Dodaj do ulubionych

Oglądałem przed chwilą Kutza w TVN24.

02.04.11, 10:54
Wniosek nasuną się sam. Jemu i całemu RAŚ nie chodzi o Ślązaków, ale tylko o stołki polityczne. Dlaczego? Bo nie umiał nawet przedstawić sprawy Śląska. Jąkał się jak nieuk w szkole. Ale o Kaczyńskim i Smoleńsku nie zająkną się ani słowem.
Obserwuj wątek
    • erudzianka Re: Oglądałem przed chwilą Kutza w TVN24. 02.04.11, 12:02
      A ja uważam, że powiedział prawdę, wszyscy maja nas gdzies przez stulecia niestety, ale skoro sami nie potrafimy o siebie zadbać (patrz sytuacja w naszym mieście) to chyba sami jesteśmy sobie winni prawda?
      • fast-kajfasz Re: Oglądałem przed chwilą Kutza w TVN24. 02.04.11, 14:03
        I słusznie. Problem w tym, że dzielą nas na nadludzi zwanych Ślązakami i podludzi zwanych Gorolami. Bo jak nazwać wypowiedź Gorzelika, który mówi, że nie jest Polakiem, a jednocześnie mówi, że nie można kojarzyć Niemców z II Wojną. A kogo kojarzyć? Co na to Powstania Śląskie? Co an to Ślązacy wypędzeni z Opolszczyzny po powstaniach?(Do centralnej polski) Oni szli do Polski jako Polacy. W centralnej Polsce traktują nas jak ludzi zasłużonych dla Polski. Przebywam na urlopach w centrum polski i wiem, że Ślązaków traktują dobrze. To ci pokroju Gorzelika i ich wypowiedzi spowodowały to, że Warszawka odwraca się od nas. No bo i dla czego by miała tego nie robić, skoro to nie Polacy (według Gorzelika)? Skoro chcą mieć większe uprawnienia od innych. Czy Zamojski ma być narodowości zamojskiej, czy kilecki chłop na być kileczakiem z narodu? To tylko skłócanie Polaków. Ja znam tereny Raciborza, Kędzierzyna, Dziergowic itp. Tam jest kupa Niemców. To oni tak krzyczą. Im dalej się ma Rejch. To nimi zasiedlono po powstaniach. (plebiscyt pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Plebiscyt_plakat.jpg&filetimestamp=20060711165302) Regionalizm, jasne że tak. Ale nacjonalizm nigdy.
        • lswaczyna Re: Oglądałem przed chwilą Kutza w TVN24. 02.04.11, 14:31
          www.silesia24.com.pl/blog/wywiady/1/leon-swaczyna-chce-autonomii-takiej-jak-ta-zokresu-miedzywojennego/1290.html
          Zamiast odpowiedzi.
          • fast-kajfasz Re: Oglądałem przed chwilą Kutza w TVN24. 02.04.11, 15:13
            Mów o Śląską a nie o swoich ambicjach poro niemieckich!
            • fast-kajfasz Re: Oglądałem przed chwilą Kutza w TVN24. 02.04.11, 15:38
              Przepraszam że na raty. Ale to na potwierdzenie niejasnych intencji RAŚ: sosnowiec.naszemiasto.pl/artykul/793006,zamiast-wspolpracy-z-zaglebiakami-lider-ras-wywolal,id,t.html ngopole.wordpress.com/2011/03/11/gorzelik-wykreslony-narzekania-na-lidera-ras-okazaly-sie-skuteczne/
        • g-48 Re: No podzial ciut inny. 02.04.11, 16:26
          Co an to Ślązacy wypędzeni z Opolszczyzny po powstaniach?(Do centralnej polski) Oni szli do Polski jako
          Polacy.
          Nie do Polski Centralnej a na Slask ktory byl przydzielony Polsce.
          Problem w tym, że dzielą nas na nadludzi zwanych Ślązakami i podludzi zwanych Gorolami
          Czasami jeszcze sa SLONZOKI , gorole i faryzeusze -kajfasze!
          Przebywam na urlopach w centrum polski i wiem, że
          Ślązaków traktują dobrze. To ci pokroju Gorzelika i ich wypowiedzi spowodowały to, że Warszawka odwraca się od nas. No bo i dla
          czego by miała tego nie robić, skoro to nie Polacy (według Gorzelika)?
          No tu mosz recht ze traktuja Slonzokow dobrze jak idzie ich z dudkow obszubac(dudki to niy slonskie slowo)
          A tabliczki z cenami to obracali badylorze w Warszawie jak kolo nich stowol autobus wycieczkowy ze Slonska.
          Raciborza, Kędzierzyna, Dziergowic itp. Tam jest kupa Niemców. To oni tak krzyczą. Im dalej się ma Rejch. To nimi zasiedlono po
          powstaniach.
          To byli ci co przed wojna przychodzili na Slask i blagali "Panie sztajger my bydymy za kromka chleba robic" Na Slonsku nazywano ich lamistrajkami i spiewano o nich"Na Slonsk przyjechali gorole co Slonska znac nie chcieli ...i ci co w polu lorali i ci co rogolki strugali"
          • fast-kajfasz Re: No podzial ciut inny. 02.04.11, 16:46
            Zobaczył wójt kozę i do niedźwiedzia podchodzi, bo przecież to koza. Nie każdy pies gryzie, ale jak chcesz sobie wmówić, to i żaba ugryzie.
        • waple Re: Oglądałem przed chwilą Kutza w TVN24. 02.04.11, 17:00
          Kajfasz coś Ci się poplątało.Ślązaków wykorzystuje się od zawsze a jak myślisz,że nas gdzieś lubią, to śmiać mi się chce.Pokutujemy od pokoleń,wykorzystywał nas Niemiec jak i Polak. A wszystko to przez zawiłość naszych losow, losów tej ziemi i ludzi.Przyczynił się do tego i Gierek, słynne geweksy.Nikt nie mówi,że aby było można tam coś kupić, to było za pracę w niedziele i święta. A automomia, czyli regionalizm, to rozwój, jak tego nie rozumiesz, to szkoda. Jestem Ślązakiem,ale i Polakiem i zawsze gdy jestem na cmentarzu to się zawsze zatrzymuję przy grobach Powstańców, Powstańców Sląskich i oddaję im cześć. Pozdrawiam.
    • hynio59 Re: Oglądałem przed chwilą Kutza w TVN24. 02.04.11, 15:56
      ngopole.wordpress.com/2011/03/20/kartka-z-kalendarza-dzis-mija-90-rocznica-plebiscytu-na-gornym-slasku-2/
      • lswaczyna Re: Oglądałem przed chwilą Kutza w TVN24. 02.04.11, 17:09
        To tekst napisany przez pierwszego Przewodniczącego RAŚ w Rudzie Sląskiej:
        Z karabinem po autonomię.

        Wbrew lansowanej nachalnie propagandowej tezie, śląscy powstańcy nie walczyli o przyłączenie do Polski Górnego Śląska, lecz o autonomiczny Górny Śląsk w ramach Rzeczypospolitej Polskiej. A to kolosalna różnica.
        Paradoksem historii jest, że młodzi Ślązacy strzelający wzajemnie do siebie w 1921 r. pod Górą św. Anny jak i w innych starciach podczas tzw. powstań śląskich, w istocie walczyli o to samo. Zarówno powstańcom jak i ochotnikom z Selbstschutzu chodziło o zdobycie autonomii dla Śląska. Jednak obie strony inaczej widziały jego przynależność państwową. Jedni chcieli wiązać przyszłość autonomicznego Śląska z Polską a drudzy z Niemcami. Niezależnie od wyniku bratobójczych walk Śląsk miał mieć autonomię. Takie gwarancje dawały rządy tak Polski jak i Niemiec.
        Po I wojnie światowej, na gruzach pokonanych i rozbitych imperiów tworzyły się nowe państwa. Przez pewien czas całkiem realne wydawało się, że oprócz Polski, Czechosłowacji czy Jugosławii powstanie również niepodległa Republika Śląska. Tacy działacze jak bracia Tomasz i Jan Reginkowie, Ewald Latacz, Józef Pronobis czy Józef Kożdoń potrafili poprzez swoje organizacje Związek Górnoślązaków i Śląską Partię Ludową skutecznie rozbudzić świadomość narodową wśród ludności śląskiej.
        Nie można również zapominać o olbrzymim potencjale gospodarczym i intelektualnym Śląska. Od dawna nie istniał tutaj problem analfabetyzmu a noblistów było trzy razy więcej niż np. w Polsce. Śląsk miał więc wszelkie atuty aby stać się samodzielnym i dostatnim państwem. Niestety bardzo szybko okazało się, że w Europie nie ma politycznej zgody na zaistnienie niepodległego Śląska. Szczególnie „„zadbały”” o to dwa państwa. Dla Niemiec strata tak bogatego i rozwiniętego regionu byłaby dotkliwym ciosem. Natomiast dla zacofanej gospodarczo Polski, Śląsk ze swoimi kopalniami i hutami był jedyną szansą, aby przeskoczyć w dwudziesty wiek z wieku chyba osiemnastego. Przykro to mówić, ale bez Gdańska, Poznania i szczególnie Śląska, Polska pozostałaby chyba na zawsze biednym rolniczym kraikiem.
        Nie może więc dziwić, że zarówno Polska jak i Niemcy doceniając znaczenie Śląska a także biorąc pod uwagę silne nastroje niepodległościowe Ślązaków, chcieli ich sobie zjednać nadając temu obszarowi szeroką autonomię. Ponieważ o przynależności państwowej Górnego Śląska miał zadecydować plebiscyt, między Berlinem a Warszawą doszło do swoistej licytacji.
        14 października 1919 r. Pruskie Zgromadzenie Krajowe przyjmuje ustawę o utworzeniu prowincji Górnośląskiej. Ustawa ta zapewnia Górnemu Śląskowi ograniczoną samodzielność podobną do prowincji pruskich. Polską odpowiedzią były obietnice powstania autonomicznego województwa śląskiego sformułowane 10 listopada 1919 r. Polacy wzmocnili swoją ofertę uchwalając w sejmie 15 lipca 1920 r. ustawę o nazwie „„Statut organiczny województwa śląskiego””, który uwzględniał szeroką autonomię dla tego regionu. Niemcy nie pozostali w tyle. 27 listopada 1920 r. parlament Rzeszy przyjmuje ustawę mówiącą o przekształceniu Śląska w odrębny kraj Rzeszy, podobnie jak np. Bawaria. Tak więc Górny Śląsk stałby się krajem związkowym (landem). Była to najszersza forma autonomii. W plebiscycie przeprowadzonym 20 marca 1921 r. 59,6% Ślązaków opowiedziało się za Niemcami, a 40,4 % za Polską.
        Zapewne więc inaczej potoczyłyby się losy Górnego Śląska, gdyby nie koncepcje polityczne Wojciecha Korfantego i będące tego konsekwencją tzw. powstania śląskie. Można przypuszczać, iż ten niewątpliwie zdolny polityk, założył, że korzystniej dla autonomicznego Śląska będzie się znaleźć w dosyć słabej politycznie i zacofanej gospodarczo Polsce niż w ciągle potężnych mimo przegranej wojny Niemczech. Liczył zapewne także, na wdzięczność władz polskich z tak królewskiego daru jakim dla biednej Polski był niewątpliwie zasobny Górny Śląsk. Nam którzy jesteśmy bogatsi w doświadczenie ostatnich kilkudziesięciu lat, rozumowanie takie wydaje się bardzo naiwne. Jednak, któż mógł wtedy przypuszczać, że Polacy którzy dopiero co odzyskali niepodległość i powinni pamiętać, jak to jest znosić brutalne rządy obcych we własnym domu, potraktują podarowany im na srebrnej tacy Śląsk jak wewnętrzną kolonię.
        Wkrótce przejrzał na oczy sam Korfanty o czym świadczą jego słowa „„Ja sam przyznaję się do tego, że wymarzona przeze mnie wolna i niezależna Polska, za którą walczyłem i cierpiałem, przedstawia się inaczej. Ogólnie panuje przekupstwo, mówi się tylko o nadużywaniu władzy. Nasi urzędnicy składają się tylko z półgłówków i nieuków””.
        Szczególnie boleśnie odczuł Korfanty brutalne i skuteczne zwalczanie autonomii Górnego Śląska. Słowa „„Jesteście ślepi i nie widzicie poczynań skierowanych przeciwko autonomii”” którymi zwracał się do Ślązaków stanowiły przyznanie się do złej politycznej kalkulacji., lecz były niestety spóźnione.
        O tym ,że opowiedzenia się po stronie Polski żałował nie tylko dyktator powstań śląskich ale także zwykli powstańcy może świadczyć wypowiedź znanego z pro polskich sympatii Kazimierza Kutza: „„Naiwni, żeby nie powiedzieć dziecinni Ślązacy po paru wiekach sami sobie zafundowali Polskę i całkowicie się zawiedli. I przed wojną i po wojnie. Znałem wielu powstańców, łącznie z moim ojcem, którzy na łożu śmierci pluli sobie w brodę za udział w powstaniach””.
        Zapewne i w tym roku będzie się w Polsce a szczególnie na Śląsku, hucznie obchodzić kolejną rocznicę tzw. powstań śląskich. „„Prawdziwi Polacy”” będą świętować „„zbrojny zryw ludu górnośląskiego chcącego przyłączyć się do Macierzy””. Tylko, że jak w poprzednich latach będzie to tylko propagandowe kłamstwo. Ślązacy nie chcieli się do nikogo przyłączać. Chcieli autonomii.
        Rocznica tzw. powstań śląskich to dla nas Ślązaków powód do zadumy nad losem wszystkich ofiar bratobójczej wojny domowej i ostrzeżenie by nie wierzyć w zapewnienia składane w imieniu Rzeczypospolitej przez polski Sejm. Dla Polaków natomiast, jeśli mają chociaż resztki honoru, powinien to być dzień hańby z podeptania umowy zawartej między Polską a Górnym Śląskiem.
        Krew poległych śląskich powstańców wciąż woła: „„Autonomia dla Śląska””!

        Rudolf Woźniczek
        • g-48 Re: Oglądałem przed chwilą Kutza w TVN24. 02.04.11, 17:59
          Paradoksem historii jest, że młodzi Ślązacy strzelający wzajemnie do siebie w
          > 1921 r. pod Górą św. Anny jak i w innych starciach podczas tzw. powstań śląski
          > ch, w istocie walczyli o to samo. Zarówno powstańcom jak i ochotnikom z Selbsts
          > chutzu chodziło o zdobycie autonomii dla Śląska.
          Aaaaaaaaaa! Tego nie wiedzialem.Myslalem ze ci po drugiej stronie/niemieckiej/ bronili Slaska przed oderwaniem od"macierzy" niemieckiej. No ale jak RAS tak twierdzi to sklaniam glowe.
          • hynio59 Re: Oglądałem przed chwilą Kutza w TVN24. 02.04.11, 19:35
            I to jest całe sedno RAŚ. Zamącić!
            • jankolodziej Re: Oglądałem przed chwilą Kutza w TVN24. 02.04.11, 21:31
              Wyłożenie prawdy to mącenie?
              A może to po prostu bolą słowa Korfantego o półgłówkach?
              • hynio59 Re: Oglądałem przed chwilą Kutza w TVN24. 02.04.11, 22:33
                Czy chodzi ci o tą prawdę o której mówi g48?
    • w36 Re: Oglądałem przed chwilą Kutza w TVN24. 03.04.11, 06:47
      hynio59 napisał:

      > Wniosek nasuną się sam. Jemu i całemu RAŚ nie chodzi o Ślązaków, ale tylko o st
      > ołki polityczne.

      Dokładnie. Ale pokusa jest nie do odparcia. Wystarczy trochę pobełkotać że Ślązaków biją i okradają, wszyscy od zawsze, i już się ma masy wdzięcznych fanów na Śląsku.

      Tyle że taki Kutz i wiele jemu podobnych, faktycznie ubliża Ślązakom, urabiając im na zewnątrz wizerunek gromady upośledzonych intelektualnie, dziecinnie naiwnych i wymagających specjalnej troski, niereformowalnych ksenofobów. A tak nie jest.
      • cirano Re: Oglądałem przed chwilą Kutza w TVN24. 03.04.11, 09:34
        Banda załganych Polokow działo na tym forum. Podajecie fakty wam miłe o walce plebiscytowej czy "ślonskij wojnie domowej" bez rozwijania tematu w momencie gdy trzebaby o łotrostwach Polskich okupantów "farbę puścić". Nie rozwijam i ja tematu, bo z taką jak wy gawiedzią dyskusje kończą się zwykle obelgami w moim kierunku, gdy braknie wam argumentów.
        Kutz wielekroć pisał i mówił o historii Ślonska, o celach i planach na wypadek autonomii, a tu zaściankowe, o niczym nie mające pojęcia, gorolstwo juzaś pouczo, że "niyma jak Polska", nawet z gołom dupom....
        Jo tysz ida czasym przez cmyntosz, ale przi grobach "powstańcow" zaczynom klonć i złożyczyć, bo to tym baranom mo Ślonsk swoja dzisiyjszo nyndza i niydola do zawdziynczynio.
        Chcecie podyskutować?
        • fast-kajfasz Re: Oglądałem przed chwilą Kutza w TVN24. 03.04.11, 13:11
          I o to chodzi. Wszyscy są bee. Wszyscy to chamy, dranie głupki idioci. Tylko ja "Ślązak" mam prawdę i rację. Reszta świata powinna na kolanach klęczeć i daniny dawać. O tym mówię. Do was pseudo Ślązaków. Uczył mnie zawodu Ślązak z dziada pradziada, ale on uczył mnie też i szacunku do innych z co jestem mu wdzięczny. Świeć Panie nad jego duszą! Czy ty nie pokazujesz przypadkiem antysemityzmu? Ślazacy, nie dajcie się ogłupić.
          • g-48 Re:Biedny faryzeuszu 03.04.11, 19:07
            Do was pseudo Ślązaków. Uczył mnie zawodu Ślązak z dziada
            > pradziada, ale on uczył mnie też i szacunku do innych z co jestem mu wdzięczny
            > . Świeć Panie nad jego duszą! Czy ty nie pokazujesz przypadkiem antysemityzmu?
            > Ślazacy, nie dajcie się ogłupić.
            No fanzolic umiysz to widac.
            A tyn Slonzok z pewnoscia ci powiedziol ze szczytem mchamstwa jest na trit nasrac a potem zaklupac i poprosic lo papier toaletowy.Co znaczy kajfaszku ze ci mamusia nie powiedziala ze jak jestes gosciem to musisz uszanowac prawa i zasady gospodarza.A wiec wsiadaj na rowerek w czornym ancugu ,bindrze na gumce z naga baba i biolych zokach i zmiatej do swojej wsi.
            • fast-kajfasz Re:Biedny faryzeuszu 03.04.11, 21:26
              Całą Europę wywalisz na zbity pysk. Bo jakoś ona jest wolna dla wszystkich, tylko tobie coś nie pasuje. Nie zostałeś parę wieków z tyłu?
              • g-48 Re:Biedny faryzeuszu 03.04.11, 23:01
                Całą Europę wywalisz na zbity pysk. Bo jakoś ona jest wolna dla wszystkich, tyl
                > ko tobie coś nie pasuje. Nie zostałeś parę wieków z tyłu?
                Egal kaj pojedziesz w Europie to bydziesz tylko gosciem a niy gospodorzem.A wiec zachowuj sie na Slonsku jak gosc kiery przyjechol na rowerku zarobic se na konia.
                • fast-kajfasz Re:Biedny faryzeuszu 04.04.11, 07:26
                  Stoi obok mnie moja żona z rozdziawioną gębą i nie umie się nadziwić. Ona jest Ślązaczką, z Niemieckim pochodzeniem. Siostra w Niemczech. Ona nie chciała wyjeżdżać do Niemiec, bo twierdzi, że nie są godni tego, aby się do nich przyznawać (historia). Skoro dziadek też się ich wyparł (a był Niemcem). A teraz ma chłopa gorola i zastanawia się czy się nie spakować, skoro się jest gościem, bo gościna kiedyś się kończy. Ale dokąd wyjeżdżać, skoro to jest jej ojcowizna i ojczyzna (a dokładnie Frincita) ojczyzna ich dzieci. Cyz dzieci które mówią, że są Polakami, to też goście? W takiej sytuacji jest setki tysięcy. Czy może jest wam potrzebny taki gorol jak np. Meller, sex zbok z Playboja, po to tylko aby propagandę siać? I tu widzę nienawiść. Nie u Kaczyńskiego bo on może tego nie rozumie.
                  • g-48 Re:Biedny faryzeuszu 05.04.11, 12:47
                    Stoi obok mnie moja żona z rozdziawioną gębą i nie umie się nadziwić. Ona jest
                    > Ślązaczką, z Niemieckim pochodzeniem. Siostra w Niemczech.
                    A co wstydzilaq sie z chlopem gorolem wlyzc do autobusu?
                    Ty mi tu goroliku nie migaj z szwagrofka w Niymcach i babom z pochodzyniem.Juz pokazywali mi mocne papiory na pochodzenie z Arbeitsamtu w Hamburgu z 1945 roku ino tam pisalo ze wyjyzdzo z Niymiec jako Polok a drugo rodzina sie chwolila z Soldatenbuch ze ujek miol VL 2
                    ino tam bylo ze to byl numer gasmaski(Nie sa to zarty).Ty mi tam niy smigej pochodzyniami.
                    Ty zes jest gorol a dzieci mosz krojcoki i szlus!
            • jozefosmenda Re:Biedny faryzeuszu 03.04.11, 23:52
              >>>g-48 napisał:
              ....szczytem mchamstwa jest na trit nasrac a potem zaklupac i poprosic lo papier toaletowy....<<<

              No wiesz Gregor!
              Jak ty możesz tak pisać?
              Żebyś przynajmniej wytłumaczył co to jest trit?
              • zoro333 Muszę powiedzieć 04.04.11, 08:59

                Nie jestem przeciwnikiem RAŚ. Wydawało mi się, że po kompromitacji ZG, Raś będzie tą organizacją, która rzeczywiście powalczy o Ślązaków. Dla mnie najważniejszy był język, czyli szybkie jego ujednolicenie i wprowadzenie do szkół. Nie mniej ważnym była ochrona kultury i zabytków naszej ziemi. RAŚ poszedł w zupełnie innym kierunku. Nie chciałem na ten temat dyskutować, bo dla RAŚ kto ma inne zdanie w czymkolwiek automatycznie jest przeciwnikiem. Ale kiedy przeczytałem niejakiego cirano i zrozumiałem, że jego nienawiść jest wynikiem działania RAŚ to postanowiłem się odezwać.
                Rudolf Woźniczek przedstawia historię a raczej swoje pojmowanie historii Śląska w bardzo wybiórczy sposób. Warto pokazać na jakich fałszywych przesłankach historycznych opiera się ideologia RAŚ.
                Zaczniemy od początku. O co walczyli powstańcy? Nie o autonomię! Jak sam zauważył Rudolf ta była nam dawana przez Berlin i Warszawę w ramach swoistej licytacji mającej na względzie kupienie sobie głosów w czasie plebiscytu. Ale o podziałach na Śląsku to w drugiej wypowiedzi.
                Rudolf pisze o bratobójczej walce pod Górą Św. Anny. Dziwne. Wiemy, że po stronie niemieckiej główną siłą były oddziały Freikorpsu "Oberland" z Bawarii. Wspomagały je odziały Selbstschutz z Wałbrzycha. Może dla Rudolfa Wałbrzych leży gdzieś pomiędzy Chorzowem a Katowicami a Bawaria /znana do dziś z ostrego nacjonalizmu/ to kraina granicząca ze Śląskiem, ale dla mnie to nie byli ani sąsiedzi ani bracia.
                Rudolf najpierw pisze, że była realna szansa na utworzenie Republiki Śląskiej i oskarża dwa państwa, że to uniemożliwili /i tak dobrze, że nie oskarżą o to tylko Polski/. I tu widzimy pierwszy poważny problem w zrozumieniu historii tego okresu /który przewija się w całym tekście/. Polska jako organizm państwowy powstaje w … listopadzie 1918 roku. Jeszcze kilka miesięcy wcześniej jakiekolwiek myśli o powstaniu silnej Polski były pisaniem patykiem po wodzie. Jakoś nie zauważyłem w tekście wzmianki o Traktacie Wersalskim a raczej o całej konferencji. Tam 3 państwa decydowały o losach terenów państw podbitych. Wierz mi Rudolf ale rozważano tam setki różnych koncepcji, tworzenia państw, Republik, granic. Nigdzie jednak niema żadnych wzmianek aby ktokolwiek rozważał powstanie Republiki Śląskiej. Takie idei pojawiały się rzeczywiście na Śląsku i głoszone były przez /nie chcę nikogo obrażać/ prowincjonalnych działaczy.
                Najbardziej jednak ubawiła mnie sugestia o „koncepcjach politycznych” Korfantego. Oczywiście ten polityk miał swoje plany ale te które Rudolf głosi znalazł chyba na suficie. Korfanty był Ślązakiem i Polakiem od początku swej działalności. W 1903 roku został posłem do poseł do Reichstagu oraz pruskiego Landtagu jako pierwszy Polaka z Górnego Śląska? Dlaczego pierwszy pomimo, ze wcześniej zaczynając od ks. Szafranka byli już tam Polacy? Ano dlatego, że wcześniej startowali oni z list Niemieckiej Partii Centrum a Korfanty wstąpił do Koła Polskiego. Jego cała działalność i wszystkie wypowiedzi mówiły o Polskości Śląska i Ślązaków i nigdy nie miał co do tego żadnych wątpliwości.
                W czerwcu 1918 wygrał wybory uzupełniające do Reichstagu niemal dwukrotną przewagą. Konkurując z Benno Nehlertem, zyskał nawet poparcie Niemców, mimo że opowiadał się za oderwaniem od Cesarstwa Niemieckiego Śląska, Wielkopolski i części Pomorza. I znowu dlaczego nie mówił o przyłączeniu do Polski? Proste, takiego państwa nie było na mapie. Za to już 25 października 1918 wystąpił w Reichstagu z głośnym żądaniem przyłączenia do państwa polskiego wszystkich ziem polskich zaboru pruskiego oraz Górnego Śląska. A ty twierdzisz, ze Korfanty KALKULOWAŁ. Ciekawe. Zacytowane tu jego wypowiedzi pełne żalu są prawdziwe, tak samo jak pełne żalu dokładnie takie same wypowiedzi działaczy Solidarności /tych najważniejszych/ którzy w ostatnich 20 latach dość często twierdzą, że nie o taką Polskę walczyli. Czyżby to znaczyło, ze żałują swoich działań przeciwko PRL???.
                Można tu jeszcze wytknąć wiele błędów historycznych ale tak naprawdę fałszuje się historie Śląska w jednym temacie. RAŚ /Woźniczek w swej wypowiedzi/ stara się udowodnić taką to teorię, że Ślązacy jako naród zostali podzieleni w okresie akcji plebiscytowej i z powodu wpływów Warszawy i błędów polityków doszło do powstań. No cóż, można i udowadniać życie na Marsie. Niestety podziały narodowościowe na Śląsku istniały od zawsze a koniec XIX i początek XX wieku je tylko nasiliły. I wojna światowa wyzwoliła żywioły które już nie można było zatrzymać.
                Jak to naprawdę było – zapraszam, post następny.
                • zoro333 Re: Muszę powiedzieć 04.04.11, 08:59

                  Chyba nikt z RAŚ nie kwestionuje rzetelności niemieckich urzędników?
                  Od 1871 roku w Cesarstwie Niemieckich sporządza się spisy ludności w poszczególnych powiatach. Oficjalnie spis ludności Cesarstwa sporządzono 01/12/1895 roku. Spis w rejencji opolskiej w 1890 /dla takich historyków nie muszę pokazywać co obejmowała rejencja opolska/
                  wskazał, że 58,2% ludności uznaje za ojczysty jęz. Polski, 35,9% jęz. Niemiecki, 2,1% ludności jest zaliczona jako dwujęzycznych.
                  A przecież spis odbył się już po ogromnej akcji germanizacji, kulturkamf i akcji kolonizacyjnej Niemców na terenach opolskich, rugach pruskich i dziesiątki innych działań antypolskich.
                  A tu taki szok dla władz, większość obywateli posługuje się jeżykiem polskim który na dodatek uważa za ojczysty. Spis pokazuje nam rzeczywisty obraz Śląska. Śląska w którym żyją obok się dwa różne narody, których dzieli język, kultura, religia a pod koniec XIX wieku coraz większym stopniu zamożność. To rozwój przemysły tworzył coraz większy podział w społeczeństwie Śląska.
                  Mnie jednak w spisie niemieckich urzędników uderza zupełnie coś innego. Panowie historycy z RAŚ zauważyliście??? Tam nie ma Ślązaków, nie ma języka śląskiego. Czyżby urzędnicy go nie zauważyli?
                  Przecież niemożliwe aby było tak dużo Polaków. Skąd więc takie wyniki i dlaczego historycy polscy, niemieccy nie próbują rozwiązać tej zagadki. A może dlatego, że jest ona niewygodna dla żadnej ze stron i niewygodna dla RAŚ.
                  Tu małe wspominki rodzinne. Jeden z pradziadków żony uległ w 1909roku poważnemu wypadkowi na hucie Pokój /stracił nogę/. Jego zona z córką /babcia mojej żony/ próbowały załatwić w dyrekcji pewne sprawy z tym wypadkiem związane. Zostały przez niskiego rangą urzędnika wyrzucone bo … posługiwały się gwarą której Niemiec nie rozumiał. Kiedy zdenerwowane cokolwiek chciały powiedzieć, urzędnik stwierdził, że tego polskiego bełkotu nie musi znać i je wyprosił. Prababka urodziła się 30 lat wcześniej w Bytomiu. Była rodowitą Ślązaczką i aż do tego momentu nie wiedziała, ze dla Niemców jest polką.
                  Wracamy do spisu. Panowie, Niemcy uznawali gwarę śląską /język/ za język polski a Ślązaków za Polaków. I taka było rzeczywiście. Dla Niemca dyshonorem było posługiwać się gwarą.
                  Podział społeczeństwa był faktem. Ślązakom zabraniano mówić w swoim języku w szkołach, urzędach w kościele. Proszę przeczytać życiorysy działaczy Śląskich z tego okresu, zaczynając od ks. Szafranka znanego także na Nowym Bytomiu. Podział narodowościowy istniał w każdej dziedzinie życia. Od początku XX wieku powstawały oddzielne stowarzyszenia kulturalne oraz sportowe. Jedne dla Niemców inne dla Ślązaków. Nie mówimy tu o wyjątkach. Taka była rzeczywistość do 1918 roku. Wtedy w podstępowaniu władz niemieckich nastąpiła zmiana. Bojąc się wyników plebiscytu Niemcy nagle stwierdzają, że Ślązacy są Niemcami i zaczynają /bardzo powoli/ odnajdywać gwarę.
                  Tu kilka faktów z NB. OD 1900 roku powstają stowarzyszenia sportowe niemieckie, w których gwara jest zakazana. W odpowiedzi na to przy kościele św. Józefa w ramach kongregacji Mariańskiej ks. Sittek tworzy w 1907 roku polskie /Śląskie/ stowarzyszenie sportowe, które buduje m.in. pierwsze boisko w dzielnicy /naprzeciw starego cmentarza/. W tych samych latach powstają pierwsze stowarzyszenia kulturalne. Jeden z amatorskich teatrów wystawia w kościele sztukę w jęz. Śląskim. Powodowało to wzrost napięć , które spotęgowała wojna.
                  Czy musiało dojść do powstań? Nie wiem. Wiem, że znaczna większość Ślązaków których sami Niemcy nazywali Polakami miała dość traktowania ich jak ludzi drugiej kategorii. Może naiwnie ale wierzyli, że w nowej Polsce będą żyli lepiej, tym bardziej ,że strony mamiły ich autonomią. W dużej mierze do powstań przyczynili się władze niemiecki podejmując często bardzo ostre działania przeciwko działaczom śląskim. Przykładem z naszego Miasta jest zamordowanie Niedurnego w styczniu 1920 roku. Jak był popularny niech świadczy fakt, że na pogrzebie było kilkanaście tys. osób /więcej niż liczył cały NB/. Wzrost napięcia może powodowały także działania strony polskiej, ale fakt faktem powstania były reakcją dużej części społeczeństwa na to co działo się przed, na lekceważeniu języka śląskiego, tradycji, kultury i religii większości obywateli Śląska. Na to wszystko nakłada się jeszcze wzrost świadomości robotników dla których właściciele, dyrekcja, urzędnicy /a więc wszystko to czego nienawidzili/ kojarzyli tylko z Niemcami.
                  Podział ludności Śląska jest faktem historycznym i wszelkie manipulacje Rudolfa tu nic nie zmienią.
                  • fast-kajfasz Re: Muszę powiedzieć 04.04.11, 10:45
                    I co na to RAŚ-popieracze i "Ślązacy"?
                  • cirano Re: Muszę powiedzieć 05.04.11, 10:21
                    Obiecka atonomii dla Ślonska w ustach Polaków miała tyle samo znaczenia co obiecana krowa dla każdego. Obiecano, ale nigdy nie miano zamiaru (jak pozniejsze doświadczenia dowodzą), słowa dotrzymać, bo Polaki chcieli cały bogaty Ślonsk i tylko dla siebie! Rola Ślonzokow też była od początku jasna. Nie znają polskiego, a więc do łopaty, jak i w (lata międzywojenne), prawie 90% się i stało. Po wojnie było jeszcze tylko gorzej. Rugowano nas ze stanowisk, gdzie się dało zastępowano wieśniakami, a tylko ludzie niezastąpieni, przez Niemców wyszkoleni fachowcy mieli jako taki spokój i mir.
                    Wspominki zora, ciekawe owszem.
                    Pamiętam, że w mojej okolicy (20 km na wschód od Rudy) w latach 50 tych, wszyscy zamieszkali tam Ślonzocy, (co i moji rodzice potwierdzili), władali dobrze niymieckim, a czysto polskim prawie nikt. Dlatego dziwi mnie trochę, że twoja oma, (?), w wieku 30 lat potrafiła tylko po ślonsku sie porozumiewać? Jeśli tak było, to urzędnik miał (na tamte czasy), recht.
                    Nasza mowa nie została uznana ani przez Niemców, ani przez Polaków. Zgoda.
                    Rozumię Niemców. Wasserpolnisch to język oparty na polskim, Niemcom miał prawo przeszkadzać, ale dlaczego Polactwu? Nie bogacił on ich słowiańskiej kultury? Tym bardziej, że bez polskiego w Polsce "ani rusz", a więc szybko i z musu zapuściłby polski jazgot głębokie korzenie i u nas na Ślonsku. Poszli Polaki inną drogą, prymitywniejszą. Drogą prześladowań, szykan, zakazów, separacji, w szkołach bicia, wyśmiewania i ...nawarzyli sobie u nas piwa, a właściwie niechęci, wrecz nienawiści.
                    Co do podziału ludności Ślonskij, to zaczęło się toto, w momencie (od początku XIX wieku), rozkwitu ślonskigo przemysłu. Brak było ludzi do roboty, a więc werbowali prusscy urzędnicy po polskich wsiach wszystko co się do roboty przydało, budowano dla nich osiedla, familoki, dano zatrudnienie, chleb, nie martwiąc się o polityczne skutki, a te były (wiemy), paskudne
                    • zoro333 cirano 05.04.11, 13:41

                      No już inno gotka. Ta o przeklinaniu poległych - fuj.
                      A teraz co do twojego wpisu. Właśnie! Język Śląski był prześladowany, kiedyś przez Niemców potem przez Polaków /w okresie komuny/. Dlatego pytałem, gdzie w spisach są Ślązacy i, że tej zagadki nie chcą rozwiązać ani Niemcy ani Polacy. Dzisiaj niektórzy przedstawiają go jako wspólny język wszystkich mieszkańców Śląska. A tak nie było.
                      Co do wspominek, mylisz okresy. Ślązacy na co dzień mówiący w gwarze uczyli się niemieckiego … tylko w szkole. Prababka ur. w 1878 /Bytom/ szkoły nie kończyła. Babcia żony jak i moi dziadkowie szkoły niemieckie kończyli i dlatego doskonale po niemiecku godali. Szczególnie po II wojnie. Proste.
                      Czy urzędnik miał recht? Mam inne zdanie. Jak większość mieszkańców posługuje się gwarą i w tamtych czasach nie kończyło szkół to co? Traktować ich jak bydło? Ja chciałem jednak pokazać coś innego. Ten podział narastał.

                      Masz racje opisując przyczyny podziału ze względu na rozwój przemysłu. Tylko 90% przybyłych wówczas do Miast to mieszkańcy wiosek Opolszczyzny. Tam duży przyrost naturalny, poprawa warunków higienicznych powodował gwałtowny wzrost mieszkańców, którzy szukając pracy trafiali na niedaleki Górny Śląsk. Takim „dostarczycielem” robotników do huty Pokój była m.in. Kielcza koło Krupskiego Młyna.
                      I na koniec. Ze historii Europy i Świata wiemy, że wszędzie tam gdzie na jednym terenie żyją dwa grupy narodowościowe, które różnią się wszystkim /język, kultura, religia/ a dodatek mniejszość /w tym przypadku Niemcy/ mają pełnię władzy politycznej, gospodarczej, finansowej to zawsze dochodziło do przelewu krwi. Śląsk nie jest wyjątkiem. Popatrz na Irlandię Północną, na kraje byłej Jugosławii. Ten ostatni przykład pokazuje nam, ze do podziału i wojny doszło w momencie osłabienia władzy /upadek komunizmu/. A jak było na Śląsku w 1918 roku?
                      • fast-kajfasz Re: cirano 05.04.11, 17:23
                        No i szcun z mojej strony za te wieki. Szcun za to, że Śląski umieliście zachować, mimo nacisków. Szcun za to, że kumpel chodzi w Święta i pokazuje na Lipinach i nie tylko strój, jakże piękny i tu rodzimy Śląski. Tylko jak sami piszecie, że "Takim „dostarczycielem” robotników do huty Pokój była m.in. Kielcza koło Krupskiego Młyna.", czyli przeszkadza wam inny człowiek. Ale zapotrzebowanie na niego było skoro go sprowadzali. Więc jeżeli tak; i tu wydaje mi się, że rodzi się nietolerancja na tego "najeźdźcę", to co tu się dziwić, że tacy jak ja gorole, (Też się nie prosiłem, aby tu przyjechać. To Polska tu otwierała, po wojnie interesy, i nie ważne czy słusznie, czy nie, ale one zamiast w gorolowicach były tu i wam też służyły za wytwórnię kasy. Dobrej kasy jak na tamte lata) mają lęk, gdy słyszą o: "Ty mi tam niy smigej pochodzyniami. Ty zes jest gorol a dzieci mosz krojcoki i szlus!"(rozumię że jestem mutant), "Egal kaj pojedziesz w Europie to bydziesz tylko gosciem a niy gospodorzem. A wiec zachowuj sie na Slonsku jak gosc kiery przyjechol na rowerku zarobic se na konia."(czyli jestem murzyn), ale gdy Żydom coś się takiego mówi, albo Ślązakom to jest antysemityzm. Traktuj drugiego tak jakbyś sam chciał być traktowany. A druga rzecz, to po cholerę, skoro tak jest Śląsk mocno niezależny, powoływano się na Polskość Śląska w powstaniach. Czy to nie ściema, bo teraz trzeba tak mówić. Tak, bo najlepiej z Polski spier... bo jest w Europie lepiej a tu gorzej? Czyli, róbcie na mnie Ślązoka, to ja będę cicho! A znam Ślązaków bardzo pracowitych. Coś tu nie tak?
                        • zoro333 Re: cirano 05.04.11, 22:25

                          Od mnie takich słów nie usłyszałeś. A Śląskość nie ma nic wspólnego z nacjonalizmem, kibolami czy innymi fanatykami. Niestety w każdym większym ruchu są fanatycy, którzy robią zadymę.
                          Na początku gdzie tam wpisałem, że nie popieram różnych działań RAŚ który nie reaguje na przejawy nacjonalizmu i zwykłego bandytyzmu. RAŚ też głośno nie mówi co po uzyskaniu autonomii? Bo przecież nie ma żadnej możliwości ograniczenia praw osobom nie będących rodowitymi Ślązakami. Czyli nawet w autonomii będzie dokładnie tak samo.
                          • cirano Re: cirano 08.04.11, 07:30
                            Doświadczenia ostatnich dekad polskiej na Ślonsku gospodarki dowiodły, że Polok niy na wiela sie zdo. Już i zagorzali kiedyś polscy patrioci dojrzeli, że zmienić opcę na śląską, tym bardziej jeśli na Śląsku jest się urodzonym, to najlepsze, jeszcze rokujące jakieś nadzieje, wyjście.
                            Tacy ludzie naszą wygraną. Nie potrzeba nam płomiennych patriotów, a ludzi naszą ziemię kochających i chcących dla niej coś zrobić.
                            Drapieżne dojynie "a'la Polska" musi sie skończyć!
                            • fast-kajfasz Ale jeśli chcesz 08.04.11, 14:14
                              Ale jeśli chcesz we wspólnej Europie istnieć to musisz zaakceptować inność ludzi. I tu, będziesz musiał zaakceptować "płomiennych patriotów", bo tego wymaga od nas ten świat. Wystarczy spojrzeć w koło. W dodatku prawo unijne tego wymaga. Daje dwa prawa, jedno do swobodnego określenia swej nacji, drugie do wolności nacji. Czyli gdzie chcę to mam prawo mieszkać i bytować na równi z innymi. No chyba, że chcesz być izolowany w środku Europy.
                              • g-48 Re: Ale jeśli chcesz 08.04.11, 15:33
                                Ale jeśli chcesz we wspólnej Europie istnieć to musisz zaakceptować inność ludz
                                > i. I tu, będziesz musiał zaakceptować "płomiennych patriotów", bo tego wymaga o
                                > d nas ten świat. Wystarczy spojrzeć w koło. W dodatku prawo unijne tego wymaga.

                                No moze podasz to prawo unijne ktore wymaga akceptacje innych ludzi czy o pedalach tez cosik to prawo pisze. z checia to poczytam.
                                • fast-kajfasz Re: Ale jeśli chcesz 08.04.11, 19:56
                                  A co masz do pedałów? Mi nie przeszkadzają. Mam lesbe sąsiadkę, która jest ubrana jak facio. Nikt nie wie z boku kim jest. Nie widać tego, zachowanie jak facet. I niech sobie będzie i żyje w zdrowiu. I tu się zaczyna tolerancja.
                                  • g-48 Re: Ale jeśli chcesz 08.04.11, 21:00
                                    A co masz do pedałów?
                                    Nic o dobrym dzialaniu . Moze zamkniety oddzial psychiatryczny na Syberii mogl tym 2biednym" ludziom pomoc!
    • g-48 Re:A tak to widac z boczku. 09.04.11, 00:46
      Wiem ze spac Wam wygodnie na slomie co gnije,
      nie czujecie lancucha, co uwiera szyje...
      Ze wiatr rozwial sprzed lat juz dwudziestu nadzieje
      i ze g. Was obchodzi ze rzadza zlodzieje...
      members.iinet.net.au/~miroslaw/KRAJ_UTRACONY_65.htm
      Moze dla jednych jest lancuszek z temblaku a dla drugich keta zelazna.

      Ja tak tylko niesmialo... Wiem ze nic nie zmienie...
      - Ale chetnie bym ujrzal Wasze przebudzenie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka