Dodaj do ulubionych

Borelioza a praca?

21.01.07, 14:20
Napiszcie proszę jak WY sobie radzicie.Widze ze sporo osób tu pracuje ijakos
funkcjonuje.Nie chce umniejszać Waszym objawom ale powiedzcie jak macie na to
siłę?Sądząc po sobie to naprawde nie mam sił do normalnego funkcjonowania w
domu a co dopiero w pracy.Ja nawet nie wychodzę z domu czy po zakupy czy
nawet rzadko na spacer -bo nie mam sił z ciągłego bólu mięsni i stawów.Czasem
wyjde na powietrze jak mam tylko lepszy dzien co ostatnio rzadko sie
zdarza.Ciagle jestem oszołomiona z tego bólu i czesto leżę bo na nic nie mam
sił.Nie wiem czy mam boreliozę choc wszystkie objawy na to
wskazują.Zastanawiam sie ciagle czy robic badanie WBjak i tak moze wyjsc
wynik fałszywie ujemny/bo to długo trwa/a w koncu to sporo kosztuje.Poradzcie
cos bo jestem u kresu wytrzymałosci fizycznej i spsychicznej.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tosho Re: Borelioza a praca? 21.01.07, 14:42
      nie zastanawiaj sie rob WB bezdyskusyjnie.

      rowniez nie moge pracowac normalnie ze wzg. na zmeczenie.
      Natomiast bedac w domu zajmuje sie caly czas drobnymi sprawami.
      bardzo oszczedny tryb zycia.

      Natomiast jak probuje jakos bardziej intensywnie pracowac to pozniej czuje sie
      jeszcze bardziej rozbity i tak jakby musze "nadgonic" chorobe - poprzez sen.
      • ewax100 Re: Borelioza a praca? 21.01.07, 15:45
        ...ale zauważ piszesz sam ze "nie mozesz pracowac ze wzgledu na zmęczenie"
        natomiast nie piszesz np.ze ze wzgledu na potworne bóle i kompletne rozbicie-
        prawda??? jakby nie patrzeć zmęczenie jest ciągle ale jeszcze nie jest tak
        wykańczjące jak te koszmarne bóle.Co o tym sadzisz? Zastanawiam sie jak inni
        mogą pracować jak te ztak cierpią jak ja.Pozdrawiam
        • nowy0071 Re: Borelioza a praca? 21.01.07, 18:52
          Ja pracuję i to dość intensywnie. Jak to robię?
          Robię to kosztem mojego zdrowia, robię to na kredyt, przerzucając czas zapłaty
          na przyszłość - mam nadzieję się że się nie przeliczę.
          - rano natychmiast zrywam się z łóżka, zanim pojawi się myśl, że mógłbym tego
          nie zrobić,
          - na dzień dobry, red bull w samochodzie do pracy,
          - na śniadanko, dwie kawki jedna po drugiej, trzecia w południe - to standard.
          - jak wyjątkowo ciężki dzień, to staram się przetrzymać, udając że coś robię -
          niestety ta technika ma bardzo krótkie nogi - przy mojej pracy i tak będę
          musiał to nadgonić.
          - często czekam na te lepsze dni - wtedy jestem sporo w stanie popchnąć do
          przodu, czasami nawet cos nadgonić,
          - nie mogę liczyć na żadną pomoc, bez pracy będę nikim, nikt się nie będzie
          nade mną użalał, muszę zarabiać,
          - łykam proszki przeciwbólowe,
          - wieczorem wprowadzam się w stan upojenia alkoholowego, tak łatwiej zniwelować
          stres i zwalczyć bół,
          - dwa razy w roku idę do szpitala na 2 tygodnie antybiotyku – wyrobiłem sobie
          taki układ w pracy, jak i w szpitalu,
          - wcześnie chodzę spać,
          - i chyba najważniejsze, mam cel, pracuję, żeby odłożyć na leczenie – obym
          wygrał w tym wyścigu 

          • wawan1 Re: Borelioza a praca? 21.01.07, 19:49
            Nowy - fajnie to napisałeśsmile
            A teraz ja może się podzielę moimi doświadczeniami. Ewa, nie obraź się za to co
            napiszę. Z Twoich postów niestety wylewa się depresja. Zapewne w duże mierze
            spowodowana bólem. Doskonale to rozumiem, ale jeśli sama nie zaczniesz od
            uporządkowania swojego stanu psychicznego, to niestety nikt Ci w tym na dłuższa
            metę nie pomoże, nawet leki p/depresyjne.
            Pewnie nie znam skali Twojego bólu, mój przed i w trakcie leczenia był tak
            wielki, że płakałam nie z bezsilności, lecz z bólu. Nie chciałam, a łzy same
            kapały. Nie mogłam ruszyć ręką, nogą, kręgosłup był sztywny w szyi, dopadały
            mnie bóle korzonkowe, rwy kulszowe, a wtedy niestety leżenie plackiem po pare
            tygodni.W trakcie leczenia zawroty i ból głowy, oraz ból w stawach bardzo się
            nasilały, to normalna reakcja herxheimera, a zmęczenie było takie, że nogi nie
            niosły mnie do kuchni, a rece nie udźwigły szklanki herbaty. Nie wspomnę po
            tym, że nie rozumiałam, co do mnie mówią w TV, co piszą gazety, że miałam
            wrażenie, że jestem w matrixie, taka pół jawa, pół sen, nierealność okropna.
            Codziennie idąc na zastrzyk do przychodni, bałam się przechodzić przez ulicę,
            bo nie wiedziałam, czy te samochody są naprawdę, czy mi się snią. O zanikach
            pamięci zapomniałam też napisać.
            Po 3 miesiącach leczenia zobaczyłam światełko w tunelu. Po 4 miesiącach
            wróciłam do pracy, choć bardzo bałam się powrotu, że nie wytrzymam z bólu, że
            się przewrócę, ze czegoś zapomnę i wylecę z pracy (mam robotę z
            odpowiedzialnością karno-skarbową). Nie chciałam wracać, ale nie miałam
            wyjścia. Jestem młoda, życie przede mną, nikt nie będzie mnie utrzymywał, eśli
            sama o to nie zadbam. Po co mężowi jakiś pasożyt. Wzięłam się w garść, i
            przemogłam to.
            Jeszcze w trakcie leczenia, pomimo bólu, i objawów neurologicznych zaczęłam
            chodzić na basen. I (powtórze to, choć pewnie o tym pisałam) ból po ćwiczeniach
            jest mniejszy niz przed. Najpierw jest bardzo ciężko, ale ruch dotlenia nasze
            komórki, a potem jest coraz lepiej.
            Ewa, nie wiem, czy masz boreliozę, ale zrób koniecznie Western Blota, pobierz
            ze 3 dni wcześniej Metronidazol , lub ten Citrosept (choć tu przekonania nie
            mam, bo nikt z forum nie poparł tego własnym doświadczeniem). Ja też nie
            PAMIĘTAM KLESZCZA. Choruję ponad 8 lat, obecnie od 1 roku i 3 m-cy bez
            antybiotyków, leczona byłam 11 m-cy non stop. Jest o niebo lepiej. Wierzę, że
            na długi czas ta bakteria się uspiła we mnie.
            • jmgpk6 Re: Borelioza a praca? 21.01.07, 20:00
              Witaj.Metronidazol lub citrosept bierze się tylko przed badaniem typu PCR
              (tj.DNA)w celu uwolnienia bakterii z cyst,co zwiększa szansę ich wykrycia w
              krwi.Do badania typu WB,które jest badaniem na obecność przeciwciał należy nie
              brać antybiotyków 6-8 tygodni przed badaniem.Pozdro.jmgpk6
              • wawan1 Re: Borelioza a praca? 21.01.07, 20:07
                Nie mówię o antybiotykach tylko o Metronidazolu. Sama robiłam i Elisę i WB po
                Metro i w tych przypadkach był dodatni. Ostatni Wb po leczeniu jest bardzie
                dodatni niż przed leczeniem. Przekazuję więc swoje doświadczenie.
                • wroteknowynick Re: Borelioza a praca? 21.01.07, 22:45
                  Ja 3krotnie studiowałem i za każdym razem z powodu objawów przestawałem.

                  Nowy, mi się objawy bardzo pogorszyły po imprezie gdzie następnego dnia by się
                  ocucic piłem kawę. Wydaje mi sie ze taki tryb życia jak twój może ci zaszkodzic .
            • dorota1011 Re: Borelioza a praca? 23.01.07, 12:52
              wawan czym się leczyłaś? czy masz jeszcze jaieś dolegliwości??
              • wawan1 Re: Borelioza a praca? 27.01.07, 19:10
                Tak, leczyłam się 11 m-cy antybiotykami, wymieniam je w kolejności: Sumamed,
                Rocephin/Tartriaxon, Amotax, Debecylina, Unidox, Debecylina. Potem troche
                naturalnych metod, w tym homeopatia. Mam troche dolegliwości, szczególnie na
                zmiany pogody, rwie mnie w stawach, ale wiem, że tak ma być i juz, nie robię z
                tego problemu bo jak samo przychodzi, tak samo przechodzi.
          • jacho79 Re: Borelioza a praca? 27.01.07, 16:46
            Ja pracuję intensywnie od poniedziałku do piątku od rana do wieczora. Czasem
            muszę zrobic sobie lużniejszy dzień lub położyć sie do łóżka w trakcie dnia.
            Nie pije red bula, kawy i alkoholu. Czuję, że to mi szkodzi dlatego
            ograniczylem to do minimum. Czasem wypije lampkę wina lub kawę ze swieżo
            zmielonych ziaren. Kawa z naszych sklepów i wiekszości lokali to toksyny i
            odpadki z prawdziwej kawy. Po kawie mnie trzesie, pod koniec pierwszego piwa
            czuję się zatruty. Borelka sama wydziela toksyny więc nie dodaje organizmowi
            więcej. Lepiej rzeczywiście chodzić wczesnie spać. Rano pije herbate mietową -
            polecam. Zero kofeiny z czarnej (czasem mi się zdzrzy wypić). Wszystko to
            wychodzi poźniej oczami, językiem, skórą... Podsumowując musialem zmienić wiele
            przyzwyczajeń i przyjemności z młodości, ale teraz nie są już dla mnie
            przyjemne. Pozdrawiam. J.
      • jacho79 Re: Borelioza a praca? 27.01.07, 17:01
        Mam dokladnie takie same objawy. Jak przepracuje się lub spie za krotko choc
        jedną noc kilka nastepnych musze spać do oporu po wczesnym polozeniu sie do
        łóżka.
        Pozdrawiam
        J.
    • agata2723 Re: Borelioza a praca? 22.01.07, 00:11
      Ewa, postaraj się uwierzyć, że wyzdrowiejesz. Musisz w to uwierzyć!
      Pewnie bywając u lek.specjalistów nasłuchałaś się, że chorujesz na fibromialgię
      i że to świństwo trudno się leczy. Bez wątpienia ta choroba dała Ci nieźle w
      kość, ja wiem, że trudno być optymistą, kiedy wszystko boli. A Ciebie boli już
      tak długo. Prawda? Nie zastanawiaj się, tylko zrób ten test. To będzie Twój
      pierwszy krok w drodze do zdrowia. U mnie zbliżają się te gorsze dwa tygodnie,
      wiem, że nie będzie fajnie. Staraj się nie załamywać, idź jutro na spacer,
      porozmawiaj sama ze sobą i uwierz w to, że wyzdrowiejesz. Bo niby, dlaczego
      masz nie wyzdrowieć? Może jakiś czas potrwa ta Twoja droga do zdrowia. Jestem
      pewna, że za parę miesięcy będziesz w zupełnie innej formie.
      Pozdrawiam.
      Agata
      • wroteknowynick Re: Borelioza a praca? 22.01.07, 04:28
        video.google.com/videoplay?docid=2992883767548129941&hl=en Nowy zobacz
        to, cala prawda o kofeinie.
    • jmgpk6 Re: Borelioza a praca? 22.01.07, 09:32
      Strona laboratorium,w którym można zrobić badanie na wykrycie bakterii bb
      (tzw.PCR)wysyłkowo:www.cbdna.pl. Tel.0616232525(tj.Poznań).W dowolnym
      najbliższym laboratorium badania krwi trzeba pobrać próbkę 2 ml krwi i
      zakonserwowaną przesłać do nich wraz z dowodem zapłaty(150zł) i ankietą w
      kopercie bąbelkowej pocztą priorytetem.Oni wszystko tam piszą na tej stronie
      lub mówią przez telefon.(nr konta do wpłaty,wydruk ankiety).Wynik przysyłają po
      ok.10 dniach.Przed tym badaniem jest wskazane ok.3 dni citroseptu aby uwolnić
      bb z cyst do krwi co zwiększa szansę ich wykrycia.Ostatnio wykrycia bb były
      regułą więc nie ma chyba powodu do obaw o fałszywy wynik ujemny.Chyba że masz u
      siebie blisko do labu i wolisz zrobić WB.Pozdr.jmgpk6
      • ewax100 Re: Borelioza a praca? 22.01.07, 09:48
        Ale najpierw zrobic WB w dwóch klasach tak? i to moge zrobić we Wrocławiu?
        dopiero ewnetualnie potem PCR juz tylko w Poznaniu?czy dobrze rozumiem?
        Dziękuję Wam serdecznie za wszelkie informacje.Pozdrawiam
        • ewax100 Re: Borelioza a praca? 23.01.07, 09:37
          Słyszałam ze to badanie PCR kosztuje 190zł?
          • wawan1 Re: Borelioza a praca? 23.01.07, 09:41
            Tak, zwykły PCR 150 zł, a PCR real time - 190 zł. +zestaw wysyłkowy 25 zł
            • ewax100 Re: Borelioza a praca? 23.01.07, 10:39
              Musi byc specjalny zestaw wysyłkowy od Nich?Jak to załatwić?Oni przyslą?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka