czytodobrze
24.06.10, 08:02
To co powiedział radny Howaniec w TV Silesia na temat naczelnika,
który na polecenie wiceprezydenta nie chciał donosić na
współpracownika i za to został zwolniony po prostu zwala z nóg. Czy
ktoś na tym forum, bardziej obeznany w przepisach prawa może
podpowiedzieć możliwe rozwiązania? Wielokrotnie się mówiło, że tego
rodzaju metody stosowane są przez prezydenta nie od dziś. Ci, co
donoszą oczywiście sie do tego nie przyznają, będą donosić nadal, bo
pierwszy donos to jak podpisanie cyrografu. W teczkach osobowych już
znalazły się odpowiednie "notatki -lojalki" własnoręcznie podpisane.
Ciekawe, jak będą się tłumaczyć donosiciele, kiedy nastąpi zmiana
warty w "rudzkim Belwederze".