zielloniutka 05.06.06, 23:54 czy komus się podobała? bo mnie bardzo!! jest ciepła, mądra i bardzo ciekawa ksiązka. oczywiscie, odbiega od konwencji 'jeżycjadowej', ale i tak jest super. a w waszych postach czytam, że beznadziejna...:( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
the_dzidka Re: "Kalamburka" 06.06.06, 08:17 Nie wszyc=scy uważaja, że beznadziejna. ja sie akurat z tym zupełnie nie zgadzam, dla mnie jest to bardzo dobra pozycja, a dodatkowo uatrakcyjnia ją zabieg retrospekcji. Odpowiedz Link
laura-gomez Re: "Kalamburka" 06.06.06, 08:45 za każdym razem jak ją czytam podoba mi się co raz bardziej Odpowiedz Link
biljana Re: "Kalamburka" 06.06.06, 11:38 ja uwielbiam te ksiazke. bylam nia oczarowana juz przy tzw "pierwszym czytaniu" :) Odpowiedz Link
verdana Re: "Kalamburka" 06.06.06, 13:30 Moim zdaniem byłaby to rewelacyjna książka - gdyby nie była o Borejkach... Retrospekcja powoduje, że wydarzenia opisywane we wcześniejszych tomach nabierają nowego - i chyba nie zawsze pożądanego - wymiaru. Wprowadzenie Gizeli stawia przed nami pytanie, dlaczego Mila okazała się tak rażąco niewdzięczna. Kariera dramatopisarska Mili, której nikt w domu nie zauważył zmusza do zastanowienia sie, czy w normalnej, kochającej się rodzinie można nie zauważyc, ze matka pisze całymi dniami. I czy jest normalne, ze ukrywa sie swoja karierę przed najbliższymi? Po co? I co dalej z ta karierą? Bo w dalszych tomach nie ma chyba po niej jakos śladu... W rezultacie - dla mnie przynajmniej - rodzina Borejków zaczyna sie rysować jako niemal patologiczna. A gdyby to bylo o innej rodzinie? Wtedy książka, ukazująca tak interesującą historię Polski bylaby po prostu rewelacyjna. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: "Kalamburka" 06.06.06, 14:08 > A gdyby to bylo o innej rodzinie? Wtedy książka, ukazująca tak interesującą > historię Polski bylaby po prostu rewelacyjna. A jakby tak "odrzucić" świadomość, że jest o Borejkach, i przeczytać ją jako powieść zupełnie oderwana od Jezycjady? Wtedy i ta cholerna Gizela przestanie nam mieszać... :)) Odpowiedz Link
verdana Re: "Kalamburka" 06.06.06, 15:25 No, próbowałam... Ale nie mogę - bo to o Borejkach jest. Odpowiedz Link
nchyb Re: "Kalamburka" 06.06.06, 17:19 Pierwszym razem nie zmogłam. Po 2-3 latach spreóbowałam i mnie zauroczyła. Mimo Borejkowszczyzny. Im bardziej się cofałam w przeszłość, tym bardziej podobało mi się. I tym mniej nie lubiłam Mili. Bo Ignacy dalej mnie nie podnieca... Odpowiedz Link
dakota77 Re: "Kalamburka" 06.06.06, 17:41 Miałam podobnie. Za pierwszym razem odłożyłam książkę niedokończoną. Po dośc dlugim czasie do niej wróciłam i tym razem bardzo mi się podobała. Choc zgadzam się z verdaną, że lepiej byłoby, gdyby książka nie była o Borejkach. No i MM poszła na zbyt duże ryzyko, wracając do przeszlości, bo teraz w Jeżycjadzie zrobiła sie masa dziur, typu: czemu nie odwiedzają Gizeli;-). Sama Gizela to fanatstyczna postać. No i książka przedstawia świetny i wzruszający obraz historii Polski. Odpowiedz Link
k_linka Re: "Kalamburka" 06.06.06, 22:33 Przepraszam za wtret nie bardzo na temat ale jakos nie dziwie sie, ze Ignacy Cie nie podnieca. Sama mysl o tym, ze pierdola Ignacy moze kogos podniecac jest dla mnie perwersyjna. I niesmaczna:) nchyb napisała: > Pierwszym razem nie zmogłam. Po 2-3 latach spreóbowałam i mnie zauroczyła. Mimo > > Borejkowszczyzny. Im bardziej się cofałam w przeszłość, tym bardziej podobało > mi się. I tym mniej nie lubiłam Mili. Bo Ignacy dalej mnie nie podnieca... Odpowiedz Link
nchyb Re: "Kalamburka" 07.06.06, 06:46 > Cie nie podnieca. Sama mysl o tym, ze pierdola Ignacy moze kogos podniecac jest > > dla mnie perwersyjna. I niesmaczna:) Masz rację :-) Odpowiedz Link
daga_leszkowicz Re: "Kalamburka" 07.06.06, 15:19 Kalamburka to IMHO najbardziej dojrzała książka Musierowicz. Po raz pierwszy autorka pozwoliła sobie na odbrązowienie postaci Ignacego i Mili, pokazując ich z bardziej ludzkiej strony - też się kłócili, też mieli konflikt pokoleń, też nie byli zbyt obowiązkowi...Poza tym osadzenie w powojennym (na końcu przedwojennym) Poznaniu jeszcze dodaje książce wymiar...jakby tu powiedzieć...wychodzący poza ramy "Jeżycjadowego czytadła". Nie chcę przez to powiedzieć, że jeżycjadowe czytadło to coś złego - przeciwnie. Ale taką Idę Sierpniową czy Brulion BeBe czyta się jeden wieczór, a nad Kalamburką trzeba się czasem zastanowić. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: "Kalamburka" 07.06.06, 18:55 A tak nawiasem mówiąc - zauważyliście, że nigdzie nie jest powiedziane wprost, że Mila to Kal Amburka, a sztuka na laptopie to nie korekta, ale praca autorska? :) Owszem, jest ten moment, kiedy to Zdobysław Żołędny ;) dowcipkuje na temat "Melanii Kalemby" i wymyśla "Kalamburkę". Ale tylko tyle. Odpowiedz Link