23.04.05, 06:39
Moja siostra choruje na borelioze. Chorowala ponad rok zanim ktos wpadl na to
zeby zrobic testy w tym kierunku. Wczesniej odsylano ja nawet
dopsychiatry.Miala glownie bole stawow, takie wedrujace, jednego dnia jedne,
na drugi dzien zupelnie inne i miala takie dziwne - ja to nazywalam atakami
doslownie ataki zmeczenia. I kolatania serca. Mowiono, ze objawy sa
niecharakterystyczne, ze to pewnie nerwica. Tylko ze spokojniejszego
czlowieka od niej to ja nie znam. I stresow poza choroba tez raczej nie
miala.Brala Rocefin przez 3 tygodnie, a potem klacid. Klacid 2 razy 500 mg
przez 3 miesiace. To bylo pol roku temu. Z tego co przeczytalam u was to
moglo byc za malo, ale jej przeszlo. Teraz to jest zupelnie zdrowy czlowiek.
mam tylko nadzieje ze ta choroba nie wroci.
Obserwuj wątek
    • wroteknowynick Re: nowa 23.04.05, 14:37
      Witam. Tez mam zdiagnozowana nerwice oraz depresje.
      Zanim zdiagnozowalem borelioze po 3 latach ,mowiono mi ze mam depresje i
      podejrzewano ze bralem narkotyki w szkole.

      Bol glowy od 4 lat ,od kiedy mam ta chorobe. A te ataki znam doskonale ,robi
      sie cieplo w kregoslupie ,poca sie rece i stopy ,serce wali i czlowiek czuje
      sie jakby nierzeczywiscie ,jakby tracil kontrole nad cialem i
      umyslem,oddzielal sie od niego.

      Ciesze sie ze po roku chorowania jest ktos kto wrocil do zdrowia ,to mi daje
      sile.
      pozdrawiam
      • asia646 Re: nowa 23.04.05, 15:39
        dlatego o tym napisalam, bo jak czytalam wasze wypowiedzi - obserwuje je od
        jakiegos czasu, to nikt wyleczony tu sie nie odzywal. piszecie straszne rzeczy
        o tej chorobie i mysle ze jest straszna, bo wiem co sie dzialo z moja siostra
        ale mysle ze ja mozna wyleczyc. moze trzeba to robic dluzej niz w innych
        chorobach ale to jest mozliwe.
    • reni_x Re: nowa 23.04.05, 16:02
      Ja po leczeniu Rocephinem(przed 8 laty)mialam prawie 3 lata spokoj..Nie mialam
      zadnych dolegliwosci..
      Milo to czytac,ze ktos zostal wyleczony,..i po tak krotkim czasie antybiozy..
      Mysle jednak,ze ta chorobe trzeba miec zawsze za uwadze..Nigdy nie wiadomo..
      • asia646 Re: nowa 23.04.05, 16:12
        a co wrocilo po takim czasie? i jak dlugo bralas rocefin?
        • reni_x Re: nowa 23.04.05, 21:36
          Bralam Rocephin chyba 10 dni(1g),dokladnie nie pamietam,poznie bralam Doxy
          2x200mg chyba tez 2 miesiace i myslalam,ze juz po chorobie.Nawet lekarze mnie
          zapewniali,ze jestem wyleczona..3 lata byl spokoj...
          Czy trzeba sie caly czas bac?.Hm..mysle,ze jak ktos ma tak dlugo Bb jak ja..to
          ona jest czastka mnie..nawet przyzwyczailam sie do boich bolow.Nie boje sie,ale
          tez nie czekam na cud wyzdrowienia..poprostu staram sie walczyc z moja
          choroba,jak moge.
    • artur737 Re: nowa 23.04.05, 19:28
      Po leczeniu choroba wraca, nie wiem czy zawsze, ale bywa, ze nawet po 8-9 lub wiecej latach. Dokladniejsze leczenie antybiotykiem stosuje sie dopiero od niedawna wiec nie wiadomo jak jest z dlugoterminowym wyleczeniem.

      Po prostu nalezy zawsze zachowac czujnosc.
      • asia646 Re: nowa 23.04.05, 20:32
        chyba wolalabym zeby siostra tego nie czytala - ona przeszla koszmar z ta
        choroba i teraz cieszy sie ze jest zdrowa. ale dobrze ze ja o tym wiem, ze to
        moze nie byc koniec. mimo wszystko jestem dobrej mysli. wy tu piszecie o
        podawaniu tego rocefinu 2 razy 2 g. a z tego co ja wiem to siostra miala go raz
        dziennie. czy to jest za malo?
        • artur737 Re: nowa 23.04.05, 20:39
          Powinno byc dwa razy dziennie. Czasem sie stosuje dawki po 1 g.

          To opisane bylo leczenie pulsacyjne i dlatego dawki wieksze.
    • asia646 Re: nowa 23.04.05, 20:48
      czy nie ma w takim razie nikogo kto by zdecydowanie napisal, ze byl chory na
      borelioze, ale wyzdrowial? czy wszyscy musza sie cale zycie bac???
      • wonderman Re: nowa 24.04.05, 10:22
        Tak. Są tacy co wyzdrowieli.
        Na przykład ja. Po pięciomiesięcznej terapii antybiotykami doustnie i po trzech
        tygodniach na szpitalnym pocephinie uradowani lekarze oznajmili, że jestem
        zdrowy.
        Teraz tylko z bólami głowy i zaburzeniami równowagi muszę się zgłosić do
        neurologa.
        Z depresją do psychiatry.
        A z bólami stawów do ortopedy.
        Życie jest piękne tongue_out
        [oczywiście taki mały żarcik smile ]
    • artur737 Re: nowa 12.04.06, 18:52
      up
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka