moja pani konsultantka

09.02.06, 14:51
musze przyznac , że schudnąć udało mi sie dopiero gdy trafiłam na odpowiednią
panią konsultantkę. Pani Wanda jest niezwykła! łagodna, pogodna, bardzo
ciepła, rozumie doskonale problem, skutecznie zachęca, umie wytłumaczyc
wszystkie "wpadki" i zamienic je w pozytywne bodźce. Opekowała sie mną
podczas odchudzania i do tej pory mogę liczyc na jej wsparcie. Schudłam 23
kilogramy w 4 miesiące i wcale nie mówie że było łatwo, ale sie udało!!
Jestem ciekawa jak oceniacie swoje konsultantki i doświadczenia na tym
polu :) ja jestem baaaaaaaaaaardzo zadowolona.
Pozdawiam i czekam na wasze historie!

Lusia
    • viwka Re: moja pani konsultantka 09.02.06, 15:34
      Łomatkobosko!! Lusia ale jesteś laseczkaaaaaaaaaaaaaaaa
      Ja też tak chceeeeeeeee 23 kg!! jabadabadu! Ja dopiero 4,5 z 30 ;((

      Chciałam zapytać, bo niepokoje sie czy skóra na brzuchu będzie ładnie wyglądać
      jak sie moje zwały tłuszczu "sketozują" i przepadną precz? jak u Ciebie to
      wyglądało?
      Pilinguje sadełko, balsamuje, a chce uniknąć lub przewidzieć takie właśnie sprawy.
      Echhh..... wiesz, raźniej jak mam Ciebie za przykład !!!
      Pozdrawiam
      Iwa
    • atagaw Re: moja pani konsultantka 10.02.06, 07:42
      Ale Ci lusiu zazdroszczę!!!!!!!!!!!!!!! I podziwaiam za taką wytrwałość. Ja nie
      mam niestety kontaktu ze swoją konsultantką a całą wiedzę o DC czerpię właśnie
      z tego forum. Jest tu wiele mądrych i praktycznych rad jak przetrwać tę
      niedolę! I WIELKIE DZIĘKI dziewczyny, że dzielicie się swoimi doświadczeniami!
      Buziaki za to :-D
      Aga
      • doomka1 Re: moja pani konsultantka 10.03.06, 14:10
        ochh podziel się z nami tak apanią wspaniałą.
        z jakiego miasta jestes?
        możesz podać na tą wspaniałą Panią namaiary?
    • a2662 Re: moja pani konsultantka 12.02.06, 17:03
      Witaj Lusiu,rzeczywiście jest ci czego pogratulować !!!!!!!!!!!Ja także nie mam
      konsultantki,a przygodę z DC zaczełam po przeczytaniu stron na temat DC i po
      zamówieniu jej od pierwszej lepszej konsultantki. Reszte doczytuje na forum i
      po prostu trzymam sie tego co jest napisane w internecie. A TAK W OGÓLE,TO
      ZDOPINGOWAŁA MNIE ---UWAGA!-Maryka Rodowicz,nie osobiście oczywiście,ale po
      przeczytaniu w gazecie,ze właśnie jest na tej diecie!!!!Itak zaczeła się moja
      walka z sadełkiem.jak na razie owocna ,choć jeszcze nie zakończona.Ale jestem
      pełna optymizmu .Ania.
    • iasminka Re: moja pani konsultantka 12.02.06, 19:59
      witajcie! Ja też zaczynam poraz pierwszy DC, chyba od wtorku, bo w poniedziałek
      po południu mam odebrać. Zdopingowało mnie do odchudzania to forum, zobaczymy.
      Mam do zrzucenia 10 kg, a może się uda 15 ? (rozmarzyłam się...).Mam nadzieję
      że mi się to uda, bo dodatkową motywacją jest cena tej diety.
      • voluptas Iasminko, 12.02.06, 20:09
        nastaw się realnie na 7-8 kg, a każdy następny traktuj jako prezent od losu, to
        przynajmniej się nie rozczarujesz. No chyba że masz tak fenomenalny metabolizm,
        to będę patrzyć i zazdrościć. Niestety, jest jeszcze zima, temperatury wciąż
        ujemne i nie ma cudów, organizm broni zazdrośnie zachomikowanych pokładów
        tłuszczyku.
        Życzę Ci powodzenia i dużo samozaparcia :)
    • voluptas pean na cześć pani Małgosi ;))) 12.02.06, 20:28
      Zacznę od tego, moje miłe, że kiedy zaczęłam przygodę z DC wydawało mi się, że
      wystarczy kupić, wszamanić trzy saszetki na dobę i stanie się cud. I cóż, cud
      może się i stawał, ale bardzo opornie, ja nie potrafiłam sobie z dietą poradzić,
      czasami kończyło się na tym, że w porywie wilczego głodu rzucałam się na
      nadprogramową saszetkę... Schudłam 7 kg. Dietę kupiłam przez internet, od
      znanego wielu z was eCambridgeDiet. Nie dowiedziałam się od niego niczego
      konkretnego - ani jak sobie radzić z przykrym zapachem z ust, ani jak
      rozplanowac posiłki, ani o ograniczeniach związanych z niktórymi napojami (vide:
      herbaty owocowe). Niby był pod telefonem i widziałam się z nim 3 razy odbierając
      dietę, ale właściwie te "konsultacje" kończyły się na komentarzach jak ja ładnie
      wygladam. Kartę zdrowia wypełniłam, acz nie było to sine qua non do otrzymania
      diety. I tak skończyła się moja pierwsza z DC przygoda.
      Potem udało mi się zaliczyć gigantyczne jojo (moja wina, moja wina...) po czym 1
      stycznia AD 2006 podjęłam niełatwą decyzję do diecie. Jak pisałam, zacząłam od
      1000 kcal, bo nie czułam się na siłach od razu porwać na DC, musiałam czymś
      skurczyć żołądek. A w międzyczasie zaczęłam się rozglądać... Nie wpadłam
      wprawdzie na genialny pomysł, żeby zadzwonić na Belgradzką, szukałam przez
      Allegro. eCambridgeDiet odpadł w przedbiegach, szukałam innych, też z Warszawy.
      Właściwie na chybił-trafił wybrałam osobę, która na Allegro oferowała pełen
      asortyment DC, odezwałam się na gg... i to było to.
      Już przy pierwszym spotkaniu pani Małgosia zważyła mnie i pomierzyła (mimo moich
      głośnych protestów ;) ), przepytała dokładnie o dietetyczne CV i o nawyki.
      Powiedziała, jak mam z dietą postępować, ile czasu powinno być między posiłkami,
      jak mam radzić sobie z przykrym oddechem, czy ewentualnymi zaparciami.
      Odpowiedziała też na wszystkie moje pytania, dotyczące bzdur i konkretów,
      fachowo i spokojnie. Na początku wydawała mi się osobą dość oficjalną, z każdą
      wizytą atmosfera jest coraz serdeczniejsza ;) Ponieważ z utrzymaniem DC nie mam
      najmniejszych problemów - nasze spotkania przypominają raczej towarzyskie
      herbatki. Poza tym jest prawie cały czas dostępna na gg i mogę pytac, jeśli
      czegoś potrzebuję.
      Kiedy przechodziłam na mieszaną, dokładnie omówiła ze mną całotygodniony
      jadłospis, dzięki czemu wyeliminowałam z przepisów wszelkie produkty, które były
      "nielegalne", chociaż pozwoliła na jabłko :) pod warunkiem że 1 i że nie zjem
      całego w 1 dzień ;))))
      Jestem strasznie zadowolona z tej współpracy, przede wszystkim dlatego, że mam
      bardzo duży szacunek dla fachowców i profesjonalistów - w każdej dziedzinie.
      Moje schudnięcie będzie niewatpliwie w dużej mierze jej zasługą.
      A, gdyby ktoś szukał konsultanta z Warszawy, to z całego serca polecam ;)
      • aghara Re: pean na cześć pani Małgosi ;))) 13.02.06, 10:24
        W takim razie, jeśli możesz, to podaj numer gg tej swojej cudownej Pani
        Małgosi. Moja konsultantka ogranicza się tylko do przywożenia saszetek. Do tej
        pory radziłam sobie z pomocą forum i netu ale teraz chcę podejść do drugiej
        tury i przyda się fachowa pomoc. ;)
        • voluptas wysłałam na priv ;) n/t 13.02.06, 12:31
Inne wątki na temat:
Pełna wersja