Dodaj do ulubionych

Ale obciach!

22.01.06, 19:27
Temat nieco lzejszy bedzie smile
O naszych nawykach, upodobaniach, czy reakcjach nie przystajacych nijak do
wieku, statusu spolecznego, pozycji, wyksztalcenia, czy ogolnie panujacych
"tryndow", albo mód. Takich, ktorymi niekoniecznie lubimy sie chwalic
publicznie, gdyz moga spowodowac wymowne spojrzenia spod wysoko uniesionych
brwi, czy nisko opuszczonych okularow. Ale tu nie widzimy, ani jednych, ani
drugich, wiec spokojnie mozemy pogadac o tym, co lubimy, a co ogolnie
postrzegane jest jako "obciachowe", czy conajmniej dziwaczne. Kto zaczyna?
Ok, niech bedzie, ze "pytek". A wiec...
- bucze na smutnych filamch, nawet tych bardziej kiczowatych
- ogladam "M-jak milosc" i "Na dobre i na zle"
- pojscie do opery jest dla mnie tortura
- nigdy nie bylam w stanie przeczytac calej Trylogii Sienkiewicza, odrzuca
mnie, chociaz Krzyzakow i Quo Vadis przeczytalam bez wstretu
- nie umiem, ale lubie spiewac (mam nawet w kompie specjalny program do
karaoke), zwlaszcza po spozyciu \%/ wink
- po zjedzeniu sledzika, ostrego bigosu, czy innych pikantnosci moim pierwszym
odruchem jest siegniecie po jakiegokolwiek cukierka, czekoladke, czy chociazby
skrawek herbatnika, badz lyzeczke dzemu
- nie wierze w prad elektryczny, ani fale radiowe
- smaruje ser zolty pasztetem
- lubie ogladac i "tworzyc" bardzo kiczowate i kolorowe obrazki i
zdjecia-landszafty
to tyle...na razie, zeby nie bylo, ze sie tu za bardzo ekshibicjonizuje, ale
chyba niestety jest tego wiecej smile)
Obserwuj wątek
    • wedrowiec2 Re: Ale obciach! 22.01.06, 19:46
      Nie jem słodyczy, a próby namówienia mnie na ich spozycie wywołują we mnie
      furię nieproporcjonalną do powodu.
      Czytam Anię z Zielonego Wzgórza przynajmniej raz w roku. Muminki też.
      Nie pamietam, kiedy byłam ostatnio w kinie.
      Nie przebrnęłam przez Quo Vadis.
      Noszę dziwne, wyglądające nieforemnie kapelusze (patrz sygnaturka). Najnowszy
      daje się naciągnąć na uszywink) Chodzę w sztruksach, polarku i z plecaczkiem.
      Budzi to wstręt mojego szefa-estety.
      Nie oglądam większości polskich seriali. Od czasu, gdy wpadłam w panikę na
      wiadomość o ciężkiej chorobie czyjegoś męża jestem wyłączona z pracowego życia
      towarzyskiego (to był bohater filmowysmile).
      LUBIĘ ZIMĘ!!!
      • wedrowiec2 Re: Ale obciach! 22.01.06, 19:51
        Zapomniałam - moja największa życiowa porażka - nie umiem jeździc na rowerzesad
        • alfredka1 Re: Ale obciach! 22.01.06, 20:12
          A na hulajnodze jak ci szło wedrowcze??? ale umiesz pływać a ja nie crying(
    • kanoka Re: Ale obciach! 22.01.06, 19:49
      -Ja też płaczę we 'wzruszających 'momentach - kiedy jest bardzo źle, lub bardzo
      dobrze, albo bardzo szlachetnie, bohatersko, patriotycznie. Beksa jestem i już.
      Płaczę na filmie, nad książką, w teatrze. Rodzina o tym wie i zaraz w takich
      momentach patrzą, czy mama JUŻ płaczewink).
      -Też nie umiem, a śpiewam, bo muszę a po spożyciu tym chętniej
      - Modą się nigdy specjalnie nie przejmowałam - zawsze byłam ździebko retro.
      - Nie lubię mieć mokrej głowy, dlatego obsesyjnie noszę ze sobą parasolkę
      -Nie umiem pływać
      Nad resztą moich odchyłków od normalności, muszę się poważnie zastanowić -
      pewnie tak jestem do nich przyzwyczajona, że uważam je za normę......
      • alfredka1 Re: Ale obciach! 22.01.06, 19:56
        łobosze, ja też płaczę na filmach, w teatrze, ale nigdy na operze nawet jezeli
        bohaterka umiera, dzieciątko rodzi się nieślubne, ukochanego do lochów
        wrzucają... O innych moich obciachach napiszę gdy Wędrowiec pójdzie spaćsmile)
    • fedorczyk4 Re: Ale obciach! 22.01.06, 20:19
      Nie mówię po angielsku, nie znoszę Sienkiewicza, Słowackiego i Żeromskiego
      (wszystkich przeczytałam w całości). Mam zero słuchu, nie wiem co znaczy słowo
      ortografia, mam w nosie cudze poglądy, jak mi nie pasują to zawijam ogonem i
      spadam. Kocham seriale "medyczne". Mam odpałę na punkcie zwierząt. Nie ma
      rzeczy której dla nich nie zrobiłabym bez zastanowienia. Nim pomogę człowiekowi
      jednak chwilę pomyślę, ludziom nie ufam i muszę wiedzieć czy stać mnie na
      poniesienie konsekwencji pomocy. Nienawidzę żywiołowo "wojującej głupoty". Nie
      wiem czy jestem za, czy przeciw karze śmierci.
    • warum Re: Ale obciach! 22.01.06, 20:37
      Rozgadalam sie dzis strasznie/ i bede zalowacsad/ ale poekshibicjonizuje sie na
      tym mrozie:
      - z upodobaniem chodze po domu w/min.w barchanowychsmile/ leginsach i luznych
      swetrach + niepasujacych do nieczego grubych skarpetkach
      - w aucie /pod siedzeniami!/mam nieustajaco chinskie tenisowki, szczotke
      zmiotke i czerwona szufelke + butelke zamarznietej naleczowianki turlajaca sie
      od dawna z tylu. W bagazniku mam cale "zaplecze techniczne" co nie zmienia
      faktu,ze gdy przepali sie zarowka, musi wymienic ja ktos inny.
      -czytam gazety nawet przeterminowanesmile
      -do bledow - przyznaje sie bez bicia i tak szybko jak je sama spostrzege
      -tylko raz poklocilam sie z ksiedzem osobiscie, a potem/z innego poowdusmile/
      ksiedza wyslali "na placowke"
      Z naprawde niezamierzonych wpadek:
      -niedawno dalam waznemu gosciowi kawe, ktora byla nie do picia/ co widac bylo po
      jego pierwszym lyku, skrzywil sie okrutnie.. i nie dopil/, i kupilsmy znowu
      normalna, a nie jakas ezgotyke z promocji smile
      - raz zabralam gosciowi/zagranicznemusmile/ niedopita kawe, gdy ten wyszedl
      pozwiedzac, a mnie ktos poinformowal,ze poszedl sobie . Jak wrocil to tak
      spojrzal,ze wiedzialam,ze zrobilam zyciowy bladsadale mu zrobilam nowa i jakos
      sie nie pogniewal, ale pewnie zapamietal.
      - a z tym gosciem to byla jeszcze 1 historia , bo wizyta byla niespodziewana/
      mialam 2minuty, tyle co wejscie po schodach/. Nie majac kompletnej zastawy-
      pozyczylam od sasiadow srebrna cukiernice/ oni sa lepiej wyposazenismilenam
      wystarcza plastikowy pojemnik/ i postawilam na stole. Kontrast miedzy nia ,a
      duralexem, spodeczkami z bulgarskich wakacji i lyzeczkami z ruskiego bazaru-
      porazil wszystkichsmile))
      -oszczedzam min.zadrukowane kartki i samodzielnie siekam je na wygodne do
      zapiskow/ bo duzo notuje luzno/ a panowie z firm papierniczych gdy to widza,
      patrza na mnie" z gory" nie wiem czemusmile
      -pani z b. waznej gazety chciala przeprowadzic wywiad na 1-sza strone gazety,
      a ja jej powiedzialam ,ze czytam ich w internecie i nie potrzebujemy reklamy
      a poza tym co to znaczy obciach? Wazne,zeby miec poczucie humorusmile
      • alfredka1 Re: Ale obciach! 22.01.06, 20:52
        Nie chodzę do tzw. przymiarek. Jeżeli muszę u krawcowej coś przerobić lub
        uszyć z góry zastrzegam że "mierzyć nie będę". Nie wszystkie się na to godzą,
        więc ja wychodzę. Kedyś, kiedyś.. ogasrnęła mnie taka furia przy przymiarce, że
        ściągnęłam mierzone i już tam więcej nie poszłam i więcej nawet nie probuję
        mierzyć. Ot, fiksatka.
        • mantra1 Re: Ale obciach! 22.01.06, 21:14
          Nie umiem parkowac tylem i chociaz mam prawo jazdy od 20 lat nadal nie wiem do
          czego sluza absolutnie wszystkie guziczki i wajchy w samochodzie. W zyciu nie
          zmienilabym kola, zarowki pewnie tez nie. Nie mam instynktu samozachowaczego
          wobec groznych psow i samolotow, po prostu moja wyobraznia nie jest w stanie
          "wygenerowac" sytuacji, w ktorej taki pies sie na mnie rzuca, czy nawet
          najbardziej rozklekotany samolot spada, czy rozwala sie w powietrzu.
          Mam "mostofobie", tzn. przez most swobodnie przejade jakimkolwiek pojazdem, ale
          na wlasnych nozkach nie przejde, chyba, ze prowadzona przez kogos za reke, z
          zamknietymi oczami. To samo dotyczy kladek nad ruchliwymi ulicami. Wole zasuwac
          do najblizszych swiatel naziemnych, czy nawet truchcikiem przebiec
          czteropasmowke, narazajac sie na mandat, czy potracenie, niz przejsc gora. To
          chyba jeden z moich najgorszych obciachow smile
    • omeri Re: Ale obciach! 22.01.06, 21:50
      - lubię slodkie rogaliki z pasztetową
      - czytac w przybytku szczęścia
      - latać po domu w rajstopach i w swetrze, +skarpety wełniane zimą
      - oglądac katalogi firm wysylkowych
      - słoń mi nadepnął na uszy
      - papierowa gazeta do śniadania to mus
      - nie cierpię Trylogii i science fiction
      - W chwilach trudnych czytam Anię z Zielonego Wzgórza, Kubusia Puchatka,
      Siedemnastolatka, Znaczy kapitana, Ferdynanda Wspaniałego
      - uwielbiam stare filmy muzyczne (Singing in the rain itp)
      - łyżwiarstwo figurowe to mój sportowy konik
      - porcelana to moja slabość i zagracanie domu też
      - boję sie kładek i metalowych schodów
      - lubię swój artystyczny bałaganik
      - i jeszcze parę innych obciachów by sie znalazło

      • nokata Re: Ale obciach! 22.01.06, 22:32
        No na taka wiwisekcje i Nokata sie podda czynnosciom anatomopatologocznym.

        Co dla SK Nokaty jest najwiekszym obciachem?

        To ze akurat nie moze zrobic nic co jesat ogolnie przyjetym obciachem.

        A robi obciachowe rzeczy dlatego ze wlasnie sa uznawane za obciachy.

        Obciachem jest nosic kapelutek? Nokata nosi.
        Obciachem sa "dzwony"? Jezeli kogos w dzwonach na ulicy spotkacie,
        macie 99% pewnosci ze to Nokata.
        Obciachem jest stylonowa siateczka na zakupy (w stylu poznego Gomulki)?
        Nokata z zadowolonym i bezczelnym pyskiem w niej targa dobra ze sklepu.
        Obciachem jest *** (tu wstaw dowolny obciach)?
        To Nokata juz jest napalona na robienie obciachowych rzeczy. I je robi.
        Z upodobaniem i zacieciem godnym lepszej sprawy.
        itd, itp

        Co ciekawsze, znajduje patologiczna wrecz przyjemnosc
        w szokowaniu tym "zdrowej czesci spoleczenstwa, czyli ciepluch kluchow
        takiego co to "po linii w ramach i na bazie".
        Ani w lewo nie wychychyli sie taki konformista ani w prawo.
        Bo "co ludzie powiedza".

        A czy sama SKN nie jest obciachem?? tongue_out
        Heh....
        smile))))))

        Cmokaski Bobaski
    • oqo Re: Ale obciach! 22.01.06, 22:48
      noszę czapkę z bąbelkiem
      mieszkam w mieście (ale ładnymsmile
      nie jestem dziadkiem (ale mam byćsmile
      nie znam angielskiego (ani żadnego innegosmile
      nienawidzę alkoholu (szczególnie niewypitegosmile
      • warum Re: Ale obciach! 22.01.06, 22:58
        No ,ze tez zapomnialam.... a propos ubranek - nosze dzinsy i sweterki do pracy/
        na sobiesmile/ co mocno razi cala mladsza kadre w sasiedniej mlodszej wiekiem i
        stazem garniturowej firmiesmile
    • popaye Re: Ale obciach! 22.01.06, 23:38
      popayeE, podobnie jak Nokata to... same obciachy sad

      detale:
      - absolutny brak zrozumiemia i wyczucia "kobiecego widzenia Swiata"
      - slodycze - mniam mniam, zdrowe jedzonko - tfuj!sad
      - do placzu (bez lez!) doprowadza mnie ewidentna glupota i bezmyslnosc, filmy -
      mniejsad
      - auto o wygladzie syreny 104 z technika i wyposazeniem Lexus-a LS 460
      - obojetnosc (absolutna) dla obowiazujacej mody,
      - ulubiona ksiazka: Patrick Süskind - Das Parfum (pierwsze wydanie w oryginale)
      - praktyczna lektura: Geometria wykreslna z perspektywa stosowana,
      - nie lubie: win musujacych (od Lambrusco po Champagner!),ryb slodkowodnych

      Szczyty "obciachu":
      - buty typu "adidasy" u zeglarzy sad
      - lodka za min. cwierc mln. zl i absolutny brak pojecia o podstawowych robotach
      bosmanskich u wlasciciela-"zeglarza" smile)
      - cycata blondyna ok.20-tki jako "towarzyszka zycia" u panow 40-55 letnich,
      - smak piwa typu pilsner,-
      - aromatyzowane wodki,
      - talent wokalny M.Rodowicz,-
      - nieustajace proby "wychowywania" popayeE przez prawie 80-cio letnia mamusie
      i malzonke (troche mlodsza!),-

      lubie:
      - wloska i austriacka "kuchnie",
      - ser appenzeller,-
      - muzyke klasyczna,-
      - madre kobiety,-
      - mrozona wodke i goraca, czarna herbate
      - wloskie esspreso (jedyny napoj ktory slodze!)
      - grupe tworzaca to "elitarne" (iloscia stalych uczestnikow) forum
      • onkwe Re: Ale obciach! 23.01.06, 00:15
        Obciach? A co to takiego?

        Definicja wedlug onkwe, po przeczytaniu powyzszych postow:

        Obciach jest pewna forma aktywnosci, upodobaniami lub nawykami, ktore z
        luboscia pielegnujemy niby to od niechcenia przekonujac siebie o wlasnej
        oryginalnosci i po cichutku, podswiadomie niemal marzymy ( bronbosze nie
        przyznajac sie do tego publicznie),iz w jakis sposob owe nawyki, aktywnosc,
        upodobania wyroznia nas sposrod szarego tlumu sprawiajac, iz ktos na nas
        zwroci uwage, bedzie o nas plotkowal za naszymi plecami, wytknie nas palcem
        albo (szczyt obciachowego pozadania) popuka sie w czolo na nasz widok.
        Obciach tylko pozornie jest prawdziwym obciachem, albowiem mniej lub bardziej
        swiadomie dazymy do sprowokowania otoczenia, w celu jego wywolania, czerpiac
        niemala satysfakcje i rausz adrenalinowy, z faktu wzburzenia "opinii
        publicznej". Im wiekszy obciach, tym bardziej czujemy sie inni, oryginalni, tym
        wiekszy stopien naszego dowartosciowania ..wink))

        -----------------------------------------------------

        Tak sie gupio sklada, ze tu gdzie siedze obciach jest w zasadzie pojeciem
        nieznanym.
        Kazden jeden obywatel robi co chce, jak chce i kiedy chce, czyta co chce ( lub
        w ogole nie czyta), oglada co chce ( lub nie oglada), ubiera sie w co chce,
        jada co chce, mowi z jakim akcentem chce, zadaje sie z kim chce ( lub nie
        zadaje),etc etc. "Obciachy" , ktore wymieniliscie w tym temacie, niestety nie
        sprawdzaja sie w miejscu siedzenia i srodowisku Onkwe.


        Tak wiec, z powodu braku mozliwosci wywolania obciachu w otoczeniu realnym, nie
        pozostaje Onkwe nic innego, jak tylko dowartosciowywanie sie za wszelka cene
        na forum. Ale obciach, conie? ...wink))
        • mantra1 Re: Ale obciach! 23.01.06, 00:40
          Poniekad masz racje, Onkwe, ale nie do konca. Z tego, co tu wyczytalam nie tyle
          pozadanie pukania w czolo, czy bycia oplotkowanym kieruja naszymi obciachami,
          lecz szczera i przeogromna do nich milosc. Zauwaz, ze nikt tu nie skladal
          deklaracji, ze pragnie zawalczyc z wlasnymi obciachowymi narowami, nikt nie
          ubolewal z ich powodu, a wrecz przeciwnie - starannie te swoje obciachy
          pielegnujemy, jako nieodlaczna czesc nas samych, odrozniajacych nas od innych.
          Nie byc pod zadnym wzgledem obciachowym to byc szarym i nudnym. Nie wyobrazam
          sobie poniedzialkow bez dogadywania Nokaty, ze znowu ogladam serial dla kucharek
          i bez mojego odszczekiwania sie, ze jak inzynier Mamon z "Rejsu" najbardziej
          lubi te filmy, ktore juz ogladal, podobnie jak nie wyobrazam sobie jego wyjscia
          do sklepu z nylonowa siateczka-anużką bez mojego przekonywania go, ze to obciach
          (z dzwonami cos mu sie pochrzanilo, bo akurat sa trędi, zreszta nie nosi).smile)
          Kochajmy swoje obciachy, bo one nas wzbogacaja ! smile)
          • maryna04 Re: Ale obciach! 23.01.06, 01:25
            Podobnie jak Onkwe zyje w kraju, gdzie trudno o obciach publiczny. Dlatego
            nawet pozerstwo nie zagoscilo sie tu tak jak w Polsce, bo nie wzbudza reakcji.
            Moje obciachy sa klopotliwe dla mnie, bo np. to obciach zeby stara baba co rusz
            wstydzila sie gdzies zatelefonowac, a ja mam to ciagle. Dlugo by ciagnac.
          • onkwe Re: Ale obciach! 23.01.06, 01:28
            Widzicie kol. Mantro1, racja, podobnie jak obciach, jest pojeciem wzglednym, w
            zaleznosci od tego z czyjego punktu widzenia/siedzenia o nich dyszkutujemy... wink

            Zauwaz, ze Onkwe nigdzie nie pisze o zwalczaniu obciachu i nie potepia
            pielegnowania nawyczkow, czy uwaza, iz zjawisko jest godne potepienia.
            Potrzeba bycia "innym", wyalienowania sie z roentuzjazmowanego tlumu, jest w
            sumie bardzo ludzkiej jednostce potrzebna, rownie i rownolegle potrzebna jak
            poczucie przynaleznosci do tegoz tlumu i jego akceptacji. Pokretne to, ale ma
            sens, wierz mi...wink

            Milosc powiadasz....taaa, tyle ze zadna milosc nie przetrwa bez umiejetnych
            podniet wink... a jedna z nich jest wlasnie "pukanie w czolko"

            puk...puk....puk.... smile)
            • jan.kran Re: Ale obciach! 23.01.06, 09:15
              Ja się trochę krępuję że lubię BONEY M. i " Przeminęło z wiatrem";
              Czytam często książki dla dzieci.
              I boję się komputera , młotka i elektryczności.
              To ostatnie jest dość męczące na codzień ale Młoda przeszkoliła Juniora i nadal
              nic nie muszę w tych dziedzinach robićsmile)))
              Kran
              • jan.kran Re: Obciach maksymalny. 23.01.06, 09:18
                Nie znam angielskiego. W Norwegii jest to uznawane za dowód niedorozwoju umysłowego.
                Na szczęście trochę rozumiem i nawet zdanie do rzeczy z czterech słów sklecę wię
                jakoś udaje mi sie ukryć smile))
        • kanoka Re: Ale obciach! 23.01.06, 09:35
          onkwe napisałasmile))
          > Tak sie gupio sklada, ze tu gdzie siedze obciach jest w zasadzie pojeciem
          > nieznanym.
          > Kazden jeden obywatel robi co chce, jak chce i kiedy chce, czyta co chce ( lub
          > w ogole nie czyta), oglada co chce ( lub nie oglada), ubiera sie w co chce,
          > jada co chce, mowi z jakim akcentem chce, zadaje sie z kim chce ( lub nie
          > zadaje),etc etc. "Obciachy" , ktore wymieniliscie w tym temacie, niestety nie
          > sprawdzaja sie w miejscu siedzenia i srodowisku Onkwe.

          Wiadomo, KANADA smile))
    • josarna Re: Ale obciach! 23.01.06, 18:22
      Uwielbiam SAMA tańczyć, ale rzadko to robię publicznie, bo się wstydzę. Nie
      potrzebuję do tego alkoholu. Chyba mi to wychodzi, bo moje koleżanki i koledzy
      z klasy byli pełni uznania ("jakbym widziała swoją córkę" itp.). To chyba
      jednak obciachowo wygląda, gdy dama w moim wieku tańczy rock&rolla (dobrze
      napisane?), choć gruba nie jestem i raczej sprawna (no, na razie nie bardzo, bo
      po operacji).
      Poza tym? Gdy jest pora na zdjęcia to "urywa mi się film", a ok. 20
      października jestem non-stop w transie. Mąż to jakoś znosi. Czasem oznajmiam,
      że muszę sama iść do lasu i gnam przed siebie. Dwójka gimnazjalistów z rodziny
      lubi iść ze mną, bo "ciocia zaprowadzi w fajne miejsce", np. każe wychodzić z
      paryji z pomocą liny.
      Takie dziwne rzeczy robię.
      Aha, jeszcze uwielbiam jeździć po lesie i różnych wertepach - nawet leśniczy
      kręci głową. Jeździłam po lodzie pod górę maluchem, wzbudzając powszechny
      podziw. Teraz mam już terenowego żuczka. Oczywiście szaleję wtedy, gdy mąż nie
      widzi, bo po co go denerwować -(jak to było z gazetką dla babci?). Niestety
      czasem ktoś "puści parę" i sprawa się sypie. Przekonuję go, że im się zdawało,
      a droga była niemal autostradą. Czasem jednak pokazuję mu swoje odkrycia (takie
      łagodne).
      W kółko słucham melodyjnego jazzu itp.: Diana Krall, Jane Monheit, muzyka typu
      smooth jazz, John Coltrane, "Lady Sings the Blues", Patricia Barber i przeróżne
      składanki. Moi goście też to lubią, więc przygotowuję im od czasu do czasu coś
      nowego.
      Jestem bałaganiarą i perfekcjonistką jednocześnie - możliwe? Jak nie robię, to
      nie robię, a jak robię, to musi być porządnie. Gdy mam fascynujące zajęcie to
      może stos garów urosnąć.
      Czasem mam niewyparzony język...
      • josarna Re: Ale obciach! 23.01.06, 18:24
        Nic nie rozumiem: chyba popsuł się zegar w forum.
      • josarna Re: Ale obciach! 23.01.06, 18:26
        Przepraszam - już naprawili; pokazała się najpierw g. 22.18.
      • alfredka1 Re: Ale obciach! 23.01.06, 19:12
        Josarno, o jakim Ty wieku mówisz..smile) Ja, w moim wieku, uwielbiam tańczyć sama
        wtórując śpiewem /na szczęście nie fałszuję, słowo/. Ale największą frajdę
        sprawia mi bieg do tramwaju. Biegnę wręcz z rozkoszą, długim krokiem,
        wskakuję /!/ do tramwaju i staję na końcu. Ludzie patrzą lekko przerażeni,
        niektórzy zrywają się z miejsc bym usiadła, ja z uśmiechem dziękuję i mówię że
        zaraz wysiadam. Luuudzie, jak mi wtedy łomoc/z/e serce.Przecież to idiotyzm ale
        ja to KOCHAM.
        • kanoka Re: Ale obciach! 23.01.06, 19:53
          smile)
        • josarna Re: Ale obciach! 23.01.06, 20:08
          Czuję się podniesiona na duchu! Owszem, nie podoba mi się, gdy ktoś odmładza
          się na siłę, tzn. widać, że cierpi, ale musi robić to, co dwudziestolatek (np.
          raczej żałosny jest obolały pan w średnim wieku z małolatą na dyskotece. Jeśli
          jednak ktoś robi to, co lubi to dobrze. Ostatnio chodzę z kijami po lesie z
          ciocią (lat 75,5) i jest fajnie. Pilnuje mnie (nie wolno mi upaść), ale też
          naprawdę to lubi i wszystko wychodzi naturalnie. Czasem wydaje mi się, że jest
          młodsza duchem i sprawniejsza fizycznie od mojego syna.
          Może do nas należy przełamanie stereotypów?
          • kanoka Re: Ale obciach! 23.01.06, 20:56
            Josarno, też się poważnie zastanawiam nad chodzeniem z kijkami - zwłaszcza
            teraz, po śniegu i lodzie smile)
          • mammaja Re: Ale obciach! 23.01.06, 21:02
            Ale napisaliscie! A ja taka zwyczajna, zadnych ekstra obciachow - bo czy to
            lubie jesc udko kurczaka palcami i od liceum czytam w kolko Noce i dnie -
            kwalifikuje sie do obciachow? Poza tym wszystko z klasa. No czasem jak mnie
            ktos dotknie, nawet w necie to milcze i nie wiem co odpowiedziec. I czy w ogole
            odpowiadac?
            • josarna Re: Ale obciach! 23.01.06, 21:34
              Ja też boję się agresji, choć miewam niewyparzony język. Kiedyś spróbowałam
              dyskutować na forum "Kościół, religia", ale tak mi dokopali, powykręcali
              wypowiedzi, zrobili ze mnie wariatkę, że prędko uciekłam.
              Aż dziw, że w wielu katolikach, szczególnie tych bardzo pobożnych, jest tyle
              nienawiści i pogardy dla innych.
            • josarna Re: Ale obciach! 23.01.06, 21:35
              A kurczaka jem... dwoma widelcami. To mój patent - polecam!
              • maryna04 Re: Ale obciach! 24.01.06, 01:10
                Mm...Nie ma dla mnie wspanialszej ksiazki niz "Noce i dnie" , a portrety
                psychologiczne bohaterow, relacje miedzy nimi!!! Skad autorka to wszystko
                znala?
    • kanoka Re: Ale obciach! 24.01.06, 08:59
      Mogę na okrągło ogladać "Przemineło z wiatrem"
    • gaja_1 Re: Ale obciach! 27.01.06, 15:09
      Całe moje życie, to jeden wielki obciach smile
      Ubieram się nie tak,
      jem nie tak
      piję nie tak
      zachowuję się nie tak...
      jak tego zyczyło by sobie otoczenie smile
      Ale mnie jest z tym dobrzesmile
      • jan.kran Re: Ale obciach! 27.01.06, 17:35
        Gaju , gratuluję właściwego podejścia do życiasmile))))
        Kran
        • gaja_1 Re: Ale obciach! 27.01.06, 23:00
          Myślę, że każdy z nas to ma,
          tylko niektórym ciężko pozbyć się stereotypów.
          • maryna04 Re: Ale obciach! 28.01.06, 03:39
            Kobitki, zebyscie wiedzialy jak ubrana potrafie pojsc do sklepu na rogu, ale
            to nie jest obciach, tak chodza wszyscy. Zapomnijcie o slowie obciach, nic nie
            jest obciachem. Robimy co chcemy, dopoki nie szkodzimy tym innym.
    • byfauch Re: Ale obciach! 29.01.06, 14:28
      A ja ryczę na filmach Chaplina.
      Szczególnie na "Swiatłach Wielkiego Miasta".
      • byfauch Re: Ale obciach! 29.01.06, 14:29
        Wczoraj mało się nie poryczałem na "Million Dollar Baby".
        Ale byłem nietrzeźwy, to się nie liczy. smile
      • mantra1 Re: Ale obciach! 29.01.06, 15:04
        A ja na "Swiatlach rampy", jak Calvero umiera szczesliwy, patrzac na taniec swej
        ukochanej i muzyka zaczyna grac to slynne tadadada-dam--ta-dam-ta-dam...chlip

        Acha, z innych obciachow to jeszcze do niedawna mdlalam przy zastrzykach i
        pobieraniu krwi, ale na szczescie po intensywnym treningu juz mam to za soba smile)
        • wodnik33 Re: Ale obciach! 29.01.06, 15:53
          To naturalne , nie obciach. Omdlewają tylko DAMYsmile) pozdrawiam
          • mantra1 Re: Ale obciach! 29.01.06, 20:09
            Buuu to przestalam byc dama przez jakies bzdzagwy, ktore sobie manewry na moich
            zylach urzadzaly w szpitalu pare lat temu. Bo kluly tak czesto i nieudolnie, ze
            nie nadazalam omdlewac smile)
            • wodnik33 Re: Ale obciach! 29.01.06, 20:44
              Damą się rodzi, a nie bywa. I chociaż nie mdlejesz, trudno, nadal damą jesteś.
              Z tego się nie wyrasta. Raczki całuję.
              • kornikuno Re: Ale obciach! 29.01.06, 21:34
                Tak sobie poczytalam , temat jak rzekawink....i....:
                - o mojej milosci do "Przeminelo z wiatrem" pisac nia bede...moje poprzedniczki
                doskonale daly wyraz temu " zjawisku"...
                - uwielbiam i ja wszelkie medyczne seriale...
                - nienawidze natomiast "reality show"...
                - w chwilach stressssssowych "obcinam paznokcie" tzn obzeramsad(((( i wcale nie
                chce tego "kultywowac"..to taki "powrot" do dziecinskosci nie nie do
                dziecinstwa bo to inna broszkawink A fuj!!!!!
                - za nic mam wszelkie mody....ja mam moja wlasna:typu tenisowki i garnitur to
                tak obrazowo....
                -wszelkie filmy sentymentalne , historie itd. powoduja "potop" - chociaz staram
                to ukryc, ale marnie mi to idzie...
                - uwielbiam a wrecz kocham J.S.Bachawink a nie slucham Mozarta delikatnie
                mowiac...
                - kazde zwierze to moj przyjaciel i czasami mam z tym problemy......
                - laze od lat w jeansach.....i tenisowkach....
                - jestem zdecydowanie przeciwna tym, ktorzy sa przeciwniwink
                - a tak powaznie to jestem taka jaka jestem (chociarz czasem trudno mi jest z
                tym bagazem...)

                Pozdrawiam wszystkich obciachowychwink
                IzaBella
                -
                • kornikuno Re: Ale obciach! 29.01.06, 21:37
                  ...mialobyc " chociaz"

                  Izabella
                  • mantra1 Re: Ale obciach! 29.01.06, 22:53
                    Dama byc, ach dama byc
                    i na wyspach bananowych bananowke pic...
                    kochany jestes, Wodniku smile)

                    Dzis pozostane przy wisniowce na Mokotowie smile)

                    A propos, czy widzieliscie ostatni imidż Marylki na okladce Vivy? To jest
                    dopiero szczyt obciachu smile)
                    www.viva.pl/images/stories/02_2006/okladka_duza.jpg
                    • jan.kran Imidż Maryli :))) 29.01.06, 23:21
                      Trzeba być kompletnie bezkrytyczną albo bezmyślną żeby pozwolić na takic
                      obciachsmile)))
                      Przecież Ona jest istotą medialną i każdy wie jak naprawdę wygląda...
                      Kran
                      • 40latek Re: Imidż Maryli :))) 30.01.06, 16:10
                        Kon jaki jest kazdy widzi.
                        A Maryla ustrzelila dwa golabki jednym strzalem, bo i piekna jest nadzwyczaj i
                        wedle prawa hollywodzkiego (czy tam jakiego) - byle jak, byle gadali.
                        Ale zenada...
                        • lukasdar Re: Imidż Maryli :))) 30.01.06, 16:20
                          40latek?? widać, że + /PLUS/ zgubiłeś
                          • warum Re: Imidż Maryli :))) 30.01.06, 16:51
                            Maryla ma ciut wiecej + po 40smile i wciaz spiewa: Niech zyje bal! albo
                            Latwopalni..a image? Ich 3 lepsi? W pewnym wieku lustro sluzy "charakternym" do
                            odbijania duszysmile
                            • jan.kran Re: Imidż Maryli :))) 30.01.06, 16:53
                              warum napisała:

                              > Maryla ma ciut wiecej + po 40smile i wciaz spiewa: Niech zyje bal! albo
                              > Latwopalni..a image? Ich 3 lepsi? W pewnym wieku lustro sluzy "charakternym" do
                              > odbijania duszysmile

                              Masz rację i ja Marylę jakoś tam lubię bo się stara.
                              No ale chwila moment ... to coś na okładce Vivy to naprawdę poruta :pppp
                              Idę się starzeć z godnością.
                              Kran smile))))
                              • warum Re: Imidż Maryli :))) 30.01.06, 22:54
                                Hmm... Proste. Zestarzec sie z godnoscia....Ale jak ? Mozna "sie" skorygowac
                                optycznie /komp.na fotcesmile/ albo mechanicznie / i sasiadka moze nie zauwazy
                                roznicy?smile/
                                To problem ogolnoludzki jak sie wydaje.../ no bo nie kazdy jak Afredka ma takie
                                boskie pochodzenie...smile/
                                Cyt.
                                "Bo atrakcyjniejszy wygląd sprawia, że w oczach innych stajemy się
                                sympatyczniejsi, łagodniejsi, szlachetniejsi. Wynika to m.in. z tego, że wiele
                                pozytywnych cech wewnętrznych danej osoby przypisujemy cechom młodej twarzy.
                                Twarz osoby starej przeważnie utożsamiamy z większą kłótliwością czy skłonnością
                                do złości, nawet gdy ta osoba ma pogodne usposobienie. W wypadku kobiet
                                przypisywanie im złych cech na podstawie wyglądu twarzy znika na przykład po
                                wstrzyknięciu botoksu, paraliżującego m.in. mięśnie marszczące brwi. Efektem
                                zmian górnej części twarzy jest bardziej otwarte, przyjaźniejsze spojrzenie. Jak
                                pisał już Diderot, "twarz młodej kobiety jest niewinna i naiwna"."
                                www.wprost.pl/ar/?O=86450
                                • maryna04 Re: Imidż Maryli :))) 31.01.06, 00:13
                                  Znaczy sie chodzi o to, ze Marylka jest 60-letnie, tluste, stare prochno a na
                                  okladce ma 30 lat mniej? Obejrzalam to zdjecie tylko w internecie, nie mam
                                  Vivy. Czy w srodku pisze, ze to jest jej aktualne zdjecie? Mnie osobiscie nie
                                  przeszkadza zdjecie, chyba nawet przyjemniej obejrzec taka okladke. Lubie jej
                                  spiewanie, a takze to, ze jest pracowita z pomyslami i lubi zycie. Ale moge nie
                                  znac szczegolow i nie znac sie.
                                • alfredka1 Re: do Warum i nie tylko 31.01.06, 11:49
                                  Masz rację Warum, my tutaj wszyscy jak nie z tej ziemismile))) nie kłócimy
                                  się /prawie/, nie wymądrzamy /napewno/, lubimy /w to szczerze wierzę/ .... i
                                  długo jeszcze mogłabym ale chwalenie się nie przystoi prawie niebiańskim
                                  Istotom płci obojga.smile
    • luiza-w-ogrodzie Re: Ale obciach! 31.01.06, 05:24
      Obciachem jest wszystko co robie a co moje nastoletnie dziecko uwaza za
      obciach: czyli np taniec na imprezie, spiewanie na ulicy, wyzywanie innych
      kierowcow po polsku.
      Natomiast o dziwo, razem rozkosznie placzemy na filmach (takze "z dobrosci"),
      nie ma tez nic przeciwko noszeniu przeze mnie dzinsow i dzwonow i kostiumu
      kapielowego. Moze jej sie zmieni jak troche urosnie ;oD

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • kanoka Re: Ale obciach! 31.01.06, 08:49
        Luizo, skręciłaś w kierunku "obciachowość matki w oczach córki" ;0 - i bardzo
        dobrze!
        Swiadomie piszę "córki", a nie "dziecka",bo synowie znacznie mniej się tą
        obciachowością matki przejmują.
        Pamiętam, jak moja córka, w wieku 9-10 lat, krytycznie oceniała mój wygląd,
        przed pójściem po zakupy do sklepu na wsi, gdzie mamy działkę. Nie mogłam np
        pójść w bluzce(nieprześwitującej), pod którą nie założyłam stanika. Moje dziecko
        konstatowała ze zgrozą" biustonosza nie masz!!"A gorąco bywało, jak czort!
        Myślę, że córki w tym wieku, bardzo są wrażliwe na to, czy mama jest taka sama,
        jak inne, okoliczne mamy i czy za bardzo nie odstaje od obowiązującego na danym
        terenie modelu wink. W Warszawie, mogłam chodzić bez stanika, do woli.

        Na szczęście, z wiekiem im to przechodzi.....
        • 40latek Re: Ale obciach! 05.02.06, 17:23
          Nie lubię wchodzić pod prysznic. Gdy już tam jestem, to nawet fajna rzecz, ale
          samo wejście, to spora dawka stressu...
          • warum Re: Ale obciach! 05.02.06, 17:36
            zminimalizuj ten stress... i wchodz w ubraniusmile przynajmniej na poczatku bedzie
            fajnie...
            • 40latek Re: Ale obciach! 05.02.06, 17:43
              muszę się przyjrzeć temu prysznicowi bliżej, czy da się przerobić na pralkę.
              Możliwe, że twója pomoc rozwiąże dwa problemy. smile
              • alfredka1 Re: Ale obciach! 05.02.06, 17:46
                Przerabiaj, tylko proszę nie zapomnij się w tworczym działaniu i nie
                zaprojektuj wirowaniasmile)
                • 40latek Re: Ale obciach! 05.02.06, 17:50
                  Wszystko ku temu zmierza, że na schyłkową część życia mego, ostanę się
                  producentem (projektantem?) nienowoczesnych pralek. Ależ te nadchodzące
                  pokolenia naciskają... nie ma czasu na nic...
                  • 40latek Re: Ale obciach! 05.02.06, 17:51
                    Trza przed nimi uciekać, bo zepchną z chodnika pod samochód...
                    • alfredka1 Re: Ale obciach! 05.02.06, 18:03
                      czyżby zostało nam przemykać się pod ścianami? ooo nieee!!! buntujmy sie i
                      chodżmy środkiem ulicy i gdzie nas wtedy zepchą? smile))
                    • mantra1 Re: Ale obciach! 05.02.06, 18:03
                      Nie zapomnij o tarze, 40latku. Podobno nie ma piekniejszego widoku, niz kobieta
                      na niej pioraca. Zobaczysz, jaka furore zrobisz, jak juz wszystkim sie opatrza
                      te dzieczyny w szybkich samochodach, albo w web kamerkach smile)
                      • warum Re: Ale obciach! 05.02.06, 18:06
                        Tara to bedzie hit!
                        • warum Re: Ale obciach! PS 05.02.06, 18:09
                          Tylko trzeba napisac instrukcje obslugi dla niewtajemniczonych...komputerowcy
                          na start!
                        • mantra1 Re: Ale obciach! 05.02.06, 18:09
                          Co prawda niektorzy koneserzy twierdza, ze jeszcze bardziej seksowna jest
                          kobieta myjaca podloge sciera na kolanach...znaczy nie na kolanach konesera, ale
                          na podlodze kleczaca z ta sciera smile)
                          • 40latek Re: Ale obciach! 05.02.06, 19:14
                            Tara na tarze... ciekawe jak by się doprały te tworzywa sztuczne? te koronki
                            bieliźniane (ta człowiecza tara). Dałem się wpuścić w kanał z tą dyskusją. Słabo
                            się znam na praniu. A jeśli mowa o kanale - to tam nas właśnie ze środka drogi
                            zepchną. I na nic protesty... Dżungla, qurche, jungla...
                            • warum Re: Ale obciach! 05.02.06, 19:34
                              Zejdziemy do podziemia i tam bedziemy udzielac wywiadowsmilea i stacje sami wybierzemy
                            • mantra1 Re: Ale obciach! 05.02.06, 19:43
                              Prosze mnie tu defetyzmow nie siac ! wink
                              Chociaz, z drugiej strony, narzekanie na "dzisiejsza mlodziez" to tyż obciach,
                              wiec jak najbardziej miescisz sie w temacie smile)
                              Wlasnie ogladam powtorke "Wojny domowej", wiec to tak w aproposie smile)
                              • fedorczyk4 Re: Ale obciach! 05.02.06, 20:26
                                A czy ja mogę przyznać się do ostatniego wybitnego osiągnięcia? Taki obciach
                                dla skąd innąd niezłego kierowcy! Udało mi się poślizgiem wjechać do garażu
                                razem z drzwiami kurtynowymi. Chyba w bloku już nie mam wielbicieli. A co do
                                prysznica to mam to samo co 40Latek. Okropnie nie lubię przed i po. I nie wiem
                                czy pisałam, ale kocham i kolekcjonuję kryminały PRLowskie.
                                • 40latek Re: Ale obciach! 05.02.06, 21:13
                                  - Nu, poruczniku - rzekł kapitan MO Dworski do podwładnego - dostanie pan
                                  pierwszą sprawę w życiu. Samodzielną, odpowiedzialną i prostą jak dwa metry
                                  sznurka w kieszeni. W okolicy rynku, spod włazu do miejskich ścieków dobiegają
                                  dziwne dźwięki...
                                  - Rozkaz - rzekł porucznik, wsiadł do służbowej Warszawy i pomknął co koń
                                  wyskoczy na miejsce tajemniczego zdarzenia...

                                  -----> może ktoś dopisze ciąg dalszy. Możliwe, że uda nam się napisać PRL-owski
                                  kryminał. Nie zapomnijcie o Frani i saturatorach... smile
                                  • wedrowiec2 Re: Ale obciach! 05.02.06, 21:25
                                    Samochód objechał dookoła miejski rynek. Dźwięk syreny oderwał młodą kobietę od
                                    wpatrywania się w saturator. Radiowóz, pomyśłala, na syrenie. To było bardziej
                                    pociągające niż rozmyślania nad wyborem soku. Z zapatrzenia wyrwał ja głos
                                    saturatorowej - to bez jakiego soku ma być? Bez malinowego czy bez wiśniowego?
                                    • 40latek Re: Ale obciach! 05.02.06, 21:55
                                      Machnęła ze zniecierpliwieniem ręką. "Co ona mi tu o soku?" - pomyślała,
                                      wpatrując sie w zgrabną sylwetkę auta, zatrzymującego się tuż obok. Warszawa
                                      pisnęła cieniutko oponami, pryknęła dyskretnie z rury wydechowej i z jej
                                      otwartych drzwi, z gracją na bruk rynku wydobył się porucznik MO w ślicznie
                                      wyprasowanym mundurze, wypastowanej raportówce i z groźnie spoglądającym z
                                      kabury pistoletem marki TT...
                                      • wedrowiec2 Re: Ale obciach! 05.02.06, 22:20
                                        Rozejrzał się. Ostre spojrzenie omiotło stojącą grupkę wyrostów i zatrzymało
                                        się trochę dłużej na kobietach. Wzrok zmiękł, spojrzenie zrobiło sie ciepłe, i
                                        dziwne uczucie ciepła rozlało się w okolicach serca. Szybko przywołał się do
                                        porządku. Był na służbie. Kobiety potem, teraz rycząca pokrywa!
                                        Kierowca, chłopak pochodzący z sąsiedniego miasteczka, znał każdy kamień na
                                        rynku, każdy właz do podziemi.
                                        • mantra1 Re: Ale obciach! 05.02.06, 22:38
                                          Przytrzymując jedną ręką czapke, a drugą połę munduru nachylił się nad włazem,
                                          uważnie nasłuchując. Nagle ciszę ryneczku zakłócił dźwięk przypominający tętent
                                          stada koni. Zza rogu ulicy, kolebiąc się na boki wylonił się samochód ciężarowy
                                          marki STAR, a w ślad za nim, wykręcając sobie kostki i obcasy na sanacyjnym
                                          bruku, przepychając sie łokciami podążał wrzeszczący tłum.
                                          To do pobliskiego salonu AGD przywieziono towar...
                                          • 40latek Re: Ale obciach! 05.02.06, 23:04
                                            "Sytuacja się komplikuje" - pomyślał odkrywczo. Nie dość na tym, że JEGO właz
                                            znalazł się na drodze tej karawany, to i jeszcze kątem niebieskiego, szczerego
                                            słowiańskiego oka zauważył w niedalekiej bramie tajemniczy odblask. Juz po
                                            chwili wiedział. To aparat fotograficzny marki Zorka. Kto trzymał ten aparat,
                                            dlaczego właśnie tutaj i teraz? Oto pytania, które rzuciły się na niego jak
                                            stado pluskiew w wynajmowanym przez niego pokoju...
                                            • wedrowiec2 Koniec kryminału (na tym watku)!!!! 05.02.06, 23:18
                                              Tutaj jest ciąg dalszy (i wcześniejszysmile)
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25794&w=36271913

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka