jolintusia48
25.04.10, 04:05
juz rok jak biorę te wszystkie abaxy,i nic, poprawa byla na poczatku po
wlewach dozylnych.
Potem cale tony innych lekow i systematyczne branie wszystkich dostępnych i
sprowadzanych z niemiec.
do tego cala apteka osłaniających i probiotyków. I nic. Co drgneło na
wlewach, wycofało się po ich odstawieniu.
W międzyczasie dowiedziałam się.że moja 11 letnia coreczka też zachorowała na
boreliozę,Więc szybciutko z nią do Zabrza,Leki bierze juz od miesząca i czuje
się coraz gorzej,
Ja wyhodowałam sobie silną grzybicę i lekarz kazał odstawić abaxy na kilka
miesięcy,Jestem rozczarowana,pełna żalu i bólu.Tyle mojego poświęcenia i tyle
nadziei straconych.
Ale co tam ja i tak umieram każdego dnia z bólu,niemocy,braku nadziei,
Szkoda mi tylko mojej jedynej kochanej córci,że być może też tyle
wyrzeczeń,przyniesie grzybice i ogromny zal.
Oto są moje dary losu.Choroba jedna z wielu, zabrala mi resztki wiary i nadzieji.
Boje się najbardziej o córkę-piękną.mądrą i bardzo dobrą,