amarian2
21.07.13, 22:54
Dużo się mówiło o bezprawnej sesji, o uchwałach które zostaną z tego powodu odrzucone, nawet były dwie opinie prawne i forumowicze którzy byli pewni tej „bezprawnej” sesji.
Tak nawiasem, jak można twierdzić, że sesja jest bezprawna a potem brać w niej czynny udział ( zgłaszać wnioski formalne, głosować itd.) Rozumiem, że ktoś wiedząc, że sesja jest bezprawna i bierze w niej formalny udział to świadomie łamie prawo???
Ale dlaczego o tym piszę?
Otóż odbyła się już jedna rozprawa w RIO ponieważ p. prezydent zaskarżyła … nie sesję, nie termin 2 lipca, nie przerwanie sesji ale to że w czasie głosowania nad nieudzieleniem absolutorium jeden z radnych nacisnął nie ten guzik. Rozumiem, że po umpa umpa na sesji (niektórzy forumowicze dali się na to nabarć, szczególnie na te dwie opinie) teraz już nie ma mowy o bezprawnej sesji,. Teraz będziemy skarżyć bo radny nacisnął zły guzik. Bajecznie. Na posiedzenie RIO przybyła spec grupa (8 osób)pod przewodnictwem samego wiceprezydenta w obstawie dwóch prawników. Na miejscach publiczności wsparcie związkowe w postaci darka Potyrały. Nie wiem czy miał transparent.
I mowi, ale jakie, szkoda może poznamy protokoły. RIO postanowiło odłożyć sprawę do 25 lipca.
Tu jednak trzeba przypomnieć, że takie pomyłki są rzeczą raczej zwykłą i radny głosił to do protokołu i nigdy nie było z tego powodu jakiś problemów. Na tej sesji także po zgłoszeniu radnego o pomyłce nikt nie protestował, a teraz to dla nich jedyny argument przeciw uchwale o nieudzielenie absolutorium.
A tak nawisem, ile znowu nas to kosztuje te wyjazdy urzędników? Nie maja nic do roboty?