Dodaj do ulubionych

Dziendoberki moje pierwsze:))))

15.10.06, 21:14
Poprzedni odcinek osiągnął setke... Trzeba otworzyć nowy.
W braku Mantry chyba będziemy to czynić rotacyjniesmile)
Kran
Obserwuj wątek
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 15.10.06, 21:19
      Jakby nie patrzeć, to .Krany służą do otwieraniawink
      • jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 15.10.06, 21:30
        Ale nie chcę mieć licencjitongue_outPPP
        Juniorowa tarta cytrynowa łypie na mnie kusząco...
        Ale twardo się oddchudzan i idę spać bez konsumpcji...
        Kran
        • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 15.10.06, 21:35
          Zjedz na śniadanie. Jeszcze będzie dobra.
          Możesz podać przepis Młodego na tę tartę?
          • jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 15.10.06, 21:58
            Wędrowcze, na śniadanie zjem smile))
            Przepis wrzucę jutro , na jabłkową też.
            Junior może otworzyć piekarnię , ma taką wprawę że myku - myku i już gotowe.
            Robi też znakomite quiches , cebulowy i łosoś ze szpinakiem.
            Ok jak chodzi o quiche to się trochę dokładam żeby było szybciej, mniam , mnaimsmile))
            Kran
            • omeri Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 15.10.06, 22:12
              Czekamy na przepisy, quiches też, szczególnie cebulowy.
              • alfredka1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 16.10.06, 14:37
                Pierwsza taka jesienna mgła w Szczecinie, cudownie się rano chodziło i
                jeżdziło - na wyczuciesmile)
                Też oglądam wodopój, dzisiaj szczególnie oblegany.Koi nerwy mimo "szczebiotu"
                ptactwa. Wodnik mówi żebym uważala bo przecież tutaj też ktoś kogoś może
                znienacka pożreć.
                • maryna04 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 16.10.06, 16:09
                  Z wczorajszej wyprawy przywiozlam tylko papryke, pola pomidorowe juz po
                  sezonie. Oczywiscie ze znajoma nakupowalysmy malutkich dyniatek ozdobnych i po
                  dwie przeolbrzymie doniczki chryzantem. Nie bardzo jak mialy sie zmiescic do
                  auta. Tu chryzantemy sa tylko bardzo drobnokwiatowe i tworza geste kopuly.
                  Kupuja je do wysadzenia przed dom, ale nie tylko. Ja moja jedna wysadze na
                  cmentarzu, wysadze - nie postawie. Tu nie ma polskich "tapczanow" dla zmarlych
                  i to mi sie podoba. Tez bardzo modna do wysadzania jest ozdobna kapusta.
                  Niestety w domu jest jej za cieplo i szybko marnieje. Kupilam tez fioletowego
                  kalafiora, na razie postawilam go w pokoju, ale trzeba bedzie go zjesc. W
                  sklepie zawsze wyglada podejrzanie, a takiz pola jest sliczny.
                  Wlasnie, jak wyglada wies amerykanska? Wlasciwie nie ma takiej, jak bede
                  miala czas i cos pomysle - to cos skrobne. Sama jestem ciekawa.
                • josarna Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 16.10.06, 17:06
                  A u nas trzeci dzień bez słońca po miesiącach pięknej pogody. Wczoraj było mi
                  przykro, gdyż przyjechali goście, którzy długo czekali na wolny, jesienny
                  weekend u mnie a tymczasem pogoda spłatała figla. Na szczęście nie padało i
                  wyjechali zadowoleni.
                  Wciąż nie ma światła dla jesiennych zdjęć, nie mówiąc już o czasie.
                  Pojutrze piknik dla prawie setki wesołych emerytów smile.
                  • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 16.10.06, 19:37
                    Josrano, gory i lasy bez słońca też są pięknesmile Ileż bym dała, by moc teraz
                    przejść się lasem, ciemną nocą.
                    Dopiero wróciłam z pracy - poniedziałki mam bardo pracowitesad
                    Maryno, okreśłenie "tapczany" bardzo mi się podobasmile
                    • jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 16.10.06, 19:52
                      A ja jestem zmęczona i podenerwowana... Pewnie częściowo ze zmęczenia a
                      częściowo bo życie jest świniąsmile
                      Mam nadzieję że to nie początek zimowej depresji...
                    • alfredka1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 16.10.06, 20:01
                      W Szczecinie jest jeden z największych cmentarzy w Europie. Już teraz zaczyna
                      się "wielki handel". Wieńce, wianuszki, donice, doniczki, znicze i jakieś
                      monstra metrowe zwane zniczami, koszmar. Za kilkanaście dni dojdą kramy z
                      wszelkiego rodzaju ozdóbkami na groby, anioły o przerażających obliczach,
                      papieże z otwartymi ramiony, a na końcu każdego ramienia ...znicz. Potem
                      jeszcze piszczałki i wata cukrowa na patyku. I to wszystko pod murami
                      cmentarnymi, które liczą kilka kilometrów /albo i więcej/.
                      Naszym zmarłym należy się pamięć i modlitwa, świeczka na grobie i zaduma nad
                      nim. Zal mi tych, którzy czują się upokorzeni bo grób ich najblizszych taki
                      biedny, parę świeczek i doniczka z kwitnącymi chryzantemami. Mam znajomą, która
                      przed każdymi Zaduszkami zapożycza się u sąsiadów by nie czuć się inna, biedna.
                      Wiem, że gdzie indziej /Ameryka Płd./ jest inaczej, może nie mam racji ale
                      uważam że nie jest to piękna tradycja i prawdziwe wspominanie tych którzy są
                      już po tamtej stronie.
                      www.cmentarzcentralny.szczecin.pl/ obejrzyjcie, to nie jest smutne, to
                      jest piękne.
                      • jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 16.10.06, 20:05
                        Pięknie i mądrze napisałaś Alfredko...
                        Jednym z moich wielkich marzeń jest być w Polsce pierwszego listopada...
                      • czubatek Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 11:23
                        Alfredko , slicznie opisalas cmentarz ,ktory jest trzecim wielkoscia w
                        Europie.Pochowalismy tam przed laty naszego dobrego przyjaciela,ktory zmarl w
                        mlodym wieku.Jesli podrozuje to lubie zwiedzac cmentarze,gdzie panuje
                        spokoj ,cisza , mozna zapalic swieczke na nieznanym grobie i pomyslec o
                        najblzszych ktorzy od nas odeszli,oby te tradycje nie zaginely,pozdrawiam
                        serdecznie
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 18:12
      Zauważyłam niepokojący objaw. Ludzie zaczynają się baćsad Omawialiśmy w pracy
      ostatnie wypowiedzi "ewolucyjne" żartem wymyśłając sobie od bezdusznych zygot.
      Było złośliwie wesoło, aż nagle, w jednej chwili ludzie umilkli, ucichli i
      rozbiegli się do swojej pracysad
      O polityce coraz mniej się rozmawia. Sporadycznie widać dwie, trzy osoby
      wpatrujące się w wiadomości onetu i cichym głosem komentujące wydarzeniasad
      • niewadzenikomu Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 20:02
        Dobry wieczór smile) porządni ludzie trochę przycichli, gdy będzie gorzej to
        napewno się odezwą..
        • jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 20:22
          Witaj nikomuniewadzącysmile))
          Kransmile))
          • jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 20:23
            Oj, chyba nikomuniewadzącasmile))
            Jak sie zwał tak się zwał ale uwaga słusznie poczyniona...
      • popaye Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 20:04
        Rozmowy o polityce (wsrod elektoratu) - to szczegolny, wyrafinowany rodzaj
        masochizmu Mily Wedrowcze smile
        Polityka trzeba sie ... delektowac a nie "dyskutowac" smile
        Mnie sie (coraz bardziej!) podoba smile.
        Przez ostatni rok nie brakowalo mnie rozrywki a bylem i jestem dalej pewny
        ze to nie koniec i czeka nas jeszcze 3 lata nieustajacego kabaretu w
        niezmiennej obsadzie, az do konca ustawowej kadencji!.
        Malo tego!
        Jestem pewny i zaloze sie o to z kazdym chetnym iz pan Prezydent "zadba",
        odpowiednim Dekretetem lub Rozporzadzeniem, o to bysmy mieli tego
        przedstawienia kontynuacje w postaci sporej dawki (czasowej) - "bisow" smile)

        Jedyny powod dla ktorego moze tak "nie byc" nie ma nic wspolnego z dzialaniami
        obecnej obsady kabaretu.
        Tylko powazne zalamanie dobrej koniunktury i to na rynku europejskim,
        powodujace masowe "wypraszanie" naszych chetnych tam do pracy polskich Obywateli
        - moze spowodowac klopoty obecnej koalicji (i kazdej innej obecnie mozliwej)
        z ktorymi w zadnym przypadku nie da sobie rady.
        Juz czas prezydentury p. L.Walesy nauczyl mnie iz przyjemniej ogladac codzienne
        Wiadomosci w TV niz zgrane do oporu powtorki wystepow kabaretu TEY.
        Walesa to byl jednak "amator" - plotl glupoty i owszem ale to byly solowe
        monologi sad.
        Dzisiaj mamy juz kabaret zawodowy!.
        I jaka obsada: Kaczory, Gosiewski, Kuchcinski, Lepper, Giertych, Kurski,
        ojciec Dyrektor plus statysci poddobnej, wysokiej klasy!.
        Mniam - mniam paluszki lizac! - czolowka polskiego skurwiel-kabaretu! smile)

        Ja sie delektuje.

        Nie mam sie co zbyt niecierpliwie wyczekiwac nowej obsady w przedstawieniu
        premierowym za ca.: 3,5 roku.
        Osada tego bedzie i owszem bardziej "wygladzona i ugrzeczniona" ale
        tresci nam "sprzedawane" podobne.
        Nie ma sie do czego spieszyc!.
        Trzeba sie delektowac tym co jest smile)

        pozdrawiam,-
        pE
        • niewadzenikomu Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 20:30
          Delektować to ja już się nadelektowałam róznymi kabaretami ale
          obecny "skurwiel/kabaret" budzi we mnie, niestety, nie apetyt na jeszcze a
          żądzę mordu. W taki stanie ducha łatwo go wyzionąć sad( /ducha/
          • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 20:41
            Witaj nikomuniewadzacasmile
            Twój nick przypomniał mi "Przystanek Alaska" i Tego, Który Czekawink

            Kabaretów mam dosyć. Nie chcę delektowac się polityka, a żyć w normalnym kraju,
            gdzie sprawy podatków, mieszakań, autostrad gdzieś tam żyją własnym, sprawnym
            zyciem, a szafy są jedynie elementem wyposażeniasad
    • terem Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 20:37
      Taak, delektować się, to niezły pomysł, ale nie do wykonania tu, na
      miejscu.Zanadto brzydzi i niesmaczy mnie to, nas co patrzę (czasem, bo na -
      często, to sił mi zabrakło)w tv i to, co czytam w gazetach.
      Czuję się oblepiona wszechogarniającym brudem, wredotą, chamstwem,
      ogólnie:wszechogarniającym guanem. I delektować nijak mi się tym nie udaje sad(
      Za blisko tego wszystkiego jestem.
      • alfredka1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 21:02
        Witaj NWN /pozwoliłam sobie skrócić bardzo zresztą sympatyczne zawołanie/.

        Wcale nas niemało, zebrałoby się spore "łżepaństewko wykształciuchów",
        pocierpmy jeszcze trochę może nawet długotrochę.Mam nadzieję, że nie będzie to
        trwało tak długo jak kraj radsmile)- Popaye nie strasz!

      • popaye Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 21:36
        przykro mnie Terem iz tak na to reagujesz.
        Pozbadz sie prosze i to szybko tego niesmacznego odczucia bo inaczej to juz
        naprawde bedzie czysty masochizm sad

        Wybacz, bo nie pisze tego by Ciebie "pouczac" (Bog broni!) ale dorosli
        i dojrzali ludzie, jak my, powinni sie liczyc z takim jak obecnie obrotem
        politycznych realiow w Kraju.

        RAZ sie "zawiodlem" w swym przeczuciu co do przewidywan porzadku i obyczajow
        politycznych w Polsce.
        Za PIERWSZYM razem, w poczatkach demokracji, gdy nastal Rzad premiera
        Mazowieckiego.
        Nastalo MORALE i KULTURA (rowniez polityczna) nie majaca (bo skad) zrozumienia
        i akceptacji wiekszosci Spoleczenstwa majacego totalnie falszywe wyobrazenie
        o demokratycznym spoleczenstwie obywatelskim: prawa, etosu pracy, liberalnego
        obyczajowo, pluralistycznego religijnie i otwartego na Swiat.

        A nawet ci "z elit" - zapomnialas juz to cale politycznie bezmyslne barachlo?

        PROFESOROWIE (!!!) - ludzie od ktorych mozna bylo chocby w zalozeniu wymagac
        umiejetnosci przewidywania konsekwencji "dobrych checi" podanych na grunt
        buraczano-radyjowej wiekszosci spoleczenstwa:
        Stelmachowski - to jemu mamy do "zawdzieczenia" religijna Szkole i wszystkie
        konsekwencje tego kroku az do obecnego ministra Oswiatysad
        Chrzanowski - nastepny oszolomon ktory swoimi BREDNIAMI o "wspanialej"
        (przedwojennej) Mlodziezy Wszechpolskiej "stworzyl" Giertycha, LPR i jego baze
        - zorganizowanych, basseballowych skinhedow z mlodziezowki "na wzor"
        tej przedwojennej - tez zreszta (generalnie) skurwielstwa czystej wody sad

        Jak Kaczory i ZHN (M.Jurek, "premier z Gorzowa" i podobni ale i...wtedy -
        St.Niesiolowski!) "wykanczali" pojedynczo i razem Mazowieckiego i Jego "ludzi"
        - nie "brzydzilo Ciebie to i nie bylas zniesmaczona" ?.
        Ja - BYLEM i do tego przerazony jak latwo i gladko Im poszlo!.

        Teraz mam sie czuc "powalany guanem"? - wolne zarty.
        A dobrze i mnie TAK!·
        SAMI sobie zapracowalismy na to skurwielstwo ktore (po Mazwoeckim i kilkoma
        wyjatkami) - bylo, jest i dluuugo bedzie!.
        Czym mam sie smucic?
        Jak jest - kazdy widzi a "alternatywa"?
        Ze Gosiewskiego czy Kuchcinskiego zastapi Rokita? - mimo mojej do niego
        slabosci ale jako czlowieka (typu) a nie wzoru politycznej rozwagi, pogladow
        spolecznych czy przekonan.
        Ze (ktoregos) z Kaczorow zastapi Tusk? - faktycznie "wygledniejszy"
        ale to zaleta estetyczna wazna dla Pan - a "geniusz polityczny" z Niego taki
        sam jak obecne karakany sad.
        Ze Leppera (jajcarza) zastapi Pawlak z PSL-u? - juz zapomnialas
        jak "elokwentny" byl jak pelnil obowiazki premiera?

        Spokojnie mila Terem.
        Musimy przetrawic ta "zabe" i... zycia nam niestety nie starczy bo to CZASU
        wymaga.
        Cieszmy sie tym co jest bo bezprzecznie zyje sie ludziom generalnie lepiej niz
        jeszcze 20-cia lat temu, a ze nie "wszystkim" - hmmmm.
        Nie znam takiego Kraju choc Oni mieli na to duzo wiecej czasu niz Polacy.
        Bez Kaczorow, Lepperow i Giertychow bedzie niewiele "lepiej", a napewno
        mniej wesolo! smile)

        pozdrawiam,-
        pE
    • terem Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 21:36
      Hmmm, obecną ekipę (PiS) wybrało niewiele ponad 3 mln uprawnionych do
      głosowania obywateli Polski, to ok 10proc. tych, którzy mogli oddać głos w
      ostatnich wyborach parlamentarnych. Głosowało (niech mnie ktoś poprawi, jeśli
      się mylę) ok 30 procent a wszystkich obywateli uprawnionych do oddania głosu na
      naszych przedstawicieli w Parlamencie. Z pewnością była to MNIEJSZOŚĆ obywateli
      RP w kraju i za granicą.
      Uważam, że żadne narzekania, delektowanie się czymkolwiek, oraz emigracja
      wewnętrzna nic nie zmienią. Dopóki każdy obywatel Polski nie zrozumie, czym
      jest demokracja i prawo do powszechnych wyborów, i póki ten obywatel nie uzna,
      że jest to nie tyle jego obowiązek, co święte prawo, i póki z niego nie
      skorzysta w pełni, póty będzie sarkać na władzę, wybraną przez "onych",
      oglądać kabarety polityczne i oburzać się na tumanów , którzy wyzywają nas od
      wykształciuchów, zomowców, w kamasze chcą obuć, a najchętniej wysłać nas na
      jakąkolwiek emigrację, pod warunkiem, ze składki zusowskie i podatki będziemy
      bulić tutaj. A poza tym, to są chętni, żeby nas tu nie było.Bo na co teraz komu
      myślący elektorat? (Zresztą, w obecnych realiach, myślący elektorat to
      oksymoron).
      Idą wybory samorządowe, ciekawa jestem, jakaż będzie frekwencja?
      A może okaże się, że nie na darmo dostaliśmy po głowach. Może uwierzymy, że
      warto nie kontestować wyborów, a lepiej skorzystać ze swoich obywatelskich praw.
      Ja idę na wybory, syna nauczyłam, aby z tego prawa nigdy nie rezygnował.

      I mam nadzieję, że będzie nas bardzo wielu....
    • terem Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 21:56
      Popaye! Masz absolutną rację - to guano nie spadło nam z kosmosu!Ja pisałam o
      tym,co czuję i że nie zamierzam dłuzej być tylko obserwatorem. Bo zbyt długo
      byłam... Bo też się czuję odpowiedzialna za to, co jest. Dlatego, nawet jeśli
      mój głos będzie nic nieznaczącym promilem wśród masy głosów oddanych za tym, co
      mamy teraz , to nie zamierzam go nie oddawać. Nie będę bierna i do tego
      zachęcam wszystkie bliskie mi osoby. Może tędy droga? Kto wie???
    • jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 18.10.06, 08:20
      Witam Was porannie i zarazem żegnam bowiem idę spaćsmile
      Kran
      • omeri Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 18.10.06, 13:01
        Witam wczesnym popołudniem i spadam na "II zmianę" do pracy
        • mammaja Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 18.10.06, 15:50
          No to ja tez witam i jade do blacharza naprawiac tlumik.
          • wodnik33 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 18.10.06, 16:42
            Mammajko, z tłumikiem uszkodzonym to tylko na Stasikówkę, szybko, tanio,
            fachowo - a jakie widoki przy czekaniu na wykonanie naprawy smile)
            w przyszłym roku koniecznie musimy spotkać się w górach, może być i na
            Stasikówce. Pozdrawiam.
            • mammaja Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 18.10.06, 18:51
              Wodniku, nie mam nic przeciwko naprawy tlumika na Stasikowce, ale to juz
              nastepnym razem. Idac z Poronina do Bukowiny (kiedy nieraz uciekl nam autobus)
              mijalismy Stasikowke i wiadomo bylo wtedy, ze to juz blizej niz dalej! Mam teraz
              swietna mete w Murzasichlu z rewelacyjnym widokiem na gory i wspanialymi
              obiadami domowymi. Pomyslcie o tymsmile
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 18.10.06, 19:10
      Wprawdzie w nocy nie pracowałam, na drugą zmianę też nie biegłam, ale nie
      miałam sił na forumowe pisanie. Przyszłam z pracy i padłamwink Gdyby nie
      codzienny nawyk oglądania Faktów TVN spałabym do wiosny, albo do pierwszego
      śniegusmile
      Mammaju, mamy siedzibę na Pardałówce. W mojej wizytówce jest link do kamerki z
      widokiem na Tatry.
      • czubatek Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 19.10.06, 11:17
        Dziendoberki,jak tu milo i spokojnie.Tego mi bylo brak.Od kilku lat zmagam sie
        z roznymi klopotami rodzinnymi, a to choroba najblizszych, a to dziwne koleje,
        nastepny wnuk.I ja z mezem musielismy wziac na nasze barki wiele nowych
        obowiazkow.Teraz powoli wszystko dobrze sie uklada.Ciesze sie, ze moge
        uczestniczyc w tym forumowym zyciu, tylko na razie nic mi skladnego z pisania
        nie wychodzi.Pozdrawiam czubatek(jaki tam ze mnie czubateksmile)))chyba czubatek
        co za "piskletami"sie ugania)
        • popaye Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 19.10.06, 17:01
          Czubatku,-
          spokojnie to tutaj jest - trzeba przyznac smile
          Najwyzej ktos zawalu dostanie, dyskopatii, rwy kulszowej lub tlumnik sie
          "urwie" smile.
          Problemy rodzinne, drobne radosci i klopoty (mniejsze/wieksze) - toc to
          nasza "specjalnosc" - w wieku 40+ (+) to najczesciej z autopsji zna sie juz
          pelen register zyciowych niespodzianek smile)
          Jak kto ma wiekszego "pecha" zyciowego moze nawet powiedziec: "jestem zonaty"
          ale z reszta (klopotow) jakos mozna zyc !smile

          Obowiazku dokonywania wpisow to my raczej nie znamy, ale bedzie nam milo jak
          i Ty czasem, w miare choty, cos "skrobniesz".

          Milego popoludnia i wieczoru,-
          pE
          • niewadzenikomu Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 19.10.06, 17:50
            Czubatku, dobrze że powoli wracasz do normy po perypetiach przeróżnych. życie
            dołki nam pod nogami kopie i jeszcze dobrze że "wykopane" na boki rozrzuca
            chociaż czasami górki się tworzą czego sama doświadczyłam.
            A Kranowi gratuluję dziatek zdolnych smile)
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 19.10.06, 18:00
      Czubatku, własnie pomimo kłopotów rodzinnych pisz tutaj. Wyrzucisz z siebie
      nadmiar kłopotów i jaśniej popatrzysz na życiesmile Na szczęście nie masz żony, bo
      na to nie ma radywink
      Kranie - córkę masz gennialną!
      • alfredka1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 19.10.06, 18:24
        Witam Czubatka, cieszę się razem z Janem K.
        Dzisiaj przyjęto mnie do szpitala - ale sobie poszłam do domu. Po męczących
        badaniach należy mi się troche przyjemności czyli porozmawiania z wirtualnymi
        przyjaciółmi .Zresztą badania jak badania, robiłam jeszcze za pomoc naukową dla
        studentów.Oczywiście, spytano mnie czy zechciałabym... . Zechciałabymsmile Grupa
        była angielskojęzyczna /Norwegowie i Norweżki, część w chustach/.
        Jutro znów do kliniki, może trafią jacyś inni studenci co to jeszcze takiego
        przypadku nie widzieli, i znów mnie do domu w nagrodę puszczą. Heeeej!!
        • maryna04 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 19.10.06, 22:02
          No to Alfredko zajmuja sie Toba w stylu zachodnim. Bez marnacji lozka
          szpitalnego, a i pacjent woli chyba zawsze tak. Zycze zdrowia, tez potrzebne
          jest do przejscia badan. No nie?
          • omeri Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 19.10.06, 22:02
            Także zyczę zdrowia!
            • mammaja Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 21.10.06, 18:42
              Pofotografowalam troche jesieni, troche sie tym pobawilam, jakaz to wspaniala
              rzecz te cyfrowki i te programy obrobki! Kadrowanie, zwiekszanie,zmniejsznie,
              kiedys jak kto mial powiekszalnik Krokus, to byl szczesliwy.
              • jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 21.10.06, 19:35
                Alfredko kochana smile)
                Zdrowia , zdrowia , pogody ducha i zdrowia jeszcze raz życzęsmile)
                • alfredka1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 21.10.06, 20:27
                  Kraniku Drogi - dziękuję, dziękuję. Jeśli "zejdę" to od nadmiaru badańsmile
                  wszystko będzie dobrze, przecież góry czekają, a tam spotkanie z Mammają i
                  Gają, już nie mogę się doczekać.
                  • czubatek Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 22.10.06, 11:35
                    Alfredko, doszly do mnie wiesci , ze chorujesz,wiec zycze duzo zdrowia i
                    nabieraj sil na wedrowki gorskie a na razie radze wykorzystac ladne dni
                    jesienne do spacerow nad Odra czubatek
                  • gaja_1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 23.10.06, 01:38
                    Alfredko, Ty mnie nie strasz!!!
                    Narazie w tym gronie wystarczy, że ja nie mogę sobie popisać
                    tyle ile bym chciałacrying((
                    Trzymaj fason, ze studentami lepiej idź na kawęsmile))
                    Wodniku pilnuj, bo nam Alfredka czmychnie w gory, ale nie z namismile))
                    • gaja_1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 23.10.06, 01:40
                      A tak poważnie, to dbaj o siebie.
                      Życze zdrówka!!!
              • fedorczyk4 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 21.10.06, 20:31
                Ło matko, mialam powiększalnik Krokus. I teraz nie potrafię przejść na
                cyfrówkę. Czegos mi nie leży, A mojego ukochanego pól profesjonalnego Olimpusa
                szlag trafił. Wlasnie łazę po sklepach i szykuję sobie podchoinkowy gift od
                rodziny, czyli aparat do zarabiania pieniędzy i cierpię męki Tantala. Bo mam
                jak sie okazuje, za duże wymagania i oczywiscie za mały budzet. Chyba
                zmobilizuję calą międzynarodowa rodzinę. Przetrwalam trzy lata bez własnego
                aparatu. Pozyczalam od matki, corki, męża, dlużej nie dam rady. Pogonili mnie
                do pracy, a ja bez aparatu pracowac nie mogę. Raz że, w ogóle okropnie nie
                lubie pracować, dwa ze jestem werbalno-wizualna, chcą zebym pracowała, niech mi
                dostarczą narzędzie! Na.
                • maryna04 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 22.10.06, 02:22
                  Jaki uzywasz program do zdjec Mammajo, czy znasz picasa?
                  • mammaja Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 23.10.06, 11:08
                    Maryno, znam picasa, ale uzywam ACD See, bardzo sie do niego przyzwyczailam i
                    uwazam za dobry. Picasa tez, ale po co zmieniac ? Pozdrawiam!
                  • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 23.10.06, 19:59
                    Picasa uzywam głównie do magazynowania zdjęć i ich szybkiego wyszukiwania.
                    Zdjęcia obrabiam, a właściwie uczę się obrabiać w MicrosoftPhoto Editor (był w
                    komputerzewink), IrfanView, dołączonym do aparatu Canon ZoomBrowser, a przede
                    wszytskim w iGrafx. Nie wiem skąd go mam, ale jest bardzo dobrym programem do
                    obróbki zdjęć i skanów.
                    • gaja_1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 23.10.06, 20:15
                      Jak dobrze, ze zaczęłyście tematsmile))
                      Niuk potrzebuje porady praktycznej.
                      jak przenieść ze zdjęcia, kontury a nie zdjęcie w ramce np. do worda.
                      Potrzebuję wyciąć osobę bez tła z grupowego zdjęciasmile))
                      Mam Picasa, Photo editora, Canon Zoom Browser, Infrana, Gimpa.
                      Tylko bardzo proszę łopatologicznie jak krowie na rowiesmile))
                      • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 23.10.06, 21:05
                        Nie wiemsad(
                      • popaye Re:Gaju 23.10.06, 23:24
                        to nie jest trudne ale porada pisana "recznie" troche przekracza nawet moje
                        checi do pisania (dwoma palcami).
                        Do tego uzywam Photoshopa ktorego jak wynika z wpisu - Ty nie masz.
                        Nic nie szkodzi!
                        Wiem, ze np. Gimp aczkolwiek freeware jest semiprofesjonalnym programem
                        i napewno mozna w nim, podobnie jak w photoshopie,- wszystko.

                        Sa proste rozwiazania Twojego "problemu":

                        a) w kazdej (Lepszej) ksiegarni w Polsce o warszawskich juz nie wspominajac, z
                        dzialem "komputerowych" dostaniesz za kilka zlotych doskonale poradniki z
                        praktycznymi opisami techniki ich obslugiwania od doslownie "kilku zlotych"
                        po powazne, profesjonalne opracowania - warto, nawet taki podstawowy kupic
                        i.. korzystac.

                        b) Gimp to freeware wiec istnieje rowniez w internecie bardzo wiele
                        animowanych poradnikow tego typu.
                        Nie wiem czy znasz jez. niemiecki, jesli tak to np szczegolowy opis, rowniez z
                        rozwiazaniem Twojego problemu znajdziesz np. na stronie:
                        www.lemitec.de/gimp/
                        Na pewno w innych jeszykach sa rowniez takie filmiki-opracowania
                        - poszukaj w innym jezyku, Tobie znajomym, jezeli niemiecki Ci nie odpowiada.

                        c). jak dojdziesz do wniosku iz moja "porada" jest o ... "kant potluc" to
                        hmmm.. przeslij to zdjecie, ja Ci "wytne z niego co chcesz" i odsle smile
                        Ale zdaje sobie sprawe iz to nie jest dobre rozwiazanie bo to moze byc
                        bardzo "prywatna" historia i... najlepiej sie samemu "raz" porzadnie nauczyc
                        takiego programu i bedzie jak znalazl na dlugo (zawsze) smile
                        Jak ktos przed laty, nauczyl sie (porzadnie) techniki obrobki z np.photoshopem5
                        to napewno da sobie rade z nowsza wesja CS bo... jeszcze latwiej smile

                        Jesli wszystko to co napisalem - popsulo Ci tylko humor hmmm......
                        to przynajmniej zycze Ci milego wieczoru smile
                        pozdrawiam,-
                        pE
                        • gaja_1 Re:Popaye 24.10.06, 00:47
                          Drogi Popaye, rada a i b jest zrealizowana tylko, że a lezy na półce a b w
                          ulubionych i nie mam czasu się w to zagłębićsad
                          A fotke potrzebuje na wczoraj.
                          Koleżanka prosiła, zeby jej zaprojektowac ulotkę i doszlam do wniosku, że
                          ładniej będzie wyglądało zdjecie wtopione w tło niż w ramcesmile
                          Photoshopa tez mam, polską wersję ale pomoc po angielsku, dlatego nawet go po
                          reinstalce nie wgrywałamsad
                          Z jezyków pamiętam piate przez dziesiąte rosyjskismile))
                          • alfredka1 Re:Popaye 25.10.06, 16:17
                            Z racji na zaawansowany dzionek mowię "dobry wieczór". A wieczór zapowiada się
                            jeszcze cieplejszy niż wczoraj /w nocy lało/ .Podobno znów sypnęło grzybami.
                            Jeszcze dzisiaj nie zaglądalam do prasy radia i innych żywiołów i mam się
                            całkiem dobrze.
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 25.10.06, 17:49
      Forum zapadło w sen zimowy?
      Jeszcze nie pora, jeszcze niedźwiedzie radośnie penetrują Churchill w Kanadziewink

      img144.imageshack.us/my.php?image=iexplore2006102421463637qc1.png
      img108.imageshack.us/my.php?image=iexplore2006102517180323ft2.png
      img144.imageshack.us/my.php?image=iexplore2006102517193218bl1.png
      • warum Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 26.10.06, 17:54
        Melduje,ze jestem. Pozdrawiam "odlotowa" / mam nadzieje,ze tylko okresowo jak
        obiecala!/ Niewadzenikomu. Dzis rano byla duza mgla, a potem niebo tak sie
        podnioslo i bylo blekitne pol dnia,ze ....az mnie w dolku sciska,ze tak szybko
        juz robi sie ciemno.Bo ja startuje i wracam gdy slonce prawie poziomo. Liscie z
        kasztanow opadly, a fachowcy po sasiedzku dzielnie skladaja budowle. Czy my
        musimy zawsze bic rekordy w wyscigu z czasem? W naszym klimacie to naprawde
        bardzo ekscytujace - jaka bedzie pogoda nastepnego dniasmilePozdrawiam serdecznie
        Ulubiencow, i usprawiedliwam swoja malomownosc inna koniecznoscia.
        • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 26.10.06, 19:06
          Meldunek przyjetysmile
          Niedawno wróciłam do domu. Na ogół o tej porze już w nim jestem, więc nie
          zdawałam sobie sprawy, że tak szybko robi się ciemno. Poranny mrok już mnie nie
          dziwicrying
          • kanoka Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 26.10.06, 20:12
            Dobry wieczór po raz pierwszy smile) Cieszę się, że forum trwa niezłomnie i że
            nadal można z Wami pogadać!
            Przez chwilę jestem w mieście i przy komputerze. Jutro po południu, wyjazd do
            stolicy, a potem znowu powrót do lasu, ale chyba już na krótko, bo listopad z
            deszczem i chłodem zbliża się nieuchronnie. Słusznie prawisz, Alfredko,mamy
            kolejny wysyp grzybów. Wysypują się prawie wszystkie gatunki, ale już nie w tej
            ilości, co za pierwszym razem i niestety, w większości - robaczywe sad((. Tylko
            gąski zielonki, chociaż coraz mniej liczne, nadal zdrowe. No, a
            szarej(niekształtnej) gąski, ciągle mało i przeważnie robaczywa. To tyle z
            grzybowego frontu. Ale nie można narzekać, dawno nie było takiego urodzaju na
            grzyby - przynajmniej w "moich" lasach!
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 26.10.06, 20:06
      Władza męczysmile
      www.worth1000.com/emailthis.asp?entry=22152
    • kanoka Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 27.10.06, 09:16
      Sama w domu. Mąż i psica na działce, a ja podczytuję net, przeglądam
      korespondencję, piję kawę i pomału pakuję się na wyjazd do stolicy.Podróże
      samochodem rozbestwiają człowieka pod względem ilości zabieranego bagażu. Potem
      do małej torby, dygowanej osobiście w PKSie , trudno się zmieścić. Wyjazd
      krótki, ale różnorodny - spotkanie imieninowe, rodzinne, i na groby....Trochę
      ciuchów, kosmetyków, prezentów, parasol, ulubiony jasiek, kapcie,
      koszula....UFFFFFF!!!!
      Do zobaczenia smile)
      • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 27.10.06, 17:54
        Mam nadzieję, że po warszawskich wojażach osiądziesz na forum, a nie w lesno-
        rzecznej głuszywink
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 28.10.06, 16:43
      Sobotę ogłoszono dniem wolnym od internetu???
      • omeri Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 28.10.06, 17:16
        Bylam już na grobach.
      • popaye Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 28.10.06, 17:31
        chyba nie, przynajmniej ja sie tego nie doczytalem smile
        Pasywne studiowanie interesujacych tresci w Internecie ma tez swoje zalety
        i pasuje doskonale do mojego prywatnego lenistwa weekendowego smile

        Troche mnie Wodnik (wczoraj) narobil smaku na "cos z kruszonka" ale
        hmm..... nie chcialo mnie sie wychodzic z domu by to "cos" kupic
        a na pieczenie samemu - tez jakos nie mam konceptu smile)
        • mammaja Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 28.10.06, 18:21
          W dzisiejszych dodatkach do Gazety tak prosty przepis na babke piaskowa, ze nie
          wiem czy nie rzuce sie do kuchni i nie upieke.Powtrzymuje niechec do
          "gromadzenia sadelka ne zime", tak skutecznie zlikwidowanego przez przebyta
          operacje. A z drugiej strony - co za zycie bez slodyczy! Smutne!
          • czubatek Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 28.10.06, 19:34
            Trudno, niech przybedzie troche sadelka, na wiosne postaram sie go zgubic , ale
            z przyjemnosci zjedzenia dobrego ciasta z kruszonka nie odmowie,wlasnie w tej
            chwili rozkoszuje sie smakiem jablecznika z kruszonka, pozdrawiam smakoszy
            dobrych ciast czubatek
    • omeri Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 29.10.06, 09:26
      O jak to dobrze się wyspać. Świat lekko ponury, dobrze,ze mogę siedzieć w
      domu smile)
      • warum Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 29.10.06, 10:35
        U nas ciemno, buro i ponurosadI wciaz mzy-siapi, a mnie 1 boczne lusterko znowu
        zaparowuje nie wiem czemusadRuch na ulicach wyjatkowo duzy jak na tak wczesna
        pore, ale kierunek jeden- w strone cmentarzy.
        Dowiedzialam sie,ze sukienka z "polmetka" nie moze byc uzyta powtornie na
        studniowcesad nawet butow "nie da" sie wykorzystac, bo nie beda na pewno pasowac/
        argument "o niewyrastaniu" przepadl, jako z innej epoki/
        Pozdrawiam mimo to optymistycznie - czesc zegarkow przestawiona,ta czesc gdzie
        trzeba ustawiac recznie elektronike /alarm i radyjko/ chodzi po staremusmileco
        bede sie meczyc, jak znam sie na normalnym zegarkusmile Niektore komorki i
        komputer same sie przestawily / wiedzialy,ze nie trzeba komplikowac zycia
        wlascicielom/.
        • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 29.10.06, 15:19
          Mocne ulewy, którym wiatr nadaje kierunke prawie poziomy od świtu nawiedzają
          Szczecin. Na szczęście w domu jest ciepło, a internet działawink
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 31.10.06, 16:52
      Mimo że jestem sową, a nie nie skowronkiem zimowa zmiana czasu wybija mnie z
      normalnego rytmu. Śpiąc godzinę dłużej czuję się rozbita i nieszczęśliwawink Na
      szczęście przyjdzie letnia zmiana czasusmile
      • berdyczow3 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 31.10.06, 18:59
        Dobry wieczórsmile Ja z południa kraju. Poczytałam przez kilka dni wpisy,
        interesujące, pogodne i sympatyczne. Pobędę trochę, można??
        • alfredka1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 31.10.06, 19:42
          Można można.. dla jednych to forum jest pokojem przechodnim, dla innych
          mieszkaniem na stale, a dla jeszcze innych czymś takim dziwacznym - zaglądną
          przez okno i idą dalej. Ponieważ jesteś już po zaglądnięciu, to rozgość się
          herbaty napij i pobądż, cieszymy się wszystkimi gośćmi i wszystkich zapraszamy
          do wygodnego rozsiądnięcia się na bardzo długo.
        • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 31.10.06, 20:04
          Pobądź, ale nie trochę, a dłużejsmile
          Witaj na A40+!
          • jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 31.10.06, 20:09
            Witaj Berdyczówsmile)
            Rozsiądź się z herbatka albo winkiem albo co_tam_masz_w_zanadrzusmile
            Mam nadzieję że dobrze się tu poczujesz i nie będziesz tylko przelotnym gościemsmile)))
        • czubatek Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 31.10.06, 20:08
          Witam,ja tez jestem od niedawna na forum, ciesze sie ,ze mnie przyjeto i mam
          chec pozostac jaknajdluzej ,milo tu i przyjemnie,sam(sama) sprawdziszsmile))
          • omeri Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 31.10.06, 20:39
            Witam także i mam nadzieję,że pobędziesz z nami dłużej.
            • jan.kran Re: Dziendoberki zakichane. 01.11.06, 12:29
              Mam lekki katar , ból gardła ... wrrr.
              Całkiem niedawno chorowałam na zatoki , coś ta jesień podle się zaczyna bo
              normalnie to jestem zdrowa jak rzepa.
              Dziecko przylatuje za parę godzin , dobrze ze pożywienie przygotowanesmile))
              • czubatek Re: Dziendoberki zakichane. 01.11.06, 14:56
                Kraniku, kuruj sie,radze zrobic inhalacje z soli albo rumianku,pomaga na
                zatoki i gardlo, zycze szybkiego powrotu do zdrowia.
                • alfredka1 Re: Dziendoberki zakichane. 01.11.06, 15:58
                  Rzeczywiście zakichane smile) u nas najpierw wiatr iście sztormowy, potem doszedł
                  ulewny deszcz, który przemienił się w śnieżycę !!! obrzydliwą, mokrą z
                  ogromnymi jak jesienne liście płatami śniegu. Snieg się topił tworząc na
                  ulicach gęstą mokrą maż. Nie pamiętam tutaj takiej pogody na 1 listopada
                  brrrr...
                  • popaye Re: Dziendoberki zakichane. 01.11.06, 16:14
                    snieg masz Alfredko w prezencie ze Skandynawii,
                    wiatr - wiadomo, z kierunku West bo co "zle" to z tamtad!smile)
                    Ale, wiatr sie uspokoi (moze jeszcze nie dzisiaj!) bo u mnie juz go
                    praktycznie nie ma od wczoraj.
                    Rozumiem Twoje rozzalenie - bylo tak pieknie "wczesnojesiennie"
                    a tu - eeeh... sad

                    U mnie nie ma atmosfery "zaduszkowej" sad
                    Czy tu sami ewangelicy i ja, czy co?smile

                    Dla poprawienia sobie humoru robie bliny w/g Twojego przepisu! smile)

                    pozdrawiam,-
                    pE
                  • wodnik33 Re: Dziendoberki zakichane. 01.11.06, 16:14
                    "odszczekuję" za alfredkę, wcale nie jest żle , przeczytajcie TO
                    wiadomosci.onet.pl/1427145,12,item.html
                    • jan.kran Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 16:28
                      Lepiej się czuję , chyba czubatkowe fluidy pomogłysmile)
                      U mnie nic nie wieje ani żadne platformy nie latają po okolicy.
                      Owszem rano na samochodach leżało pól cm śniegu i był lód na ulicy ale jak szłam
                      na zakupy nie zauważyłam chaosu komunikacyjnegosmile))
                      Kran
                      • wedrowiec2 Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 16:38
                        Kranie, nie zauważyłaś chaosu, bo samochody zostały uwięzione w okowach zimywink
                        Cieszę się, że czujesz się lepiej. Córka na długo przyjeżdża?

                        Popayu, u mnie też atmosfera mało zaduszkowa. Na groby nie chodzę, a
                        szczególnie nie robię tego w takim dniu, jak dzisiejszy.
                        Jestem zwolenniczką spopielenia, rozsypania i pamiętania. Tylko to ostatnie się
                        liczy.
                        • jan.kran Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 16:42
                          Córka na pięć dni.
                          Właśnie podjechał sąsiad samochodem ... widać wyrwał się z okowówsmile)

                          Ja lubię cmentarze.... zwiedzam chętnie a Pierwszy Listopada to mój ulubiony
                          dzień... W Polsce , bo nigdzie indziej nie ma takiej atmosfery...
                          Słuchajcie Trójki , fajna dziś jestsmile)
                          • jan.kran Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 16:45
                            Mam kawałek kisza z porami, zupę pomidorową , nadziewaną paprykę... zaraz zrobię
                            sałatkę owocową i sałatkę capresesmile
                            Dziecko wprawdzie samo nieźle gotuje...ale nie ma jak u Mamysmile
                          • wedrowiec2 Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 16:59
                            Cechą cmentarzy powinna być cisza i spokój. Zgadzam się, że jest coś
                            specjalnego w atmosferze dzisiejszego dnia. Odnoszę jadnak wrażenie, że dla
                            wielu osób wizyta na cmentarzu jest tylko kolejnym obowiązkiem tak, jak
                            malowanie pisanek czy ubieranie choinki. Ludzie obładowani półmetrowymi
                            świecami i zniczami, staruszki i staruszkowie walczące z ulewą i wiatrem.
                            Wszyscy idą w jednym kierunku. Rozumiem, że wiara, tradycja, ale podchodzę do
                            tego dla jednych racjonalnie, a dla innych cynicznie.
                            Pełne uroku są cmentarze wieczorem, nocą, gdy oświetlają je drgające płomyki
                            nadając przedmiotom dziwne kształty i cienie.
                            Zdjęcie z lotu Czarka szczecińskiego cmentarza:
                            bi.gazeta.pl/im/8/3710/z3710878X.jpg
                            i artykuł o nim
                            miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34940,3710825.html
                            • agata011 Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 17:11
                              Wróciłam z cmantarza. Byłam krótko, na grobie bliskich lampionik zapaliłam,
                              podumałam .. sad((
                              Ruch jak na jarmarku, nawet gwizdułki sprzedają, jazgot okropny. Jakoś smutno.
                              U nas w miasteczku jest we zwyczaju, że na ten dzień należy mieć przynajmniej
                              nowy kapelusz... tacy pięknie wystrojeni, a ja zwyczajna taka , czy powinnam
                              się czuć "gorsza" chyba nie ale coś mi tak dziwnie kłuje w klatce piersiowej smile
                              babska zawiść?
                              • omeri Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 17:17
                                O rany, gdzie to tak? Podobno kobiety musza tez miec nowe botki na cmentarz...
                            • omeri Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 17:15
                              Też z zasady nie chodzę pierwszego. bylam już w sobotę. Wkrótce bede ponownie,
                              by posprzątac, bo straszny jest widok cmentarza po Zaduszkach, chyba ze spadnie
                              snieg i przykryje śmiecie
                              • popaye Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 18:07
                                nawet w tak malej grupce na naszym forum i m/w rowiesnikow - widac jak
                                subiektywny moze byc odbior oraz podejscie do zjawisk i kulturowych obyczajow smile

                                Pogoda irytujaca Alfredke, dla "wilka morskiego" - Wodnika - phi! - nie takie
                                sztormy sie przezylo! smile)

                                Moje poglady w przedmiocie "co ma byc mo moim zejsciu" - pokrywaja sie w 100%
                                z tymi Wedrowca.
                                Ale, hmmm.... tradycja kulturowa, bo w moim przypadku raczej mniej-religijna,
                                te "swiatelka" na grobach i wrazenia jak u Terem - to jest tak bardzo "polskie"
                                - trzeba zyc Zagranica by to namacalnie odczuwac.
                                Tak jak polska "postna" Wigilie ktorej nikt i nigdzie, poza nami - Polakami
                                (no, moze na Litwie!) w taki (kulinarnie) sposob nie obchodzi.

                                No i wpis Omeri (genialny!) : "..kobiety musza tez miec nowe botki na cmentarz"
                                - widze jak zywo, te wyprawy rodzinne i .. spotykanie krewnych i znajomych
                                w dziecinstwie i mlodosci smile)

                                Do rozwianych nad polami czy morzem resztek calopalnego obrzadku pogrzebowego
                                - NIKT nie wyjdzie w nowych botkach i futrze (z lisa!) smile))
                                • alfredka1 Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 18:18
                                  A jak pięknie będzie widać z grani i wiersycków światełka na Pęksowym Brzyzku...
    • ewelina10 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 01.11.06, 20:46
      Witam po długiej podróży, aczkolwiek nie tak znowu długiej nieobecności smile

      Miło znowu wrócić do kraju, bo i taniej niż gdzie indziej no i ... u siebie.
      • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 01.11.06, 21:30
        Zdaj relację z pobytu w ciepłych krajachsmile
      • omeri Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 01.11.06, 22:44
        Wielcem ciekawa, gdzie bywalaś?
    • jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 02.11.06, 07:41
      Dzień dobrysmile) Zero wichur i śniegu ale bardzo zimno...
      Kran
      • kanoka Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 02.11.06, 08:36
        Witaj, Północny Kranie Poranny. Rano wiało bezśnieżnie. Teraz pada śnieg. Mokry,
        szybko się topi, ale i tak robi się biało na trawnikach. No, to chyba już zima sad(((
      • kanoka Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 02.11.06, 08:48
        Hej, Alfredko, Wędrowcze, Wodniku!!!! A jak tam u Was, bo w telewizorni i prasie
        straszą sztormami na Bałtyku,
        wiadomosci.onet.pl/1427253,12,item.html
        ale z jednej strony w Gdańsku, a z drugiej, w Hamburgu, więc może u Was spokojnie?
      • czubatek Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 02.11.06, 11:31
        Dzien dobry,cieszy mnie, ze lepiej sie czujesz.U nas tez jest zimno,przewiduja
        opady sniegu,szkoda , ze tak szybko minela,piekna zlota jesien.Zycze zdrowka i
        przyjemnych dni z Latorosla.
    • jan.kran Re:Ciiiiii:) 02.11.06, 10:09
      Właśnie kończę ściągać Down by Law. Ja i Moda znamy większość Jarmuscha na
      pamięć ale Junior ma braki w edukacji. Generalnie uznaję tylko kino ale ten
      film już tyle razy widziałam że z przyjemnością zobaczę w domu.
      I poproszę żeby niebawem ktoś otworzył następne Dzienńdoberkismile)))
    • wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 02.11.06, 11:27
      Krany służą do otwieraniawink

      Szczecin, na szczęście jest oddalony od morza o 80 kilometrów, ale bardzo silny
      wiatr ciągle wieje. Przy zerze stopni daje to bardzo słaby konfort termicznywink
      Śnieg ley na drzewach, samochodach, trawnikach

      A taki mam aktualny widok z okna (na zachód)
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,207521,2,1.html
      • alfredka1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 02.11.06, 11:34
        Rano mieliśmy - 5 stopni, niebywałe w Szczecinie na początku listopada.
        Z dużą torbą, w sportowym obuwiu, bez broszek z lewej i prawej strony, udaję
        się po zakupysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka