juliusz_cezar1
18.05.04, 21:48
,,Kochane gzubki, miłe dzieciary
i rozbestwione cołkiem ogary,
moje kowboje i indianery,
którnych uskrómnić nie mógłby szeryf,
kanajdry, nadrachy, szkraby, łatyndy,
szaranki, gziki, pągle, wylyngi,
fifne chłopyszki swojygó chowu,
z którnymi diaboł by nie spiłowoł,
wielkie ginole, drobne pyndroki
i uślabrane zawady szudroki,
szatany z Jeżyc i wybiłokna
roboszki moje, wiaruchno psotna,
wy-psionorody, tygrysy dzikie,
co tu lubieją sztachnąć się ćmikiem,
co klamotami do drzyw świgają,
skorno do lasu z ekom wyknajom!"
Fragment wiersza znanego poznańskiego satyryka Lecha Konopińskiego