Dodaj do ulubionych

Kolejka do kasy

07.05.18, 23:01
Stoimy, sporo ludzi. Mamy pełen wózek zakupów - po brzegi. Czasem warzywa waży się przy kasie i to przedłuża, bo kody.

Czy jesteście skłonni przepuścić (na prośbę) osobę z 1-2 towarami?
'Szybka kasa' też okupowana.

Obserwuję różne zachowania klientów:
- zrozumienie (bo ten klient będzie załatwiony w 20 sekund i
mamy satysfakcję, że komuś ułatwiliśmy) i
- odmowa (bo ja stoję już 10 minut i jeszcze dłużej postoję,
kolejka to kolejka - każdy musi ją przeżyć).

Widzę takie zachowania w supermarketach, głównie spożywczych.
Obserwuj wątek
    • panna.ze.dworku Re: Kolejka do kasy 08.05.18, 01:07
      Ja rzadko robię zakupy takie, by mieć wyładowany wózek po brzegi - z lenistwa. Nie chce mi się "na raz" tyle nosić i dźwigać - wolę sobie zakupy rozłożyć na kilka wyjść. Ale tak, jeśli ja mam sporo, a ktoś za mną - butelkę mineralnej i dwie kajzerki - to przepuszczam. Logiczne - nim ja swoje sprawunki w ogóle wyłożę na taśmę - to ów ktoś będzie już obsłużony, skasowany i pójdzie w świat w dobrym humorze - więc co mi szkodzi?
    • matylda1001 Re: Kolejka do kasy 08.05.18, 01:20
      Zawsze przepuszczam, często nawet sama proponuję jak zauważę taką osobę za plecami. Czasami ja proszę o przepuszczenie i nie pamiętam żeby ktoś mi odmówił.
    • reinadelafiesta Re: Kolejka do kasy 08.05.18, 01:30
      @Jolanta
      Jeśli jestem o to proszona, zawsze przepuszczam. Czasem proponuję sama. Bywa że sama o to proszę i nie zdarzyła się odmowa. To miły gest i niewiele kosztujący.
    • nchyb Re: Kolejka do kasy 08.05.18, 09:06
      zazwyczaj przepuszczam, często osobie z 1 lub 2 produktami sama proponuję
      ale nie zawsze
      nie na zasadzie: mnie się należy, a takie też spotykam - wtedy raczej nie przepuszczam
    • positronium Re: Kolejka do kasy 08.05.18, 10:53
      Ależ robisz ogromne zakupy! big_grin
      U mnie raczej nie ma problemu z przepuszczaniem, o ile ktoś zapyta, bo ja rzadko kiedy rozglądam się w sklepie co tam się za mną dzieje. Już częściej staram się nie odwracać, żeby nie spojrzeć znacząco na innego klienta który niecierpliwie popycha wózek w moje plecy.
      Raz mi się zdarzyło, że drobna kobieta na oko po pięćdziesiątce zapytała miło, czy jej nie przepuszczę. Miała chyba tylko jakieś bułki, czy owoce, no w każdym razie jakieś siateczki trzymała w rękach. Przepuściłam. A pani wtedy się odwraca i woła Heńka swojego, który z wyładowanym wózkiem czekał sobie poza kolejką. big_grin Mina mi zrzedła.
      • nchyb Re: Kolejka do kasy 08.05.18, 11:03
        >>Raz mi się zdarzyło, że drobna kobieta na oko po pięćdziesiątce zapytała miło, czy jej nie przepuszczę. /.../ Przepuściłam. A >>pani wtedy się odwraca i woła Heńka swojego/.../ Mina mi zrzedła.

        W takim momencie zaprotestowałabym - przepraszam, nie przepuściłam całego wózka, tylko jeden, dwa produkty, proszę jednak poczekać na swoją kolej...
        • positronium Re: Kolejka do kasy 10.05.18, 16:41
          Tak też zrobiłam, ale z zaskoczenia mnie przytkało i już zaczęły się podnosić głosy protestu innych kolejkowiczów.
          Ale babka obrotna, nie ma co. smile
    • annthonka Re: Kolejka do kasy 08.05.18, 16:11
      Ja zazwyczaj właśnie robię takie zakupy, że wózek aż się ugina - nie lubię robić zakupów, więc staram się robić raz a dobrze wink. Jeżeli ktoś poprosi to przepuszczam. Jak widzę, że ktoś za mną ma 2 - 3 rzeczy to sama proponuję, żeby przeszedł przede mnie, bo zanim ja się zdążę wypakować, to ta osoba spokojnie zdąży odejść od kasy. Drobny gest, nic mnie nie kosztuje, a komuś ułatwi.

      No chyba, że "prosi" jakiś osobnik roszczeniowy, to wtedy nie ma zmiłuj.
    • kornel-1 Re: Kolejka do kasy 10.05.18, 17:56
      jolanta4447 napisała:

      > Stoimy, sporo ludzi. Mamy pełen wózek zakupów - po brzegi. [...]
      > Czy jesteście skłonni przepuścić (na prośbę) osobę z 1-2 towarami? [...]


      Z dotychczasowych wypowiedzi wynika, że generalnie przepuszczamy taką osobę. Właściwie jednogłośnie wypowiadające się osoby odczytwały swoje zachowanie jako uprzejme lub grzeczne.
      Jestem zdumiony brakiem pogłębionej analizy problemu. A także odniesieniem się do zasad savoire-vivre'u, czyli odpowiedzi na pytanie, czy takie zachowanie jest z nim zgodne. */

      Otóż z opisu sytuacji przekazanego przez wątkodawczynię, w sposób nie budzący wątpliwości wynika, ze kolejka do kasy nie kończyła się za osobą tuż przy kasie, która została poproszona o ustąpienie miejsca.
      Jest czymś oczywistym, że wpuszczając bez kolejki osobę wydłuża się czas zakupów "o 20 sekund" nie tylko jednej osobie, ale wszystkim stojącym za nią.

      Grzeczne zachowanie polegałoby na zapytaniu kolejno wszystkich osób o tę drobną przysługę.
      Nie sądzę, by osoba wpychająca się do kolejki w opisywanej przez wątkodawczynię sytuacji - prosiła o zgodę wszystkich z (domyślnie długiej) kolejki. Gdyby wątkodawczyni chciała uwzględnić tę istotną okoliczność - z pewnością by ją przedstawiła

      Nie mam wątpliwości, że poproszenie o wpuszczenie do kolejki tylko jednej osoby bezpośrednio przy kasie jest bardzo niegrzeczne, jest afrontem wobec pozostałych osób, świadectwem ich zlekceważenia. Żeby była jasność: niegrzeczne jest zarówno zachowanie osoby spieszącej się, jeśli prosi tylko jedną osobę, jak i zachowanie osoby akceptującej tę prośbę.

      Właściwym postępowaniem byłoby - być może - stwierdzenie, że się akceptuję prośbę pod warunkiem uzyskania zgody pozostałych (analogiczna, typowa sytuacja w przychodni lekarskiej).

      Wniosek może być jedynie taki, że osoby wpuszczające do kolejki kogoś w opisywanej przez wątkodawczynię sytuacji postępują niezgodnie z zasadami savoir-vivre'u. Ja bym publicznie się tym nie chwalił.

      > 'Szybka kasa' też okupowana.
      To dodatkowo ukazuje cwaniackie zachowanie osoby wpychającej się do kolejki.

      */ Temat na osobny wątek, zasygnalizowałem ten problem w wątku "Nowe forum"

      Kornel
      • jolanta4447 Re: Kolejka do kasy 10.05.18, 20:14
        @kornel-1

        "Jest czymś oczywistym, że wpuszczając bez kolejki osobę wydłuża się czas zakupów "o 20 sekund" nie tylko jednej osobie, ale wszystkim stojącym za nią.

        Grzeczne zachowanie polegałoby na zapytaniu kolejno wszystkich osób o tę drobną przysługę."


        Masz rację, reszta kolejki też 'cierpi' przez tę grzeczność i zrozumienie jednej osoby, ale czy naprawdę musimy być aż tak zasadniczy?

        Może jedna z tych dwóch osób (wpuszczająca lub wpychająca się) mogłaby się zwrócić do reszty kolejki z ogólnym pytaniem "Czy macie Państwo coś przeciwko temu? To tylko 2 towary". Wątpię, by ktoś głośno zaprotestował.

        Odnoszę wrażenie (to MOJE odczucia), że bardziej interesują Cię przepisy i sztywne zasady niż ogólnie pojęta grzeczność i życzliwość.
        Wiadomo - kolejka obowiązuje, każdy się niecierpliwi, ale drobny miły gest czy zachowanie, nawet tej kolejce może dać poczucie 'dobrego uczynku' i poprawy samopoczucia.

        Nie odczuwałeś nigdy tego? Tylko sztywne, zapisane zasady i przepisy?
        Masz rację, ale pewnie trudno Ci funkcjonować w dzisiejszym społeczeństwie, bo czasem są sytuacje nadzwyczajne, losowe lub wymagające po prostu ludzkiego odruchu, niezależnie d przepisów.
        • 10iwonka10 Re: Kolejka do kasy 10.05.18, 20:25
          JA mysle ze Kornel jest matematykiem lub informatykiem lub analitykiem I jego wywody sa w 100 logiczne ale brakuje w nich troche pierwiastka czlowieczegosmile
          • jolanta4447 Re: Kolejka do kasy 10.05.18, 20:35
            Oj, tak.
            Też tak odbieram jego wypowiedzi. Są logiczne i zgodne z prawem, ale bez życzliwości dla innych. Trudno tak żyć, choć nie potępiam go, bo ma rację.

            Kornel - jeśli pani na chodniku pęknie reklamówka pełna jabłek i rozsypią się one na większą przestrzeń, to nie pomożesz jej zbierać, bo to jej wina i jej problem? Przecież mogła wziąć mocniejszą torbę przewidując ciężar owoców.
            • 10iwonka10 Re: Kolejka do kasy 10.05.18, 20:49
              Ja mysle ze czasy tez sie chyba zmienily w dobie internetowych zakupow, dostaw do domu .....nie ma dzisiaj az takich duzych kolejek.
              Ja pare miesiecy temu pracowalam kolo duzego Tesco ( w Anglii) I czasem w przerwie z nudow szlam sobie tam I nieraz kupilam 1-2 rzeczy. Nigdy nie pytalam o przepuszczenie bo nigdzie mi sie nie spieszylo I zawsze ustawialam sie grzecznie na koncu. I musze powiedziec ze ZAWSZE osoba przede mna mnie przepuszczala. Tak jakby sie te osoby prawie czuly winne ze ja taka sierota stoje z jedna ,dwiema rzeczami. Wlasciwie to byla czysta zyczliwosc ludzka.
            • kornel-1 Re: Kolejka do kasy 10.05.18, 23:42
              jolanta4447 napisała:

              > Kornel - jeśli pani na chodniku pęknie reklamówka pełna jabłek i rozsypią się o
              > ne na większą przestrzeń, to nie pomożesz jej zbierać, bo to jej wina i jej pro
              > blem? Przecież mogła wziąć mocniejszą torbę przewidując ciężar owoców.


              Zrobię wyjątek i odniosę się do tego zupełnie nieadekwatnego i niezwiązanego z wątkiem przykładu: pomogę.

              Bardzo proszę o zrozumienie dla mojej potrzeby wypowiadania się na temat.

              Kornel
              • jolanta4447 Re: Kolejka do kasy 11.05.18, 00:28
                @kornel-1

                "Bardzo proszę o zrozumienie dla mojej potrzeby wypowiadania się na temat."

                Ależ rozumiem, wypowiadaj się i absolutnie nie mam nic przeciwko.
                Bardzo chętnie czytam Twoje komentarze, bo w sporej części pokrywają się z moimi poglądami.
                Też jestem za przestrzeganiem przepisów i zasad, jednak z marginesem dla nietypowych zdarzeń i zachowań, które mogę zaakceptować i zrozumieć.
          • ola5488 Re: Kolejka do kasy 10.05.18, 23:27
            10iwonka10 napisała:

            > JA mysle ze Kornel jest matematykiem lub informatykiem lub analitykiem I jego w
            > ywody sa w 100 logiczne ale brakuje w nich troche pierwiastka czlowieczegosmile

            Ja mam dokładnie odwrotne wrażenie wink

            Wydaje mi się, że na niektóre pytania savoir-vivre daje odpowiedzi, natomiast to, że nie daje odpowiedzi natychmiast na wszystkie mozliwe pytania natury relacji międzyludzkich jest oczywiste. I tu nie chodzi o brak logiki czy chłodną analizę. Inne są kryteria oceny wedle logiki czasem, a inne według grzeczności. Tylko religia, pewne filozofie czy dziwaczne konstrukcje oryginałów roszczą sobie prawo do udzielenia odpowiedzi na każde pytanie, nawet podlegające innej kategorii. Niestety, nie sprawdzają sie w tych zastosowaniach, w których domagamy się odpowiedzi praktycznej. W moim przekonaniu nie ma sensu rozpatrywanie tego rozkładając na czynniki pierwsze. ,,Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą" smile
            • jolanta4447 Re: Kolejka do kasy 10.05.18, 23:53
              @ola5488

              "Inne są kryteria oceny wedle logiki czasem, a inne według grzeczności. Tylko religia, pewne filozofie czy dziwaczne konstrukcje oryginałów roszczą sobie prawo do udzielenia odpowiedzi na każde pytanie, nawet podlegające innej kategorii. Niestety, nie sprawdzają sie w tych zastosowaniach, w których domagamy się odpowiedzi praktycznej. W moim przekonaniu nie ma sensu rozpatrywanie tego rozkładając na czynniki pierwsze. ,,Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą" smile"

              Trochę zawikłana jest dla mnie Twoja wypowiedź. Może dlatego, że myślę 'technicznie', staram się logicznie i lubię odpowiedzi 'wprost'.

              Był temat i szukam konkretnych odpowiedzi, a czytam filozofię.

              Co właściwie myślisz na ten temat?
              • ola5488 Re: Kolejka do kasy 11.05.18, 00:02
                jolanta4447 napisała:

                > Trochę zawikłana jest dla mnie Twoja wypowiedź. Może dlatego, że myślę 'technic
                > znie', staram się logicznie i lubię odpowiedzi 'wprost'.

                Według mnie logika postępowania nie może być podstawą oceny, czy dane zachowanie było grzeczne i kulturalne. Grzeczność nie cechuje się chłodną analizą, wyliczeniem ,,za" i ,,przeciw". Inne są kryteria oceny, czy dane zachowanie jest grzeczne czy nie.

                > Był temat i szukam konkretnych odpowiedzi, a czytam filozofię.

                Masz na myśli mój post?

                > Co właściwie myślisz na ten temat?

                Myślę, że grzecznie jest przepuścić osobę, która ma dużo mniej zakupów, niż ja. I tak zwykle robię. Chyba że za mną jest stoi więcej niż powiedzmy 3 osoby i pozostali kolejkowicze też nie mają tak dużo zakupów.
                • jolanta4447 Re: Kolejka do kasy 11.05.18, 00:35
                  @ola5488

                  Trochę mi wyjaśniłaś i zaświtało.
                  Logika a grzeczność/uprzejmość to są osobne kategorie. Masz rację.
                  Nawet, jeśli logika twierdzi, że ja mam prawo, to uprzejmość może nie skorzystać z niej i dać komuś pierwszeństwo.
                  Dobrze zrozumiałam?
                  • ola5488 Re: Kolejka do kasy 11.05.18, 06:34
                    jolanta4447 napisała:

                    > @ola5488
                    >
                    > Trochę mi wyjaśniłaś i zaświtało.
                    > Logika a grzeczność/uprzejmość to są osobne kategorie. Masz rację.
                    > Nawet, jeśli logika twierdzi, że ja mam prawo, to uprzejmość może nie skorzysta
                    > ć z niej i dać komuś pierwszeństwo.
                    > Dobrze zrozumiałam?
                    >

                    Tak, o to mi chodziło smile
              • ola5488 Re: Kolejka do kasy 11.05.18, 00:07
                jolanta4447 napisała:

                > Trochę zawikłana jest dla mnie Twoja wypowiedź. Może dlatego, że myślę 'technic
                > znie', staram się logicznie i lubię odpowiedzi 'wprost'.

                Odnosiłam się do postu Kornela, który próbował wyliczać wszystko rozkładając na części. Wydaje mi się, że to nie ma tutaj zastosowania. Tak nie robią też matematycy smile
          • kornel-1 Re: Kolejka do kasy 10.05.18, 23:33
            10iwonka10 napisała:

            > JA mysle ze Kornel jest matematykiem lub informatykiem lub analitykiem I jego w
            > ywody sa w 100 logiczne ale brakuje w nich troche pierwiastka czlowieczegosmile


            Jeśli mamy podejść logicznie i matematycznie, to policzmy te pierwiastki dokładniej smile

            Kornel mówi: wpuścić -> 1 pierwiastek człowieczy
            O O O O O O O O O O @ X [kasa]

            Kornel mówi: nie wpuszczać-> 10 pierwiastków człowieczych
            X O O O O O O O O O O @ [kasa]

            Kornel, ludzki pan
        • kornel-1 Re: Kolejka do kasy 10.05.18, 23:38
          jolanta4447 napisała:

          > Nie odczuwałeś nigdy tego? Tylko sztywne, zapisane zasady i przepisy?
          > Masz rację, ale pewnie trudno Ci funkcjonować w dzisiejszym społeczeństw
          > ie, bo czasem są sytuacje nadzwyczajne, losowe lub wymagające po prostu ludzkie
          > go odruchu, niezależnie d przepisów.


          Moja analiza była pogłębiona, ale nie dość klarowna.

          Przepraszam.

          Grzecznie jest zapytać wszystkich, bez względu na okoliczności:
          "Ludzie kochani! Proszę, przepuście mnie z tym piwem, koledzy umierają z pragnienia!"

          Kornel, sztywny pan
          • jolanta4447 Re: Kolejka do kasy 11.05.18, 00:21
            @kornel-1

            "Moja analiza była pogłębiona, ale nie dość klarowna.
            Przepraszam.
            Grzecznie jest zapytać wszystkich, bez względu na okoliczności:
            "Ludzie kochani! Proszę, przepuście mnie z tym piwem, koledzy umierają z pragnienia!"


            No, to już lepiej i z humorem, choć nie zawsze może chodzić o piwo - czasem tylko o 3 bułki.

            A co z panią z rozerwaną reklamówką z owocami?
            Pomożesz jej zbierać z chodnika czy niech sama się męczy, bo mogła zapakować do mocniejszej torby?
            Pomyślisz (wg Twojej logiki - słusznie) - 'Cóż za głupia, bezmyślna baba - pakować tyle jabłek do cienkiej darmowej foliówki' czy ochoczo pomożesz jej zebrać rozsypane owoce?

            Jej wina i brak pomyślunku, ale uprzejmość i grzeczność też mogą zadziałać, niezależnie od od jej bezmyślności (słabości reklamówki) czy naszego potępienia w spowodowaniu trudności przejścia.

            Przepisy i zasady to jedno, ale życzliwość i chęć pomocy to drugie. Nie uważasz?
            Ktoś popełnił błąd, nie pomyślał, wyjątkowo się spieszył i spowodował małe trudności, ale czy zawsze musimy egzekwować swoje prawa?

            Uważam, że masz rację kierując się przepisami i zasadami, ba, ja często też tak podchodzę, ale jednak staram się o wyrozumiałość dla drobnych ludzkich potrzeb i wpadek.

            Nobody's perfect.
        • alexxa6 Re: Kolejka do kasy 11.05.18, 11:55
          jolanta4447 napisała:

          > @kornel-1
          >
          > [i]"Jest czymś oczywistym, że [b]wpuszczając bez kolejki osobę wydłuża się czas
          > zakupów "o 20 sekund" nie tylko jednej osobie, ale wszystkim stojącym za nią.[
          > /b]


          > Odnoszę wrażenie (to MOJE odczucia), że bardziej interesują Cię przepisy i szty
          > wne zasady niż ogólnie pojęta grzeczność i życzliwość.

          faktycznie te 20 sekund wyrwane z ludzkiego życia to niepowetowana strata! ile to innych pożytecznych, istotnych spraw można przez te 20sek. załatwić ?! wink
      • reinadelafiesta Re: Kolejka do kasy 10.05.18, 21:11
        @Kornel
        Zazwyczaj jest tak, że osoba prosząca o wpuszczenie jej bez kolejki zwraca się do z pytaniem do wszystkich kolejkowiczów, ogólnie, czy może z tą jedną rzeczą podejść bez czekania? Tak więc, nie tylko osoba pierwsza w kolejce podejmuje taką decyzję, tylko jest to zwykle akceptacja wszystkich osób w kolejce. A Jolanta zakładając wątek dokonała chyba pewnego skrótu myślowego i tyle.
        • s.finka Re: Kolejka do kasy 11.05.18, 08:09
          Ja zawsze sama proponuję że przepuszczę taką osobę w kolejce . Ostatnio miałam dużo zakupów a za mną stanęła kobieta któta trzymała w ręku dwa lody na patyku. Nie wyobrażam sobie żeby miała czekać na swoją kolej.
          • dostojnick Re: Kolejka do kasy 11.05.18, 08:14
            s.finka napisał(a):

            > Ja zawsze sama proponuję że przepuszczę taką osobę w kolejce . Ostatnio miałam
            > dużo zakupów a za mną stanęła kobieta któta trzymała w ręku dwa lody na patyku.
            > Nie wyobrażam sobie żeby miała czekać na swoją kolej.

            Jak najbardziej. Zauważmy że w tym przypadku osoby dalej w kolejce nic nie tracą (osoba jest za tobą, a przed nimi) i nie potrzebują być pytani o zgodę. Natomiast - o czym pisał Kornel - gdy do kolejki podchodzi osoba pragnąca przepuszczenia przez więcej niż 1 osobę, jedynym eleganckim rozwiązaniem jest poproszenie całej zainteresowanej grupy osób. Zapytanie tylko jednej osoby (tej pierwszej w kolejce) jest ewidentnym nietaktem i absurdem organizacyjnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka