Dodaj do ulubionych

Hej plażowiczki1

14.03.05, 08:44
Witajcie serdecznie,

Tak jak się umawiałyśmy pierwsza, która w poniedziałek będzie pisała zakłada
nowy wątek - tak też zrobiłam.
Wracam po 2 dniach nieobecności, niestety w weekend nie mam dostępu do
internetu i nie mogę się z Wami kontaktowaćsadsad:
Dzisiaj to już, a może dopiero 7 dzień I fazy i jest OK. Czuję, ze spodnie
stały się zdecydowanie luźniejsze i ogólnie czuje sie lepiej. Jeszcze nie
było ważenia, postanowiłam zważyć sie dopiero po 2 tygodniach - mam nadzieję,
ze dalej wytrwam. Na razie nie mam żadnych problemów. Chociaż wczoraj byłam u
Rodziców i było domowe ciasto mojej Mamy i wiecie nie spróbowałam nawet
okrószka - duman jestem na razie.
Świetne jest to forum, naprawdę można podbudować się czytając nasze liściki.
Trzymajcie sie cieplutko Beti
Obserwuj wątek
    • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 08:50
      Witaj Beti,
      Tez nie bylo mnie przez 2 dni i oczywiscie odpowiedzialam jeszcze w starym
      watku; ale napisze raz jeszcze: ja jestem po 5 dniu I fazy. Wczoraj po raz
      pierwszy zwazylam sie i... 2,5 kg mnie! nie mozge uwierzyc, ze po tak krotkim
      wczasie spodnie staly sie luzniejsze!
      Wczoraj wieczorem "u mamusi na obidaku" rowniez nie wzielam nic zakazanego do
      ust!!! Nawet wiecej: poinformowalam ja o istnieniu ksiazki, o tym co moge jesc,
      a czego nie , a ona obiecala, ze bedzie mnie wspierac! Powiedziala, ze moze
      sama dojrzeje do decyzji, zeby troche kg stracic, a wowczas poprosi mnie o
      ksiazke.
      Mam jednak pewien problem: od 2 dnia diety codziennie boli mnie glowa. Czy
      myslicie, z emoge to wiazac z tym czesciowym "detoksem" od slodyczy?
      • beti122 Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 09:04
        Witaj pannamaga,

        Gratuluję świetnych rezultatów i oczywiście silnej woli.
        Wiesz trudno mi odpowiedzieć jednoznacznie na twoje pytanko, wydaje mi sie, ze
        raczej z innego powodu boli Cię głowa, sama widzisz jaka jest pogoda - raz temp
        + raz -, zmiany ciśnienia, może to jest powód.
        Przed dietą jadłam też dużo słodyczy, potrafiłam pochłonąć tabliczkę czekolady,
        a teraz nie jjem i jest wszystko OK. Może to bardziej na podłożu psychicznym,
        proponuję kup sobie czekoladę 0%, może bedzie lepiej.
        Wiesz jeśli ten ból nie ustąpi to lepiej udaj się do lekarza.
        Pozdrawiam
        • akna74 Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 09:24
          Hej!wink
          No dobra to ide do konfesjonału... zgrzeszyłam;-( w piątek pierogi tesciowej z
          barszczem... niewybaczalny bład, a w niedziele winogrona...nie mogłam sie
          oprzec;-(.
          Moze to dlatego ze juz 2 tygodnie na diecie.. czyli 1 tydzien na kopenhaskiej i
          teraz 1 tydzien na SB. Eh ciezko;-( ale nie ruszyłam ani ziemniaków ani chleba;-
          )
          Ok wiec dzisiaj w poniedziałek ciag dalszy, a moze to waro przejsc na 2 faze?
          hmm nie wiem. Dzisiaj odbieram ksiazke i wczytam sie dlaczego odpadłam.
          Aha musze wma powiedziec ze pokute miałam odrazu po grzechu... (sensacje
          żołądkowe..)
          Ania
          • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 09:46
            Witaj Aniu,
            Moja droga, musisz sie sprezyc! Te grzechy sa wybaczalne, ale w zeszlym
            tygodniu skonczylam czytac ksiazke i te dwa pierwsze tygodnie sa najwazniejsze -
            dlatego wydaje mi sie , ze nie powinnas przechodzic do
            II fazy, tylko porzadnie przeprowadzisc I. I wydaje mi sie, ze nie powinnas
            zaliczyc diety kopenhaskiej jako 1 tyg I fazy (z tego co wiem, jest baaardzo
            restrykcyjna). Male grzechy dozwolone w IIsmile
            Autor pisze, ze naistotniejsza reakcja w I fazie jest zamina skladu chemicznego
            krwi, dlatego nalezy ja skrupulatnie przeprowadzic.
            Przeczytaj te ksiazke, jesli masz okazje. Taka fachowa wiedza dziala neizwykle
            mobilizujaco!

            trzymam kciuki i oferuje wsparcie!!!
      • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 10:12
        Witam wszystkie moje plażowe koleżanki!
        Hmmm zacznę od grzeszku sad((
        w piątek dwa małe winogronka, ale było (jak dla mnie) przeraźliwie słodkie
        ale w sobotę mam więcej na sumieniu...dwa kieliszki czerwonego wytrawnego
        winka, a do tego zagryzka w postaci serka pleśniowego ale light, i serka fety
        też light-ale jadłam to o godz.21-22
        no i z wagą jakoś też nie mam się co chwalić(pewnie przez te moje grzeszki) bo
        właśnie skończyłąm 2 tydzień I fazy a tu dopiero 2,5 kg sad( no ale nie mam
        zamiaru się poddać!!!bo nawet te 2,5 kg bez wyrzeczeń baaardzo mnie cieszy!
        a pierwszą fazę chcę "przeciągnąć" do świąt, tylko nie wiem co zrobię w
        świeta....macie jakiś pomysł na wytrwałość???????jakaś rada?

        Pannamaga, a co do Twoich bólu głowy, to nie na 100% ale jest duża szansa że
        twój organizam tak reaguje na spadek cukru, ale to minie, przyzwyczaisz się.
        ja tak miałam i przy tej i przy innych poważniejszych dietach. Np przy diecie
        Cambridge gdzie co tydzien spotykasz sie z dietetykiem i ta pani tak mi
        tłumaczyła moje bóle głowy i spore osłabienie i przeszło mi po pierwszym
        tygodniu. Radzę ci przeczekać, zrób sobie jakiś dobry, słodki deserek
        (oczywiście w zgodzie z naszą dietą) może Ci to pomoże
        trzymam kciuki!!
        • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 10:40
          Dobe1,
          Dzieki wielkie za porady.
          Wlasnie myslalam, ze ta glowa, to moze byc od tego, bo od urodzenia mam bardzo
          niski poziom cukru, bywalam w szitalu z hypoglikemia, a zawsze w chwilach
          spadku i oslabienia musialam lykac cukierkismile

          A co do swiat, zastanawiam sie tez nad tym i moze wymyslilybysmy wspolnie jakas
          nowa wersje salatki jarzynowej z niewielka iloscia majonezu? np: seler,
          pietruszka, por, jajka, ogorki kiszone, groszek - to tradycyjnie, a mozna
          dorzucic jeszcze: fasolki, brokuly? Co Wy na to.
          Wedlinki: drobiowe oczywiscie, jajeczka - wiadomosmile - jak najbardziej, chrzanik
          bez cukru - teeez!! Indyczek pieczony - mniam, mniam.
          Najwazniejsze to zupelnie zapomniec o ciastach (mazurkach, serniczkach etc) A
          wiecie, ze w ogole jakos mnie do tego nie ciagnie?
    • yootrzenka Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 10:43
      No oczywiście ja znowu coś przeoczyłam i wpisałam się na starym wątku i to
      jeszcze gdzieś w środku, no trudno wpisuję jeszcze raz. Idzie mi nieźle, jestem
      już 4 dzień na diecie i na razie żadne pokusy się mnie nie imają. Niestety nie
      mogę sobie odmówić dolania odrobiny mleka 0.5% do kawy, inaczej nie wypiję.

      Na razie się nie ważę, ale bez problemu wchodzę w spodnie, które ostatnio
      wpychałam na siebie i wszędzie coś sterczało (czyt. schaby i fałdy), a teraz są
      luźniutkie. Czuję się super. Mąż mnie wspiera i dopinguje, sam też unika
      pewnych rzeczy, więc jest mi łatwiej. Zostaje jeszcze gotowanie dla dzieci, ale
      jakoś daję radę.

      Najważniejsze, że nie chce mi się nic słodkiego, a to był mój największy
      problem. Widzę, że Wy też sobie nieźle radzicie, a więc wspierajmy się dalej, a
      jak do tego dojdą jakieś ćwiczonka to na wiosnę będą z nas super laseczki smile)

    • sikra Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 11:10
      Wreszcie normalnie tutaj gwarno i wesołosmile))
      Wpadłam na moment, bo chyba w złą godzinę wypowiedziałam słowa, że nudno mi w
      pracy he he. Ale chciałam Was wszystkie zobaczycwink
      Seurasaari , możesz na mnie nakrzyczeć, nie ćwiczyłam. Jestem leń! Obiecuję, że
      od dzisiaj.
      A jesli chodzi o swiateczne danka to jadłam kiedys sałatkę, która wydaje mi sie
      pasuje do naszej dietki.
      Kalafior, brokuły, pomidory, cebula. Kalafior i brokuły podzielone na rózyczki,
      cebula w cienkie krążki, pomidor w plasterki. Układa sie warstwami, kalafior,
      brokuły, pomidor ,cebula , soli i pieprzy każda warstwe i na cebulkę szła
      warstwa majonezu, pyszna była. Jak myslicie nadaje sie?
      Wracam do rzeczywistości. Będę wieczorem.
      Pozdrowionkasmile))
      • seurasaari Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 11:37
        Pieknie , pieknie wynika z tego ze ja sama meczyłam sie wczoraj z tymi
        ćwiczeniami. Mam nadzieje ze dzisiaj ktos do mnie dołaczy, bo ja narazie nie
        rezygnuje. Znów ok. 21.00 pocwicze z pól godzinki.
        Co do bólu głowy to jest on jak najbardziej normalny i przy innych dietach
        radza zjesc banana (działa WYPRÓBOWAŁAM) ale w SB musimy cos innego wymyślić
        moze czekolade 90% nie wiem muszę pomysleć.

        Ps Pomysł z ustaleniem swiatecznego menu - rewelacja. Moze nawet jakies ciasto
        da sie wykombinować. Spróbowac warto.
        • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 12:14
          Ja dzis do ciebie dolączę!!!
          od 16:45 mam jogę przez godzinke (ale troche mnie te zajęcia nudzą) a potem
          zostane sobie jeszcze na TBC do 19 wink))
          tak więc dziewczyny do roboty wink)!! tzn do ćwiczeń
          • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 13:00
            Musze Wam powiedziec, ze ja kocham aerobic wodny! Chodze co prawda raz w
            tygodniu, w piatki, ale mam wrazenie, ze w wodzie oprocz zbednych okraglosci
            zostawiam caly stres z minionego tygodnia.
            Cudowne jest takze to, ze zmeczenie jest odczuwalne dopiero po wyjsciu z
            basenu, kiedy nogi trzesa sie jak galareta.
            Oprocz tego, w domu staram sie codziennie cwiczyc brzuszki (spiecia)
            Zmudna ta droga do kaloryferkasmile czyt: pieknie uksztaltowanych miesni brzuchasmile
        • lianeczka Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 21:36
          Ja sie zglaszam! Co prawda wczoraj mi sie nie chcialo a dzis grzecznie
          poskakalam na step aerobicu i czuje sie ciut zmeczona i zadowolona bo lubie skakac
          • seurasaari Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 22:58
            Hei Plazowiczki!
            Uff niedawno skonczyłam drugi mój trening. Nie wiem dlaczego ale zmeczył mnie
            znacznie bardziej jak ten wczorajszy, nawet brzuszki juz sobie odpusciłam,
            czociaz tez marzy mi sie kaloryferek. Może jutro bedzie lepiej. Mam nadzieje,
            ze dzisiaj miałam towarzystwo?

            Dobe1!
            Napisz cos o tej jodze! Jestem bardzo ciekawa jak wyglada taki trening. Moze i
            ja bym spróbowała? Podpowiedz czy warto?

            Całuski Pa Pa
            • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 15.03.05, 09:57
              Seurasaari,
              co do jogi to sa to dosc statyczne zajecia co nie znaczy ze nie pracuja
              miesnie. Np stoisz przez pare minut w dziwnej pozycji ale wszystko czujesz,
              kazdy najmniejszy miesien.
              mnie zrazilo ostatnio stanie na glowie i na łokciach sad( i jakos przestaly
              mnie az tak cieszyc te zajecia.
              Wiesz ale moja kolezanka chodzi to takiej profesjonalnej szkoly, gdzie jest
              kupa pomocy do cwiczen i bardzo sobie to chwali. Dla mnie tam bylo za drogo (ok
              160zl za miesiac), a te moje zajecia są poprosty w szkolnej sali gimnastycznej.
              Tak więc joga taje elastycznosc, rozciaga i uspokaja bardzo.
              Chociaz ja chyba jednak wole sie zmachac, zmeczyc i spocic wtedy czuje ze
              zyje wink)) i ze cos dla siebie zrobilam.
        • sikra Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 23:09
          Kurcze, znowu musze sie tłumaczyć. Nie udało mi się, bo dzisiaj wogóle wariacki
          dzień a na koniec nie przewidziałam,że będę proszona na wesele i to już za dwa
          tygodnie. Więc rozumiecie nie mogłam poćwiczyc, ale z radoscią kupie sobie nową
          kieckę bo żadna juz nie pasuje, a to wszystko dzięki temu, że jestem z Wamismile)
          A może przez te dwa tygodnie jeszcze coś"zleci" Uhm...marzenie.
          Aaaa, zapomniałabym, kawałek czekoladki 90% pomaga, wypróbowanesmile))
          Trzymaj sie! Nie mogłam poćwiczyc ale myslałam o Was o 21smile)))
          • akna74 Re: Hej plażowiczki1 15.03.05, 08:28
            no to ja sie melduje ze wczoraj pomachałam nózkami porobiłam brzuszki i
            przysiady ale w domuwink jejuu jak wy sie mobilizujecie na aerobic? kurcze musze
            sie spiąc i na kwiecien i maj tez sie zapisac!!wink)
            A ja wczoraj postudiowałam ksiazke SB i juz wiem nieco wiecejwink dzisiaj cd
            lekutry.
            Ania
            • agator13 Re: Hej plażowiczki1 15.03.05, 09:25
              A ja się dziwię, jak ty się możesz zmobilizować do ćwiczeń w domu- ja stale
              myslę o dodatkowych ćwiczeniach w domu i na myśleniu się kończy. A jak sie
              zpisujesz na aerobic to po pierwsze szkoda ci wydanej kasy a po drugie, jak
              widzisz kilka czy kilkanaście babeczek machających czym sie da to ty też machasz
              i sobie nie odpuszczasz wink. A z czasem to juz się tak to lubi, że ciężko
              zrezygnować.
              • akna74 Re: Hej plażowiczki1 15.03.05, 09:43
                nono zgadzam sie ale tak ciezko sie zmobilizowac;-( ja przez ta zime to stałam
                sie zwierzem kanapowym;-( wracam z pracy obiadek, i seriale na kanapie i do
                tego drutywink) ehhh
                Ania
    • yootrzenka Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 13:42
      A ja wczoraj pływałam non stop przez pół godziny i było super, wieczorkiem w
      nagrodę, że tak dobrze mi idzie z tym zrzucaniem zafundowałam sobie dżinsy.
      Rozwojowe w razie czego, tzn. jak ja schudnę, to one się ze mną skurczą. Miałam
      zakupić nową garderobę po skończeniu całej diety, ale co tam należy mi się.

      A teraz właśnie biegnę wyjąć piersi z kuraka z piekarnika i do tego leczo,
      które własnoręcznie robiłam jeszcze w lecie ze świeżutkich warzywek smile Pachnie
      pychotkowo...
      • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 15:47
        Na dzis sie z Wami zegnam. Dzis po pracy mam randke z dentysta; ide leczyc
        dziury po CUKIERKACHbig_grin
        Wieczorkiem planuje ugotowac na parze brukselke i fasolke szparagowa. Moze do
        tego jajeczko sadzone.
        Polecam rowniez salatke z brokulow, pomidorka i 2 jajek na twardo. Sycaca i
        doskonala na sniadanie (podpatrzone w Chimerze - dla wtajemniczonych)
        do jutra
        • sikra Re: Hej plażowiczki1 14.03.05, 23:02
          To muszę wypróbowac, bo ja brokułki i owszem, w każdej postaci, tylko w mojej
          okolice pokazuja sie coraz mniejsze i coraz droższecrying((
          Ale już niedługo idzie wiosnasmile))
          No kochana wiecej randek nie będzie bo cukierki poszły preczbig_grinDD
          Pozdrowionka!!
          • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 15.03.05, 08:34
            Dzis od rana do mnie w Krakowie usmiecha sie sloncesmile Wiosna idzie Panowie,
            wiosna...
            Wczoraj wracajac wieczorem do domu kupilam metalowy wklad do garnka do
            gotowania na parze. Od zawsze mialam problem, by gotujac w wodzie kalafior lub
            ukochane brokuly, wyszly mi tak, jak nalezy: czyli NIEROZGOTOWANE lecz
            PÓŁTWARDE!!!!
            No i wczoraj to bylo to!!!! Wyszły pyszne!!! Do tego zrobilam piers kurczaka
            zapiekana na grilu (kocham moj piekarnik za te funkcje!!) z ziolami i czosnkiem.

            No to dziewczynki rozpoczynamy nowy dziensmile- dla mnie to poczatek drugiego
            tygodnia i fazy.
            cdn
            • izuniafm1 Re: Hej plażowiczki1 15.03.05, 10:00
              u mnie w warszawie też od samego rana świeci słonko!!! aż chce się wstawać! może wkońcu ta wiosna do nas przyjdzie, przecież tak się do niej przygotowujemy smile
            • teresai33 Re: Hej plażowiczki1 15.03.05, 15:42
              pannamaga!
              Ja też żyję sobie pod krakowskim niebem i krakowskie słoneczko świeci mi nad
              głową smile. Fajnie spotkać na moim ulubionym ostatnio forum krakowiankę. I od
              razu mam pytanie: gdzie chodzisz na ten wodny aerobik? Może byłabym
              zainteresowana... W końcu jestem spod znaku Ryb i wstyd się przyznać, ale
              pływanie to nie jest to, co ja lubię najbardziej, ale wodny aerobik brzmi
              bardzo zachęcająco.
              • seurasaari Re: Hej plażowiczki1 15.03.05, 23:00
                Cześć Plazowiczki!
                Alez tu dzisiaj wieczorem pusto! Czyżby to znaczyło że wszystkie pobiegłyscie
                ćwiczyć intensywnie?????
                Ja dzisiaj złapałam mały dołek jedzonkowy. Mimo że nie byłam głodna cały czas
                miałam ochotę coś mielić. (to zwykłe, obrzydliwe łakomstwo fuj!). Mam nadzieję
                ze jakos mi sie uda z tym poradzic. Czy Wam tez zdarzaja się takie kryzysiki?

                Ps Dzieki Dobe za informacje o jodze. Chyba sobie odpuszcze. Mam zamiar zapisac
                sie na juitsu ale dopiero od wrzesnia (dopiero wtedy powstanie nowa grupa)-
                Chyba ze do tego czasu zapał mi przejdzie. Zobaczymy.

                Pozdrawiam do jutra!!
                • sikra Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 08:26
                  Seurasaari, optymistko przynajmniej ja z tego grona sie wyłamuję, cwiczę od
                  niedzieli ale przyjmowanie gości, którzy sobie nagle przypomnieli o mnie. Moje
                  mocne postanowienia narazie bira "w łeb". Ameki jakie przechodzę. Wczoraj
                  kupiłam ciasteczka, takie kolorowe, napewno pyszne. Co chwile na nie zerkałam.
                  Ale profilaktycznie opostawiłam obok orzeszki i wytrzymałam! Nie zjadłam ani
                  jednego.Tak jak ty miewam takie, zwłaszcza wieczory, kiedy ciągle mam ochote
                  coś pochrupać i to chyba jest faktycznie łakomstwo, bo dokładnie sie najadłam
                  na obiadek i nie byłam głodna. Wypróbowałam wczoraj przepis z tego forum -
                  omlet z jogurtem i fetą, posypany kawałkami pomidorka. Pycha. Brakowało mi
                  tylko bazylii, ponieważ jeszcze mi nie urosła a ze sklepu jakoś znikła narazie.
                  Polecam. Z dużej patelni miałysmy spore porcje z córka i obie byłysmy bardzo
                  najedzone.
                  Pozdrowionka!!
                  • akna74 Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 08:40
                    hmm omlet z fetą i jogurtem? tzn jak bezłtasz jajak z jogurtem a do tego
                    wrzucasz kawałeczki fety i ciach na patelache? a potem posypane moimdorkiem? oj
                    to chyba mniammniusnewink jutro sprubuje...
                    Oj u mnie dzisiaj ciezko, po 1. nie chudne;-( wczoraj byłam u mamy a na wadze
                    ciagle 59sad(( pocieszam sie tylko tym ze jestem przed okresem a wtedy jestem
                    jak stutonowa armata;-( wzdęta (o własnie nie macie problemów z wypróznianiem
                    sie?) i napuchnieta;-(((. po 2. boli mnie głowa od rana...;-(((

                    EH wiosna wiosna gdzież że ty?
                    • slop69 Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 08:47
                      Anusiu74
                      moja mama miala pocztakowo podobne objawy.. jedz wiecej warzyw ale nie kapusty,
                      kalafiota i mlacznych prod.. oraz pij wiecej wody to powinno przejsc!!
                      ide zrobic sobie tego omleta..smile
                      pozdrawiam
                      Kasia
                    • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 08:52
                      Witaj Aniu,
                      Mam te sama wage co ty - 59kg. Marzenie to dojsc do 55.
                      I dokladnie takie same objawy przed okresem - +2kg i ogromne zatrzymanie wody.
                      dlatego m.in. diete rozpoczelam tuz po.
                      No i w koncu ktos poruszly problem zaparc. Takie problemy nekaja mnie od zawsze
                      i myslalam, ze kiedy odstawie weglowodany, problemy znikna. A tu nic! Ratuje
                      sie Figura1 i czasem lekarstwem Boldaloin. dlatego wciaz plaski brzuszek - to
                      marzenie!!!
                      • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 09:16
                        O rany widzę, że tu dziś same dołki!
                        to mogę się dołączyć, bo od jakiś trzech dni czuję się tak jakoś "nijak".
                        Dlatego też wolałam za wiele nie pisać ostatnio, żeby dobrych humorków nikomu
                        nie popsuć.Chyba zaczynam się podłamywać przez brak efektów sad
                        mam takie same problemy jak wy dziewczyny i też nie chudne, ale tłumaczę to
                        sobie, że niedługo ma mnie "zalać"i że to dlatego.

                        Yootrzenko wiem że to nie jest pocieszenia, bo pewnie twoje problemy nie
                        wynikają z czegoś poważniejszego niż DSB, ale ja też mam bardzo trudny czas
                        ostatnio. I dobrze że piszesz jak Ci źle bo zawsze choć na chwilkę to z siebie
                        wyrzucisz.
                        Może dziś bedzie lepszy dzień dla Ciebie.... tego Ci życzę!!!!
                      • akna74 Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 09:31
                        Pannamaga ja tez chce dojsc mniejwieciej do 55kg. Mam 168cm aledelikatną
                        budowe szczególnie górnych partii (wiesz małe raczki i drobna buzia). A
                        zaparcia, no tak to tez odwiecznie moj problem, szczgólnie jesli nie mam czasu,
                        duzo siedze i chce "to" załatwic na prędce. Na poczatku SB jakos nie miałam
                        problemów, mysle ze to jednak przez ten czas przedokresowy, a przynakmniej mam
                        taką nadzieje. Od zawsze wszystko mi sie przed okresem wstrzymuje a potem
                        odchodzi.. Ale nic to przetrwam.
                        • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 10:07
                          Aniu,
                          Mam na imie Aska. Mysle, ze latwiej bedzie sie pisac wszystkimsmile
                          No to co do wymiarow musze powiedziec, ze idziemy leb w leb. Podobne gabaryty i
                          oczekiwania. A moze to jest tak, ze jesli jest wiecej do zrzucenia, to w
                          wiekszej ilosci traci sie pierwsze kg?
                          Po wczorajszym przefolwowaniu dzis postanowilam sie troche przeglodzic.
                          Na razie, siadzac wpracy zjadlam 1 jejko na twaro i wypilam kawe. a obiad -
                          salatki zjem dopiero ok 13.00.
                          • akna74 Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 10:45
                            Asiu tez tak pomyslałam ze jesli mało do zrzucenia to poprostu wolniej spada.
                            Ale pwiem ci ze i tak jestem zadowolona, bo kiecka spokojnie na mnie wchodzi i
                            spodnie luzne w udach (oj moje udka gruszkowe z celulitem..-((() sie zmniejszyły
                            a nie katuje siewink dzisiaj w ramach nagrody i poprawy humoru ide do miasta po
                            jakiś ciuch a co! ale najpierw do knajpki na saładke greckąwink
                            Pozdrawiam
                            Ania
                            • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 12:46
                              Aniu,
                              Ja tez weszlam wczoraj w jeansy, w ktorych nie zapinalam sie juz pare dobrych
                              tygodni. Mysle, ze po tygodniu 1 fazy, to na pewno jest sukces.
                              A sałatka grecka na kolacje??? tak , to doskonały pomysł.
                            • sikra Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 14:23
                              Matko kochana jak ja bym chciała tyle wazyć co Wy, na razie zatrzymało sie na t
                              4 kg i dopadły mnie te dni. Ale wiecie co po raz pierwszy waga nie podniosła
                              sie jak bywało przed dietą. Z tym drugim problemem to jest chyba tak jak
                              mówicie, pić wiecej wody i od czasu do czasu pomagam sobie herbatką z senesem.
                              Chociaż ugotowałam sobie kiedyś bigosik z kiszonej kapusty, dodałam pieczarki i
                              grzyby "świeże" czyli wyjęłam zamrożone Z własnego grzybobrania, dodałam też
                              suszonych, aby mi się wydawało, że w tym bigosie jest "bogato" i zjadałam na
                              obiad. Nie trwało godziny i biegałam do toalety chyba ze 4 razy. Ponieważ część
                              tego została jeszcze na raz chciałam się przekonać czy efekt będzie taki sam.
                              Przezornie pozostałam w domu i miałam rację. Musiałabym szukać krzakówwink)) Nic
                              więcej w tym bigosie nie było a efekt wręcz przeczyszczajacy. Powiem nawet
                              męczącybig_grin
                              A wracając do tego omlecika z fetą to faktycznie jaja bardzo wybełtane z
                              jogurtem, popieprzyłam tylko bo feta przecież słona, wylałam na patelnie
                              skropiona oliwa coby nie przywarło za bardzo. A przedtem wsypałam pokruszoną
                              fete. Jak omlet zaczął sie dobrze ścinać posypałam pomidorem i przykryłam, bo
                              ognia nie podsycałam a nie chciało mi sie długo czekać. Był tak delikatny jak
                              jakaś pianka i bardzo smaczny.
                              Pozdrawiam ciepło!!!
                              • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 14:37
                                Sikra, Moja Droga i ty narzekasz ze malo zrzucilas?
                                Co ja mam powiedziec jestem w polowie trzeciego tygodnia i dopiero 2 kg ,
                                ryczec mi sie chce i na dodatek tez mnie dni "zalewania" dopadly (jak
                                czarownice jakies w tym samym czasie) i tym bardziej sie uzalam nad soba.
                                Boszsze ja to chyba źle robie, moze kurcze źle jem.
                                Przeciez to nie mozliwe, zeby sie nic nie ruszalo, a przeciez jem tylko to co
                                mozna(poza dwoma winnymi grzeszkami, no dobra kawe pijam i gotuje na kostkach
                                rosolowych) ćwicze dwa razy w tygodniu i nawet kiedys sobie kilka razy liczylam
                                kalorie i bylo 1000-1200 no to nie ma zmiłuj się a powinnam chudną a tu nic!
                                dziewczyny pisza 4-6 kg w 1-2 tygodnie a ja prawie trzy i co????
                                oj smetnie mi sad((
                                • lianeczka Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 15:53
                                  Nie martw sie Sloneczko! Masz ciuszki luzniejsze i sama jestes lzejsza. Na pewno
                                  bedzie dobrze. Wiele osob dopiero rusza z kg w 2 fazie, ktora jeszcze przed
                                  Toba. Najwazniejsze to to, ze sie nie poddajesz i przeciez zdrowo zywisz. Ja mam
                                  tez nie duze efekty bo chudne 1kg/tydzien ale sie nie martwie.
                                  No glowka do gory a jak przyjdziesz do domku to wypij cieple kakao i usmiechnij
                                  sie - jutro wyjdzie slonka i swiat od razu bedzie piekniejszy.
                                  Te okresowe dni sa strasznie przygnebiajace
                                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 16:04
                                    Dziękuje Ci kochana Lianeczko ze te cieplutkie słowa, aż mi się pyszczek do
                                    monitora uśmiecha wink
                                    masz rację! tak zrobię: pojde teraz pomachać nogami na TBC a potem do domku pod
                                    kolderke z cieplym kakao i ksiazeczka. Pewnie ze bedzie lepiej, musi byc nie ma
                                    innego wyjscia
                                    "jutro będzie nowy dzien" wink) to zawsze pomaga
                                    • lianeczka Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 16:09
                                      jasne, ze tak bedzie. najwazniejsze czujesz sie dobrze i swobodnie a jak sie
                                      zmachasz na tbc to od razu jutro bedziesz miala wiecej energii do zycia. ja zeby
                                      przypadkiem nie popasc w nastroj glodostwora zabieram sie za sprzatanie kuchni a
                                      przy okazji zrobie sobie majonez a z piany bezy biale i kakaowe. Ciesze sie, ze
                                      moje kochanie kupilo fruktoze to nie bede miala wyrzutow sumienia a beziki beda
                                      lezaly i czekaly na zly dzien smile
                                      Chyba, ze moje kochanie szybko odkryje gdzie leza i zje zanim zauwaze smile
                                    • seurasaari Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 22:15
                                      Witajcie Plażowiczki!
                                      Rzeczywiscie zrobiło się tu bardzo sportowo! Fiu Fiu - podziwiam ten zapał.
                                      Poza tym to wiosennego entuzjazmu prózno by szukac, powiało pesymizmem?
                                      Mam wrazenie ze to moje wczorajsze pytanie o kryzysiki wyołało taką lawine.
                                      Niestety chyba nie da sie tych kryzysikow uniknać. Pamietam, ze podczas mojej
                                      poprzedniej diety, gdzies tak po trzech tygodniach kiedy myślałam ze panuje
                                      doskonale nad wszystkim dopadł mnie taki czekolado-głód ze zanim sie
                                      zorientowałam to znikneło prawie pół tabliczki. Musiałam szybko wyjśc z domu
                                      bo zniknęla by cała. Teraz tez zdarzaja mi sie rózne wpadki ale juz nie takie
                                      ale tamto cały czas mam w pamieci i wiem że sobie tez nie mozna zaufac.

                                      Ps Dobuniu! nic sie nie martw, przeciez wszystkie wiemy, że te "trudne" dni sa
                                      do bani pod kazdym wzgledem: wagi i samopoczucia (równiez psychicznego).
                                      Zobaczysz szybko mina i wszystko bedzie lepiej.
                                      GŁOWA DO GÓRY-WAGA W DÓL

                                      Pozdrawiam goraco!!!!!!
                                      • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 17.03.05, 14:45
                                        Witam wszystkiego moje drogie Plazowiczki,
                                        dzis jest lepszy dla mnie dzien, choc histeryczne okresowe nastroje mi jeszcze
                                        do konca nie przeszly to czuje sie lepiej dzieki Wam!!! podnioslyscie mnie na
                                        duchu, nawet nie wiecie jak bardzo wink)))
                                        i moj Kochany tez stanal na wysokosci zadania smile i znosi dzielnie moje
                                        awanturnicze zaczepki i mnie rozsmiesza, wiec jest o wiele lepiej !!
                                        wink)) i życzę tego każdejn z nas zebysmy lekko zniosy te nasze okropne
                                        comiesieczne dni wink)
                                        fajnie ze jest forum,
                                        Dziekuje ze jestescie!!!
                                • sikra Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 22:27
                                  Kurde już myślałam, że o mnie zapomniałaś Czarownico jedna;D, Nie martw sie
                                  magia SB napewno zadziała ja też w to wierzę i sie nie poddaję. Myślę sobie
                                  tak, że teraz kiedy organizm sie ciut przyzwyczaił to teraz sięgnie po zapasy.
                                  Praktycznie jadamy co dozwolone, ja kawke też pijam i własciwie nie ma się do
                                  czego przyczepić, więc badźmy dobrej mysli. Powiedz czy masz zamiar przejść do
                                  II fazy teraz czy jeszcze czekasz?
                                  Całuski mocne i trzymam kciuki/ już mi kostki zbielałysmile))))/
                                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 17.03.05, 14:50
                                    Moja Droga Sikro!
                                    jak ja bym mogla zapomniec o Tobie!!!??
                                    przeciez od Ciebie sie wszystko zaczelo, zaczepilam Cie na forum i dalej to już
                                    samo poszlo....i zobacz jak to sie wszystko rozroslo!!!aż miło patrzeć ile nas
                                    jest wink)
                                    kawał dobrej roboty zrobilas swoim pierwszym listem!!wink)
                                    juz na samym poczatku powiedzialam Ci, ze to ja sie do ciebie przyczepilam i
                                    tak łatwo się mnie teraz już nie pozbedziesz wink)))
                                    buuuuziaki wielgachne :-xxxxxxxxxxxxxx!!!!!!!!!!!!
                                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 17.03.05, 16:00
                                    Ach zapomniałam Ci Sikra odpowiedzieć na pytanie wink) tak sie przejełam tym
                                    zebyś nie pomyślała ze o Tobie zapomniałam wink)
                                    więc tak sobie wykombinowałam, że do świąt bede cigąle w I fazie i jeżeli nie
                                    uda mi się nie przesadzić w czasie świąt to przejdę do drugiej. ale
                                    zastanawiałam się czy znowu nie wrócić do I fazy po świętach (bo obawiam się że
                                    mogę nie wytrzymać ataków wszelkich mamusinych ciast i ciasteczek) na równe dwa
                                    tygodnie (ale wytrzymać bez grzeszków) i dopiero wejść w drugą fazę.
                                    ale zamotałam hehe wink))
                                    aaaa i nie ukrywam, że na to wszystko wpływ ma wyświetlacz mojej wagi wink, ale
                                    wejdę na nią dopiero po weekendzie, teraz i tak by to nic mi nie dało z
                                    wiadomych powodów wink)
                                    a Ty jak?? co o tym myślisz
                                    • akna74 Re: Hej plażowiczki1 17.03.05, 18:07
                                      no własnie ja tez mam taki plan mniejwiecej. I faza do świąt. A na świeta no
                                      nie wierze ze nie wytrzymam ze słodkościami. Chleb to dla mnienie pokusa, tak
                                      samo ziemniaki, ale ciasta i sałatki i te pieczenie! oj.....
                                      Wiec potem chyba znowu I faza, bo kurcze jakby to policzyc to ja juz 3 tydzien
                                      na dziecie (1 to kopenhaska, a dwa na SB) wiec jeszcze tydzien do swiat. No i
                                      po swietach w zaleznosic jak sobie pofolguje tongue_out
                                      Oj a szykuje sie mega tort (bo rodzice mają swoje lecie..smile)
                                      CałuskiAnia
                                    • sikra Re: Hej plażowiczki1 17.03.05, 22:47
                                      Całuski przede wszystkimsmile****** Pamietam jak to sie zaczeło. Napisałam chyba w
                                      piatek i rano w sobote jak tylko otworzyłam oczy popędziłam do komputera a tu
                                      nic. nawet nie wiesz jaka byłam szcześliwa, że ktoś sie do mnie odezwał. A to
                                      byłaś TY, tak wtedy powaznie zabrzmaił ten pościk, że aż sie wystraszyłam. A
                                      potem ....aż dech mi zapierało. Spotkałam tu tyle fajnych kobitek, że czasem aż
                                      sie nie chce wierzyc.Nie gniewaj sie, ale jak sie dłużej nie odzywasz albo
                                      widze Twoje smuteczki to sie martwie co sie dzieje. Będzie dobrzesmile)
                                      Dobry masz pomysł. Ja też pociagnę do świąt na I fazie. Boję się bo w Wielkanoc
                                      ide na wesele. Alkoholu moge sobie odmówić,(zgłoszę sie na ochotnika jako
                                      kierowca i po bólu) no chyba,że będzie winko to może sobie pozwolę ale co
                                      zjedzeniem? Mam nadzieje, że będą jakies chude miesa i surówki to sie przeżyje,
                                      a może jakaś rybka? Zobaczymy. Potem można takk jak mówisz równiutkie dwa,
                                      przepisowe w fazie I i już. Jatez sie zważe dopiero w poniedziałek< Z tych
                                      samych powodów jestem baaardzo ociężała. No to jesteśmy umówionewink))
                                      Słodkich snów Słoneczkobig_grin
                                      • lianeczka Re: Hej plażowiczki1 17.03.05, 23:59
                                        Tak przeczytalam wasze postanowienia i chyba zrobie tak samo. Tylko ja juz
                                        jestem po 4 tygodniach 1 fazy wiec nie chce przesadzac, bo mam wrazenie, ze to
                                        niezbyt zdrowow. Wiec planuje tak: do swiat w fazie 1 (1 raz dziennie
                                        weglowodany), na swieta uwazam, juz mam prawie przygotowane menu, a po swieta
                                        bardzo scisle 2 tygdonie 1 fazy (bez kostki rosolowej, wegety, mniej nabialu
                                        wiecej jajek, mieska i warzywek) Taki plan i mam nadzieje, ze sie uda smile
                                      • lianeczka Re: Hej plażowiczki1 17.03.05, 23:59
                                        No tak i znowu sie do was wepchalam smile bede tez sie do was przyklejac smile
                                        • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 08:12
                                          Oj byle wiecej takich "przyklejanek"!!!!! one bardzo dopingują i pomagaja
                                          wytrwac w naszych dietowych postanowieniach.
                                          miło!miło!wink)))
                                        • sikra Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 14:02
                                          Przecież jesteś już "nasza" wink
                                          • lianeczka Re: Hej plażowiczki1 19.03.05, 20:29
                                            Dzieki teraz mozesz mnie rozgrzeszyc (albo i nie!) jak przeczytasz co wyprawiam
                                            w ten weekend!
                                            • sikra Re: Hej plażowiczki1 20.03.05, 19:54
                                              Dobra, gdzie ta spowiedź? big_grin W "apetycie"?
                                      • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 08:31
                                        zabrzmiał poważnie??chyba musze go odszukać zeby sprawdzic co tam napisałam wink
                                        Nie mam się o co gniewać, tylko obiecuję regularnie się odzywać, żebyś nie nie
                                        martwiła ( no, oczywiście w weekend mam z tym problem)- ale tak na marginesie
                                        fajnie wiedziec ze ktos sie martwi o mnie jak sobie radze z dietowymi
                                        zmaganiami wink)

                                        Suuuper, że popieracie moj pomysł i znowu zaczniemy (tym razem restrykcyjnie) I
                                        faze po świętach.
                                        Sikra jakby Ci sie na weselu nie udało wytrzymać to najwyżej dołączysz tych
                                        parę dni poźniej a ja Cię będę mobilizowaćwink)
                                        ja nawet myślałam żeby robić dzień po dniu jadłospis, który był w "Claudi" na
                                        całe dwa tygodnie I fazy, bo jak sama dobieram jedzonko to jednak troszkę
                                        grzeszę wink
                                        Np. wczoraj znowu piłam winko (niestety grzane) i zjadłam chyba tonę
                                        orzeszków sad(( - bo byłam już taka głodna, a w knajpce, w której byłam
                                        umówiona z przyjaciółą nie było nic innego dla mnie dozwolonego uncertain
                                        ale się troszke tłumaczę, że malutko zjadłam w ciągu dnia (hehehhe wiem, że to
                                        głupie gadania no ale lepiej tak niż się dobijać)
                                        tak więc jesteś umówione na "przepisową I fazę po świetach"??co nie oznacza ze
                                        teraz może (a tym bardziej w świeta) szaleć!!!!!

                                        ściskam , całuję Wszystkie Plażowiczki aby cały dzień był radosny!!!
                                        choć w Warszawie pada paskudnie, ale co tam! ważne że koniec tygodnia i już za
                                        chwilkę weekend
                                        • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 08:42
                                          Dziewczynki,
                                          No to ja - jezeli oczywiscie moge - dolaczam do Was - tyle, ze zamierzam przez
                                          Swieta dzielnie isc na I fazie. W srode mina mi dwa tygodnie I fazy i chce ja
                                          pociagnac jeszcze 1 tydzien - lub dluzej.
                                          Powiem Wam, ze dla mnie nie stanowi ona zadnego problemu. Nigdy nie przepadalam
                                          za owocami, a i do chleba, kasz etc mnie nie ciagnelo. Najgorszym problemem
                                          byly slodycze i ciasta!!
                                          No i chce to rowniez przeciagnac dlatego, ze z czystym sumieniem powiem, ze
                                          ilosci mojego jedzenia chyba byly ciut wieksze niz w ksiazce, no i czasem
                                          zdarzyly sie jakies rodzynki w salatkach, ktore kupowalam.
                                          Wczoraj natomiast zdarzyl sie moj najwiekszy grzech w moich 10 dniach 1 fazy.
                                          Kiedy pojechalam wczoraj ok 18.00 odebrac mojego synka od mamy, nic nie jadlam
                                          od 12.30. Bylam tak glodna, ze karmiac do nalesnikami z serem, dojadlam po nim
                                          kawaleksad( Ok 5cm na 5 cm, czyli cale 25 cm2.
                                          Tak sie tym przejelam, ze wieczoram zjadlam tylko sama figure 3% light.
                                          Ale wiecie co, spodnie wciaz sa luzniejsze. Wiec smialo zamierzam isc dalejsmile))
                                        • lianeczka Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 09:01
                                          Nie wiem czy ten jadlospis w Cluadii ma sens.. chociazby deser z z bitej
                                          smietany light. Chodzi im o sniezke?? Co z tego, ze jest light jak ma cukier,
                                          ktory powinien nie dostac sie nam do krwi podczas 1 fazy? Nie wolno podgrzeewac
                                          tabletek slodzika bo maja jeszcze wieksze ig... mam wrazenie, ze ktos kto to
                                          pisal to widzial ksiazke z daleka... Natmiast moje kochanie zaczelo sie buntowac
                                          i twierdzi,ze ta dieta nie jest zdrowa, bo nie jem wszystkiego.. az wczoraj
                                          poklocilismy sie o to sad
                                          • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 09:08
                                            Wiesz, może masz rację. Ja do tej pory nie mam ksiażki i nie porównałam tego z
                                            Claudią. Nawet nie wiedziałam że słodzik to tak problem, choć chyba w gazecie
                                            zabraniają. Ale kurcze ja deserek jakoś muszę słodzić!i co teraz mam zrobić?
                                            Wiesz chyba wkońcu zaraz po wypłącie kupię tę książkę i się zagłębię bardziej w
                                            tą dietę, bo może takie odchudzanie moje na wyczucie włąsnie dlatego takie małe
                                            efekty przynosi?
                                            może nie wszytko będę brała z tej diety, bo i ze względów finansowych i tak jak
                                            mówisz deseró np. z bitej śmietany nie będę sobie robić (lepiej np figure ze
                                            słodzikiem(??),kakao i już)
                                            a co do Twojego Kochanie to.... hmmm nie wiem czy cie to pocieszy ale ja
                                            zaczynam miec powoli podobny problem, że może przesadzam bo "owoce trzeba
                                            jeść". a dziś są jego urodziny i mała imprezka się szykuję i znowu mogą pojawić
                                            się niesnaski :<<
                                            • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 09:29
                                              witaj Dobe,
                                              Musze Wam cos powiedziec: ja o diecie dowiedzialam sie z artykulu w Twoim Stylu
                                              pare miesiacy temu. Na jego podstawie probowalam ja zaczynac kilka razy, ale
                                              zawsze po 2 dniach konczylo sie to porazka. Po prostu nie rozumialam pewnych
                                              procesow chemicznych zachodzacych w organizmie. Te zmiany sa przedstawione
                                              bardzo szczegolowo w ksiazce i dopiero po jej przeczytaniu doszlam do wniosku,
                                              ze to ma sens.
                                              Tak wiec radze Wam, aby nie wglebiac sie w artykuly i przepisy w Claudii, bo na
                                              pewno nie wszystkie informacje pokrywaja sie z tym, co jest w ksiazce (np tam
                                              nie ma zadnej wzmianki o tym, ze wolno bita smietane!!, a o slodziku - ze
                                              wolno, najlepiej w pastylkach np ASPARTAM (wszystkie inne sa raz : szkodliwe,
                                              dwa: zawieraja inne zwiazki cukru).
                                              Widzialam, rowniez poradnik i jezeli macie wybierac miedzy nim a ksiazka: to
                                              kupcie ksiazke. Zawiera m.in. duzo fajnych przepisow, ktorych brak w poradniku.
                                              • seurasaari Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 10:07
                                                Hei słoneczna plażo!
                                                Wczoraj minęły dwa tygodnie mojego plażowania. Zakonczyły sie wynikiem 4 kg. w
                                                dół. Całkiem niezle jak ma mnie (zawsze chudłam bardzo wolno). W obwodach tez
                                                ubyło mi po ok. 3 cm więc ciuchy mają troche luzu NARESZCIE.
                                                Rano wymyśliłam sobie ze powoli zaczne przechodzic na II fazę. Dzisiaj na
                                                sniadanie zjadłam jedną szt. chleba chrupkiego z kawałkiem ryby wedzonej. Jutro
                                                miałam zamiar wprowadzic pół jabłuszka, ale po tym co tu przeczytałam to nie
                                                wiem czy dobrze kombinuje???????/
                                                Wy tak długo jestescie w I fazie ! a ja co - dwa tygodnie i już?
                                                Myslałam o tym żeby przez ten tydzien troche sie poprzyzwyczajac do trawienia
                                                świątecznych potraw i zaczac z tym chlebkiem (chrupkim) i owocami. Ale już sama
                                                nie wiem. Napiszcie cos koniecznie co o tym myslicie?????
                                                A pomysł z wróceniem po świętach do I fazy - kupuje!!!!!1
                                                Pozdrawiam goraco
                                                • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 10:53
                                                  Witaj,
                                                  Dwa tygodnie i 4 kg ! To doskonały rezultat!! Wielki gratulacje!!!
                                                  Jesli teraz waga bedzie spadac wolnie - nie martw sie. To moze byc normalne -
                                                  nawet 1kg tygodniowo!
                                                  pozdrawiam
                                                • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 11:05
                                                  Dziewczynki,
                                                  musze jeszce Was o cos zapytac: widze, ze kazda z Was przygotowujac sie do
                                                  Swiat z gory zaklada, ze zgrzeszy i po swietach wroci do I fazy! Przeciez
                                                  specjalnie ne te okazje przygotowalysmy nasze salatki (pisalysmy juz o tym) i
                                                  inne potrawy!
                                                  Sprobujcie sie powstrzymac, a same zobaczycie, jak cudownie bedziecie sie czuc,
                                                  kiedy cala rodzina z przejedzenia nie bedzie mogla sie ruszac, a w Was
                                                  pozostanie ta lekkosc i wspaniale samopoczucie!!!
                                                  Ponoc ma byc cieplo wiec mam dla nas zadanie: jak najwiecej spacerow, jak
                                                  najmniej bezczynnego siedzenia przed telewizorem!!!
                                                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 11:12
                                                    Wiesz ja to sie najbardziej ciast obawiam, bo reszty nie bardzo wink) no i winka
                                                    odrobinka czerwonego tez mnie kusi (jak zawsze)
                                                    a ruchu to mi nie zabraknie wink)), mam zamiar wykorzystac jeszcze snieg i moje
                                                    gory kochane i poszalec na deseczce wink wiec o spalanie sie nie martwie
                                                    ale salateczke gyros na bank zaserwuje calej rodzince, a bedzie komu bo zjad
                                                    rodzinny sie szykuje wink
                                                  • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 11:33
                                                    Moja droga,
                                                    ciastom mowiemy NIE (mazurki za slodkie, makowce ciezkostrawne i wzdymajace -
                                                    poza tym ten mak to wyglada jak robaki!!). Jedyne to co to szarlotki i
                                                    serniczki!!!
                                                    Coz postarajmy siesmile)
                                                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 11:53
                                                    nooo nawet temu mamusinemu serniczkowi z brzoskwiniami? oj buuuuu
                                                    no pocieszmy sie w to jajkowe świeto przynajmniej ten główny produkt jest dla
                                                    nas dozwolony-więc jaja po kazdą postacią wcinać będziemy!!wink)))
                                                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 11:55
                                                    ach właśnie miałam zapytać czy KALAREPE mozna jesc?
                                                    bo mam dzis do pracy na zakaske i nie wiem czy ja zjesc
                                                  • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 12:13
                                                    Mooozna
                                                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 12:15
                                                    ufff dziękuje!zaraz wszamięsmile bo juz mnie głod dopada
                                                    a wiecie co jest dziwne ze przez 2 tygodnie diety nigdy nie czulam glodu
                                                    dopiero od paru dni (a to juz 3 tydzien leci) jestem głoda i to dosc często
                                                    cos mi nie tak sie poprzestawiało sad(
                                                  • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 12:24
                                                    Dobe, mam dokladnie to samo!!! Sniadanko ok 8.30 w pracy. Potem ok 10 druga
                                                    kawa i czasem orzeszki. .Ok 13.00 obiad, ale jak o 13.00 akurat nie moge wyjsc
                                                    z pracy i nie zjem obiadku, to robia mi sie z glodu plamki przed oczami. Wiec,
                                                    poniewaz dzis rano na sniadanko byl serek piatnica + ogorek + pomidor + dwa
                                                    białka z jajka na twardo i bez orzeszkow w przerwie-tez teraz wyjde na chwile z
                                                    biura - lece po moje ukochane salatki!
                                                    A jak Wam sie podobał pomysl wczorajszych szaszłyków?
                                                  • lianeczka Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 11:59
                                                    Ja nie przewiduje grzeszenia - dla mnie bedzie tylko serniczek light a reszte
                                                    ciast bede robic dla rodziny, bo czemu oni nie maja korzystac z zycia? Wiem, ze
                                                    jak bede robic to nie bede probowac, bo juz zaliczylam 2 przepysznie wygladajace
                                                    ciasta dla znajomych i brata, ktory mnie odwiedzil i bylo dobrze. Nie kusilo,
                                                    tzn. kusilo ale nie na tyle zeby sprobowac. Ale chce jeszcze raz przerobic faze
                                                    1 bo moze uda sie cos jeszcze zgubic... chudne wolno, co z jednej stony mnie
                                                    cieszy a z drugiej zazdroszcze tym, co w polowe czasu schudly tyle co ja. I na
                                                    poczatku tez popelnilam pare bledow np. herbtka jablkowa, czy kawa zbozowa wiec
                                                    chce jeszcze raz prawidlowo przejsc te 2 tygodnie
                                              • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 10:26
                                                Czesc Pannamaga,
                                                ja tak samo dowiedzialam sie po raz pierwszy z Twojego Stylu o Diecie (choc
                                                pewnie sporo pozniej niz ty), pozniej przez 2 tygodnie szukalam, czytalam i
                                                drukowalam z internetu na temat diety. a Calaudia pojawiła sie sporo poźniej i
                                                tylko jest mala podpowiedzial co do pomysłów na obiadki.
                                                masz racje, ze pewnie ja dokladnie procesow nie znam jakie powinny zachodzic
                                                teraz w moim organizmie,ale chociaz jem przepisowo. no tylko co do tego
                                                slodzika mam spore watpliwosci, stosuje słodzik Sweetex, który ma w
                                                skladzie :laktoze, substancje słodzącą aspartam i cos tam jeszcze. to taki
                                                mozna??
                                                tak masz 100% racje ze ksiazka jest niezbedna, no ale niestety musze poczekac
                                                na maly zastrzyk gotówki sad(, i obiecuje ze po swietach ja i moja ksiazka
                                                (oczywiscie ja zakupie) ruszymy pelna para przestrzegajac wszelkich zakazów i
                                                nakazów wink))
                                                ale jakbyś miała chwilke czasu i nie stanowiło by to dla Ciebie wiekszego
                                                problemu to ja poprosze o krótkie wyjasnienie o co "biega" z tym słodzikiem. Z
                                                góry dziękuję wink)
                                                • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 10:50
                                                  Witaj,
                                                  U mnie w markecie spotkalam sie ze slodzikami, bedacymi tak naprawde forma
                                                  cukru w pudrze o lekko obnizonej wartosci kalorycznej. W rzeczywistosci -
                                                  zawieraly cukier i tylko nazwa byla złudna.
                                                  Ja kupilam slodzik Clio w tabletkch - na pewno dozwolony.
                                                • lianeczka Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 12:01
                                                  Deserki mozna robic ze slodzikiem, nie ma zakazu. Problem zaczyna sie dopiero
                                                  przy podgrzewaniu slodzika. Wydaje mi sie, ze ten watek byl poruszany na forum,
                                                  jak znajde linka to zaraz Ci go wkleje
                                                  • lianeczka Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 12:06
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20960&w=18030932&a=18138047 o to tutaj
                                                    jak masz wolna chwile to zajrzyj
                                                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 12:20
                                                    och dziekuje baaardzo, poczytałam troszke a reszte podrukowałam zeby dokładnie
                                                    poczytac w domku
                                                    a gdzie mozna kubic fruktoze? mozna np w aptece? i czy jest droga?
                                                    bo moj slodzik oprocz aspartamu, laktozy, ma jeszcze cos dziwacznego co sie
                                                    zwie: sól sodowa karboksymetylocelulozy usieciowana i jeszcze L-leucyna
                                                    jak dla mnie to wszystko jest po chinsku nic mi to nie mowi uncertain
                                                    dlatego dla bezpieczenstwa musze poszukac fruktozy
                                                  • lianeczka Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 12:37
                                                    Mi fruktoze kupil moj chlopak w tesco. Za opakowanie chyba 400g zaplacil cos ok. 7zl
                                                  • sikra Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 14:15
                                                    Dziewczyny POMOCY!!!!! U mnie dzisiaj w pracy impreza. Starsza koleżanka
                                                    odchodzi na emeryture. Osaczyły mnie wielkie torty serniki i inne kremowe
                                                    ciasta jest ich z tysiac. Od rana nic nie ruszyłam, ale czuje, że słabnesad(
                                                    Wyspowiadam sie wieczorkiem. Aaaaa i jeszcze jest winogrono!!
                                                    A co do fruktozy to chyba mozna kupić w sklepach ze zdrową żywnością, ale będę
                                                    wracała z pracy to zapytam w aptece.
                                                    To na razie!
                                                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 14:20
                                                    No hallo ZABRANIAMY!!!!
                                                    zero ciast!!!zwlaszcza torcików!!!i innych z wielgachną iloscia kremu!!!!!!!!!!!
                                                    ZAKAZ wink)))))))))))))))
                                                    ale fajnie pobawić się w żandarma wink)
                                                  • sikra Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 22:53
                                                    Kochany mój żandarmie, nie było żadnego tortasmile))) Jesteś dumna ze mnie? Ale
                                                    ile mnie to kosztowało. Za to w domu skubnełam, naprawdę skubnęłam tylko placka
                                                    ziemniaczanego, które robiłam na obiadek dla rodzinki. Poza tym jest ok, do
                                                    brz, że ma kto człowieka przypilnowć. Ty też masz dzisiaj imprezkę? tak?no to
                                                    też mi sie spisz jak nalezy.
                                                    Pa do nastepnegfo razusmile*
                                                  • lianeczka Re: Hej plażowiczki1 19.03.05, 20:31
                                                    Rany jakas Ty grzeczna! W nagrode nalezy Ci sie kakao i dodatkowa porcja
                                                    gorzkiej czekolady a mi chyba tylko kawalek glaba od kapusty.. sad
                                                  • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 14:44
                                                    Sluchaj, nie panikuj!! przede wszytkim musisz cos zjesc - DOZWOLONEGO, abys nie
                                                    przymierala glodem. Na glodno latwiej sie skusic!! Pamietaj, ze bedziesz
                                                    baardzo załować, jak zjesz!!!
                                                    Trzymam kciuki!
                                                  • sikra Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 23:00
                                                    Ty tez byłaś ze mną w tych trudnych chwilach, dziękismile)) Wiem, musiałam sie
                                                    opamietać, bo w tym natłoku wydarzeń i gosci nie było za wiele czasu na
                                                    normalny posiłek. Zdązyłam zjeśc kawałek papryki, ze cztery krązki białej
                                                    rzepy, rzodkiewkę no i jeszcze miałam dwa jajka na miękko, ale zapomniałam, że
                                                    je zapakowałam do torby i rano w autobusie położyłam ją sobie na kolanach i
                                                    przyklepałam. Wyobrazcie sobie jak wyglądały na śniadanie he he. Chodziłam więc
                                                    koło tych tortów i ciast oraz winogonka i wzdychałam. Ale wytrwałam.
                                                    Dzięki za "kciuki" też możesz na mnie liczyćsmile))
                                                  • seurasaari Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 23:22
                                                    Witam wieczorkiem!
                                                    Dzis skorzystałam z listy zakupów, która znalazłam tutaj na forum. Oprócz
                                                    rzeczy z tej listy udało mi sie kupić dzem bez cukru - nie wiem jeszcze czy
                                                    dobry bo jak wróciłam z zakupami było już za pózno zeby próbowac.
                                                    Poza tym w nagrode za dwutygodniowa walke kupiłam sobie spódnice (troche ciasna
                                                    narazie ale w swieta mam nadzieje ze bedzie w sam raz).

                                                    Sikra - dokonałas WIELKIEJ rzeczy!!! Taka samodyscyplina! Byc w poblizu tylu
                                                    smakołyków i nie dac sie im pokonac! W swieta bedziesz moim GURU
                                                    Podziwiam i gratuluje
                                            • sikra Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 22:42
                                              Witam wieczorkiemsmileCo do słodzika, to nie uzywam go za często ale wiem, że
                                              wystepuje w przpisach w ksiazce (kurcze pożyczyłam i jeszcze jej nie mam).
                                              Ksiązkę warto mieć , bo zawsze można zajrzec w razie wątpliwości.
                                              A co do drugiego roblemu w postaci Ukochanego, to ja usłyszałam wczoraj, że go
                                              opuszczam i oddalam sie od niego bo ciągle siedze przy komputerze i do kogoś
                                              piszę. Do diety sie nie wtrąca a czasami nawet coś zjada. Na razie nie jest
                                              żlesmile)
                                              • lianeczka Re: Hej plażowiczki1 19.03.05, 20:35
                                                Moje slonko zaczelo sie nabijac, ze internt mi sluzy tylko do zagladania tutaj.
                                                Nie przesadzam juz z ta dieta i nie da rady ze mna o czyms innym rozmawiac. I ze
                                                stala sie potwornie krytyczna wobec innych ludzi jesli sa troche grubsi (pewnie
                                                po stwierdzenie, ze znajomy roztyl sie tak okropnie, ze dla wlasnego serducha
                                                wzialby sie za siebie nie mowiac, ze jego zona tez troche powinna cos zrobic w
                                                tym kierunku, bo chlopka nie ma 30 lat a wazy chyba ponad 120kg) Natomiast skoro
                                                nie kupuje chleba to chlebka nie ma w domu i je prawie to co, tyle ze pije soki,
                                                czasem piwo ze znajomymi, jak zrobie ciasto to sobie nie odmawia, itp. Ale nie
                                                dam. Ostatnio poszlo o to, ze po swietach chce wrocic do 1 fazy i nie uwaza, ze
                                                ta dieta jest zdrowa, bo powinnam jesc wszystko tylko polowe mniej. Mimo, ze
                                                teraz jak zjem mniej to krzyczy, ze jem za malo..
                                                • sikra Re: Hej plażowiczki1 20.03.05, 20:07
                                                  Moje kochanie też ma trochę do zrzucenia, ale narazie jest oporny. Ale myslę,
                                                  że jak sie zrobi cieplej to "ruszy". Lubi biegac choć czas ma tylko w wolne dni
                                                  i to nie zawsze , bo zawodowo jeździ prawie całe dnie samochodem. Ale na bieżni
                                                  jest dobry tylko coś ostatnio brak mu werwy. No i z chlebka nie chce
                                                  zrezygnować. Ale nie będe nalegać. Czasmi tylko zadaje pytanie co własciwie ja
                                                  jem bo tego niemoge tamtego nie...(Odpowiadam "jaja" a on uciekabig_grinDD)i narzeka,
                                                  że w końcu mu padnę. Trudno zrozumieć mężczyzn.....
                    • lianeczka Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 13:38
                      Powinna jeszcze pomagac czerwona herbata oraz slyszlaam lecz nie probowalam
                      tabletki z blonnikiem - na pobudzenie jelit. Wiem tez, ze czesc dziewczat pila
                      Figure1 na samym pocztaku
                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 10:33
                    Sikra baaaradzo ładnie proszę o przepis na ten omlecik z jogurtem i fetka(moja
                    ukochana)!!
                    wiesz, chyba za duzo jem tego nabialu i moze to jest powod ze moja waga stoi w
                    miejscu-buuuuuuuuuuuuu załamana jestem ztego powodu sad
                    • sikra Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 23:11
                      Matko ja Ci jeszcze nie napisałamtego przepisu, wybacz.
                      Prosze bardzo:
                      robiłam go na dwie osoby i to by było tak:
                      -4 jajka +
                      -jogurt bez cukru /nie pamietam ale chyba był Zotta czy jak to si tam pisze/
                      dokładnie wymieszane i popieprzone wg uznania
                      - połowa opakaowania fety 30% / pokruszyłam do tych jajek z jogurtem/
                      - patelnie pokropiłam oliwą i wylałam jajka / mały ogień bo spód sie lubi
                      przypalać
                      gdy wierzch zaczął się porządnie ścinac posypałam pomidorem i przykryłam.
                      Dodałałabym bazylię jeszcze ale poniewaz nie przepadam za suszoną a świeża
                      dopiero rosnie więc niczego już nie dodałam. Soli wcale bo feta słona. Wiesz
                      ten omlet nie ścina się tak ja normalny z mąką i jest tak delikatny, że wyjmuje
                      się go własciwie w kawałkach. Robiłam trzy razy i zawsze tak było ale nie
                      przeszkadza. Bardzo mi i mojej córci smakował a przede wszystkim najadłysmy się
                      po uszy.
                      Smaznegosmile)
                    • sikra Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 23:31
                      No nie wiem jak to sie stało, że przegapiłam ten pościk, ale juz sie
                      poprawiłam. Wiesz co ja też tak patrząc z boku jem duzo nabiału no ale co
                      zrobić jakoś mnie do mieska nie ciągnie. W tym tygodniu zjadłam raz, wczoraj.
                      Ubolewam z racji ryb albo ich braku, świeżych oczywiście. Nie zawsze moge
                      dostać dorsza albo halibuta, jakoś marnie te sklepy obok mnie zaopatrzone, za
                      mrozonymi już tak nie przepadam. A Ty? a własciwie jak u Ciebie z tymi rybkami,
                      jak często jesz? Ja więcej wedzone, bo wiekszy wybór.
                      Trzeba sie ratować nabiałem heh.
                      Pa dobranoc, napisz jak Ci smakował omleciksmile)
              • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 08:15
                Witaj Teresai33,
                chodze na basen na ul. Szuwarowa z czystej wygody, gdyz mieszkam niedaleko.
                Ale szczerze moge Ci polecic Aerobic wodny w Eurofitness Clubie w DT Herbewo.
                Szlyszalam pozytywne opinie.
                pozdrawiam
                • eska25 Re: Aqua aerobic 16.03.05, 20:39
                  Aqua. To świetna sprawa! Gorąco polecam sama chodzę już od ponad roku. Przez pierwszy rok chodzilam codziennie i nie rzadko 3x dziennie. Rano i potem jeszcze 2 wieczorem, rozpierala mnie energia, czulam się świetnie. Z resztą to dla mnie ogromna przyjemność, którą nie potrafie sobie odmówić.winkPolecam wszystkim,poczwaszy od bardzo otylych, nie mogących ćwiczyc na lądzie, poprzez tych z problemami zw. z kręgoslupem,a także dla osób dynamicznych, które lubią sobie dać ostry wycisk. Przy użyciu rękawic woda stwarza niesamowity opór, można spalić masę kalori, ladnie wyrzeźbić cialko,i ostro sobie poszaleć. To lubię!winkRównież polecam zajęcia w EFC w Herbewie szczególnie z Kasią B., przez pewien czas prowadzila zajęcia z aqua w Parku Wodnym.A w Parku Wodnym najlepsze zajecia aqua na jakie warto przyjść to aqua tbc dla zaawansowanych z Marzeną.(trzeba najpierw przejsc etap adaptacyjny)Jest niesamowita i wymagająca. Nie wolno się obijać.Super.Teraz ma przerwę macierzyńską, ale już nie mogę się doczekać jak wróci.winkZaraz się okarze, że mijamy się w klubie wink
    • yootrzenka Re: Hej plażowiczki1 15.03.05, 23:42
      A ja najprawdopodobniej schudnę teraz bez stosowania jakiejkolwiek diety. Takie
      poważne problemy jakie mam obecnie kończą się u mnie niemożliwością
      przełknięcia czegokolwiek. Strasznie mi źle...
      • izuniafm1 Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 00:30
        oj dziewczyny widzę że ostatnie wiadomości są jakieś takie smutne smile ja parę
        dni temu też miałam straszny kryzys, ciągle mnie bolała głowa, byłam głodna i
        było mi po prostu źle. Ale mi przeszło! może po prostu potrzebujemy już
        wiosny!!!
        • izuniafm1 Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 00:31
          to do jutra dziewczyny, a właściwie do dzisiaj!
          • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 08:32
            Witajcie dziewczynki,

            Tym wszystkim, ktorym bardzo zle, moge powiedziec (chociaz wiem,, ze to tylko
            slowa), ze gdyby zawsze bylo dobrze, to moze nie docenialybysmy tych dobrych
            dni? A złe dni maja to do siebie, ze po nich moga przyjsc juz tylko te lepszesmile
            nie dajcie sie dziewczynki, prosze, bo jestescie dla mnie ogromnym wsparciem.

            Ja tez wczoraj mialam kryzys: za duzo zdjadlam i dzis rano, kiedy sie
            obudzilam, czulam sie potwornie ciezko. Co prawda wszystkie produkty byly
            dozwolone w I fazie, ale, cholera, bylo tego po praostu za duzo!!!
            1.sniadanie - OK: serek figura light + ogorek + pomidor + kawa
            2.potem ok 11 garsc orzeszkow + kawa
            3. obiad: zestaw sałatek z Chimery(fasolki, soczewica z tunczykiem, seler
            naciowy, brokuly, koper wloski z feta)
            4. No i o 18.00, kiedy wrocilam, zaczelo sie: piers z kurczaka z grilla, 2
            serki krowki , 2 duże papryki faszerowane pieczarkami z cebula zapiekane w
            piekarniku i o ogromna 22 miska kapusty).

            No i dzis rano czuje sie, jak dziecko Etiopii z brzuszkiem jak balonik!!!!

            • sikra Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 22:38
              Tak wiem, bywają takie dnismilemiałam tak ze dwa razy, następny był po prostu
              odpoczynkiem od jedzenia, nie to,że specjalnie ale mi sie po prostu nie chciało
              jeść. Jeden z tych lepszych dni. potem przez jakiś czas jest bez "wyskoków" i
              jest dobrze. Byle do przodu. RAZEMsmile)))
              Trzymaj sie!!! / brzuszek pewnie sie już wciagnął?/
              Pozdrawiam cieplutko!!!
          • etnusia Super przepis też II faza 16.03.05, 08:38
            Rany dawno nie zaglądałam na naszą p. Ale tu jest teraz sportowo. No bardzo
            ładnie podziwiam Was bardzo. Ja na razie nie moge sie zmusic do czegos
            zorganizownego.
            Dzisiaj mija własnie miesiąc mojej diety.
            Czuje sie super mimo, że schudłam niewiele.
            Jestem osobą nietypową bo waże dużo więcej niż wyglądam. Jak czytałam wasze
            wagi startowe to byłam załamana. Dziewczynki ja zaczynalam od 83 kg przy
            wzroscie 170 cmi schudłam tylko ok 4 kg. Ale daje Wam słowo, ze byłam na wielu
            dietach i efekty żadnej z nich nie zadowoliły mnie tak bardzo. Na prawde
            wyglądam dużo lepiej a o tym jak sie czyję nawet nie wspomne. Starałam się
            spełniac wszystkie warunki diety. Chleb wlaczylam do swojego jadlospisu wczoraj
            reszty zakazanej jeszcze nie tknęłam.
            Obawiam sie troche zblizajacych sie swiat. Ale powiem Wam, ze tak da sie życ.
            Oczywiscie najgorzej jest z zachciankami na cos (nie zawsze mi sie udaje
            opanowac a nawet rzadko), trzeba znalezc po prostu jakas dozwolana przekaske.
            No trzymajcie sie acha inie przjmujcie sie ekstremalnym skokiem wagi
            w "ciezkich kobiecych dniach" - wróci do normy.
            Trzymajcie sie. Ja żyje sobie dalej na plazy.
            Acha super przepis na II faze i dalej smile

            Sałatka GYROS
            Z jednej podwojnej piersi z kurczaka usmazonej z przyprawami( na dosc pikantno
            sol i zioła lub przyprawa GYROS-chyba niedozwolona)

            Wyobrazcie sobie miske do ktorej wkładacie warstwy od dołu

            10. sos
            9.kapusta pekinska (1/2)
            8.sos
            7.fasola z puszki (1/2)
            6.ketchup
            5.cebula
            4. sos (majonez + jogurt + 2 zabki czosnku)
            3. pokrojony w kostke ogorek kiszony(2-3)
            2. troche ketchupu (nie wiem czy dozowony) ale odrobinke.
            1. 1/2 porcji usmazonego kurczaka

            Niech sie przegryzie z 2 godz. i pycha. wkładac jak tort. Trzeba dostosowywac
            fajne przepisy.

            Jeszcze jedna propozycja.
            Piers z kurczaka nadziewna szpinakiem i fetą, albo pieczarkami z roznymi innymi
            fajnymi rzeczami w ziółkach.

            Smacznego
            • lianeczka Re: Super przepis też II faza 16.03.05, 13:46
              Jak mozesz to podrzuc cos ciekawego jeszcze do 2 fazy, bo wkroczylam w nia
              dumnym krokiem wczoraj, po 4 tygodniach fazy 1. Wczoraj na sniadanko bylo musli,
              dzis bedzie mandarynka i kiwi a jutro kawalek pizzy z maki razowej. Mam
              nadzieje, ze wszystkie te rzeczy sa dozowolone w 2 fazie. Zreszta zamierzam
              wszystko wprowadzac bardzo powoli, zeby kolejne kilogramy spadaly.
              Co do "naszych kobiecych dni" to chyba wszystkie na raz dostaniemy okres, bo mi
              tez sie zbliza. Gdy zaczynalam akurat bylo tak samo i waga na pocztaku nie
              chciala sie za nic ruszyc a potem od razu pokazala 2kg mniej wiec sie nie
              przejmujecie smile
              Dzis mam wolne wiec z tej okazji na obiadek byla fasolka po bretonsku smile a na
              kolacje bede omlety, ktora jak raz sie odwazylam zrobic to bardzo mi zasmakowaly
              i bede robic czesciej
              Pozdrowka wszytkie mardy! Jutro wyjdzie slonko, zalozycie ciuch o 1 numer
              mniejszy i zycie od razu bedzie piekniejsze.
      • sikra Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 22:48
        Hej YootrzenkosmileMusisz mieć siłę, żeby je pokonać! Jesteśmy z Tobą na plaży.
        trzymaj się, głowa do góry i nie zapominaj jeść, bo nie będziesz miała siły
        napisać nam o swoich zgubionych kilogramach.
        Całusy!!!
    • wrokk Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 09:52
      No to ja z dobrą wiadomością - przynajmniej dla mnie smile
      Jestem tu od soboty, w sobotę zaczęłam, i w ciągu tych czterech dni ubył mi kilogram! Mimo paru drobnych (ale naprawdę drobnych) grzeszków. I kawy z odrobinką chudego mleka.
      Nie wiem czy to dużo czy mało ale bardzo mnie to cieszy.
    • feliccity Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 13:40
      Dzisiaj dnia 16.03.2005 roku po 7 dniach plażowania (z kilkoma drobniutkimi grzeszkami na kąciesmile) stwierdzam iż jest mnie dwa kilogramy mniej!!!!!!! Jestem strasznie szczęśliwa!!! Dla niektórych mogą to być tylko dwa kilogramy ale dla mnie są to AŻ dwa kilogramy!!! Zycie jest pięknesmile)))))))
      Pozdrówka dla wszystkich plażującychsmile)))
      • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 13:59
        Wielkie gratulacje Feliccity!!! Trzymaj tak dalej!!!
        Po dzisiejszych smutnych watkach potrzba nam było troche wiary i optymizmu!!!
        Ja dzis tez mam swoj 8 dzien na kącie, ale zważe sie kolejny raz dopiero w
        weekend, gdyz wagi nie posiadam.
        • izuniafm1 Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 14:14
          wiecie co?? ta nasza plaża jest niesamowita!! świetne jest to że właściwie każda z nas ma swoje małe "kilogramowe" sukcesy. To naprawdę działa, u każdego w różnym tempie, ale podobno najważniejsza jest konsekwencja. Tak więc trwajmy w tym jak najdłużej. pozdrawiam wszystkich na plaży
          • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 15:17
            Dziewczynki,
            Zjadłam na obiad sałatki (tunczyk z pekińska, seler naciowy z ogórkiem kiszonym
            i grecka). Niestety w restauracji feta zapewne jest pełno procentowa; ale było
            jej niewiele.
            Powiem Wam, ze po tych wczorajszych grzybach czuje sie zle. Caly dzien mam
            wrazenie, ze jestem bardzo ciezka, brzuch mam spuchniety. Moze sa dla mnie zbyt
            ciezko strawne?
            Chyba jednak pozostane przy moich ukochanych mrozonkach (brokuly, fasolka,
            kalafior etc). Dopoki nie pojawia sie swieze - prawdziwe warzywkasmile

            Na dzis sie wylaczam. Niestety , pomimo, ze w domu mam internet, moj steskniony
            3-letni czort nie daje mi pisac!! (ale go rozumiem - sic!!).
            A jak juz go uspie, to jestem tak rozbita, ze tylko szybciutko kapiel,
            ksiazeczka i lulu.
            Do jutra
            I niech Bog powstrzyma moj wieczorny apetyt (mam nadzieje, ze jutro przywitam
            Was w lepszym nastroju)smile
      • sikra Re: Hej plażowiczki1 16.03.05, 22:43
        Gratulacje!!!! Życze dalszych sukcesów na plaży. Myślę, żekazdy kilogram jest
        ważny zwłaszcza jak go juz nie masmile)))
        Pozdrowionka!!
        • akna74 Re: Hej plażowiczki1 17.03.05, 08:40
          no to witam w kolejnym dniu na plazy!
          U mnie dzisiaj rano 11 stopni!!! wyszłam z klatki i az mnie ciepłe powietrze
          uderzyło! szok normalnie. Tylko ze wiatr i deszcz i straaaaasznie głowa boli od
          dwóch dni;-( eh. Dzisiaj ide sobie na solarium moze humor sie poprawi!.wink
          pozdrawiam
          Ania
          • sikra Re: Hej plażowiczki1 17.03.05, 10:06
            Witajcie plażowiczki w ten piękny dzień. U mnie narazie słonko i az sie nie
            chce siedzieć w murach. Ale nie ma wyboru. Pomyślałam, że juz pora zrobić
            przegląd sprzętu i przy sprzyjajacej pogodzie wyruszyć rowerkiem na pierwszą
            wycieczkę. Życzę Wam usmiechu na cały dzień i wytrwałości w dietce. Teraz juz
            będzie "z górki". Idzie wiosnasmile))
            • slop69 Re: Hej plażowiczki1 17.03.05, 12:35
              w gdansku tez ladnie, choc czasemchmurki przykryja slonki i dotego troche wieje
              za mocno!!
              narazie od niedzieli schudlam 2kg.. -choc nie jestem pewna bo mija waga zaczyna
              miec powazne problemy emocjonalne smile i w zaleznosciu jak na niej stane taka
              waga pokazuje -rozrzut ma +/-3kg.. -co jest troche martwiace, ale ja jestem
              urodzona optymistka!!
              wczoraj:
              sniadanie: jajecznica z jogurterm, feta, pieczarka, szyneczka -i chyba troche
              przekombinowalam bo nie do konca mi smakowala
              obiad:zupa w barze studenckim.. -pomidorowa lale bez makaronu i ryzu plywaly w
              niej skrawki marchwi i byla slodkawa co mnie martwi -ale mowi sie trudno.. do
              tego surowka z czerwonej kapusty
              przegrycha: kefir
              przegrycha2: 15 orzeszkow nerkowca
              kolacja: smzony na oliwie dzwonek łososia
              kolacja2: jogurt+slodzik+goszkie kakao..
              dzis:
              rano podsmarzone brokulki w omlecie i slaba nesca z0%mleczkiem
              -no i czerwona herbata teraz..
              powiem szczerze ze kiedy normalnie zostawalam w domku, jak dzis, co jakis czas
              mialam potrzebe skubniecia czego.. taki nie wielki kawaleczek a teraz czuje sie
              syta i do niczego mnie specjalnie nie ciagnie, to naprawde fantastyczne
              uczucie -a ja naprawde kocham jedzenie!!
              pozdrawiam!!
              kasia
              • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 17.03.05, 12:58
                Witam dziewczynki,
                Nooo, dzis juz sie czuje znacznie lepiej. Wczoraj mniej zjazdlam i od razu
                powrocila poranna lekkosc!
                Wlasnie jestem po obiadku. Dzis kupilam w Chimerze: sałatki i do tego szaszłyk
                z warzyw. Pomyślałam, ze napiszę o tym, bo pomysł doskonały do wykorzystania w
                domu: na długiej wykałaczce do szaszłyków nabijamy po kolei: gruby plaster
                cukinii, kwadrat papryki, glowke pieczarki, cwiartke cebuli/zabek czosnku i z
                powrotem: papryka, pieczarka, cukinia. To wszystko chyba było opiekane na
                grillu. Pychota!!!!

                Czuje sie teraz strasznie najedzone, wiec pewnie zjem cos lekkiego dopiero ok
                18.00.
                • yootrzenka Re: Hej plażowiczki1 17.03.05, 23:33
                  Witajcie dziewczynki, dzisiaj wydawało mi się, że jest mi już lepiej, tym
                  bardziej, że poczułam takie wiosenne powietrze, ale chyba jeszcze potrzebuję
                  czasu, aby było dobrze. Przez cholerne stresy wczoraj nie byłam w stanie zjeść
                  czegokolwiek. Cały dzień byłam tylko na wodzie. Wieczorkiem przeczytałam sobie
                  akurat artykuł o oczyszczeniu organizmu, który może trwać 3 albo 5 dni i
                  właśnie pije się tylko wodę. Ale dzisiaj rano było mi niedobrze i musiałam
                  zjeść coś malutkiego. D

                  Dzisiaj jest mój 7 dzień i schudłam ok. 3.5 kg, ale pewnie pomógł ten jeden
                  dzień nicniejedzenia.

                  Staram się trzymać wszystkiego dozwolonego, ale dzisiaj zgrzeszyłam i zjadłam
                  jednego placka ziemniaczanego, trudno. Nie jadłam za to kolacji i czuję się
                  świetnie.

                  Ogólnie rzecz biorąc bardzo się cieszę, że w końcu mi się udało. Wytrwać
                  tydzień na diecie to już jest bardzo dużo. Dla mnie zawsze najgorzej było
                  zacząć. A teraz mam mnóstwo siły, są efekty i przy okazji mogę sobie tu
                  pozaglądać i pogadać z Wami.

                  Buziaczki,
                  • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 09:02
                    Poniewaz w weekend wyjezdzam w gory i nie bede miala dostapu do komputera,
                    przypominam wszystkim, ze od poniedzialku zaczynamy nowy watek "Hej plazowiczki
                    2"

                    smile
                    • sikra Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 23:16
                      Jasne!
                      Miłego wypoczynku i czekamy na Ciebiesmile)))
                  • sikra Re: Hej plażowiczki1 18.03.05, 23:19
                    Jesli siły wróciły to jest w porząsiu. Myśl pozytywnie to połowa sukcesu, drugi
                    wyświetliła Twoja waga. Trzymaj sięsmile)
                    • yootrzenka Re: Hej plażowiczki1 19.03.05, 23:37
                      Och, dzięki bardzo, jest już o wiele lepiej. Miałam standardowy kryzys w
                      małżeństwie, ale wszystko zostało już wyjaśnione i mam nadzieję, że będzie
                      tylko lepiej smile

                      A mnie jest 3 kg mniej i czuję się rewelka. Dzisiaj odkopałam spodnie sprzed
                      drugiej ciąży i są idealne. Zakupiłam sobie też takie przyszłościowe (brakuje
                      mi do nich jakiś 3 kg), ale pan w sklepie tak namawiał na mniejszy rozmiar, że
                      nie miałam sumienia odmawiaćsmile Ogólnie jest super, chce się żyć. Dzisiaj
                      namawiałam koleżankę, która dojrzewa do decyzji o zrzuceniu paru kilogramów i
                      chyba da się skusić.

                      Dziewczynki, Wasze przepisy są super. Na razie gromadzę je pieczołowicie, ale
                      na pewno wykorzystam. Boję się świąt i tych wszystkich pysznych ciast itp. Ale
                      to już będzie 3 dzień II fazy i chyba od wtorku wrócę z powrotem do I.

                      Żegnam się z Wami dzisiaj wiosennie, chociaż w nocy ma być -7, ale ja kwitnę w
                      środkusmile
                      • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 20.03.05, 18:57
                        dziewczynki - RATUNKU!!
                        W gory nie pojechalam, bo pochorowalo mi sie bardzo dziecie. Nie spalam z
                        piatku na sobote wcale, dzis w nocy moze 2h. No i czulam juz wczoraj z tego
                        niewyspania, stresu, przemeczenia, ze nadciaga kryzys. Wczoraj skubnelam troche
                        ciasta, ale dzis chdzilam od rana po domu jak cien czlowieka i zamiast nie miec
                        ochoty na nic - jak to zazwyczaj bywa w takim stanie - powrocila obsesyjna mysl
                        o jedzeniu. Najpierw rano po dwoch jajka i orzeszkach zjadlam kawalek placka z
                        serem, a po poludniu po warzywkach: 1 delicje i POL BULKI Z MASLEM! i myslalam,
                        ze sie rozplacze.
                        Efektem czego z tego wszystkiego wyszlo bezsensowne starcie z mezem -
                        wynikajace oczywiscie z mojej zlosci na siebie. Chyba nie musze Wam wiecej
                        pisac, jak sie czulam. Tak jakbym zdradzila nie tylko siebie , ale i Was.
                        a jeszce w piatek bylam taka dzielna i chetna do wpierania innych w potrzebie.
                        A teraz jest wieczor, czort usnal oslabiony, a ja probuje wziasc sie w garsc.
                        jutro rozpoczynam I faze od nowa. krok krok wg ksiazki. Musi mi sie udac
                        Oj, boze, co za weekendsad

                        co robic w takich kryzysach?
                        • pannamaga Re: Hej plażowiczki1 20.03.05, 19:02
                          Pewnie dzis juz tutaj nikt nie zagladnie. A jutro bedzie nowy watek.
                          Nic to. Odezwe sie rano z pracy.
                          Zycze wam wszystkim spokojnej nocy
                          dobranoc
                          • sikra Re: Hej plażowiczki1 20.03.05, 20:26
                            Kochana ja tu niestety codziennie zglądam. Może nie o stałych porach ale nie
                            zostawie Cie w tym smutku. Nie zaczynaj od nowa, nie musisz. Trzymaj dalej
                            dietkę tak jak do tej pory. To był wyskok i nic poza tym. Nic złego sie nie
                            stało i co wiecej nie będzi to miało znaczenia w wyniku pokazanym przez wage.
                            Tylko musisz sie pilnować aby nie iść za ciosem ale napewno to Ci nie grozi, bo
                            masz świadomość jak jeść. Wierz mi, ja też uległam kiedyś sernikowi he he.
                            Po prostu organizm na drugi dzień sam zareagował brakiem apetytu i koniec. Ty
                            masz dodatkowe obciążenie (choroba dzieciatka)ale dasz sobie rade, jestem tego
                            pewna. A Ty musisz uwierzyc, że nic sie nie stało!!!! Wiesz co ja zjadłam po
                            trzech dniach diety w I fazie? dwa kawałki chleba ze smalcem. No i co kto
                            jest "lepszy" hhi hi. Ale nie zatrzymałam się i nie miało to większego
                            znaczenia. Wtedy czułam sie po prostu słabo, było mi słabo i to mnie postawiło
                            na nogi i koniec. Nie zdreczj sie. Jest dobrze , głowa do góry i dalej na
                            plażęsmile)))
                            Buziaki i Tobie też spokojnej nocy. Pa!
                      • sikra Re: Hej plażowiczki1 20.03.05, 20:16
                        To świetnie!!!
                        Aż chce się życ jak sie takiej radości słucha, dobrze, że już masz z górki, co
                        prawda takie problemy sa najgorsze, ale własnie później jest tylko lepiej.
                        Spodnie pewnie szybko będą dobre a wtedy to już wszystkie problemy i problemiki
                        prawie same soie rozwiazujasmile)
                        Powodzenia na plaży - dla koleżanki również!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka