Temat nieco lzejszy bedzie

O naszych nawykach, upodobaniach, czy reakcjach nie przystajacych nijak do
wieku, statusu spolecznego, pozycji, wyksztalcenia, czy ogolnie panujacych
"tryndow", albo mód. Takich, ktorymi niekoniecznie lubimy sie chwalic
publicznie, gdyz moga spowodowac wymowne spojrzenia spod wysoko uniesionych
brwi, czy nisko opuszczonych okularow. Ale tu nie widzimy, ani jednych, ani
drugich, wiec spokojnie mozemy pogadac o tym, co lubimy, a co ogolnie
postrzegane jest jako "obciachowe", czy conajmniej dziwaczne. Kto zaczyna?
Ok, niech bedzie, ze "pytek". A wiec...
- bucze na smutnych filamch, nawet tych bardziej kiczowatych
- ogladam "M-jak milosc" i "Na dobre i na zle"
- pojscie do opery jest dla mnie tortura
- nigdy nie bylam w stanie przeczytac calej Trylogii Sienkiewicza, odrzuca
mnie, chociaz Krzyzakow i Quo Vadis przeczytalam bez wstretu
- nie umiem, ale lubie spiewac (mam nawet w kompie specjalny program do
karaoke), zwlaszcza po spozyciu \%/
- po zjedzeniu sledzika, ostrego bigosu, czy innych pikantnosci moim pierwszym
odruchem jest siegniecie po jakiegokolwiek cukierka, czekoladke, czy chociazby
skrawek herbatnika, badz lyzeczke dzemu
- nie wierze w prad elektryczny, ani fale radiowe
- smaruje ser zolty pasztetem
- lubie ogladac i "tworzyc" bardzo kiczowate i kolorowe obrazki i
zdjecia-landszafty
to tyle...na razie, zeby nie bylo, ze sie tu za bardzo ekshibicjonizuje, ale
chyba niestety jest tego wiecej

)