Dodaj do ulubionych

dziendoberki - moje tez pierwsze

02.11.06, 13:02
A ja Was zaskocze Kowalski i wpadne otworzyc nowe dziendoberki. Tylko na
sekunde, jestem bardzo zajeta.
Wrocilam z przepieknej uroczystosci slubnej w PortoRico juz w poniedzialek.
Szkoda, ze nie mama czasu to opisac. Wyobrazacie sobie: Cudowne slonce (potem
zachodzace), na trawie, pod palmami, a za plecami ocean i trzej panowie
grajacy na klasycznych gitarach z spiewaniem. A na koniec po kolacji na
tarasie, z wlasnej inicjatywy gosci noc nad basenem wsrod tropikalnej
roslinnosci. Ach, co to byl.... No i najwazniejsze. Moj ziec jest wspanialym,
troskliwym, cieplym z poczuciem humoru czlowiekiem.
Obserwuj wątek
    • kanoka Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 02.11.06, 14:30
      Nooooooo, pełne zaskoczenie, Maryno - witaj!!! Cieszę się, że ślub był jak w
      piosence i mam nadzieję, że kiedyś więcej na ten temat napiszesz.
      Wędrowcze,gratuluje galerii foto. U mnie za oknem czasem sypnie topniejącym
      śniegiem, ale głównie to wieje, jakby się diabeł powiesił. Swoja drogą, czy
      ktokolwiek wie, dlaczego tak się mówi?
      • alfredka1 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 02.11.06, 14:41
        Maryno, czekamy z niecierpliwością na relacje i na zdjęcia. Cieszymy się, że
        już wróciłaśsmile
        a teraz do Kanoki:
        powiedzenie "wieje jakby się ktoś /diabeł/ powiesił ma swoje wytłumaczenie.
        Otóż przed nadciągającym frontem atmosferycznym, np. halnym, osobnicy wrażliwi,
        a właściwie nadwrażliwi na zmiany pogodowe wpadają w depresje, załamania itp.
        co często kończy się samobójstwem, przeważnie przez powieszeniem się.
        Powiedzenie powinno brzmieć :wieje okrutnie, zaraz zaczną się wieszać....
    • wedrowiec2 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 02.11.06, 15:29
      Maryno, byłaś na wspaniałej uroczystości. Czekam na dokładną relację i dźwięki
      gitar w mp3smile

      Uwiarygoniając wpis z innego forum serdecznie pozdrawiam Floriasięsmile
    • kanoka Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 03.11.06, 09:33
      Dzieńdoberkuję Wszystkim. Mroźno i słonecznie od rana
      • jan.kran Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 03.11.06, 21:59
        Miło bardzo Maryno że tak się uroczystość udałasmile))

        Kran
    • ewelina10 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 04.11.06, 00:03
      Odezwę się, jak tylko znajdę chwilkę czasu. Jak wkleję fotki do Webshota, podam
      link.

      Pisałam na sąsiednim wątku, zrobiliśmy samochodem 8800 km w ciągu 2 i pół
      tygodni od Stambułu, Ankarę i Kapadocję, przez Grecję i Włochy. Za mało czasu
      dane nam było, na zwiedzenie tego wszystkiego, co sobie wcześniej
      zaplanowaliśmy smile
    • jan.kran Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 04.11.06, 08:40
      Już od dawna jestem na nogach... Chyba się starzeję bo coraz mniej sypiam.
      Dzieci śpią , idę sobie od czasu do czasu na palcach popatrzeć na Młodą bo
      Juniora mam na codzień.
      Te pięć dni tak szybko mijają ...
      Ale zobaczymy się na Święta a potem w lutym.
      Młoda ma chyba ze dwa miesiące przerwy semestralnej i choć w tym czasie będzie
      miała sporo do zrobienia na pewno przyleci.
      Jeszcze wracając do tematu Jej studiów który był poruszany na forum to trochę z
      Nią rozmawiałam.
      Studia filozofii w DE zawierają oczywiście elementy historii filozofii. Ale
      podstawą jest pisanie , pisanie i jeszcze raz pisanie prac samodzielnych
      wymagających ogromnej lektury a przede wszystkim samodzielnych przemyśleń.
      Młoda już w drugim semestrze zaczęła pisać prace o Nietzsche.
      Oprócz tego niemiecka filozofia to duża łacina , podstawy starej greki
      pozwalające na symultaniczne czytanie, sporo logiki.
      Mam nadzieją ze dostanie jakąś pracę po tych studiach bo ostatnio czytałam że
      sporo Niemców emigruje z powodu braku perspektyw.
      Lingwistyka którą studiuje nie ma nic wspólnego z filologią . Jest
      powiedziałabym kierunkiem dość ścisłym , część lingwistów ma jako pierwszy
      fakultet jakiś kierunek ścisły.
      Młoda ma bardzo ścisły umysł. myślała o matematyce lub fizyce.
      Te studia Jej dopasowały jak ulał bo ma też zainteresowania humanistycznesmile)
      Kran
      • kanoka Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 04.11.06, 08:55
        Witaj, Kranie i ciesz się z wizyty dzieci.
        Sobota - imieniny kota. Tak się kiedyś mówiło - chyba w jakimś dziecinnym
        wierszyku. Nie mam kota, lecz psa, którego teraz właśnie obsesyjnie śledzę, bo
        ma tendencję do rozlizywania sobie łap i innych przypadkowych zranień.
        Wystarczy, że zrobi jej się na którejś łapie mała ranka, a o to jak sie chodzi
        boso - nietrudno, i zaczyna się! No, a nie będę jej stale bandażować, ani
        trzymać w kołnierzu. Kilka dni temu, rozlizała sobie łapę i po zastosowaniu
        sprayu z aluminium, powoli dochodzi do normy -tfu! żeby nie zapeszyć
        W suszarce do grzybów suszę jabłka. W domu pięknie pachnie, temperatura
        rośnie(niestety, u nas nie dogrzewają - strach pomyśleć, co będzie prawdziwą z
        zimą ), a i do jedzenia zamiast słodyczy i czipsów, są super. Polecam
        Ewelino, jaka ciekawa podróż - z niecierpliwością czekam na zdjęcia i - może
        słowo pisane?
        • jan.kran Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 04.11.06, 09:12
          Kotowi zdrowia życzęsmile)
          Dzieci ma dwoje ale jedno mnie wizytuje.
          Drugie jeszcze kilka lat mam na podorędziusmile)
          Eweliny podróż brzmi niesamowicie interesująco zwłaszcza ta Kapadocjasmile
          Kran
        • jan.kran Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 04.11.06, 09:14
          Ups , masz psasmile)
          Przepraszam ale temat koci jest mi ostatnio bliski...
          Podświadomośćsmile)
    • kanoka Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 05.11.06, 08:44
      śnieżna niedziela. W nocy padało i rano całe miasteczko obudziło sie na biało.
      Na parkingach, samochody garbią się pod śniegiem, a na trawnikach widnieją ślady
      psich łapek - psica zawzięcie węszyła i co chwila wkładała pysk w śnieg. Na
      poranny spacer, ubrałam się już po zimowemu - ciepła kurtka i kozaki - zime czas
      zacząć...
      Śniadanie przed telewizorem .Skacząc po kanałach, na hmmmmm - "Ttrwam"( mam w
      pakiecie), zobaczyłam program o muzeum lokomotyw węglowych w Wolsztynie. Zaraz
      mi się przypomniało, jak kilka lat temu je zwiedzałam. Czy byliście tam
      kiedykolwiek? Jest to unikatowe w Europie ( a może i w świecie), muzeum
      czynnych, jeżdżących lokomotyw, do których palacz sypie węgiel, a one dymią,
      gwiżdżą i jadą.....Pachnie rozgrzanym metalem, gorąca parą, węglem, rozgrzanym
      metalem. Patrząc na lokomotywę pod parą i w ruchu, czuje się siłę i piękno tych
      potężnych maszyn - piękno, którego nie mają dzisiejsze lokomotywy
      spalinowe...Niesamowita jest(nadal czynna) obrotnica parowozowa, przestawiająca
      parowozy z maszynowni na tory i z powrotem
      Można przejechać się takim pociągiem retro, a za dodatkową opłatą - nawet w
      samej lokomotywie, zwiedzić muzeum kolejnictwa. Naprawdę ciekawe - warto.
      Zwłaszcza te parowozy pod parą - mogłam na nie patrzeć godzinami.....poezja
      kolejowa - jak z Tuwima....a jeżeli proza, to taka z Reymonta, Grabińskiego...
      www.parowozowniawolsztyn.pl/index.php?path=0
      • kanoka Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 05.11.06, 08:52
        Jeszcze trochę parowozów z Wolsztyna smile))
        www.parowozy.com.pl/
        • jan.kran Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 05.11.06, 09:02
          Jesteś kopalnią wiedzy Kanoko , dzień dobrysmile)
          Ja właśnie obudziłam się po kilku godzinach snu i nadal ze zdziwieniem
          stwierdzam brak śniegusmile
          Ale w zeszłym roku śniegu nie było i było a potem jak się pojawił gdzieś w
          grudniu to odpuścił w kwietniu...
          Poza tym dni zaczynają być drastycznie krótkie...
          • kanoka Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 05.11.06, 09:20
            Witaj, Kranie - jaka tam ze mnie kopalnia. Po prostu, przypomniał mi się
            Wolsztyn i niesamowite, potężne i nostalgiczne parowozy, no i postanowiłam sie
            tym wspomnieniem z Wami podzielić. A że jestem wzrokowcem, to co tu dużo pisać,
            jak można pokazać wink
            www.parowozy.com.pl/januar2006/20.jpg
            • omeri Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 05.11.06, 09:44
              Nastala zima, za oknem bialo, ale ideszczyk kropi. Nic się nie chce, ale muszę :
              (
              • jan.kran Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 05.11.06, 10:35
                Ja zrobiłam świetną sałatkę wymagającą zachodu i chwili czasu. Tartę szpinakową
                ( J. wykonał wczoraj ciasto a ja dokończyłam dziełasmile)
                Rozpakowałam i zapakowałam zmywarkę...
                I niedługo obudzę dzieci bo o wpół do szóstej wieczorem Młoda odlatuje.
                Śniegu zero.
                Kransmile
            • popaye Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 05.11.06, 10:34
              dzien dobry - jesienne smile)

              Nareszcie!
              Nareszcie jest na tym forum jeszcze Ktos (KNK) ktory poza mna docenil
              TV Trwam i ... sie do tego przyznaje! smile)
              Chyba nie dopuszczamy (dalej) do swiadomosci iz ta rydzykowa "stacyja"
              jest obecnie jedynym, poza wszelkimi podejrzeniami (o niecna, krecia robote),
              "obiektywnym" publikatorem medialnym aktualnej koalicji rzadowej!.
              No, - moze jeszcze "Nasz Dzienik" - jako print-medium smile)).

              Tylko z audycji tej stacji TV moglem sie, wczoraj, dowiedziec jak wspaniala
              Prezydent beda mieli (za tydzien) nasi Mili (A.W.Ww.) forumowicze ze Szczecina!.
              Juz Im zazdroszcze!
              A do tego jeszcze te wspaniale parowozy! - paluszki lizac smile

              Kazdy moze odbierac TV Trwam (jak i np.TV Polonia, Polsat2 czy TVP Kultura)
              nie tylko jako czesc "pakietu" platform komercyjnych.
              Trzeba tylko dostroic do odbioru posiadany reciver TV - prosta operacja jak nie
              bedac nawet freek-iem techniki - znajdzie sie instrukcje jego obslugi smile.
              Jedyny "problem" - TV Trwam nadaje z satelity Astra 19,2 (10832 H) wiec
              instalacja do odbioru musi byc wyposazona w tzw. "podwojny" LBN.

              pozdrawiam jesiennie
              - bez sniegu choc wilgotno-smutasnie,-
              pE
    • jan.kran Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 05.11.06, 10:42
      Witaj Popayesmile) Jaka pogoda w Monachium wiesz coś na ten temat?
      Znasz serial Monaco Franzesmile))
      Bo ja wczoraj oglądałamsmile))
      • popaye Re: jan.kran 05.11.06, 11:07
        Witaj j.k smile

        - pogoda w Niemczech:
        www.wetter.com/v2/index.php?SID=&LANG=DE&LOC=0202&LOCFROM=0001
        - naturalnie znam serial Monaco Fraze - ogladalem go w czasach jego
        pierwszej emisjii.
        Chocby z racji doskonalego scenariusza Patrick Süskind-a ("Das Parfum"!),
        "roli zycia" - nie zyjacego juz Helmuta Fischera czy R. Marii Kubitschek.
        Zachowalem w pamieci jako jedna z lepszych produkcji serialowej niemieckiej TV.

        pozdrawiam,-
        pE
        • jan.kran Re: jan.kran 07.11.06, 10:40
          popaye napisał:

          > Witaj j.k smile
          >
          > - pogoda w Niemczech:
          > <a
          href="www.wetter.com/v2/index.php?SID=&LANG=DE&LOC=0202&LOCFROM=0001"
          target="_blank">www.wetter.com/v2/index.php?SID=&LANG=DE&LOC=0202&LOCFROM=0001</a>
          > - naturalnie znam serial Monaco Fraze - ogladalem go w czasach jego
          > pierwszej emisjii.
          > Chocby z racji doskonalego scenariusza Patrick Süskind-a ("Das Parfum"!),
          > "roli zycia" - nie zyjacego juz Helmuta Fischera czy R. Marii Kubitschek.
          > Zachowalem w pamieci jako jedna z lepszych produkcji serialowej niemieckiej TV.
          >
          > pozdrawiam,-
          > pE


          -------> Zgadzam sięsmile))) Choć Kir Royale podoba mi się jeszcze bardziej...
          Monaco Franze oglądałam również w czasie pierwszej emisji...ale zaprzestałam.
          Bawarski mnie powalił.
          Teraz oczywiście rozumiem i oglądając ten film nie mogłam się uchronić od łezki
          kręcącej się w oku...
          Znam przelotnie kilka niemieckich miast... Ale Monachium TO JEST TOsmile)
          To miasto ma dla mnie atmosferę Paryża i Breslau , jest piękne , niepokojące ,
          tajemnicze...
          Jedno z najlepszych miast do mieszkania...
          Kran
          • kobmands Re: jan.kran 07.11.06, 12:34
            jan.kran napisała:

            Ale Monachium TO JEST TOsmile)
            > To miasto ma dla mnie atmosferę Paryża i Breslau , jest piękne , niepokojące ,
            > tajemnicze...

            Europejko!
            Miasto "Breslau" lezy na terytorium Polski i jego prawidlowa nazwa brzmi WROC£AW.
            Ciekawe, dlaczego nie piszesz Paris albo München a uzywasz polskich nazw tych
            miast, ale Wroclaw to dla ciebie zawsze Breslau? Brak znajomosci historii i
            geografii czy zwykla glupota i szpan?
      • gaja_1 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 05.11.06, 14:14
        Witam w ten zachlapany niedzielny dzieńsmile
        Ręka ciut mniej boli i mogę nawet trochę poklikaćwink
        Pozdravki dla wszystkich
        a męskiej części ogromny cmok w czółkosmile))
    • wedrowiec2 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 05.11.06, 10:45
      Zima, zima i po zimiesad Ciepło, mokro wietrznie.
      Trwam mam, ale nie zaprogramowałam w telewizorze. Moja odporność psychiczna
      słabniesad Popay, odpukaj w niemalowane - w intencji pani prezydent. Szczecin
      nie zasłuzył na to!
      Stronę parowozową pooglądałam z radością. Lubię lokomotywy. Do Wolsztyna mam
      stosunkowo blisko. Może wiosną odwiedzimy rodzinnie (2/3) skansen?
      Podziwiam ludzi z Wielkiej Brytanii pokazywanych w programach Discovery, którzy
      poświęcają własny czas i nie małe środki finansowe na restaurację starych
      wagonó, lokomotyw, całych dworców, nastawni i trakcji. Wiosną emitowanowo cykl
      audycji im poświęconych. Liczę, że kiedyś powtórzą, bo nie wszystkie odcinki
      widziałam.
      Para buch, koła w ruch. Czas popracowaćwink
      • popaye Re: Wedrowiec2 05.11.06, 11:34
        - prof.Lubinska - smile)))
        (kiedy ta "kobita" ma czas na prace naukowa - sie zastanawiam?.
        Moze i dobrze, bo na zbyt madra to Ona mnie nie wyglada smile ).

        - "Para buch" - popularne hobby w calej Zach.Europie, szczegolnie w Krajach
        duzej tradycji "kultury technicznej".
        W Niemczech istnieja dziesiatki Stowarzyszen, Klubow i prywatnych Organizacji
        zajmujacych sie b.aktywnie restauracja calych pociagow (lokomotywy, wagony)
        a nawet nieczynnych juz (wylaczonych z normalnego ruchu) odcinkow polaczen
        szynowych - organizujacych powszechnie dostepne "przejazdzki w zabytkowych
        pociagach" dla turystow i chetnych np:
        www.eisenbahntermine.de/index.php?art_id=3
        pozdrawiam,-
        pE
        • wodnik33 Re: Wedrowiec2 05.11.06, 12:11
          Mieszkając w Zakopanem lubiłem wpaść do Chabówki, skansen kolejowy niewielki
          ale jaka przyjemnośc popatrzec na zadbane, błyszczące "staruszki" smile)
          www.parowozy.pl/skansen/
          • kanoka Re: Wedrowiec2 05.11.06, 14:55
            Cieszę się, że nie jestem osamotniona w mojej miłości do parowozów. Chabówkę i
            Eisenbahnfreunde-betzdorf dodałam do ulubionych i będę oglądać w wolnych chwilach.
            Wędrowcze, Wolsztyn cały jest ciekawy i piękny, no i bądż co bądź, jest miastem,
            w którym przez lat parę mieszkał Robert Koch - i oczywiście, jest Jego muzeum
            smile. A ponadto,położony jest nad dwoma jeziorami i otoczony grzybnymi lasami -
            warto tam pojechać jesienią
    • kanoka Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 06.11.06, 09:04
      Lekki mrozek - nie wieje i nie pada. Jest dobrze.
      • alfredka1 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 06.11.06, 10:58
        Zaraz będę miała niespodziewanych gości, łaska boska że miłych. Rzucam się na
        upychanie wszystkiego co na wierzchu smile)
        Ciepło, wietrznie, całkiem przyjemnie.
        • mammaja Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 06.11.06, 11:07
          O jak mnie ucieszylo zdanie o upychaniu wszystkiego co na wierzchu! Nie znosze
          sterylnych mieszkan, w ktorych nigdy nie lezy nic co nie jest dekoracja a
          mieszkancy przechadzaja sie jak po muzeum. Ja walcze bezprzerwy z narastajacymi
          wastwa gazetami, czasopismami i czort wie skad bioracymi sie przedmiotami. Nie
          wiem doprawdy czemu jedni maja tak a inni nie.Pozdrawiam Alfredko, ciesz sie
          goscmi i nie przejmuj upychaniem!
        • czubatek Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 06.11.06, 11:21
          Dzien dobry Alfredko, zostaw porzadkowanie , upychanie,lepiej wypocznij przed
          wizyta gosci,przyjemnego dnia zyczy czubatek
          • maryna04 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 06.11.06, 13:50
            Tez uwielbiam lokomotywy, dla mnie sa dzielami sztuki, ale ja taka wiecej nie
            artystka.
            Co do porzadkow, to mowi sie, ze sterylny porzadek i uporzadkowaie sa
            specjalnoscia ludzi bez polotu, czy ograniczonych. Nierzadko jest to tylko
            pocieszenie i usprawiedliwienie. Znam kilka przypadkow przepieknie
            poukladanych rzeczy w szufladzie, komputerze, a nawet na biurku - i autorzy
            tego porzadku nie sa ograniczeni, ba nawet nie zawsze posiwecaja na to duzo
            czasu. Po prostu "tak maja", ja tak nie mam.
            • alfredka1 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 06.11.06, 14:18
              Już wyjechali, mogę porozrzucać smile))) no to jak? chyba mam szczęście......
              • omeri Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 06.11.06, 17:53
                O jak to milo poczytać,ze nie tylko u mnie sa rozne rzeczy porozrzucane, sporo
                gazet i czasopism. absolutnie mieszkanie jest dla mnie a nie na odwrot!
              • czubatek Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 07.11.06, 11:07
                Dzien dobry Alfredko, na pewno masz szczescie, ale czy na dlugo ,czy jestes
                pewna ,ze nie zjawia sie nowi gosciesmile)))))
                • alfredka1 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 07.11.06, 11:20
                  Mogą się zjawić jeżeli będą tak sympatyczni jak ci wczorajsi. Ja lubię gosci
                  tylko zawsze wpadam w panikę jeżeli jest to wizyta niespodziewana.Wczoraj nawet
                  chwyciłam się za polerowanie łyżeczek do kawysmile) co wodnik nazwał "wpadaniem w
                  popłoch bez powodu" i miał rację.
                  Pogodę mamy słoneczną, ciepłą i jakos tak razniej sie robi - do czasu aż się za
                  prasę codzienną wezme. A wziąć się muszę bo to nałóg, uzaleznienie i wszystko
                  razem wziete.
                  W tv zobaczyłam, że macie piękną pogodę, proponuję spacer z kotem na smyczy,
                  jeżeli kot się na to zgodzi.
                  • mammaja Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 07.11.06, 12:06
                    Pozdrawiam poludniowo obie panie smile
                    • alfredka1 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 07.11.06, 12:37
                      Pozdrowienia zostały przyjęte z radością smile))
                      Tak się chwaliłam słońcem i pogodą aż tu naraz deszcz o szyby zastukał, a do
                      drzwi zastukał/zadomofonował/ domokrążca i oferował BOMBKI BARDZO TANIO smile))
                      chyba chodziło o takie na choinkę.. a wy jak sądzicie ? na wszelki wypadek
                      podziękowałam odmownie.
                    • czubatek Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 07.11.06, 15:56
                      Mammajko,dziekuje razem z kocia za pozdrowienia, chcialam z nia wyjsc na
                      spacer na smyczy,probowalam kilka razy,ale jej to nie odpowiada, woli szalec w
                      ogrodku bez skrepowania, taka to kocia natura.(ja tez nie chcialabym byc
                      wyprowadzana na smyczy smile))) )
                      • kanoka Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 09.11.06, 08:41
                        Czubatku, kot chodzący karnie na smyczy(szelkach) przy nodze, jak pies - to
                        wbrew naturze wink) - dlatego mam psa. Dzisiaj wieje, więc z długiego psiego
                        spaceru - nici. Ja lubię wiatr, ale moja psica nie i chociaż posłusznie
                        "spaceruje", to widać, że bez radości.
                        Wybywam więc sama - póki co, tylko po zakupy.
                        Pozdrawiam wszystkich.
                        • czubatek Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 09.11.06, 09:01
                          Dzien dobry, mila kanoko ,zazdroszcze Tobie posiadania psa, ja tez chcialam
                          (przed laty mialam przez dluzszy czas kochanego pudla bartusia ale niestety po
                          dwunastu latach zakonczyl zywot) byc posiadaczka czworonoga ale moja kochana
                          kocia Victoria nie znosi psow staje sie agresywna, rzadzi calym domem taka to
                          juz kocia natura.Zycze przyjemnych spacerow z psiunia, pozdrowienie dla
                          wszystkich milosnikow czworonogow.
                          • omeri Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 09.11.06, 16:09
                            Witam! Czubatku, jakiego miałaś pudelka? Mój był czarny średniak.
                            • czubatek Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 09.11.06, 22:07
                              Hallo, Omeri, moj byl rowniez czarny tylko z tych wiekszych czyli pudel
                              krolewski,okropnie przezylismy z nim rozstanie, powiedzielismy, ze juz nigdy
                              nie bedziemy mieli zwierzatek w domu.Ale pewnego dnia wybrylismy sie na wystawe
                              miedzynarodowa kotow ,no i stalo sie ,zagoscila u nas kochana kocia Victoria,
                              dla niej nawet rezygnujemy z urlopow, nie wyobrazam sobie domu bez
                              niej,pozdrawienia serdeczne czubatek
    • wedrowiec2 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 09.11.06, 18:26
      Czwartek dobiega końca. Na szczęście kampania wyborcz też. Całe miasto i
      miejsce pracy zawieszone są lub zaśmiecone plakatami, odezwami, ulotkami i
      obietnicami. Cieszę się, że zablokowałam na poczcie dostawę druków bez
      adresatasmile
      U mnie nie obejdzie się bez drugiej tury, ale kandydatów będzie mniej, więc i
      kampania mniejsza, lecz bardziej agresywnasad
      Dobrze, że istnieje radio internetowe bezreklamowe! Dziś słucham KCEA-FM -
      stary, dobry jazz. Pasuje do herbaty i kanokowych suszonych jabłeksmile
      • mammaja Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 09.11.06, 20:43
        Dzisiaj na wykladzie UTW pani profesor ze Szkoly Wyzszej Psychologii Spolecznej
        opowiadala o badaniach jak kto i dlaczego glosuje itd. Potem bylo spotkanie dla
        chetnych tlumaczace ordynacje wyborcza. Ludzie nie maja pojecia jakie rezultaty
        daje zblokowanie komitetow wyborczych i kto sie z kim zblokowal w ich okregach
        wyborczych. Naprawde informacja na ten temat jest znikoma i w ten sposob moze
        znowu u nas dojsc do wladzy osoba juz dwukrotnie odwolywana ze ztanowiska
        burmisztrza, ale bardzo przebiegla. Dramat.
        • mammaja Re: dziendoberki - o pudelku 09.11.06, 20:52
          Czubatku, moja bratowa ( i brat)tez mieli sredniego czarnego pudla imieniem
          Bartek smile Widocznie to bardzo dobre imie dla pudelkow. Bartek byl bardzo madry,
          a jego popisowym numerem bylo, ze na okrzyk "Bartek, ruskie ida" - przewracal
          sie na grzbiet z lapami do gory i nieruchomial az do odwolania smile
          Nasz kot chodzi na spacer ze mna i psem, ale ma swoja ture, potem zawraca i z
          godnoscia wraca do domu. Poniewaz po drugiej stroni ulicy jest lasek, niczym mu
          to nie grozi. Pozdrawiam kota bez smyczy smile
          • czubatek Re: dziendoberki - o pudelku 09.11.06, 21:56
            Mammajko,zazadroszce Tobie kota ,ktory w towarzystwie pieska chodzi bez
            smyczy,chcialabym tak tez spacerowac ale moj kotek ma tylko utarte drogi w
            naszym ogrodku i podglada pieski,usciski lapek czworonogom,smile))
    • kanoka Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 10.11.06, 07:59
      Witam w słoneczny piątek. Gaju, co z tym łokciem, który boli "samotnie"? Coś
      przeoczyłam? Życzę zdrowia dla całej osoby i łokcia.
      • wedrowiec2 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 10.11.06, 18:47
        Alfredka ma nowe okno w swoim pokoju. Za to nie ma internetu. Nie mozna mieć
        wszystkiego na raz, ale mrok szybko zapada i przez nawet najnowsze szyby
        niewiele widaćsad Jeszcze gorzej wyszedł na tym wodnik - ani nowego okna, ani
        internetusad
        • popaye Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 10.11.06, 19:38
          Wedrowca: "...Nie mozna mieć wszystkiego na raz.." w polaczeniu z wymiana okien
          sprawdza sie zawsze!
          Wyprobowalem to na sobie bo przed ca.: 2-ma laty wymieniano u mnie okna.
          Zeby jedno jak u Alfredki - wszystkie! i ... tez w listopadzie sad.

          Przyjmiejcie moje doswiadczenie jako przestroge - serio.
          Gdy jakakolwiek firma zaproponuje Wam taka usluge z terminem wykonania
          w listopadzie (w naszych szerokosciach geograficznych) i nawet "za pol darmo)
          - wyslijcie ich do wszystkich diablow!.
          Mozecie byc pewni ze "listopad" to u tych panow jest ZAWSZE 29 lbo 30-ty,
          zeby byl to najcieplejszy listopad stulecia to akurat wtredy bedzie na 100%
          lal ulewisty deszcz, bedzie wsciekle zimno i wietrznie albo wszystko "naraz"
          w polaczeniu ze sniegiem! sad

          Panowie "fachury" (od okien) maja jeszcze ten zwyczaj (metode pracy), ze
          najpierw wyciagaja WSZYSTKIE stare okna z mieszkania ( w moim przypadku 8 sztk.
          + duze drzwi tarasowe), szybko Im idzie - fakt, potem jest NIEKONCZACA sie
          "przerwa sniadaniowa" (!) i... montaz nowych.
          Ta ostania "operacja" juz nie przebiega tak szybko jak demontaz! sad
          POJEDYNCZO zebyscie zdazyli tak wsciekle ZMARZNAC iz bedzie Wam wszystko jedno
          czy te "nowe" sa montowane porzadnie i z zapobiezeniem szkod wszelkich!sad

          Przy 3-cim juz macie tak serdecznie DOSC tej operacji i ciaglego krecenia sie
          po wszystkich zakamarkach mieszkania tlumu podejrzanych typow, ze gotowi byli
          - byscie zgodzic sie na zabicie pozostalych dziur (po starych oknach) sklejka
          czy deskami zeby tylko sie ten koszmar SKONCZYL! sad.

          Wymrozony, zaziebiony wscieklym przeciagiem i uszarpany zwracaniem uwagi na
          typa ktory "musial" wlesc buciorami na stojace pod oknem perfekcyjne
          uporzadkowane biurko Popayowej (nieobecnej na szczescie wtedy w
          domu) "szurajac" po blacie dokladnie OBOK polozonej (przez Niego) - kawalka
          tektury - dzielnej ekipie podpisalem WSZYSTKO - jak chcieli!.
          Nie zwazajac na uszkodzaona (przy robocie) wykladzine w sypialni, umazana
          silikonem (chyba) tapete obok drzwi balkonowych i nie posprzatane porzadnie
          1000 kawalkow szkla z potluczonej (przypadkiem) przez "fachurow" szyby
          jednego z wymontowywanych okien sad.

          Internet dzialal - fakt.
          Porzadnie pracujacych "okniarzy" to w tzw. "cywilizowanym Swiecie" - NIE MA
          ale internet - hmmm.... ten jest ZAWSZE - szalone czasy sad.
          • mammaja Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 10.11.06, 20:01
            Naszczescie okna wymienialam progresywnie (za duzo tego jak na nasza kieszen
            zeby wszystkie naraz), musze powiedziec ze obie firmy z ktorych korzystalam
            zadzialaly perfekcyjnie. Nie bylo tylko przez jeden czy dwa dni TV, bo
            "zamurowli" wyjscie anteny smile
            • alfredka1 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 11.11.06, 11:53
              Witam w dzień świątecznysmile Widok na NOWYM oknem nieszczególny, pochmurny ale
              okno ładne. Fachowcy nawet nie wprowadzili nas w stan zdenerwowania a nawet
              rozbawili. Zaraz po wejściu ten najgłówniejszy spytał dwóch pozostałych czy
              zamówić im kawę. Z początku zdziwiło mnie , że ktoś im tę kawę będzie donosił
              ale następne zdanie to: pani kierowniczko! trzy kawy sypane.. Pani kierowniczka
              nasypała i jeszcze ciastka podała.Pracowali szybko i nawet na papierosa
              wychodzili przed dom. W południe zamówili następne kawy, skończyli pracę i
              poszli. Nawet chcieli pozamiatać i podłogę umyć ale woleliśmy sami to zrobić.
              Ogólnie jesteśmy zaskoczeni bo tyle nasłuchaliśmy się od znajomych, że strach
              nas ogarniał czy nas też to nie spotka .
              • mammaja Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 11.11.06, 12:06
                Alfredko, konkurencja na niwie firm wstawiajacych okna jest tak duza, ze musza
                byc w porzadku smile
    • terem Re: dziendoberki - moje tez pierwsze Alfredko! 11.11.06, 14:55
      A to Ci się udało! Tylko dwie tury kawy sypanejsmile
      U nas wymiana okien odbywała się póżną jesienią, no będzie, ze 3 lata temu. Mąż
      został na stanowisku dowodzenia, ja pojechałam do pracy. Wracam Ci ja, po paru
      godzinach, a w domu atmosfera, no nie przymierzając, jak na chrzcinach,
      upssss..., no powiedzmy, że "imieninowa...
      Zapaszek typowo knajpiany: wódeczka, ogóreczki,jakaś kiełbaska, wszystko mocno
      przyprawione dymem z papierosów. Fakt: okna były wstawione, ale , po wejściu do
      mieszkania, zachwiałam sie z wrażenia... Po czym ogarnęłam wzrokiem mieszkanie,
      strat większych nie było, tylko w kuchni siedziało siedmiu chłopa, niezwykle
      zadowolonych i zrelaksowanych, bo mój mężuś postanowił podziękować im za
      wysiłek w sposób, jaki fachowcy lubią najbardziej. Czyli sznapsik..Chyba coś
      niepokojącego było w mojej twarzy, bo fachowcy, na mój widok, jak jeden mąż
      poderwali się do wyjścia, wylewnie dziękując za wszystko.A ja na koniec
      zapytałam mego męża (abstynenta, z przekonania), czy z nimi pił...No to się na
      mnie obraził.I miał swoją rację. I tak to wyglądał montaż nowych okien w naszym
      starym mieszkanku smile)) Nie chciałabym tego ponownie przerabiać...
      • alfredka1 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze Alfredko! 11.11.06, 16:05
        Teraz jestem jeszcze bardziej zadowolona smile) Mammajka pisze, że konkurencja
        duża i ma rację bo na zapytanie czy można u nich zapłacić
        kartą, "głownodowodzący" nieśmiało powiedział, że bank jest obok i gdyby pobrać
        i zapłacić gotówka, to szef też wypłaciłby im "trochę grosza". I tak oto tyle
        osób zadowolonych, czego i Wam życzymy.
    • wedrowiec2 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 11.11.06, 17:00
      Wiatr, deszcz, zimno. Pogoda nie zachęca do wychodzenia z domu. Na szczęście są
      jeszcze książki i muzyka. Niedawno kupiłam płytkę Kamy Grott z barokowymi
      koncertami obojowymi. Jeśli ktoś lubi barok to polecam te nagrania wyjątkowo
      ciepłych i pogodnych koncertów Vivaldiego, Albioniego, Hendla i paru innych
      kompozytorów.
      • omeri Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 11.11.06, 17:28
        Oj tak, nie chce się wychodzić z domu
    • omeri Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 12.11.06, 10:07
      Witam, czas spelnić obowiązki obywatelskie
      • wodnik33 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 12.11.06, 11:11
        W deszczu i wichurze ale spełnilismy. Trochę musielismy czekać bo akurat ludzie
        wyszli z kosciola i tłumnie ruszyli do urnsmile)
        • czubatek Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 12.11.06, 11:33
          Dien dobry wszytkim glosujacym w ten deszczowy , wietrzny dzionek,zycze
          pomyslnych wyborow.
          • popaye Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 12.11.06, 12:11
            dzien dobry,-
            Wybierajcie Kochani - madrze.
            W naszym wspolnym interesie.
            Nie mam mozliwosci wybierac ale pogode mam (na listopad) nadspodziewanie dobra:
            rel.cieplo i prawie-slonecznie smile
            pozdrawiam,-
            pE
          • wedrowiec2 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 12.11.06, 14:20
            Wyboru dokonałam. Na wyniki przyjdzie poczekac, ale i tak nie obędzie sie bez
            drugiej tury głosowania na prezydenta.
            • popaye Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 12.11.06, 14:37
              b.pieknie Wedrowcze, - dzielna dziewczynka Jestes!
              tylko hmmm... (w zwiazku z Twoimi przewidywaniami o drugiej turze)
              - to po co glosowalas na Twoja kolezanke z pracy? smile))
              pozdr.,-
              pE
              • wedrowiec2 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 12.11.06, 14:56
                smile)
                "Koleżanka" nie jest z pracy, ale jest żoną kolegi z pracy. Wrrrr!
                Mam nadzieję, że do drugiej rundy przejdą dwaj panowie.
    • terem Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 12.11.06, 15:35
      Też zagłosowałam.Oby przeszli sensowni kandydaci(co do tego mam wątpliwości,
      ale też i nadzieję, że będzie dobrze).
      A jakby co, to nikt mi nie powie, że nie mam prawa krytykować...
      Ale wolałabym nie musieć mówić: " a nie mówiłam? Czemu nie głosowaliście?"
    • jan.kran Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 13.11.06, 07:02
      Mam jakieś problemy z laptoptopem , chwilowo dział ale nie wiem jak długo..
      Dlatego jeżeli nie będę się udzielała na niemieckim wątku to nie z powodu braku
      chęci tylko braku możliwoścismile)
      • wedrowiec2 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 13.11.06, 20:12
        Zaraza opanował sprzęt internetowy. Wodnik dostarczył dziś do naprawy switcha
        odcinając tym samym dopływ internetu do alfredkowego i swojego komputera.
        • czubatek Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 13.11.06, 21:57
          Pusto bez P.Alfredki w interneciesad((
        • popaye Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 13.11.06, 22:09
          Nie moja sprawa Wedrowcze, ale pozwol ze sie spytam z ciekawosci.
          Oplaca sie w Polsce reperowac switcha?
          Router - jeszcze bym zrozumial choc chyba tez szkoda ambarasu jak sie popsul
          po czasie gwarancji, ale switch?
          Czas, fatyga i benzyna (na dowoz do naprawy) - drozsza jak nowe
          takie "ustrojstwo".
          • wedrowiec2 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 13.11.06, 22:17
            Masz rację to nie switch, to router. Prawie nowysmile Jeszcze na gwarancji.
            Starocie switche mamy w pracy, więc wszystko, co znajduje się między siecią a
            komputerem wrzucam do jeden szarej komórkiwink Mamy nadzieję, że to uszkodzenie
            routera, bo przerwy w dostwie internetu są częste, a Telekomunikacja nie
            przyznaje się do awarii. Router nie jest kupiony u nich, a w sklepie
            komputerowym, więc lepiej sprawdzić to ustrojstwo, a potem podjąć walkę. Nie da
            się ukryć, że pracownicy obsługi sa zawsze mili i mimo wszystko starają sie
            pomóc. Jeden nawet przeprosił, że nie zna tego typu routerasmile
            Poczekamy te parę dnismile
            • mammaja Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 13.11.06, 22:34
              Pozdrawiam biedaczke Alfredke, odcieta od internetu i wszystkich za nia
              stesknionych smile
            • popaye Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 13.11.06, 22:36
              thx
              Tak myslalem smile

              Uklony dla milych Panstwa "odcietych"
              (od Internetu!) smile)
              pE
              • kanoka Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 14.11.06, 08:22
                Przyłączam się do pozdrowień i oczekiwań. Coś ostatnio kłopoty z netem
                rozprzestrzeniają się. Najpierw Kran, teraz Alfredka i Wodnik, a i u mnie coś
                nie za dobrze działa... Ale nic to! Będzie dobrze!
                Po nocnych deszczach, wstał słoneczny (prawie) wtorek. Nie dajmy sie
                listopadowi! A tutaj - poradnik
                "10 sposobów, jak przetrwać listopad
                Listopad to dla Polaków niebezpieczna pora – niedających się uniknąć komplikacji
                pogodowych, fizycznych i psychicznych, które utrudniają nam życie."
                www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=nauka&name=36
                • jan.kran Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 14.11.06, 12:35
                  U mnie diagnoza postawiona. Laptop został rozebrany do rosołu i okazało się że
                  wiatrak do wymiany.
                  Poza tym po wyczyszczeniu powyższego mogę kompa używać bo się w ogóle nie grzeje
                  tylko czasem chrypismile)
                  Innym chorym posyłam dobre fluidy.
                  Kransmile)
                  • wedrowiec2 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 14.11.06, 18:28
                    Wodnik sytuacje znosi ze stoickim spokojem. Praca wyrobiła w nim nawyk
                    cierpliwego oczekiwanie. Gorzej z alfredką. Jeszcze tego nie widzimy, ale
                    zauważyła u siebie pierwsze objawy odstawienia. Lekki niepokój, nadreaktywność,
                    wyostrzone zmysły. Posprzątała czyste szafki i miękką, irchową ściereczką
                    wypolerowała ekran monitora. Podobno widziano ją kupującą pędzelek do omiatania
                    klawiatury. Dźwięk "klikający" wywołuje w jej oczach rozmarzenie.
                    Lada dzień spodziewam się apatiisad
                    • jan.kran Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 14.11.06, 18:50
                      O Matko < tulę Alfredkę mocno >.
                      Ja też z nerffów posprzątałam miszkanie a także przeczytałm książkę a nawet dwiesmile)
                      Teraz klaptop działa a ja nadrabiam zaległości...
                      • mammaja Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 14.11.06, 19:30
                        A ja z nerwow stracilam cale popoludnie, czekajac na meza, ktory o swicie
                        wyruszyl pomoc kuzynowi w przeprowadzce. Planowal wrocic na 15 ta. Wlasnie
                        dowiedizalam sie terz skonczyli, a w nowym mieszkaniu byl niepodlaczony telefon,
                        wiec nie mogl zadzwonic. Po tym incydencie stwierdzil, ze jednak bedzie uzywal
                        komorki. (moj niepokoj byl uzasadniony, bo ktos z niecalkiem dzialajacym po
                        zlamaniu kregoslupem najmniej nadaje sie do przeprowadzek). No ale jakos poszlo.
                        • mammaja Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 14.11.06, 19:41
                          PS. Pomyslalam przez chwile, ze chyba wysle Alfredce e-mail, zeby ja rozerwac w
                          ciezkim okresei odwyku. Ot, glupia, ja - chyba ze poczta -via- Wedrowiec smile))))
                          • wedrowiec2 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 14.11.06, 19:48
                            Dobrze, że mąż odnalazł się. Bezsilne czekanie jest straszne.
                            Pocieszenie przekażę alfredce telefoniczniesmile)
                            • czubatek Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 14.11.06, 21:17
                              Mammajko , ciesze sie ,ze juz masz meza kolo Siebie.Wedrowniczku,radze kupic
                              bilety do teatru lub na koncert dla Wodnika i Alfredki , moze to ich rozweseli
                              i prze chwile zapomna o klopotach z komputeramismile)))
                              • mammaja Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 14.11.06, 21:25
                                Tak, takie czekanie wytraca z rownowagi, to fakt. Milego wieczoru smile
    • kanoka Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 15.11.06, 07:35
      Wczoraj, po porannych palcówkach, padł mi net i dołączyłam do grona odłączonych.
      W domu rozwijała się nowa wersja czeskiej komedii pt "straszne skutki awarii
      komputera". Późnym wieczorem, net powrócił, więc dzisiaj o poranku, swobodnie
      klikam. Dzień wstał pochmurny i ciepły - siódemka na plusie. A jutro podobno ma
      być i do + 16. Ale mamy gorący listopad smile)
      • wedrowiec2 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 15.11.06, 17:47
        Kanoko, masz więcej szczęścia, u wodników net jeszcze nie wrócił.
        Apatia nadeszła. Alfredka tępym wzrokiem wpatruje się w mysz.
        • mammaja Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 15.11.06, 18:27
          MOze trzeba jej pozyczyc kotka ? smile)))))
          • czubatek Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 15.11.06, 20:26
            Z checia wypozycze moja kotke i z sasiedztwa dwa zabawne kocury,ktore mnie
            pozostawiono pod opieka na okres dwutygodniowego urlopu big_grinDDD
            • wedrowiec2 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 15.11.06, 22:02
              Koty zostaną przyjęte z radością, ale od myszy komputerowej wara!!!
              Jutro ma byc dostawa świeżego internetusmile)
    • kanoka Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 16.11.06, 09:25
      Hej, dzieńdobrybardzo!
      Słońce świeci jak we wrześniu, ani jednej chmurki, ciepło. Jak miłosmile)))))
    • kanoka Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 16.11.06, 11:10
      W taki dzień można tylko pogodnie i słonecznie. Juz po zakupach.
      Teraz buszuje w necie i czekam na południowy spacer z psicą. W taki piekny
      dzień, pójdziemy daleko - może do lasu?Trzeba chwytać listopadową wiosnę -
      dopóki trwa. Mąż pojechał do stolicy, a ja mam dwa dni dla siebie + komputer na
      wyłączność.
      Heeeeejjjjj!!!!
      • czubatek Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 16.11.06, 11:47
        Dien dobry , u mnie tez slonecznie, pieknie, kocia szaleje w ogrodku, ja
        rowniez robie porzadki przed mrozami,trzeba korzystac z ostatnich cieplych
        dni , zapowiadaja na dzisiaj okolo 18° ,oby tak dalej smile))
        • mammaja Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 16.11.06, 20:35
          Dzien byl piekny, ale zupelnie dla mnie bezczasowy. Piekna pogode ogladalam
          tylko przez okno (pokojowe i samochodowe). Ale to tez przyjemnoscsmile
    • kanoka Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 17.11.06, 09:30
      Po porannej mgle, piątek staje sie powoli coraz bardziej pogodny i słoneczny.
      może wiec powtórzę z psica wczorajszy spacer? Przeszłyśmy przez całe miasteczko,
      za rzekę a później, długo wędrowałyśmy nadrzeczną ścieżką przy wysokiej
      skarpie, porośniętej starymi topolami, obsypanymi kulami intensywnie zielonej
      jemioły. Biedna psica, szła na smyczy, bo tak uwielbia pływać, że rzuca się do
      wody, kiedy tylko znajdzie się w jej pobliżu, nie bacząc na porę roku i
      temperaturę. Później, wdrapałyśmy się po skarpie i weszłyśmy do cichego,
      jesiennego lasu. Potężne dęby, osiki i brzozy, stały osypane z liści, które
      złotobrązowym dywanem szeleściły pod stopami.....Tylko rosnące gdzie nie gdzie,
      wysokie sosny nadal pyszniły się swoją ciemnozielona szatą, odcinając się od
      bezlistnych towarzyszy. Nareszcie mogłam spuścić psicę ze smyczy i pozwolić jej
      na pobieganie za patykiem. wróciłyśmy ze spaceru przez pięknie odnowiony
      Cmentarz żołnierzy Radzieckich, znajdujący się na końcu miasta, pod lasem,
      dzielnicę 'willową" i przez miejski park. Może uda się nam dzisiaj ten piękny
      spacer powtórzyć - pogoda sprzyja, tylko pracy w domu mam sporo - dzisiaj
      wieczorem, lub jutro rano, mamy gości
      • kanoka Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 17.11.06, 09:34
        Koniec klikania - biorę się ponownie do pracy
        hej ha, hej ho!
        • czubatek Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 17.11.06, 11:27
          Nie pracuj za duzo, tak pieknie opisalas wczorajszy spacer, wiec korzystaj ze
          slicznej pogody i powtorz wczorajszy dzien . U mnie tez zapowiadaja sie
          goscie,przygotowanie i wypieki odkladam na wieczor, albo kupie gotowe a teraz
          ide w plener.Takiej pogody moze juz w tym roku nie bedzie,zycze udanych
          spacerow z psiunia
          • kanoka Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 17.11.06, 15:06
            Dzięki za uznanie, Czubatku smile
            Wczorajszy spacer powtórzyłyśmy. Było równie pięknie jak wczoraj, a w dodatku
            zabrałam aparat, więc i uwieczniłam ten nietypowy listopad - w najbliższym
            czasie postaram się wrzucić kilka zdjęć do Albumu i na forum. Teraz obie z
            psicą, zmęczone i najedzone - wypoczywamy. Ona śpi,a ja klikam
    • victoria13 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 18.11.06, 10:43
      Witam słonecznie i na kawe zapraszam
      img176.imageshack.us/img176/2001/kawaig6.jpg
      Cos słodkiego tez się znajdzie ....
      img292.imageshack.us/img292/9088/likoweii8.jpg
      Smacznego życze.....
      Jest tak pieknie na dworze ,że grzech siedzieć w domu.
      Czas na spacer w ten jeden z piękniejszych jesiennych dni
      img292.imageshack.us/img292/5194/jesienbigqg8.jpg
      Mam nadzieje że u was też pogoda dopisuje ..
      Pozdrawiam i zycze miłego dnia!!!!
      • alfredka1 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 18.11.06, 11:30
        Trudno, wypiję drugą kawę do tak wspaniałego ciasta. Na spacer nie wybierzemy
        się, jest 14 celsjuszków, pada ciepły równiutki deszczyk - czy to już wiosna??
        Na spacer w taką pogodę to chodzimy tylko w górach ale teraz trochę za daleko:
        (((
        • jan.kran Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 18.11.06, 11:38
          Witajciesmile

          Właśnie wstałam i niestety jest ohydnie i pada...
          Muszę iść na zakupy , serdecznie mi sie nie chce.
          Apo południu do pracy...
          K.
          • omeri Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 18.11.06, 16:26
            Witam, właśnie wrociłam z pracy i zaczynam się relaksować.
    • omeri Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 19.11.06, 09:16
      Witam mgliście, bo i taki poranek u mnie
      • victoria13 Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 19.11.06, 10:08
        Witam słonecznym uśmiechem....
        Niestety pogoda popsuła się diametralnie...
        Co prawda , zimna nie ma ale jest pochmurno, mgliśto i poprostu brzydko.
        Za chwole wyjeżdzam do szwagra,więc życze wam choć pogody ducha !
        Humoru i spokojnej niedzieli.
        • czubatek Re: dziendoberki - moje tez pierwsze 19.11.06, 11:11
          U mnie tez pogoda nie ciekawa,spacerow nie bedzie,biore sie za pieczenie
          ciastek,zycze przyjemnej niedzieli

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka