realista13
24.03.05, 18:58
Ja tu czegoś nie rozumiem.
Piszecie, że bolą Was stawy, mrowienie, drętwienie, bóle i zawroty, głowy,
duszności, poty, problemy ze słychem, równowagą i wzrokiem. Problemy
gastrycze i psychiczne.
To dlaczego większość badań nie wykazuje nic.
Jeżeli ta choroba jest TAK NIEBEZPIECZNA to dlaczego badania nie wykazują
uszkodzeń np. wątroby, mózgu czy innych organów - chyba , że nie doczytałem
Czy to nie stress lub hipochondria. Piszecie , że chrujecie ( niektórzy
kilkanaście nawet lat ) i żadnych mierzalnych zmian. Chyba każda choroba coś
upośledza lub niszczy ? Czy nie tak ?