wedrowiec2 24.02.05, 22:05 Cynamon, kardamon, wanilia. Jaką egzotyczną przyprawę mozna dodawać do naszych napojów? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wedrowiec2 Herbaciarnia. 24.02.05, 22:09 Jestem konserwatystką! Jednak HERBACIARNIA. Albo nitonisio usunie poprzedni wpis, albo przemęczmy się przez nastepnych 98 wpisów Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata i inne artykuły kolonialne. 24.02.05, 22:11 ) - Twój post odebrałam jako zapytanie o dodatki, nie jak nowy wątek herbaciany Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata i inne artykuły kolonialne. 24.02.05, 22:13 Może niech tak zostanie, a Ty otwórz kolejną stronę z Ksiegi herbaty? Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata i inne artykuły kolonialne. 24.02.05, 22:34 dobre! czy wiecie jak kwitnie ... bananowiec? Standardowy owoc srodkowo-amerykanskich Kolonii - banany znaja chyba wszyscy. Ale, kto widzial "kwiat" (na koncu bananowej "kisci") ?. Odpowiedz Link
popaye Re: Herbata i inne artykuły kolonialne. 24.02.05, 22:49 chyba musze zalozyc "album" - kurioza przyrodnicze )) Widzialem rozkwitajacego bananowca - coprawda nie w Srodkowej Ameryce ale na...Teneryfie Wsadze do albumu . Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata i inne artykuły kolonialne. 24.02.05, 22:54 Wklej, ale i ja coś tu mam natureproducts.net/Forest_Products/Bananas/Musa_rubra.html Odpowiedz Link
maryna04 Re: Herbata i inne artykuły kolonialne. 24.02.05, 23:37 Widzialam plantacje bananow na Hawajach i jako "przydomowe drzewa owocowe" Chociaz to nie drzewo. Najbardziej zaciekawilo mnie, ze jak juz urosnie w ciagu roku, wyowocuje sie w ogromniastych kisciach to scina sie wszystko z wyjatkiem jednej lodygi - corki a potem wnuczki. A potem od nowa zaklada sie plantacje z bulwy lub klacza. Zbior na plantacji trwa okragly rok. Zapamietalam ta plantacje, bo w oczekiwaniu na autobus juz przy drodze bezmyslnie uszczknelam zdzblo zeschnietej trawy. Co ja uslyszalam od kierowcy autobusu - pilota! Cud, ze nie wyladowalam na posterunku, lub z olbrzymia grzywna do zaplacenia w kieszeni. Juz nigdy i nigdzie nie wyrywam zeschnietych zdziebelek trawy. Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata i inne artykuły kolonialne. 24.02.05, 23:26 Widziałam już i w Albumie - niesamowite, dzięki )) polecam i tutaj, ale nie wiem, czy złapie taki długi sznurek images.google.pl/images?hl=pl&lr=&client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Apl-PL%3Aofficial&q=banana+flowers&btnG=Szukaj No i po to jest net - zawsze człowiek czegoś się dowie o świecie od przyjaciół) Nigdy bym nie pomyślała, że takie są ciekawe te kwiatki..... W dodatku - jadalne. Tu - sałatka www.ganeshvilla.com/bananas/banana_flower_salad.htm Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata i inne artykuły kolonialne -imbir. 01.03.05, 21:31 Zima w pełni, łatwo o przeziębienia. Na rozgrzanie wychłodzonych ciał 40+latków proponuję napój imbirowy. 3 łyżki drobno startego korzenia imbiru - 4 łyżki cukru lub miodu lipowego - 1 cytryna - 1 mała pomarańcza - 3 łyżki posiekanych liści świeżej mięty (niekoniecznie) Sposób przyrządzania: Wlej do rondelka 3 szklanki wody,wsyp imbir oraz - jeśli lubisz - 2 łyżki mięty i gotuj wszystko 10 minut bez przykrycia na dużym ogniu. Zdejmij z ognia, dodaj cukier lub miód i mieszaj, aż się rozpuści. Przecedź herbatkę przez drobne sitko lub gazę. Z połowy cytryny i całej pomarańczy wyciśnij sok i dolej go do herbatki, dorzuć też szczyptę pieprzu. Do każdej szklanki herbatki dodaj plasterek cytryny i ewentualnie 1/2 łyżeczki mięty. Przepis podałam zgodnie z wersją kuchni Gazetowej. Dla leniwców (nie zoologicznych) wersja uproszczona: do naparzonej herbaty wkroić plastrek obranego korzenia imbiru Smaczne, aromatyczne i rozgrzewa! Odpowiedz Link
kanoka Re: Herbata i inne artykuły kolonialne -żeń -szeń 05.03.05, 13:57 Z ubiegłorocznej podróży do Korei, syn przwiózł pitą tam namiętnie "herbatę" typu instant.Pakowany jest w totebeczki ze 'złotej' folii metalowej opisanej czerwonymi i czarnymi chińskimi robaczkami . Nazywa się "Korean ginseng tea" i jak dla mnie ma bardzo ciekawy smak. Można pić bez niczego, lub z miodem czy cukrem.Czsami wypijam taką "herbatkę", ale z rzadka, żeby na dłużej starczyło.Właśnie ją popijam. Też rozgrzewa Odpowiedz Link