trockey
17.05.10, 14:18
Od pewnego czasu zastanawiam się JAK przebiega scenariusz choroby w przypadku
zakażenia bb? Scenariusz jest pewnie uzależniony od rodzaju koinfekcji. Ale
przyjmijmy tylko borelioze.
Opisujecie tu różne cięższe przypadki a ja chciałbym opisać przypadek znajomego:
Załapał kleszcza w okolicy roku 1980. Miał rumień. Leczony był ale z
dzisiejszego punktu widzenia - za krótko. 1 tydzień antybiotyk.
Po 4 latach (około 1985) miał bóle stawów - znowu antybiotyk i znowu krótko -
przeszło. Potem miał jeszcze chyba jakieś drobne nawroty, ale nie jest pewien
czy to bb.
Ale dzisiaj po 30 latach, nie ma jakiś szczególnych objawów.
Wniosek - nie każde zarażenie musi mieć drastyczny przebieg.
Ciekawe od czego to zależy? Ciekawe jaki jest procent osób które noszą bb
którym nie szkodzi? Tak jak w tym przypadku.