aloes69
18.09.14, 21:56
Tak sobie siedzę przed komputerem i myślę, czy „ lepiej nic nie mówić i wydać się głupim, czy powiedzieć słowo i rozwiać wszelkie wątpliwości”? - Mark Twain albo Abraham Lincol - zdania są podzielone.Chyba jednak czas rozwiać wątpliwości, zatem niniejszą rozprawkę zatytułowaną „ Kto pisze, a kto czyta forum „ polecam tym, którzy mając poczucie humoru umieją jednak czytać z głębszą refleksją. Otóż domniemywam, że na naszym forum pojawiają się z wpisami radni, byli radni, kandydaci na prezydenta, były prezydent, może aktualny... i ich tzw. obsługa czyli urzędnicy, pracownicy jednostek ościennych, byli urzędnicy czy byli pracownicy , trochę - nazwijmy to ładnie – osób z aspiracjami politycznymi, no i może czasem pojedynczy niezadowolony z czegoś mieszkaniec. Niektóre z piszących osób mają tu nawet - w grach tak się chyba mówi - kilka żyć. Dla mnie obciach, świadczący o dziwnie pojmowanej uczciwości lub zaawansowanej schizofrenii (choroba ta dotyka zwłaszcza tych, którzy głosząc hasła o uczciwości nie odnoszą ich do siebie). Jeżeli przyjąć, że znacząca ilość osób udzielających się na forum to osoby z Rudy to można przyjąć, że na forum piszą mieszkańcy. I dokładnie ci sami „mieszkańcy” je czytają. No może nie całkiem ci sami , bo z obowiązku śledzą nas, a nawet czasem piszą miejscowe media. Poziom forum jak na taką elitę intelektualną lekko zatrważający. Część nie ma pojęcia o czym pisze, część udaje że nie rozumie co widzi i czyta, a inni z różnych powodów przyłączają się do tej gry na często bezpoziomowym poziomie ( oczywiście jak w każdej regule są wyjątki). Dodatkowo dwa przeciwstawne sobie cele uświęcają środki ze szkodą dla tych, którym brakuje hamulców (czego oni zdają się w swym zaślepieniu nie dostrzegać). Robię więc czasami za ten hamulec ( klocki mam zdecydowanie do wymiany) ;). Jak wczytać się - to wychodzi, że forum jest monotematyczne - taka mini wojenka ( mini - bo gramy na nerwach wyłącznie sami sobie). Nasze starcia i poglądy lub ich brak (dot. ukierunkowanych na koryto) nie mają na szczęście większego przełożenia na Rudę. Statystyczny mieszkaniec o nas nic nie wie i dzięki temu jest pewnie zdrowszy psychicznie. Piszących tutaj można natomiast w uproszczeniu sprowadzić do dwóch opcji tych „za” i tych „przeciw”, przy czym ich wzajemne usytuowanie co cztery lata ulega diametralnej zmianie tj. ci dotychczas atakujący się bronią lub na odwrót. Sposób prowadzenia potyczek ciągle jeszcze trąci średniowieczem, bo cała strategia opiera się na masie i hałasie, a bronią są kiścienie i cepy. Ogólnie broń wywołująca dużo szkody, bo mało precyzyjna, siermiężnie wykonana i w ferworze walki zabijało się nią czasami swoich lub postronnych. Najbardziej dla mnie zaskakującą rzeczą na tym forum jest to, że mając w sumie ograniczony krąg odbiorców za jego pośrednictwem udaje się czasami uzyskać dialog pomiędzy „mieszkańcami”a górą, czego nie ma w innych miastach, a nawet wywołać pozytywne dla wszystkich efekty. Porównując się np. z sąsiednimi Świętochłowicami zwróćmy uwagę, że podobne do naszego forum forum.gazeta.pl/forum/f266,Swietochlowice.html nie tętni życiem politycznym. Sytuacja zmienia się gdy wejdziemy na stronę swietochlowicki.pl . Jest to portal podobny do rudaslaska.com.pl , choć może bardziej do naszagazeta.info/ w wersji dla Rudzian, bo wersja dla Świętochłowiczan jest aż nazbyt lukierkowa. Pisze o tym także po to by uświadomić co poniektórym, że tzw. prawda miewa różne oblicza i niebezpiecznie jest przyjąć , iż ludzie uwierzą tylko w tą jedyną głoszoną przez daną opcje i zaniechają np. grzebania w internecie . Nie chcę tu wspominać o innych media piszących o Rudzie zarówno tych „za” jak i „przeciw” (tamat rzeka), przypomnę tylko , że jest coś takiego jak etyka dziennikarska i zwykła ludzka przyzwoitość, a miarą niezależności i poważania mediów jest prawo, ale i obowiązek obiektywnego pisania, czy przedstawiania zdarzeń . Dlatego pisząc na tym forum i nie tylko może nie przeginajmy ani w jedną, ani w druga stronę bo tak naprawdę wystawiamy świadectwo tylko i wyłącznie sobie, a jak to mawiają mądrzy ludzie - wcześniej czy później wszystko do nas wróci (ostatecznie ziemia jest okrągła).
P.S.
„Fakt, iż jakiś pogląd jest szeroko rozpowszechniony, nie stanowi żadnego dowodu na to, że nie jest on całkowicie absurdalny. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne.” - Bertrand Russell
www.wspolnota.org.pl/index.php?id=804 , a co mi tam spróbuję podnieść wam poprzeczkę ponad stopy. ;)