Dodaj do ulubionych

Powtórka z lekcji historii

27.01.06, 20:42
>>>Dzień 27 stycznia 1945 roku jest dniem wyzwolenia miasta. Wkraczające
oddziały Armii Radzieckiej witali tłumnie mieszkańcy: część z nich nosiła
czerwone opaski z napisem Armia Ludowa. Była to straż obywatelska, utworzona
przez miejscowych działaczy przygotowujących się do przejęcia władzy jeszcze w
ostatnich tygodniach przed wyzwoleniem.<<<
Tak oto zostało opisane zdarzenie które niewątpliwie miało miejsce 61 lat
temu. Autorem tych słów jest Jan Przewłocki a to i inne zdarzenia z tamtego
okresu możemy znaleźć w książce wydanej pod egidą Śląskiego Instytutu
Naukowego w Katowicach p.t.”Ruda Ślaska –zarys rozwoju Miasta”. Wydawnictwo
„Śląsk”, Katowice 1970 r.
Monografia ta jest pracą zbiorową pod kierownictwem Andrzeja Szefera. We
słowie wstępnym napisał on między innymi tak:
„Praca nad przygotowaniem publikacji była szczególnie trudna a to ze względu
na specyficzny charakter miasta, nie mającego sobie podobnego w konurbacji
Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Na Rudę Śląską w obecnych jej granicach
składa się bowiem kilkanaście miejscowości, mających swoje własne bardziej lub
mniej burzliwe dzieje.”

Tak więc i to zdarzenie sprzed 61 lat jak i słowa sprzed 36 lat coś w sobie
mają. Czyli chociaż to historia to jednak prawdziwa!
Obserwuj wątek
    • markpunk Re: Powtórka z lekcji historii 27.01.06, 23:01
      jozefosmenda napisał:

      > >>>Dzień 27 stycznia 1945 roku jest dniem wyzwolenia miasta. Wkracz
      > ające
      > oddziały Armii Radzieckiej witali tłumnie mieszkańcy: część z nich nosiła
      > czerwone opaski z napisem Armia Ludowa. Była to straż obywatelska, utworzona
      > przez miejscowych działaczy przygotowujących się do przejęcia władzy jeszcze w
      > ostatnich tygodniach przed wyzwoleniem.<<<
      > Tak oto zostało opisane zdarzenie które niewątpliwie miało miejsce 61 lat
      > temu. Autorem tych słów jest Jan Przewłocki

      a znam tego profesora :) no nieźle daje po dup.. studentom na UŚ. kumple po 20x
      u niego zdawali:(
      ale jak ktos jest dobry (nie chwaląc się) to za pierwszym podejściem czwóreczkę
      wykręci :)


      > a to i inne zdarzenia z tamtego
      > okresu możemy znaleźć w książce wydanej pod egidą Śląskiego Instytutu
      > Naukowego w Katowicach p.t.”Ruda Ślaska –zarys rozwoju Miasta”
      > ;. Wydawnictwo
      > „Śląsk”, Katowice 1970 r.
      > Monografia ta jest pracą zbiorową pod kierownictwem Andrzeja Szefera. We
      > słowie wstępnym napisał on między innymi tak:
      > „Praca nad przygotowaniem publikacji była szczególnie trudna a to ze wzgl
      > ędu
      > na specyficzny charakter miasta, nie mającego sobie podobnego w konurbacji
      > Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Na Rudę Śląską w obecnych jej granicach
      > składa się bowiem kilkanaście miejscowości, mających swoje własne bardziej lub
      > mniej burzliwe dzieje.”
      >
      > Tak więc i to zdarzenie sprzed 61 lat jak i słowa sprzed 36 lat coś w sobie
      > mają. Czyli chociaż to historia to jednak prawdziwa!
      >

      Tylko po co Pan to przytacza?? Mamy uznać, że jednak Czarny Las był potrzebny?
      Czy zacząć pozytywnie myśleć o armii czerwonej?

      • jozefosmenda Re: Powtórka z lekcji historii 28.01.06, 00:47
        Szanowny Marku!
        Po to przytaczam żeby historia jaka by nie była pozostała HISTORIĄ.
        Jakby nie patrzeć to jednak pewna armia (czerwona w tym przypadku) wyzwoliła
        Rudę Ślaską. Mnie jeszcze na świecie wtedy nie było!
        Ale to jest właśnie historia i jej nie da się ani odwrócić ani wymazać! To tak
        jak z Czarnym Lasem on też był(oczywiście w swoich granicach) i nie można tego
        odwrócić ani wymazać - zwyczajnie: ani jednego ani drugiego, po prostu nie można
        i normalnie się nie da!
        • markpunk Re: Powtórka z lekcji historii 28.01.06, 08:27
          jozefosmenda napisał:

          > Szanowny Marku!
          > Po to przytaczam żeby historia jaka by nie była pozostała HISTORIĄ.
          > Jakby nie patrzeć to jednak pewna armia (czerwona w tym przypadku) wyzwoliła
          > Rudę Ślaską. Mnie jeszcze na świecie wtedy nie było!
          > Ale to jest właśnie historia i jej nie da się ani odwrócić ani wymazać! To tak
          > jak z Czarnym Lasem on też był(oczywiście w swoich granicach) i nie można tego
          > odwrócić ani wymazać - zwyczajnie: ani jednego ani drugiego, po prostu nie możn
          > a
          > i normalnie się nie da!

          Historia to taka dziedzina, którą różnie się interpretuje zależnie od
          okoliczności i czasów w jakich się żyje.

          A cytowanie dziś takich fragmentów:

          >>>Dzień 27 stycznia 1945 roku jest dniem wyzwolenia miasta. Wkracz
          > ające
          > oddziały Armii Radzieckiej witali tłumnie mieszkańcy: część z nich nosiła
          > czerwone opaski z napisem Armia Ludowa. Była to straż obywatelska, utworzona
          > przez miejscowych działaczy przygotowujących się do przejęcia władzy jeszcze w
          > ostatnich tygodniach przed wyzwoleniem.<<<

          z książki z lat 70 gdy istniała bewna subiektywna prawda (PRL'owska)historyczna
          umacniana przez cenzurę nie koniecznie jest na miejscu. Myślę, że pomimo tego,
          że to A.Cz. wyzwalała Rudę Śl. to dziś prof.Jan Przewłocki i wielu innych
          historyków opisało by to zdarzenie używając innego słownictwa. I tyle.

          Tylko nadal nie wiem po co Pan poruszył ten temat? Od edukacji (historycznej
          również) jest szkoła i pewnie każdy się o tym uczył. Więc nie wniosło to nic nowego.



          >
          • markpunk Re: Powtórka z lekcji historii 28.01.06, 08:37
            markpunk napisał:

            > jozefosmenda napisał:

            > >>>Dzień 27 stycznia 1945 roku jest dniem wyzwolenia miasta. Wkracz
            > > ające
            > > oddziały Armii Radzieckiej witali tłumnie mieszkańcy: część z nich nosiła
            > > czerwone opaski z napisem Armia Ludowa. Była to straż obywatelska, utworz
            > ona
            > > przez miejscowych działaczy przygotowujących się do przejęcia władzy jesz
            > cze w
            > > ostatnich tygodniach przed wyzwoleniem.<<<
            >

            I jeszcze jedno. Pamiętam z opowiadań babci mojego kuzyna jak to Armia Czerwona
            wkraczała na Halembę. Jakoś nie specjalnie się cieszyli. Chwali sie przed
            Ruskimi w piwnicach bo Ci gwałcili wszystko co się ruszało :(

            Pozatym trudno nazwać wyzwoleniem zamianę okupacji nazistowskiej na
            sowiecko-komunistyczną. :(

            Proszę się nad tym dobrze zastanowić.
            • kapioh1 Re: Historia opiera się na faktach, niestety.. 28.01.06, 09:13
              Panie józefie, z całym, wielkim szacunkiem, ale nie mogę dostrzec obiektywizmu
              w książce z roku 1970. Oczywiście z faktami się nie dyskutuje. Armia Radziecka
              weszła na obszar dzisiejszej Rudy w dniu 27 stycznie 1945 roku. Ale te kwiaty,
              tłumy i opaski czerwone ? No to sobie historyk normalnie dośpiewał. Mój
              dziadek, żyjący wtedy w innym górnośląskim mieście opowiadał jak ludzie
              uciekali przed gwałcicielami i szabrownikami, którzy uważali, że są na terenach
              rdzennie niemieckich !! A to miasto również przed wojną należało do Polski. Ja
              bym to określił tak, że Armia Czerwona wkroczyła i zajęła. Reszta to niestety
              mity. No chyba, że bardzo konkretnie wskaże Pan tych działaczy, którzy
              entuzjastycznie witali i w czerwonych opaskach wiwatując, przygotowani do
              przejęciea władzy byli. Z imienia i nazwiska. Wtedy będziemy mogli kontynuować
              dyskusję. Oczywiście nie mogę Panu zabronić traktowania sowieckiego panowania
              jako okresu szczęśliwego. Pozdrawiam.
              • hepik1 Re: Historia opiera się na faktach, niestety.. 29.01.06, 06:10
                kapioh1 napisał:

                > Ja
                > bym to określił tak, że Armia Czerwona wkroczyła i zajęła. Reszta to niestety
                > mity.

                Tak to też wygladało w opowiadaniu mojej babci.Część mieszkańców kochłowickiej "kolaniji" za Niemca poszła w niedzielny ranek do kościoła.Jak wracali z mszy na "banie" byli już krasnoarmiejcy"
            • broneknotgeld Re: Powtórka z lekcji historii 28.01.06, 10:20
              Ano, zarozki mi sie wspomniała godka moji świynty pamiyńci matki, tyczonco sie
              tych czasow.
              Ruski wleźli do Wiyrku i przi banhofie zarozki postawiyli warta. Idzie tu ło
              tyn banhof towarowy kery był niydaleko dzisiejszego torgu, a epno hala
              magazynowo znikła jak powstała "Plaza".
              Toż po Wiyrku rozeszła sie wieść, że tam jest jeszcze zmagazynowane jedzynie,
              łostawione przez wojsko niymiecke. Ano, zaczli se tam zbiyrać, dyć w końcu trza
              było stamtond uciykać.
              Zamiost jedzynio poświstały im yno wele uszu ruske kulki.
              • jozefosmenda Re: Powtórka z lekcji historii 28.01.06, 20:03
                ja nie mam zamiaru "politykować" w tej materii.
                Jak napisałem to nie było mnie jeszcze wtedy na świecie .A jeżeli kiedyś pisali
                pierdoły to dzisiaj też piszą oczywiście na potrzeby tych co tego aktualnie
                potrzebują.
                Dla mnie liczy się tylko data 27 stycznia 1945 roku!
                I tylko o to mi chodziło.O historyczną datę szanowni malkontenci.
                • lswaczyna Re: Powtórka z lekcji historii- zapal świeczkę 29.01.06, 13:54
                  Zapal świeczkę

                  W styczniu wspominamy Śląską Tragedię 1945 roku. Od kilku miesięcy możemy uczcić
                  pamięć jej ofiar pod pomnikiem – bramą, byłego obozu-koncentracyjnego
                  Świętochłowice-Zgoda. Niech każdy kto tylko może zapali światełko, będące
                  znakiem wiecznej pamięci o tych wszystkich mieszkańcach Górnego Śląska, którzy
                  zapłacili życiem, zdrowiem, latami niewolniczej pracy, wypędzeniem z domów
                  rodzinnych i innymi upokorzeniami za „wyzwolenie” naszej ziemi przez Armię
                  Czerwoną i późniejsze rządy polskich komunistów.
    • broneknotgeld Re: Powtórka z lekcji historii 17.01.07, 21:19
      Chnet zrachujymy szejśćdziesiont dwa
      Coroz mniyj ludzi pamiynto - pra?
      • lswaczyna Re: Powtórka z lekcji historii 18.01.07, 13:39
        broneknotgeld napisał:

        > Chnet zrachujymy szejśćdziesiont dwa
        > Coroz mniyj ludzi pamiynto - pra?

        Niy do końca. Fto chce cosik wjency sie dowiedzieć ło "wyzwoleniu " Śląska niych
        przyjedzie

        Koło Terenowe Leszczyny Ruchu Autonomii Śląska serdecznie zaprasza na coroczną
        Mszę Świętą w intencji pomordowanych, deportowanych i prześladowanych przez b.
        władze komunistyczne Górnoślązaków do kościoła pw Św. Jerzego w Dębieńsku
        Wielkim w niedzielę 21 stycznia na godz. 11-tą. Po nabożeństwie zapraszamy na
        kawę do położonej naprzeciw kościoła restauracji „Gospoda”.

        3.02.2007 (sobota) o godz. 12.00 w kościele Cyryla i Metodego w Knurowie
        odbędzie sie doroczna msza w intencji osób wywiezionych w 1945 r. do ZSRR.
        • jankolodziej Re: Powtórka z lekcji historii 18.01.07, 16:29
          Rok 1945. Bohaterska Armia Czerwona dzięki swemu charyzmatycznemu przywódcy
          Stalinowi i bezprzykładnej postawie radzieckiego ludu odnosi zwycięstwo za
          zwycięstwem. Dowódcy frontów starają się unikać zniszczeń - okrążają np. GOP by
          zmusić Niemców do wycofywania się bez niszczenia miast i przemysłu. Zniewolone
          i wyniszczone wieloletnią niewolą ziemie polskie doczekują wyzwolenia spod
          okupacji hitlerowskiej. Z podręczników historii i licznych filmów dotyczących
          tego okresu wiemy, jak to niezwłocznie oddawano władzę cywilnym władzom polskim
          by "polska rosła w silę, a ludziom żyło się dostatniej". Z ZSRR jechały pociągi
          z bratnią pomocą w postaci sprzętu, żywności i innych potrzebnych produktów.
          Radziecka nauka czyni milowe kroki w służbie pokojowego rozwoju socjalizmu.
          Kraje ZSRR to krainy wiecznej szczęśliwości ludu, rządzone przez jego wybrańców.
          Tak wygląda wersja oficjalna. A jak było naprawdę?

          40 lat rządów ludu skutecznie przetrzebiło archiwa i ludzką pamięć. Ale teraz
          możemy zauważyć pojawiające się tu i ówdzie strzępy historii prawdziwej. A ta
          już zupełnie nie przypomina tej podręcznikowej.
          By właściwie ocenić wkład narodów ZSRR w zwycięstwo trzeba sobie uświadomić ich
          rzeczywistą martyrologię. Narodów - bo ZSRR to narody ujarzmione przez Rosjan
          już dawno, nieraz krańcowo odmienne kulturowo i społecznie od władającego.
          Wyniszczały je władze okupacyjne i własne. Cierpiały głód i niedostatki. Ciągle
          trwała walka wewnętrzna z "wrogiem klasowym". Duża ich część trzymając za broń
          walczyła z hitlerowcami. Na bezkresnych połaciach ZSRR bieda aż piszczala.
          Alianci pospieszyli z pomocą wojenną - miliony ton sprzętu, amunicji i żywności
          dostarczali drogami północną i południową via Iran. Bez tej pomocy Stalin nawet
          nie mógłby marzyć o zwycięstwie. Miał więc broń własną i aliancką - do tego
          należało dołożyć "mięsa armatniego" którego miał pod dostatkiem. Zatrzymano
          front, ruszyła kontrofensywa. Ruszyła również ofensywa polityczna - i tak w
          Jałcie Stalin uzyskał prawo do ziem dotychczas polskich. Ostrzył na nie sobie
          zęby już wcześniej zadając Polsce wrześniowy cios w plecy. Usiłował zabezpieczyć
          się też wtedy przed powrotem pamięci o polskości tych ziem mordując tysiące
          polskich oficerów i funkcjonariuszy różnych służb mundurowych w obozach w
          Katyniu, Starobielsku ,Twerze i Ostaszkowie. W tym czasie hitlerowskie
          ludobójstwo dopiero raczkowało.
          Armia Czerwona parła naprzód. Tutaj trzeba rozprawić się z filmowym stereotypem
          przyjaznego wyzwalanym ludziom "starszyny". Oficerowie i dowódcy niższych
          szczebli wywodzący się z inteligencji dawno już gryźli piach za sprawą Berii,
          Dzierżyńskiego i ich następców. Ich miejsce zajęli ludzie dla których jedynym
          celem było po prostu przeżycie - a bali się kul wroga nawet mniej niż kul swoich
          oficerów politycznych. Wojsko pierwszego uderzenia to typowe armatnie mięso -
          ludzie prości, zabrani wprost z tajgi. Po raz pierwszy w życiu wielu z nich
          widziało zegar, umywalkę, wc czy nawet zwykły kompot w słoiku Wecka. Naprzód
          parł ich strach przed śmiercią z rąk "politruka" oraz chęć zdobycia łupów. Znam
          wiele opowieści na temat ich sposobu bycia i zachowania wobec narodu
          wyzwalanego. Wystarczyło się takiemu sprzeciwić w czasie rabunku kur czy
          bielizny - kula w łeb. Wystarczyło słowo wypowiedziane po niemiecku - kula w
          łeb. Z niemiecka brzmiące nazwisko też oznaczało wyrok. Jeńców nikt nie hołubił.
          Najczęściej od razu ich mordowano. Młodego Niemca , 17-letniego żołnierza bez
          broni ukrywającego się w chlewie (Kłodnica) pobili, przywiązali za nogi stalową
          liną do czołgu i wlekli kilka kilometrów - na końcu liny został z niego tylko
          strzęp. Przy "wyzwalaniu" Kłodnicy czołg jechał na przełaj przez ogródki i
          profilaktycznie strzelał z armaty do domów jednorodzinnych. Z armaty
          ustrzelił... zaprzęgowego konia, z którego natychmiast wyzwoliciele odkroili co
          lepsze kąski pakując je do worka. Jeden sporej postury niezbyt trzeźwy Rosjanin
          wykroił sobie dla siebie wątrobę, zaszedł na nocleg do pierwszego domu, kazał
          sobie ją smażyć. Jadł na pól surową i popijał denaturatem. W nocy dostał
          potwornych bólów brzucha. Obudzono dzieci i wyekspediowano je do znajomych.
          Rosjanina załadowano na ręczny wóz i zawieziono do weterynarza. Zbladł jak
          ściana, ale zaaplikował mu jakiś środek dla krów i doradził porzucić go pod
          lasem. Tak zrobili. Widać wydobrzał i nie pamiętał nic - skończyło się na strachu.
          Druga fala wojsk - to oddziały "trofiejne". Traktowali wszystko jako byłą
          własność Niemców - a więc jako zdobycz wojenną im się należącą. Wchodzili do
          domów i zabierali co popadnie-mieszkańcy nie mieli odwagi się przeciwstawiać. Na
          rozkazy "wierchuszki" tysiące żołnierzy walczyło o miasta "bez zniszczeń". Cel
          chwalebny - jednak wbrew podręcznikom historii wszystko tylko po to, aby ocalałe
          fabryki, maszyny, kolej można było wywieźć do ZSRR. Z dniem "wyzwolenia"
          rozpoczynała się planowa akcja rabunku. Demontowano obrabiarki - jeśli jakaś
          była zbyt skomplikowana lub za duża - podkładano ładunki wybuchowe i niszczono
          ją. Specjalne oddziały zbierały dzieła sztuki i wszystko, co należało niegdyś do
          "kułaków". Podpalano zamki i pałace. Palono wsie podejrzane o zbytnią
          "niemieckość", a ich ludność wywożono w nieznanym kierunku. Z kolei w takich
          miastach jak Wrocław (broniony jako twierdza aż do końca wojny) używano
          artylerii burzącej – najcięższego kalibru, strzelającego ogniem na wprost. Już
          po zakończeniu wojny przez ponad miesiąc wyzwoliciele pastwili się nad miastem
          rabując i burząc co tylko się dało.
          Inne oddziały przystąpiły nawet do demontażu sieci elektrycznych, całych linii
          kolejowych i stacji węzłowych! Wywieziono do ZSRR trakcję, szyny, podkłady,
          wagony i lokomotywy. Rezultaty tych działań po wojnie zwalono na wycofujących
          się hitlerowców. A wszystko to z głęboką przecież wiedzą, że tutaj będzie
          socjalistyczna Polska! Socjalistyczna i biedna jak narody pod butem ZSRR.
          Zasłonę milczenia opuszczono na największą zbrodnię na morzu - zatopienie statku
          "Wilhelm Gustloff". Wyładowany po brzegi uciekinierami poszedł na dno Bałtyku za
          sprawą sowieckiej torpedy. Liczba ofiar przewyższyła liczbę ofiar "Titanica" i
          "Lusitanii" razem wziętych (Rosjan nie interesowali ludzie - po latach dali temu
          dowód zestrzeliwując pasażerski samolot lotu KAL 007).
          Nasze dzisiejsze "ziemie odzyskane" stały się dla wyzwolicieli swoistym
          Eldorado. Przyznali sobie prawo do wszystkiego, co było w ich mniemaniu (nie bez
          racji) wcześniej niemieckie. Plądrowanie i niszczenie trwało pól roku - dopiero
          wczesną zimą 1945/1946 (oficjalnie - od razu) ziemie te przekazywano polskiej
          administracji, ale już opustoszone i ogołocone z infrastruktury. Zasiedlono je w
          dużej mierze mieszkańcami naszych dawnych kresów wschodnich. Na terenie Śląska
          władze radzieckie starały się jak najszybciej przywrócić wydobycie węgla. Udało
          się. Kilkanaście tygodni po wyzwoleniu pierwsze pociągi z węglem już jechały do
          ZSRR. Pociągi wiozły też zawartość zdobywanych na Niemcach magazynów, płody
          rolne, mosty, zniszczony sprzęt wojskowy na przetop.
          Za armią podążali "naukowcy". Wyłapywano ukrywających się naukowców niemieckich,
          poszukiwano dokumentacji technologicznych. Wiele egzemplarzy sprzętu
          dostarczanego przez aliantów zostało zdemontowanych i rozpoczęło się ich
          kopiowanie. Był to potężny zastrzyk technologii.
          Fronty wschodni i zachodni spotkały się na Łabie. Zakończono działania wojenne.
          Rosjanie ułożyli się z aliantami: w zamian za utworzenie NRD rezygnują z
          wojennych odszkodowań, w naszym imieniu również. Nic dziwnego - o "swoje"
          zadbali już wcześniej.
          Wprowadzenie "nowego ładu" po wyzwoleniu wymagało też specjalnych posunięć.
          Wywieziono wgłąb ZSRR tysiące Śląskich górników - wielu na zawsze. Reaktywowano
          kilkanaście obozów koncentracyjnych zapełniając je "wrogami ludu". Historycznym
          fałszem jest przypisywanie Niemcom autorstwa pomysłu na te obozy - na długo
          przed wybuchem wojny i wiele
          • robot001 Czy Hitler był lepszy? 18.01.07, 16:57
            Na początek komunizm jest dla mnie czymś złym!!!!
            A teraz pytanie:
            Czy Pan Swaczyna i jego kumple uważają, że za Hitlera było lepiej?
            No i główne pytanie:
            Czy obchodzimy dzień wyzwolenia czy nie?
            To jaka to jest rocznica?
            Nie można stać po dwóch stronach rzeki.
            Ponieważ nie mógł przyjechać do Rudy Anders ani amerykanie, to czy dzień
            zakończenia okupacji jest dniem uroczystym czy nie?
            A może pan Swaczyna uważa, że dzień wyzwolenia to klęska i nie powinien
            nastąpić.

            • rafalprencel Dwa systemy - jedna długa tragedia 18.01.07, 18:10
              Dla mnie nie było wyzwolenia, tylko preludium do kolejnej okupacji. Wystarczy
              przytoczyć przykłady "wyzwoleńczych" gwałtów na mieszkańcach terenów dzisiejszej
              Rudy Śląskiej. Losy Śląska są tragiczne a chce także przypomnieć wszystkich
              chwalącym Adolfa Hitlera, iż już samo popierania czy wyrażania pochlebnych
              opinii o nazistowskim systemie totalitarnych jest w tym kraju ścigane z urzędu!
            • lswaczyna Hitler był wart Stalina 19.01.07, 13:49
              robot001 napisał:

              > Na początek komunizm jest dla mnie czymś złym!!!!
              > A teraz pytanie:
              > Czy Pan Swaczyna i jego kumple uważają, że za Hitlera było lepiej?

              Nie jestem aż takim znawcą historii by to oceniać i na szczęście nie było mnie
              wtedy na świecie. Z przekazów ustnych to socjalizm w wydaniu Hitlera na Śląsku
              przynajmniej był mniej dotkliwy i mimo wszystko mniej zbrodniczy.

              > No i główne pytanie:
              > Czy obchodzimy dzień wyzwolenia czy nie?

              Ja i moi koledzy obchodzimy 15lipca jako święto Nadania Autonomii przez Sejm RP.

              > To jaka to jest rocznica?
              > Nie można stać po dwóch stronach rzeki.
              > Ponieważ nie mógł przyjechać do Rudy Anders ani amerykanie, to czy dzień
              > zakończenia okupacji jest dniem uroczystym czy nie?

              Dla mnie nie jest to powód do Swiętowania.

              > A może pan Swaczyna uważa, że dzień wyzwolenia to klęska i nie powinien
              > nastąpić.

              Dniem wyzwolenia z okowów SOCJALIZMU, będzie nie tylko dla mnie, dzień
              likwidacji bezprawnych "Dekretów Bieruta"
              >
              • lernest Re: Hitler ,Stalin,dekrety,ciulstwa... 19.01.07, 21:16
                ...i inne takie duperele to wszystko tematy zastępcze.Oglądałem wczoraj "Co z tą
                Polską" i taki sam pogląd miało 92 % "ankietowanych".
                Zwisa mi to czy Wachowski siedzi,Balcerowicz odszedł,Lepperowi skradli ślinę a
                Wielgus był aktywistą UB czy kogokolwiek innego.
                Ale jeżeli w wyniku zmiany ul.Gwardii Ludowej na Ul.Meiera bezrobocie na
                Kaufhausie stale się zmniejszy do 1% to jestem za zmianą nazwy tej ulicy.
                A jeżeli nie - to spier....ć!!!
    • jozefosmenda Re: Powtórka z lekcji historii 27.01.07, 11:30
      No i znowu mamy 27 stycznia!
      A więc kolejna rocznica historyczna jakby nie patrzeć.
      "62" jak napisał Bronek.
      Operując "nowo mową" i aktualnym trendem w tej materii jest to 62 rocznica
      napadu sowietów na Rudę Śląską!
      Chyba,że to nie było 27 stycznia 1945 roku tylko w innym dniu?
      Albo wcale tego nie było?
      • broneknotgeld Re: Powtórka z lekcji historii 27.01.07, 11:35
        Ech, chyba sie skiż tego skocza jeszcze roz po piwo.
        Lepi mieć wiyncy na ubrich.
        • broneknotgeld Re: Powtórka z lekcji historii 27.01.07, 11:36
          Zaś se pomotlało
          -Na ibrich być miało.
    • jozefosmenda Re: Powtórka z lekcji historii 27.01.07, 12:41
      Szkoda Bronku,że my nie som somsiadami!
      Siedli by me se razem, bo przy piwie sie nie ino głowa kiwie ale sie i fajnie
      łozprawio!
      • broneknotgeld Re: Powtórka z lekcji historii 28.01.07, 11:08
        Hehe - to możno przi nastympnym "Zeflufu Pszocieli Ślonski Fraszki i Rymowanki"
        siednymy se przi tym piwie. W listopadzie zjechali se głownie forumowicze ze
        Glywic i Katowic. Rudzianie byli we myńszości.
        • jozefosmenda Re: Powtórka z lekcji historii 28.01.07, 11:37
          Nie ma sprawy tylko muszę to wiedzieć z pewnym wyprzedzeniem.
          • broneknotgeld Re: Powtórka z lekcji historii 28.01.07, 12:38
            Zanosi sie na to, że bydzie w maju. Tela, że tym razym ta impreza bydzie
            składkowo. No bo jakoś ciyngym niy widza sponsorow kierzy chcieliby wydać
            notgeldy z pokryciym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka