aloes69
09.12.12, 22:00
Najjaśniejsza fachowym okiem oceniła odległość dzielącą ją od tafli wody. Powoli w jej myślach kształtował się obraz koniecznych czynności: wyrzutu ramion w górę, mocnego wybicia, obrotu w pół osi, podwójnego salta i łagodnego wejścia w wodę z minimalnym rozpryskiem. Klasa olimpijska. W podświadomości nawet słyszała gromkie brawa. Zrobiła krok do przodu, wygięła łagodnie sylwetkę i ...................w tym momencie zgasło światło.
Najaśniejsza zachybotała się, przestała widzieć wodę, koniec trampoliny, zobaczyła ciemność.
A niech to! jęknęła. Zalegamy z prądem? Kable ukradli? Radni w ramach dywersji wyłączyli? Myśli szaleńczo kłębiły się w jej głowie. Kiedy stała tak zawieszona w przestrzeni, z ciemności dobiegło ją delikatne „cmok” i usłyszała szum wody tak, jakby ktoś nagle wyciągnął korek z wanny. Poczuła się nieswojo. Za wodę też nie zapłaciliśmy, zdała sobie sprawę. Mrok gęstniał. Powoli zaczął ogarniać ją chłód...... wyłączyli ogrzewanie..... Ciemność stała się wręcz przytłaczająca. Chciała krzyczeć, ale żaden głos nie wydobył się z jej zaciśniętej krtani. Nogi zaczęły jej drętwieć i poczuła jak powoli traci oparcie. Próbowała jeszcze rozpaczliwie złapać równowagę, ale obezwładnił ją paraliżujacy strach i poczuła jak spada ........................ .
Obudziła się zlana potem.
Przez chwilę nie mogła zorientować się gdzie jest, a serce kołatało się w jej piersi niczym dzwon przeżywając wyśniony upadek........
W kolejnym śnie tej nocy, Najjśniejsza z pejczem w dłoni w obcisłym, gustownym, skórzanym wdzianku stojąc w lekkim rozkroku, ćwiczyła radnych, którzy nie wyrazili zgody na bieżące dofinansowanie Rudyraju, a po jej wypogodzonym obliczu błąkał się delikatny uśmieszek niczym niezmąconej satysfakcji..... .
P.S.
Nad ranem Najjaśniejsza nakazała rozdać radnym darmowe wejściówki w godzinach jej przebywania w Rudyraju.
Niestety dla Aloesa nie dążono wygrawerować stosownego napisu na darmowej wejściówce odlanej w szczerym złocie...... no cóż, na taki zaszczyt może jednak warto poczekać........
Cdn.?
Wszelkie podobieństwo do osób, rzeczy itd. itp. jest absolutnie niezamierzone, przypadkowe i proszę pod żadnym pozorem niczego sobie nie wyobrażać. Prawa autorskie na wieczność zastrzeżone.