jozefosmenda
27.12.10, 23:37
Nie piszcie tutaj takich pierdół o komisarzu i nie ośmieszajcie się!
Jeżeli ktoś nie ma pojęcia jak „to działa” to niech nie pisze wcale na ten temat.
Natomiast jeżeli ktoś wie kiedy można do miasta „wprowadzić” komisarza a wypisuje tutaj takie brednie to jest zwykłym wichrzycielem(a może kanalią?)!
Rudę Śląską obowiązują zapisy ustawy o samorządzie gminnym z dnia 8 marca 1990 roku.
Gdzie w art.85 –98 mamy zapisane o nadzorze nad działalnością gminy i konsekwencjach z tego tytułu.
Bardzo daleka to droga a my mamy niecałe cztery tygodnie po ślubowaniu radnych i trzy po zaprzysiężeniu pani prezydent! Na dzień dzisiejszy nie ma żadnych przesłanek by nawet nie tylko myśleć o zarządzie komisarycznym ale co dopiero mówić(pisać)!
Nawet w Świętochłowicach w ubiegłej kadencji gdzie prezydenta „posadzono” szermowano sobie na na zapas owym komisarzem bo miano w tym swój cel! No i co, jak się to skończyło?
No i guzik z tego wyszło bo to nie jest takie proste!
A tu non stop pieprzą o jakimś komisarzu a człowiek jeszcze płaszcza nie zdjął !
Ale tak na marginesie to jedyny raz w życiu miałem do czynienia z komisarzem pod koniec lutego 1982 roku w stanie wojennym. Niejaki major Jakubczak chciał mnie i moich kolegów z kapeli zaaresztować za to, że basista ok.godz.5.30 puścił pawia na stół. Do godz. 6.00 nie można było wyjść na dwór z powodu godziny policyjnej i chłop nie wytrzymał. Nie wiem zresztą czy ten pan komisarz nie miał wtedy tajnych powiązań z niejakim Gregorem no bo żeby za puszczenie pawia zaraz był areszt? No chyba, że ....... należało to do zakresu czynności owych panów TW?