mariano_84
08.10.07, 12:11
Dlaczego podejście lekarzy do ludzi z chorobami zakaźnymi symulującymi choroby neurologiczne, alergie, laryngologiczne i cała masa z innych specjalizacji jest takie obojetne? Mnustwo osób z tego forum ma przykre doświadczenia z lekarami chcąc uzyskać jakąś pomoc. Jesteśmy brani za hopchondryków, niezrównowzonych psychicznie, symulantów lub wmawiane są nam choroby psychosomatyczne, nerwce, depresje itd. Po częsci wynika to napewno ze środków jakimi dysponuje budżet panstawa a 3/4 tego problemu leży po stronie lekarzy którzy chyba mineli sie z powołaniem i trafili własnie do ego fachu. Kiedy to sie zmieni? Czy tylko w Polce jest taka opinia o lekarzach? Zakładam ten wątek żebyśmy na wzajem sobie przekazywali informacje jak podchodzić do lekarzy w przypadku kiedy oni zaczynaja nam narzucać własne zdanie na temat naszego zdrowia chcąc tym samym nam uświadomić, że nie mają ochoty sie wysilać a najlepiej żeby sobie juz pójść.
Piszcie wasze doświadczenia to wszystkim bedzie łatwiej uzyskać jakies rezultaty w walce z lekarzami o to, żeby stanąć na nogi.