Dodaj do ulubionych

Wybór mniejszego zła?

22.11.14, 19:27
Na wstępie mała dygresja: Wiem, że dla wielu osób tutaj piszących jako osoba związana z Referendystami i FS jestem "zaszufladkowany" jako zaplecze i zwolennik PO (lub jak tam inaczej to jest zwane). Jednakowoż, kto mnie zna, lub choć trochę poświęcił czasu na uważne przeczytanie moich postów wie że daleko mi do bycia zwolennikiem PO - zwłaszcza w odniesieniu do struktur miejskich. Post ten nie ma na celu agitacji, wręcz przeciwnie - ma na celu przemyślenie wszystkich (mam nadzieje) opcji wyborczych (i ich konsekwencji) II tury. Ps. Przepraszam za ilość wypocin, ewentualne błędy stylistyczno-językowe (Pipi) oraz dużą ilość skrótów myślowych, ale jeżeli chciałbym przelać wszystkie myśli dokładnie musiałbym napisać "ciut, ciut" więcej, a i tak zdaję sobie sprawę że zaraz ktoś napisze: po co tyle piszesz i tak nikt tego nie czyta!


II tura przed nami - zostało nam do zastanowienia się nad tym na kogo oddamy nasz głos tylko 7 dni i jakie będą konsekwencje naszych wyborów. Tak na szybko mamy 4 wyjścia:

1. Pójść i zagłosować na Grażynę Dziedzic.
2. Pójść i zagłosować na Aleksandrę Skowronek.
3. Zostać w domu i nie głosować (a później narzekać jakie "barany" nami rządzą ;) )
4. Pójść i oddać nieważny głos.

1. Zwycięstwo Grażyny Dziedzic: Z racji tego, iż nie potrafię zachować obiektywizmu pozwolicie Szanowni Czytelnicy, że nie będę rozwijał tego punktu i niejako go pominę - ja nie widzę dobrych stron - co nie znaczy, że może ich nie ma - jeżeli ktoś widzi proszę o uzupełnienie - ale pod jednym warunkiem: pomijamy obietnice wyborcze kandydatek - bo jak wiemy "obietnica, obietnicą" - a czy będzie spełniona to już czas oraz dobra wola zwycięzcy pokaże.
Do najważniejszych negatywnych zaliczę: brak większości w RM, brak "lobbingu" finansowego na szczeblach regionalnych oraz krajowych oraz dalszy rozrost miejskiej odmiany partyjniactwa którego oficjalnie nie uprawia.

2. Zwycięstwo Aleksandry Skowronek:
- Posługując się powszechnymi opiniami mamy kilka opcji w jednym: nastąpi "lekka" wymiana kadr zarządzających miastem - Ci z nadania GD odejdą, a na ich miejsce przyjdą osoby związane z PO. Najwięcej obaw będą mieli urzędnicy i pracownicy spółek związanych z miastem. Jakkolwiek możemy krytykować takie rozwiązania jest to logiczne działanie (oczywiście jak w każdej sytuacji chodzi o skalę). Osoba piastująca najwyższe stanowisko w mieście i odpowiedzialna za "całość" powinna otaczać się ludźmi zaufanymi i jego (jej w tym wypadku) zdaniem kompetentnymi. O skali "wymiany kadr" już niestety nie mogę się już wypowiedzieć - wszystko zależy od tego kto o tym wspomina: przeciwnik AS powie że będzie to permanentna wymiana (czyt. każdy urzędnik/pracownik ma się bać), zwolennik powie że ograniczy się to do "góry" i zaplecza aktywnie wspomagającego niektóre praktyki. Zresztą zaraz pewnie odezwą się jedni i drudzy więc przekonamy się z autopsji forumowej :)

Dygresja: Osobiście stoję na stanowisku wprowadzenia coś na styl amerykański - kto zna choć trochę ich system wie, że oni tam za Wielką Wodą takie praktyki mają "ustawowo zalegalizowane" - jak dobrze pamiętam wraz z zmianą Prezydenta USA następuje wymiana ok 10% aparatu urzędniczego (federalnego) - oczywiście w naszych warunkach nie możemy mówić o 10% - tą wielkość trzeba by zmniejszyć do 2 - 3% a w liczbach 14 - 21 osób (jako że nie wiem ile jest de facto urzędników zatrudnionych w UM w celu obliczeń założyłem iż 700) - ba nawet dalej - można określić te stanowiska (I tu ważna rzecz do osób które podniosą larum że to jest niezgodne z naszym prawem: nie znalazłem zakazu, a praktyka stosowana co 4 lata pokazuje że "można" - kwestia umowy Ps. Wiem jestem idealistą :)

- Współpraca z Radą Miasta: - tu w przeciwieństwie do GD, AS będzie miała większość - widać to po dotychczasowych działaniach i koalicjach "których nie było" zawieranych w poprzedniej kadencji. Świadomie pomijam spór ideologiczny (ale go nie bagatelizuję) między PiS oraz PO - może to przynieść "pewne komplikacje", ale wydaje się że są to sprawy do "przełknięcia" na szczeblu RM. Z racji animozji osobistych między Posłem, a Grażyną Dziedzic nie zakładam iż dojdzie do wspólnej współpracy, no ale mogę się mylić w końcu to polityka więc wszystko może się zdarzyć, bo za rok wybory...

- Finanse: tu ponownie w przeciwieństwie GD, AS zostawia swoją rywalkę daleko w tyle. Nie trzeba chyba uzasadniać dlaczego - choć dla niewtajemniczonych mała podpowiedź: PO wygrała w województwie i jest (póki co - jak kto woli) u steru władzy państwowej. A za tym idą pieniądze. Poprzednia kadencja pokazała co się dzieje jak Prezydent uważa się za lepszego i publicznie hmm pogardza partiami politycznymi. Każdy widzi, że Ruda Śląska straciła w tym temacie ogromne środki i bez odpowiedniego zaplecza politycznego nie zyskamy nic w tej nowej kadencji. Hepik lansuje fajną formułę - AS na Marszałka - fajna, ale miasto nic niestety na tym nie zyska - bo chyba nikt nie zakłada że dojdzie do współpracy na linii PO i GD - zwłaszcza po tych wszystkich atakach i "wycieczkach" na rządzącą w Polsce partię. Dla miasta o zdecydowanie i bezdyskusyjnie w kwest finansów lepiej będzie gdy zamiast na urzędzie Marszałka Skowronek zasiądzie w fotelu Prezydenta RŚl., bo w końcu Marszałkiem będzie jej kolega, lub koleżanka partyjna, a to w kwestii lobbingu jest ważne. Jeżeli nie najważniejsze (niestety).

3. Pozostanie w domu - tu może z racji własnych przekonań odradzam, bo ktoś wygra, a narzekanie później na "władze" gdy się samemu zostało w domu jest co najmniej głupie - proszę pamiętać że wybory i tak się odbędą, a o naszym losie ewentualnie zdecyduje "głupek z naprzeciwka" - bo on zagłosuje. Wiec ewentualnie pretensje można mieć tylko do siebie.

4. Oddanie nieważnego głosu: podobnie jak w punkcie 3 - choć do tego też dorabiana jest "ideologia" z góry skazana na porażkę: jeżeli ktoś myśli, że politycy zastanowią się nad kwestią dużej liczby nieważnych głosów i "postanowią działać w celu poprawy" to jest w bardzo dużym błędzie: politykom nie zależy na dużej frekwencji, lub dużej ilości ważnych głosów. Działają wg zasady im mniej głosujących tym lepiej - bo mają swój "twardy" elektorat - tu oczywiście wszystko zależy od opcji która wygra (lub sondażu poparcia dla partii): ta wygrana nie będzie protestować na ilość głosujących, ta przegrana będzie lamentować - ale do czasu :)

Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: Wybór mniejszego zła? 22.11.14, 19:54
      Reasumując pkt 2
      PO będzie degradowało 136 tys miasto i jej mieszkancow tylko dlatego,że ich członkini nie zostanie prezydentem ?
      • amarian2 Re: Wybór mniejszego zła? 22.11.14, 20:04
        Można wiele bredni napisać ale ty hepik przekraczasz wszelkie granice. Prezydent Szulik nie jest ulubienicą PO ale potrafi współdziałać ze wszystkimi aby pozyskać środki i stworzyć koalicję na rzecz Zabrza ponad podziałami.
        Twoja Pani pokazała, do czego jest zdolna i jak dzieli społeczeństwo, jak czytam jej wpisy na fb to strach się bać. Przy takiej postawie, oficjalnym głoszeniu haseł typu „strefa niepotrzebna” to jak i kto ma za nią załatwiać środki. Może jeszcze w marszałkowie maja za nich pisać wnioski????
        A jak za nią załatwią to chwali się nieswoim osiągnięciami.
        Pan Bartosz jasno pokazał co myśli a TY jak zwykle grasz idioty i prowokatora. I tyle na twoje pytanie.
        • skalar2011 Re: Wybór mniejszego zła? 22.11.14, 20:08
          amarianie ,,granie idioty,, to zadanie hepika od 4 lat, będzie sie szmacił do bólu,będzie mącił ile się da,MY WIEMY SWOJE I 30 LISTOPADA ZAGŁOSUJEMY, hepik i co ty na to?
        • paneltech Re: do Hepika 22.11.14, 20:14
          Hepik zioniesz jadem, zacznij myśleć nie o PO, ale o odpowiednim kandydacie którym jest tylko i wyłącznie Pani Aleksandra Skowronek bo to właśnie ta osoba może coś dobrego zrobić dla nas tj. dla miasta a jak myślisz , że zawsze będziesz na piedestale u Pani GD. to bardzo się mylisz nie takich jak ty znałam którzy myśleli, że ze sceny nie zejdą,ale masz racje ty nie zejdziesz Ciebie wywalą bo przyjdzie na Ciebie czas.
      • bszabatowski Re: Wybór mniejszego zła? 22.11.14, 20:09
        Ciekawe podejście do tematu... Nie - ewentualnie degradować będzie ten kto wygra - to zwycięzca jest odpowiedzialny za sukcesy i porażki, to na nim spoczywa cały ciężar odpowiedzialności, to on ma zadbać o dobrobyt i próba "zwalenia winy" na przeciwników politycznych jest przejawem słabości i bezradności. Ot cena władzy.
        • amarian2 Re: Wybór mniejszego zła? 22.11.14, 21:40
          Panie Bartoszu, po "nowym" budżecie (projekcie) na rok 2015 widać, że przy wyborze GD cyrk zacznie się już w grudniu tego roku a na absolutorium to chyba radni (wnuczki) musieliby być w całości zatrudnieni w mopsikowie aby jej go udzielić.
    • erudka Re: Wybór mniejszego zła? 22.11.14, 22:44
      Panie Szabatowski - sugeruje więc Pan, że nasze miasto trzeba oddać w ręce tych samych polityków, którzy nam "urządzili" taki cyrk z obecnych wyborów?? Bo sam Pan przecież przyznaje, że "znajomości" w tych wyższych sferach politycznych PO są atutem A.Skowronek.
      W niektórych kręgach takie "znajomości" nazywane są trochę inaczej.
      • bed-wa Re: Wybór mniejszego zła? 22.11.14, 22:49
        W jakich niektorych kregach takie "znajomosci" nazywane sa troche inaczej? I konkretnie jak sa nazywane?
      • bszabatowski Re: Wybór mniejszego zła? 22.11.14, 23:32
        Nic nie sugeruję... Z tego co mi wiadomo to nie politycy urządzili "cyrk", a urzędnicy... Dla mnie zasadnicza różnica (bynajmniej nie bronię polityków, ale nie przesadzajmy)

        Tytuł jasno nakreśla mój punkt widzenia.
        Proszę odłożyć emocje na bok i spojrzeć na sytuację w jakiej się znaleźliśmy. Mamy wybierać między dwoma kandydatkami. Jedna bezpartyjna, druga "partyjna" (pomijam fakt że "partyjność" w mieście wygrała - przedstawiciele partii zdobyli "tylko" 17 mandatów). Jak słusznie zauważył p.Marian można być bezpartyjnym można być w opozycji do partii rządzącej, ale można też zdobywać środki finansowe z zewnątrz. Czy nam się to podoba czy też nie, na końcu łańcuszka jest człowiek - i to on decyduje kto dostanie więcej, kto dostanie mniej, a kto nic nie dostanie. Mając kilka takich samych wartościowo projektów musi on zdecydować "kto" dostanie. Większość z nas tu piszących jest rodzicem, część ma więcej niż jedno dziecko i proszę zastanowić się jak je nagradzamy, karamy itp. zwłaszcza na tle innych - "obcych" dzieci. Nikt nie jest idealny - mechanizm działa tak sam - oczywiście skala inna - są pewne procedury, ale i tak decyduje człowiek. Można nie lubić partii, ale ludzie do nich należący decydują o wszystkim - bo stanowią w Sejmie Prawo.
        I tu dochodzimy do zasadniczego pytania: skoro obie (w zależności oczywiście od strony to oceniającej) mają takie same praktyki (partyjniactwo) to na jakiej podstawie dokonać wyboru? Obietnice - przepraszam, ale nie wierzę - aż tak naiwny nie jestem. Dokonania? Tak samo jak wyżej - każda strona ocenia podobnie stronę przeciwną. Więc? Zostaje zaplecze. A tu Skowronkowa wygrywa: będzie miała większość w Radzie Miasta co zapewni stabilną współpracę na linii WW/WU (jak wygląda brak większość to wszyscy doskonale wiemy z miejskiej autopsji), a co ważniejsze zapewni nam przychylność w podziale dużych pieniędzy. Owszem można "odwalić Rejtana" i się uprzeć: mówimy nie partiom politycznym, ale ja się pytam skąd wziąć wtedy poparcie potrzebna przy podziale pieniędzy i co nam to w ogólnym rozrachunku da? Mamy być "dumni", ale biedni? Jak Korea Północna broniąca komunizmu przed kapitalizmem? W imię zasad, czy też własnej ignorancji. Problem w tym że GD miała wystarczająco dużo czasu do tego aby nawiązać współpracę z PO i PiS - nie zrobiła tego - ba jej stosunki z tymi partiami to równia pochyła - od początku kadencji - na własne życzenie, bo każdy kto śledzi uważnie dzieje miejskiego bagienka widział że na początku miała "większość" i cichą przychylność ze strony PO (nie liczę Stani ale pamiętajmy że na samym początku minionej kadencji był "wyautowany" przez swoich kolegów i koleżanki), a później...
        • erudka Re: Wybór mniejszego zła? 23.11.14, 00:14
          A w przyszłym roku wygrywa PiS i całe to Pana uzasadnienie bierze w łeb....
          Samorządy trzeba odpolitycznić. Nie wolno już na samym wstępie zakładać, że kolesiostwo jest cacy i trzeba się do niego dopasować. Przez takie myślenie, jakie Pan prezentuje nigdy tego nie zmienimy. Ile Pan ma lat?
          • bszabatowski Re: Wybór mniejszego zła? 23.11.14, 02:51
            Ano właśnie nie... Podział pieniędzy odbywa się na poziomie krajowym i wojewódzkim więc nie - nie bierze w łeb, trwa tak jak trał wcześniej.
            Co do odpolitycznienia - nie chciałbym się wymądrzać, ale proszę spojrzeć na wynik wyborów z tego roku. Na każdym szczeblu wyborcy - czyli najwyższa władza - pokazali że są innego zdania, więc twierdzenie iż samorządy trzeba odpolitycznić jest twierdzeniem niezbyt poprawnym w świetle wyników - przypominam "ci z nadania politycznego" u nas zdobyli 17 mandatów - więc to ja i Pani jesteśmy w błędzie - vox populi, vox dei - i nie mamy prawa z tym dyskutować, albo tym bardziej uważać że "oni się mylą i ma być tak jak ja chcę" - żyjemy w Demokracji.
            Bynajmniej - nigdzie nie wspomniałem o kolesiostwie - jeżeli tak to proszę wskazać, bo mam nadzieję że nie myli Pani lobbingu z kolesiostwem. Ja z racji młodego wieku (32 lata) wiem jak działa i rozumiem ten system - daleki jest od ideału, ale ideału nie ma. Jesteśmy tylko ludźmi i proszę o tym nie zapominać.
          • amarian2 erudka 23.11.14, 11:33
            Kolesiostwo jest czymś złym i tu się zgadzamy. jednak patrzę na obecne składy RN, powiększone Zarządy spółek i wiele nowych stanowisk z znanymi nazwiskami to jak to nazwać? bezpartyjne tak ale co ?
    • greenrs2 Re: Wybór mniejszego zła? 23.11.14, 00:56
      bszabatowski napisał(a):

      > 2. Zwycięstwo Aleksandry Skowronek:
      Posługując się powszechnymi opiniami mamy kilka opcji w jednym: nastąpi "lekka" wymiana kadr zarządzających miastem - Ci z nadania GD odejdą, a na ich miejsce przyjdą osoby związane z PO. Najwięcej obaw będą mieli urzędnicy i pracownicy spółek związanych z miastem. Jakkolwiek możemy krytykować takie rozwiązania jest to logiczne działanie (oczywiście jak w każdej sytuacji chodzi o skalę). Osoba piastująca najwyższe stanowisko w mieście i odpowiedzialna za "całość" powinna otaczać się ludźmi zaufanymi i jego (jej w tym wypadku) zdaniem kompetentnymi.


      Trzy lata temu to samo działanie było określane jako nepotyzm. Ale jak widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

      Współpraca z Radą Miasta: - tu w przeciwieństwie do GD, AS będzie miała większość

      Czyli totalne "róbta co chceta"?

      Finanse: tu ponownie w przeciwieństwie GD, AS zostawia swoją rywalkę daleko w tyle. Nie trzeba chyba uzasadniać dlaczego - choć dla niewtajemniczonych mała podpowiedź: PO wygrała w województwie i jest (póki co - jak kto woli) u steru władzy państwowej.

      Dobrze, że zaakcentowałeś "póki co", bo po totalnej kompromitacji PO (na którą zawsze do tej pory głosowałem) już za rok sytuacja może się diametralnie zmienić i wtedy będziemy w ciemnej doopie
      • bszabatowski Re: Wybór mniejszego zła? 23.11.14, 03:19

        > Trzy lata temu to samo działanie było określane jako nepotyzm. Ale jak widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

        Przepraszam, że zapytam: a jaki ja mam "punkt siedzenia" - jestem zależny od PO? Nie Od GD? Nie? Uczestniczę w podziale władzy? Nie... Więc będąc na dole drabinki mogę się wypowiadać i zarzucanie mi czegokolwiek w tym temacie jest głupie i wybitnie nietrafione :).
        Ale wracając do stwierdzenia: ja nie wiem jak trzy lata temu było to to nazywane, ale chyba nie o nepotyzm chodziło - zaznaczę, że taka praktyka (wymiana części kadry wraz z nastaniem "nowej" władzy) jest stosowana na całym świecie i jest uzasadniona - nie bez przyczyny posłużyłem się przykładem USA - jedyna różnica to skala i to jest zasadnicze meritum tego tematu. Ja ze swojej strony zaznaczyłem jakbym to to widział u nas w mieście.

        > Współpraca z Radą Miasta: - tu w przeciwieństwie do GD, AS będzie miała większość

        > Czyli totalne "róbta co chceta"?

        Widzisz i tu dochodzimy do jakości radnych. Przykład "róbta co chceta" mieliśmy w tej minionej kadencji - w końcu przez jakiś czas GD miała poparcie większości (całej) Rady Miasta i działała - a były jakieś protesty wśród radnych? Jakoś nie słyszałem... Ewentualnie nic się nie zmieni, więc czego się czepiasz? Mam rozumieć, że coś na tym stracisz jeżeli układ się zmieni, czy też jesteś zwolennikiem Prawa Kalego w wydaniu: GD mogła, a AS nie bo to jest beee?

        > Finanse: tu ponownie w przeciwieństwie GD, AS zostawia swoją rywalkę daleko
        > w tyle. Nie trzeba chyba uzasadniać dlaczego - choć dla niewtajemniczonych mała
        > podpowiedź: PO wygrała w województwie i jest (póki co - jak kto woli) u steru
        > władzy państwowej.



        > Dobrze, że zaakcentowałeś "póki co", bo po totalnej kompromitacji PO (na którą zawsze do tej pory głosowałem) już za rok sytuacja może się diametralnie zmienić i wtedy będziemy w ciemnej doopie

        Jak już odpowiedziałem post wyżej - pieniądze są dzielone w skali kraju i województwa, więc nawet jeżeli PiS wygra to i tak będziemy o 50% mieć więcej niż teraz (licząc że 50 idzie z "kraju", 50 z województwa - skrót myślowy), lub w przypadku ewentualnej wygranej GD - tak na marginesie: teraz nic nie mamy i jesteśmy już w ciemnej doopie więc może być już tylko lepiej. Nie wiem jak Ty, ale ja wolę mieć pewność, że przynajmniej na część tej kasy jako miasto się załapiemy. Ps. A co będzie jak wygra PO?
        • meg114 Re: Wybór mniejszego zła? 23.11.14, 09:19
          Te propagandowe argumenty dotyczące partyjnego kolesiostwa i cudownej tzw. apolityczności ugrupowań lokalnych mogą być (niestety) dobre w WR, ale chcecie to nawet wmówić nam? Czy w ciągu minionych 4 lat nie słyszeliśmy nigdy o doborze na stanowiska wg kryterium zaufania? Kompetencje? Stan Miasta je żałośnie zweryfikował. Nie było "róbta co chceta"? A sprawa wyborczej deklaracji dotyczącej prywatyzacji WR? Najpierw było "cenię sobie niezależne dziennikarstwo" a teraz "nie widzę powodu żeby cokolwiek zmieniać" - Erudka, Greens, proszę o wasze opinie na ten temat.
          • amarian2 Fikcja bezpartyjnej prezydent 23.11.14, 10:55
            Co to w praktyce oznacza?
            Czy jak się pozbyła w RN członków partii (jakiejkolwiek) choć wiemy, że nie do końca (bo lubi SLD) to czy to coś zmieniło. Wybrano fachowców, zmniejszono RN czy tez obniżono wynagrodzenia. NIE.
            Powołano ludzi królika, znajomych, koleżanki w wręcz dziwnych osobników.
            Odpartyjnienie samorządów to społeczeństwo obywatelskie, to kompetentni urzędnicy niezależni od politycznej władzy. A jak mamy???
            Stołki robione na siłę aby tylko zatrudnić wnuczkę kupionego radnego, synalka czy koleżankę z mopskikowa
            • aloes69 Gdyby Aloes miał głos.... 23.11.14, 13:45
              Ponieważ został tu zainicjowany ( wreszcie - dobrze że ludzie statystycznie długo żyją : ) w miarę merytoryczny wątek pozwolę sobie coś - niecoś dorzucić – głównie po to by zmusić do myślenia niezależnie od przekonań:

              1. Jak pewnie zauważyliście wszyscy kandydujący na prezydentów i radnych w zasadzie mieli podobny program wyborczy:
              - nikt nie negował dotychczasowej działalności prezydent w zakresie nazwijmy to w uproszczeniu infrastruktury (parki,place zabaw,boiska, termomodernizacje, chodniki, podwórka, drogi itd. itp.) Prawie wszyscy deklarowali kontynuowanie tego kierunku działania . Dlaczego ? Bo jest to ten rodzaj inwestycji, którą zauważa przeciętny obywatel i która wprost dotyczy większości mieszkańców. Nie bez znaczenia jest tez zagospodarowywanie w ten sposób czasu mieszkańców (młodzież - boiska, starsi - parki, dzieci – place) o aspektach wizualnych , które wpływają na atrakcyjność miasta także u potencjalnych inwestorów, czy oszczędnościowych – tzw ocieplanie budynków , czy instalowanie solarów, nie ma potrzeby dywagować.

              - rozbieżności wystąpiły w zakresie pojęcia tzw. dużych inwestycji. Większość jednak tak naprawdę nie bardzo wiedziała jakie inwestycje zaproponować i skończyła na czystej populistyce i sloganach.
              Na tym tle pojawiły się jednak pewne konkrety: strefa ekonomiczna, spalarnia, hala sportowa i jeżeli coś mi nie umknęło to byłoby na tyle...
              Ponieważ zawsze warto uczyć się od innych pozwolę sobie na przedstawienie wam kilku opinii w temacie ( nie nowe, ale nadal aktualne)

              plywalnieibaseny.pl/innowacyjne-czy-pomnikowe/
              www.instytutobywatelski.pl/4318/lupa-instytutu/kola-zamachowe-czy-kamienie-mlynskie
              Co do zachwytów nad strefą ekonomiczną to do zagadnienia też należy podejść obiektywnie:

              darhan.pl/zalety-i-wady-korzystania-ze-specjalnych-stref-ekonomicznych/
              Od siebie dodam, co może nie wybrzmiało w tym artykule, że zwolnienie z wskazanych podatków oznacza, że nie będą one wpływały do kasy miasta, nikt też nie zagwarantuje,że to mieszkańcy Rudy znajdą zatrudnienie w zakładach na terenie strefy. O innych niuansach nie wspomnę, ale generalnie jest to jakiś pomysł na przyciągnięcie kapitału.

              Odnosząc się do pomysłu wybudowania spalarni śmieci to w internecie znajdziecie zarówno zdania za jak i przeciw więc nie ma sensu ich wszystkich przytaczać. Niewątpliwie ze śmieciami coś zrobić trzeba, bo inaczej w nich utoniemy. Może warto też obok spalarni jeszcze raz przeanalizować kompostownie lub najnowsze technologie utylizacji odpadów?

              spalarnie-odpadow.pl/raport-budowy-polskich-spalarni-smieci/
              Czyli reasumując w zasadzie nikt nie zaproponował inwestycji znoszących złote jajka ,bo o takie trudno, ale wszyscy deklarowali ciepły klimat dla przedsiębiorczości i inwestycji ogólnie:);)

              - wszyscy natomiast głosili, że otóż mamy nowe rozdanie unijne więc trzeba sięgnąć po zewnętrzne pieniądze.

              mojafirma.infor.pl/fundusze-unijne/dotacje/697702,Jak-pozyskac-dotacje-unijne-z-budzetu-2015-2020.html
              biznes.nf.pl/pieniadze-do-wziecia-ostatnia-szansa,,44780,117
              funduszeue.info/blog/2014/10/26/nfosigw-przedstawil-program-wsparcia-inwestycji-na-lata-2015-2020/
              No to próbujmy niezależnie od opcji: zgodnie, z determinacją na komendę „ all hands to deck” W miastach wszak trzeba budować nie politykować.

              - do poniesienia efektów nauczania odniosę się z lekkim uśmiechem, bo zależne jest to od kilku czynników, których nazwijmy to "poprawienie" wymaga czasu, a znacząca ich część nie jest zależna od chcenia czy niechcenia samorządu.

              - budownictwo komunalne - tu was pewnie zaskoczę, ale nie uważam,że powinna to być rola miasta. W aspekcie lokali socjalnych - no cóż takie są przepisy.Co do budowy nowych mieszkań przez miasto to rozwiązanie to obciąża wszystkich mieszkańców, a skorzysta potencjalnie niewiele. Pomysł na wykup mieszkań też mnie nie przekonuje, chyba,że chodziłoby o przejęcie lokali od ledwo zipiących zakładów, żeby ustabilizować byt tych lokatorów. To jednak było juz przerabiane i też nie do końca patrzę na to z entuzjazmem. Mam świadomość , że temat jest trudny i bardzo kontrowersyjny ale warto wspólnie dyskutować nad jego rozwiązaniem. Ostatecznie to tylko mój pogląd.

              - pomysł z darmową komunikacją. Dla mnie do mądrego przemyślenia, bo wiem jak funkcjonują związki międzygminne i jeżeli ktoś mi zagwarantuje, że staną się one naprawdę sprawnie i ekonomicznie funkcjonującymi organizmami nawet nie wspomnę o bezsensie ich istnienia i tworzenia.Jestem natomiast za porozumieniami pomiędzy miastami i tworzeniem na ich bazie wspólnych przedsięwzięć, bez czapy .......... (ilość kropek nieprzypadkowa:)

              - do innych zagadnień zapisanych w programach z litości dla czytających się nie odniosę, już i tak zabieram wam czas ;)

              A tak na zakończenie - pewnie dla co poniektórych zaskoczeniem są wyniki wyborów. W małych gminach gdzie wszyscy się znają jednomandatowe okręgi zaburzyły wyobrażenia polityków o dominacji ich partii. Tam się głosuje bo zna się człowieka, jego przynależność jest sprawą wtórną. Dlatego być może przezornie w miastach na prawach powiatu nadal liczymy głosy w oparciu o listy. I tu mści się brak społeczeństwa obywatelskiego. Patrząc na to jak wygląda nasza scena polityczna, jaki jest poziom tzw polityków zastanawiam się tak na poważnie, po co nam była tzw. wolność skoro nie potrafimy z niej zrobić użytku i od razu nasuwa mi się przeczytane gdzieś zdanie ,że „ wolność to swoboda wyboru więzienia”. Teraz jest może lepiej wyposażone, ale mentalnie pozostaliśmy niewolnikami tym razem dążenia do źle pojętego dobrobytu. No ale przynajmniej teraz możemy głosić wszem i wobec nasze oczekiwania - tylko głosić, bo tylko to nauczyliśmy się robić dobrze.... a szkoda.





              • amarian2 Re: Gdyby Aloes miał głos.... 23.11.14, 14:49
                I jak nie lubić aloes?
                Oczywiście ławeczki, place itd. OK. jedno tylko zastrzeżenie, wcześniej (poprzednie kadencje też się je robiło) tylko bez propagandy, bo były poważne inwestycje.
                Więc tu zgoda, jeżeli nie jest to jedyny pomysł na Miasto i jego rozwój.
                Inwestycje. No cóż, jak mieszkańcy oczekują (jak twierdzisz) ławeczek, placyków to ja raczej słyszałem, ze oczekują mieszkań, szczególnie kiedy Miasto się wyludnia. Ostatnio Miasta zaczynają doceniać budownictwo komunalne (nie socjalne), bo to ściąga nowych mieszkańców. Potrzebujemy strefy a raczej uzbrojenia terenów (dzisiaj „0”) aby ściągnąć biznes. Nie wiem dlaczego nie doceniasz potrzeby mieszkańców – mieszkań i pracy mając jeszcze na względzie że duża część mieszkań to raczej … niespełniające norm UE.
                Komunikacja bezpłatna (takiej nie ma). Ktoś za nią płaci, jeżeli piszesz przy mieszkaniach, że „rozwiązanie to obciąża wszystkich mieszkańców, a skorzysta potencjalnie niewiele” to zastosuj je do tego rozwiązania. I jakby pomijam całość problemu istnienia w środku Aglomeracji.
                I na koniec :). Dla mnie JOW zawsze były i są jedynym rozwiązaniem dla samorządu. Niestety, akcja poparcia prowadzona od wielu lat nie przynosi rezultatów, bo tak naprawdę nikt nie chce społeczeństwa obywatelskiego.
          • greenrs2 Re: Wybór mniejszego zła? 23.11.14, 14:17
            Chcesz meg znać moją opinię? Nie wiem czy w tym towarzystwie moja opinia jest cokolwiek warta, bo ja jestem tylko osiedlowym filozofem (jak mnie kiedyś nazwał mietlorz) a tutaj są sami fachowcy od polityki. Ale jeśli chcesz...
            Ja nie oglądam sesji RM, nie czytam WR ani też "Prawdy..." za to mieszkam w tym mieście, chodzę, robię zakupy i... obserwuję a także rozmawiam - i wyłącznie na tym opieram swój osąd. Nie znam też ani jednego urzędnika UM czy innej miejskiej spółki. Ale... no właśnie, takich jak ja jest 95% wyborców o czym - jak mi się wydaje - tutejsi dyskutanci zupełnie zapomnieli. Przeważającej większości zupełnie nie interesują finanse miasta (wiem - brak odpowiedzialności), ludzie chcą igrzysk! Wychodzą z założenia, że i tak cały naród składa się na wygodne życie władzy i polityków, więc chcą z tego mieć coś dla siebie - nawet kosztem zadłużenia. Z tego powodu od pewnego czasu jestem zwolennikiem Aquadromu - mimo, że niedawno też miałem wątpliwości. Uważam po prostu, że w takim dużym mieście musi być przynajmniej jeden obiekt, który będzie znany także poza jego granicami, będzie ściągał mieszkańców innych miast - chociażby ze względów prestiżowych. Jak dobrze wiesz obecnie nic poza Aquadromem nic takiego nie mamy a miasto nasze wśród moich znajomych z innych miast znane jest jako "kraina Biedronek"! Nie mamy żadnych dużych obiektów rozrywkowo-rekreacyjnych (poza wspomnianym A), zaledwie kilka przyzwoitych knajpek, gdzie można wieczorem wyjść na kolację, na zakupy ciuchowe jeździmy do miast ościennych bo w naszym mieście mamy jedynie mikroskopijną Plazę, gdzie takie sklepy można policzyć na palcach jednej ręki. I to są m.in. zarzuty do obecnej władzy. Ale z drugiej strony uważam, że znacząco poprawił się stan naszych dróg, przybyło parkingów, boisk, placów zabaw... i to widzę. Parę lat temu dzieci bawiły się w jedynej w okolicy piaskownicy pełnej psich g...n a dziś wychodzę z wnukami i mam do wyboru co najmniej kilka bardzo dobrze wyposażonych placów zabaw.
            Co do kolesiostwa... Musielibyśmy określić jakie granice są dopuszczalne by można było mówić o otaczaniu się fachowcami a kiedy o nepotyzmie. Jednak to co w ostatniej kadencji pokazała PO ociera się o granice absurdu. Rozmiar kolesiostwa i braku kompetencji ludzi władzy przybrał wymiary monstrualne. Liczba afer i antyspołecznych działań przyćmił wszelkie inne dokonania - właśnie dlatego prawdopodobnie nigdy nie zagłosuję już na żadną dużą partię polityczną ani jej członka w jakichkolwiek wyborach. Bo to, że pani AS będzie jedynie marionetką w rękach PO jest dla mnie tak oczywiste, jak to, że po nocy przychodzi dzień...
            • amarian2 Re: Wybór mniejszego zła? 23.11.14, 14:52
              Mam pytanie greenrs. czy pisząc "Co do kolesiostwa... Musielibyśmy określić jakie granice są dopuszczalne by moż
              > na było mówić o otaczaniu się fachowcami a kiedy o nepotyzmie. Jednak to co w o
              > statniej kadencji pokazała PO ociera się o granice absurdu. Rozmiar kolesiostwa
              > i braku kompetencji ludzi władzy przybrał wymiary monstrualne. Liczba afer i a
              > ntyspołecznych działań przyćmił wszelkie inne dokonania" nie zauważasz, że piszesz dokładnie o Mieście R gdzie PO nie rządzi?
              • greenrs2 Re: Wybór mniejszego zła? 24.11.14, 01:25
                amarian2 napisał:
                nie zauważasz, że piszesz dokładnie o Mieście R gdzie PO nie rządzi?


                To może jakieś konkrety? Nazwiska, stanowiska, powiązania, pokrewieństwo... Chciałbym wiedzieć, może jeszcze zmienię zdanie.
                Na razie to jest na zasadzie "jedna baba drugiej babie". Ja babą nie jestem, więc potrzebuję wiarygodnych informacji. Tak z pięć lub sześć przykładów, by można było mówić o "masowej skali zjawiska". Czekam.
                • meg114 Re: Wybór mniejszego zła? 24.11.14, 18:27
                  by nie było to głosem baby, może przeanalizuj liczbę konkursów na stanowiska ogłoszone przez UM, porównaj do Katowic (oczywiście: pomniejsz odpowiednio), albo do Zabrza. Pytałam o to na spotkaniach, usłyszałam: nie ma nowych zatrudnień, tylko przejścia" (czy jakoś tak). Policz: ilu pracowników MOPS pracuje teraz w UM. Jaki nabór prowadzi MOPS, bo konkursów też nie znajduję. Nie wiem na jakiej zasadzie zatrudniony został syn obecnej władzy. Te dwie "firmy" to potentat (jako zakład pracy). Liczba pracowników UM wynosi obecnie coś ponad 600 (info również ze spotkania). Nie widać zapowiedzianej polityki ograniczania zatrudnienia w urzędach. Dlaczego? Czy tam są ci fachowcy? Jak dobierana była obsada aqua coś tam? Na jakiej zasadzie i wg jakich kryteriów? W jakiej dziedzinie u nas widać rządy wysokiej klasy fachowców? A sprawa darowizn dla Sądu? Dowodzi ona, że czy GD nie potrzebuje partii by szastać majątkiem miasta. Podobnie jak wreszcie sprawa na jaką już wskazałam - zmiana deklaracji dotyczącej prywatyzacji WR, na podstawie widzimisie (albo: opłacamisię). I powiedz: gdzie jest ta granica: partyjne draństwo i "apolityczne". Może wskaż mi teraz konkretny grzech PO popełniony w poprzedniej kadencji, jaki by nie został powielony przez GD.
                  • hepik1 Re: Wybór mniejszego zła? 24.11.14, 19:10
                    Pani Skowronek obiecała zwolnienie wszystkich pracowników MOPS-u i UM zatrudnionych przez Dziedzicową i nie zatrudniania swoich na te miejsca?Czyli radykalnego zmniejszenia zatrudnienia w administracji?
                    Tak tylko pytam,bo nie śledziłem debat w sferrze.tv?
                    ;)
                    • jozefosmenda Re: Wybór mniejszego zła? 24.11.14, 23:13
                      Słyszałem, że jeden z przedstawicieli drużyny PO na sali sesyjnej odwracając się do tyłu wyraził się słowami:
                      MY was i tak wszystkich wypier.....y, że przez cztery lata będziecie bez pracy!
                      Nie wiem czy to ma jakiś związek z tym co napisał Hepik ale coś w tym musi być?
                      • skalar2011 Re: Wybór mniejszego zła? 25.11.14, 07:52
                        jozefosmenda napisał:

                        > Słyszałem, że jeden z przedstawicieli drużyny PO na sali sesyjnej odwracając si
                        > ę do tyłu wyraził się słowami:
                        > MY was i tak wszystkich wypier.....y, że przez cztery lata będziecie bez p
                        > racy!

                        > Nie wiem czy to ma jakiś związek z tym co napisał Hepik ale coś w tym musi być?
                        no Józefie Ciebie to wy......li ale wyborcy
                        • hepik1 Re: Wybór mniejszego zła? 25.11.14, 09:17
                          Podobnie jak Wieszołka,Kanię i kilkoro innych.
                          A Dziedzic co najmniej radną jest ;)
                          • paneltech Re: De Hepika 25.11.14, 13:23
                            Bo ludzie są nieświadomi co czynią dlatego mamy drugą turę.
                      • paneltech Re: Wybór mniejszego zła? MOPS 25.11.14, 13:17
                        Najwyższy czas zrobić coś z nadwyżką pracowników którzy tak naprawdę, nie muszą się starać bo nikogo i niczego się nie boją ,maja poparcie tych najwyższych. Za to czas na papierosa mają chodzić kilka a nawet kilkanaście razy na dzień,dlaczego nikt dotąd nie wpadł na pomysł aby zrobić palarnie z czytnikiem który by odliczał czas stracony na ploty przy papierosie i obgadywanie innych. Na śniadanie nie ma gdzie iść ,bo nie ma pokoju śniadań, bo po co Ci co uczciwie pracują jedzą przy kompie, ale za to palacze to idealny wizerunek Rudzkiego MOPS mają na co nasi klienci popatrzeć jakby ktoś przychodził pety zbierać to uzbierał by dużo oj dużo.
                      • bszabatowski Re: Wybór mniejszego zła? 25.11.14, 19:17
                        Panie Józefie...
                        Ja ma takie pytanie: jest Pan tego tak samo pewien jak słów które wypowiedział Pan na konferencji prasowej 13 maja zeszłego roku? Pytam, bo może kiedyś się okazać, iż znowu powtarza Pan niepotwierdzone plotki... Nie wiem czemu, ale jakoś straciłem zaufanie do Pana wiarygodności - wcześniej mogłem się tylko nie zgadzać "ideologicznie", ale teraz dla mnie jest Pan zwykłym ... - tu proszę wpisać co panu przychodzi pierwsze na myśl - mi przychodzi do głowy Pinokio i jego nos - związek przyczynowo-skutkowy...
                  • hepik1 Re: Wybór mniejszego zła? 24.11.14, 19:14
                    Jeśli obiecała(albo obieca w najbliższej debacie) ma mój głos! ;)
                    • amarian2 Re: Wybór mniejszego zła? 24.11.14, 22:21
                      hepik przykro to powiedzieć po tylu latach "znajomości" ale twoje obietnice są dokładnie tyle warte co obietnice GD
                      • mietlorz707 Re: Wybór mniejszego zła? 24.11.14, 23:48
                        > twoje obietnice są dokładnie tyle warte co obietnice GD

                        Napisał ten, który twierdził, że nie będzie kandydować...
                  • paneltech Re: Do Meg MOPS 25.11.14, 13:05
                    Masz zupełną rację co do zatrudnień, konkursów nie ma bo po co? swoich nie trzeba stresować a szkoda zajmować się BIP-em skoro jak już jest to obstawiony dla swoich rodzin.Redukcja etatów przez Panią Aleksandrę Skowronek na pewno by była, ale ludzie opamiętajcie się przecież nikt nie będzie zwalniał tych co pracują uczciwie nie wierzcie tym co fałszywie was podpuszczają jak był dyrektor Rózga to co z niektórymi chciał zrobić porządek i miał słuszną rację tylko wielka szkoda ,że do tego nie doszło,mamy w MOPS-ie taki dział w którym jest aż sześciu kierowników do tego jeden starszy inspektor pełniący funkcje PO. Powiedzcie komu to potrzebne, ale tak się wydaje pieniądze samorzadowe,jeden z tych kierowników ma aż dwie osoby pod sobą wiecie jak on się musi napracować. ale jak już coś się komuś obiecało cztery lata temu to trzeba tej obietnicy dotrzymać bo w kocu znowu są wybory,za czasów dyrektorowania w MOPS-ie przez obecną Panią Prezydent był jeden dyrektor jeden zastępca i to w zupełności obecnemu wtedy Panu Prezydentowi Stani wystarczyło, a teraz jeden dyrektor dwóch zastępców znowu kasa wyrzucona itd itp. Niecałe dwa lata temu moja znajoma dostała w urzędzie pracę mimo tego, że ma w Rudzie Śląskiej bardzo dobrze prosperujący sklep, finansowo jest dobrze ustawiona niby nie było zatrudnień wręcz przeciwnie zwolnienia, a ona nie potrzebująca tej pracy ją dostała nawet nikt nie śmiał pomysleć o konkursie. tak, że dobrze, że dziewczyny w instytucjach podległych prezydentowi zachodzą co jakiś czas w ciążę to można w te miejsce zawsze kogoś zatrudnić szkoda tylko ,że nie z ulicy tylko po koneksjach i umowy dostają nie na zastępstwo tylko tak jak wnusia radnego co najmniej na dwa lata, a potem ju zostaje się na bardzo dogodnych warunkach pracy i płacy.
                    • manfred77 Re: Do Meg MOPS 25.11.14, 18:52
                      Hepik i p.Osmenda,postawienie znaku zapytania nie zawsze chroni przed odpowiedzialnością karną! Treści waszych wpisów i okoliczności ich dokonania w kontekście II-giej tury wyborów brzmią jednoznacznie.Dobrze o tym wiecie,jako ludzie zorientowani w temacie.
                      To są klasyczne pomówienia skierowane wobec innych osób.
                      • hepik1 Re: Do Meg MOPS 25.11.14, 19:14
                        Dawaj w trybie wyborczym,zdążysz ;)
                      • fifik_rsl Re: Do Meg MOPS 25.11.14, 19:59
                        Powiedz to też Skalarowi jak pisze o premiach, nie podając nawet sum nie mówiac juz o dowodach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka