Dodaj do ulubionych

Poddałam się

14.03.07, 17:23
No i po mojej diecie!!!!!!!! Najadłam się, o zgrozo, klusek śląskich z sosem,
a teraz boli mnie brzuch. Ja jednak jestem niekonsekwentna w 14 dniu diety
waga 94,8 i myśle że długo jej nie utrzymam. Teraz mi głupio. Zastanawiałam
się czy się przyznać, ale może jak usłysze troche do słuchu to pomoże. A
teraz siedze i płacze nad sobą, tylko córcia pyta co mi jest. Musiałam wyjść
do łazienki żeby nie widziała. Boże ja już chyba nigdy nie schudne i całe
życie będe gruba. Pomocy!!!
Obserwuj wątek
    • voluptas Re: Poddałam się 14.03.07, 19:17
      Aniu,
      głaskac po głowie Cię nie będę, ale bic tym bardziej. Źle się stało, to wiesz,
      ale tym bardziej powinnaś się teraz sama postawić do pionu. Płacz nad rozlanym
      mlekiem i histeria teraz nic nie da, poza tym weź pod uwagę, że Twoje dziecko
      nie rozumie co się stało, więc chociażby ze względu na nią - zbieraj się do
      kupy. Nie rozgrzeszaj się za szybko, ale ani waż się dalej biczować. Stało się.
      To że przerwałaś ścisłą wcale nie oznacza, ze "całe życie będziesz gruba", to
      zależy tylko od Ciebie. Może moment kiedy będziesz absolutnie zadowolona ze
      swojej wagi trochę odwlecze się w czasie, ale trudno: nie nabyłyśmy naszego
      nadbagażu w miesiąc, więc głeboką naiwnością byłoby sądzić, ze w miesiąc sobie z
      nia poradzimy. A że poradzimy sobie i tak - nie wątpię:)

      Aniu, przejdź teraz na lekkostrawną dietę, koniecznie, zwłaszcza że piszesz o
      bólu brzucha. Gotowane mięso, gotowane jabłko, gotowana marchewka - nie musisz
      pilnować ketozy, bo już w niej nie jesteś, a najwazniejsze teraz jest
      uspokojenie żoładka. Wiem, co mówię, sama ze swoim nie mogę dojść do ładu od
      tygodnia. Odpocznij teraz trochę, należy Ci się. I nos do góry, przegrana bitwa
      nie musi oznaczać przegranej wojny... a Ty broni jeszcze nie złożyłaś? prawda? ;>
      • laluna1000 Re: Poddałam się 14.03.07, 20:35
        Mycha, otwieram forum a tu taka wiadomośc... Ale tak jak pisze Voluptas nie ma
        co płakać na rozlanym mlekiem. Może to nie jest dieta dla Ciebie? Może lepiej
        1000kcal? Mogłabyś normalnie jeśc, ale mało kaloryczne dania i powolutku
        chudnąć. Nie sądż, że każdy na tej diecie odnosi sukcesy, oprócz Ciebie. Każdy
        jest inny, każdy ma swój metabolizm. Daj sobie teraz troszke czasu. Ale nie
        uciekaj nam, trzymaj kontakt, zaglądaj tu czasem. A jak będziesz gotowa do
        kolejnego starcia to my tu będziemy czekć na Ciebie, Buziaki
    • balbina_alexandra Re: Poddałam się 14.03.07, 20:48
      Lenona, ściskam mocno. Nie płacz, stało się i już, nie ma sensu sie teraz
      obwiniać, dwa tygodnie ścisłej to i tak nieźle, można w tym czasie już coś
      zrzucić. Tylko żołądek biedny teraz oszczędzaj, no i licz kalorie, a waga na
      pewno i tak będzie spadać.
      Swoją drogą nie wiem czy te problemy żołądkowe się jakoś przez sieć nie
      roznoszą, tak sie chełpiłam, że ścisłą bez żadnych komplikacji przechodzę, a
      dziś coś mi jeździ w środku, dramatu jeszcze nie ma, ale skąd i dlaczego,
      przecież nic nie zjadłam oprócz posiłków DC :(
    • akolitka Re: Poddałam się 15.03.07, 06:57
      Lenona, kobieto, kluski śląskie to nie koniec świata. Pomyśl o tym pozytywnie -
      masz silną pokusę , walczyłaś 14 dni, no i co, że raz poleg łaś? podnieś się i
      walcz dalej! I nie płacz, bo nie ma nad czym. Kluski śląskie to nie rak! A przy
      okazji pomyśl o córeczce - kiedy Ty płaczesz, to ona się boi, że dzieje Ci się
      krzywda. Czy chcesz ją nauczyć takiego stosunku do jedzenia i do
      przezwyciężania porażek w życiu? Na pewno chcesz, żeby była mądrą, odważną,
      pewną siebie kobietą i Ty jej musisz ppokazać jak to jest być taką kobietą!
      • iwkaga Lenonko! 15.03.07, 08:17
        W pełni zgadzam się z poprzedniczkami.Nie ma co myśleć o tym co było, tylko
        trzeba się skupić na tym co przed Tobą .Dołączaj do nas jak najszybciej i nie
        zamartwiaj się-od tego się nie chudnie(przynajmniej ja tak mam).
        Czekamy na Ciebie .Wracaj do NAS.Buziaczki!Iwona-IWKAGA
        • lenona1 Re: Lenonko! 15.03.07, 08:41
          Dziewczynki dzięki za wsparcie, tak się ciesze że was mam. Zwłaszcza odbija mi
          jak nie mam z kim pogadać - mąż wyjechał. Ale już się ogarnełam, i dalej za
          diete ale tym razem 1000 kal, no może wieczorem jedną saszetkę. Ja ciągle tu
          jestem i będe was czytała dziewczynki. A i o dziwo waga ruszyła dzisiaj, jestem
          zdziwiona 93,8. Mysle że zaczne chudnąć, dzisiaj ide na zakupy warzywne -
          marchewka, buraczki, brokuła, kalafior, pierś z kurczaka, rybka - same
          pysznosci. Wyjełam garnek do gotowania na parze i grill beztłuszczowy. Myśle ze
          po świętach znowu zaczne, i tak jest coraz lepiej. Za pierwszym razem
          wytrzymałam 8 dni, teraz 14 a potem dociągne do 21- będzie dobrze. No
          oczywiście będe się meldowała i pisała ile waże.
          • iwkaga Re: Lenonko! 15.03.07, 09:44
            Brawo i tak trzymaj. zawsze tutaj jesteśmy i czekamy na wieści od
            Ciebie.Całuski.Iwona-IWKAGA
          • brama11 Re: Lenonko! 15.03.07, 10:28
            Lenonko dziś dopiero zobaczyłam twego posta i chcę ci powiedzieć że to forum to
            najodpowiedniejsze miejsce by się dzielić niepowodzeniami myśle że każda z
            dziewczyn ma za sobą wiele takich porażek(ja bardzo wiele)cieszę się że się
            pozbierałaś i trzymam kciuki.
            • laluna1000 Zuch Dziweczyna! 15.03.07, 10:35
              Brawo,o to właśnie chodzi, nie poddawaj się! Bardzo się ciesze że się
              podniosłaś. Dieta 1000kcal to dodry pomysł, ja na nie schudłam raz(jeszcze
              przed DC) 3 kilo w ciągu 3 tygodni, a potem po DC jakieś 5. Więc to dobre
              rozwiązanie, poza tym idą Święta, lepiuej zacznij Dc już po. Napewno Ci się uda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka