Witam, niestety musialam założyć nowy wątek bo mój stary chyba juz został
skasowany. Ogólnie lecze sie dopiero 3 miesiące, mam PCR na borellie z
poznania dodatni, śladowe mycolazmy i bardzo wysoką jersiniozę ( norma do 20 a
ja mam 214).
Piszę bo chcialabym sie poradzić .Od czasu podjecia leczenia zauważam ze ok 2
tyg czuje sie dobrze a 2 kolejne trochę gorzej ale pozwala to zyc.
Jednak w tym miesiacu po 2 tyg sielanki naszły 2 tyg horroru... Juz 4 dzien
czuje sie fatalnie, objawy sa w pełnej mocy i nie wiem czy to sie wogole
odworci....Zaczynam juz nie wytrzymywac tego co sie ze mna dzieje. Macie moze
pomysł skad to pogorszenie???Porsze o rade bo przede wszystkim siada mi
psychika

Juz mam dosc.
Dodam ze ...
Lecze sie u DR. Beaty i dostałam ostatnio trochę inne antybiotyki- zamiast
duomox dostałam zamur i oprocz tego co wczesniej brałam dostałam jeszcze azitrox.