05.11.18, 22:27
Od jakiegoś czasu obserwuję kobiety na ulicy w dużym mieście.
Widzę, że jakieś 80 % lub i więcej, chodzi w spodniach - młode i starsze. Czy to tylko w moim mieście?
Nie mówię o balach, imprezach towarzyskich, tylko o codziennym życiu, chodnikach i sklepach.

Nie ukrywam, że ja też wiecznie w rurkach, bo mi wygodnie i nie muszę rajstop - poza wakacjami, bo wtedy sukienki i szorty na gołe nogi.

Też obserwujecie taką zmianę ubioru (obyczajów)?
Nie potępiam (sama tak mam), ale jakiś skręt ubiorowy jest - czy tak?
Obserwuj wątek
    • aga.doris Re: Spodnie 06.11.18, 08:40
      Wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda... Sama też noszę sukienki tylko w lecie do gołych nóg. Nienawidzę rajstop. Ciepłe zimy sprawiają, że nawet wtedy wystarczają same spodnie i ew. grubsze podkolanówki. I co ma być niby "potępiane" lub nie, i o jakim kręcie ubiorowym mówisz, bo jeśli był to już dawno temu - w latach 20 tych ubiegłego wiekuwink Zmiana ubioru i obyczajów? Przecież kobiety od wielu lat tak się ubierają i to nie tylko w dużych miastach. Jakąś dziwną perspektywę masz moim zdaniemwink
    • alexxa6 Re: Spodnie 06.11.18, 08:42
      magazynka napisał(a):

      > Też obserwujecie taką zmianę ubioru (obyczajów)?
      żartujesz? czy to na serio? jak na serio to chyba obudziłaś się niczym królewna śnieżka ze stuletniego snu. wink
    • aqua48 Re: Spodnie 06.11.18, 13:10
      Zmiana obyczajów? Chyba nie.
      Ja na przykład mam w szafie tylko trzy pary spodni i prawie w ogóle w nich nie chodzę na co dzień, bo jest mi w spodniach wyjątkowo niewygodnie, zbyt zimno w zimie, albo zbyt gorąco w lecie, ale też wkładam portki kiedy mam do wykonania jakąś pracę wymagająca takiego ubrania, lub na wypad w góry.
      • kora3 Re: Spodnie 06.11.18, 16:23
        Aquo, ale wątkodawczyni nie pisała zdaje sie o Tobiewink tylko o swoich obserwacjach ...Ja te obserwacje potwierdzam - sporo pań, szczególnie juz w chłodniejszym okresie preferuje spodnie NA CO DZIEŃ - nie jako strój w góry, na wypad za miasto itp.
        Dlaczego? Pewne dlatego, że wyłączając Ciebie oczywiście, większość pan uważa spodnie za wygodniejsze od spódnic/sukienki.
        I mowa tu nie o nastolatkach bynajmniej, ale także o paniach dojrzałych a nawet starszych. Wielu z nich spodnie pomagają też ukryć takie mankamenty urody, jak niezbyt kształtne nogi czy żylaki, ale - z obserwacji - najważniejsza tu jest wygoda.
        Zaskoczyłaś mnie tym, że zimą w spodniach za zimno ...Moze w jeansach, bo te sie faktycznie nie nadają na mróz, ale w innych - jak moze byc zimniej niż w spódnicy...dziwne
        • aqua48 Re: Spodnie 07.11.18, 08:16
          kora3 napisała:

          > Aquo, ale wątkodawczyni nie pisała zdaje sie o Tobie tylko o swoich obserwacj
          > ach

          Koro, weź głęboki oddech, pozbądź się uprzedzeń i przeczytaj to co napisałam jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem tematu. A jeśli jak podejrzewam nie potrafisz, oto streszczenie: nawet ktoś kto spodni bardzo nie lubi i źle się w nich czuje, od czasu do czasu czuje konieczność ich wożenia, podwyższając uliczną średnią kobiet w portkach.

          > Zaskoczyłaś mnie tym, że zimą w spodniach za zimno - jak moze byc zimniej niż w spó
          > dnicy...dziwne

          Zwyczajnie, marznę zimą w każdych spodniach. W grubszych rajtkach, wysokich butach i ciepłej spódnicy natomiast nie. To co dla jednego dziwne, dla innego normalne.
          • kora3 Re: Spodnie 07.11.18, 15:05
            Ależ ja Aquo nie mam żadnych uprzedzeń, doskonale rozumiem, ze są kobiety nielubiące chodzić w spodniach, które czasem w nich chodzą z konieczności. Tylko, że - znów - MOIM zdaniem - z obserwacji - to nie TAKIE panie podwyższają znacznie uliczną średnią pań w spodniach, a właśnie panie, które w spodniach chodzić LUBIĄ ...

            Podobnie z ty marznięciem bardziej w spodniach - nie neguję takich odczuć, ale - znów - z obserwacji nie są one większościowe. Ot i tylko tyle smile
    • reinadelafiesta Re: Spodnie 06.11.18, 22:24
      @Magazynka
      Fakt, że im starsza jestem, tym częściej chodzę w spodniach. Wygodniej mi. Spodnie są mniej wymagające pod względem dodatków: mogę do nich wygodniejsze buty założyć, każda torebka mi pasuje, nie muszę zakładać rajstop. Wygląda na to, że z wiekiem coraz bardziej leniwa się robię i jestem bardziej skłonna zrezygnować z elegancji na rzecz wygody.
      • alexxa6 Re: Spodnie 07.11.18, 08:45
        reinadelafiesta napisała:

        > @Magazynka
        > Fakt, że im starsza jestem, tym częściej chodzę w spodniach. Wygodniej mi. Spod
        > nie są mniej wymagające pod względem dodatków: mogę do nich wygodniejsze buty z
        > ałożyć, każda torebka mi pasuje, nie muszę zakładać rajstop. Wygląda na to, że
        > z wiekiem coraz bardziej leniwa się robię i jestem bardziej skłonna zrezygnować
        > z elegancji na rzecz wygody.
        >


        Też konserwatywne podejście. Znaczyłoby że elegancja dla kobiety to tylko sukienka czy spódnica? i do nich szpileczki , obcasiki? ...i potwierdzenie że nie jest to zbyt wygodne ? Do spodni nie trzeba dbać o dodatki? powiedziałabym że całkiem odwrotnie, i że do spodni też można założyć buty na obcasie. wink . Tak jak do odpowiedniej sukni czy spódniczki buty na płaskim, i będzie się wyglądało tak samo modnie, elegancko i będzie wygodnie wink.
        • kora3 Re: Spodnie 07.11.18, 15:06
          W pełni sie zgadzam, dziwne podejście Reiny ...
          • reinadelafiesta Re: Spodnie 07.11.18, 23:20
            Alexxa, Kora
            Cóż, spodnie mam zazwyczaj gładkie, w stonowanym kolorze lub dżinsy. Więc taką torebkę mogę mieć w kwiatki, kratkę, inne wzorki i zasadniczo w każdym, najbardziej odlotowym kolorze. W przypadku sukienek już tak łatwo nie ma, bo te mam i gładkie, ale też - w przeciwieństwie do spodni - w kwiatki, paski, kratki, kropki, esy- floresy itd. I wtedy nie każda torebka pasuje. To oznacza przekładanie całego torebkowego majdanu, czego nie lubię.
            Buty do sukienki mogą być również na płaskim, np.baleriny, masz rację Alexxo. Ale ja np. już do sukienki adidasów nie włożę (choć wiem, że niektóre kobiety nie mają takich oporów). A do dżinsów jak najbardziej. I taki zestaw: dżinsy, biały t- shirt, adidasy/ inne sportowe obuwie noszę b.często. Jest mi w tym wygodnie, nie muszę zastanawiać się czy lakier do paznokci nie będzie się gryzł z kolorem sukienki, czy torebka pasuje, mogę śmiało podjechać na budowę (zdarza mi się), na spacer z psem też mi się w tym wygodniej chodzi niż w sukience. A jak jest potrzeba, to do tych spodni założę szpilki i żakiet, które ze sobą dyżurne wożę i jest ok.
            Więc może to dziwne podejście, konserwatywne, dla Was obce, ale szacun, że byłyście w stanie to ocenić po trzech zdaniach, które na ten temat napisałam😁
            • alexxa6 Re: Spodnie 08.11.18, 08:16
              reinadelafiesta napisała:

              > Więc może to dziwne podejście, konserwatywne, dla Was obce, ale szacun, że były
              > ście w stanie to ocenić po trzech zdaniach, które na ten temat napisałam😁
              >

              Gdybyś odrazu tak wyjaśniła jak powyżej, to niebyłoby się do czego przyczepić. Bo po pierwszym poście można dojść do wniosków, że spodnie eleganckie być nie mogą.
              • reinadelafiesta Re: Spodnie 08.11.18, 09:59
                @Alexxa
                Nie, niczego takiego nie napisałam, że nie mogą być eleganckie, najwyraźniej się nie zrozumiałyśmy. Napisałam, że są mniej wymagające (w sensie czasu, starania, łatwości) niż sukienka.Dla mnie oczywiście. Ale to wcale nie znaczy, że jeśli ktoś chce, nie może ich podnieść do rangi stroju wizytowego, nawet wieczorowego, czy nosić eleganckich spodni z dodatkami na co dzień. Albo że komuś innemu łatwiej dobrać dodatki do sukienek☺ Pisałam dlaczego ja wolę spodnie i dlaczego mnie jest w nich wygodniej.
            • alexxa6 Re: Spodnie 08.11.18, 09:08
              reinadelafiesta napisała:



              > Buty do sukienki mogą być również na płaskim, np.baleriny, masz rację Alexxo. A
              > le ja np. już do sukienki adidasów nie włożę (choć wiem, że niektóre kobiety ni
              > e mają takich oporów).

              i jeszcze odnośnie ..............Do sukienki czy spódnicy typowe sportowe buty ...Sneaker ' sy ( bo adidas to jednak marka buta sportowego a nie rodzaj wink ) mało kiedy się nadają, jak na mój gust to nigdy. Ale też nie tylko balerinki. Na płaskim czy bardzo niewielkim obcasie nadają się i wyglądają bardzo ładnie i elegancko buty typu:Chelsea-Boot, Ankle Boot, Jodhpur-Boot, Overknees, typowe "kowbojki" i cała masa innych butów . Czy do sukienki, spódnicy krótszej czy dłuższej, czy lato czy zima. Oczywiście krój i rodzaj materiału sukni czy spódnicy ma też znaczenie. Do letniej, plażowej sukienki mało kto założy np. Overknees z grubego zamszu. wink , albo cienkie balerinki do długiej wełnianej spódnicy. Tak że z tą wygodą spodni to jednak nie tak jednoznaczne.
              • znudzona_japonistka Re: Spodnie 08.11.18, 09:35
                Spodnie są bezpieczne, bo nie ma ryzyka, że pokaże się w nich za dużo ciała przypadkiem wykonując jakiś ruch. Trzymanie kolanek razem, pilnowanie żeby sukienki/spódnicy nie podwiało, ogranoczone pole ruchu przy obcisłych krojach, majtanie się materiału między nogami, haczenie o wystające elementy otoczenia (klamki itp.)... Tego wszystkiego przy spodniach nie ma.
                I jeszcze - nie trzeba do spodni mieć bezwłosych nóg! tongue_out
                • alexxa6 Re: Spodnie 08.11.18, 09:54
                  znudzona_japonistka napisała:

                  > Spodnie są bezpieczne, bo nie ma ryzyka, że pokaże się w nich za dużo ciała prz
                  > ypadkiem wykonując jakiś ruch.

                  ojjjjjjjjjjjjjjjjj ! no chyba że to takie "klasyczne" spodnie ....których nb. prawie nikt, po za mocno starszawymi damami nie nosi wink Moda spodniowa dziś pokazuje często więcej niż niektórzy powinni pokazać. wink Już nie mówiąc o dekoracyjnych dziurach, rozdarciach, pęknięciach, spodnie są prawie tak samo obcisłe jak rajstopy , często nie wie się czy to jeszcze spodnie czy już legginsy. Coraz trudniej kupić np dżinsy o prostym kroju, często potrzeba łyżki do butów używać by te spodnie na siebie wdziać. Mimo że nogi nie gołe, widać każdą "krzywiznę" wink wypukłość, długość czy krótkość nóg, zwały słoniny w pasie lub talię osy wink .

                  haczenie o wystające elementy otoczenia (klamki
                  > itp.)... Tego wszystkiego przy spodniach nie ma.

                  jest ! właśnie przy spodniach! mnie się często zdarza że szlufkami przy pasku nadziewam się na klamki! przy spódnicy to mi się nie zdarza.


                  > I jeszcze - nie trzeba do spodni mieć bezwłosych nóg! tongue_out
                  >


                  a z tym to się 100 % zgodzę.............ale co wtedy jak te spodnie w czyjejś obecności się zdejmuje? wink
                  • znudzona_japonistka Re: Spodnie 08.11.18, 10:32
                    Poza biodrówkami raczej majtek czy pończoch nie pokażesz nikomu nosząc spodnie. Można swobodniej usiąść, kucnąć, wejść na schody czy drabinę. Jasne, jak jakiś delikwent bedzie chciał to zauwazy budowę ciała kogoś, kto nosi spodnie. Ale w końcu to nie nikab.

                    Spodnie wygrywają też tym, ze w większości mają kieszenie. Sukienka czy spódnica z kieszeniami nie jest taka łatwa do znalezienia.

                    A odnoszac się do twojego ostatniego zdania - wtedy to łatwo odwrócić uwage od nóg. A zresztą, co za różnica, jeśli już doszło do etapu zdejmowania odzieży nie-wierzchniej. wink
                    • alexxa6 Re: Spodnie 08.11.18, 10:47
                      znudzona_japonistka napisała:

                      > Spodnie wygrywają też tym, ze w większości mają kieszenie. Sukienka czy spódnic
                      > a z kieszeniami nie jest taka łatwa do znalezienia.
                      >
                      się sprzeciwię przekornie wink "wizytowe, wyjściowe " wink spodnie mało kiedy mają kieszenie, prawie nigdy. A jeśli już, to jako ozdoba a nie po to by w nie coś wpychać. Dżinsy i inne "wygodne" spodnie mają wprawdzie sporo kieszeni ale spróbuj coś w te kieszenie wepchnąć jak ma się sporą trudność w nich usiąść czy rękę w tę kieszeń wsadzić...........takie są wąskie i obcisłe. Jedynie spodnie typu cargo mają przyzwoite obszerne kieszenie że i słoń się tam zmieści.Ale w takich spodniach to raczej na szlak wycieczkowy lub z dziećmi do zoo wink
                      • ola5488 Re: Spodnie 08.11.18, 10:54
                        W kieszenie moich spodni wchodzi bez problemu telefon, pakiet kluczy i jakaś chusteczka. Nie jest tak źle wink
                      • znudzona_japonistka Re: Spodnie 08.11.18, 11:49
                        Sekret w tym, żeby kupowac tylko rzeczy z odpowiednio wyprofilowanymi kieszeniami - na skos. W dżinsach można pogłebić kieszenie bez problemu, w internetach jest sporo podpowiedzi jak to zrobić.
                        Dla mnie kieszenie sa niezbędne, bo lubię mnieć pod ręką chusteczkę materiałową i szminkę - a nie zawsze chcę nosić wszędzie torebkę. Wypychanie jakichkolwiek kieszeni nie interesuje mnie ani troszkę.

                        Zawsze mnie intrygowało dlaczego w damskich płaszczach/marynarkach i żakietach nie ma takich fajnych wewnętrznych kieszeni, jakie sa w męskich ciuchach.
              • reinadelafiesta Re: Spodnie 08.11.18, 09:47
                Alexxa
                Ale ja Alexxo pisałam o sobie. O tym co ja myślę na ten temat, w czym ja lubię chodzić, w czym mnie jest wygodnie i co ja za wygodniejsze uważam i dlaczego. To był mój punkt widzenia. Aquie jest wygodniej w sukience, mnie w spodniach. Może dlatego, że nawet w najsroższą zimę nie noszę rajstop, a sukienka nie da mi takiej możliwości. Ty uważasz że do spodni dobranie dodatków jest równie wymagające jak do spodni. Mnie spodnie dają większy komfort dobierania dodatków, sądzę że są pod tym uwzględem bardziej uniwersalne. Choćby dlatego, że zazwyczaj są gładkie.
                Moje zdziwienie wywołał jedynie fakt, że nie znajac mnie: z zawodu, wyglądu, miejsca zamieszkania ktoś ocenia, że moje preferencje są dziwne. Są inne, ale czy jestem wyjątkiem z takim myśleniem? Nie sądzę. Pewnie jest więcej takich dziwnych, jak ja.
                • alexxa6 Re: Spodnie 08.11.18, 10:17
                  reinadelafiesta napisała:


                  > Ale ja Alexxo pisałam o sobie.

                  wiem że pisałaś o sobie. Ale w pierwszym poście nie napisałaś tego co w następnych. Ja się odniosłam głównie do tego zdania: z wiekiem coraz bardziej leniwa się robię i jestem bardziej skłonna zrezygnować z elegancji na rzecz wygody. I to zdanie świadczyło że uważasz spodnie za mało albo wcale eleganckie a tylko wygodne. A przecież tak nie jest. Co do dobierania dodatków do spodni to też nie takie "komfortowe". Jak idziesz z psem na spacer to wiadomo że można do dżinsów naciągnąć pstrokaty sweterek, hoodie z kapturkiem w ciapki czy paski , czy zwykły t shirt i będzie wygodnie . Ale w innych sytuacjach powinno się do tych spodni resztę garderoby też odpowiednio dobrać, fason, kolorystycznie itp. Także dodatki i buty. Tak samo jak do sukienki czy spódnicy. Też jestem zwolenniczką spodni i rzadko noszę sukienki czy spódnice , nie ze względu na wygodę czy jej brak, po prostu nie czuję się dobrze w kieckach.


                  • reinadelafiesta Re: Spodnie 08.11.18, 10:38
                    @Alexxa
                    Skrót myślowy dotyczył wygody dobierania dodatków do spodni i mojego lenistwa w tym zakresie. Teraz mam nadzieję, że wyjaśniłam wszystko lepiej. A po zastanowieniu się, skłaniam się ku tezie, że główną przyczyną moich wyborów ubraniowych są te nieszczęsne rajstopy. O ile mogę sobie wyobrazić spodnie bez rajstop, to eleganckiej zimowej sukienki do gołych nóg nijak.
                    • alexxa6 Re: Spodnie 08.11.18, 11:03
                      reinadelafiesta napisała:

                      > @Alexxa
                      > Skrót myślowy dotyczył wygody dobierania dodatków do spodni i mojego lenistwa
                      > w tym zakresie. Teraz mam nadzieję, że wyjaśniłam wszystko lepiej. A po zastan
                      > owieniu się, skłaniam się ku tezie, że główną przyczyną moich wyborów ubraniowy
                      > ch są te nieszczęsne rajstopy. O ile mogę sobie wyobrazić spodnie bez rajstop,
                      > to eleganckiej zimowej sukienki do gołych nóg nijak.
                      >

                      teraz jest wszystko okay wink Rajstop też nie trawię, a już takich typowych "najlonowych" zupełnie nie. W zimie do spódnicy zakładam specjalne leggingsy albo takie fikuśne zimowe rajstopy z wełny. A teraz zastanówny się jakimi drogami magazynka doszła do swoich obserwacji dopiero teraz ?! wink gdzie jej umknęło te chyba kilkadziesiąt lat na przeciągu których kobiety wskoczyły w spodnie i noszą je wszędzie, zawsze i w każdej sytuacji wink
                      • reinadelafiesta Re: Spodnie 08.11.18, 12:08
                        Alexxa
                        Może to sukienki raczej powoli odchodzą w niebyt, kobiety je noszą rzadziej niż kiedyś?
                        • alexxa6 Re: Spodnie 08.11.18, 12:24
                          reinadelafiesta napisała:

                          > Alexxa
                          > Może to sukienki raczej powoli odchodzą w niebyt, kobiety je noszą rzadziej niż
                          > kiedyś?
                          >

                          Raczej na pewno wink . Sukienki są na codzień mało praktyczne, mało funkcjonalne. To nie te czasy że kobity były tylko po to by leżeć i pachnieć.Ja się w sukienkach źle czuje wink ....w sukience trzeba się zawsze odpowiednio wink zachowywać .
                          • angazetka Re: Spodnie 08.11.18, 14:05
                            E tam wink Sukienki noszę bodaj częściej niż spodnie i nie czuję, że muszę się jakoś zachowywać wink
                          • reinadelafiesta Re: Spodnie 08.11.18, 14:29
                            Alexxa
                            Swoją drogą trochę szkoda mi niegdysiejszego kobiecego wizerunku. Taki np.New look Christiana Diora...Mnie się bardzo podobał, choć uczciwie mówię, że nosić wolałabym dżinsy😁
                            • alexxa6 Re: Spodnie 08.11.18, 14:54
                              reinadelafiesta napisała:

                              Taki np.New l
                              > ook Christiana Diora...

                              Tak, moda Diora z lat 50/60 jest taka "okropnie" kobieca. Ten styl firma Dior utrzymuje do dziś, jak dla mnie zbyt konserwatywny. Jak oglądam czasem stare fotografie rodzinne, to widzę moją babcię ( jak była młoda) właśnie w takich kreacjach wink , talia osy, biust wyeksponowany .Dzisiaj babcia, mimo że już mocno wiekowa biega od lat w spodniach wink.


                              • magazynka Re: Spodnie 08.11.18, 20:02
                                alexxa6 napisała:

                                "żartujesz? czy to na serio? jak na serio to chyba obudziłaś się niczym królewna śnieżka ze stuletniego snu. wink"

                                No, jakoś słabo to napisałaś i trochę mało grzecznie jak na Dobre Obyczaje..

                                "Jak oglądam czasem stare fotografie rodzinne, to widzę moją babcię ( jak była młoda) właśnie w takich kreacjach wink , talia osy, biust wyeksponowany .Dzisiaj babcia, mimo że już mocno wiekowa biega od lat w spodniach wink."

                                Czyli potwierdzasz moje obserwacje, że styl ubierania się kobiet zmienił się, głównie na rzecz wygody.
                                Po co było wcześniej wyśmiewać moje obserwacje?

                                • alexxa6 Re: Spodnie 13.11.18, 13:05
                                  magazynka napisał(a):

                                  > alexxa6 napisała:
                                  >
                                  > "żartujesz? czy to na serio? jak na serio to chyba obudziłaś się niczym królewn
                                  > a śnieżka ze stuletniego snu. wink"
                                  >
                                  > No, jakoś słabo to napisałaś i trochę mało grzecznie jak na Dobre Obyczaje..


                                  Co w tym jest niegrzecznego? Gdybym napisała np. " z byka spadłaś?! "lub " chyba jesteś ślepa" lub coś w tym stylu, to mogłabyś uznać za mało uprzejme. Zrobiłam porównanie do baśniowej królewny śnieżki....ja uważam to porównania za sympatyczne a nie niegrzeczne.
                                  >
                                  > "Jak oglądam czasem stare fotografie rodzinne, to widzę moją babcię ( jak była
                                  > młoda) właśnie w takich kreacjach
                                  > Czyli potwierdzasz moje obserwacje, że styl ubierania się kobiet zmienił się, g
                                  > łównie na rzecz wygody.
                                  > Po co było wcześniej wyśmiewać moje obserwacje?


                                  Nie potwierdzam. Dziwię się natomiast dalej że Ty te zmiany w ubiorze dopiero teraz zauważyłaś. Te przykładowe zdjęcia mają po kilkadziesiąt lat i te kilkadziesiąt lat temu kobiety nosiły prawie wyłącznie suknie i spódnice. Moda na noszenie spodni ciągnie się już chyba co najmniej od 30-40 lat i trudno było tego nie zauważyć dużo wcześniej.

                          • aqua48 Re: Spodnie 08.11.18, 16:25
                            alexxa6 napisała:

                            > Sukienki są na codzień mało praktyczne, mało funkcjonalne
                            >...w sukience trzeba się zawsze odpowiednio wink zachowywać

                            No popatrz, a ja uwielbiam sukienki. Dobrze skrojone są bardzo wygodne i praktyczne. Ciepłe zimą, a chłodzące latem, zawsze się w nich wygląda dobrze i odpowiednio do wielu sytuacji. Pasują do oficerek, sztybletów, szpilek, półbutów i sandałków. Ta sama sukienka noszona z marynarką czy szalem, lub sweterkiem, długim wisiorem, albo krótkimi koralami wygląda za każdym razem jak zupełnie inna kreacja.
                            Nie czuję też w nich przymusu innego niż normalnie zachowania smile
                            • alexxa6 Re: Spodnie 08.11.18, 16:57
                              aqua48 napisała:



                              > Nie czuję też w nich przymusu innego niż normalnie zachowania smile

                              aqua , ale z tego co opisujesz nosisz je stale w różnych wariantach, czyli suknie to dla Ciebie jak druga skóra wink . W nich się czujesz komfortowo . Czyli to kwestia niejako rutyny, przyzwyczajenia. Jeśli się tych sukien na codzień nie nosi a tylko od czasu do czasu to się zapomina że w spódnicy czy sukience jednak trzeba się inaczej poruszać. I to przy całej masie codzennych sytuacji. Dam Ci przykład choćby mój dzisiejszy. Wracam do domu z zakupami, wyciągam je szybko z bagażnika, nie mam żadnego koszyka, torby itp. trzymam wszystko w rękach, resztę podtrzymując brodą.Drzwi do domu mogę w tej sytuacji otworzyć tylko nogą, tj. unieść ją wysoko, kopnąć z rozmachem w drzwi i wejść. wink Gdybym miała na sobie wąską spódniczkę i buty na obcasie byłoby to niemożliwe. Będąc w spodniach i płaskich butach robię to w kilka sekund.
                              • majaa Re: Spodnie 08.11.18, 18:57
                                To fakt, dla mnie spodnie też są bardziej wygodne i praktyczne. Ale, jak widać ,"co kraj, to obyczaj"wink Spódnice i sukienki noszę właściwie tylko późną wiosną i latem, bo bardziej przewiewne, no i moje blade nogi mogą złapać troszkę słońcasmile. Jesienią i zimą praktycznie nie wyskakuję ze spodni. No, chyba że trafi się jakaś większa impreza, typu wesele albo bal karnawałowy.
                              • aqua48 Re: Spodnie 09.11.18, 09:06
                                alexxa6 napisała:

                                >się zapomina że w spódnicy czy sukience jednak trzeba się inaczej poruszać.

                                No tak, ja zupełnie nie mam takiego poczucia. Być może dlatego że spódnica czy sukienka są moja codziennością i się nad tym po prostu nie zastanawiam.

                                > trzymam wszystko w rękach, resztę podtrzymując brodą.
                                > Drzwi do domu mogę w tej sytuacji otworzyć tylko nogą, tj. unieść ją wysoko, kopnąć z rozmachem w drzwi i wejść.

                                Sądzę, że bez względu na strój oraz ilość pakunków wchodzenie w ten sposób do domu:
                                a/niszczy drzwi
                                b/jest kompletnie wbrew zasadom s-v smile
                                • alexxa6 Re: Spodnie 09.11.18, 10:15
                                  aqua48 napisała:

                                  >
                                  > Sądzę, że bez względu na strój oraz ilość pakunków wchodzenie w ten sposób do d
                                  > omu:
                                  > a/niszczy drzwi
                                  > b/jest kompletnie wbrew zasadom s-v smile
                                  Racja 100 % wink . Na usprawiedliwienie- rzadko to robię, drzwi mamy bardzo masywne, tak że nie odczują one takiego kopniaka wink . Na szczęście nikt mnie nie widzi jak to robię bo żywopłot odgradzający sąsiedztwo jest wysoki. smile
                      • magazynka Re: Spodnie 08.11.18, 19:52
                        Czyli tak jak napisałam w poście otwierającym.

                        Po odpowiedziach (poza Aquy) widzę, że to powszechny trend.
                • ola5488 Re: Spodnie 08.11.18, 10:38
                  Jest więcej, ja mam podobnie wink
                  • mim_maior Re: Spodnie 09.11.18, 08:34
                    To ciekawe, co piszecie, bo ja z kolei uważam sukienki za znacznie bardziej komfortowe na co dzień. Tyle że na co dzień są to sukienki z dresówki lub innych dzianin, zwykle mniej dopasowane, nie mini, zimą noszone z grubszymi rajstopami. Nie tylko łatwo zmienić ich styl dodatkami, ale też wygodnie zwinąć się w fotelu, sprzątać, iść z psem, otworzyć drzwi stopą i co tam jeszcze trzeba. Niezupełnie więc tak samo, jak w wełnianej, wizytowej sukience odpowiedniej do szpilek.
            • kora3 Re: Spodnie 09.11.18, 09:57
              Reino, jak słusznie zauwaza Alexxa - napisałaś po prostu tak, jakby spodnie - strój ze spodniami nie mógł być z założenia elegancki, czy też wizytowy. To nie jest zarzut, tylko wyjaśnienie - na forum i także neirzadko wq realu - mówimy o czymś, co dla nas jest OCZYWISTE pomijając wyjaśnienie i szczegóły i potem okazuje się, ze zupełnie inaczej nas zrozumiano, niż było to naszym zamiarem - tu nie jesteś wyjątkiem, wszyscy, albo większości takie "wpadki" zaliczają smile

              Natomiast co do meritum - każdy ma spoje ze tak powiem przyzwyczajenia czy założenia....Ja np. adidasów nie noszę wcale poza sytuacjami czysto sportowymi. Ale już tenisówki, trampki czy glany - owszem noszę i także do suienek, spódnic - oczywiscie takich, do których owo obuwie pasuje. A balerinek nie nosze wcale, bo nie lubię - ale owszem - także pasują do sukienek czy spódnic, jak i do spodni.
              Co do deseni - wszystko zalezy od tego co kto lubi - ale no owszem, spodnie ejdnolite, ale sweterek/bluzka/top mogą być w deseń i wówczas też dana torebka moze nie pasować - więc ten argument - nie co do Ciebie, ale ogólnie - nie jest przekonujący.
              Generalnie - od dawna nie ejst tak, że spodnie to strój dla kobiety koniecznie nieformalny czy półsportowy w odróżnieniu od sukienki czy spódnicy - zależy JAKIE spodnie z czym połączone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka