zoro333
28.02.08, 22:31
Starsze Panie postanowiły wziąć w swoje ręce brakoróbstwo urzędoli i
napisały pismo do najlepszego z wszystkich prezydentów wielce
szanownego pana Stanie w sprawie dojścia do basenu w NB. Pismo
napisały, podpisy sobie zbierały, a że dotyczy to basenu krytego,
pismo zostawiły na kasie tak, aby każdy klient, który „przepłynie”
przez błoto mógł się wypowiedzieć i złożyć podpis. Niestety, po
wizycie z dyrekcji MOSiRu pismo znikło. Oficjalnie się mówi, ze nie
wolno uprawiać propagandy. Jakiej?
Normalni użytkownicy skomentowali to jednoznacznie. Strach przed
najwyższym w Mieście paraliżuje /nawet wydawałoby się ukształtowane
osoby/ do tego stopnia, że idiowacieją.
Jak donoszą mrówki, nie są to jedyne problemy pojawiające się w tej
instytucji.
Gołym okiem widać narastający bunt