amarian2
16.05.13, 08:47
Wczoraj na sesji radny Stania zadał 4 pytania.
Nie uzyskał odpowiedzi.
Więc pierwsze:
Czy p. prezydent poleciła wydrukować dane 1300 mieszkańców i w jakim celu?
Odpowiedź: tak miałam prawo jako pracodawca. No cóż, pracodawca może drukować dane swoich pracowników … zaraz, zaraz a to mamy w UM 1300 pracowników. I to ich się oskarża, że wszyscy jak jeden mąż podpisali się pod wnioskiem o odwołanie?
A jak jest prawda. P. prezydent poleciła wydrukować dane 1300 mieszkańców bez jakiegokolwiek powodu, bezprawnie?
Drugie pytanie:
Czy p. prezydent przeglądała te dane i w jakim celu?
Odpowiedź – brak. P. prezydent nie musiała mówić na sesji, w czasie konferencji przyznała iż na listach tych jest wielu jej przyjaciół i znajomych. Co to oznacza, ano nic innego tylko to samo co zrobił oskarżany i zwolniony pracownik. Dlaczego sama się nie zwolniła? Dlaczego nie napisała na siebie do
prokuratury?
Trzecie pytanie:
Czy p. prezydent udostępniła te dane innym osobom i w jakim celu.
Odpowiedź – brak Uwaga. Byłoby to już znacznie większe przekroczenie prawa niż zarzuca się to pracownikowi. Wiewiórki powiadają, że wydruku nie dokonali informatycy UM tylko firma z zewnątrz . Ciekawe???
No i czwarte bodaj najważniejsze:
Czy z osobami z tej listy ktoś próbuje się skontaktować i dlaczego?
Odpowiedź – brak
Uwaga: nie tylko wykonano bezpodstawny wydruk danych osobowych 1300 mieszkańców, ale był on weryfikowany przez p. prezydent. Jest wysokie prawdopodobieństwo , ze lista ta była pokazywana innym osobom. A to już jest ujawnienie danych osobowych. Jeżeli dane te zostały wykorzystane do kontaktów jest to kradzież danych.
Hepik i odpowiadając na twoje stare pytanie: tak materiał z sesji i konferencji został wysłany prawnikom w celu sporządzenia wniosku do prokuratury.