Dodaj do ulubionych

RATUNKU!!!

05.04.05, 20:08
Kurcze dziewczyny to jest OBRZYDLIWE!!!Nie wiem jak wytrzymam kolejne dni.
Właśnie skończyłam"kolacje".Na "obiad" zjadłam zupe jarzynową,dodałm koperku
(przeczytałam gdzieś że można)i powiesiłam sobie dwie pary za małych spodni
przed oczami-troche pomogło.Od 18 jestem zła na cały świat i co najgorsze na
mojego brzdąca.Łącznie wypije dziś ok 3L wody.
A-ha jak dawałam mojemu dzieciakowi plastrek salami to przez 5 minut wąchałam
palce,ale nie polizałam:)))
Obserwuj wątek
    • jestek Re: RATUNKU!!! 05.04.05, 20:23
      Gosiu, dwa-trzy pierwsze dni są najgorsze, trzeba się przestawić, ale naprawdę
      warto. Nie daj się. Zobaczysz, że nie chodzi się głodnym, że można na tym
      (czasami paskudnym, przyznaję) jedzonku normalnie funkcjonować. W tej chwili 3
      tygodnie mogą wydawać się wiecznością, ale jeśli się zaweźmiesz, zobaczysz, że
      nie będzie tak źle. Ja swoją walkę zaczęłam 10 lutego i naprawdę nie chce mi
      się wierzyć, że zaczęło się to niemal pełne dwa miesiące temu. Trzymaj się :-)
      • grosikk Re: RATUNKU!!! 05.04.05, 21:08
        Jestku jesteś Bogiem.Ja chcę zrobić 2 tygodnie diety ścisłej i 1 tydzień
        mieszanej.Mam nadzieje że mi to wyjdzie i że dociągnę do wcześniejszej wagi.
        Ja może nie tyle jestem głodna co mam smaki:)))
        • ela.jot Re: RATUNKU!!! 05.04.05, 21:52
          Gosiu
          mija mój ósmy dzień. Pierwsze 3 dni DC rzeczywiście są ciężkie. Potem jakoś
          idzie. Poczytaj moje posty - spisywałam codzienne wrażenia (dzien po dniu). Na
          prawdę sama się zdziwisz jak któregos dnia nie obudzisz sie głodna. Ale o
          jedzeniu się mysli. Przecież jadłyśmy przez wiele lat, to trudno do normalnego
          jedzenia nie tęsknić.
          Po kilku dniach okaże się, które smaki lubisz, a których nie. Dla mnie ohydne
          są pomidorowa i napój z owoców leśnych. Waniliowy moze być, ale chyba Br0mba
          pisała, że dla niej ohyda.
          Te za małe spodnie to dobra motywacja.
          O ile pamiętam masz do "zrzucenia" ok 8 kilogramów. NIe wiem czy tyle uda się w
          dwa tygodnie ścisłej. Dużo zrzucaja osoby duże, a te mniejsze, zdecydowanie
          mniej. A Twoja waga wyjściowa nie jest duża, prawda?
          • grosikk Re: RATUNKU!!! 05.04.05, 22:32
            Dziś się ważyłam i mierzyłam.Mam 59,5kg.
            Ile zrzuce przez te dwa tygodnie to zobaczymy.Ile tobie udało się zrzucić?No i
            ile miałaś przy wejściu?
            • grosikk Re: RATUNKU!!! 05.04.05, 22:36
              A właśnie przeczytałam że można pić zbożówke zalaną mlekiem,myśle że jak zrobie
              sobie zamiast zbożówki rozpuszczalną kawke to też będzie ok.Co o tm sądzicie?
              • ela.jot Re: RATUNKU!!! 05.04.05, 22:51
                ja piję i kawę (rozpuszczalną) i herbatę (Lipton). Bez cukru i bez mleka.
                Zbożówkę też można.
                Dziś widziałam mleko, uwaga, 0% tłuszczu? Łaciate. Jak woda. Zapyatm Panią
                Dietę czy można je dodawac do kawy.
                Moja waga wyjściowa to 63 kilogramy (158 cm). Nie wiem ile ważę, bo nie mam
                wagi. Ważę sie u Pani Diety (w najbliższy czwartek kolejne ważenie). Po trzech
                dniach ubyło mi 2 kilogramy.
                Chce dojśc do 55.
                • grosikk Re: RATUNKU!!! 05.04.05, 22:57
                  a jak po ciuchach? Widać i czuć już coś?
                  • ela.jot Re: RATUNKU!!! 05.04.05, 23:05
                    Czuję sięlżejsza. Myślałam jednak, ze po ośmiu dniach będzie mnie mniej.
                    Na pewno schudlam, ciuchy luźniejsze, ale nie jest to jeszcze oczekiwany efekt
                    koncowy. Na pewno chudnę: brzuch mam mniejszy, uda jakby też.
                    W czwartek napisze ile schudłam.
                    Ale przeciez do końca jeszcze mam dwa tygodnie (choć podobnie jak Ty ja chyba
                    będe dwa tygodnie na ścisłej a od trzeciego tygodnia na mieszanej).
                    • grosikk Re: RATUNKU!!! 05.04.05, 23:11
                      Ja sobie ścisłej diety nie wyobrażam dwa tygodnie nie mówiąc o trzech:)
                      Trzymam kciuki za czwartokwe ważenie,ja mam wage i muszę uważać aby nie
                      przesadzać i codziennie na nią nie wchodzić.
                      • ela.jot Re: RATUNKU!!! 05.04.05, 23:17
                        wiesz jak tak dużo sie pije płynow to to ważenie nie jest miarodajne.
                        wypijam ponad trzy litry płynów (albo i więcej) i czuje się jak bańka na wodę
                        oligoceńską
                        dlatego cieszę się że ważę sie rzadko a na dodatek rano, czyli zanim wleję w
                        siebie te wszystkie płyny
                        Wytrzymasz wytrzymasz i trzy tygodnie, tylko po co? Mnie się wydaje , że lepiej
                        jest dłużej wychodzić z tej diety i nauczyc się MŻ.
                        MŻ normalnego jedzenia a nie plastikowego....
                        Trzymaj się. Jutro jeszcze będzie cięzko.
                • jestek Re: RATUNKU!!! 06.04.05, 07:09
                  Dziewczyny Kochane moje,
                  jeśli zazdrość kogoś innego motywuje do działania, to Was trochę zmotywuję :-)
                  Jak sobie czytam o Waszych wagach, to krzyczę sobie: ja też tak chcę!!!
                  Naprawdę nasz start jest z zupełnie innego poziomu. Co prawda wychodzi mi, że
                  jestem trochę wyższa, a więc i po prostu większa, ale i tak chcę mieć Waszą
                  wagę! Będę trzymała mocno kciuki, żeby trwale udało Wam się zrealizować Wasze
                  zamierzenia, czego (nie ukrywam) i sobie życzę. I pamiętajcie - ta dieta daje
                  rezultaty. Tylko też nie można sobie popuścić tak od razu po zakończeniu jej,
                  walka trwa :-)
                  OK, westchnelam sobie, popatrzylam na moje ciałko, które jeszcze jest miejscami
                  zbyt krągłe (a jeszcze teraz wrócił mi kilogram, ale pocieszam się, że jestem
                  tuż przed okresem, więc to chyba z tego powodu, bo kurcze, nie jem więcej niż
                  1000 kalorii dziennie, chyba nie powinnam utyć) i wkraczam w kolejny dzień.
                  Życzę powodzenia Dietującym i wytrwałości przez cały dzionek...:-)
                  A mleko 0% sobie biorę do płatków, chyba można by dodawać do kawy, bo można też
                  takie mleczko brać do saszetek. Ale zapytaj Pani Diety na wszelki wypadek :)
                  Br0mba, jak tam, odezwij się dziewczę :-)
                  • ela.jot Re: RATUNKU!!! 06.04.05, 09:59
                    Jestko MIła
                    moja waga wyjściowa rzeczywiście niewysoka, ale też duża nie jestem. Mój
                    tłuszcz odłozył się w postaci opon na brzuchu (już dwie opony), na udach (nie
                    wchodziłąam w nogawki żadnych moich spodni), łydkach (długie buty zimowe
                    przeleżały w szafie), tyłku (w końcu kupiłam dwie pary spodni u Dyktatora,
                    czyli uzywane i w nich przechodziłam całą zime). Tylko biust powiększony
                    tłuszczem sprawia mi przyjemność. Mało? Nie zazdrość - kazda nasza walka jest
                    taka sama. Bo z własnymi słabościami, łakomstwem, obżarstwem. Dokładnie taka
                    sama. A gdyby nie Ty i Twoje forum, które założyłaś byłabym samiutka jak palec.
                    Z moimi "doradcami", którzy strasząmnie wyłącznie efektem jo-jo. A ja się nie
                    dam po diecie. Też będę jadła 1000 kalorii i pilnowała wagi. Zaczęłam dchudzać
                    się wcześniej od Ciebie, bo....mam całkiem nowego przyjaciela, który co prawda
                    nie zna mnie szczupłej, ale lubi kobety szczupłe. Ja też. Pozdrawiam. A tym
                    kilogramem się nie przejmuj - ważenie nie jest ważne. Ważne są tylko te
                    sobotnie!
                    • grosikk Re: RATUNKU!!! 06.04.05, 11:28
                      Dzień doberek!
                      Jestku Ela ma racje ja waże niecełe 60kg,a tyłek jak berlin.Mało tego jak
                      ostatnio kompałam się z moim dzieciaczkiem bo to jedyny sposób był na umycie mu
                      włosów,usiadłam w brodziku(niestety mam prysznic a nie wanne)to myślałam że
                      pękne za śmiechu,chyba wystarczyło 5L wody aby brodzik był pełen,a mamy taki
                      najgłębszy.Śmiech to pierwsze wrażenie,a później zobaczyłam mój"brzuch"a raczej
                      opny Tira i już przestałam się śmiać:((
                      Ja też całą zime przechodziłam w ciuchach ze szmateksu,ale ja lubie tam
                      kupować:))
                  • jestek Re: RATUNKU!!! 06.04.05, 14:22
                    Oj Baby Kochane, no właśnie kochane jesteście, dzięki za te słowa. Ja też Elu,
                    po trosze odchudzam się dla mojego faceta, który co prawda cały czas mówi mi
                    równo, że jestem piękna i mam cudne ciało (a jeśli kłamie ze względu na moje
                    uczucia, to robi to po mistrzowsku:-) to jednak bałam się, że pewnego dnia
                    mógłby zmienić zdanie, a byłam na najlepszej drodze do tego. I też zadowolona
                    byłam tylko z biustu, ładnie się powiększył, teraz jest jakby mniej obfity (a
                    nigdy nie było go za dużo :-(. Ale cóż, wolę wersję szczuplejszą z miejszym
                    biustem niż duży biust i wielkie cielsko :-)
                    A wielkie cielsko było u mnie już wszędzie: zawsze miałam dużą pupę i biodra,
                    ale przeważnie miałam płaskie brzucho, a w styczniu bardzo wywalone. I jeszcze
                    mi się ramiona takie nieładne zrobiły, że hej. Teraz na szczęście powoli wracam
                    do normy :-) Damy radę, nie? :-)
                    • ela.jot Re: RATUNKU!!! 06.04.05, 14:50
                      Pewnie że damy radę. Dlaczego miałybyśmy nie dać? Ja wczoraj napisałam na forum
                      wegetariańskim, że szukam diety dla wegetarian i juz ktos mi odpisal, ze jest
                      taka dieta Diamondów. Bo ja nie moge (i nie chcę) jeść żadnych mięs i boje,
                      sie, ze po DC wróce do moich kartofelków i kluseczek.
                      Dykatora to ja lubie tylko czasem. Najchetniej na wakacjach (bo w Warszawie
                      ceny wysokie) Obiecałam sobie, że nie kupię zadnego nowego ciucha powyzej 38
                      numeru i od września nie kupiłam sobie NICZEGO NOWEGO. Wiecie jaka to meczarnia
                      dla baby? Na pewno wiecie. A teraz snia mi sie czarne jeansy i jakas spódnica
                      nowa. Ale poczekam jeszcze ciutke.
                      Tak na prawde to odchudzam sie dla siebie. Facet to dodatkowy "motor", ale
                      przede wszystkim sama źle sie czułam jak widziałam siebie w lustrze. Ten
                      tłuszcz tu i tam błeeeeeee, obrzydlistwo. Nie chce trząśc sie w tych równych
                      miejscach jak galareta. Czego i Wam kochane zycze.
                      • grosikk Re: RATUNKU!!! 06.04.05, 15:59
                        Rano wypiłam napój kawowy,czy kakaowy nie wiem,a teraz pije grzybową-nawet dziś
                        to dobre:).Szkoda tylko że mój Marcinek(syn)zajada się rybnymi paluszkami,które
                        i ja uwielbiam:((
                        Mam za to obrzydzenie do czerwonej herbaty wypiłam już 4 szklanki.
                        Ja też się poczęsci odchudzam dla faceta,jak mnie poznał miałam 49,teraz mówi
                        mi że jestm gruba:((((
                        Wredny typek:)))
                      • jestek Re: RATUNKU!!! 06.04.05, 20:23
                        Elu, Ty nie jesz mięsa, a ja za mięsko mogłabym dać się pokroić. Pewnie,
                        uwielbiam owoce i warzywa, jakieś sałatki, makaron i kasze też, ale mięsko i
                        wędliny dobre to dla mnie coś za czym BARDZO bym tęskniła, zdecydowanie
                        bardziej niż teraz brakuje mi słodyczy, bo poza chwilami kryzysu, to tak
                        naprawdę nie brakuje mi ich zbyt mocno. Zwłaszcza teraz, kiedy pojawią się
                        owoce i będą tańsze powoli pomidorki :-) Już się na to wszystko cieszę :-)
                        • grosikk Re: RATUNKU!!! 06.04.05, 20:34
                          Kurcze ja również uwielbiam,szyneczki,mięska,kebaby,frytki,makarony
                          itp.Słodycze mało kiedy mnie ruszają:).Ostatnio stworzyli coś o nazwie febicum
                          czy jakoś tak,co neutralizuje węglowodany,a tych wcinam dużo:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka