Dodaj do ulubionych

Rudzka A4 dramat

12.01.06, 21:35
"Władze Rudy Śląskiej, m.in. przez którą przebiega feralny odcinek A4,
zaopatrują uwięzionych w długich korkach podróżnych w koce i gorącą herbatę."

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3110837.html

Tak swoją drogą to nieco niesamowite że można utkwić praktycznie wewnątrz
dużego miasta w tak beznadziejnej sytuacji i zimnie. Br....
Miło że ktoś z bosów od nas z miasta okazał się na poziomie w tej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • osi-ris Rudzka A4 a dramat? 13.01.06, 08:27
      Pole do popisu miało teraz Centrum Kryzysowe i jak piszesz (koce, herbata) -
      to zdało na medal?!
      • markpunk Re: Rudzka A4 a dramat? 13.01.06, 20:48
        osi-ris napisał:

        > Pole do popisu miało teraz Centrum Kryzysowe i jak piszesz (koce, herbata) -
        > to zdało na medal?!

        nie dostałem ani koca ani herbaty :(

        nie widziałem by ktokolwiek dostał a troszke sobie postałem w koreczku :(

        policja robiła co mogła ale było jej za mało
        - uważam że służby były kompletnie nie przygotowane a sztab kryzysowy nie istniał :(

        brakowało współpracy z pozostałymi gminami bo przy takim korku to już w
        katowicach powinienem być poprowadzony objazdem a nie prosto w "sieć" z której
        nie dało sie wydostac :(

        nie wiem ale moim zdaniem powinny być zorganizowane jakieś wyjazdy "techniczne"
        z autobany by nie było takiego dramatu jak wczoraj :(
        • jozefosmenda Re: Reklama a dramat? 13.01.06, 21:51
          A to mnie zaskoczyło Marku to twoje oświadczenie.
          Czyli inaczej: ponura albo nawet tragiczna rzeczywistość a peany pochwalne na
          rzecz władz Rudy Ślaskiej wg ciebie nie miały pokrycia w rzeczywistości?
          A może dla tych którzy mieli na tablcach SL,SRS czy KBA herbatki brakło a koców
          nie starczyło?Albo liczono,że doniosą im domownicy?
          • hepik1 Re: Reklama a dramat? 14.01.06, 05:09
            Prawda zapewne tkwi w pośrodku.Korek mial ładnych kilka kilometrów.Kocy i herbaty starczyło zapewne dla kilkudziesięciu osób,tych w epicentrum albo w zasadzie w czole karambolu.
            A tak na marginesie-ewidentnie brakuje na A-4 elektronicznych tablic,ostrzegających o niebezpieczeństwach pogodowych czy zdarzeniach drogowych.Jedna jedyna ,którą widziałem( w zasadzie tabulka)jest przy wyjeździe z Katowic w kierunku Krakowa-z ukazującymi sie info o mgle czy korku.
            Jak na autostradę budowaną w XXI w ,której kilometr kosztował 8mln euro to śmieszne.
            • darek10004 Re: Reklama a dramat? 14.01.06, 13:59
              hepik1 napisał:

              > A tak na marginesie-ewidentnie brakuje na A-4 elektronicznych
              tablic,ostrzegających o niebezpieczeństwach pogodowych czy zdarzeniach
              drogowych.

              Jeżeli sądzisz, że tego typu tablice coś pomogą to jesteś albo naiwny albo
              kierowcą niedzielnym. Często zauważam, że kierowcy nie stosują się do
              dodatkowych ostrzeżeń i nieraz widziałem tego skutki. Czemu tak jest?. Może
              dlatego, że byle palant za kółkiem uważa się za mistrza kierownicy i ma
              poczucie że da se radę.
              • w36 Re: Reklama a dramat? 14.01.06, 16:48
                darek10004 napisał:


                > Jeżeli sądzisz, że tego typu tablice coś pomogą to jesteś albo naiwny albo
                > kierowcą niedzielnym.

                Oj, darku. Przecież jeździsz po świecie i miałeś pewno okazję widzieć pewne
                rozwiązania autostradowe np. w Niemczech. Nawet juz u nas coś się da zrobić.
                Niedawno jadąc do Krakowa, widziałem tablicę świetlną wyświetlającą napis
                "wypadek za 8km" z odpowiednim obrazkiem i rzeczywiście, dokładnie po 8km
                widziałem świeży wypadek.
                Podświetlane znaki informujące o korkach, czy wypadkach (a mamy też takie w
                kodeksie) w razie potrzeby to nie jest przecież dzisiaj jakaś wysoka technologia .
                Gdyby był taki znak w odpowiednim miejscu, to by np. markpunk nie utkwił i nie
                miał słusznych pretensji że go w to wpakowano niepotrzebnie.
                Nasza autostrada, jeśli chodzi o wyposażenie w taką infrastrukturę, jest bardzo
                zapóźniona w stosunku do standardów europejskich.
                • hepik1 Re: Reklama a dramat? 14.01.06, 18:55
                  Daruś tak z przekory przecie tylko...:))
              • hepik1 Re: Reklama a dramat? 14.01.06, 18:59
                darek10004 napisał:
                Może
                > dlatego, że byle palant za kółkiem uważa się za mistrza kierownicy i ma
                > poczucie że da se radę.

                Czytałem o takim na tym forum.Do Szczyrku w środku zimy na letnich oponach pojechał;)
                • darek10004 Re: Reklama a dramat? 14.01.06, 23:31
                  hehe hepik1 napisał:
                  Czytałem o takim na tym forum.Do Szczyrku w środku zimy na letnich oponach poje
                  chał;)

                  hehe pojechał ale też wrócił cały i zdrowy, wiesz czemu?. Bo zobaczył, że kurde
                  jest ślisko i jechał pomalutku wiedząc, że ma letnie oponki i dlatego dojechał
                  tam gdzie inni nie dojechali hmm...
                  • hepik1 Re: Reklama a dramat? 15.01.06, 06:46
                    darek10004 napisał:
                    >
                    > hehe pojechał ale też wrócił cały i zdrowy, wiesz czemu?.

                    I o czym to ma świadczyć?W kraksie na A4 uczestniczyło kilkadziesiąt a nie kilkaset samochodów.Statystycznie więc,ilus tam palantów,którzy jechali w tym dniu 130km/h też kraksy uniknęło.
                    W każdym bądź razie ,gdyby na wysokości AWF-u była tablica z napisem-"UWAGA wypadek-autostrada zablokowana"to marpunk nie tkwił by w korku, nie marzł i nie musiał nadwyrężać pęcherza ,tylko by pojechał przez Załęże i Chorzów Batory izdążył na Wiadomości albo nawet na Fakty;)
          • markpunk Re: Reklama a dramat? 14.01.06, 20:31
            jozefosmenda napisał:

            > A to mnie zaskoczyło Marku to twoje oświadczenie.
            > Czyli inaczej: ponura albo nawet tragiczna rzeczywistość a peany pochwalne na
            > rzecz władz Rudy Ślaskiej wg ciebie nie miały pokrycia w rzeczywistości?

            Moim zdaniem nie miały, stałem tam prwaie dwie godziny od os. Witosa do zjazdu
            na Batory. NIE było kocy ani herbatki, nawet nie było się gdzie odlać :(

            może było później ja stałem mniej więcej od 18 do 20 :(

            > A może dla tych którzy mieli na tablcach SL,SRS czy KBA herbatki brakło a koców
            > nie starczyło?Albo liczono,że doniosą im domownicy?

            a tego to nie wiem?
            • w36 Re: Reklama a dramat? 15.01.06, 00:14
              markpunk napisał:

              > Moim zdaniem nie miały, stałem tam prwaie dwie godziny od os. Witosa do zjazdu
              > na Batory.
              >

              Kolegoooo markpunk ;) Witosa to nie Ruda. Chyba że nasi radni uchwalili, ale
              jakoś nie słyszałem. Gdybys stał parę kilometrów dalej to byś miał full wypas,
              gazety przecież pisały że w Rudzie była herbata i kocyk.

              > nawet nie było się gdzie odlać :(

              Pamiętam taką scenkę. Wirek, zamknięty przejazd, parę samochodów stoi. Z merca
              osobowego wychodzi gość w typie biznesmena w garniturze, idzie do tyłu i leje na
              tylnią tablicę rejestracyjną swojego auta :) A drzewek obok dostatek, bo to od
              Kochłowic kierunek. Więc w czym problem? Toj-toja Ci mieli podstawić, nocnik? ;)

              • markpunk Re: Reklama a dramat? 15.01.06, 15:35
                w36 napisał:

                > markpunk napisał:
                >
                > > Moim zdaniem nie miały, stałem tam prwaie dwie godziny od os. Witosa do z
                > jazdu
                > > na Batory.
                > >
                >
                > Kolegoooo markpunk ;) Witosa to nie Ruda. Chyba że nasi radni uchwalili, ale
                > jakoś nie słyszałem. Gdybys stał parę kilometrów dalej to byś miał full wypas,
                > gazety przecież pisały że w Rudzie była herbata i kocyk.

                tylko że korek był do Batorego - bo tam wszystkich kierowano, od Batorego az
                okiem sięgnąć na autostradzie nie widziałem żadnego samochodu - dalej po prostu
                było pusto!!!

                > A drzewek obok dostatek, bo to od
                > Kochłowic kierunek. Więc w czym problem?

                Miałem przez płot skakać żeby do drzewek dobiec?

                >Toj-toja Ci mieli podstawić, nocnik? ;

                wiesz z tym laniem to był taki żart, na to nie było rady - ale mi to akurat
                najbardziej doskwierało, ogrzewanie w aucie mi działa i pić też mi się nie
                chciało :)
    • osi-ris Re: Rudzka A4 dramat 14.01.06, 11:02
      hepik tak na prawde również prawda leży po środku !
      w radiach tych żdziebko lepszych jest taka funcja >wypadki-wiadomości< powoduje
      to że jadąc autem słuchając muzyki radio automatycznie przełącza sie na
      wiadomości z ostatniej chwili!!
      ale nasi pierdolnięci włodarze -parlamentarzysci ustanowili (ustawa ) o ochronie
      konkurencji że globalne stacje jak rmf (kiedyś miały lokalne rozgłośnie) od tego
      czasu jak to zlikwidowali w przełomie 95-2000 nie słyszałem by ta funkcja
      działała jadąc autem twoje radio sie przełączało pomiedzy miastami fajnie było
      bo więcej sie wiedziało no ale ...
      Kurwa żygać sie chce ...
      ludzie zacznijcie głosować zgodnie z przekonaniem a nie z dyktandem np. kościoła
      • marcin_krysinski Re: Rudzka A4 dramat 15.01.06, 10:09
        > Kurwa żygać sie chce ...
        > ludzie zacznijcie głosować zgodnie z przekonaniem a nie z dyktandem np. kościoł

        a od kiedy to Kościół zabrania rozszczepiania sygnału stacji ogólnopolskich? Wg
        której Ewangelii to jest? W tym przypadku to jest wyłącznie dyktat pieniądza -
        lobbing w kierunku zdemoralizowanych parlamentarzystów, którzy wszystko wiedzą
        lepiej i mają obsesję na punkcie regulowania wszystkiego i wszystkich.

        Już JKM dawno temu stwierdził albo kogoś cytował, że auta są coraz lepsze bo
        fabryki, które je produkują są prywatne a drogi są coraz bardziej zatłoczone i w
        gorszym stanie (nie przybywa ich proporcjonalnie do wzrostu ilości samochodów)
        bo są państwowe. Zamiast aut i dróg można podstawiać inne "parametry".

        No i oczywiście A4 to nie jest żadna autostrada jeszcze.
        • osi-ris Re: Rudzka A4 dramat 16.01.06, 17:54
          >a od kiedy to Kościół zabrania rozszczepiania sygnału stacji ogólnopolskich?
          - Radio M'ryha miało swój pierwszy debiut 1995-1999 ..
          > Wg której Ewangelii to jest?
          - Mt 19,18 (KKK 2402; a to najbardziej odwzorowywuje moją frustrację - KKK 2403)
          >W tym przypadku to jest wyłącznie dyktat pieniądza - lobbing w kierunku
          >zdemoralizowanych parlamentarzystów, którzy wszystko wiedzą

          -oj tak.. tylko ktoś im "za coś" podpowiada co mają robić..

          >mają obsesję na punkcie regulowania wszystkiego i wszystkich.
          tak spłata kredytu zaufania... (np.społeczny nadawca)

          to my już panu podziękujemy p. marcin_krysinski
          może w innych okolcznościach sobie pogadamy..
          ps..
          tak na marginesie to parlament nalezy zmniejszyć i bezwzględny zakaz
          finansowania tych ludzi którzy startują -10.000 zł na ulotki to nie jest wydatek
          dla biznesnena albo kogoś kto jest wykształcony - on nie zarabia 800 zł m-c a
          wybory nie są co rok..

          ---
          p...
          • marcin_krysinski Re: Rudzka A4 dramat 17.01.06, 17:20
            > to my już panu podziękujemy p. marcin_krysinski
            > może w innych okolcznościach sobie pogadamy..

            czemu my? a może Was jest dwóch - jakoś modne teraz są bliźniaki :)

            > - Mt 19,18 (KKK 2402; a to najbardziej odwzorowywuje moją frustrację - KKK 2403
            a bez metafor? wygląda na definicję liberalizmu. choć nie ten wątek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka