Dodaj do ulubionych

postulat widza Sfery

16.02.14, 16:28
Ja prosty człowiek bym prosił , co by mnie tą Panią, co to moim prezydentem jest w telewizji Sfera wreszcie puścili. No bo to jakaś dyskryminacja jest... .
Moja stara to sobie Mareczka, Zbigniewa, Andrzejka, innego Zbigniewa , Jarosława, Grzesia i Jareczka ( kolejność nieprzypadkowa) mogła pooglądać. A ja co?
No fakt była trzy razy Danusia i raz Basia, ale ja w przeciwieństwie do mojej połowicy nie strzelam oczami na boki. Ja swój rozum mam i w uczuciach stały jestem. I mnie zdecydowanie się nie podoba to wnętrze, co program tam nagrywają. Powinno być bardziej zielono. Mogliby np. tapetę w aloesy zrobić , albo gdzieś w tle taką dużą przestronną doniczkę z tą bardzo modną roślinką wsadzić. No... może by i więcej zachodu było, bo to kwiatuszek ciepłolubny, wymagający troskliwej opieki , ale za to jaki pożyteczny....;)
I tak sobie myślę , że tematem rozmowy mogłaby być np. oświata, bo teraz nasz rząd tyle wymyśla nieprzemyślanych i kosztownych reform pod publiczkę, że ci biedni nauczyciele i samorządowcy to już za tymi oszołomiastymi pomysłami nie nadążają...
Niedługo to już w ogóle czasu na uczenie dzieciaków nie będzie, a i te komputery relacje międzyludzkie wybiją ze szczętem i dochowamy się niedorozwiniętego fizycznie, aspołecznego, żyjącego z dnia na dzień ( bo w chaosie planować się nie da) całkowicie wydziczonego pokolenia.
No wiem ja prosty człowiek jestem, ja nie wszystko rozumieć muszę....... bo może w tym jakaś myśl przewodnia jest, że takim społeczeństwem łatwiej będzie rządzić ?
Obserwuj wątek
    • amarian2 Re: postulat widza Sfery 20.02.14, 08:59
      Ja się z tobą aloes zgadzam. Czekam niecierpliwie na odpowiedź na:
      www.perspektywy.pl/portal/index.php?option=com_content&view=article&id=1259:ranking-liceow-ogolnoksztalcacych-2014&catid=132&Itemid=266&strona=0
      Mam tylko nadzieję, że nie usłyszymy, że nasze dzieci są "inne" niż te z Zabrza czy Bytomia.
      A dzieciaki na studia pójdą, bo większość Miast dba o swoją oświatę, a co ciekawsze za mniejszą dopłatą z budżetu Miasta. Mamy dobrą kadrę, zdolne dzieci (niestety te zdolne uciekają już w gimnazjum do sąsiednich miast) potężne środki z WŁASNEGO budżetu a wyniki nauczania tu:
      www.oke.jaworzno.pl/www2/index.phppozdrawiam
      • aloes69 Re: postulat widza Sfery 22.02.14, 19:25
        Marianie. Z twoich linków nic nie wynika. Wszędzie jest podobnie. Do tego by oświata stanęła na nogi i to w całej Polsce potrzebna jest przede wszystkim stabilizacja, bez ciągłego grzebania w programach nauczania z coraz większym okrajaniem podstawowej wiedzy i nie kończącą się reorganizacją. Podstawą jest ciągłość nauczania, mądrość niezamęczanych biurokracją nauczycieli, stabilizacja sytuacji materialnej rodzin, co wiąże się z czasem , który mogą wtedy poświęcić swoim pociechom. Bez coraz mniej przemyślanych pomysłów ludzi pozbawionych minimalnej wiedzy fachowej (o wyobrazni nie wspomnę...) i ich partykularnych interesów. Od momentu wprowadzenia gimnazjów non stop grzebie się w oświacie - nie z troski o naszą przyszłość, ale głównie z powodu niżu dzieci, wyżu nauczycieli i braku kasy na oświatę. Ach umknęło mi.... również z potrzeb politycznych. A grzebie się i to bezkarnie , bo tym muszą zajmować się samorządy. Gdyby to nadal był obowiązek państwa - zapewniam Cię tysiąc razy przemyśleliby swoje "genialne" pomysły. Bo najlepiej robi się coś cudzymi rękami i na czyjś koszt. I najwięcej do powiedzenia mają zawsze Ci, co nigdy nie ubrudzili sobie rąk uczciwą, ciężką codzienną pracą. Gdyby nasi "cudowni" rządzący teraz z dnia na dzień sami musieliby coś zrobić, a nie tylko pokazywać palcem i wydawać polecenia, to by na drugi dzień byli już na chorobowym...
        • amarian2 Re: postulat widza Sfery 23.02.14, 09:00

          Znowu, całkowicie się z tobą zgadzam. Fachowcy, specjaliści i bez politycznego „ustawiania” oświaty.
          Jednak moje linki są aktualne. Pokazują one, że dziesiątki samorządów, setki szkół w tej dzisiejszej rzeczywistości potrafią. Aloes potrafią w „koziogłowach” czyli w małych i biednych powiatach, potrafią w miastach. Pomimo, że mają mniej pieniędzy na oświatę niż u nas, mają gorszą infrastrukturę i takie same dzieciaki. Więc Aloes całkowita zgoda w Twojej ocenie oświaty a różnica zawiera się w pytaniu: Oni potrafią a my nie? I jeszcze jedno pytanie: Dlaczego jesteśmy na ostatnim miejscu na Śląsku?
          • uciazliwy1 Re: postulat widza Sfery 23.02.14, 09:33
            Ostatnie miejsce Rudy Śląskiej w rankingu , ale w samej Rudzie Śl.ostatnie miejsce ma Chebzie , w szczególności na ulicy Pawła.
            Nic nie umieją, nie uczą się i nie chcą się uczyć dlatego też naszym władzom łatwo się nimi manipuluje zwłaszcza w blokowaniu rozwoju miasta i przedsiębiorczości.
          • aloes69 Re: postulat widza Sfery 23.02.14, 10:12
            Większość rankingów opiera się na wyliczaniu średnich. A średnia bywa złudna. Kiedyś napisano, że średnia wynagrodzenia w pewnym sektorze wynosi ca 4000,00 zł na głowę. No tylko, że na tą średnią składały się niebotyczne zarobki prezesa, zarządu, kadry kierowniczej, a statystyczny pracownik zarabiał ułamek tej tzw. średniej. To samo dotyczy tzw. średnich zarobków. Wracając jednak do oświaty. Zdarzyło mi się kiedyś ukształtować średnią w mojej szkole - oczywiście ku jej chwale. Otóż przed maturą okazało się ,że nikt nie chce zdawać pewnego przedmiotu. Ja też, ale trafił mi sie wyjątkowo stanowczy dyrektor. Po prostu oznajmił mi i jeszcze jednemu uczniowi, że bedziemy go zdawać. Zatem 2 sztuki stanowiły 100% populacji zdającej i jakimś cudem zdały na najwyższe noty. Wtedy szkoła osiągnęła najwyższy z możliwych poziomów zdawalności matury z tego przedmiotu. Można sobie jednak wyobrazić, że byłyby sześć osob , z których dwie by zdały na najwyższe oceny, trzy miałyby ledwo dostateczną, a jedna by nie zdała. Jaka byłaby wówczas ta średnia?
            Widzisz najwyższe średnie są z reguły w małych aglomeracjach, gdzie ludzie się znają, a poziom szkół jest wyrównany. Najtrudniej utrzymać wysoką średnią w dużych zróżnicowanych o robotniczych korzeniach miastach. Jeżeli w danym mieście masz np. 10 szkół jednego rodzaju i osiem z nich prezentuje w miarę wysoki poziom, wystarczy by dwie ostatnie osiagnęły poziom niski, aby w rankingu to miasto było niżej niż np. miasto liczące trzy szkoły z których każda ma nawet niższy od tych ośmiu, ale taki sam poziom. To matematyka. Jak liczy się liczbę osób zdających na studia bierze się pod uwagę tych którzy bezpośrednio po zakończeniu nauki zdobyli indeks, a ile jest takich , którzy z przyczyn osobistych zaczynają studia po roku, dwóch, trzech? Dlatego aby ranking faktycznie był w miarę obiektywny ważne jest w oparciu, o co wylicza się owe miejsce , czyli jakie parametry brane są do wyliczenia. A nie powiem nic odkrywczego jeżeli stwierdzę, że te parametry można dobierać tak by uzyskać zamierzony efekt. Dlatego twierdzę ,że nie odbiegamy od innych miast , oczywiście mogłoby być lepiej, ale poprawa wyników nauczania to nie sprint na 100 m, ale bieg z przeszkodami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka