22.01.08, 20:05
Wiadomo że palenie papierosów jest zakazane w czasie leczenia.Ale chciałem przeprowadzić krótki sondaż.Czy ktoś z Was mimo to pali?
Obserwuj wątek
    • reni5553 Re: Papierosy 22.01.08, 21:54
      Mi choroba pomogła poniekąd w pożegnaniu się z nałogiem. Nie palę od
      czasu, kiedy jestem chora. Organizm nie tolerował nikotyny.
      Niestety dym papierosowy zmniejsza ilości potrzebnego tlenu w mózgu,
      borelioza podobnie (tak jak i babs.). W sumie robi się niezły
      ładunek nikotyna+choroba przeciwko nam. Do tego ważna jest odporność
      organizmu, a w tym papierosy nie pomagają.
      Palenie przynajmniej nie pomoże w szybszym wyleczeniu się, a co
      najwyżej może je przedłużyć.

      Pytanie było jednak-czy ktoś pomimo tego pali
      osobiście-zdarzało mi się czasem zgrzeszyć papierosem podczas
      leczenia, bo też mam swoje słabości, nie wychodziło mi to jednak na
      dobre. Wyraźnie czułam spadek formy, jeśli nie od razu to po jakimś
      czasie, ale zawsze.
      więc nie polecam i nie grzeszę już.
      • dartom.www Re: Papierosy 23.01.08, 12:34
        mam neuroborelioza, pale paczke dziennie, bo musze
        • kasiak2610 Re: Papierosy 23.01.08, 21:50
          Ja też palę, choć nie tak dużo jak przed? chorobą? wiadomośćią o
          chorobie? P{alę paczkę na 3 dni, Wiem że mi nie pomaga, tak sobię
          myślę! Wszystkiego mam sobię odmówić?
    • dartom.www Re: Papierosy 24.01.08, 07:35
      nie pomaga a szkodzi jeszcza bardziej, z rańca jak zapale, zaczyna
      szumieć niesamowicie w głowie, boli i wogole robie się jakiś tępy...

      ale cóż cholerny nałóg wygrywa... uncertain
    • bella291 Re: Papierosy 24.01.08, 14:23
      Kiedy mi lekarz powiedzial abym zucila palenie ze wzgledow zdrowotnych to
      zucilam je na drugi dzien, a palilam po 2 i pol paczki dziennie papieros byl
      zawsze w moich ustach,czy gotowalam,odkurzalam,sprzatalam zawsze byl w
      ustach.Kiedy postanowilam to swinsto zucic nastawilam sie na to psychicznie
      wmowilam sama sobie ze nigdy papierosow nie palilam i ze ich nie poczebuje,
      zucilam sie wwir sprzatania,spacerow po lesie i przedewszystkim zmienilam
      towarzystwo, w moim domu nie wolno palic. Zucalam kilkakrotnie ale nigdy tak na
      powaznie. Niepale 5 lat i moge powiedziec ze to wcale nie takie trudne TYLKO
      czeba naprawde chciec
    • hopekk Re: Papierosy 30.01.08, 14:21
      Palenie to jedna z najgorszych rzeczy jaka moze byc w przypadku przewleklych infekcji!. Bardzo skutecznie oslabia system immunologiczny, doastarcza dodatkowych toksyn, zmniejsza ilosc tlenu w krwi itp. W przypadku podejrzen w kierunku MS palenie to juz totalna katastrofa. Nie wiem czy jest sens brania lekow i palenia jednoczenie. Mysle, ze trzeba wybrac albo szansa na zdrowie albo palenie i brak szansy. Ja sam nie pale. Ciezko bywalo odmowic sobie papierosa, no ale coz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka