Dodaj do ulubionych

leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuroborel

18.04.06, 15:45
Witajcie,
nie jestem teraz w stanie sie dlugo rozpisywac na temat swojego przypadku bo
mam niewiele czasu tj. zwialam (!) wlasnie z szpitala na chwile do kawiarni
internet,zeby sie z Wami skontaktowac.
HISTORIA:
W skrocie: kleszcza zlapalam 6 lat temu.Objawy : rumien, mdlosci,
sparalizowany uklad trawienny, temperatura, wszystko utrzymujace sie przez 3
miesiace, lekarze u ktorych zaraz wyladowalam kompletnie zignorowali to,ze
moze byc choroba odkleszczowa,dostalam cos na uklad trawienny, objawy
przeszly .3 i pol roku mialam spokoj, poza uczuciem zmeczenia.
Od 2 lat nagle postepujace objawy neurolog: drzenia dloni i nog, spastyczne,
klucia w miesniach,napadowe niedowlady, zaburzenia widzenia, bloki slow, brak
koncentacji, problemy z pamiecia, IQ do niczego, niesamowite
zmeczenie;.Kardiologiczne: kolatania serca, skoki cisnienia i tetna etc. Do
tego od kilku miesiecy doszly pojedyncze bole we wszystkich juz stawach.
Borelioza w koncu potwierdzona pozytywnymi badaniami Elisa, Westernblotem z
warszawskiego PZH.
DIAGNOZA I LECZENIE:
Po blisko dwuletnich bojach o zdiagnozowanie i leczenie prowadzonych z
lekarzami w Polsce,wyladowalam TERAZ w szpitalu na leczeniu standartowym
tj.dozylnie cefalosporyny 3 generacji.
Wyklocilam sie o CEFOTAXIM (CLAROFAN) 6g/doba-na razie przez miesiac,
(cefotaxim dlatego,zeby na poczatku zapewne strasznie dlugiego leczenia
antybiotykami nie wykonczyc sobie na amen watroby i woreczka zolciowego, co
mogloby pewnie nastapic przy braniu ROCEFINU.)

Leze juz trzeci tydzien na dozylnym cefotaximie i mam kilka pytan do Was,
bojuz sie pogubilam troche.

Z lekarzami, ktorzy ograniczaja sie tylko do serwowania mi leku , nie
mam o czym rozmawiac ,bo juz wielokrotnie probowalam podczas ostatnich 3
tygodni. Nie sa w stanie odpowiedziec mi na zadne z pytan.
Oblozona jestem literatura z Forum na temat boreliozy, a to po to, by nie
zwatpic w mozliwosc leczenia dlugoterminowego antybiotykami, skoro dookola w
szpitalu caly czas slysze, ze miesiac starczy. Nie mniej brakuje mi w tej
literaturze ( ILADS, Donta; Burrascano)podstawowych danych.
Poniewaz jestem teraz poza granica Polski,tym trudniej mi na jakis bardziej
ludzki wymiar kontaktu z kimkolwiek z personelu medycznego(traktuja czlowieka
jak chorego z urojenia i na dodatek obcokrajowca )Powoli zaczyna mi juz
siadac psychika, tj lapie dolki.

JAK LECZENIE :
Mam do Was kilka pytan .
Po wzieciu kilku pierwszych dawek Cefotaximu, tak na trzeci juz dzien ,troche
(lecz nie spektakularnie) powiekszyly mi sie objawy neurologiczne tj:drzenie
rak(teraz niemal ciagle), drzenia nog, skurcze miesni,tiki miesni ,wieksze
zaburzenia w widzeniu,pieczenie i bole czaszki, bole zebow.
Od czasu do czasu kolatania serca. Zwiekszyly mi sie ( ale tez nie za
mocno) bole stawowe - wczesniejtj przed leczeniem byly to bole migrujace tj
raz tu , raz tam . Teraz bola wszystkie stawy rownoczesnie. Doszly bole
wszystkich miesni, ktore moge opisac jako podobne przy tzw. zakwasach po
powrocie z zajec sporowych
Przed rozpoczeciem leczenia temperatura co wieczor przez miesiace 37,1°C od
rozpoczecia leczenia antybiotykami temperatura non stop przez caly dzien
37,5°.
I to wlasnie TYLKO ta temperatura sa zaniepokojeni lekarze , bo wg nich nie
powinno jej byc(?).A na moje niesmiale lub smielsze pytania , ze to moze
dobrze bo moze to taki slabszy Herx , mowia ze nie wiedza i wychodza z
sali. Wkurzeni sa tez, ze trzeci tydzien nie ma u mnie widocznej poprawy i
mam stan constans : bola mnie stawy, miesnie i mam cala palete objawow
neurologicznych.
A Jak u Was wygladalo leczenie cefalosporynami??
1.Jakie moga byc objawy podczas leczenia ?? Herxy-czy i jakie ktos je mial?
2.Dlaczego temperatura i nasilenie objawow nie sa jakies spektakularne ?(na
to liczylam , ZE ZACZNIE TLUC JAK CHOLERA A TU NIEWIELE BARDZIEJ BOLI, tzn.
czuje sie obecnie fatalnie ale nie jecze z bolu)
3.Czy to znaczy , ze antybiotyk nie dziala?sad
4.Czy lepiej czekac do 4 tygodnia leczenia ( jak pisze Burrascano), az
wystapi mocniejszy(?) Herx.????
A gdyby nic sie dalej nie dzialo to dopiero po 4 tyg sprobowac podwyzszyc
dawke Cefotaximu dozylnie do np.8 g/doba ?
5. Czy ktos bral cefalosporyny 3 generacji dozylnie dluzej niz miesiac?
jakie efekty, skutki uboczne?
6. czy mozna po dozylnym cefotaximie przechodzic od razu na dozylny
ceftriaxon (ROCEFIN?)


Powoli zaczynam sie poddawac sugestiom tutejszych lekarzy . Zaczynam sie
juz martwic, bo przez 24 godziny na dobe pozostaje w kontakcie tylko z
personelem medycznym szpitala i powoli dzieki tym wlasnie ludziom trace
motywacje do dlugiego leczenia. Zaczynam poddawac sie chyba, sama nie wiem..
Prosze o info, nie chcialabym pozostac podczas decydujacej rozmowy
(pojutrze) z Profesorem na temat dalszego leczenia i sensu leczenia ,zupelnie
sama, bez jakichkolwiek argumentow pod reka. (Burrascano uwazany jest tu za
koszmarnego radykala, odpada, juz probowalamsad.Musze posluzyc sie innymi
argumentami.

Przepraszam, ze tak wszystkie pytania na raz w tym watku. PO prostu nie mam
czasu na przegladanie teraz nowych postow na forum i szukanie odpowiedzi na
pytani. Jak juz pisalam, zwialam teraz na godzine ze szpitala z wenflonem na
reku , zeby sie z Wami skontaktowac,i musze natychmiast wracac na oddzialsad
Postaram sie wyjsc na chwile jutro. Iana



Obserwuj wątek
    • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 18.04.06, 16:55
      Nigdy sie nie zdarzylo w historii medycyny by pacjent wyzdrowial z przewleklej boreliozy po 4-6 tygodniach leczenia dozylna cefalosporyna. Kropka.

      Wiec twoi lekarze maja zapewne nadzieje, ze bedziesz pierwsza.

      Wiele szpitali ma rozwiniete mechanizmy obrony przed powrotem niedoleczonych pacjentow na oddzial. W rezultacie lekarze nie widza rezultatow swojego marnego leczenia. Szpital na Wolskiej np ma tak, ze pacjent moze wrocic na ponowne przeleczenie tylko i wylacznie wtedy jezeli po leczeniu pojawily sie powazne i nie budzace najmniejszych zastrzezen neurologa niedowlady lub porazenia. Te jak wiadomo w boreliozie sa rzadkie, wiec ...

      Inne objawy takie jak zmeczenie, bole, zaburzenia czucia jako tzw nieobiektywne sa ignorowane i nie upowazniaja do ponownego przyjecia na oddzial. Lekarze wiec tkwia w samozadowoleniu bo lecza tak dobrze, ze pacjenci juz nie wracaja.
      A ci po prostu leza w domu i nie maja sily pracowac.

      Herxy po leczeniu moga byc bardzo rozne, niektorzy przechodza je bardzo lekko. O ocene mozna sie pokusic po wielu tygodniach lub miesiacach leczenia a nie po paru dniach. Jak ci malo mozna dorzucic np dousnty metronidazol 500-1500 mg dziennie.

      Jezeli chodzi o goraczke to nie wiem. Trzeba na pewno rozwazyc czy nie jest to jakas dodatkowa infekcja spowodowana np leczeniem dozylnym.

      Na Rocephin mozesz przejsc w kazdej chwili bo to podobny lek. Rocephin nie jest lepszy tylko wygodniejszy bo nie trzaba dawac co 8 godzin a wystarczy 2 razy dziennie. Dr.B wrecz pisze by dawac tylko przez 4 kolejnie dni w tygodniu w dawca 2*2 g. Pozniej trzy dni przerwy w ciagu ktorych ewentualne zlogi w pecherzyku zolciowym sie rozpuszcza. Czyli leczenie Rocephinem moze byc prowadzone w domu i co zdrowszy pacjent moze w czasie leczenia nawet pracowac.
      W szpitalu jest w zasadzie wszystko jedno wiec Cefotaxime jest wg mnie tez lepszym wyborem jezeli w gre wchodzi dluzsze leczenie. Rocephin przez 2-3 tygodnie raczej nie spowoduje kamicy pecherzyka, ale juz po 4-6 tygodniach leczenia to ryzyko jest juz istotne.

      W USA i w Kanadzie pacjenci sa dozylnym leczeniu czesto 6 miesiecy, a niektorzy nawet przez 3 lata. Jezeli wchodzi w gre Rocephin to pecherzyk moze wymagac resekcji przy dluzszym leczeniu w sporym procencie leczonych (tak pewnie 30-40%).

      Odzialy szpitalne sa na ogol skonstniale w procedurach i po prostu ida za wytycznymi odgornymi. Szansa, ze potraktuja powaznie np materialy ILADS lub od Dr.B jest znikoma.

      Przypomne, ze debecylina domiesniowo 2-3 zastrzyki tygodniowo (lub zagraniczny ekwiwalent) jest prawie rownie skuteczna jak Rocephin.
      • wroteknowynick Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 18.04.06, 17:55
        Ja bralem ceftriaxon przez miesiąc w szpitalu dożylnie, i nic mi nie pomógł
        Wyszedłem ze szpitala w takim samym stanie w jakim przyszedlem . Zalecili mi
        psychiatrę smile oraz ortodontę w związku z bólami wszystkich zębów i szczęki.,


        --------
        www.borelioza.tivi.pl
        - MP i inne, wrotek.250free.com - Procedura Marshalla <a
        href="www.mapy.jhost.pl/conference/transcripts"
        target="_blank">www.mapy.jhost.pl/conference/transcripts</a> filmy Procedury
        Marshalla www.borelioza.tivi.pl/downloads/trailerWMVpl80.wmv
        zwiastun filmu o boreliozie.
      • wawan1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 18.04.06, 18:41
        Rocephin lub jego polski odpowiednik brałam 60 dni. Na początku, od pierwszego
        dnia od podania miałam wzrost temp. właśnie do 37,8. Po 10 dniach pobytu spadła
        do 37,2. Normalka wg mnie. Bóle dopiero się zmniejszyły po 6-8 tygodniach, już
        nie pamiętam. Po tych 2 miesiącach przesiadłam się na doustne, które raczej nie
        zabardzo pomagały, potem na domięniową Debecylinę za prawie 5 miesięcy. Ale...
        Debecylina jest dobra na stawy, neurologicznie nie. Stawy wracały do siebie,
        natomiast pojawiły się na Debecylinie drętwienia i sztywnienie karku.
        Choruę podobnie długo jak Ty, tzn. od tego czasu pamiętam objawy. Leczyłam się
        ponad 9 miesięcy ciagiem, nie wyzdrowiałam, ale jest znacznie lepiej. IgM nadal
        dodatnie.
        Wiec w tym momencie nie wiem, czy warto tyle się truć antybiotykiem,
        podejrzewam, że 3 miesiące też by mi wystarczyło, i pomogło na podobnym
        poziomie. Tylko tyle, że teraz grzyby non stop powracają, i słabo wchłaniaają
        się przez to minerały i witaminy. Przez takie leczenie nabawiłam się już
        głebokiej anemii.
        Rozważ za i przeciw. To taka moja sugestia.
        • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 24.04.06, 15:31
          Dziekuje kochani.) dzis znow jestem na chwile na wolnosci z wenflonem dla
          odmiany w nadgarstku. Uprosilam lekarza o przedluzenie terapii Cefotaximem do
          5 tygodni, nadal 6 gram na dobe. Nie zgodzili sie, Arturze,na podwyzszenie
          dawki, przeliczajac , ze 6 gram na moje 55 kilo zywej wagi, to i tak troche
          wiecej niz norma przewiduje. Bole nonstop: wszystkie stawy w mojej skali
          bolowej 1-10 punktow, bola teraz na 8( przed rozpoczeciem kuracji ok 5
          punktow), podobnie bole miesniowe, glowa (czolo, potylica), wzmocnione i
          nieustanne objawy neurologiczne ( drzenia rak, nog, skurcze miesni, brain fogg
          etc). Temp 37°5 C.
          Tyle objawow, podejrzewam ze to chyba Herx.
          Dzieki Wawan za podzielenie sie info, dziekuje Ci Arturze, dziekuje Ci
          Wrotek.

          Spedzilam ostatnio sporo czasu w szpitalu na dyskusjach z lekarzami.
          Generalnie targuje sie o kazdy dodatkowy dzien leczenia. Dzis zadalam proste
          pytanie, czy doktor znal osobiscie lub kiedykolwiek slyszal o przypadku
          wyleczenia u kogos dlugoterminowej boreliozy tj. bez nawrotow i jakichkolwiek
          symptomow zwiazanych z borelioza przez dlugie lata. Uslyszalam po bardzo
          dlugim milczeniu, ze czytal o takich przypadkach w literaturze med, ale sam
          nigdy nie doswiadczyl tego w swojej praktyce, ani praktyce lekarzy-kolegow.
          KROPKA.
          Na pytanie ,czy sugeruje "ze trzeba sie nauczyc zyc z ta choroba", po jeszcze
          dluzszym milczeniu, odpowiedzial:" Tak. Nie potrafimy tego leczyc."
          No i fajnie. Ciekawa jestem czy dadza sie nadal namawiac na experymenty
          Burrascanosad

          Przy okazji: czy wiecie moze co to jest "TERAPIA TLENOWA"??? Uslyszalam , ze
          moglaby to byc alternatywa do leczenia antybiotykami, na wypadek gdybym zle
          znosila po kroplowkach antybio doustne. Nie wiem jak dalej z lekarzami
          dyskutowac i czy sie na terapie tlenowa zgodzic ? Nie mam zadnego info na ten
          temat w moich podrecznych sciagawkach z netu.
          pozdrawiam, iana
          • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 24.04.06, 16:56
            Tlen moze pomoc bo Bb go nie lubi. Stosuje sie albo w komoroch hiperbarycznych, ale przez maske. Przez maske bedzie dziala o wiele slabiej, ale zdarza sie, ze komus troche pomoze.

            Leczenie w komorach jest bardzo drogie i stosuje sie je 2-3 razy w tygodniu przez miesiac. Potem mozna zrobic troche przerwy i znowu. I tak na okraglo bo to pomaga tylko troche i zwykle tylko na kilka tygodni.

            Jezeli chodzi o wyleczenie po kilkutygodniowej dozylnej terapii to lekarze w Polsce w ramach treningu zawodowego maja pokazany film zrobiony przez producenta leku, w ktorym facet jest sparalizowany a po leczeniu moze chodzic. Byc moze, ze wlasnie tego faceta mial lekarz na mysli mowiac, ze slyszal o jakims przypadku wyleczenia. Szkoda gadac!

    • ambrozy666 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 24.04.06, 15:47
      jak by taki skok za ocean dawał wyleczenie np. w pół roku to i ja bym się
      skusił, ale fakt konieczności terapii przez kilka lat dyskwalifikuje u mnie
      taką opcję.
    • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 24.04.06, 17:01
      Mozesz tez pojechac do USA, ale tam bedzie cie to kosztowac o wiele wiecej.
      Dr.M byc moze przyjmie cie za darmo (bo dobry czlowiek) lub za marny grosz.

      W Stanach sa to na ogol setki dolarow za wizyte.
      • iiana1 pytanie wawan , artur, 25.04.06, 20:50
        tym razem wenflon w lokciu. Wawan , czy mozesz mi powiedziec, czy podczas
        leczenia cefalosorynami 3 generacji dozylnie jak mialas herxy, to byly to
        jakies herxy o duzym nasileniu objawow neurologicznych? Ja juz zaczynam 4
        tydzien kuracji, bole stawowe jakby zmniejszyly sie od 2-3 dni, stan
        podgoraczkowy mniejszy , tylko 37°C, natomiast nie daje rady z objawami
        neurologicznymi, ktore dramatycznie sie nasilily:
        -maxymalna sztywnosc karku 24 godzny na dobe,
        -obrzydliwe bole i pieczenia glowy- potylica i czolo,
        -mrowienia i zaniki czucia w dloniach, nogach,
        -mrowienia nie do wytrzymania i zaniki czucia na twarzy i polowie glowy,
        drzenia dloni i nog
        -ganiajace gdzie i jak tylko chca, skurcze i tiki miesni we wszystkich
        konczynach
        - mega brainfog i problemy z pamiecia, z koncentracja
        -zaburzenie widzenia,falowania obrazu,czarne punkty
        -zaburzenia rownowagi
        i miliony igielek klujacych wszedzie.
        Czy to jest HERX?????Czy cos innego? A moze to leczenie jest psu na bude???
        (cefotaxim dozylnie 6 gram na dobe) Jestem troche przerazona, bo przerazeni i
        zdezorientowani byli dzis lekarze jak mnie widzieli i zapytali jak sie
        czuje.Jesli juz lekarze panikuja i nie wiedza co jest, to ja sama tym bardziej
        wysiadam... Neurolog dojedzie do mnie do szpitala dopiero w przyszlym
        tygodniu. Czy ktos z was mial podobne zaostrzenia ze strony UON
        (neurologiczne) bedac na kuracji antybiotykowej?? jak to wygladalo..?
        Arturze,Wawan co to moze byc?
        • artur737 Re: pytanie wawan , artur, 25.04.06, 21:09
          Oczywiscie ze moze byc herx. Jak cie to przeraza to zmniejsz na kilka dni dawke leku. Wtedy powinno sie uspokoic.
        • wawan1 Re: pytanie wawan , artur, 26.04.06, 08:28
          TAk, to co opisujesz niestety też przechodziłam i to może być Herx. a miałam
          natomiast okropne problemy neurologiczne na Rocephinie przez pierwsze 6
          tygodni, do tego stopnia, że na zastrzyk (chodziłam do pogotowia) szłam jakby
          nie we własnym świecie, na wizyty do lekarza woził mnie mąż, bo bałam się iść
          do autobusu i nim jechać. Cały czas leżałam w dzień i często ryczałam to z bólu
          to z niemocy, a w nocy mimo zmęczenia nie mogłam spać. Nie byłam w stanie
          ugotować obiadu, zrobić sobie herbaty, to nie był mój świat, to był kosmos, ja
          to nazywam teraz Matrixemwink
          Drętwienia w różnych miejscach jak najbardziej miałam, pamięć prawie mi znikła,
          lekarz zakaźnik obniżył dawkę Rocehinu o połowę, gdy zaczęło przechodzić z
          powrotem wskoczyłam na normalną dawkę. A rodzinny stwierdził,że Światełko w
          tunelu zobaczyłam po tych 6 tygodniach, no może 8, dokłądnie nie pamiętam.
          Uczucie okropne, żyć się nie chce, cały czas byłam "w zaświatach", nie
          rozumiałam co kto do mnie mówi, a dźwięk z TV był z garnka, nie byłam w stanie
          przeczytać testu, itp, itd.
          Ale będzie lepiej, trzymam za Ciebie kciuki. Jeśli lekarze nie więdzą dlaczego
          masz pogorszenie, wspomnij im o syfilisie i o herxie w przebiegu tej choroby.
          Pozdrawiam
        • marteczkac1 Re: pytanie wawan , artur, 26.04.06, 09:05
          Tak ma chyba być. W lutym przechodziłam to samo(biotraxon 3 tygodnie-niestety
          tylko 3 tygodnie). Nasilenie drętwień, tiki i jeszcze problemy z oczami oprócz
          dolegliwości fizycznych psychika w strasznym stanie. Niestety musisz to
          wytrzymać. Trzymam kciuki!
    • pseudo12345 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 25.04.06, 22:07
      Mój syn dostał dożylną cefalosporynę 21 dni od początku grudnia. Na trzeci
      dzień wylewy do oczu oraz powolne zamykanie się lewej powieki. Wylewy się
      wchłonęły, ale pozostały do tej pory rozszerzone naczynia krwionośne (już byłam
      u trzech okulistów i nic), powieka w dalszym ciągu jest słabsza, a neurolog też
      nic, co jest oczywiste. Pamięć też się pogorszyła, a doszły bóle brzucha. Coś
      jest z tymi cefalosporynami, chociaż przecież nie u wszystkich. Chyba jednak
      wytruły trochę borelkę, bo ostatnie badanie IgM Elisa wskazują wysoki poziom
      przeciwciał ( 29), a western blot pokazał dodatnie białko osp C dla wszystkich
      trzech gatunków boreliozy, a dla garinii zarówno nr.1 i nr.2 Chyba jakieś
      fatum. Czy ktoś wie które prążki są charakterstyczne dla tego białka w różnych
      gatunkach boreliozy?
      • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 27.04.06, 16:59
        dziekuje za posty i dziekuje za wsparcie .)
        Mam dzis kolejny "koan" do rozwiazania.
        Dostalam wyniki badania krwi, czerwone cialka minimalnie ponizej normy, ale
        LEUKOCYTY zdecydowanie ponizej tj. 3 jednostki(juz nie pamietam czy to sie
        mierzy w milionach, tysiacach-niewazne) ,podczas gdy norma to 4-10 jednostek.
        Totalna leukopenia! Jestem juz 4 tydzien na Cefalosporynie dozylnej( herx wciaz
        nasilony, temperaturaznow podwyzszona-dawki antyb., Arturze, nie zmniejszylam)a
        odpornosc organizmu denna. Duzo sie pisze na temat szkodliwosci stosowania
        sterydow przy boreliozie, jako obnizajacych obronnosc organizmu( zlikwidowanie
        autoagresji),iprzez to przyspieszajacych tak naprawde expansje borelli ,a nic
        o antybiotykach. Przeciez wyraznie widac ze leukocytow we krwi ubywa dzien za
        dniem... To o co tu chodzi...? co robic?
        • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 27.04.06, 17:22
          Czasem antybiotyki szkodza na ilosc leukocytow. Wtedy trzeba leczyc innymi antybiotykami.
          • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 27.04.06, 17:28
            Sugerujesz Arturze ,ze cefalosporyny powinnam odstawic? Czyli ta grupa lekow
            wprowadzajac mnie w leukopenie, jest w zasadzie szkodliwa? A tak sie milo
            zaczynalo...
            Przy okazji : co wspomaga produkcje leukocytow, albo inaczej co jeszcze
            powinnam dorzucic na podwyzszenie odpornosci? Obecnie jestem na diecie
            antycandidia, biore dziennie spore dawki: probiotyki acidofil, VitB complex,
            bilobil, Qenzym . Co jeszcze?
            • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 27.04.06, 17:31
              Twoi lekarze o tym zdecyduja. Czasami te obnizenia leukocytow czy inne objawy uboczne mozna ignorowac. Tak samo toleruje sie pewne umiarkowane podwyzki enzymow watrobowych.
              • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 27.04.06, 17:50
                Rozumiem Arturze, ze ciezko odpowiadac na takie jak np. moje posty. Nie kieruje
                sie slepo TYLKO radami dawanymi na forum, ale zostawiam sobie je do
                przemyslenia wraz z tymi informacjami ,o ktorych mowia lekarze. To czesto
                podstawa dyskusji nad przebiegiem leczenie lub jego forma. Zgadzam sie tez,ze w
                glownej mierze,to lekarze powinni decydowac.Ale nie ufam im slepo.
                Problem w tym, ze lekarze ktorzy mnie teraz lecza odstawiliby antybiotyk juz
                po 2 tygodniu kuracji uwazajac, ze takie leczenie kompletnie zabilo bakterie
                borelii. Nie zgodzilam sie wtedy na to. Z tygodnia na tydzien negocjuje kazdy
                dodatkowy dzien leczenia. Dzien po dniu dyskutuje z nimi,rozwazamy kazde za i
                przeciw,ale czasami brak mi argumentow.( Chociaz dzis sukcesem bylo to, ze
                zgodzili sie,iz herx moze jednak trwac dluzej niz pierwsze 4 dni, )Byc moze z
                powodu leukopenii zgodze sie na czasowe odstawienie antybiotykow.
                Moze ktos z innych leczacych sie forumowiczow mial podobne doswiadczenia ze
                wskaznikami krwi? Z gory dziekuje za odpowiedz.
                • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 27.04.06, 17:59
                  Mozna tez dawac cephalosporyny pulsacyjnie. Czyli 4 dni w tygodni w dawce 2 razy po 2 gramy. Przez pozostale 3 dni tygodnia przerwa. Byc moze wystarczy by organizm sobie zregenerowal te leukocyty w takim trybie.

                  A jak nie to idz na Doxycykline doustnie albo dozylnie (cewnik centralny bo zraca). Dawka 400-600 mg dziennie. Dr. B sugeruje by przy podawaniu dozylnym od czasu do czasu kontrolowac poziom leku we krwi.
        • wawan1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 27.04.06, 21:43
          Mnie też na Rocefinie spadły białe krwinki, ale nie poniżej 4 tys. Natomiast w
          rozmazie pokazały się pałeczkowate, co też nie dobrze świadczyło, bo to już
          przesunięcia w szpiku. Lekarz nie kazał się tym martwić i stwierdził, że po
          odstawieniu tego leku wróci do normy. I tak się stało, na innym antybiotykach
          kręw się poprawiła, białe krwinki poszły w górę, pałeczkowate zniknęły. Aha,
          wspomagałam się wit. C i Citroseptem.
          Będzie dobrze.
          • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 04.05.06, 13:40
            Dzien dobry, humor wisielczy .
            Przerwano mi wlasnie po 4 tygodniu leczenie dozylne cefalosporyna, bo poziom
            bialych cialek-leukocytow we krwi osiagnal 2.5 tys ( norma od 4 do 10 tys).
            Totalny brak odpornosci. Co robic???


            Lekarze stwierdzili ze nie moga mnie leczyc juz zadnym antybiotykiem. Na
            pytanie co robic, uslyszalam , ze to raczej (?)kwestia czasu, moze KIEDYS
            wroca leukocyty do normy.
            Do tego od poczatku leczenia caly czastego bole wszystkie z mozliwych,objawy
            neurologiczne -tez pelna lista jak u Burrascano. Czuje sie 5oo razy gorzej niz
            przed rozpoczeciem kroplowek .
            Co mam robic??
            • hbinko Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 04.05.06, 13:54
              jedyna rada: poczytaj wątek pn. Raz kozie śmierć; lecz nie nalegam
            • trinity28 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 04.05.06, 14:56
              Moge tobie poradzić preparat o nazwie Alveo. ja też miałąm problemy z
              odpornością i co chwile łapałam jakieś choroby, dodatkowo miałm problem z
              ciągłym uczuciem zmeczenia, a wręcz wykończenia;rano nie mogłam się podnieść z
              łóżka, a w dzień z fotela. Pewnie nie spróbowałabym, gdyby tego preparatu nie
              poleciła mi moja ciocia i kuzynka, które wyleczyły sobie duzo dolegliowości tym
              preparatem.
              Ja po1,5 miesiącu picia czuję że mam o wiele więcej energii, a wyjatkowo w tym
              roku nie zapadłam na grypę. jak chcesz to sobie poczytaj:
              www.akuna.friko.pl/
              polecam forum do poczytania.
    • pseudo12345 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 06.05.06, 19:04
      Napisz, czy te objawy neurologiczne Ci się wycofują. Bo u mego syna pozostały,
      a leukocyty podwyższyły się do 12 000 i już tak pozostały też. Najwięcej
      limfocytów. Boję się, żeby to nie była autoagresja typu komórkowego. Do tego
      Western Blot wykazał osp C dla wszystkich trzech gatunków borelii (w tym dla
      obu garinii). Niewiadomo jak to wszystko wytłumaczyć.
      • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 08.05.06, 16:49
        Objawy neurologiczne jak byly tak sa,nawet wiecej, niestetysad Przerwano mi
        podawanie antybiotyku dozylnego i od paru dni jestem na niczym. Jedynie ogole
        samopoczucie troche lepsze niz bylo na antybiotyku w jego maxymalnej, chyba
        herxowej, fazie. Badania krwi jutro. Generalnie , nic lepiej a nawet gorzej niz
        w jakiejkolwiek fazie boreliozy przed terapia dozylna.
      • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 08.05.06, 16:52
        Pseudo, a gdzie robiliscie badania na tego Blota , w ktorym wyrozniono typy
        borelli na ospC ? I co oraz w jakich dawkach bral Twoj syn Podczas terapii?
        pozdr, Iana
        • pseudo12345 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 13.05.06, 22:55
          Telefon podałam Ci już w innym miejscu, ale powtórzę 077 4426900. To jest
          sanepid w Opolu. Ale oni mają chyba 2 testy WB. Pytaj o test firmy Mikrogen.
          Jeśli chodzi o poziom Twoich leukocytów to nie przejmuj się tym, zaraz wzrosną,
          a może już są w normie. Uwierz,że chętnie zamieniłabym je na 12000 mojego syna,
          chociaż podejrzewam, że zarówno w jego i twoim przypadku to one spowodowały
          pogorszenie się objawów neurologicznych. Najbardziej przemawia do mnie metoda
          leczenia Toma Grier'a, który zaleca stosować przynajmniej 10 dni
          kortykosteroidy łącznie z antybiotykiem, żeby nadreaktywność układu
          immunologicznego nie doprowadziła do spustoszeń. Na ochronę mózgu zaleca
          magnez i dextropromorthan. Oba chronią przed napływem wapnia do komórek, a ten
          ostatni ma bardziej zdecydowane działanie. Jest podawany w USA bokserom po
          kontuzji głowy. W większych dawkach jest narkotykiem. W Polsce występuje w
          syropach przeciwkaszlowych: Dexatussin, Contril, Robitussin. Inni podają jako
          ochronę przed toksynami glutation, który komórka musi wytworzyć sama z
          metioniny i cysteiny. Mamy Methiovit oraz inny preparat, który zawiera
          metioninę i cysteinę, ale nie znam nazwy.
          • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 13.05.06, 23:22
            Pseudo, dziekuje za informacje. Czy skonsultowalas syna z kims z poradni
            hematologicznej? czy tylko zajmuje sie nim lekarz ogolny? pozdr. Iana
            • pseudo12345 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 14.05.06, 12:50
              Tak. Właśnie byłam przed trzema dniami u hematologa z wynikami badań ogólnych i
              układu krwawienia i krzepnięcia (dłuższy niż norma czas krwawienia i górna
              norma czasu krzepnięcia) Hematolog stwierdził, że to nie jest duże
              przekroczenie i hematologicznie nie wymaga leczenia. I już się pozbył. Myślę,
              ze po podaniu antybiotyków może mieć niedobór wit. K, no i płytki na
              antybiotyku spadają mu do dolnej granicy normy. Jeśli chodzi o leukocyty to
              hematolog zajmuje się nimi tylko pod kątem procesu rozrostowego, czyli kieruje
              na badanie szpiku, a jak szpik w porządku, to żegnaj.
              • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 25.06.06, 20:55
                Dobry wieczor wszystkim, Wrocilam na forum. Oczywiscie z borelka- bo niby jak
                bez niej?
    • predrak Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 26.07.06, 10:38
      Witam,

      Ja mam podobna diagnoze postawiona 2 lata temu. I przez dwa lata praktycznie
      nie roztawalem sie z antybiotykami jak nie dozylnie to doustnie az w koncu...
      Zaczolem kuracje od 14 dni ceftriaxonu wszystko minelo jak reka ujac ale po 6
      miesiacach powrocilo ze zdwojona sila myslalem ze odchodze z tego swiata tak
      sie czulem plecy bolely mni przeokrotnie i wejscie na 3 pietro to bylo jak
      zdobycie monteverestu. Oko przestalo mi sie ruszac i cala lewa strona ciala mi
      zdretwiala wykrecilo mnie w lewo tak ze jak chodzile to bylem skrecony w lewo a
      bark mnie tak bolal ze nie moglem prowadzic auta. Podano mi ceftriaxon przez 40
      dni i tak po okolo 10 dniach czulem jak mija mi dretwienie z lewej czesci ciala
      po 20 dniach oko zaczelo sie ruszac normalnie a po 30 dniach przestalem sie
      przewracac chodzilem juz prosto i ustapily problemy z rownowaga. Aczkolwiek nie
      minelo uczucie zmeczenia. Mija kolejne 6 mies. i pozagalkowe zapalenie oka i
      taki bol w stawach w biodrach i kolanach ze nie moge chodzic.Ponownie szpital i
      podwojna dawka penicyliny krystalicznej i sterydow rownoczesnie po okolo 6
      dniach podawania penicyliny reakcja herxa cos strasznego mialem wrazenie ze
      mnie ktos podpalil bralem nonstop zimne prysznice bo myslalem ze sie ugotuje,
      nieustepujaca goraczka i tak przez 24 godz. po nieprzespanej nocy wstaje z
      lozka i mowie lekarzowi pani doktor odetkalo mnie nie mam uczucia mdlenia i
      zmeczenia w miesniach znowu moge biegac ustapilo pozagalkowe zapalenie oka
      wszystko wraca do normy. A konsekwencje sa takie ze zmiany zwyrodnieniowe mam w
      kazdym staiwe po lewej czesci ciala Bark Biodro kolano. No i niestety te stawy
      ie pracuja normalnie lekarz powiedzial ze mam objawy typowe do boreliozowych
      zmian w stawach tzw. zebatkowa praca stawow. Albo sie zginaja albo prostuja.
      Leczenie jest dlugie i walcz o podojna dawke antybiotykow jak najdluzej niech
      robia testy watrobowe i sprawdzaja stan twojej watroby. Powodzenia
      • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 21.09.06, 17:15
        Dzis rano pojawil sie na mojej rece pierscien czerwony , chyba rumien.

        Chyba zwariuje.


        Od 3 tygodni jestem bez antybiotyku( ostatnio bralam zinnat).
        Od czasu zinnatu nic tylko coraz bardziej nawala mi serce, problemy z
        oddychaniem,tetnem. Oprocz tego neurologiczne objawy jak przy herxie ktory
        zaliczalam bedac na cefalosporynie dozylnej.Bole kosci czyli swidrujacy bol
        jakby ktos na zywca wiertarka robil dziury w stawach i kosciach.

        I dzis rumien. Jest tez fajna obwodka posrodku rumienia, nieco jasniejsza.

        Mialam doczekac jeszcze tydzien i wyjechac na leczenie.

        Kapituluje.
        • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 21.09.06, 22:49
          Artur , co Ty na to?( patrz moj post wyzej)
        • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 21.09.06, 22:51
          Co ja mam ci biedny robaczek odpowiedziec. Nie bierzesz abx od 3 tyg to i borelka czuje sie jak u siebie w domu.
          • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 21.09.06, 23:06
            Robaczku , badz swietojanski.
            Czy to pora umierac , czy rumien po raz drugi- apropos zauwazylam przed
            chwila kolejny rosnacy na reku pare cm od tego pierwszego ,to normalka
            niestety w ponad 6 letniej boreliozie?

            Ps. w tej chwili mojego lekarza nie ma , pozostaja mi warszawscy zakaznicy-
            biec do nich natychmiast czy odczekac tydzien az moj wroci...?
            • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 21.09.06, 23:16
              Czasem pojawiaja sie takie rumienie pozniej. Zwlaszcza w odmianach europejskich.

              Czemu w ogole rzucalas abx? Uznalas sie za zdrowa?
              • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 22.09.06, 00:08
                nie rzucilam Arturze,po prostu musialam miec przerwe z przyczyn ode mnie
                niezaleznych.Wysiadly mi troche nerki od antybio - jednak cefotaxim idacy w
                90 procentach przaz nerki dal popalic.. Lekarz kazal zrobic teraz mala
                przerwe na regeneracje nerek, tym bardziej ze musialam leczyc je potem
                razem z leczeniem boreliozy zinnatem i innymi swinstwami.
                I teraz cierpie okrutnie .

                Chodzilo tez o koinfekcje. Wyglada na to ze wyladuje jednak na
                antymalarycznych.
                • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 22.09.06, 00:19
                  Zwykle sie takich przypadkow unika, poprzez wymiane leczenia na inne lub obnizenie dawki zanim jakis narzad siadzie na amen. Bo na ogol nie siada od razu tylko stopniowo i mozna wychwycic zmiane na gorsze w poczatkowym stadium.

                  W kazdym razie leczysz sie wybitnie inaczej niz ILADS zaleca.
                  ILADS zaleca raczej mniej a dluzej niz duzo a potem przerwa na regeneracje sil.

                  Zinnat na ogol nie takie swinstwo. Malo kto narzeka.

                  To co? Pojdziesz na Klinda i Chinine?
                  Mialas sprobowac Trimetoprim i Rulid.
                  • tosho Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 22.09.06, 10:27
                    iiana1 napisz prosze jakie bralas antybiotyki po tej cefalosporynie ktora mialas
                    w kwietniu/maju
                    Jakie masz objawy ze podejrzewasz koinfekcje? Leczenie nie przynosilo poprawy?
                    • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 22.09.06, 22:04
                      chemioterapeutyki glownie ze wzgledu na nerki tj. nitrofurantoina, furagin (co
                      dziwne na furaginie i nitrofurantoinie zaliczlam herxy w pelnej postaci-
                      wszystko bolalo, dochodzily nowe objawy chyba boreliozowe-generalnie okropne
                      samopoczucie) potem bralam metronidazol i zinnat. Po chilonach ( bralam
                      krotko) bylam zatruta,odstawiono mi je.

                      Koinfekcja prawdopodbnie ze wzgledu na to ,zen zaraz po ugryzieniu przez
                      kleszcza - milam trzymiesieczna blokade ukladu pokarmowego, mdlosci, bole
                      brzucha, zwlaszcza watroby i ponad norme bilirubina, nisko leukocytow.

                      Teraz co kilka dni fale dreszczy albo pocenie sie bez przyczyny (fale
                      potow)
                      • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 22.09.06, 23:51
                        < na furaginie i nitrofurantoinie zaliczlam herxy w pelnej postaci->

                        Ciekawe dlaczego
                        • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 23.09.06, 16:11
                          Tzn dlatego ciekawe, ze nitrofurantoina jest chemicznie podobna do quinolonow oraz trimetoprimu (skladnik biseptolu).

                          Czyli ta reakcja chyba dosc wyraznie sugeruje babesje albo bartonelle, albo oba mikroby na raz.

                          Ale nigdy nie slyszalem by ten lek by stosowany w leczeniu tych chorob ... chociaz dlaczego nie?
                          • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 23.09.06, 17:12
                            a na lymenecie znalazlem to o nitrofurantonie:

                            Hey guys,
                            funnily, even though seemingly not documented anywhere, this substance, which is normally used for urinary tract infections only, has helped me a lot for lyme as well as babesia.

                            (I niestety nic wiecej)
                            • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 23.09.06, 17:41
                              dzieki Artur,
                              ze znalazles te wzmianki o nitrofurantoinie. Co do leku na nerki
                              Furagin,to przyjmowac go musialam 14 dni tylko, z to ze wzgledu na
                              wysoka toxycznosc tej substancji. Natomiast lekarze sugeruja, ze Furagin
                              moze byc stosowany jako zapobieganie powtornej infekcji ukl moczowego w
                              dawce 50mg dziennie. Wchlanianie lku zwiazane jest z przyjmowaniem
                              rownoczesnie duzej ilosci pokarmu wysokobialkowego. Co ciekawe
                              nitrofurantoine stosowalam 3 tyg i nie znalazlam wzmianki o jej toxycznosci
                              tak jak przy furaginie, a wydaje mi sie ze substancje te sa sobie
                              pochodne. Poza Polska bedac na kontroli u lekarza, uslyszalam opinie na
                              temat Furaginu, ze jest juz ten lek dawno wycofany z Unii i dziwia sie ,
                              ze mozna go dostac jeszcze w Polsce, bo podobno jest wybitnie
                              toxyczny. Tak czy inaczej, przed zalapaniem borelii kilkakrotnie w zyciu
                              bralam juz furagin i nic sie nie dzialo takiego co pogarszaloby zdrowie.
                              Tym razem , jak juz pisalam nastapilo pogorszenie objawow jak przy
                              herxu.czy herx czy tez moze toxycznosc tego leku po raz pierwszy dla
                              znac przy borelii, ktora nadwatlila moje zdrowie juz mocno.
                              • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 23.09.06, 17:49
                                To moze byc dla ciebie dobry i tani lek na to co cie gnebi.

                                Trzeba jakos odroznic toksycznosc od herxa.

                                Po co sie pakowac w drogi Mepron jak byle co za pare groszy ci pomaga?
                                • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 23.09.06, 18:16
                                  Arturze ,
                                  byc moze jednak mepron,przynajmniej ta kombinacja z azitromycyna jest juz
                                  jakos przez ludzi sprawdzona. Przy wielu przypadkach wykrytej koinfekcji
                                  babesja lub przypadkach wapliwych, gdzie dopiero skutecznosc mepronu okazywala
                                  sie "miernikiem" istniejacej babesji.
                                  Nie jest to jeszcze przesadzone- mowie o mepronie -,i czy w ogole uda mi
                                  sie ten lek sprowadzic ( ani mepronu, ani plaquenilu ani artemisji(ziolo
                                  jakby ktos nie wiedzial nie ma na polskiej liscie wykazu lekow).

                                  Co do nitrofurantoiny , to nie chce byc dla siebie krolikiem doswiadczalnym.
                                  W takich przypadkach czasami cena leku juz nie gra roli, bo ma sie
                                  zdrowotnie za duzo do stracenia.


                                  Jak na razie nerki wygladaja na zaleczone,doleczylam je jeszcze 3 tyg Zinnatu w
                                  dawce, jak to nazywasz Artrze ;"pediatrycznej" tj 2 razy 500mg na dobe. Na
                                  zinnacie tez herxowalam ale bylo mniej objawow neurologicznych niz na
                                  nitrofurantoinie i furaginie. Powiekszyly sie na zinnacie objawy kostno
                                  stawowe.Jak dolozylam metronidazol, wtedy doszly neurologizczne.

                                  Z reszta co tu pisac, to totolotek i wielkie pudlo z niespodziankami.
                                  Nie wiadomo , o wyciagniesz nastepnym razem.
                                  smile
                                • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 23.09.06, 18:28
                                  Jeszcze jedno , Arturze
                                  mam nieodparte wrazenie ze po furaginie bylo mi gorzej,jesli chodzi o
                                  narastajace objwy borelli i ew koinfekcji.
                                  Tak na logike: gdy herxujesz i zmniejszasz dawke leku, to teoretycznie twoj
                                  herx sie tez zniejsza czyli samopczucie polepsza. Tu nawet po calkowitym
                                  odstawieniu furaginu czulam sie boreliozowo gorzej ( chociaz z samymi
                                  nerkami na jakis czas bylo lepiej)i z dnia na dzien ,tydzien po tygodniu
                                  coraz gorzej.
                                  Potem nitrofurantoina-znow pogorszenie, po odstawieniu jej,dalsze pogorszenie.
                                  Potem zinnat , metronidazol.

                                  Teraz przerwa w lekach od 3 tyg i jest fatalnie,dzien po dniu coraz
                                  bardziej.


                                  artur737 napisał:

                                  > To moze byc dla ciebie dobry i tani lek na to co cie gnebi.
                                  >
                                  > Trzeba jakos odroznic toksycznosc od herxa.
                                  >
                                  > Po co sie pakowac w drogi Mepron jak byle co za pare groszy ci pomaga?
                                  • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 23.09.06, 18:29
                                    w kazdym razie, dziekuje za Twoje odpowiedzi. Co dwie (lub wiecej ) glowy
                                    to nie jedna. Pozdrsmile
                                  • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 23.09.06, 18:55
                                    Niemniej, moze to jednak byl silny herx.
                                  • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 23.09.06, 19:19
                                    > Teraz przerwa w lekach od 3 tyg i jest fatalnie,dzien po dniu coraz
                                    > bardziej.


                                    Materialy ILADS wyraznie mowia, ze przerwanie leczenia przewleklej boreliozy przedwczesnie prowadzi do nawrotu. W przypadku koinfekcji nawrot nastepuje w ciagu kilku dni, w przypadku 'czystej' boreliozy w ciagu 3 tygodni.

                                    U ciebie sie pewnie wszystko nawarstwilo na raz: herx i nawrot. Bo w toksycznosc Nitrofurantoiny to nie chce mi sie wierzyc.
                                    • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 23.09.06, 20:11
                                      artur737 napisał:

                                      > > Teraz przerwa w lekach od 3 tyg i jest fatalnie,dzien po dniu coraz
                                      > > bardziej.
                                      >
                                      >
                                      > Materialy ILADS wyraznie mowia, ze przerwanie leczenia przewleklej boreliozy
                                      pr
                                      > zedwczesnie prowadzi do nawrotu. W przypadku koinfekcji nawrot nastepuje w
                                      ciag
                                      > u kilku dni, w przypadku 'czystej' boreliozy w ciagu 3 tygodni.
                                      >
                                      > U ciebie sie pewnie wszystko nawarstwilo na raz: herx i nawrot. Bo w
                                      toksycznos
                                      > c Nitrofurantoiny to nie chce mi sie wierzyc.



                                      Jak juz pisalam bralam kikakrotnie furagin w swoim zyciu przed zalapaniem
                                      borelli,i nie mialam zadnych reakcji ubocznych.

                                      tak wiec teraz 4 hipotezy:

                                      a. to byl herx
                                      b. reakcja troche toxycznego dzialania furaginu-poniewaz organizm ma dysfunkcje
                                      (w tym pewnie metaboliyczne z powodu 6 letniej borelli tj.organizm nie
                                      wyrabia ze wszystkim)
                                      c.herx i toxycznosc leku razem
                                      d.Herx i natychmiastowy nawrot aktywnej borelli
                                      • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 23.09.06, 20:15
                                        Byc moze rozwijamy razem jakis zupelnie nowy sposob leczenia boreliozy. smile
                                  • enika353 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 23.09.06, 19:36
                                    to ciekawe co piszesz, bo ja wlasnie jestem na furaginie+zinnat z powodu
                                    bakterii streptococcus agalactie i od 2 dni mam wyraznie nasilenie objawow
                                    stawowych (a to sa moje dominujace objawy). Dzisiaj czuje sie tak fatalnie, ze
                                    podejrzewajac o to pogorszenie furagin zmniejszylam jego dawke do 50mg (bylo
                                    100) x3, no i zmniejszylam tez doxy z 400 na 200 bo nie wyrabiamsad a lecze sie
                                    niestety sama, bo jestem w trakcie poszukiwania lekarzasad wiec moze cos jest z
                                    tym furaginem?
                            • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 23.09.06, 19:52
                              Znalazlem na Lymenecie jeszcze jedno. Za pierwszym razem nie wychwycilo bo ktos uzyl innej nazwy na Nitrofurantoine a mianowicie Macrobid. Ktos pisze, ze mial herxa po dawce 50 mg.

                              <I had a cystoscopy today, and my urologist gave me a form of Macrobid, Macrodantin. He usually gives Levaquin to prevent infection after the procedure, but I have so many allergies/intolerances, and I had arrhythmia with Levaquin. He said that this doesn't cause allergies, or usually doesn't.

                              I read that it can, but I'm only taking four doses, so I hope it won't be a problem. I tend to become allergic after multiple doses.

                              I find it hard on the stomach, harder than Flagyl. I can live with that. I seemed to Herx tonight. Well, I know that I still have active infection! (Not in treatment as I need major toxin clearance and don't tolerate treatments, but wasn't sure about the active infection.)

                              I'm surprised that I could Herx on 50 mgs. of this medicine. It must be powerful.

                              He said it's for the urinary system, but I read it's a systemic.

                              Is anyone familiar with it?

                              Steph
                              • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 23.09.06, 19:57
                                i jeszcze jedno z Lymenetu

                                <I have a recurring severe bladder infection that followed a kidney stone several weeks ago. I was on Macrobid (czyli nitrofurantoina) for 14 days, then had recurrence, so was given 10 more days of Macrobid.

                                It's baaaack!>

                                Klient najwyrazniej pomylil herxa z nawrotem boreliozy wg tego ci mi sie wydaje.
                                • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 17.10.06, 23:40
                                  no tak..wpisalam nowy post na swoj watek kilka linijek wczesniej , do gory..
                                  Dodam ,ze zrobilam sobie chyba wszystkie badania analityczne na watrobe ,
                                  coby wykryc , co jest z nia zle? HBV i HCV tez ujemne. A watroba boli...
                                  i nerki bola sad

                                  ps Przez to zapomnialam o borelli na chwile.
                                  • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 20.10.06, 02:20
                                    Potwierdzilo sie "conieco" niestety na temat nitrofurantoiny vel furaginu.
                                    Furagin wywoluje , jako skutki uboczne, liczne niepozadane objawy
                                    neurologiczne. U kompletnie zdrowych -tj bezboreliozowych pacjentow, w roznym
                                    wieku , roznej plci , nie majacych zadnych innych , poza infekcja ukl
                                    moczowego,dolegliwosci, wystepuje bardzo czesto takie powiklanie.

                                    Okazuje sie ze jest to potwierdzone juz od jakis 30 lat.Przy dluzszym
                                    zazywaniu furaginu (takze prewencyjnie juz po zakazeniach moczowych , stosuje
                                    sie furagin nawet przez 2-3 miesiace po 50 mg raz na dobe), wielu pacjentow
                                    zglasza wtedy dolegliwosci neurologiczne ( drzenia, zaniki czucia,skurcze
                                    miesni, problemy ze wzrokiem,"igielki podskorne", i rozne neuropatie).

                                    W kilku krajach europejskich, lek ten jest juz wycofanysad
                                    Potwierdzilam te informacje w kilku niezaleznych zrodlach
                                    medycznych "wyzszego szczebla"sad

                                    Przy uszkodzonym wczesniej - nawet mechanicznie- ukladzie nerwowym,leku tego
                                    nie podaje sie pacjentom z zakazeniem ukl moczowego, tylko daje sie im
                                    antybiotyki typu amoxycyklina, doxy ,cefalosporyny etc.

                                    Tak wiec nasilenie moich neuropatii to nie herx sam w sobie , a niestety ,
                                    w tym przypadku, dzialanie uboczne furaginu, ktory uderza w rozwalony juz
                                    wczesniej borelka uklad nerwowy.

                                    ps.Furagin jest lekiem tylko bakteriostatycznym.
                                    • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 20.10.06, 03:00
                                      Te tzw "objawy uboczne" mogly byc wlasnie zaobserwowane u pacjentow z borelioza (niezdiagnozowowanych) i niekoniecznie prawidlowo wyladowaly w materialach ostrzegawczych producenta. W kazdym razie zostawilbym to jak sprawe otwarta a osobiscie zaczynam wierzyc, ze to to jednak herxy i nastawiam swoj radar na nowe przypadki.
                                      • franiolek1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 20.10.06, 08:51
                                        To co mowi Artur potwierdzil moj lekarz. Wedlug niego tez lista skutkow
                                        ubocznych antybiotykow jest lista objawow herxa, ktory moze po nim wystapic u
                                        pacjentow z borelioza ( lub innym swinstwem w tym stylu).
                                        To musi byc straszne byc lekarzem, ktory rozumie borelioze i widzi postep tej
                                        epidemii. Wizja straszna a rece zwiazane, jest sie samemu na placu boju,
                                        przeciwko innym lekarzom, teoriom, obradom, wnioskom swiatowych zjazdow. Tak to
                                        odczuwam u mojego lekarza, ktory, tak jak Artur rozumie co sie dzieje, ale jest
                                        coraz bardziej osamotniony w walce, lekarze odchodza z oddzialu, ciezko mu
                                        znalezc chetnych mlodych lekarzy, musi bardzo uwazac piszac recepty... Nie
                                        zazdroszcze mu tej pozycji, ale jestem dozgonnie wdzieczna. I Tobie Artur tez...
                                        • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 26.10.06, 20:25
                                          Raport:
                                          Jest juz polowa trzeciego tygodnia odkad jestem na furaginie(po raz kolejny
                                          seria tego leku).
                                          Nie przerwalysmy z lekarka jednak tej kuracji, mimo skutkow "ubocznych", o
                                          ktorych wczesniej pisalam.

                                          Dzis do roznych neurologicznych objawow ,zaczely dochodzic bole stawowe:
                                          paliczki u rak, troche kolana . I do tego kilkadziesiat razy na dzien
                                          cierpniecie absolutne, do utraty czucia, rak i nog.I zaburzenia widzenia.I
                                          watroba "trzeszczy" tj boli caly czas.
                                          Krwiomocz sie zatrzymal,a Furagin lykam nadal,i chyba herx
                                          nadchodzi..Probiotyki, dieta, 3 litry plynow dziennie.

    • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 17.10.06, 23:31
      a ja sie dopisuje do swojego watku.

      Co do leczenia boreliozy ,to jak z tym liskiem co sie mial juz witac w ogrodku
      z gaska...mialam ,po raz kolejny, wejsc na duze dawki antybiotykow - a tu od
      tygodnia ostra powtorna (czwarta juz!!) infekcja nerek i krwiomocz.sad
      Odstawilam konsultacje z urologiem- bo on juz tu za duzo nie pomoze , dostalam
      ponownie nitrofurantoine ( zbliza sie herx, juz czuje ze mi neurologicznie cos
      sie pogarsza- dzis okropnie wzrok ). Jutro udaje sie do specjalisty nefrologa
      bo podejrzanie ciagle pobolewaja mnie od jakiegos czasu nerki a teraz to juz
      naprawde mocno bola...sad((
      Usg ukl moczowego robilam ostatnio dwukrotnie-nie wykazalo zadnych zmian.


      A do tego bole watroby. I podwyzszona bilirubina i podskoczyl GGTPsad


      Nie jest fajnie...zwlaszcza jesli mam leczyc borelke a oba organy, ktore maja
      filtrowac paskudztwa z organizmu, szwankuja...sad

      nie mam najlepszego humoru -dzis.

      • artur737 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 17.10.06, 23:53
        Ciezko cos madrego powiedziec. Oczywiscie borelka czasami sie mocno zadomawia w watrobie i nerkach choc nie znam takiego przypadku. Ale slyszalem, ze tak moze byc.

        Ile bierzesz tej nitrofurantoiny? Duzo?
        • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 18.10.06, 00:06
          Artur,
          tyle co ostatnio 3 razy po 100 mg ( waze juz tylko 53 kg przy 177cm wzrostu).
          Boje sie o watrobe. Obawiam sie o nerki. Pogorszyl mi sie strasznie wzrok.

          Na wszelki wypadek robie jeszcze badania na pasozyty.To chyba ostatnia opcja
          nieboreliozowo-babesjozowa, ktora moze miec taki wplyw na watrobe . Dalam
          jeszcze probki na zbadanie candidii..
          dr.M byl na konferencji, zreszta sam wiesz.Nie mam teraz kontaktu.
          • welwiczia1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 16.11.06, 11:59
            Iiana! odezwij sie co u Ciebie!
            Mam borelke nieco dluzsza od Ciebie i zblizone objawy!
            Daj znac jak leczeniesmileJestem jeszcze chudsza od Ciebie!
            Sciskam serdecznie!
            • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 20.11.06, 15:09
              wielwiczia smile
              , co tu duzo mowic, leczenie do kitu bo slabo sie lecze. Tylko furagin od
              poltora miesiaca.Mam od czasu cefalosporyny dozylnej coraz wieksze problemy z
              watroba, robie setki badan w tym kierunku, leki oslonowe nie dzialaja na
              watrobe, hepatolodzy nie maja pojecia co robic, chca gastroskopii, byc moze
              biopsja watroby. Na te moja watrobe wieksze dawki, innych antybiotykow to moze
              byc teraz za duzo...sad stosuje diete antycandida, probiotyki i guzik...sad
              No coz humor nie dopisuje czasem.
              Dalej szukam ( bezskutecznie) koinfekcji.. Badanie na candida i inne paskudztwa
              w ukl pokarmowym ( byc moze stad te problemy watrobowe?)-wykazuja MINUS. Czyli
              nie ma.
              Podwyzszone enzymy trzustkowe, watrobowe, bilirubina. Mdlosci, zgaga, bol w
              okolicach watroby. Bole kosci wszystkich, bole okropne sciegien i miesni -
              wszystkich, zaburzenia widzenia,bole glowy i zmeczenie okropne.

              czy ktos moze zna laboratorium robiace badania na drozdzaki w ukladzie
              pokarmowym ,inne niz warszawski Sanepid?
              • tosho Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 20.11.06, 15:15
                Badania Candida w Poznaniu:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=52005321&a=52005321
              • szympek88 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 20.11.06, 15:15
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=52005321
              • stonefly Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 20.11.06, 16:55
                Odbierałaś pocztę?
                Piszesz o bólach scięgien,kości, mięśni mam to samo cały czas silniej tak jakby
                leczenie nie miało wpływu i trwa rozwój choroby.Nie jestem znawcą ale czytałem
                o pierwotniakach na stronach głównie weterynaryjnych i bardzo często niszczą
                właśnie watrobę.
                • iiana1 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 20.11.06, 21:06
                  Stonesad
                  zaden list
                  nie przyszedl na moja skrzynkesad

                  Owszem ,tudiuje tez temat pierwotniakow od kilku( nastu?) miesiecy.
                  Opcje "okoloboreliozowe" :
                  erlichia, babesja,bartonella, inne riketsje, CMV, EBV, candidia,lamblie(tez
                  pierwotniak).Czegos zapomnialam ? smile
    • irena903 Re: leczenie przewleklej boreliozy-kierunek neuro 25.11.06, 15:48
      Pytanie do wszystkich. Leczenie boreliozy-kierunek neuro.
      Już mam zament w głowie.Mam typowe objawy neuro ale badanie płynu w tym
      kierunku wykluczyło neuroborelioze Wg Waszych instukcji sama się leczę i
      zwiekszam doxy. Z 200 na 400 i potężny ból głowi,karku,szyi,zębów,poty,zimno
      nerwobóle.Po tygodniu spokoju zwiększyłam na 600 i znów ból
      głowy,zębów,oczu,biodra,nerek,swider w barki o kolanach nie wspomne.Słabość
      totalna.Skleroza jeszcze większa mimo brania leku na dokrwienie mózgu od
      miesiąca.
      Pytanie
      Jest to dobra bolerioza czy zła neurobolerioza?
      • iiana1 witam po przerwie.. 06.01.07, 23:26
        Witam Was wszystkich po dluugiej przerwie, spowodowanej absolutnym odcieciem od
        netu i kilkoma "przypadlosciami", ktore mnie dopadly.

        Czytam teraz posty, jestem szczesliwa !!!! z powodu naszego
        stowarzyszenia!!!!!!! Dzieki ogromne !!! smile)))) smile))))
        Juz zadna osoba z Ministerstwa Zdrowia nie bedzie mogla , to tak
        sobie,potraktowac nas jak powietrze.



        Chcialabym tez przeslac wyrazy ogromnego podziwu dla pani doktor Beaty, za Jej
        heroiczny wyczyn jako lekarza zwracajacego sie do nich z pomoca , za Jej
        udzial w naszym forum ,za swiadome i jawne leczenie pacjentow z borelioza.




        A z poczatkiem nowego roku zycze nam wszystkim ogromnej sily i optymizmu na
        tej wyboistej drodze jaka jest leczenie boreliozy.I dojscia do pelnego zdrowia.



        • tosho Re: witam po przerwie.. 07.01.07, 00:05
          a jak Ty sie miewasz?
        • iiana1 Re: witam po przerwie.. 07.01.07, 00:11
          Co do mojej historii:
          ciag dalszy od drugiej polowy listopada.


          RAPORT
          od wrzesnia(?)do polowy grudnia2006 bylam na furaginie, bez zadnych
          zmian,tylko nasilajace sie co kilka dni bole miesniowe,przeszywajace bole
          stawowe. Nic wiecej ani nic mniej.

          Udalam sie w grudniu poza Polske do "zaprzyjaznionego" szpitala , w ktorym
          leczylam sie na borelioze na wiosne 2006 dozylna cefalosporyna.Gdzie chciano
          podleczyc mnie nieco pozniej kombinacja rulidu i biseptolu.

          Udalam sie tam ze swiezo nabyta ksiazka o Babesji (do kupienia przez
          www.Amazon.com , tytul i nazwisko autora podam w oddzielnym poscie, teraz nie
          mam tej publikacji przy sobie)
          Mialam zamiar prywatnie ( tj.platnie), przedyskutowac jej tresc z prowadzacym
          mnie na wiosennym leczeniu profesorem,oraz wykonac powtorne badania w kierunku
          babesji oraz bartonelli , riteksji itp. Zapytac ( zaproponowac ) leczenie w
          kierunku prawdopodobnej babesji.

          Badania na bartonelle i riketsje wyszly ujemnie.Babesji nie zrobiono.
          Tresci w/w publikacji o babesjozie profesor nie chcial poznac, nie chcial
          poznac tez moich badan z ostatnich miesiecy dotyczacych :ukl moczowego(
          kilkumiesieczne krwiomocze), problemow z watroba ,ani tez zadnych innych
          dotyczacych "standardowych" dolegliwosci boreliozowych itp.Zapytal tylko o to
          czy mi sie tak ogolnie w zyciu za bardzo nie nudzi i zaproponowal naturalna
          medycyne chinska albo psychiatre (wybor pozostawia mnie) bo jestem wg niego i
          wspolczesnej medycyny absolutnie zdrowa.

          Tam tez sie niestety rozchorowalam ( jakis grypopodobny bakcyl) ktory po kilku
          dniach przeksztalcil sie w zapalenie krtani(stracilam glos) i straszliwe
          dlawiace dusznosci w plucach. Udalam sie do profesora ponownie, tym razem
          z "konkretna" przypadloscia, i zostalam ponownie zignorowana . Nie dostalam
          zadnego leku, bo "juz bralam tyle antybiotykow, ze sa one w moim organizmie do
          tej pory, wiec nowych nie trzeba, i te antybiotyki bedace ciagle w moim
          organizmie wylecza mnie i z tej przypadlosci". Powiedzialam profesorowi co
          mysle.
          Profesor najwyrazniej sie ucieszyl, ze sie w koncu pozbyl upierdliwej pacjentki.

          Z goraczka, majaczac, kaszlac i duszac sie, z pelnymi rozszalalymi na
          dodatek,objawami boreliozy dojechalam jakims cudem do Polski, gdzie stwierdzono
          natychmiast ostre zapalenie oskrzeli i poczatki szmerow w plucach. Z miejsca
          natychmiast antybiotyk- Amoxycyklina- dawka tylko 2000 mg na dobe ( bo waze 53
          kg), ale z uwzglednieniem boreliozy , wiec jestem na amoxy juz ponad 3 tydzien
          i wyglada na to ze sobie pobede dluzej.

          Przelezalam plackiem w lozku te trzy tygodnie ,w tym swieta i Nowy Rok, plus
          wczesniej ok 10 dni bedac poza Polska. Od dwoch dni jestem "na nogach", "pluco-
          oskrzela" wyleczone, objawy borelki nieco przycichly...

          To tyle. Nic spektakularnego.

          pozdrawiam , iiana



          • artur737 Re: witam po przerwie.. 07.01.07, 05:03
            W sumie myslalem ze z Toba gorzej. Witam po przerwie.
            • iiana1 Re: witam po przerwie.. 12.01.07, 19:54
              Postanowilam podsumowac ostatnie poltora roku :
              Borelioza od 2000, zdiagnozowana przeze mnie koniec 2005 ( dzieki temu forum )
              DIAGNOSTYKA od 2 polowy 2005
              - badania elisa w kier bb :2 pozytywne, 3 negatywne,
              - Western blot w kier bb 3krotnie, za kazdym razem pozytywny dla IgG
              - 2 razy rezonans magnetyczny
              - kilka rentgenow ( gdy szukano innych niz bb, przyczyn moich dolegliwosci np
              ucisku na rdzen kregowy etc)
              - "fachowa" punkcja krzyzowo-ledzwiowa(-plyn rdzeniowy "czysty" od borelii,
              testowano Elisą), wykluczenie innych schorzen neurologicznych
              -wszelkie inne badania pod kier. ew. schorzen neurologicznych( zaburzenia
              przewodzenia i inne "tortury" )
              -niezliczona ilosc badan krwi we wszystkich chyba kierunkach
              -diagnozowanie chorob autoimmunologicznych wszelkiego kierunku- negatywne
              -w zwiazku z zaburzeniami pracy serca : holtery, ekg, echa serca,proby
              wysilkowe etc- zmiany
              -4 razy testy na erlichie - wyniki negatywne
              -3 razy testy na bartonelle - wyniki negatywne
              - 2 proby testow na babesjoze - wyniki negatywne
              -testy na CMV -pozytywne w IgG-wysokie miano.

              PROBY LECZENIA( przy ciąglej partyzantce zwiazanej z szukaniem lekarzy)
              - od stycznia 2006 trzykrotne hospitalizacje z przedluzona antybiotykoterapia,
              jedna "czysto" w kierunku boreliozy-(cefalosporyna 4 i pol tygodnia)
              -5 ostatnich miesiecy antybiotykow doustnych non stop dla wyleczenia glownie
              ukl moczowego(zinnat, nitrofurantoina, furagin) .Pozostale miesiace antybole na
              borelie: claforan(cefotaxim),biseptole, ampicylina, zinnat, amoxycyklina,
              metronidazole pulsami( tu wysiadalo mi serce, naprawde powaznie-wycieczki na
              ostre dyzury do szpitali)
              -4 ostatnie tygodnie znow amoxycyklina ciurkiem,
              -dieta antycandidia etc.


              -ostatnio WRESZCIE(czytajac forum myślalam , ze tylko mnie tego lekarze jeszcze
              nie proponowali, a tu ; niespodzianka !!smile -jedna sugestia od prof medycyny -
              udania sie do lekarza-psychiatry po jakies leki na moja "hipochondrie".

              OBJAWY
              Byly ,są i z miesiąca na miesiąc mam wrazenie ze sie jeszcze pogarszaja ( mam
              nadzieje , ze to pogarszanie to wlasnie herxy albo herx notoryczny ). Nie
              odnotowuje w moim dzienniku okresow względnej poprawy- chyba , ze wziac za nie
              dzien do poltora dnia bez nasilonych objawow , srednio wlasnie raz na miesiac
              to występuje)

              Odwiedzone przeze mnie ośrodki medyczne w Polsce:
              warszawskie , trojmiejskie, bialostocki, poznanski.

              ośrodków poza Polska nie chce mi sie juz wymieniac bo nic z tego nie wyszlosad











              • welwiczia1 Re: witam po przerwie.. 12.01.07, 20:36
                Historie mamy zadziwiajaco podobna, objawy rowniez. U mnie leczenie tez idzie
                tak opornie.
                Trzymaj sie!
                • iiana1 Re: witam po przerwie.. 12.01.07, 23:16
                  Oporna na leczenie to chyba jestem ja sama smile) ,Welwiczia smile) tez sie mocno
                  trzymaj smile)
                  • iiana1 ponownie po przerwie 05.02.07, 20:15
                    Witam smile
                    mam jakies dluzsze przerwy w "dostawie internetu" do domu, ale teraz mam
                    nadzieje bede czesciej.
                    Wyjechalam ponownie w pol stycznia za granice Polski, robic umowione wczesniej
                    ( ostatnie juz) badanie rezonansu magnetycznego mozgu, gdzie specjalisci NA
                    PISMIE koncowo stwierdzili, ze nie mam przypuszczalnego MS ani zadnych innych
                    chorob ukl nerwowego,tak wiec wyglada im to TYLKO na borelioze.
                    Nikt mi wiec juz nie bedzie wmawiac ze mam jakies zaburzenia natury
                    neurologicznej z innego niz borelka powodu.

                    Dzis mija 22 dzien -po raz pierwszy od 2 lat- bez zadnego boreliozowego
                    bolu,drzen, kluc ani tym podobnych objawow .Oby nie zapeszyc.....ciesze sie
                    kazda dana mi minuta bezbolowego zycia... Piekne...poki nie rabnie na nowo...

                    • tosho Re: ponownie po przerwie 13.03.07, 15:45
                      wiadomosc dla iiany: ( Ty bierzesz nitrofurantoin?)

                      "Andrographis has been found in studies to be as effective as nitrofurantoin in
                      the treatment of pyelonephritis - infection of the kidney. Andrographis has far
                      fewer side effects"
                      Buhner: healing lyme

                      czyli ziolo andrographis jest rownie skuteczne co nitrofurantoin, a zarazem o
                      wiele mniej szkodliwe.
                      vitanetonline.com/description/NW1113/vitamins/Andrographis-Standardized-Extract/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka