zonka77
18.10.10, 15:48
Zakładam nowy wątek bo myślę że to interesująca sprawa. Jestem na terapii Gersona trzeci dzień.Pierwszy dzień - czułam się świetnie. Przespałam pierwszą noc bez bólu od daaawna. Dosłownie nic mnie nie bolało.Teraz jednak mam coś co przypomina silnego klasycznego herxa (od już połowy drugiego dnia terapii) - jak po abx. Póki co jest paskudnie (źle się czuję) ale mam nadzieję że to dobry znak (organizm naprawdę reaguje)
Będę pisać raz na jakiś czas.
Terapia skomplikowana i droga - dopiero teraz w pełni doświadczam czego się podjęliśmy. Warzywa eko udało się załatwić bezpośrednio od producenta więc jest duużo taniej niż w sklepie ale i tak oceniam że nasze wydatki na żywność wzrosną o ok. 1,5 tys/mc .Ja, mąż i nasze dwie córki - wszyscy odżywiamy się teraz ekologicznym jedzeniem, chleb i wędlinę dla męża i dzieci (ja nie jem) robimy sami - z produktów eko. Mięso znacznie ograniczyliśmy. Dużo warzyw. Reszta rodziny dziennie pije po 2 soki dzieci i 3 soki mąż. Koszt wyciskarki - ok. 3,400 - można kupić na raty. Wkład pracy i czasu w terapię - ogromny. Mam do pomocy męża 3x w tyg pracującego zdalnie oraz nianię młodszej córki a i tak nie wiem w co ręce włożyć. Ale myślę że to kwestia wprawy i odpowiedniego ułożenia i za kilka dni jeśli poczuję się lepiej - wrócę do kilku godzin pracy zawodowej dziennie (pracuję z domu)
Przy pracy poza domem - dla mnie terapia byłaby nie do zrobienia ale znam człowieka który pracuje i jest na terapii (b. duże zaangażowanie rodziny pomagającej)
Moja borelioza jest aktywna nadal (potwierdzona badaniami) - nie byłam pewna co mi jest (długie leczenie abx bez poprawy) ale teraz wiem że bb mam na 100%
Będę się starała sprowadzić ze Stanów suplementy - nie mam wszystkiego. Póki co czeka mnie nauka robienia sobie zastrzyków (B12) Za kilka tygodni mogę dołączyć twaróg chudy więc zamierzam do gersona dodać pastę Budwig (nie przeczy zasadom terapii Gersona, myślę że nie zaburzy a olej będzie się lepiej wchłaniał niż z warzywami)