mantra1 07.05.05, 00:31 ...pozawalam sobie otworzyc nocna pora. I tym optymistycznym akcentem zegnam sie do sobotniego, (niezbyt wczesnego) poranka Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 10:03 O, qrczę! Znowu nie dla mnie Rogalików chrupiących ani gumowatych nie jadam, nie mniej - dzieńdobrybardzo)) Sobotnio, deszczowo...Wczoraj do późna oglądałam "Oczy szeroko zamknięte" i dzisiaj trudno było wstać.....W dodatku dzisiaj Onet nawalił, a przyzwyczajenie drugą naturą. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 10:14 Ja na rogaliki chetnię się zaproszę , przyniosłam kafkę i dżem pomarańczowy. Co lubisz Kanoko? Może da się wirtualnie załtwić? Kran Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 10:26 Witaj, Kranie Wirtualnie można wszystko załatwić - gorzej w realu. Kawka (fusiasta), może być....chociaż też w zasadzie, jest niezgodna z dietą, którą stosuję, ale nie należy być zbytnio correct Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 10:34 A może zacząć dzien herbatą biała , zieloną lun czerwoną ? Miły miałaś dziendoberk dzisiaj? Kran Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 10:39 Dobry pomysł z tą herbatą ) Dzieńdoberek mły - czego i Tobie życzę ) I dzień zaczyna się robić pogodny. Same +++++++ Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 10:55 Dziękuje za życzenia , bo bardzo potrzebuję. Fatalnie mi się dzień zaczął. Jakoś sie pozbierałam. Dzień pogodny, słonce świeci i juz troche lepiej patrze na swiat. Kran. Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 11:30 Dzien dobry pozno-porannie. Kanoko, jestem otwarta na propozycje tytulow kolejnych "Dziendoberkow". Moga byc nawet fusiaste, specjalnie dla Ciebie Pare dni temu wlasnie po raz pierwszy od kilkunastu lat wypilam taka kawe u kuzynostwa w Lodzi. Meska polowa kuzynostwa chciala sie wykazac porannie i gdy ja dokonywalam ablucji, a malzonka jeszcze dosypiala przygotowal takie prawdziwe ruskie stakany w srebrnych koszyczkach pelne tej gestej zawiesiny, popularnie zwanej "kawa po polsku" (Turcy uz chyba zlozyli oficjalny protest do MSZ, by nie nazywac jej kawa po turecku ). Wypilam, bo grzeczna dziewczynka jestem. Ale mam nadzieje, ze niepredko znowu bede musiala ) Chrupicych rogalikow tez zreszta nie bylo, bo oboje od lat sa na tzw. diecie optymalnej Kwasniewskiego. Wlos sie jezy na widok tego, co oni jedza. Ale jakos, qrde trzymaja wage i zdrowi sa, mimo tak przerazajacych ilosci tluszczu. Czym sie martwisz, Janie K. i jak mozna Cie pocieszyc? Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 11:42 Martwię się życiem i nie mozna mnie pocieszyć... A tak serio to wiekszość rzeczy mi się układa ale za dużo czasami spada mi za na głowę. Nawet mam ochote się wyżalic ale po pierwsze nie chcę zasmiecac miłego chrupiącego wątku a po drugie to dość osobiste a do tego nudne)))Kran. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 12:02 Kranie, życie jest po to, żeby się nim cieszyć, a nie martwić ) Pośpiewaj ze mną: "Po co martwić się na zapas, po co martwić się wogóle, kiedy słonce patrzy na nas - wyjątkowo czule!" I wesolutko la, la, la, czy jak to tam było w piosence) I druga: "Jeśliś jest smutny czymś wielce zmartwiony coś Ci potrzeba lub czegoś Ci brak lepiej rozjaśnij twarz Swoją uśmiechem siądź razem z nami i zaśpiewaj tak: Rulla, tirulla tirulla, tirulla rulla tirulla tirullla la, la rulla, tirulla tirulla, tirulla rulla tirulla tirullla hej! Życie jest krótkie jak dziecka koszulka wiecej już nadto nie trzeba nic rzec)) świat opromienia wesoła piosenka ona potrafi Cię przed smutkiem strzec) Rulla, tirulla tirulla, tirulla rulla tirulla tirullla la, la rulla, tirulla tirulla, tirulla rulla tirulla tirullla hej! Wesoło śpiewając Tobie i sobie, odalam się do garów..... Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 11:49 Witaj, Mantro ) Nie przejmuj się moją skromną osobą. Gusta kulinarne mam osobliwe. Wy te tam cappucino z pianką, a ja fusiastą kawę i...już. Niekoniecznie w ruskim stakanie)Względem diety Kwaśniewskiego, to stanowczo nie popieram takiej ilości tłuszczu - żadna wątroba i trzustka na dalszą metę tego nie zdzierży, ale dieta paleolityczna - to jest to) Przyłączam się do wspierania Krana. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 11:55 Janie.kranie, pocieszam wirtualnie. Kawy nie pijam w każdej postaci. Rogalików chrupiących nie jem, bo skoroświt nie mam energii na ich kupowanie Mimo to cieszę się z mnożącego się wątku dzieńdoberkowego. Pogoda iście jesienna. Za oknem deszcz, ziąb i wiatr, w domu kaloryfery grzeją. Dobrze, że minął czas kończenia sezonu grzewczego z dniem 15 kwietnia. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 12:04 Minąl ten czasodgórny? I co teraz sama decydujesz kiedy kaloryferki grzeja ? No no... A w DE to mozna bylo kupić rogaliczki i bułeczki z puszki. W środku było ciasto zwiniete w kłębuszek. Puszkę się otwierało ,formowało zgrabne pieczywko i do piekarniczka. Czy kogos cos uderzyło w moim pościku ? Kranik. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 12:05 Brakło puszeczki) O terminach grzania decyduje elektrociepłownia analizując wskazania termometerków Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 12:28 Oj Kanoka o klawiaturze to juz zapomniałam choć mam ją dopiero trzeci dzień -))) Pierwsze chwile były okropne, bo wszystko inaczej niż na norweskiej a do tego mam niemiecki laptop wiec zeby uzyskać : musze naciskać ö ... Chodziło jednakowoż o zdrobnienia. Mnie to bardzo razi we wspołczesnej polszczyźnie , podobnie jak pluralis majestatatis. Jak pani z radio powiedziała do mnie : To októrej sobie taksóweczke życzymy? myslałam że mam rozdwojenie jaźni i zdziecinniałam:-pppp Na forum O języku znalazłam śmieszny watek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10102&w=8717973 Kran. Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 12:49 To zdrabnianie kiedys bylo domena kelnerow ("pan szanowny zyczy sobie setuchne pod sledzika, czy pod jajeczko z majonezikiem?"), ale teraz sie rozpowszechnilo rowniez w innych grupach zawodowych. Sama sie czesto lapie, ze zdrabniam i to calkiem prywatnie A co to jest dieta paleo, Kanoko? Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 14:01 Ogólnie biorąc, jest to dieta paleolitycznego myśliwego-zbieracza. Od czasów paleolitycznych , nasze geny warunkujace między innymi strawność, przyswajalność i nieszkodliwość tego co jemy, pozostały praktycznie niezmienione,a nasza dieta uległa radykalnym zmianom - zboża, ziemniaki, produkty mleczne, konserwanty, różne E..... www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=903 Zgodnie z ta dietą, jadalne jest tylko to, co jest jadalne również "na surowo", chociaż gotować, piec, smażyć - oczywiście można ) Jadalne - warzywa, owoce, orzechy,każde mięso (chude, bo dzikie zwierzę było chude), ryby, jaja, małże, skorupiaki, miód. Niejadalne - to co trzeba wyhodować (nabiał, zboża, motylkowe, ziemniaki)i co w stanie surowym jest trujące (zboża, ziemniaki, motylkowe) Więcej tutaj: www.paleodiet.com/ Ku swojemu zdziwieniu, w ostatnim numerze Medycyny po Dyplomie, przeczytałam obszerny artykuł na ten temat, zachwalajacy dietę paleolityczną, jako jedyną dietę, do której jesteśmy genetycznie przystosowani. Ogólnie biorąc - dużo białka zwierzęcego, mało węglowodanów,dużo włóknika, witamin, (owoce, warzywa -przeciwieństwo diety Kwaśniewskiego i Atkinsa), dużo nienasyconych kwasów tłuszczowych, umiarkowana ilość kwasów tłuszczowych nasyconych( przeciwieństwo diety Kwaśniewskiego i Atkinsa), mało soli i cukru rafinowanego i różnych E i konserwantów.... Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 10:40 Dzieńdoberek niedzielny. Mokra wiosna.Zielono. Wszystko kwitnie.Chłodno. Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 10:52 Zimno, mokro i ciemnawo. Na szczescie Pan Stasio (administrator) byl uprzejmy wlaczyc grzanie. Patrze przez okno na rozkwitajacy bez i dziendoberkuje znad espresso. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 10:54 Odpowiadam znad kawy fusiastej Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 12:09 Po kawie, między kuchnią a komputerem ,witam w bardzo dżdzysty i zimny dzionek. Przeczytałam 3.numer Ozonu, gorąco polecam, doskonale się czyta. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 12:12 Całkiem spokojnie wypiłam trzecią herbatę. Wklepuje do komputera ostatnio otrzymane ze świata kopie artykułów. Zebrało sie tego ponad 70 sztuk. Podobno, by być na bieżąco ze światową literaturą zawodową trzeba dziennie czytać 17 prac, a w czasie weekendów nadrabiając zaległości czytać ich po 30 dziennie. Czyba będę zacofana( Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 12:36 Zacofaną też będziemy kochali, trudno) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 13:18 Będziemy ))) W Oslo leje, co nie ma znaczenia dla mnie osobiście bo wstałam tylko na moment żeby zaraz się położyć... Pracowałam w nocy i dziś również. Milej niedzieli życze. Kran. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 17:46 Witam słonecznie(jak bum cyk cyk)- popołudniowo Donoszę, ze zdjęć nie budiet Jako, ze było tego ponad 500 w moim aparacie moje panisko stwierdziło, ze mam jak zwykle u siebie bałagan Wyczyściło sądząc, że je przegrałam na komp Ja byłam pewna, że on to zrobił i jak spytał, czy posprzątać oczywiście przytaknęłam A było tego, że ho, ho Był mecz, otwarcie barku przy promie, grała super kapela, typowo wiejska (akordeon i bębenek, na którym wystukuje się rytm śrubokrętem I wogóle same achy A teraz pozostał mi samotny Henio i kilka byle jakich ujęc robionych staruszka aparatem Wkleje to co pozostało, ale później Teraz czekam na gości KOło pólnocka pewnie skończy się wizyta to powróce Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 18:05 Co film fotograficzny, to film. W najgorszym przeypadku, razie prześwietlnenia tracimy tylko jedną rolkę. Współczuję Ewelino Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 18:31 Tuman wedrowiec(( To przez burzę i gradobicie, co nad moją chatynką betonową przeszło, nicki pomyliłam. W chudą pierś się biję gaję i ewelinę przepraszając! Odpowiedz Link
nokata Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 18:27 a wiesz Gaju, jakbym skas to znal.... jest zdjecie i naraz go nie ma, albo jest okrojone, w imie wyzszych wartosci estetycznych, czy tez ideologicznych... ale skad to znam, nie moge sobie przypomniec.... Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 18:36 Mieszamy tu trzy calkiem rozne sprawy: brak okreslenia obszarow kompetencyjnych miedzy malzonkami(kto wrzuca zdjecia do kompa), wysublimowane poczucie estetyki (wywalam to, co mi sie nie podoba, lub, czego nie chce ogladac, badz nikomu pokazywac, albo wykorzystuje umiejetnosci obslugi programow foto) oraz wypadek przy pracy (przeswietlenie fimu, badz skasowanie zdjec nieumyslne). Odpowiedz Link
nokata Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 18:49 Bo to co ja lubie to i inni lubia, a co dla mnie jest brzydkie, to i dla innych szpetne. To nazywa sie "uszanowanie czyichs gustow". Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 19:18 Art.23 Kodeksu cywilnego oraz Ustawa Prawo Autorskie i prawa pokrewne, art.81, ze nie wspomne o Ustawie Prawo Prasowe art.13 ust.2 ) -- Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 23:18 Mantra, Nokata !!! O czy wy pindolicie??? jakie nie chcę? jakie nie podoba? Wszystkie były super, bo mnie na nich nie było) Wszak ja klikałam Fakt, arcydzieła to nie były ino sytuacyjne, ale to były moje pierwsze!!! Chciałam się pochwalic jakam zdolna a tu kicha i podejrzenia Ide do kąta)) Odpowiedz Link
nokata Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 09.05.05, 08:15 Nie idz do kata... tam jest strasznie nudno. Uruchamiam wyobraznie (bujna) i ogladam Twoj casting. Tylko dlaczemu nikt inny nie fotografowal? Bunt na pokladzie? Odpowiedz Link
nokata Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 09.05.05, 08:22 a wogole to po prezentacji szerokosci ziewania witam w deszczowy poranek Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 09.05.05, 09:36 Czesc Nokato (brodata) Ziewam,- podobnie jak Ty i zastanawiam sie dlaczego, akurat dzisiaj.... nie chcialo mnie sie pojsc do pracy! ) To nie jest czeste (u mnie) ale kilka razy w roku mam takie "zachcianki",- niespodziewanie padlo na dzisiejszy poranek ). Troche przerazajace (juz prawie 10°°) a ja MUSZE sie wreszcie .. ogolic. W odroznieniu od Ciebie (Szczesliwcu!) nie mam .. brody Dzisiaj - akurat tego najbardziej zaluje . Pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 09.05.05, 10:00 Dzień dobry Ziewająco witam ziewających Panów. Całą noc padało, rano tez, ale stopniowo się przejaśnia. W GW o netoholikach kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,2690666.html Czyżby coś na nasz temat? Bez czego nie potrafimy się obejść? No, nie jest(chyba) z nami aż tak źle. Temat główny, to moskiewskie obchody 60 rocznicy zakończenia II wojny światowej serwisy.gazeta.pl/swiat/0,65265.html A ta tabelka - gwoli przypomnienia - jesteśmy na trzecim zaszczytnym miejscu ( bi.gazeta.pl/im/1/2682/m2682561.gif Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 09.05.05, 12:36 Ja jednak mam szczęście Jak juz uda mi się otworzyc te moje zezowate oczęta to świeci pieknie słoneczko i nawet nie moge poświczć swoich zwisających woreczków w czasie ziewania Nokatko, nikt inny nie miał prawa fotografowac z mojego aparatu, bo po pierwsze to prezent od bardzo bliskiej mi osoby i to wcale nie jest mój grubuś a po drugie po raz pierwszy wyszłam z nim w plener i sama chciałam nabierać wprawy Na pokładzie jedynym buntownikiem moge być ja Inni maja dwa prawa Słuchać i oddychać Mantro, ja odwrotnie do Ciebie mam alergię na porzadkowanie czegokolwiek, nawet fotek Dlatego ta robotę przekazuję w inne ręce Stąd takie niespodzianki A tak a propos gdzies czytalam, ze jest program odzyskujący skasowane pliki, tak jak z komputera. Może ktos wie coś na ten temat?? Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki .... do Gaja1 :) 09.05.05, 15:02 Mila Gaju,- przeczytalem (jeszcze raz) Twoje wpisy nt.: utraty danych na karcie "flash". Sprawa sie komplikuje gdy przyjmiemy najgorsza interpretacje Twojego wpisu: "...Jako, ze było tego ponad 500 w moim aparacie moje panisko stwierdziło, ze mam jak zwykle u siebie bałagan Wyczyściło sądząc, że je przegrałam na komp Ja byłam pewna, że on to zrobił i jak spytał, czy posprzątać oczywiście przytaknęłam ". Jezeli Twoje okreslenie "posprzatal" = sformatowal karte - jest raczej (dla przecietnego amatora), bez pomocy osobnika b.zaawansowanego w przedmiocie odzyskiwania danych z roznych nosnikow - dosc trudne - aczkolwiek NIE niemozliwe! ). Zakladajac iz karta nie zostala sformatowana - istnieje kilkanascie programow - od freeware po proste, na poziom czystego laika do tego skuteczne i dobre ale za... "kase" Wszystkie maja ta zalete, ze jak sie nauczysz nimi poslugiwac - na przyszly raz nie bedzie paniki w przypadku utraty danych. Generalna ZASADA!: Zawsze i 100 x NAJPIERW upewnic sie, ze jakiekolwiek dane zawarte na kartach typu "flash" sa zabezpieczone (przegrane!) na iny nosnik i wtedy "formatowac". Zasada II Nie uzywac (albo tylko w wyjatkowych przypadkach) programow w fotoaparatach, Pocket PC (Handhelds) do kasowania (czy formatowania) a zawsze programow "pelnego" windows - na stacjonarnym PC lub notebook -u !. Podobnie z ODZYSKIWANIEM nieuwaznie skasowanych danych! (zakladam, ze nie uzywasz kompa typu MAC tylko PC i windows jako systemu operacyjnego!). Programy do odzyskiwania danych: GetDataBack - prosty w obsludze, skuteczny i nawszyskie formaty kart "flash" ale kosztuje ca. 60 $ (US) www.runtime.org/ Recovery PRO dobry, ca.: 40 $ (US) www.compuapps.com/Products/RecoveryPRO/recoverypro.htm Sprobuj (koniecznie!) - freeware! - PC IOnspector Smart Recovery www.pcinspector.de/ trudniejszy dla "poczatkujacych i malo zaawansowanych" bo z interfejsem w DOS ale skuteczny i rowniez ZA DARMO (freeware): PhotoRec www.cqsecurity.org/ Powodzenia w przedsiewzieciu i sukcesow! pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
onkwe do Gaja1 09.05.05, 17:08 polecam: $27 USD ( instrukcje w wielu jezykach ) www.recover-my-photos.com/ Co wazne. Mozna sciagnac najpierw wersje probna, za darmo, ktora przetestuje i sprawdzi czy zdjecia sa do odzyskania. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki .... do Gaja1 :) 10.05.05, 14:15 Witam jak zwykle slonecznie Popaye, formatu nie było tylko normalne usunięcie. Ani ja ani moje szczęscie nie mamy smykałki do tak skomplikowanych jak formatowanie czynności. Ale jak zaistnieje potrzeba szybko się uczę zajrzałam na > - PC IOnspector Smart Recovery. On mi odpowiada, bo po polsku mogłam poczytac i nie musze pamiętac nazwy albumu, ze zdjeciami, o której oczywiscie nie mam pojęcia. Wiem tylko że JPG. Jak tylko znajde wolną chwilę, od razu zabiorę się za kombinacje Mam nadzieję, ze w razie czego nie będziesz szczędził swojej wiedzy i pomozesz osiągnąc sukces Narazie jednak musze przygotowac pokój do remontu i popakowac wszystkie pierdółki Znowu tydzień wyrwany z życiorysu Czy ja muszę nalezec do tej części nieboraków, których nie stac na wszystko za jednym razem? Czasami mam serdecznie dość Dzisiaj chyba jest ten dzień Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 09.05.05, 10:47 Gaju, slonko Ty moje, Nokata pije tu wyraznie do moich zwyczajow wywalania fotek, z ktorych jestem niezadowolona. Zwykle sa to fotki robione przeze mnie, albo takie, na ktorych figuruje i dlatego wlasnie rzucilam w niego ustawami o ochronie wizerunku ). Wychodze z zalozenia, ze aparat cyfrowy daje nam wlasnie ten komfort selekcjonowania zdjec dobrych i zlych i zamiast zawalac dysk ujeciami fragmentu ucha, czy brzucha nawet najmilszej sercu osoby, czy tez jej potretami, na ktorych wyglada jak pasztet z Constaru, badz fotkami ptaszka, ktory wlasnie odlecial (a kazde takie zdjecie to ponad 1 MB) lepiej pstryknac nowe i bardziej satysfakcjonujace dla WSZYSTKICH zainteresowanych stron. A poza tym - dziendobry wyspanym i mniej ! Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 08:55 Poniedziałkowy dzieńdoberek o słonecznym poranku. Piję kawę i czytam net. Temat główny - komentarze do przemówienia Putina info.onet.pl/1094626,11,item.html i pretensja, że NAS nie zauważono, a widziano tylko tych, którzy się liczą i którzy są silni - USA, Niemcy, Francja, Anglia, Japonia, Włochy....Podział pomiędzy uczestnikami obchodów przebiegał nie jak w czasach koalicji antyhitlerowskiej, ale jak w klubie biznesowym. Niestety, zawsze się okazuje po latach, że to ci silni i bogaci są najważniejsi i to oni wygrywają wszystkie wojny - nawet te przegrane - nie ci bohaterscy i ofiarni. A ponadto, ktoś (kto?), niedawno powiedział, że Polska i Rosja patrzą na siebie przez lunetę - z przeciwnych stron.My ich powiększamy, oni nas zmniejszają. Coś w tym jest.Ale dosyć już tej polityki. Dzisiaj mam miłe spotkanie z dawnymi koleżankami z pracy. Pogadamy o starych Polakach.Muszę się jeszcze wyszykować, żeby usłyszeć - "o, nic się nie zmieniłaś od ostatniego spotkania" Dopóki nie mówią mi, że wyglądam coraz młodziej, to jeszcze wierzę w te komplementy ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 11:49 W kalendarzu na stronie 40+ wyczytalam,ze wczoraj byly urodziny Alfredki! Chociaz spoznione, ale najserdeczniejsze Zyczenia - aby czas, jak dotychczas zreszta, stanal dla ciebie w miejscu i wieczna mlodosc ducha dominowala wszelkie pozorne oznaki przemijania Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 13:00 Mila Alfredko,- zapewnie masz w nosie moje zyczenia z tej... okazji . Z zasady nie przylaczam sie do tego rodzaju uroczystosci - nie dlatego bym komukolwiek a szczegolnie Tobie nie zyczyl dobrze. Troche dziwne wydaje nmnie sie skladanie zyczen z okazji rocznicy URODZIN u Pan po 30-tym roku zycia, nawet jezeli jak w Twoim przypadku, okazja od tej "rocznicy" nie jest od tej daty daleka. Powszechnego na Zachodzie zwyczaju obchodzenia takich Swiat, mimo uplywu lat nie bardzo moge zrozumiec i rowniez unikam jak tylko moge - z wyjatkiem najblizszej Rodziny i... zaprzyjaznionych Panow ktorym (z zasady) fakt coraz bardziej postepujacej "dojrzalosci" (metrykalnej) jest OBOJETNY - wazne, ze jest okazja do ... popijawy i towarzyskich harcow ) Czy w Polsce juz nie obchodzi sie tradycyjnych Imienin? Sodoma & Gomora i... upadek katolickiej tradycji w panstwie jej (religijnego) przedmurza ) Pozdrawiam i... najlepsze zyczenia,- pE Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 13:55 Masz racje, Alredko, chetnie wypije z Toba na pohybel Zusowi nawet bez zadnej okazji Imieniny, a jakze - obchodzi sie nadal i sto razy wole je od urodzin. Bo raz - ze pora roku milsza i kwitna moje ulubione groszki pachnace, a dwa - bo ilez razy mozna obchodzic te dwudzieste piate? ) Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 13:56 Przepraszam, zjadlam "F" w Twoim imieniu. Chyba pora pomyslec o obiedzie Odpowiedz Link
alfredka1 R e Do Popay,a 10.05.05, 14:39 Hej, żadnych życzeń nie mam w nosie, nawet go zadzieram "patrzcie ach patrzcie, jak to mnie lubią" bo któż nie lubi gdy go lubią a z tradycją przedmurza to jakoś u mnie gorzej ale niezupełnie. uwaga: sama myśl o winie, które sobie będę co miesiąc kupowała, powoduje pisanie niezbyt składne. A może to z głodu więc biegnę do kuchni. Ręce precz od barku!! Odpowiedz Link
nokata Re: R e Do Popay,a 10.05.05, 16:46 alfredka1 napisała: > a z tradycją przedmurza to jakoś u mnie gorzej ale niezupełnie. Alfredko przezacna! W takim razie to swa piersia zapadla jak dol na wapno bede do ostatniego wiaderka krwi swej jednobarwnej serdecznej (nawet tylko za flaszke balaganu) bronil Cie poki mi "Czar PeGeeRu" (jaki mniemam w charakterze wstazki dla Blednego Rycerza od Ciebie, jako od Damy Mego Serca dostane a'priori... o aposteriori nie wspomne) nie zaszkli luboscia mego bazyliszkowatego spojrzenia No, a jezeli jeszcze z barku cos SAMA wyciagniesz ku pokrzepieniu dusz, serc i zoladkow, oczywiscie dla zdrowotnosci jedynie, to nawet wszystkimi piecioma zebami bede dusil i w tetnice wrazych chciwcow wgryzal sie wprawdzie ze wstretem, ale rzetelnie, dlugo i nieustepliwie a takoz patrzac na Ciebie z uwielbieniem. O! Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 17:58 Przemiła Alfredko! Przyjmij i ode mnie spóźnione, ale bardzo serdeczne życzenia urodzinowe. Zdrowia, szczęścia, ogromnego worka pieniędzy, cudownych wycieczek po szczytach gór i po dolinach, spełnienia marzeń, i wszystkiego, co tylko zapragniesz. kartki.onet.pl/176,kartki.html Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 12:41 Kanoko,- i... DOBRZE, ze nas (polskich przedstawicieli) NIE zauwazono!. Moze wreszcie POJMIEMY gdzie REALNIE jest pozycja Polski i... (obecnie) miejsce w szeregu. Moze wreszcie politykierzy z Koziej Wolki (w wymiarze Swiata) zajma sie budowa FUNDAMENTU ekonomicznego Polski i przestana wykonywac pajacowskie miny i wykorzystywac kazda, najmniejsza okazje do rabnietych ale glosnych deklaracji "Nicea albo... smierc". Skuteczna polityke dyplomatyczna robi sie dyskretnie, spokojnie, przemyslanie i cicho!. Waga "argumentow" zalezy dzisiaj wylacznie od ekonomicznej kondycji "argumentujacego". Historyczne "racje" i pretensje mozna sobie w... buty wsadzic - co kolejny raz dano nam (Polakom) do zrozumienia. Widocznie jak kto nie ma rozumu by sam oczywiste prawdy polityczne pojal - trzeba jemu to zademonstrowac jak Putin - Kwasniewskiemu. Na Niemcow czy Amerykanow sie Putin nie obrazil!. Choc to niemiecka napasc hitlerowskiego rezimu kosztowala Rosje miliony ofiar a z USA prowadzila Rosja przez 50 lat tzw. zimna wojne zmuszajaca Jego rodakow do poswiecen cywilizacyjnych i bytowych przez prawie caly okres powojenny. Bez wspolpracy gospodarczej i handlu z Niemcami czy amerykanskiego knof-hof Rosja nie ma szans na wyjscie z powszechnego dna i ekonomicznej mizery a z polskiej "pomocy" w rozwiazywaniu politycznych problemow wlasnego Imperium - moze sie swobodnie OBEJSC. Na innym watku mialas Kanoko mnie za zle iz smiac mnie sie chce z faktu iz kandydaci do najwyzszych stanowisk politycznych w Polsce - pogrywaja (po raz kolejny!) z nami-elektoratem w "wariata" .... sprzedajac nam kit populistycznego bicia piany miast realnych i powaznych programow wyborczych z naciskiem na ekonomiczno-spoleczne aspekty i w powiazaniu ze zobowiazaniem do prawa Ich rozliczania na biezaco z jego realizacji!. Za rok, dwa czy ...dziesiec - kolko sie zamknie. Kolejny Rzad czy Prezydent - w kilka miesiecy po wyborach bedzie naciskiem spolecznej opinii "zmuszany" do ustapienia czy rozpisywania nowych wyborow bo... nie zrealizuje NIC realnego poza ulatwieniem kilku nastepnym zlodziejom i kretaczom zrobienia KASY (prywatnej, partyjnej czy lobbystycznej). Populistyczne i smieszne (powaga i znaczeniem) hasla beda szybowaly jak odrzutowce a bez nadzieji na lepsza przyszlosc polscy bezrobotni beda przeganiani (jak do tej pory) z budow Berlina, Paryza czy Brukseli i beda sie mogli zajac... "rozliczaniem" duchow Okraglego Stolu, zawieszaniem krzyzy w europejskich Urzedach lub... deklarowac "smierc" za... Nicee ) W efekcie, przy nastepnej okazji Putin bedzie sie obcalowywal ze Schröder-em czy poklepywal po plecach z Bush-em (lub ich nastepcami) a nasz p.Prezydent (wtedy pewnie Lepper, Gietrych czy Kaczynski) dostanie dostawiona (za trybuna) skrzynke po coca-cola - by (lepiej) widzial ...defilade ) Po takim wyroznieniu bedzie mogl dalej robic Putinowi (i innym) "na zlosc" zajmujac sie przyjeciem Uzbekistanu do UE zamiast PILNOWAC zywotnych interesow wlasnych wyborcow! Powagi Kanoko - chociaz Ty i tobie podobni (odrobine normalna czesc spoleczenstwa) powinni te oczywistosci wiedziec. pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 12:49 Alfredko! Obsciskiwam Cie serdecznie i przesylam najlepsze wyrazy, usmiechy oraz wdzieczne dygi ) Ojejkujejkujejku! Popayu! Ale walnales z grubej rury ) A najgorsze jest to, ze niestety jestem "zmuszona" zgodzic sie z Twoim wywodem w calej jego rozciaglosci ) W krotkich, zolnierskich slowach (no, moze niezupelnie ) zawarles to, o czym nie chcialo mi sie pisac. Dzieki! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 12:56 Za obściskiwania dziękuję, to już miesiąc mnie tak hołubicie, bógzapłaćdobrekobiety)) zus obdarował mnie z tej okazji podwyżką, brrr, teraz zastanawiam się, czy odkładać na ...... starość, czy kupować sobie co miesiąc dobry kosmetyk. Chyba kupię sobie dobre wino i co miesiąc będę kupowała. 0, taka jestem! Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 14:36 Alfredko, zarówno Ty jak i Wodnik zasługujecie na obściskiwanie przez wszystkie dni roku Co tez czynię... z życzonkami szczęścia, radości, uśmiechu, wytrwałości, siły, samych przyjemnych i spokojnych dni))))))))) Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 18:23 Popaye,wcale mnie nie dziwi, że nas, Polaków nie zauważono - przytaczam tylko komentarze z prasy polskiej na ten temat. Takie czy inne stanowisko Putina niestety, nie wpłynie na postępowanie "polskich politykierów z Koziej Wólki", tak jak nie wpływa na nich nic innego. Mamy w Kraju kolejne formacje polityczne spod znaku TKM i ja podobnie tak jak i Ty, opinię o polskiej hmmmm "klasie politycznej", mam zdecydowanie negatywną.No i co z tego? Zaimportuję lepszych, mądrzejszych, uczciwszych polityków? Nie. Mogę tylko nie brać udziału w wyborach, bo nikt mi sie w 100% nie podoba.Tylko uważam, że nie branie udziału w wyborach, jest równoznaczne z oddaniem głosu na Leppera, Kaczyńskiego, lub Giertycha. A tego nie chcę. Dlatego, jak to już pisałam " Nie schowam głowy pod kołdrę, nie obrażę się na Kraj, tylko jak zwykle - będę wybierać "mniejsze zło" Ale, oczywiście, to jest tylko moja opinia i moja prawda - jak w sygnaturce Pozdrawiam knk Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 14:38 Swoją drogą gdzie jest nasze kalendarium??? Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 11.05.05, 08:27 Środa. Chłodno,ale słonecznie. Dzień dobry Wczoraj przed południem miałam przemiłe spotkanie z dawnymi koleżankami z pracy. Też emerytki - jak ja. Wiek zróżnicowany. Najstarsza 70++, a najmłodsza - to ja .Aktywne rodzinnie i społecznie, ciekawe życia, pogodne. Spotykamy się co jakiś czas. Lubiłyśmy się wzajemie, pracując zawodowo i lubimy się nadal. Przez całe życie poznajemy ludzi, nawiązujemy przyjaźnie i one trwają, pomimo upływu lat. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 11.05.05, 09:46 Ja dzisiaj mam wypas))))) Nie pamiętam kiedy miałam taki luz... Pracuję dziś tylko cztery godziny wieczorem. Dzieci nie ma, muzyczka gra śliczna a ja sobie piszę i czytam. Wreszcie odpowiem na kilka wątków na różnych forach które rzuciłam ale nie miałam czasu się ustosunkować. Jakieś listy moze napiszę... Wprawdzie mam wyrzuty ( niewielkie ) sumienia , bo w domu mase do roboty. Ale pracowałam ostatnio 15 dni z dniem przerwy w srodku , a w ostatnim tygodniu ca. 50 godzin. Piję wiec leniwie kafke. K. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Wypas do kwadratu:-))))) 11.05.05, 09:57 Tak jakoś mi sie nie za wygodnie siedziało przy biurku i pomyslałam , że fajnie byloby wyciagnąć stare kości. I tu mnie olśniło :-pppp przecież mam laptop... Musiałam powyciagać kable zeby sie przemieścić i bardzo sie bałam że nie wsadzę ich dobrze i wszystko exploduje. Ale sie udalo ! Kran Leżący. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Wypas do kwadratu:-))))) 11.05.05, 10:21 Witaj Kranie Horyzontalny Zrobiłam sobie 3,5 minuty przerwy w pracy. Piję herbatę do kwadratu i jem a może piję (konsumuję) jogurt z ziarnami. Zimno przeraźliwie, ale sąsiedztwo kliniki gwarantuje ogrzewanie budynku Czasami dobrze mieć chorych za sąsiadów w pracy. Czas minął, obowiązki wzywają! Odpowiedz Link
mammaja Re: Wypas do kwadratu:-))))) 11.05.05, 12:14 Narobilam wczoraj bigosu z tymi urodzinami Alfredki - rzeczywiscie weszlam w kwiecien zamiast maja do kalendarza, ale ze dobrych zyczen nigdy za duzo to i nikt sie nie obrazi (mam nadzieje!). Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 11.05.05, 22:39 Mam nadzieję, że skończyłam na dziś pracę. Zbierałam do kupy dane z różnych dokumentów. Kopiowałam i wklejałam, kopiowałam i wklejałam.... Nie jest to dla mnie pierwszyzna, ale dziś każde wklejone zdania migotało radośnie Za każdym razem musiałam zmieniać formatowania. Pewnie gdzieś zagnieździło się makro, albo inna zaraz. Otwieranie nowych dokumenów nie pomagało - gdzieś w pliku źródłowym ta zaraza znalazła schronienie. W sumie musiałam operację kopiuj- wklej wykonać 8 x 25 = 200 razy! Idę na zasłuzony odpoczynek. Byleby tylko te mrugające zdania z pobłyskiem nie starszyły mnie we śnie Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 08:31 Dzieńdoberek czwartkowy. Zgodnie z prognozą pogody - chłodno, pochmurno i pewnie popada. Kolejny dzień na czytanie lektur. Wczoraj nam się udało przed deszczem zaliczyć spacer po Lesie Kabackim - inwazja zieleni jest wręcz porażająca, a ptaki śpiewają jak najęte.Wiosna rządzi !! Odpowiedz Link
nokata Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 08:39 chlodno, mokro, nieprzyjemnie luzna plomba dzwoni w zebie z glodu zjem dwa strusie jaja i to w samymn srodku maja (wolna przerobka ze Studia 202) Ale jeszcze 24 godziny i jade do domu. I wszystkie jestesmy zdrowe, ino zdechla nam krowa Czego i Wam serdecznie zycze A Balcerowicz musi odejsc Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 09:21 Witaj Nokato Nakarmiony strusimi jajami,jedź szczęśliwie do domu. A krowy już tak mają, że zdychają. Zwłaszcza gdy są wściekłe. Wtedy jest przecena na wołowinę w marketach ) Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 09:34 Witajcie,- U mnie (jak na razie) piekne slonce! - choc chlodno . Kocham lenistwo!, ale miecz Demoklesa (termin oddania roboty) wisi nad moja glowa tak blisko iz prawie wyczuwam (jego ostrze) namacalnie ) Jakos los (wscieklych) zdychajacych krow mniej na wstrzasnal niz realia prozaicznej codziennosci zwiazanej z mymi obowiazkami zawodowymi i domowymi Muuuu.... pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 09:40 Witaj, Popaye Podeślij na jutro troche słońca, bo chciałabym pojechac na majową wycieczke po Polsce, a w deszczu nie lubię> u nas własnie zaczęło padać. Życzę powodzenia w zwalczaniu problemów prozaicznej codzienności domowej i zawodowej. Na ten miecz Damoklesa, pewnie jest jakis sposób historyczny, tak jak był na węzeł gordyjski ), ale jaki? Nie pamiętam ( Pozdrawiam w drodze do zajęć w realu knk Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 13:25 Dzienbardzodobry ) Swoj miecz przewiesilam na inna sciane i moge spac spokojnie (moze nie akurat o tej godzinie, ale w ogole). Skonczylam i oddalam robote zanim na mnie spadl. Niewatpliwie niebawem pojawi sie kolejny miecz, z fluorescencynjym napisem "NA WCZORAJ!" na rekojesci, bo prawie wylacznie takie nade mna co chwile zawisaja. A poza tym - leje. Prosze tych "wysoko ustosunkowanych", by wplyneli na Góre, zeby wreszcie zakrecila te krany z woda, bo chcialabym wyjsc na krotki, docelowy spacer Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 15:07 Laknacym slonca posylam je z krainy wiatrakow,sztormow i depresji /na szczescie nie psychicznej/ ML Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 15:49 Dzieki, ML - wlasnie doszlo ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 15:51 W Szczecinie słonecznie i kaloryfery znów ciepłe ale to dobrze bo w ostatnie kilka dni było bardzo zimno. 0d wczorajszego południa byłam bez internetu, jako że trzeba było mu wątpia przeczyścić. Chyba jestem trochę uzależniona bo nie mogłam usiedzieć w miejscu nawet z książką bardzo interesującą. Dzisiaj od rana było lepiej, już bez ciągot natarczywych, już już chciałam krzyknąć do Wędrowca "przeszło mi!!! " ale Wodnik przywiózł to moje szczęście-nieszczęście. Pozdrawiam Odpowiedz Link
nokata Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 13.05.05, 07:55 No... slonce jakby wiedzialo ze za 3 godziny jade do domku. Sloneczko ksiazkowe, niebo dziewicze, temperatura optymalna. Pogoda ze w morde lac. Czego i Wam zycze (znaczy pogody, a nie tego drugiego) Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 13.05.05, 11:49 Ale mokry piątek mamy (( Dobrze, że jest komputer i ksiażki, oraz - kawa fusiasta i herbata Lipton Pozdrawiam Wszystkich pracujących,piszących i czytajacych, znad kawy i klawiatury. Pogoda taka, że ani psa wygonić - mokro i zimno. Pies niegłupia i wcale nie ma zamiaru wychodzić. Leży za moimi plecami na kanapie i śpi..... Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 14.05.05, 05:24 Dzien dobry dla milych forumowiczow za ktorymi sie stesknilam. Wrocilam z wycieczki z poludniowoamerykanskiego kraju. Ekwador - kolejne panstwo na tym kontynencie, w ktorym sie znalazlam ze swoja historia, przyroda, tradycja - wielce interesujace. Ale wyspy Galapagos! Fascynujaco - pouczajaca sprawa. Z ciekawostek gospodarczych Ekwadoru: od roku 2000 obowiazujaca waluta jest...dolar amerykanski. Stosuja system metryczny, ale benzyne mierza w galonach amerykanskich. A wogole znacznie mniej tam nedzy niz w Peru, czy Brazylii, o Boliwii nie wspominajac. Oczywiscie spotkalismy Polakow, z Polski - turystow. Wszedzie jest nadreprezentacja Polakow w turystyce w stosunkow do ilosci. Mozemy byc dumni z tego. Mam nadzieje wkrotce wrocic do uczestnictwa w forum. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 14.05.05, 11:39 O jak miło Maryno! Opowiadaj. Ja już od lat marzę o Ameryce Południowej z powodów historyczno - zabytkowych i filmów Herzoga. Pozdrawiam. Kran. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 14.05.05, 11:54 Odpocznij Maryno, uporządkuj w myślach wspomnienia podróżne i przelewaj je w forumowych potach. Czekamy! Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 14.05.05, 21:04 Dzieńdoberek sobotni późnowieczorny. Właśnie wróciłam z wycieczki do Kozłówki, Lubartowa i Kocka. Pogoda dopisała i było super. Pięknie było ))Ale jestem zmęczona i idę spać. Same oczy mi się zamykają.... Dobranoc, do jutra. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 10:37 Dzień dobry wszystkim bardzo) Dzieńdoberek niedzielny - słoneczny. Dobudzam się kawowo, po wczorajszym dniu pełnym wrażeń. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 10:54 Alelejeee i całą noc też o parapety bębniło.Wczoraj zrobiliśmy wypad za miasto, do Puszczy Goleniowskiej. Zielono, ptaszęta dziobki drą, sama radość. Prawie nadepnęłam na młodego zaskrońca, oboje wystraszyliśmy się )Wędrowiec chciał go uspokoić, pogłaskać ale chyba do mamusi uciekł. Siadam do drugiej kawy. Wędrowca jakieś LICHO pozbawiło internetu, cierpi okrutnie.. Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 10:57 dobry, dobry szczegolnie bladym switem - jak teraz Obejrzalem wczoraj serie reportazy o historii pierwszych wejsc na himalajskie 8-mio tysieczniki ( Mount Everest, Nanga Parbat) , czesto tragicznych dla pionierow w skutkach..... Eeee... gdzie jest Kozlowka? pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 11:14 W lubelskim - dawna posiadłość Zamojskich. Opiszę w wątku albumowym Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 11:56 Dzieki,- z przyjemnoscia obejze pE Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 11:59 Kozłówka to także sklad pomników socrealizmu Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 14:05 Pozdrawiam wszystkich, a zwlaszcza cierpiacego Wedrowca! mam nadzieje, ze awaria minie i herbata zostanie podana owlasciwej porze Chociaz ja juz wtedy pewnie bede swietowac Zoski! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 14:53 Intrenet wrócił. Pewnie znów wspólmieszkańcy z osiedla urwali kawał kabla Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 15:30 O Wedrowiec znowu na łonie )))) Dziś była konfirmacja mojego syna. Napiszę potem więcej ale jestem pod wrażeniem, bardzo pozytywnym. Ostatnie dni trochę mniej pracowałam i czuję się jakbym miała mini-wakacje. Poklikam chwilę a potem połozę sie z jakąś smaczną ksiązką ( chyba album architektury Wrocławia , znany prawie na pamięć)))) i jogurtem oraz posłucham coś barokowego... Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 16.05.05, 08:08 Dzieńdoberek poniedziałkowy słoneczny. Nowy tydzień się zaczął. Wiosna szaleje majowo i nie mogę się doczekać zakończenia remontów działkowych i wyjazdu na wieś.... Remont, jak to remont - się przedłuża, a ja chcę wyjechać na wieś, jak śpiewała Urszula Sipińska ) Jeszcze jest gdzieś prawdziwa ta wieś Zielona pachnąca lnem Z ulami wśród łąk Z garnkami co schną Na płotach, do góry dnem Z chatami wsród pól I z mlekiem na stół Z żelazkiem, co duszę ma Niech każy jedzie tam gdzie chce A ja swoje ścieżki mam Chcę wyjechać na wieś Gdzie się zatrzymał w polu czas Chcę w nieruchomym stawie Zobaczyć swoję twarz Chcę wyjechać na wieś Dojrzałe wiśnie z drzewa rwać W glinianym piecu upiec chleb Ostatni może raz Czy jest gdzieś prawdziwa ta wieś Spokojna, wesoła ta wieś Gdzie kisi się barszcz, gdzie w piątek na targ Furmanką się rano gna Gdzie całe dwa dni i noce na bis Nie jedno wesele trwa Niech każdy jedzie gdzie chce A ja swoje ścieżki znam Chcę wyjechać na wieś Dojrzałe wiśnie z drzewa rwać W glinianym piecu upiec chleb Ostatni może raz Chcę wyjechać na wieś W niedzielę rano wcześnie wstać Zobaczyć stroje z dawnych lat Ostatni może raz Z tym pieczeniem chleba, to niestety, raczej nie, ale cała reszta - to jak najbardziej, a swoje ścieżki znam oczywiście...... Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 16.05.05, 09:29 Dzien dobry,- mniej slonecznie ale... swiatecznie. Drugi dzien Zielonych Swiatek jest, - typowe dla Panstwa sekularnego (he, he), ... swietem i dniem ustawowo wolnym od pracy No to swietuje!. Eeeech... Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 16.05.05, 09:45 Witaj, Popaye . Miłego świętowania. www.tc.ciechanow.pl/arch/010612/kalendarz.htm Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 16.05.05, 12:49 Popay,u a tatarak niezędny w Zielone swiątki masz??? Miłego wypoczynku życzymy Odpowiedz Link
wedrowiec2 Dziękuję Mantro:) 16.05.05, 19:35 Miły dzień. Dostałam przesyłkę od Mantry, z płytą Nicka Cave. Fragmentów posłuchałam, a na wieczór planuję ucztę muzyczną z "Murder ballads". Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziękuję Mantro:) 16.05.05, 21:06 Ja zamarzam. Co jest o tyle dziwne , że mnie extremalnie rzadko jest zimno. Wieje , duje i mży w Oslo. A jutro święto narodowe z wielką pompą , bo Norge obchodzi w tym roku stulacie niepodleglości Zagrzewam się muzyczką i alkoholem mocniejszym ))) Kran Północny. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dziękuję Mantro:) 16.05.05, 21:28 za parę dni znajomi wyruszają do skandynawii campobusem. zamierzają nocować na przypadkowych postojach pod gołym niebem. najdłużej planują pobyt w Norwegii. przed wyjazdem wpadną do nas zasięgnąć jakiś informacji. będę miała okazję odświeżyć sobie nasze filmy i powspominać nieco co nieco tiiia ... ależ mi się zatęskniło w tym momencie. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 17.05.05, 08:53 Dzieńdoberek wtorkowy mokry. Witam kawowo i pozdrawiam wszystkich, znikając do zajęć w realu. Pracowity mam dzisiaj dzień.... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 17.05.05, 15:23 Witajcie. Cały dzień na waznym zebraniu w pracy, a teraz znikam, by spotkać się z forumowiczką ze Szwecji, której samochód będę konwojować do zaprzyjaźnionego warsztatu. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 17.05.05, 19:48 Dzień dzis miałam... Kilka dni temu umówiłam się z internetową znajomą ze Szwecji (IZzS), że dziś spotkamy się przy pewnym pomniku, potem pojedziemy jej samochodem do warsztatu, zostawimy go tam do naprawy i wrócimy do mnie. Pierwszy problem zaczął się dziś w pracy, gdy dowiedziałam się (będąc na zebraniu w innej części miasta, niz moja siedziba), że muszę spędzić (w)pracowite popołudnie. Znajomej nie znałam wizualnie, ale rzucając się na każdy samochód z obcymi tablicami rejestracyjnymi w końcu trafiłam na IZzS. Pojechałyśmy za miasto do fachowca, a za nami jechał wodnik33, by wwieść nas z powrotem. Warsztatowiec przyjął samochód, a IZzS zaakceptowała wiadomość, że dziś nic nie wyjdzie ze spotkania. Wracamy samochodem wodnika, mijając jeden z najpiękniejszych cmentarzy w Europie. IZzS wykazuje zaiteresowanie, więc proponuję odwiedzenie nekropolii. Na szczęscie było z górki Samochód ledwo wtoczył się na podjazd, a dalej przemieszczał się dzięki wspólnemu wysiłkowi IZzS, wodnika i wedrowca. IZzS zabrałam na spacer, a wodnik spędzał czas kontemplując zawartość samochodowego podmaszcza. Wróciłyśmy, znajomej wskazałam odpowiedni tramwaj, ja pojechałam do pracy następnym, a wodnika poratował przygodny taksówkarz ruszając klemami akumulatora. Samochód dojechał, ja też, a wodnik na jutro planuje demontaż alternatora. Jutro mieliśmy zawieść IZzS po odbiór jej samochodu... I jak tu robić plany Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 18.05.05, 08:04 Już środa. Jak narazie - bez deszczu. I niech tak zostanie. Witam wszystkich. Zwłaszcza Marynę, która wróciła z dalekiej podróży. Może coś o niej w wolnej chwili opowie? Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 18.05.05, 22:09 No juz, nie czajcie sie. Ide zalozyc nowy odcinek ) Odpowiedz Link