jan.kran 15.10.06, 21:14 Poprzedni odcinek osiągnął setke... Trzeba otworzyć nowy. W braku Mantry chyba będziemy to czynić rotacyjnie) Kran Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 15.10.06, 21:19 Jakby nie patrzeć, to .Krany służą do otwierania Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 15.10.06, 21:30 Ale nie chcę mieć licencjiPPP Juniorowa tarta cytrynowa łypie na mnie kusząco... Ale twardo się oddchudzan i idę spać bez konsumpcji... Kran Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 15.10.06, 21:35 Zjedz na śniadanie. Jeszcze będzie dobra. Możesz podać przepis Młodego na tę tartę? Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 15.10.06, 21:58 Wędrowcze, na śniadanie zjem )) Przepis wrzucę jutro , na jabłkową też. Junior może otworzyć piekarnię , ma taką wprawę że myku - myku i już gotowe. Robi też znakomite quiches , cebulowy i łosoś ze szpinakiem. Ok jak chodzi o quiche to się trochę dokładam żeby było szybciej, mniam , mnaim)) Kran Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 15.10.06, 22:12 Czekamy na przepisy, quiches też, szczególnie cebulowy. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 16.10.06, 14:37 Pierwsza taka jesienna mgła w Szczecinie, cudownie się rano chodziło i jeżdziło - na wyczucie) Też oglądam wodopój, dzisiaj szczególnie oblegany.Koi nerwy mimo "szczebiotu" ptactwa. Wodnik mówi żebym uważala bo przecież tutaj też ktoś kogoś może znienacka pożreć. Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 16.10.06, 16:09 Z wczorajszej wyprawy przywiozlam tylko papryke, pola pomidorowe juz po sezonie. Oczywiscie ze znajoma nakupowalysmy malutkich dyniatek ozdobnych i po dwie przeolbrzymie doniczki chryzantem. Nie bardzo jak mialy sie zmiescic do auta. Tu chryzantemy sa tylko bardzo drobnokwiatowe i tworza geste kopuly. Kupuja je do wysadzenia przed dom, ale nie tylko. Ja moja jedna wysadze na cmentarzu, wysadze - nie postawie. Tu nie ma polskich "tapczanow" dla zmarlych i to mi sie podoba. Tez bardzo modna do wysadzania jest ozdobna kapusta. Niestety w domu jest jej za cieplo i szybko marnieje. Kupilam tez fioletowego kalafiora, na razie postawilam go w pokoju, ale trzeba bedzie go zjesc. W sklepie zawsze wyglada podejrzanie, a takiz pola jest sliczny. Wlasnie, jak wyglada wies amerykanska? Wlasciwie nie ma takiej, jak bede miala czas i cos pomysle - to cos skrobne. Sama jestem ciekawa. Odpowiedz Link
josarna Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 16.10.06, 17:06 A u nas trzeci dzień bez słońca po miesiącach pięknej pogody. Wczoraj było mi przykro, gdyż przyjechali goście, którzy długo czekali na wolny, jesienny weekend u mnie a tymczasem pogoda spłatała figla. Na szczęście nie padało i wyjechali zadowoleni. Wciąż nie ma światła dla jesiennych zdjęć, nie mówiąc już o czasie. Pojutrze piknik dla prawie setki wesołych emerytów . Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 16.10.06, 19:37 Josrano, gory i lasy bez słońca też są piękne Ileż bym dała, by moc teraz przejść się lasem, ciemną nocą. Dopiero wróciłam z pracy - poniedziałki mam bardo pracowite Maryno, okreśłenie "tapczany" bardzo mi się podoba Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 16.10.06, 19:52 A ja jestem zmęczona i podenerwowana... Pewnie częściowo ze zmęczenia a częściowo bo życie jest świnią Mam nadzieję że to nie początek zimowej depresji... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 16.10.06, 20:01 W Szczecinie jest jeden z największych cmentarzy w Europie. Już teraz zaczyna się "wielki handel". Wieńce, wianuszki, donice, doniczki, znicze i jakieś monstra metrowe zwane zniczami, koszmar. Za kilkanaście dni dojdą kramy z wszelkiego rodzaju ozdóbkami na groby, anioły o przerażających obliczach, papieże z otwartymi ramiony, a na końcu każdego ramienia ...znicz. Potem jeszcze piszczałki i wata cukrowa na patyku. I to wszystko pod murami cmentarnymi, które liczą kilka kilometrów /albo i więcej/. Naszym zmarłym należy się pamięć i modlitwa, świeczka na grobie i zaduma nad nim. Zal mi tych, którzy czują się upokorzeni bo grób ich najblizszych taki biedny, parę świeczek i doniczka z kwitnącymi chryzantemami. Mam znajomą, która przed każdymi Zaduszkami zapożycza się u sąsiadów by nie czuć się inna, biedna. Wiem, że gdzie indziej /Ameryka Płd./ jest inaczej, może nie mam racji ale uważam że nie jest to piękna tradycja i prawdziwe wspominanie tych którzy są już po tamtej stronie. www.cmentarzcentralny.szczecin.pl/ obejrzyjcie, to nie jest smutne, to jest piękne. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 16.10.06, 20:05 Pięknie i mądrze napisałaś Alfredko... Jednym z moich wielkich marzeń jest być w Polsce pierwszego listopada... Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 11:23 Alfredko , slicznie opisalas cmentarz ,ktory jest trzecim wielkoscia w Europie.Pochowalismy tam przed laty naszego dobrego przyjaciela,ktory zmarl w mlodym wieku.Jesli podrozuje to lubie zwiedzac cmentarze,gdzie panuje spokoj ,cisza , mozna zapalic swieczke na nieznanym grobie i pomyslec o najblzszych ktorzy od nas odeszli,oby te tradycje nie zaginely,pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 18:12 Zauważyłam niepokojący objaw. Ludzie zaczynają się bać Omawialiśmy w pracy ostatnie wypowiedzi "ewolucyjne" żartem wymyśłając sobie od bezdusznych zygot. Było złośliwie wesoło, aż nagle, w jednej chwili ludzie umilkli, ucichli i rozbiegli się do swojej pracy O polityce coraz mniej się rozmawia. Sporadycznie widać dwie, trzy osoby wpatrujące się w wiadomości onetu i cichym głosem komentujące wydarzenia Odpowiedz Link
niewadzenikomu Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 20:02 Dobry wieczór ) porządni ludzie trochę przycichli, gdy będzie gorzej to napewno się odezwą.. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 20:22 Witaj nikomuniewadzący)) Kran)) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 20:23 Oj, chyba nikomuniewadząca)) Jak sie zwał tak się zwał ale uwaga słusznie poczyniona... Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 20:04 Rozmowy o polityce (wsrod elektoratu) - to szczegolny, wyrafinowany rodzaj masochizmu Mily Wedrowcze Polityka trzeba sie ... delektowac a nie "dyskutowac" Mnie sie (coraz bardziej!) podoba . Przez ostatni rok nie brakowalo mnie rozrywki a bylem i jestem dalej pewny ze to nie koniec i czeka nas jeszcze 3 lata nieustajacego kabaretu w niezmiennej obsadzie, az do konca ustawowej kadencji!. Malo tego! Jestem pewny i zaloze sie o to z kazdym chetnym iz pan Prezydent "zadba", odpowiednim Dekretetem lub Rozporzadzeniem, o to bysmy mieli tego przedstawienia kontynuacje w postaci sporej dawki (czasowej) - "bisow" ) Jedyny powod dla ktorego moze tak "nie byc" nie ma nic wspolnego z dzialaniami obecnej obsady kabaretu. Tylko powazne zalamanie dobrej koniunktury i to na rynku europejskim, powodujace masowe "wypraszanie" naszych chetnych tam do pracy polskich Obywateli - moze spowodowac klopoty obecnej koalicji (i kazdej innej obecnie mozliwej) z ktorymi w zadnym przypadku nie da sobie rady. Juz czas prezydentury p. L.Walesy nauczyl mnie iz przyjemniej ogladac codzienne Wiadomosci w TV niz zgrane do oporu powtorki wystepow kabaretu TEY. Walesa to byl jednak "amator" - plotl glupoty i owszem ale to byly solowe monologi . Dzisiaj mamy juz kabaret zawodowy!. I jaka obsada: Kaczory, Gosiewski, Kuchcinski, Lepper, Giertych, Kurski, ojciec Dyrektor plus statysci poddobnej, wysokiej klasy!. Mniam - mniam paluszki lizac! - czolowka polskiego skurwiel-kabaretu! ) Ja sie delektuje. Nie mam sie co zbyt niecierpliwie wyczekiwac nowej obsady w przedstawieniu premierowym za ca.: 3,5 roku. Osada tego bedzie i owszem bardziej "wygladzona i ugrzeczniona" ale tresci nam "sprzedawane" podobne. Nie ma sie do czego spieszyc!. Trzeba sie delektowac tym co jest ) pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
niewadzenikomu Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 20:30 Delektować to ja już się nadelektowałam róznymi kabaretami ale obecny "skurwiel/kabaret" budzi we mnie, niestety, nie apetyt na jeszcze a żądzę mordu. W taki stanie ducha łatwo go wyzionąć ( /ducha/ Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 20:41 Witaj nikomuniewadzaca Twój nick przypomniał mi "Przystanek Alaska" i Tego, Który Czeka Kabaretów mam dosyć. Nie chcę delektowac się polityka, a żyć w normalnym kraju, gdzie sprawy podatków, mieszakań, autostrad gdzieś tam żyją własnym, sprawnym zyciem, a szafy są jedynie elementem wyposażenia Odpowiedz Link
terem Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 20:37 Taak, delektować się, to niezły pomysł, ale nie do wykonania tu, na miejscu.Zanadto brzydzi i niesmaczy mnie to, nas co patrzę (czasem, bo na - często, to sił mi zabrakło)w tv i to, co czytam w gazetach. Czuję się oblepiona wszechogarniającym brudem, wredotą, chamstwem, ogólnie:wszechogarniającym guanem. I delektować nijak mi się tym nie udaje ( Za blisko tego wszystkiego jestem. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 21:02 Witaj NWN /pozwoliłam sobie skrócić bardzo zresztą sympatyczne zawołanie/. Wcale nas niemało, zebrałoby się spore "łżepaństewko wykształciuchów", pocierpmy jeszcze trochę może nawet długotrochę.Mam nadzieję, że nie będzie to trwało tak długo jak kraj rad)- Popaye nie strasz! Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 21:36 przykro mnie Terem iz tak na to reagujesz. Pozbadz sie prosze i to szybko tego niesmacznego odczucia bo inaczej to juz naprawde bedzie czysty masochizm Wybacz, bo nie pisze tego by Ciebie "pouczac" (Bog broni!) ale dorosli i dojrzali ludzie, jak my, powinni sie liczyc z takim jak obecnie obrotem politycznych realiow w Kraju. RAZ sie "zawiodlem" w swym przeczuciu co do przewidywan porzadku i obyczajow politycznych w Polsce. Za PIERWSZYM razem, w poczatkach demokracji, gdy nastal Rzad premiera Mazowieckiego. Nastalo MORALE i KULTURA (rowniez polityczna) nie majaca (bo skad) zrozumienia i akceptacji wiekszosci Spoleczenstwa majacego totalnie falszywe wyobrazenie o demokratycznym spoleczenstwie obywatelskim: prawa, etosu pracy, liberalnego obyczajowo, pluralistycznego religijnie i otwartego na Swiat. A nawet ci "z elit" - zapomnialas juz to cale politycznie bezmyslne barachlo? PROFESOROWIE (!!!) - ludzie od ktorych mozna bylo chocby w zalozeniu wymagac umiejetnosci przewidywania konsekwencji "dobrych checi" podanych na grunt buraczano-radyjowej wiekszosci spoleczenstwa: Stelmachowski - to jemu mamy do "zawdzieczenia" religijna Szkole i wszystkie konsekwencje tego kroku az do obecnego ministra Oswiaty Chrzanowski - nastepny oszolomon ktory swoimi BREDNIAMI o "wspanialej" (przedwojennej) Mlodziezy Wszechpolskiej "stworzyl" Giertycha, LPR i jego baze - zorganizowanych, basseballowych skinhedow z mlodziezowki "na wzor" tej przedwojennej - tez zreszta (generalnie) skurwielstwa czystej wody Jak Kaczory i ZHN (M.Jurek, "premier z Gorzowa" i podobni ale i...wtedy - St.Niesiolowski!) "wykanczali" pojedynczo i razem Mazowieckiego i Jego "ludzi" - nie "brzydzilo Ciebie to i nie bylas zniesmaczona" ?. Ja - BYLEM i do tego przerazony jak latwo i gladko Im poszlo!. Teraz mam sie czuc "powalany guanem"? - wolne zarty. A dobrze i mnie TAK!· SAMI sobie zapracowalismy na to skurwielstwo ktore (po Mazwoeckim i kilkoma wyjatkami) - bylo, jest i dluuugo bedzie!. Czym mam sie smucic? Jak jest - kazdy widzi a "alternatywa"? Ze Gosiewskiego czy Kuchcinskiego zastapi Rokita? - mimo mojej do niego slabosci ale jako czlowieka (typu) a nie wzoru politycznej rozwagi, pogladow spolecznych czy przekonan. Ze (ktoregos) z Kaczorow zastapi Tusk? - faktycznie "wygledniejszy" ale to zaleta estetyczna wazna dla Pan - a "geniusz polityczny" z Niego taki sam jak obecne karakany . Ze Leppera (jajcarza) zastapi Pawlak z PSL-u? - juz zapomnialas jak "elokwentny" byl jak pelnil obowiazki premiera? Spokojnie mila Terem. Musimy przetrawic ta "zabe" i... zycia nam niestety nie starczy bo to CZASU wymaga. Cieszmy sie tym co jest bo bezprzecznie zyje sie ludziom generalnie lepiej niz jeszcze 20-cia lat temu, a ze nie "wszystkim" - hmmmm. Nie znam takiego Kraju choc Oni mieli na to duzo wiecej czasu niz Polacy. Bez Kaczorow, Lepperow i Giertychow bedzie niewiele "lepiej", a napewno mniej wesolo! ) pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
terem Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 21:36 Hmmm, obecną ekipę (PiS) wybrało niewiele ponad 3 mln uprawnionych do głosowania obywateli Polski, to ok 10proc. tych, którzy mogli oddać głos w ostatnich wyborach parlamentarnych. Głosowało (niech mnie ktoś poprawi, jeśli się mylę) ok 30 procent a wszystkich obywateli uprawnionych do oddania głosu na naszych przedstawicieli w Parlamencie. Z pewnością była to MNIEJSZOŚĆ obywateli RP w kraju i za granicą. Uważam, że żadne narzekania, delektowanie się czymkolwiek, oraz emigracja wewnętrzna nic nie zmienią. Dopóki każdy obywatel Polski nie zrozumie, czym jest demokracja i prawo do powszechnych wyborów, i póki ten obywatel nie uzna, że jest to nie tyle jego obowiązek, co święte prawo, i póki z niego nie skorzysta w pełni, póty będzie sarkać na władzę, wybraną przez "onych", oglądać kabarety polityczne i oburzać się na tumanów , którzy wyzywają nas od wykształciuchów, zomowców, w kamasze chcą obuć, a najchętniej wysłać nas na jakąkolwiek emigrację, pod warunkiem, ze składki zusowskie i podatki będziemy bulić tutaj. A poza tym, to są chętni, żeby nas tu nie było.Bo na co teraz komu myślący elektorat? (Zresztą, w obecnych realiach, myślący elektorat to oksymoron). Idą wybory samorządowe, ciekawa jestem, jakaż będzie frekwencja? A może okaże się, że nie na darmo dostaliśmy po głowach. Może uwierzymy, że warto nie kontestować wyborów, a lepiej skorzystać ze swoich obywatelskich praw. Ja idę na wybory, syna nauczyłam, aby z tego prawa nigdy nie rezygnował. I mam nadzieję, że będzie nas bardzo wielu.... Odpowiedz Link
terem Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 17.10.06, 21:56 Popaye! Masz absolutną rację - to guano nie spadło nam z kosmosu!Ja pisałam o tym,co czuję i że nie zamierzam dłuzej być tylko obserwatorem. Bo zbyt długo byłam... Bo też się czuję odpowiedzialna za to, co jest. Dlatego, nawet jeśli mój głos będzie nic nieznaczącym promilem wśród masy głosów oddanych za tym, co mamy teraz , to nie zamierzam go nie oddawać. Nie będę bierna i do tego zachęcam wszystkie bliskie mi osoby. Może tędy droga? Kto wie??? Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 18.10.06, 08:20 Witam Was porannie i zarazem żegnam bowiem idę spać Kran Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 18.10.06, 13:01 Witam wczesnym popołudniem i spadam na "II zmianę" do pracy Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 18.10.06, 15:50 No to ja tez witam i jade do blacharza naprawiac tlumik. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 18.10.06, 16:42 Mammajko, z tłumikiem uszkodzonym to tylko na Stasikówkę, szybko, tanio, fachowo - a jakie widoki przy czekaniu na wykonanie naprawy ) w przyszłym roku koniecznie musimy spotkać się w górach, może być i na Stasikówce. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 18.10.06, 18:51 Wodniku, nie mam nic przeciwko naprawy tlumika na Stasikowce, ale to juz nastepnym razem. Idac z Poronina do Bukowiny (kiedy nieraz uciekl nam autobus) mijalismy Stasikowke i wiadomo bylo wtedy, ze to juz blizej niz dalej! Mam teraz swietna mete w Murzasichlu z rewelacyjnym widokiem na gory i wspanialymi obiadami domowymi. Pomyslcie o tym Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 18.10.06, 19:10 Wprawdzie w nocy nie pracowałam, na drugą zmianę też nie biegłam, ale nie miałam sił na forumowe pisanie. Przyszłam z pracy i padłam Gdyby nie codzienny nawyk oglądania Faktów TVN spałabym do wiosny, albo do pierwszego śniegu Mammaju, mamy siedzibę na Pardałówce. W mojej wizytówce jest link do kamerki z widokiem na Tatry. Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 19.10.06, 11:17 Dziendoberki,jak tu milo i spokojnie.Tego mi bylo brak.Od kilku lat zmagam sie z roznymi klopotami rodzinnymi, a to choroba najblizszych, a to dziwne koleje, nastepny wnuk.I ja z mezem musielismy wziac na nasze barki wiele nowych obowiazkow.Teraz powoli wszystko dobrze sie uklada.Ciesze sie, ze moge uczestniczyc w tym forumowym zyciu, tylko na razie nic mi skladnego z pisania nie wychodzi.Pozdrawiam czubatek(jaki tam ze mnie czubatek)))chyba czubatek co za "piskletami"sie ugania) Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 19.10.06, 17:01 Czubatku,- spokojnie to tutaj jest - trzeba przyznac Najwyzej ktos zawalu dostanie, dyskopatii, rwy kulszowej lub tlumnik sie "urwie" . Problemy rodzinne, drobne radosci i klopoty (mniejsze/wieksze) - toc to nasza "specjalnosc" - w wieku 40+ (+) to najczesciej z autopsji zna sie juz pelen register zyciowych niespodzianek ) Jak kto ma wiekszego "pecha" zyciowego moze nawet powiedziec: "jestem zonaty" ale z reszta (klopotow) jakos mozna zyc ! Obowiazku dokonywania wpisow to my raczej nie znamy, ale bedzie nam milo jak i Ty czasem, w miare choty, cos "skrobniesz". Milego popoludnia i wieczoru,- pE Odpowiedz Link
niewadzenikomu Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 19.10.06, 17:50 Czubatku, dobrze że powoli wracasz do normy po perypetiach przeróżnych. życie dołki nam pod nogami kopie i jeszcze dobrze że "wykopane" na boki rozrzuca chociaż czasami górki się tworzą czego sama doświadczyłam. A Kranowi gratuluję dziatek zdolnych ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 19.10.06, 18:00 Czubatku, własnie pomimo kłopotów rodzinnych pisz tutaj. Wyrzucisz z siebie nadmiar kłopotów i jaśniej popatrzysz na życie Na szczęście nie masz żony, bo na to nie ma rady Kranie - córkę masz gennialną! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 19.10.06, 18:24 Witam Czubatka, cieszę się razem z Janem K. Dzisiaj przyjęto mnie do szpitala - ale sobie poszłam do domu. Po męczących badaniach należy mi się troche przyjemności czyli porozmawiania z wirtualnymi przyjaciółmi .Zresztą badania jak badania, robiłam jeszcze za pomoc naukową dla studentów.Oczywiście, spytano mnie czy zechciałabym... . Zechciałabym Grupa była angielskojęzyczna /Norwegowie i Norweżki, część w chustach/. Jutro znów do kliniki, może trafią jacyś inni studenci co to jeszcze takiego przypadku nie widzieli, i znów mnie do domu w nagrodę puszczą. Heeeej!! Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 19.10.06, 22:02 No to Alfredko zajmuja sie Toba w stylu zachodnim. Bez marnacji lozka szpitalnego, a i pacjent woli chyba zawsze tak. Zycze zdrowia, tez potrzebne jest do przejscia badan. No nie? Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 21.10.06, 18:42 Pofotografowalam troche jesieni, troche sie tym pobawilam, jakaz to wspaniala rzecz te cyfrowki i te programy obrobki! Kadrowanie, zwiekszanie,zmniejsznie, kiedys jak kto mial powiekszalnik Krokus, to byl szczesliwy. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 21.10.06, 19:35 Alfredko kochana ) Zdrowia , zdrowia , pogody ducha i zdrowia jeszcze raz życzę) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 21.10.06, 20:27 Kraniku Drogi - dziękuję, dziękuję. Jeśli "zejdę" to od nadmiaru badań wszystko będzie dobrze, przecież góry czekają, a tam spotkanie z Mammają i Gają, już nie mogę się doczekać. Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 22.10.06, 11:35 Alfredko, doszly do mnie wiesci , ze chorujesz,wiec zycze duzo zdrowia i nabieraj sil na wedrowki gorskie a na razie radze wykorzystac ladne dni jesienne do spacerow nad Odra czubatek Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 23.10.06, 01:38 Alfredko, Ty mnie nie strasz!!! Narazie w tym gronie wystarczy, że ja nie mogę sobie popisać tyle ile bym chciała(( Trzymaj fason, ze studentami lepiej idź na kawę)) Wodniku pilnuj, bo nam Alfredka czmychnie w gory, ale nie z nami)) Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 23.10.06, 01:40 A tak poważnie, to dbaj o siebie. Życze zdrówka!!! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 21.10.06, 20:31 Ło matko, mialam powiększalnik Krokus. I teraz nie potrafię przejść na cyfrówkę. Czegos mi nie leży, A mojego ukochanego pól profesjonalnego Olimpusa szlag trafił. Wlasnie łazę po sklepach i szykuję sobie podchoinkowy gift od rodziny, czyli aparat do zarabiania pieniędzy i cierpię męki Tantala. Bo mam jak sie okazuje, za duże wymagania i oczywiscie za mały budzet. Chyba zmobilizuję calą międzynarodowa rodzinę. Przetrwalam trzy lata bez własnego aparatu. Pozyczalam od matki, corki, męża, dlużej nie dam rady. Pogonili mnie do pracy, a ja bez aparatu pracowac nie mogę. Raz że, w ogóle okropnie nie lubie pracować, dwa ze jestem werbalno-wizualna, chcą zebym pracowała, niech mi dostarczą narzędzie! Na. Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 22.10.06, 02:22 Jaki uzywasz program do zdjec Mammajo, czy znasz picasa? Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 23.10.06, 11:08 Maryno, znam picasa, ale uzywam ACD See, bardzo sie do niego przyzwyczailam i uwazam za dobry. Picasa tez, ale po co zmieniac ? Pozdrawiam! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 23.10.06, 19:59 Picasa uzywam głównie do magazynowania zdjęć i ich szybkiego wyszukiwania. Zdjęcia obrabiam, a właściwie uczę się obrabiać w MicrosoftPhoto Editor (był w komputerze), IrfanView, dołączonym do aparatu Canon ZoomBrowser, a przede wszytskim w iGrafx. Nie wiem skąd go mam, ale jest bardzo dobrym programem do obróbki zdjęć i skanów. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 23.10.06, 20:15 Jak dobrze, ze zaczęłyście temat)) Niuk potrzebuje porady praktycznej. jak przenieść ze zdjęcia, kontury a nie zdjęcie w ramce np. do worda. Potrzebuję wyciąć osobę bez tła z grupowego zdjęcia)) Mam Picasa, Photo editora, Canon Zoom Browser, Infrana, Gimpa. Tylko bardzo proszę łopatologicznie jak krowie na rowie)) Odpowiedz Link
popaye Re:Gaju 23.10.06, 23:24 to nie jest trudne ale porada pisana "recznie" troche przekracza nawet moje checi do pisania (dwoma palcami). Do tego uzywam Photoshopa ktorego jak wynika z wpisu - Ty nie masz. Nic nie szkodzi! Wiem, ze np. Gimp aczkolwiek freeware jest semiprofesjonalnym programem i napewno mozna w nim, podobnie jak w photoshopie,- wszystko. Sa proste rozwiazania Twojego "problemu": a) w kazdej (Lepszej) ksiegarni w Polsce o warszawskich juz nie wspominajac, z dzialem "komputerowych" dostaniesz za kilka zlotych doskonale poradniki z praktycznymi opisami techniki ich obslugiwania od doslownie "kilku zlotych" po powazne, profesjonalne opracowania - warto, nawet taki podstawowy kupic i.. korzystac. b) Gimp to freeware wiec istnieje rowniez w internecie bardzo wiele animowanych poradnikow tego typu. Nie wiem czy znasz jez. niemiecki, jesli tak to np szczegolowy opis, rowniez z rozwiazaniem Twojego problemu znajdziesz np. na stronie: www.lemitec.de/gimp/ Na pewno w innych jeszykach sa rowniez takie filmiki-opracowania - poszukaj w innym jezyku, Tobie znajomym, jezeli niemiecki Ci nie odpowiada. c). jak dojdziesz do wniosku iz moja "porada" jest o ... "kant potluc" to hmmm.. przeslij to zdjecie, ja Ci "wytne z niego co chcesz" i odsle Ale zdaje sobie sprawe iz to nie jest dobre rozwiazanie bo to moze byc bardzo "prywatna" historia i... najlepiej sie samemu "raz" porzadnie nauczyc takiego programu i bedzie jak znalazl na dlugo (zawsze) Jak ktos przed laty, nauczyl sie (porzadnie) techniki obrobki z np.photoshopem5 to napewno da sobie rade z nowsza wesja CS bo... jeszcze latwiej Jesli wszystko to co napisalem - popsulo Ci tylko humor hmmm...... to przynajmniej zycze Ci milego wieczoru pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
gaja_1 Re:Popaye 24.10.06, 00:47 Drogi Popaye, rada a i b jest zrealizowana tylko, że a lezy na półce a b w ulubionych i nie mam czasu się w to zagłębić A fotke potrzebuje na wczoraj. Koleżanka prosiła, zeby jej zaprojektowac ulotkę i doszlam do wniosku, że ładniej będzie wyglądało zdjecie wtopione w tło niż w ramce Photoshopa tez mam, polską wersję ale pomoc po angielsku, dlatego nawet go po reinstalce nie wgrywałam Z jezyków pamiętam piate przez dziesiąte rosyjski)) Odpowiedz Link
alfredka1 Re:Popaye 25.10.06, 16:17 Z racji na zaawansowany dzionek mowię "dobry wieczór". A wieczór zapowiada się jeszcze cieplejszy niż wczoraj /w nocy lało/ .Podobno znów sypnęło grzybami. Jeszcze dzisiaj nie zaglądalam do prasy radia i innych żywiołów i mam się całkiem dobrze. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 25.10.06, 17:49 Forum zapadło w sen zimowy? Jeszcze nie pora, jeszcze niedźwiedzie radośnie penetrują Churchill w Kanadzie img144.imageshack.us/my.php?image=iexplore2006102421463637qc1.png img108.imageshack.us/my.php?image=iexplore2006102517180323ft2.png img144.imageshack.us/my.php?image=iexplore2006102517193218bl1.png Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 26.10.06, 17:54 Melduje,ze jestem. Pozdrawiam "odlotowa" / mam nadzieje,ze tylko okresowo jak obiecala!/ Niewadzenikomu. Dzis rano byla duza mgla, a potem niebo tak sie podnioslo i bylo blekitne pol dnia,ze ....az mnie w dolku sciska,ze tak szybko juz robi sie ciemno.Bo ja startuje i wracam gdy slonce prawie poziomo. Liscie z kasztanow opadly, a fachowcy po sasiedzku dzielnie skladaja budowle. Czy my musimy zawsze bic rekordy w wyscigu z czasem? W naszym klimacie to naprawde bardzo ekscytujace - jaka bedzie pogoda nastepnego dniaPozdrawiam serdecznie Ulubiencow, i usprawiedliwam swoja malomownosc inna koniecznoscia. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 26.10.06, 19:06 Meldunek przyjety Niedawno wróciłam do domu. Na ogół o tej porze już w nim jestem, więc nie zdawałam sobie sprawy, że tak szybko robi się ciemno. Poranny mrok już mnie nie dziwi Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 26.10.06, 20:12 Dobry wieczór po raz pierwszy ) Cieszę się, że forum trwa niezłomnie i że nadal można z Wami pogadać! Przez chwilę jestem w mieście i przy komputerze. Jutro po południu, wyjazd do stolicy, a potem znowu powrót do lasu, ale chyba już na krótko, bo listopad z deszczem i chłodem zbliża się nieuchronnie. Słusznie prawisz, Alfredko,mamy kolejny wysyp grzybów. Wysypują się prawie wszystkie gatunki, ale już nie w tej ilości, co za pierwszym razem i niestety, w większości - robaczywe ((. Tylko gąski zielonki, chociaż coraz mniej liczne, nadal zdrowe. No, a szarej(niekształtnej) gąski, ciągle mało i przeważnie robaczywa. To tyle z grzybowego frontu. Ale nie można narzekać, dawno nie było takiego urodzaju na grzyby - przynajmniej w "moich" lasach! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 26.10.06, 20:06 Władza męczy www.worth1000.com/emailthis.asp?entry=22152 Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 27.10.06, 09:16 Sama w domu. Mąż i psica na działce, a ja podczytuję net, przeglądam korespondencję, piję kawę i pomału pakuję się na wyjazd do stolicy.Podróże samochodem rozbestwiają człowieka pod względem ilości zabieranego bagażu. Potem do małej torby, dygowanej osobiście w PKSie , trudno się zmieścić. Wyjazd krótki, ale różnorodny - spotkanie imieninowe, rodzinne, i na groby....Trochę ciuchów, kosmetyków, prezentów, parasol, ulubiony jasiek, kapcie, koszula....UFFFFFF!!!! Do zobaczenia ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 27.10.06, 17:54 Mam nadzieję, że po warszawskich wojażach osiądziesz na forum, a nie w lesno- rzecznej głuszy Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 28.10.06, 16:43 Sobotę ogłoszono dniem wolnym od internetu??? Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 28.10.06, 17:31 chyba nie, przynajmniej ja sie tego nie doczytalem Pasywne studiowanie interesujacych tresci w Internecie ma tez swoje zalety i pasuje doskonale do mojego prywatnego lenistwa weekendowego Troche mnie Wodnik (wczoraj) narobil smaku na "cos z kruszonka" ale hmm..... nie chcialo mnie sie wychodzic z domu by to "cos" kupic a na pieczenie samemu - tez jakos nie mam konceptu ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 28.10.06, 18:21 W dzisiejszych dodatkach do Gazety tak prosty przepis na babke piaskowa, ze nie wiem czy nie rzuce sie do kuchni i nie upieke.Powtrzymuje niechec do "gromadzenia sadelka ne zime", tak skutecznie zlikwidowanego przez przebyta operacje. A z drugiej strony - co za zycie bez slodyczy! Smutne! Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 28.10.06, 19:34 Trudno, niech przybedzie troche sadelka, na wiosne postaram sie go zgubic , ale z przyjemnosci zjedzenia dobrego ciasta z kruszonka nie odmowie,wlasnie w tej chwili rozkoszuje sie smakiem jablecznika z kruszonka, pozdrawiam smakoszy dobrych ciast czubatek Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 29.10.06, 09:26 O jak to dobrze się wyspać. Świat lekko ponury, dobrze,ze mogę siedzieć w domu ) Odpowiedz Link
warum Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 29.10.06, 10:35 U nas ciemno, buro i ponuroI wciaz mzy-siapi, a mnie 1 boczne lusterko znowu zaparowuje nie wiem czemuRuch na ulicach wyjatkowo duzy jak na tak wczesna pore, ale kierunek jeden- w strone cmentarzy. Dowiedzialam sie,ze sukienka z "polmetka" nie moze byc uzyta powtornie na studniowce nawet butow "nie da" sie wykorzystac, bo nie beda na pewno pasowac/ argument "o niewyrastaniu" przepadl, jako z innej epoki/ Pozdrawiam mimo to optymistycznie - czesc zegarkow przestawiona,ta czesc gdzie trzeba ustawiac recznie elektronike /alarm i radyjko/ chodzi po staremuco bede sie meczyc, jak znam sie na normalnym zegarku Niektore komorki i komputer same sie przestawily / wiedzialy,ze nie trzeba komplikowac zycia wlascicielom/. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 29.10.06, 15:19 Mocne ulewy, którym wiatr nadaje kierunke prawie poziomy od świtu nawiedzają Szczecin. Na szczęście w domu jest ciepło, a internet działa Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 31.10.06, 16:52 Mimo że jestem sową, a nie nie skowronkiem zimowa zmiana czasu wybija mnie z normalnego rytmu. Śpiąc godzinę dłużej czuję się rozbita i nieszczęśliwa Na szczęście przyjdzie letnia zmiana czasu Odpowiedz Link
berdyczow3 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 31.10.06, 18:59 Dobry wieczór Ja z południa kraju. Poczytałam przez kilka dni wpisy, interesujące, pogodne i sympatyczne. Pobędę trochę, można?? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 31.10.06, 19:42 Można można.. dla jednych to forum jest pokojem przechodnim, dla innych mieszkaniem na stale, a dla jeszcze innych czymś takim dziwacznym - zaglądną przez okno i idą dalej. Ponieważ jesteś już po zaglądnięciu, to rozgość się herbaty napij i pobądż, cieszymy się wszystkimi gośćmi i wszystkich zapraszamy do wygodnego rozsiądnięcia się na bardzo długo. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 31.10.06, 20:04 Pobądź, ale nie trochę, a dłużej Witaj na A40+! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 31.10.06, 20:09 Witaj Berdyczów) Rozsiądź się z herbatka albo winkiem albo co_tam_masz_w_zanadrzu Mam nadzieję że dobrze się tu poczujesz i nie będziesz tylko przelotnym gościem))) Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 31.10.06, 20:08 Witam,ja tez jestem od niedawna na forum, ciesze sie ,ze mnie przyjeto i mam chec pozostac jaknajdluzej ,milo tu i przyjemnie,sam(sama) sprawdzisz)) Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 31.10.06, 20:39 Witam także i mam nadzieję,że pobędziesz z nami dłużej. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki zakichane. 01.11.06, 12:29 Mam lekki katar , ból gardła ... wrrr. Całkiem niedawno chorowałam na zatoki , coś ta jesień podle się zaczyna bo normalnie to jestem zdrowa jak rzepa. Dziecko przylatuje za parę godzin , dobrze ze pożywienie przygotowane)) Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki zakichane. 01.11.06, 14:56 Kraniku, kuruj sie,radze zrobic inhalacje z soli albo rumianku,pomaga na zatoki i gardlo, zycze szybkiego powrotu do zdrowia. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki zakichane. 01.11.06, 15:58 Rzeczywiście zakichane ) u nas najpierw wiatr iście sztormowy, potem doszedł ulewny deszcz, który przemienił się w śnieżycę !!! obrzydliwą, mokrą z ogromnymi jak jesienne liście płatami śniegu. Snieg się topił tworząc na ulicach gęstą mokrą maż. Nie pamiętam tutaj takiej pogody na 1 listopada brrrr... Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki zakichane. 01.11.06, 16:14 snieg masz Alfredko w prezencie ze Skandynawii, wiatr - wiadomo, z kierunku West bo co "zle" to z tamtad!) Ale, wiatr sie uspokoi (moze jeszcze nie dzisiaj!) bo u mnie juz go praktycznie nie ma od wczoraj. Rozumiem Twoje rozzalenie - bylo tak pieknie "wczesnojesiennie" a tu - eeeh... U mnie nie ma atmosfery "zaduszkowej" Czy tu sami ewangelicy i ja, czy co? Dla poprawienia sobie humoru robie bliny w/g Twojego przepisu! ) pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dziendoberki zakichane. 01.11.06, 16:14 "odszczekuję" za alfredkę, wcale nie jest żle , przeczytajcie TO wiadomosci.onet.pl/1427145,12,item.html Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 16:28 Lepiej się czuję , chyba czubatkowe fluidy pomogły) U mnie nic nie wieje ani żadne platformy nie latają po okolicy. Owszem rano na samochodach leżało pól cm śniegu i był lód na ulicy ale jak szłam na zakupy nie zauważyłam chaosu komunikacyjnego)) Kran Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 16:38 Kranie, nie zauważyłaś chaosu, bo samochody zostały uwięzione w okowach zimy Cieszę się, że czujesz się lepiej. Córka na długo przyjeżdża? Popayu, u mnie też atmosfera mało zaduszkowa. Na groby nie chodzę, a szczególnie nie robię tego w takim dniu, jak dzisiejszy. Jestem zwolenniczką spopielenia, rozsypania i pamiętania. Tylko to ostatnie się liczy. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 16:42 Córka na pięć dni. Właśnie podjechał sąsiad samochodem ... widać wyrwał się z okowów) Ja lubię cmentarze.... zwiedzam chętnie a Pierwszy Listopada to mój ulubiony dzień... W Polsce , bo nigdzie indziej nie ma takiej atmosfery... Słuchajcie Trójki , fajna dziś jest) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 16:45 Mam kawałek kisza z porami, zupę pomidorową , nadziewaną paprykę... zaraz zrobię sałatkę owocową i sałatkę caprese Dziecko wprawdzie samo nieźle gotuje...ale nie ma jak u Mamy Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 16:59 Cechą cmentarzy powinna być cisza i spokój. Zgadzam się, że jest coś specjalnego w atmosferze dzisiejszego dnia. Odnoszę jadnak wrażenie, że dla wielu osób wizyta na cmentarzu jest tylko kolejnym obowiązkiem tak, jak malowanie pisanek czy ubieranie choinki. Ludzie obładowani półmetrowymi świecami i zniczami, staruszki i staruszkowie walczące z ulewą i wiatrem. Wszyscy idą w jednym kierunku. Rozumiem, że wiara, tradycja, ale podchodzę do tego dla jednych racjonalnie, a dla innych cynicznie. Pełne uroku są cmentarze wieczorem, nocą, gdy oświetlają je drgające płomyki nadając przedmiotom dziwne kształty i cienie. Zdjęcie z lotu Czarka szczecińskiego cmentarza: bi.gazeta.pl/im/8/3710/z3710878X.jpg i artykuł o nim miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34940,3710825.html Odpowiedz Link
agata011 Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 17:11 Wróciłam z cmantarza. Byłam krótko, na grobie bliskich lampionik zapaliłam, podumałam .. (( Ruch jak na jarmarku, nawet gwizdułki sprzedają, jazgot okropny. Jakoś smutno. U nas w miasteczku jest we zwyczaju, że na ten dzień należy mieć przynajmniej nowy kapelusz... tacy pięknie wystrojeni, a ja zwyczajna taka , czy powinnam się czuć "gorsza" chyba nie ale coś mi tak dziwnie kłuje w klatce piersiowej babska zawiść? Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 17:17 O rany, gdzie to tak? Podobno kobiety musza tez miec nowe botki na cmentarz... Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 17:15 Też z zasady nie chodzę pierwszego. bylam już w sobotę. Wkrótce bede ponownie, by posprzątac, bo straszny jest widok cmentarza po Zaduszkach, chyba ze spadnie snieg i przykryje śmiecie Odpowiedz Link
popaye Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 18:07 nawet w tak malej grupce na naszym forum i m/w rowiesnikow - widac jak subiektywny moze byc odbior oraz podejscie do zjawisk i kulturowych obyczajow Pogoda irytujaca Alfredke, dla "wilka morskiego" - Wodnika - phi! - nie takie sztormy sie przezylo! ) Moje poglady w przedmiocie "co ma byc mo moim zejsciu" - pokrywaja sie w 100% z tymi Wedrowca. Ale, hmmm.... tradycja kulturowa, bo w moim przypadku raczej mniej-religijna, te "swiatelka" na grobach i wrazenia jak u Terem - to jest tak bardzo "polskie" - trzeba zyc Zagranica by to namacalnie odczuwac. Tak jak polska "postna" Wigilie ktorej nikt i nigdzie, poza nami - Polakami (no, moze na Litwie!) w taki (kulinarnie) sposob nie obchodzi. No i wpis Omeri (genialny!) : "..kobiety musza tez miec nowe botki na cmentarz" - widze jak zywo, te wyprawy rodzinne i .. spotykanie krewnych i znajomych w dziecinstwie i mlodosci ) Do rozwianych nad polami czy morzem resztek calopalnego obrzadku pogrzebowego - NIKT nie wyjdzie w nowych botkach i futrze (z lisa!) )) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki osloańskie. 01.11.06, 18:18 A jak pięknie będzie widać z grani i wiersycków światełka na Pęksowym Brzyzku... Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 01.11.06, 20:46 Witam po długiej podróży, aczkolwiek nie tak znowu długiej nieobecności Miło znowu wrócić do kraju, bo i taniej niż gdzie indziej no i ... u siebie. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 01.11.06, 21:30 Zdaj relację z pobytu w ciepłych krajach Odpowiedz Link
omeri Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 01.11.06, 22:44 Wielcem ciekawa, gdzie bywalaś? Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 02.11.06, 07:41 Dzień dobry) Zero wichur i śniegu ale bardzo zimno... Kran Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 02.11.06, 08:36 Witaj, Północny Kranie Poranny. Rano wiało bezśnieżnie. Teraz pada śnieg. Mokry, szybko się topi, ale i tak robi się biało na trawnikach. No, to chyba już zima ((( Odpowiedz Link
kanoka Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 02.11.06, 08:48 Hej, Alfredko, Wędrowcze, Wodniku!!!! A jak tam u Was, bo w telewizorni i prasie straszą sztormami na Bałtyku, wiadomosci.onet.pl/1427253,12,item.html ale z jednej strony w Gdańsku, a z drugiej, w Hamburgu, więc może u Was spokojnie? Odpowiedz Link
czubatek Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 02.11.06, 11:31 Dzien dobry,cieszy mnie, ze lepiej sie czujesz.U nas tez jest zimno,przewiduja opady sniegu,szkoda , ze tak szybko minela,piekna zlota jesien.Zycze zdrowka i przyjemnych dni z Latorosla. Odpowiedz Link
jan.kran Re:Ciiiiii:) 02.11.06, 10:09 Właśnie kończę ściągać Down by Law. Ja i Moda znamy większość Jarmuscha na pamięć ale Junior ma braki w edukacji. Generalnie uznaję tylko kino ale ten film już tyle razy widziałam że z przyjemnością zobaczę w domu. I poproszę żeby niebawem ktoś otworzył następne Dzienńdoberki))) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 02.11.06, 11:27 Krany służą do otwierania Szczecin, na szczęście jest oddalony od morza o 80 kilometrów, ale bardzo silny wiatr ciągle wieje. Przy zerze stopni daje to bardzo słaby konfort termiczny Śnieg ley na drzewach, samochodach, trawnikach A taki mam aktualny widok z okna (na zachód) fotoforum.gazeta.pl/3,0,207521,2,1.html Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dziendoberki moje pierwsze:)))) 02.11.06, 11:34 Rano mieliśmy - 5 stopni, niebywałe w Szczecinie na początku listopada. Z dużą torbą, w sportowym obuwiu, bez broszek z lewej i prawej strony, udaję się po zakupy Odpowiedz Link