mareczek3339
19.11.10, 11:20
Jak się już Sfera zabiera do robienia poważnej debaty, to o mój Boże. Przecież od nich aż razi niski poziom. I zabiera się taki Grzywaczewski, bez prezencji, bez dykcji, elokwencji, nie wymawiający nawet "r" (gdzież taka osoba do pracy w telewizji? to tylko możliwe w takiej srakiej telewizji lokalnej). zadaje pytania, kandydaci odpowiadają, mają na to określony czas, nikt im nie przerywa, nie dopytuje, mogą se gadac co chcą. i zaś kolejka od nowa. żenująca sprawa. sfera ma tego pecha, że dzień wcześniej odbyła się inna debata stania-dziedzic i mamy porównanie. tam prowadzącym był młody dziennikarz, od którego od razu bił profesjonalizm. przerywał wypowiedzi nie na temat, kazał konkretyzować, upominał, debata żyła. brawo za prowadzenia, grzywaczewski - won z tv, spadaj na boisko.