troppo_bella
17.11.08, 20:00
Florkowie.
W Sprężynie pada to tylko raz, ale w poprzednich tomach, które sobie ostatnio
odświeżałam - wiele razy. Powszechne jest więc tam mówienie Grzesiowie (na
Gabę i Grzesia mówi tak nawet Mila), Robertowie czy Bernardowie.
Może i tak się mawia w POznaniu, nie wiem, ale drażni mnie to strasznie, tak
jak w latachpo 50. w USA, gdy dajmy na to na Jane, żonę Roberta Smitha mówiło
się Mrs Robert Smith.
Nie można powiedzieć Strybowie na tych Grzesiów nieszczęsnych? Takie to
patriarchalne
--