Dodaj do ulubionych

Dziendoberki jak chrupiace rogaliki

07.05.05, 00:31
...pozawalam sobie otworzyc nocna pora.
I tym optymistycznym akcentem zegnam sie do sobotniego, (niezbyt wczesnego)
poranka smile
Obserwuj wątek
    • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 10:03
      O, qrczę! Znowu nie dla mniesad
      Rogalików chrupiących ani gumowatych nie jadam, nie mniej - dzieńdobrybardzosmile))
      Sobotnio, deszczowo...Wczoraj do późna oglądałam "Oczy szeroko zamknięte" i
      dzisiaj trudno było wstać.....W dodatku dzisiaj Onet nawalił, a przyzwyczajenie
      drugą naturą.
      • jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 10:14
        Ja na rogaliki chetnię się zaproszę , przyniosłam kafkę i dżem pomarańczowy.
        Co lubisz Kanoko? Może da się wirtualnie załtwić?

        Kran
        • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 10:26
          Witaj, Kranie smile
          Wirtualnie można wszystko załatwić - gorzej w realu.
          Kawka (fusiasta), może być....chociaż też w zasadzie, jest niezgodna z dietą,
          którą stosuję, ale nie należy być zbytnio correct wink
          • jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 10:34
            A może zacząć dzien herbatą biała , zieloną lun czerwoną ?
            Miły miałaś dziendoberk dzisiaj?
            Kran
            • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 10:39
              Dobry pomysł z tą herbatą smile)
              Dzieńdoberek mły - czego i Tobie życzę smile)
              I dzień zaczyna się robić pogodny.
              Same +++++++
              • jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 10:55
                Dziękuje za życzenia , bo bardzo potrzebuję.
                Fatalnie mi się dzień zaczął. Jakoś sie pozbierałam.
                Dzień pogodny, słonce świeci i juz troche lepiej patrze na swiat.
                Kran.
                • mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 11:30
                  Dzien dobry pozno-porannie.
                  Kanoko, jestem otwarta na propozycje tytulow kolejnych "Dziendoberkow". Moga byc
                  nawet fusiaste, specjalnie dla Ciebie smile Pare dni temu wlasnie po raz pierwszy
                  od kilkunastu lat wypilam taka kawe u kuzynostwa w Lodzi. Meska polowa
                  kuzynostwa chciala sie wykazac porannie i gdy ja dokonywalam ablucji, a malzonka
                  jeszcze dosypiala przygotowal takie prawdziwe ruskie stakany w srebrnych
                  koszyczkach pelne tej gestej zawiesiny, popularnie zwanej "kawa po polsku"
                  (Turcy uz chyba zlozyli oficjalny protest do MSZ, by nie nazywac jej kawa po
                  turecku smile). Wypilam, bo grzeczna dziewczynka jestem. Ale mam nadzieje, ze
                  niepredko znowu bede musiala smile) Chrupicych rogalikow tez zreszta nie bylo, bo
                  oboje od lat sa na tzw. diecie optymalnej Kwasniewskiego. Wlos sie jezy na widok
                  tego, co oni jedza. Ale jakos, qrde trzymaja wage i zdrowi sa, mimo tak
                  przerazajacych ilosci tluszczu.
                  Czym sie martwisz, Janie K. i jak mozna Cie pocieszyc?
                  • jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 11:42
                    Martwię się życiem i nie mozna mnie pocieszyć...
                    A tak serio to wiekszość rzeczy mi się układa ale za dużo czasami spada mi za
                    na głowę. Nawet mam ochote się wyżalic ale po pierwsze nie chcę zasmiecac miłego
                    chrupiącego wątku a po drugie to dość osobiste a do tego nudnesmile)))Kran.
                    • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 12:02
                      Kranie, życie jest po to, żeby się nim cieszyć, a nie martwić smile)
                      Pośpiewaj ze mną:
                      "Po co martwić się na zapas,
                      po co martwić się wogóle,
                      kiedy słonce patrzy na nas
                      - wyjątkowo czule!"
                      I wesolutko la, la, la, czy jak to tam było w piosencesmile)

                      I druga:
                      "Jeśliś jest smutny
                      czymś wielce zmartwiony
                      coś Ci potrzeba
                      lub czegoś Ci brak
                      lepiej rozjaśnij
                      twarz Swoją uśmiechem
                      siądź razem z nami
                      i zaśpiewaj tak:
                      Rulla, tirulla
                      tirulla, tirulla
                      rulla tirulla
                      tirullla la, la
                      rulla, tirulla
                      tirulla, tirulla
                      rulla tirulla
                      tirullla hej!
                      Życie jest krótkie
                      jak dziecka koszulka
                      wiecej już nadto
                      nie trzeba nic rzecwink))
                      świat opromienia
                      wesoła piosenka
                      ona potrafi Cię
                      przed smutkiem strzecsmile)
                      Rulla, tirulla
                      tirulla, tirulla
                      rulla tirulla
                      tirullla la, la
                      rulla, tirulla
                      tirulla, tirulla
                      rulla tirulla
                      tirullla hej!

                      Wesoło śpiewając Tobie i sobie, odalam się do garów.....
                  • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 11:49
                    Witaj, Mantro smile)
                    Nie przejmuj się moją skromną osobąwink. Gusta kulinarne mam osobliwe. Wy te tam
                    cappucino z pianką, a ja fusiastą kawę i...jużwink. Niekoniecznie w ruskim
                    stakaniesmile)Względem diety Kwaśniewskiego, to stanowczo nie popieram takiej
                    ilości tłuszczu - żadna wątroba i trzustka na dalszą metę tego nie zdzierży, ale
                    dieta paleolityczna - to jest tosmile)
                    Przyłączam się do wspierania Krana.
                    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 11:55
                      Janie.kranie, pocieszam wirtualnie.
                      Kawy nie pijam w każdej postaci. Rogalików chrupiących nie jem, bo skoroświt
                      nie mam energii na ich kupowaniesad Mimo to cieszę się z mnożącego się wątku
                      dzieńdoberkowego.
                      Pogoda iście jesienna. Za oknem deszcz, ziąb i wiatr, w domu kaloryfery grzeją.
                      Dobrze, że minął czas kończenia sezonu grzewczego z dniem 15 kwietnia.
                      • jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 12:04
                        Minąl ten czasodgórny? I co teraz sama decydujesz kiedy kaloryferki grzeja ? No
                        no...
                        A w DE to mozna bylo kupić rogaliczki i bułeczki z puszki. W środku było
                        ciasto zwiniete w kłębuszek. Puszkę się otwierało ,formowało zgrabne pieczywko i
                        do piekarniczka.
                        Czy kogos cos uderzyło w moim pościku ?
                        Kranik.
                        • wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 12:05
                          Brakło puszeczkismile)
                          O terminach grzania decyduje elektrociepłownia analizując wskazania
                          termometerkówsmile
                        • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 12:05
                          Polska klawiaturasmile)
                          • jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 12:28
                            Oj Kanoka o klawiaturze to juz zapomniałam choć mam ją dopiero trzeci dzień -smile)))
                            Pierwsze chwile były okropne, bo wszystko inaczej niż na norweskiej a do tego
                            mam niemiecki laptop wiec zeby uzyskać : musze naciskać ö ...

                            Chodziło jednakowoż o zdrobnienia. Mnie to bardzo razi we wspołczesnej
                            polszczyźnie , podobnie jak pluralis majestatatis.

                            Jak pani z radio powiedziała do mnie :
                            To októrej sobie taksóweczke życzymy?
                            myslałam że mam rozdwojenie jaźni i zdziecinniałam:-pppp

                            Na forum O języku znalazłam śmieszny watek:

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10102&w=8717973
                            Kran.
                            • mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 12:49
                              To zdrabnianie kiedys bylo domena kelnerow ("pan szanowny zyczy sobie setuchne
                              pod sledzika, czy pod jajeczko z majonezikiem?"), ale teraz sie rozpowszechnilo
                              rowniez w innych grupach zawodowych. Sama sie czesto lapie, ze zdrabniam i to
                              calkiem prywatnie wink
                              A co to jest dieta paleo, Kanoko?
                              • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 07.05.05, 14:01
                                Ogólnie biorąc, jest to dieta paleolitycznego myśliwego-zbieracza. Od czasów
                                paleolitycznych , nasze geny warunkujace między innymi strawność, przyswajalność
                                i nieszkodliwość tego co jemy, pozostały praktycznie niezmienione,a nasza dieta
                                uległa radykalnym zmianom - zboża, ziemniaki, produkty mleczne, konserwanty,
                                różne E.....
                                www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=903
                                Zgodnie z ta dietą, jadalne jest tylko to, co jest jadalne również "na surowo",
                                chociaż gotować, piec, smażyć - oczywiście można smile) Jadalne - warzywa, owoce,
                                orzechy,każde mięso (chude, bo dzikie zwierzę było chude), ryby, jaja, małże,
                                skorupiaki, miód. Niejadalne - to co trzeba wyhodować (nabiał, zboża, motylkowe,
                                ziemniaki)i co w stanie surowym jest trujące (zboża, ziemniaki, motylkowe)
                                Więcej tutaj:
                                www.paleodiet.com/
                                Ku swojemu zdziwieniu, w ostatnim numerze Medycyny po Dyplomie, przeczytałam
                                obszerny artykuł na ten temat, zachwalajacy dietę paleolityczną, jako jedyną
                                dietę, do której jesteśmy genetycznie przystosowani. Ogólnie biorąc - dużo
                                białka zwierzęcego, mało węglowodanów,dużo włóknika, witamin, (owoce, warzywa
                                -przeciwieństwo diety Kwaśniewskiego i Atkinsa),
                                dużo nienasyconych kwasów tłuszczowych, umiarkowana ilość kwasów tłuszczowych
                                nasyconych( przeciwieństwo diety Kwaśniewskiego i Atkinsa), mało soli i cukru
                                rafinowanego i różnych E i konserwantów....
    • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 10:40
      Dzieńdoberek niedzielny.
      Mokra wiosna.Zielono. Wszystko kwitnie.Chłodno.
      • mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 10:52
        Zimno, mokro i ciemnawo. Na szczescie Pan Stasio (administrator) byl uprzejmy
        wlaczyc grzanie. Patrze przez okno na rozkwitajacy bez i dziendoberkuje znad
        espresso. smile
        • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 10:54
          Odpowiadam znad kawy fusiastejsmile
          • alfredka1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 12:09


            Po kawie, między kuchnią a komputerem ,witam w bardzo dżdzysty i zimny dzionek.
            Przeczytałam 3.numer Ozonu, gorąco polecam, doskonale się czyta.
          • wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 12:12
            Całkiem spokojnie wypiłam trzecią herbatę. Wklepuje do komputera ostatnio
            otrzymane ze świata kopie artykułów. Zebrało sie tego ponad 70 sztuk.
            Podobno, by być na bieżąco ze światową literaturą zawodową trzeba dziennie
            czytać 17 prac, a w czasie weekendów nadrabiając zaległości czytać ich po 30
            dziennie. Czyba będę zacofanasad(
            • alfredka1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 12:36
              Zacofaną też będziemy kochali, trudnosmile)
              • jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 13:18
                Będziemy smile)))
                W Oslo leje, co nie ma znaczenia dla mnie osobiście bo wstałam tylko na moment
                żeby zaraz się położyć...
                Pracowałam w nocy i dziś również.
                Milej niedzieli życze.
                Kran.
                • gaja_1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 17:46
                  Witam słonecznie(jak bum cyk cyk)- popołudniowosmile
                  Donoszę, ze zdjęć nie budietsad
                  Jako, ze było tego ponad 500 w moim aparacie
                  moje panisko stwierdziło, ze mam jak zwykle u siebie bałagan smile
                  Wyczyściło sądząc, że je przegrałam na kompsad
                  Ja byłam pewna, że on to zrobił i jak spytał,
                  czy posprzątać oczywiście przytaknęłam sad
                  A było tego, że ho, ho smile
                  Był mecz, otwarcie barku przy promie, grała super kapela, typowo wiejska
                  (akordeon i bębenek, na którym wystukuje się rytm śrubokrętem smile
                  I wogóle same achy smile
                  A teraz pozostał mi samotny Henio i kilka byle jakich ujęc robionych staruszka
                  aparatem sad
                  Wkleje to co pozostało, ale późniejsmile
                  Teraz czekam na goścismile
                  KOło pólnocka pewnie skończy się wizyta to powróce smile
                  • mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 17:58
                    Ozeszkurde!!! sad
                    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 18:05
                      Co film fotograficzny, to film. W najgorszym przeypadku, razie prześwietlnenia
                      tracimy tylko jedną rolkę.
                      Współczuję Ewelinosad
                      • wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 18:31
                        Tuman wedrowiecsad((
                        To przez burzę i gradobicie, co nad moją chatynką betonową przeszło, nicki
                        pomyliłam. W chudą pierś się biję gaję i ewelinę przepraszając!
                  • nokata Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 18:27
                    a wiesz Gaju, jakbym skas to znal....
                    jest zdjecie i naraz go nie ma, albo jest okrojone,
                    w imie wyzszych wartosci estetycznych, czy tez ideologicznych...
                    ale skad to znam, nie moge sobie przypomniec....
                    • mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 18:36
                      Mieszamy tu trzy calkiem rozne sprawy: brak okreslenia obszarow kompetencyjnych
                      miedzy malzonkami(kto wrzuca zdjecia do kompa), wysublimowane poczucie estetyki
                      (wywalam to, co mi sie nie podoba, lub, czego nie chce ogladac, badz nikomu
                      pokazywac, albo wykorzystuje umiejetnosci obslugi programow foto) oraz wypadek
                      przy pracy (przeswietlenie fimu, badz skasowanie zdjec nieumyslne).tongue_out
                      • nokata Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 18:49
                        Bo to co ja lubie to i inni lubia,
                        a co dla mnie jest brzydkie, to i dla innych szpetne.

                        To nazywa sie "uszanowanie czyichs gustow".
                        • mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 19:18
                          Art.23 Kodeksu cywilnego oraz Ustawa Prawo Autorskie i prawa pokrewne, art.81,
                          ze nie wspomne o Ustawie Prawo Prasowe art.13 ust.2 smile)
                          --
                          • gaja_1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 08.05.05, 23:18
                            Mantra, Nokata !!!
                            O czy wy pindolicie???
                            jakie nie chcę?
                            jakie nie podoba?
                            Wszystkie były super, bo mnie na nich nie byłosmile)
                            Wszak ja klikałamsmile
                            Fakt, arcydzieła to nie były ino sytuacyjne,
                            ale to były moje pierwsze!!!
                            Chciałam się pochwalic jakam zdolna a tu kicha i podejrzeniasad
                            Ide do kątasmile))
                            • nokata Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 09.05.05, 08:15
                              Nie idz do kata... tam jest strasznie nudno.
                              Uruchamiam wyobraznie (bujna) i ogladam Twoj casting.
                              Tylko dlaczemu nikt inny nie fotografowal?
                              Bunt na pokladzie?
                              • nokata Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 09.05.05, 08:22
                                a wogole to po prezentacji szerokosci ziewania witam w deszczowy poranek
                                • popaye Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 09.05.05, 09:36
                                  Czesc Nokato (brodata) smile

                                  Ziewam,- podobnie jak Ty i zastanawiam sie dlaczego, akurat dzisiaj.... nie
                                  chcialo mnie sie pojsc do pracy! smile)
                                  To nie jest czeste (u mnie) ale kilka razy w roku mam takie "zachcianki",-
                                  niespodziewanie padlo na dzisiejszy poranek smile).

                                  Troche przerazajace (juz prawie 10°°) a ja MUSZE sie wreszcie .. ogolic.
                                  W odroznieniu od Ciebie (Szczesliwcu!) nie mam .. brody sad
                                  Dzisiaj - akurat tego najbardziej zaluje smile.
                                  Pozdrawiam,-
                                  pE
                                  • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 09.05.05, 10:00
                                    Dzień dobrysmile
                                    Ziewająco witam ziewających Panów. Całą noc padało, rano tez, ale stopniowo się
                                    przejaśnia. W GW o netoholikach
                                    kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,2690666.html
                                    Czyżby coś na nasz temat? Bez czego nie potrafimy się obejść? No, nie
                                    jest(chyba) z nami aż tak źle.
                                    Temat główny, to moskiewskie obchody 60 rocznicy zakończenia II wojny światowej
                                    serwisy.gazeta.pl/swiat/0,65265.html
                                    A ta tabelka - gwoli przypomnienia - jesteśmy na trzecim zaszczytnym miejscu sad(
                                    bi.gazeta.pl/im/1/2682/m2682561.gif
                              • gaja_1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 09.05.05, 12:36
                                Ja jednak mam szczęściesmile
                                Jak juz uda mi się otworzyc te moje zezowate oczęta
                                to świeci pieknie słoneczko
                                i nawet nie moge poświczć swoich zwisających woreczków w czasie ziewaniasmile
                                Nokatko, nikt inny nie miał prawa fotografowac z mojego aparatu,
                                bo po pierwsze to prezent od bardzo bliskiej mi osoby
                                i to wcale nie jest mój grubuś
                                a po drugie po raz pierwszy wyszłam z nim w plener
                                i sama chciałam nabierać wprawy smile
                                Na pokładzie jedynym buntownikiem moge być jasmile
                                Inni maja dwa prawasmile
                                Słuchać i oddychaćsmile
                                Mantro, ja odwrotnie do Ciebie mam alergię na porzadkowanie czegokolwiek,
                                nawet foteksmile
                                Dlatego ta robotę przekazuję w inne ręcesmile
                                Stąd takie niespodziankismile
                                A tak a propos
                                gdzies czytalam, ze jest program odzyskujący skasowane pliki, tak jak z
                                komputera.
                                Może ktos wie coś na ten temat??
                                • popaye Re: Dziendoberki .... do Gaja1 :) 09.05.05, 15:02
                                  Mila Gaju,-

                                  przeczytalem (jeszcze raz) Twoje wpisy nt.: utraty danych na karcie "flash".

                                  Sprawa sie komplikuje gdy przyjmiemy najgorsza interpretacje Twojego wpisu:
                                  "...Jako, ze było tego ponad 500 w moim aparacie moje panisko stwierdziło, ze
                                  mam jak zwykle u siebie bałagan smile
                                  Wyczyściło sądząc, że je przegrałam na kompsad Ja byłam pewna, że on to zrobił i
                                  jak spytał, czy posprzątać oczywiście przytaknęłam sad ".

                                  Jezeli Twoje okreslenie "posprzatal" = sformatowal karte - jest raczej (dla
                                  przecietnego amatora), bez pomocy osobnika b.zaawansowanego w przedmiocie
                                  odzyskiwania danych z roznych nosnikow - dosc trudne - aczkolwiek NIE
                                  niemozliwe! smile).

                                  Zakladajac iz karta nie zostala sformatowana - istnieje kilkanascie programow
                                  - od freeware po proste, na poziom czystego laika do tego skuteczne i dobre
                                  ale za... "kase" sad
                                  Wszystkie maja ta zalete, ze jak sie nauczysz nimi poslugiwac - na przyszly raz
                                  nie bedzie paniki w przypadku utraty danych.
                                  Generalna ZASADA!:
                                  Zawsze i 100 x NAJPIERW upewnic sie, ze jakiekolwiek dane zawarte na kartach
                                  typu "flash" sa zabezpieczone (przegrane!) na iny nosnik i wtedy "formatowac".

                                  Zasada II
                                  Nie uzywac (albo tylko w wyjatkowych przypadkach) programow w fotoaparatach,
                                  Pocket PC (Handhelds) do kasowania (czy formatowania) a zawsze
                                  programow "pelnego" windows - na stacjonarnym PC lub notebook -u !.

                                  Podobnie z ODZYSKIWANIEM nieuwaznie skasowanych danych!
                                  (zakladam, ze nie uzywasz kompa typu MAC tylko PC i windows jako systemu
                                  operacyjnego!).
                                  Programy do odzyskiwania danych:
                                  GetDataBack - prosty w obsludze, skuteczny i nawszyskie formaty kart "flash"
                                  ale kosztuje ca. 60 $ (US)
                                  www.runtime.org/
                                  Recovery PRO
                                  dobry, ca.: 40 $ (US)
                                  www.compuapps.com/Products/RecoveryPRO/recoverypro.htm
                                  Sprobuj (koniecznie!) - freeware!
                                  - PC IOnspector Smart Recovery
                                  www.pcinspector.de/
                                  trudniejszy dla "poczatkujacych i malo zaawansowanych" bo z interfejsem w DOS
                                  ale skuteczny i rowniez ZA DARMO (freeware): PhotoRec
                                  www.cqsecurity.org/
                                  Powodzenia w przedsiewzieciu i sukcesow! smile
                                  pozdrawiam,-
                                  pE

                                  • onkwe do Gaja1 09.05.05, 17:08
                                    polecam:

                                    $27 USD ( instrukcje w wielu jezykach )

                                    www.recover-my-photos.com/
                                    Co wazne. Mozna sciagnac najpierw wersje probna, za darmo, ktora przetestuje i
                                    sprawdzi czy zdjecia sa do odzyskania.
                                  • gaja_1 Re: Dziendoberki .... do Gaja1 :) 10.05.05, 14:15
                                    Witam jak zwykle sloneczniesmile
                                    Popaye, formatu nie było tylko normalne usunięcie.
                                    Ani ja ani moje szczęscie nie mamy smykałki do tak skomplikowanych jak
                                    formatowanie czynności.
                                    Ale jak zaistnieje potrzeba szybko się uczęsmile
                                    zajrzałam na > - PC IOnspector Smart Recovery.
                                    On mi odpowiada, bo po polsku mogłam poczytac
                                    i nie musze pamiętac nazwy albumu, ze zdjeciami,
                                    o której oczywiscie nie mam pojęcia. Wiem tylko że JPG.
                                    Jak tylko znajde wolną chwilę, od razu zabiorę się za kombinacjesmile
                                    Mam nadzieję, ze w razie czego nie będziesz szczędził swojej wiedzy
                                    i pomozesz osiągnąc sukcessmile

                                    Narazie jednak musze przygotowac pokój do remontu
                                    i popakowac wszystkie pierdółki sad
                                    Znowu tydzień wyrwany z życiorysusad
                                    Czy ja muszę nalezec do tej części nieboraków,
                                    których nie stac na wszystko za jednym razem?
                                    Czasami mam serdecznie dośćsad
                                    Dzisiaj chyba jest ten dzień sad
                            • mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 09.05.05, 10:47
                              Gaju, slonko Ty moje,
                              Nokata pije tu wyraznie do moich zwyczajow wywalania fotek, z ktorych jestem
                              niezadowolona. Zwykle sa to fotki robione przeze mnie, albo takie, na ktorych
                              figuruje i dlatego wlasnie rzucilam w niego ustawami o ochronie wizerunku smile).
                              Wychodze z zalozenia, ze aparat cyfrowy daje nam wlasnie ten komfort
                              selekcjonowania zdjec dobrych i zlych i zamiast zawalac dysk ujeciami fragmentu
                              ucha, czy brzucha nawet najmilszej sercu osoby, czy tez jej potretami, na
                              ktorych wyglada jak pasztet z Constaru, badz fotkami ptaszka, ktory wlasnie
                              odlecial (a kazde takie zdjecie to ponad 1 MB) lepiej pstryknac nowe i bardziej
                              satysfakcjonujace dla WSZYSTKICH zainteresowanych stron.
                              A poza tym - dziendobry wyspanym i mniej ! smile
    • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 08:55
      Poniedziałkowy dzieńdoberek o słonecznym poranku. Piję kawę i czytam net.
      Temat główny - komentarze do przemówienia Putina
      info.onet.pl/1094626,11,item.html
      i pretensja, że NAS nie zauważono, a widziano tylko tych, którzy się liczą i
      którzy są silni - USA, Niemcy, Francja, Anglia, Japonia, Włochy....Podział
      pomiędzy uczestnikami obchodów przebiegał nie jak w czasach koalicji
      antyhitlerowskiej, ale jak w klubie biznesowym. Niestety, zawsze się okazuje po
      latach, że to ci silni i bogaci są najważniejsi i to oni wygrywają wszystkie
      wojny - nawet te przegrane - nie ci bohaterscy i ofiarni. A ponadto, ktoś
      (kto?), niedawno powiedział, że Polska i Rosja patrzą na siebie przez lunetę -
      z przeciwnych stron.My ich powiększamy, oni nas zmniejszają. Coś w tym jest.Ale
      dosyć już tej polityki.
      Dzisiaj mam miłe spotkanie z dawnymi koleżankami z pracy. Pogadamy o starych
      Polakach.Muszę się jeszcze wyszykować, żeby usłyszeć - "o, nic się nie zmieniłaś
      od ostatniego spotkania" Dopóki nie mówią mi, że wyglądam coraz młodziej, to
      jeszcze wierzę w te komplementy wink)
      • mammaja Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 11:49
        W kalendarzu na stronie 40+ wyczytalam,ze wczoraj byly urodziny Alfredki!
        Chociaz spoznione, ale najserdeczniejsze Zyczenia - aby czas, jak dotychczas
        zreszta, stanal dla ciebie w miejscu i wieczna mlodosc ducha dominowala
        wszelkie pozorne oznaki przemijaniasmile
        • popaye Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 13:00
          Mila Alfredko,-
          zapewnie masz w nosie moje zyczenia z tej... okazji smile.

          Z zasady nie przylaczam sie do tego rodzaju uroczystosci - nie dlatego bym
          komukolwiek a szczegolnie Tobie nie zyczyl dobrze.
          Troche dziwne wydaje nmnie sie skladanie zyczen z okazji rocznicy URODZIN
          u Pan po 30-tym roku zycia, nawet jezeli jak w Twoim przypadku, okazja od
          tej "rocznicy" nie jest od tej daty daleka.
          Powszechnego na Zachodzie zwyczaju obchodzenia takich Swiat, mimo uplywu lat
          nie bardzo moge zrozumiec i rowniez unikam jak tylko moge - z wyjatkiem
          najblizszej Rodziny i... zaprzyjaznionych Panow ktorym (z zasady) fakt coraz
          bardziej postepujacej "dojrzalosci" (metrykalnej) jest OBOJETNY - wazne, ze
          jest okazja do ... popijawy i towarzyskich harcow smile)

          Czy w Polsce juz nie obchodzi sie tradycyjnych Imienin?
          Sodoma & Gomora i... upadek katolickiej tradycji w panstwie jej (religijnego)
          przedmurza smile)

          Pozdrawiam i... najlepsze zyczenia,-
          pE
          • mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 13:55
            Masz racje, Alredko, chetnie wypije z Toba na pohybel Zusowi nawet bez zadnej
            okazji smile
            Imieniny, a jakze - obchodzi sie nadal i sto razy wole je od urodzin. Bo raz -
            ze pora roku milsza i kwitna moje ulubione groszki pachnace, a dwa - bo ilez
            razy mozna obchodzic te dwudzieste piate? smile)
            • mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 13:56
              Przepraszam, zjadlam "F" w Twoim imieniu. Chyba pora pomyslec o obiedzie smile
          • alfredka1 R e Do Popay,a 10.05.05, 14:39
            Hej, żadnych życzeń nie mam w nosie, nawet go zadzieram "patrzcie ach patrzcie,
            jak to mnie lubią" bo któż nie lubi gdy go lubią smile
            a z tradycją przedmurza to jakoś u mnie gorzej ale niezupełnie.
            uwaga: sama myśl o winie, które sobie będę co miesiąc kupowała, powoduje
            pisanie niezbyt składne. A może to z głodu więc biegnę do kuchni. Ręce precz od
            barku!!
            • nokata Re: R e Do Popay,a 10.05.05, 16:46
              alfredka1 napisała:
              > a z tradycją przedmurza to jakoś u mnie gorzej ale niezupełnie.

              Alfredko przezacna!
              W takim razie to swa piersia zapadla jak dol na wapno
              bede do ostatniego wiaderka krwi swej jednobarwnej serdecznej
              (nawet tylko za flaszke balaganu) bronil Cie poki mi
              "Czar PeGeeRu" (jaki mniemam w charakterze wstazki dla Blednego Rycerza
              od Ciebie, jako od Damy Mego Serca dostane a'priori...
              o aposteriori nie wspomne) nie zaszkli luboscia mego bazyliszkowatego spojrzenia
              No, a jezeli jeszcze z barku cos SAMA wyciagniesz
              ku pokrzepieniu dusz, serc i zoladkow, oczywiscie dla zdrowotnosci jedynie,
              to nawet wszystkimi piecioma zebami bede dusil i w tetnice wrazych chciwcow wgryzal sie wprawdzie ze wstretem, ale rzetelnie, dlugo i nieustepliwie
              a takoz patrzac na Ciebie z uwielbieniem.
              O!
        • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 17:58
          Przemiła Alfredko!
          Przyjmij i ode mnie spóźnione, ale bardzo serdeczne życzenia urodzinowe.
          Zdrowia, szczęścia, ogromnego worka pieniędzy, cudownych wycieczek po szczytach
          gór i po dolinach, spełnienia marzeń, i wszystkiego, co tylko zapragniesz.
          kartki.onet.pl/176,kartki.html
      • popaye Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 12:41
        Kanoko,-
        i... DOBRZE, ze nas (polskich przedstawicieli) NIE zauwazono!.
        Moze wreszcie POJMIEMY gdzie REALNIE jest pozycja Polski i... (obecnie) miejsce
        w szeregu.

        Moze wreszcie politykierzy z Koziej Wolki (w wymiarze Swiata) zajma sie budowa
        FUNDAMENTU ekonomicznego Polski i przestana wykonywac pajacowskie miny
        i wykorzystywac kazda, najmniejsza okazje do rabnietych ale glosnych
        deklaracji "Nicea albo... smierc".
        Skuteczna polityke dyplomatyczna robi sie dyskretnie, spokojnie, przemyslanie
        i cicho!.
        Waga "argumentow" zalezy dzisiaj wylacznie od ekonomicznej
        kondycji "argumentujacego".
        Historyczne "racje" i pretensje mozna sobie w... buty wsadzic - co kolejny raz
        dano nam (Polakom) do zrozumienia.
        Widocznie jak kto nie ma rozumu by sam oczywiste prawdy polityczne pojal -
        trzeba jemu to zademonstrowac jak Putin - Kwasniewskiemu.
        Na Niemcow czy Amerykanow sie Putin nie obrazil!. Choc to niemiecka napasc
        hitlerowskiego rezimu kosztowala Rosje miliony ofiar a z USA prowadzila Rosja
        przez 50 lat tzw. zimna wojne zmuszajaca Jego rodakow do poswiecen
        cywilizacyjnych i bytowych przez prawie caly okres powojenny.
        Bez wspolpracy gospodarczej i handlu z Niemcami czy amerykanskiego knof-hof
        Rosja nie ma szans na wyjscie z powszechnego dna i ekonomicznej mizery a
        z polskiej "pomocy" w rozwiazywaniu politycznych problemow wlasnego Imperium -
        moze sie swobodnie OBEJSC.

        Na innym watku mialas Kanoko mnie za zle iz smiac mnie sie chce z faktu iz
        kandydaci do najwyzszych stanowisk politycznych w Polsce - pogrywaja (po raz
        kolejny!) z nami-elektoratem w "wariata" .... sprzedajac nam kit
        populistycznego bicia piany miast realnych i powaznych programow wyborczych z
        naciskiem na ekonomiczno-spoleczne aspekty i w powiazaniu ze zobowiazaniem do
        prawa Ich rozliczania na biezaco z jego realizacji!.

        Za rok, dwa czy ...dziesiec - kolko sie zamknie.
        Kolejny Rzad czy Prezydent - w kilka miesiecy po wyborach bedzie naciskiem
        spolecznej opinii "zmuszany" do ustapienia czy rozpisywania nowych wyborow
        bo... nie zrealizuje NIC realnego poza ulatwieniem kilku nastepnym zlodziejom
        i kretaczom zrobienia KASY (prywatnej, partyjnej czy lobbystycznej).
        Populistyczne i smieszne (powaga i znaczeniem) hasla beda szybowaly jak
        odrzutowce a bez nadzieji na lepsza przyszlosc polscy bezrobotni beda
        przeganiani (jak do tej pory) z budow Berlina, Paryza czy Brukseli i beda sie
        mogli zajac... "rozliczaniem" duchow Okraglego Stolu, zawieszaniem krzyzy w
        europejskich Urzedach lub... deklarowac "smierc" za... Nicee smile)
        W efekcie, przy nastepnej okazji Putin bedzie sie obcalowywal ze Schröder-em
        czy poklepywal po plecach z Bush-em (lub ich nastepcami) a nasz p.Prezydent
        (wtedy pewnie Lepper, Gietrych czy Kaczynski) dostanie dostawiona (za trybuna)
        skrzynke po coca-cola - by (lepiej) widzial ...defilade smile)
        Po takim wyroznieniu bedzie mogl dalej robic Putinowi (i innym) "na zlosc"
        zajmujac sie przyjeciem Uzbekistanu do UE zamiast PILNOWAC zywotnych interesow
        wlasnych wyborcow!

        Powagi Kanoko - chociaz Ty i tobie podobni (odrobine normalna czesc
        spoleczenstwa) powinni te oczywistosci wiedziec.

        pozdrawiam,-
        pE

        • mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 12:49
          Alfredko! Obsciskiwam Cie serdecznie i przesylam najlepsze wyrazy, usmiechy oraz
          wdzieczne dygi smile)

          Ojejkujejkujejku! Popayu!
          Ale walnales z grubej rury smile) A najgorsze jest to, ze niestety jestem
          "zmuszona" zgodzic sie z Twoim wywodem w calej jego rozciaglosci smile) W
          krotkich, zolnierskich slowach (no, moze niezupelnie wink) zawarles to, o czym
          nie chcialo mi sie pisac. Dzieki!
          • alfredka1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 12:56
            Za obściskiwania dziękuję, to już miesiąc mnie tak hołubicie,
            bógzapłaćdobrekobietysmile))
            zus obdarował mnie z tej okazji podwyżką, brrr, teraz zastanawiam się, czy
            odkładać na ...... starość, czy kupować sobie co miesiąc dobry kosmetyk.
            Chyba kupię sobie dobre wino i co miesiąc będę kupowała. 0, taka jestem!
            • gaja_1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 14:36
              Alfredko, zarówno Ty jak i Wodnik zasługujecie na obściskiwanie
              przez wszystkie dni rokusmile
              Co tez czynię... z życzonkami szczęścia, radości, uśmiechu, wytrwałości, siły,
              samych przyjemnych i spokojnych dnismile)))))))))
        • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 18:23
          Popaye,wcale mnie nie dziwi, że nas, Polaków nie zauważono - przytaczam tylko
          komentarze z prasy polskiej na ten temat. Takie czy inne stanowisko Putina
          niestety, nie wpłynie na postępowanie "polskich politykierów z Koziej Wólki",
          tak jak nie wpływa na nich nic innego. Mamy w Kraju kolejne formacje polityczne
          spod znaku TKM i ja podobnie tak jak i Ty, opinię o polskiej hmmmm "klasie
          politycznej", mam zdecydowanie negatywną.No i co z tego? Zaimportuję lepszych,
          mądrzejszych, uczciwszych polityków? Nie.
          Mogę tylko nie brać udziału w wyborach, bo nikt mi sie w 100% nie podoba.Tylko
          uważam, że nie branie udziału w wyborach, jest równoznaczne z oddaniem głosu na
          Leppera, Kaczyńskiego, lub Giertycha. A tego nie chcę.
          Dlatego, jak to już pisałam " Nie schowam głowy pod kołdrę, nie
          obrażę się na Kraj, tylko jak zwykle - będę wybierać "mniejsze zło"
          Ale, oczywiście, to jest tylko moja opinia i moja prawda - jak w sygnaturce
          Pozdrawiam
          knk
    • gaja_1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 10.05.05, 14:38
      Swoją drogą gdzie jest nasze kalendarium???
    • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 11.05.05, 08:27
      Środa. Chłodno,ale słonecznie. Dzień dobry smile
      Wczoraj przed południem miałam przemiłe spotkanie z dawnymi koleżankami z pracy.
      Też emerytki - jak ja. Wiek zróżnicowany. Najstarsza 70++, a najmłodsza - to ja
      wink.Aktywne rodzinnie i społecznie, ciekawe życia, pogodne. Spotykamy się co
      jakiś czas. Lubiłyśmy się wzajemie, pracując zawodowo i lubimy się nadal.
      Przez całe życie poznajemy ludzi, nawiązujemy przyjaźnie i one trwają, pomimo
      upływu lat.
    • jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 11.05.05, 09:46
      Ja dzisiaj mam wypassmile)))))
      Nie pamiętam kiedy miałam taki luz...
      Pracuję dziś tylko cztery godziny wieczorem.
      Dzieci nie ma, muzyczka gra śliczna a ja sobie piszę i czytam.
      Wreszcie odpowiem na kilka wątków na różnych forach które rzuciłam ale nie
      miałam czasu się ustosunkować.
      Jakieś listy moze napiszę...
      Wprawdzie mam wyrzuty ( niewielkie ) sumienia , bo w domu mase do roboty.
      Ale pracowałam ostatnio 15 dni z dniem przerwy w srodku , a w ostatnim tygodniu
      ca. 50 godzin.
      Piję wiec leniwie kafke.
      K.
      • jan.kran Re: Wypas do kwadratu:-))))) 11.05.05, 09:57
        Tak jakoś mi sie nie za wygodnie siedziało przy biurku i pomyslałam , że fajnie
        byloby wyciagnąć stare kości.
        I tu mnie olśniło :-pppp przecież mam laptop...
        Musiałam powyciagać kable zeby sie przemieścić i bardzo sie bałam że nie wsadzę
        ich dobrze i wszystko exploduje.
        Ale sie udalo !
        Kran Leżący.
        • wedrowiec2 Re: Wypas do kwadratu:-))))) 11.05.05, 10:21
          Witaj Kranie Horyzontalnysmile
          Zrobiłam sobie 3,5 minuty przerwy w pracy. Piję herbatę do kwadratu i jem a
          może piję (konsumujęsmile) jogurt z ziarnami. Zimno przeraźliwie, ale sąsiedztwo
          kliniki gwarantuje ogrzewanie budynkuwink Czasami dobrze mieć chorych za sąsiadów
          w pracy. Czas minął, obowiązki wzywają!
          • mammaja Re: Wypas do kwadratu:-))))) 11.05.05, 12:14
            Narobilam wczoraj bigosu z tymi urodzinami Alfredki - rzeczywiscie weszlam w
            kwiecien zamiast maja do kalendarza, ale ze dobrych zyczen nigdy za duzo to i
            nikt sie nie obrazi (mam nadzieje!).
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 11.05.05, 22:39
      Mam nadzieję, że skończyłam na dziś pracę. Zbierałam do kupy dane z różnych
      dokumentów. Kopiowałam i wklejałam, kopiowałam i wklejałam.... Nie jest to dla
      mnie pierwszyzna, ale dziś każde wklejone zdania migotało radośniesmile Za każdym
      razem musiałam zmieniać formatowania. Pewnie gdzieś zagnieździło się makro,
      albo inna zaraz. Otwieranie nowych dokumenów nie pomagało - gdzieś w pliku
      źródłowym ta zaraza znalazła schronienie. W sumie musiałam operację kopiuj-
      wklej wykonać 8 x 25 = 200 razy!
      Idę na zasłuzony odpoczynek. Byleby tylko te mrugające zdania z pobłyskiem nie
      starszyły mnie we śniewink
      • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 08:31
        Dzieńdoberek czwartkowy. Zgodnie z prognozą pogody - chłodno, pochmurno i pewnie
        popada. Kolejny dzień na czytanie lektur. Wczoraj nam się udało przed deszczem
        zaliczyć spacer po Lesie Kabackim - inwazja zieleni jest wręcz porażająca, a
        ptaki śpiewają jak najęte.Wiosna rządzi !!
        • nokata Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 08:39
          chlodno, mokro, nieprzyjemnie
          luzna plomba dzwoni w zebie
          z glodu zjem dwa strusie jaja
          i to w samymn srodku maja
          (wolna przerobka ze Studia 202)

          Ale jeszcze 24 godziny i jade do domu.
          I wszystkie jestesmy zdrowe,
          ino zdechla nam krowa
          Czego i Wam serdecznie zycze

          A Balcerowicz musi odejsc wink
          • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 09:21
            Witaj Nokatosmile
            Nakarmiony strusimi jajami,jedź szczęśliwie do domu.
            A krowy już tak mają, że zdychają. Zwłaszcza gdy są wściekłe.
            Wtedy jest przecena na wołowinę w marketach wink)
            • popaye Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 09:34
              Witajcie,-
              U mnie (jak na razie) piekne slonce! - choc chlodno smile.
              Kocham lenistwo!, ale miecz Demoklesa (termin oddania roboty) wisi nad moja
              glowa tak blisko iz prawie wyczuwam (jego ostrze) namacalnie smile)
              Jakos los (wscieklych) zdychajacych krow mniej na wstrzasnal niz realia
              prozaicznej codziennosci zwiazanej z mymi obowiazkami zawodowymi i domowymi crying

              Muuuu....

              pozdrawiam,-
              pE
              • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 09:40
                Witaj, Popaye smile
                Podeślij na jutro troche słońca, bo chciałabym pojechac na majową wycieczke po
                Polsce, a w deszczu nie lubię> u nas własnie zaczęło padać.
                Życzę powodzenia w zwalczaniu problemów prozaicznej codzienności domowej i
                zawodowej.
                Na ten miecz Damoklesa, pewnie jest jakis sposób historyczny, tak jak był na
                węzeł gordyjski wink), ale jaki? Nie pamiętam sad(
                Pozdrawiam w drodze do zajęć w realu
                knk
                • mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 13:25
                  Dzienbardzodobry smile)
                  Swoj miecz przewiesilam na inna sciane i moge spac spokojnie (moze nie akurat o
                  tej godzinie, ale w ogole). Skonczylam i oddalam robote zanim na mnie spadl.
                  Niewatpliwie niebawem pojawi sie kolejny miecz, z fluorescencynjym napisem "NA
                  WCZORAJ!" na rekojesci, bo prawie wylacznie takie nade mna co chwile zawisaja.
                  A poza tym - leje. Prosze tych "wysoko ustosunkowanych", by wplyneli na Góre,
                  zeby wreszcie zakrecila te krany z woda, bo chcialabym wyjsc na krotki, docelowy
                  spacer smile
                  • marialudwika Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 15:07
                    Laknacym slonca posylam je z krainy wiatrakow,sztormow i depresji /na
                    szczescie nie psychicznejsmile/
                    ML
                    • mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 15:49
                      Dzieki, ML - wlasnie doszlo smile)
                    • alfredka1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 12.05.05, 15:51
                      W Szczecinie słonecznie i kaloryfery znów ciepłe smile ale to dobrze bo w
                      ostatnie kilka dni było bardzo zimno. 0d wczorajszego południa byłam bez
                      internetu, jako że trzeba było mu wątpia przeczyścić. Chyba jestem trochę
                      uzależniona bo nie mogłam usiedzieć w miejscu nawet z książką bardzo
                      interesującą. Dzisiaj od rana było lepiej, już bez ciągot natarczywych, już już
                      chciałam krzyknąć do Wędrowca "przeszło mi!!! " ale Wodnik przywiózł to moje
                      szczęście-nieszczęście. Pozdrawiam
                      • nokata Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 13.05.05, 07:55
                        No... slonce jakby wiedzialo ze za 3 godziny jade do domku.
                        Sloneczko ksiazkowe, niebo dziewicze, temperatura optymalna.
                        Pogoda ze w morde lac.
                        Czego i Wam zycze (znaczy pogody, a nie tego drugiego)
    • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 13.05.05, 11:49
      Ale mokry piątek mamy sad((
      Dobrze, że jest komputer i ksiażki, oraz - kawa fusiasta i herbata Lipton
      Pozdrawiam Wszystkich pracujących,piszących i czytajacych, znad kawy i klawiatury.
      Pogoda taka, że ani psa wygonić - mokro i zimno. Pies niegłupia i wcale nie ma
      zamiaru wychodzić. Leży za moimi plecami na kanapie i śpi.....
      • maryna04 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 14.05.05, 05:24
        Dzien dobry dla milych forumowiczow za ktorymi sie stesknilam. Wrocilam z
        wycieczki z poludniowoamerykanskiego kraju. Ekwador - kolejne panstwo na tym
        kontynencie, w ktorym sie znalazlam ze swoja historia, przyroda, tradycja -
        wielce interesujace. Ale wyspy Galapagos! Fascynujaco - pouczajaca sprawa. Z
        ciekawostek gospodarczych Ekwadoru: od roku 2000 obowiazujaca waluta
        jest...dolar amerykanski. Stosuja system metryczny, ale benzyne mierza w
        galonach amerykanskich. A wogole znacznie mniej tam nedzy niz w Peru, czy
        Brazylii, o Boliwii nie wspominajac. Oczywiscie spotkalismy Polakow, z Polski -
        turystow. Wszedzie jest nadreprezentacja Polakow w turystyce w stosunkow do
        ilosci. Mozemy byc dumni z tego. Mam nadzieje wkrotce wrocic do uczestnictwa w
        forum.
        • jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 14.05.05, 11:39
          O jak miło Maryno! Opowiadaj. Ja już od lat marzę o Ameryce Południowej z
          powodów historyczno - zabytkowych i filmów Herzoga.
          Pozdrawiam.
          Kran.
        • wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 14.05.05, 11:54
          Odpocznij Maryno, uporządkuj w myślach wspomnienia podróżne i przelewaj je w
          forumowych potach. Czekamy!
    • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 14.05.05, 21:04
      Dzieńdoberek sobotni późnowieczorny.
      Właśnie wróciłam z wycieczki do Kozłówki, Lubartowa i Kocka.
      Pogoda dopisała i było super. Pięknie było smile))Ale jestem zmęczona i idę spać.
      Same oczy mi się zamykają....
      Dobranoc, do jutra.
      • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 10:37
        Dzień dobry wszystkim bardzosmile)
        Dzieńdoberek niedzielny - słoneczny. Dobudzam się kawowo, po wczorajszym dniu
        pełnym wrażeń.
        • alfredka1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 10:54
          Alelejeee i całą noc też o parapety bębniło.Wczoraj zrobiliśmy wypad za miasto,
          do Puszczy Goleniowskiej. Zielono, ptaszęta dziobki drą, sama radość. Prawie
          nadepnęłam na młodego zaskrońca, oboje wystraszyliśmy się smile)Wędrowiec chciał
          go uspokoić, pogłaskać ale chyba do mamusi uciekł. Siadam do drugiej kawy.
          Wędrowca jakieś LICHO pozbawiło internetu, cierpi okrutnie..
        • popaye Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 10:57
          dobry, dobry smile
          szczegolnie bladym switem - jak terazsmile

          Obejrzalem wczoraj serie reportazy o historii pierwszych wejsc na himalajskie
          8-mio tysieczniki ( Mount Everest, Nanga Parbat) , czesto tragicznych dla
          pionierow w skutkach.....

          Eeee...
          gdzie jest Kozlowka?

          pozdrawiam,-
          pE
          • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 11:14
            W lubelskim - dawna posiadłość Zamojskich. Opiszę w wątku albumowym
            • popaye Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 11:56
              Dzieki,-
              z przyjemnoscia obejze smile

              pE
              • omeri Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 11:59
                Kozłówka to także sklad pomników socrealizmu smile
                • mammaja Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 14:05
                  Pozdrawiam wszystkich, a zwlaszcza cierpiacego Wedrowca! mam nadzieje, ze
                  awaria minie i herbata zostanie podana owlasciwej porzesmile Chociaz ja juz wtedy
                  pewnie bede swietowac Zoski!
                  • wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 14:53
                    Intrenet wrócił. Pewnie znów wspólmieszkańcy z osiedla urwali kawał kablasad
                    • jan.kran Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 15:30
                      O Wedrowiec znowu na łonie smile))))
                      Dziś była konfirmacja mojego syna. Napiszę potem więcej ale jestem pod
                      wrażeniem, bardzo pozytywnym.

                      Ostatnie dni trochę mniej pracowałam i czuję się jakbym miała mini-wakacje.
                      Poklikam chwilę a potem połozę sie z jakąś smaczną ksiązką ( chyba album
                      architektury Wrocławia , znany prawie na pamięćsmile)))) i jogurtem oraz
                      posłucham coś barokowego...
                      • omeri Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 15.05.05, 16:19
                        gratulacje
    • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 16.05.05, 08:08
      Dzieńdoberek poniedziałkowy słoneczny. Nowy tydzień się zaczął. Wiosna szaleje
      majowo i nie mogę się doczekać zakończenia remontów działkowych i wyjazdu na
      wieś....
      Remont, jak to remont - się przedłuża, a ja chcę wyjechać na wieś, jak śpiewała
      Urszula Sipińska smile)

      Jeszcze jest gdzieś prawdziwa ta wieś
      Zielona pachnąca lnem
      Z ulami wśród łąk
      Z garnkami co schną
      Na płotach, do góry dnem
      Z chatami wsród pól
      I z mlekiem na stół
      Z żelazkiem, co duszę ma
      Niech każy jedzie tam gdzie chce
      A ja swoje ścieżki mam

      Chcę wyjechać na wieś
      Gdzie się zatrzymał w polu czas
      Chcę w nieruchomym stawie
      Zobaczyć swoję twarz
      Chcę wyjechać na wieś
      Dojrzałe wiśnie z drzewa rwać
      W glinianym piecu upiec chleb
      Ostatni może raz

      Czy jest gdzieś prawdziwa ta wieś
      Spokojna, wesoła ta wieś
      Gdzie kisi się barszcz, gdzie w piątek na targ
      Furmanką się rano gna
      Gdzie całe dwa dni i noce na bis
      Nie jedno wesele trwa
      Niech każdy jedzie gdzie chce
      A ja swoje ścieżki znam

      Chcę wyjechać na wieś
      Dojrzałe wiśnie z drzewa rwać
      W glinianym piecu upiec chleb
      Ostatni może raz
      Chcę wyjechać na wieś
      W niedzielę rano wcześnie wstać
      Zobaczyć stroje z dawnych lat
      Ostatni może raz

      Z tym pieczeniem chleba, to niestety, raczej nie, ale cała reszta - to jak
      najbardziej, a swoje ścieżki znam oczywiście......
      • popaye Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 16.05.05, 09:29
        Dzien dobry,-
        mniej slonecznie ale... swiatecznie.
        Drugi dzien Zielonych Swiatek jest, - typowe dla Panstwa sekularnego (he, he),
        ... swietem i dniem ustawowo wolnym od pracy smile
        No to swietuje!.
        Eeeech...

        • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 16.05.05, 09:45
          Witaj, Popaye smile.
          Miłego świętowania.
          www.tc.ciechanow.pl/arch/010612/kalendarz.htm
        • alfredka1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 16.05.05, 12:49
          Popay,u a tatarak niezędny w Zielone swiątki masz???
          Miłego wypoczynku życzymysmile
    • wedrowiec2 Dziękuję Mantro:) 16.05.05, 19:35
      Miły dzień. Dostałam przesyłkę od Mantry, z płytą Nicka Cave. Fragmentów
      posłuchałam, a na wieczór planuję ucztę muzyczną z "Murder ballads".
      • jan.kran Re: Dziękuję Mantro:) 16.05.05, 21:06
        Ja zamarzam. Co jest o tyle dziwne , że mnie extremalnie rzadko jest zimno.
        Wieje , duje i mży w Oslo. A jutro święto narodowe z wielką pompą , bo Norge
        obchodzi w tym roku stulacie niepodleglości
        Zagrzewam się muzyczką i alkoholem mocniejszym smile)))
        Kran Północny.
        • ewelina10 Re: Dziękuję Mantro:) 16.05.05, 21:28
          za parę dni znajomi wyruszają do skandynawii campobusem. zamierzają nocować na
          przypadkowych postojach pod gołym niebem. najdłużej planują pobyt w Norwegii.
          przed wyjazdem wpadną do nas zasięgnąć jakiś informacji. będę miała okazję
          odświeżyć sobie nasze filmy i powspominać nieco co nieco smile
          tiiia ... ależ mi się zatęskniło w tym momencie.
    • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 17.05.05, 08:53
      Dzieńdoberek wtorkowy mokry.
      Witam kawowo i pozdrawiam wszystkich, znikając do zajęć w realu.
      Pracowity mam dzisiaj dzień....
      • wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 17.05.05, 15:23
        Witajcie. Cały dzień na waznym zebraniu w pracy, a teraz znikam, by spotkać się
        z forumowiczką ze Szwecji, której samochód będę konwojować do zaprzyjaźnionego
        warsztatu.
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 17.05.05, 19:48
      Dzień dzis miałam...
      Kilka dni temu umówiłam się z internetową znajomą ze Szwecji (IZzS), że dziś
      spotkamy się przy pewnym pomniku, potem pojedziemy jej samochodem do warsztatu,
      zostawimy go tam do naprawy i wrócimy do mnie. Pierwszy problem zaczął się dziś
      w pracy, gdy dowiedziałam się (będąc na zebraniu w innej części miasta, niz
      moja siedziba), że muszę spędzić (w)pracowite popołudnie. Znajomej nie znałam
      wizualnie, ale rzucając się na każdy samochód z obcymi tablicami
      rejestracyjnymi w końcu trafiłam na IZzS. Pojechałyśmy za miasto do fachowca, a
      za nami jechał wodnik33, by wwieść nas z powrotem. Warsztatowiec przyjął
      samochód, a IZzS zaakceptowała wiadomość, że dziś nic nie wyjdzie ze spotkania.
      Wracamy samochodem wodnika, mijając jeden z najpiękniejszych cmentarzy w
      Europie. IZzS wykazuje zaiteresowanie, więc proponuję odwiedzenie nekropolii.
      Na szczęscie było z górkisad Samochód ledwo wtoczył się na podjazd, a dalej
      przemieszczał się dzięki wspólnemu wysiłkowi IZzS, wodnika i wedrowca. IZzS
      zabrałam na spacer, a wodnik spędzał czas kontemplując zawartość samochodowego
      podmaszcza. Wróciłyśmy, znajomej wskazałam odpowiedni tramwaj, ja pojechałam do
      pracy następnym, a wodnika poratował przygodny taksówkarz ruszając klemami
      akumulatora. Samochód dojechał, ja też, a wodnik na jutro planuje demontaż
      alternatora. Jutro mieliśmy zawieść IZzS po odbiór jej samochodu...
      I jak tu robić planysad
    • kanoka Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 18.05.05, 08:04
      Już środa. Jak narazie - bez deszczu. I niech tak zostanie.
      Witam wszystkich. Zwłaszcza Marynę, która wróciła z dalekiej podróży. Może coś o
      niej w wolnej chwili opowie?
      • mantra1 Re: Dziendoberki jak chrupiace rogaliki 18.05.05, 22:09
        No juz, nie czajcie sie. Ide zalozyc nowy odcinek smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka