evonymus
04.04.07, 10:08
Duża część uczestników forum i zapewne wielu czytelników najwyrazniej w nią
już popadło. Ja też jestem chora, a to że mam obsesję uświadomił mi mąż.
Dezorganizacja życia rodziny, skupienie na sobie i nieustanne wsłuchiwanie
się w swój organizm - czy to nie egocentryzm i egoizm ? A wielogodzinne
wczytywanie się w wypowiedzi z forum i próba pochłonięcia często watpliwie
naukowej wiedzy - czy to ma sens ? Ludzie, medycynę studiuje się tak wiele
lat nie bez podstaw - czy naprawdę sądzicie że mechanizmy tak skomplikowanej
i słabo zbadanej choroby zdołacie dostatecznie zrozumieć, aby edukować
lekarzy ? To oni decydują, a laików i tak 99% z nich nie chce słuchać ...
Możemy jedynie próbować wpływać na środowisko medyczne, ale to do nich należy
inicjatywa i nasze szanse na wyleczenie. W tym kraju i w tej rzeczywistości -
to zapewne nadzieja odległa - dla przyszłych pokoleń ...