Polytykal Fykszon Part Tuuu

30.06.10, 11:48
Polytykal Fykszon by K.A.Piąha

Andy Odleżyna pochylał się nad wielgaśnym stołem w Sali Dobrych Rad.
Przy nim prężył się Mateusz Kosztowny- Nadworny Architekt. Kosztowny
był specem od drogich, komputerowych bajerów, które za pomocą
ploterów zmieniały siermiężną rzeczywistość Kopciuchowa w kolorowy
sen. Na razie na papierze. Najnowsze dziecko Kosztownego zajmowało
pół Sali. Bajecznie kolorowa plansza ukazywała odwieczne marzenie
Andiego – Miejski Tor Formuły I. Kosztowny jak zwykle pomyślał o
wszystkim, były nawet malutkie samochodziki, będące wierną kopią
ukochanego modelu Odleżyny- limuzyny Hopel Inseminator. Na punkcie
tego samochodu Odleżyna miał prawdziwego hopla. Teraz mógł marzyć,
przesuwając samochodzik po zamienionej w punkt startowy ulicy
Niegłupiego. „Kurwa, ja pie...!”- rzekł z uznaniem Andy, a
Kosztowny zwężając wargi wydał dźwięk motoryzacyjny „Brrrrrrummmm,
brrrummm”. Nagle Andy zobaczył na planszy niepokojącą czarną krechę,
ciągnącą się wzdłuż wyścigowego toru. Przetarł oczy, ale krecha
nadal tam była. „Kurwa, ja pie...”- pomyślał Odleżyna, dochodząc
do wniosku, że od nadmiaru sukcesów po prostu pękły mu oczy!
Kosztowny w lot załapał, o czym myśli zafrasowany Pryncypał.
Chrząknął, zamachał dłońmi rozganiając tytoniowy dym i powiedział-
„To t-r-a-m-w-a-j”. „O żesz ku..., ja pie...!”- wrzasnął Andy, aż
się zasapał. A więc to tak, prowokatorzy tną jego marzenia czarną
krechą torowiska, niczym maczetą! Odleżyna otarł pot z czoła i
począł się zastanawiać, po co komu taka zawalidroga. Przede
wszystkim tramwaj nie jest ekologiczny. Potwierdził to Andiemu w
przyjacielskiej rozmowie nad sukcesem prawdziwy spec od komunikacji-
Urban Romansik. Ekologiczny może być tylko wózek napędzany dyslem,
wymamrotał Romansik do ucha Odleżyny podczas spotkania. A czy
widział ktoś tramwaj z takim silnikiem? Co innego Hopel Dysel. No i
ten denerwujący Odleżynę brak nowoczesności. Czy ktoś widział
tramwaj na alufelgach osiemnachach z klymą w środku i skórzanymi
fotelami? „Kurwa, ku..., ku...…”- Andy nie mógł skupić myśli. Już
dawno wymyślił hasło „Limuzyny zamiast placów zabaw”, co wydawało
się równie dobre, jak niegdysiejsze „Armaty zamiast masła”, ale w
zacofanym Kopciuchowie się jakoś nie przyjęło…. Owszem, paru
światłych prezesów, naczelników czy kapłanów skorzystało, lecz
warstwa elit była zbyt wąska. Lud nadal pakował się do stalowego
pudła napędzanego prądem. Z odrętwienia wyrwały Odleżynę ciężkie
kroki, deformujące tandetne panele nazwane dla zmyły „Parkiet
Pałacowy Royal”. Z kłębów dymu wyłonił się Bobo Sałatka z nożyczkami
w ręku. Trach!! Bobo zręcznym ruchem przeciął kolorową planszę na
wirażu zwanym „Chebzie Curve”. „Kurwa, Bobo!”- wrzasnął Odleżyna,
lecz jednocześnie dostrzegł, że drażniąca ciągłość tramwajowej
krechy przestała go męczyć. Zniknęła! Bobo załapał pytanie Andiego
ukryte w słowie „ku...”. Trzeba zrobić dwie linie- zaśmiał się
triumfalnie Bobo, niczym niemowlak po wpakowaniu w siebie
parówki „Berlinki”. Andy nie pojął, jak to dwie, skoro jedna
wszystko psuje? Ludzie muszą poznać smak przesiadki. To tak, jakby
ktoś Ci Andy kazał wyleźć z Hopla na mrozie i czekać na następnego
Hopla, he he… ”Kurwa, ja pie...”- Odleżyna pojął wreszcie grozę
sytuacji. Tak, ludzie wtedy zaczną myśleć ekologicznie, przesiądą
się do Hopli z napędem dysla, rozmarzył się…. Kosztowny dał ciała,
aby zmyć ślady porażki wyrwał z rąk Sałatki nożyce i ciach, ciach,
ciach!! Po tramwaju….

K.A.Piącha

Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest absolutnie przypadkowe
i niezamierzone.


    • jozefosmenda Re: Polytykal Fykszon Part Tuuu 30.06.10, 13:55
      Admin!
      No wiesz!
      Jak tak można?
      • jankolodziej Re: Polytykal Fykszon Part Tuuu 30.06.10, 15:59
        No właśnie! Odebrać im te nożyczki!
        • zawsze_eda Re: Polytykal Fykszon Part Tuuu 30.06.10, 21:15
          jankolodziej napisał:

          > No właśnie! Odebrać im te nożyczki!
          nożyczki zamienić na wibratory i niech się pierd..ą
Pełna wersja