Dodaj do ulubionych

Zwierzenia długodystansowca

27.06.08, 13:02
Witajcie

Założyłem, że moje leczenie boreliozy przebiegnie szybko i sprawnie
(max do roku), ale się przeliczyłem. Dlatego zdecydowałem się opisać
mój przypadek, bo czuję się ostatnio gorzej. Może ktoś z Was
dostrzeże jakiś błąd w moim leczeniu? Pozwoliłoby to uniknąć moich
błędów innym.

2002-2003: ugryzienie przez kleszcza, po którym pojawił się rumień
(nie skojarzyłem go z ugryzieniem przez kleszcza)
2006-2007: co jakiś czas powtarzające się objawy grypopodobne (bóle
lędźwi, bóle karku, gorączka, ból mięśni poruszających gałkami
ocznymi, ból gardła), powtarzające się problemy z oddawaniem moczu
(ból przy oddawaniu moczu, krwiomocz), lekki ból/zmęczenie mięśni
rąk (triceps), uczucie ucisku w klatce piersiowej, podwyższone
ciśnienie (do tej pory bardzo niskie), podwyższony cholesterol.

Leczyłem się u lekarza rodzinnego, kardiologa, urologa - bez efektu.
Zaczynam kojarzyć, że plama, którą miałem na nodze mogła być
wynikiem ugryzienia przez kleszcza. Borelioza? Test Lyme (Elisa?) w
pobliskim laboratorium wychodzi ujemnie. Na pół roku daję sobie
spokój z podejrzeniem o zachorowanie na boreliozę. Ale pojawiające
się problemy z drogami moczowymi ponownie każą mi się udać w tym
kierunku. Robię test WB w katowickim SANEPID'zie. Wynik: Test
Western blot Borrelia IgM - dodatni p41+; OspC+++ [B. garinii; B.
sensu stricto; B. afzelii]. Więc jednak borelioza.

Październik 2007 – rozpoczynam leczenie w Bielsku-Białej

1 miesiąc leczenia (październik/listopad 2007):
Doxyratio 2x2
Azitrox 1x1 co 2 dzień
Tynidazol 2x1/14 dni w trakcie jedzenia, następnie 14 dni przerwy
Nystatyna 2x2 przed antybiotykami
Probacti 4 1x1 po antybiotykach 2h

2 miesiąc leczenia (listopad/grudzień 2007)
Doxyratio 2x2
Azitrox 1x1 co 2 dzień
Tynidazol 2x1/14 dni w trakcie jedzenia, następnie 14 dni przerwy
Nystatyna 2x2 przed antybiotykami
Probacti 4 1x1 po antybiotykach 2h

3 miesiąc leczenia (grudzień 2007/styczeń 2008):
Urotrim 2x1
Xitrocin 2x2
Tinidazol 2x1/14 dni
Nystatyna 2x1
Candida Clear 2x1
Probacti 4 1x1
Lactiv-up 1x1

09.01.2008 – badania na koinfekcje w IMW w Lublinie:
- jersinioza – dodatni 35 jedn.
- babeszjoza – ujemny
- mykoplazmoza – test ELISA IgM ujemny, test ELISA IgG ujemny
- chlamydioza – Ch. psittaci ujemny, Ch. trachomatis ujemny, Ch.
pneumoniae ujemny
- anaplazmoza (erlichioza) granulocytarna – ujemny
- bartoneloza – B. quintana ujemny, B. henselae ujemny

4 miesiąc leczenia (styczeń/luty 2008):
Tetracyclini 2x3
Xorimax 2x1/7 dni na zmianę z Tinidazol 2x1/7 dni
Viregyt K 1x1
Polprazol 1x1 wieczorem
Flucofast 1x1 rano

5 miesiąc leczenia (luty/marzec 2008)
Helicid 2x1
Rifampicyna 2x1
Flucofast 1x1 rano
Xitrocin 2x1
Tinidazol 2x1/14 dni

6 miesiąc leczenia (marzec/kwiecień 2008)
Rifampicin 2x1
Xitrocin 2x2
Tynidazol 2x1/14 dni
Viregyt K 1x1
Helicid 2x1
Centerol
Fisioflor

7 miesiąc leczenia (kwiecień/maj 2008)
Rifampicyna 2x1 (skończyła się po 3 tygodniach)
Ceftriakson 1x1 ampułka (dożylnie)
Jakie inne lekarstwa – muszę poszukać kartki od pani dr.

8 miesiąc leczenia (maj/czerwiec 2008):
Jakie lekarstwa – muszę poszukać.
Probiotyki + witaminy:
Trilac 1x2
Fisioflor 1x1
Bodymax Plus 1x1
Omega-3 forte 1x1
Magne B6 1x1

9 miesiąc leczenia (czerwiec/lipiec 2008):
przeciwgrzybiczy 2x1/7 dni + probiotyki i witaminy
następne 28 dni:
Rifampicyna 2x1 lub 1x2 (biorę rano 1x2)
Duomox 3x2
Klarmin 2x1
Tinidazol 2x1
Flucofast 1x1 rano
Trilac 1x2
Fisioflor 1x1
Bodymax Plus 1x1
Omega-3 forte 1x1
Magne B6 1x1

Leczenie rozpocząłem w momencie, kiedy nie miałem napadów bólu przy
oddawaniu moczu. Lekki ból/ucisk czułem tylko pod kolanami. Mój stan
ogólny nie był najgorszy, ale bałem się powtórki z drogami moczowymi
Test WB wyszedł dodatni, więc zdecydowałem się podjąć leczenie.
Na początku leczenia problemy z drogami moczowymi się już nie
powtórzyły, choć niewielki ból przy oddawaniu moczu pozostał.
Niewielki ból lędźwi, pod kolanami, tricepsu. Pojawił się ból
prawego stawu łokciowego, szczególnie przy ucisku w
Po włączeniu Rifampicyny pojawiły się bóle łydek. Po trzech
miesiącach Rifampicyny samopoczucie względnie dobre. Po odstawieniu
Rifampicyny powrót bólu łydek i obręczy barkowej.

Ogólnie – mój stan na początku lekko się pogorszył (pojawiły się
lekkie bóle mięśni i stawów, których przed leczeniem nie miałem),
później (kwiecień) było względnie dobrze, od maja stan zaczął się
znowu pogarszać. Po wizycie u dr Beaty w Bielsku 10 czerwca pani dr
zaproponowała odstawienie antybiotyków na tydzień i zażywanie tylko
leku przeciwgrzybiczego i obserwowanie efektów.

9 miesiąc leczenia:
Po odstawieniu antybiotyków stan się pogorszył – bóle łydek, pod
kolanami, tylna część ud, obręcz barkowa, ogólne uczucie zmęczenia
nasiliło się.
Po włączeniu antybiotyków najpierw lekka poprawa, później powrót
problemów z bólem nóg i barków, ból „wędrował” – raz bolały okolice
łopatki, następnym razem mięsień klatki piersiowej w okolicy pachy,
innym razem biceps, mięśnie pośladków. Ogólne osłabienie, senność,
ból przy oddawaniu moczu jakby się nasilił. Uczucie
drętwienia/mrowienia w palcach rąk i w nogach. Ból/odrętwienie
barków, szczególnie prawego, ból w prawym mięśniu klatki piersiowej.
Trudności z koncentracją, problemy z pamięcią. Uczucie ciężkiej
głowy, senność, przyspieszone tętno.

Dieta:
Odstawiłem słodycze, ciasta. Poza tym jem wszystkie pozostałe
produkty, także chleb. Staram się unikać produktów zawierających
cukier (ketchup, majonez). Jem również różne owoce, warzywa, także
te słodkie (pomidory). Piję dużo wody mineralnej, w tym także
gazowanej.

Co dalej?
Kontynuować leczenie mimo pogarszającego się ostatnio (od 2
miesięcy) stanu?
Powtórzyć wlewy ceftriaksonu?
Powtórzyć badanie na chlamydia trachomatis? Objawy podobne do moich.
Wydaje mi się jednak, że pani dr poszła trochę w tym kierunku
(rifampicyna, klarmin), więc może jednak to jakieś herxy po powrocie
do rifampicyny?
Zdecydować się na miesięczny pobyt w szpitalu? Przychodnia
przyszpitalna w Bytomiu zapisuje na kwiecień 2009 r.
Zmienić lekarza? Leczę się w Bielsku. Ostatnio moja lekarka
powiedziała, że będzie kontynuować leczenie przez rok, czyli jeszcze
do listopada, później daje sobie spokój. Nie powiem, podłamało mnie
to trochę. Do Krakowa też nie mam zbyt daleko, choć słyszałem, że
pani dr nie przyjmuje ostatnio nowych pacjentów.
Klinika na Węgrzech? Choć pewnie mnie i moją rodzinę zrujnowałoby to
finansowo.

Obawiam się o moją pracę. Senność, problemy z myśleniem,
zapominanie, trudności z koncentracją mogą się dla mnie źle
skończyć. Nie wiem za co finansowałbym wówczas leczenie.
Obserwuj wątek
    • bleon Re: Zwierzenia długodystansowca 27.06.08, 14:14
      Jutro wyruszam na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy, więc online
      będę dopiero 2 lipca. Mam nadzieję, że mimo moich problemów z
      mięśniami i stawami uda mi się dojść.

      Pozdrawiam
      bleon
      • kkkkk4 Re: Zwierzenia długodystansowca 27.06.08, 14:36
        Wow jestem w szoku! Po pierwsze wg ilads przewlekła borelioza to
        leczenie do ustąpienia objawów +3m-ce i z zasady mówimy o 2-3 latach
        terapii. Po drugie wydawało mi się że dr Beata z Bielska leczy wg
        ilads, wiec skąd pomysł że po roku chce Ci zakończyć leczenie...
        • kkkkk4 Re: Zwierzenia długodystansowca 27.06.08, 16:24
          Jeszcze jedno mi sie rzuciło w oczy- czyżby przerwa w rifampicynie?
          Chyba nie można.
          -Dość czeste zmiany zestawów- dr Piotr twierdzi, że jednak nie
          trzeba zmieniać często.
          -Kolejna rzecz dieta- jest bardzo istotna podczas leczenia a
          probiotyki musza być rózne.
          -Czy miałeś odrobaczanie w trakcie terapii?
          -Warto zbadać chlamydie pneumoniae (bo ona też powoduje problemy z
          pęcherzem a zarażasz sie kropelkowo) oraz oczywiscie trachomatis
          -Nie rozumiem po co ta przerwa w antybiotykoterapii?
          Podsumowując: leczenie musisz kontynuować. Jeśli lekarz nie widzi
          zasadnosci to ja bym zmieniłą lekarza ale aż sie po prostu w głowie
          nie mieści to co napisałeś (moze źle zrozumiłeś). Ja bym
          kontynuowała do ustąpienie objawów- rok leczenia przy bb i
          koinfekcjach to jest za mało. U mnie po roku również wszystko stało
          w miejscu.
          • bleon Re: Zwierzenia długodystansowca 02.07.08, 10:40
            Niestety, miałem przerwę w Rifampicynie. Pani dr żałowała, że mi ją
            odstawiła, bo po niej miałem poprawę. Podobno po powrocie do
            leczenia rif nie działa już tak dobrze sad
            Postaram się odstawić makarony i pizze, choć z trudem. Bez chleba
            nie wyobrażam sobie posiłku w pracy. To podstawa mojego wyżywienia.
            Odrobaczania nie miałem. A powinienem?
            Chlamydie robiłem w Lublinie, ale wyszły ujemnie. W Poznaniu robią
            tylko trachomatis, więc powinienem powtórzyć w Lublinie, czy
            poszukać innego labu?
            Tygodniowa przerwa plus branie leków przeciw grzybkom miała podobno
            pokazać, czy to faktycznie nie grzyby są przyczyną dolegliwości, bo -
            jak stwierdziła pani dr - mogą też dawać takie objawy. Mnie po
            odstawieniu abx i braniu leku przeciwgrzybowego zaczęły boleć chyba
            wszystkie mięśnie. Nie naraz, tylko ból wędrował. Co to może
            oznaczać? Czy gdybym miał grzybki, to może mi się pogorszyć, czy
            powinno się polepszyć?
            Będę naciskał, by jednak pani dr leczyła mnie dalej, aż do skutku.
            Na razie nie zmieniam lekarza.

            Pozdrawiam
            bleon
    • mariano_84 Re: Zwierzenia długodystansowca 27.06.08, 16:41
      A próbowałeś leczyc babesie?To ze wynik wyszedl negatywny nie znaczy ze jej nie masz.
      • bleon Re: Zwierzenia długodystansowca 02.07.08, 10:52
        Lekarka podejrzewala u mnie jakies koinfekcje z tych, które wyszly
        mi ujemnie, ale nie pamietam, czy byla to bartonella, czy babeszja.
        Było to parę miesięcy temu.
    • maria.kopacz Re: Zwierzenia długodystansowca 28.06.08, 01:54
      Po wizycie u dr Beaty w Bielsku 10 czerwca pani dr
      > zaproponowała odstawienie antybiotyków na tydzień i zażywanie tylko
      > leku przeciwgrzybiczego i obserwowanie efektów.

      Bardzo dobrze, ale jeżeli to grzybica to za krótkie leczenie.

      > 9 miesiąc leczenia:
      > Po odstawieniu antybiotyków stan się pogorszył – bóle łydek, pod
      > kolanami, tylna część ud, obręcz barkowa, ogólne uczucie zmęczenia
      > nasiliło się.
      > Po włączeniu antybiotyków najpierw lekka poprawa, później powrót
      > problemów z bólem nóg i barków, ból „wędrował” – raz bolały o
      > kolice
      > łopatki, następnym razem mięsień klatki piersiowej w okolicy pachy,
      > innym razem biceps, mięśnie pośladków. Ogólne osłabienie, senność,
      > ból przy oddawaniu moczu jakby się nasilił. Uczucie
      > drętwienia/mrowienia w palcach rąk i w nogach. Ból/odrętwienie
      > barków, szczególnie prawego, ból w prawym mięśniu klatki piersiowej.
      > Trudności z koncentracją, problemy z pamięcią. Uczucie ciężkiej
      > głowy, senność, przyspieszone tętno.

      To wszystko mogą być objawy grzybicy. Wymagasz długiego wielomiesięcznego
      leczenia p/grzybiczego. Skoro miałeś poprawę i nastąpiło pogorszenie to
      prawdopodobnie to grzyb. Nawet jeżeli jeszcze masz boreliozę nie wyleczysz jej
      bez pozbycia się grzyba. I nie rozróżnisz czy to grzyb czy jeszcze borelioza.

    • leser57 Re: Zwierzenia długodystansowca 28.06.08, 12:09
      bleon napisał:
      >
      > Dieta:
      > Odstawiłem słodycze, ciasta. Poza tym jem wszystkie pozostałe
      > produkty, także chleb. Staram się unikać produktów zawierających
      > cukier (ketchup, majonez). Jem również różne owoce, warzywa, także
      > te słodkie (pomidory). Piję dużo wody mineralnej, w tym także
      > gazowanej.

      Witam serdecznie.
      Mówi się, ze candida żywi się cukrem, więc dieta przeciwgrzybiczna powinna być
      pozbawiona cukru. Jeżeli ktoś to zrozumie dosłownie, to efekty będą takie jak u
      bleona, czyli prawdopodobnie totalne zagrzybienie. Candida nie żywi się tylko
      cukrem, ale ogólnie węglowodanami. Cukier w cukierniczce i słodycze to także
      węglowodany, ale mniej groźne od tych złożonych, czyli skrobi i celulozy.Cukry
      proste wchłaniają się szybko, a zaczynają już w jamie ustnej. Cukry złożone
      muszą być trawione przez odpowiednie enzymy w przewodzie pokarmowym. Potrzeba na
      to czasu i wędrówki tych cukrów przez przewód pokarmowy. Czym więc mogą łatwiej
      pożywić się grzyby w przewodzie pokarmowym? Oczywiście cukrami złożonymi, czyli
      skrobią i być może celulozą. Celulozy organizm ludzki nie trawi, ale grzyby
      tak. Najlepszą więc pożywką dla grzybów z naszej diety jest chleb razowy, z
      pełnego przemiału. Składa się ze skrobi i innych węglowodanów złożonych, jest
      ciężko strawny, a wiec przebywa w przewodzie pokarmowym długo. Dobre są też
      warzywa - komórki oprócz błon komórkowych mają także ściany komórkowe, które
      skutecznie utrudniają dostęp soków trawiennych do czasami cennej zawartości.
      Podejrzewam, że w warunkach zaburzenia składu flory bakteryjnej w przewodzie
      pokarmowym mogą rozwijać się także grzyby rozkładające celulozę na cukry proste
      w warunkach beztlenowych.
      Człowiek potrzebuje dostarczenia minimum około 50 gram glukozy na dobę.
      Potrzebna jest do różnych procesów metabolicznych m.inn. dla podtrzymania cyklu
      Krebsa. Jeżeli nie dostarczymy tej glukozy, to organizm wytworzy ją z naszego
      własnego białka. Będzie następować degradacja mięśni i obciążanie pracą wątroby
      i nerek. Trzeba więc jeść te minimum węglowodanów, ale najlepiej w postaci
      węglowodanów prostych, czyli glukozy i fruktozy (część fruktozy jest zamieniana
      na glukozę już w komórkach jelit). Najlepszą formą są soki owocowe i miękkie
      drobne owoce bogate w witaminy. Trzeba też pamiętać, że jedna Actimelka to 10
      gram cukrów. O innych węglowodanach powinniśmy zapomnieć, zwłaszcza o pieczywie,
      makaronach, ryżu. Można jednego ziemniaczka, pomidory (potas). Najlepiej było by
      ważyć co się je i liczyć zjedzone węglowodany.
      Leszek (piaty dzień na doxie 2 x 200)
      • bleon Re: Zwierzenia długodystansowca 02.07.08, 11:11
        > Mówi się, ze candida żywi się cukrem, więc dieta przeciwgrzybiczna
        powinna być
        > pozbawiona cukru. Jeżeli ktoś to zrozumie dosłownie, to efekty
        będą takie jak u
        > bleona, czyli prawdopodobnie totalne zagrzybienie.

        Więc jestem totalnie zagrzybiony? sad

        > Człowiek potrzebuje dostarczenia minimum około 50 gram glukozy na
        dobę.
        > Potrzebna jest do różnych procesów metabolicznych m.inn. dla
        podtrzymania cyklu
        > Krebsa. Jeżeli nie dostarczymy tej glukozy, to organizm wytworzy
        ją z naszego
        > własnego białka. Będzie następować degradacja mięśni i obciążanie
        pracą wątroby
        > i nerek. Trzeba więc jeść te minimum węglowodanów, ale najlepiej w
        postaci
        > węglowodanów prostych, czyli glukozy i fruktozy (część fruktozy
        jest zamieniana
        > na glukozę już w komórkach jelit). Najlepszą formą są soki owocowe
        i miękkie
        > drobne owoce bogate w witaminy.

        Jakie soki? Pomarańczowy, jabłokowy,...? Z kartonika 100-procentowe
        mogą być?

        > O innych węglowodanach powinniśmy zapomnieć, zwłaszcza o pieczywie
        > ,
        > makaronach, ryżu. Można jednego ziemniaczka, pomidory (potas).

        To już sam nie wiem. Pomidory na stronie faq nie są zalecane. Nie
        wiem też co z marchewką. W jednej wersji na faq jest niezalecana, w
        innej zalecana. Podobnie rzepa.

        OK. Wycofuję chleb, ryż i makaron z menu. Dalej nie wiem, co będę
        jadł w pracy.
        Poproszę panią dr o powrót do nystatyny i przepisanie difulcanu.
        Wrócę też do candida clear 1x2. Może olejek z oregano plus czosnek
        do tego? No i więcej probiotyków.

        Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam
        bleon
        • anyx27 Re: Zwierzenia długodystansowca 02.07.08, 13:54
          Ja tez przerwalam rif, ale mam nadzieje, ze wracac do niej nie bede.
          mam miesiac po zkonczeniu rif pcr na bart ujemny. jesli chodzi o
          chlamydie, to najwazniejsze (najczulsze) jest badanie w klasie IgA,
          IgM tez wazne, dlatego nie ma sensu robic w lublinie. poszukac labu,
          ktory robi IgA i IgM. na pewno IgM robi diagnostyka, czy IgA, to nie
          wiem. u mnie sytuacja podobna jak u ciebie i dr (z bielska)
          podejrzewa babeszje, choc i w lublinie i w poznaniu jest u mnie
          ujemna. ale poniewaz moje dziecko ma dodatnia babeszje, a bylam
          chora na borelke w ciazy, to pewnie ode mnie to ma. ja planuje za
          miesiac przeleczyc sie biotraxonem dozylnie, a potem ewentualnie
          wlaczyc malarone na miesiac, 2.
        • aqarel Re: Zwierzenia długodystansowca 02.07.08, 15:02
          bleon napisał:
          >
          > Jakie soki? Pomarańczowy, jabłokowy,...? Z kartonika 100-procentowe
          > mogą być?

          Ja kupiłem sobie sokowirókę taką dużą i sam robię soki 4-6 jabłek, 2-3
          marchewki, 1 cytryna....i tak codziennie

          > > O innych węglowodanach powinniśmy zapomnieć, zwłaszcza o pieczywie
          > > ,
          > > makaronach, ryżu. Można jednego ziemniaczka, pomidory (potas).
          >
          > To już sam nie wiem. Pomidory na stronie faq nie są zalecane. Nie
          > wiem też co z marchewką. W jednej wersji na faq jest niezalecana, w
          > innej zalecana. Podobnie rzepa.
          >
          > OK. Wycofuję chleb, ryż i makaron z menu. Dalej nie wiem, co będę
          > jadł w pracy.
          > Poproszę panią dr o powrót do nystatyny i przepisanie difulcanu.
          > Wrócę też do candida clear 1x2. Może olejek z oregano plus czosnek
          > do tego? No i więcej probiotyków.

          cebula i czosnek stały element dity... na sobote i niedzielę

          co do diety....



          "Węglowodany i tłuszcze stanowią podstawowe źródło energii dla pracy komórek
          mięśniowych. Jednak, w pewnych okolicznościach, metabolizm energetyczny tych
          składników może ulec zachwianiu, w efekcie czego organizm zmuszony będzie
          pozyskiwać ATP kosztem utleniania białek mięśniowych, co z punktu widzenia
          zdrowia i sprawności fizycznej nie jest korzystne. Proces ten może zachodzić
          między innymi w wyniku drastycznego spadku poziomu glikogenu w mięśniach i
          wątrobie, na skutek głodzenia (diety) lub zbyt długiego wysiłku fizycznego.
          Podczas zwiększonej intensywności pracy mięśniowej, glikogen staje się
          podstawowym źródłem energii, w efekcie czego jego zapasy zmniejszają się w miarę
          kontynuowania wysiłku. Kiedy poziom tego składnika spadnie poniżej określonej
          granicy, w mięśniach nasila się proces rozpadu aminokwasów rozgałęzionych,
          których szkielety węglowe wykorzystywane są do produkcji glukozy. Ponieważ w
          wysiłku, glikogen jest podstawowym źródłem energii dla pracy mięśniowej,
          obniżenie jego zasobów może poważnie nadwerężyć konstrukcje białek mięśniowych.
          Niedobór glikogenu i tym samym glukozy, może upośledzać utlenianie lipidów
          podczas wysiłku . U osób odchudzających się (będących na diecie) poziom
          glikogenu, w mięśniach i wątrobie występuje na ogół na niskim poziomie, co
          najczęściej podyktowane jest ograniczaniem węglowodanów w diecie. Zbyt niska
          podaż węglowodanów może wyraźnie zakłócać metabolizm kwasów tłuszczowych, a
          także powodować nadmierny rozpad białek mięśniowych."

          ATP-jest uniwersalnym akumulatorem i przenośnikiem energii

          Glikogen- jest cukrem zapasowym, magazynowanym w wątrobie i mięśniach
          szkieletowych na drodze procesu glukogenezy
    • bleon Re: Zwierzenia długodystansowca 03.07.08, 12:19
      Jestem dziś b. osłabiony. Chyba ten upał dodatkowo mnie dobija. Ręce
      i nogi mam tak zdrętwiałe (takie dziwne uczucie zmęczenia w rękach i
      nogach), że nie mam siły ich podnieść.
      Byłem dziś oddać krew i mocz na posiew. Zobaczymy, czy jakieś
      grzybki mi się przyplątały. W poniedziałek 7 lipca powinienem mieć
      wynik z posiewu moczu. Za tydzień, ok. 10 lipca - z krwi.
      Konsultowałem się telefonicznie z panią dr. Powiedziała, że gdybym
      miał grzybki, to po tygodniu, kiedy odstawiłem abx i brałem tylko
      Fluconazole + probiotyki i witaminy, powinno mi się samopoczucie
      poprawić, a mnie bolały wszystkie mięśnie, więc to raczej nie są
      grzyby. Poza tym osoba zagrzybiona powinna się czuć znacznie gorzej,
      niż ja.
      • anyx27 Re: Zwierzenia długodystansowca 03.07.08, 12:25
        Widze, ze u ciebie powtarza sie moja historia sad dokladnie tak samo
        bylo u mnie. tez podejrzewalam z lekarka grzyby, ale pcr ujemny,
        poza tym miesiac w abx i zero poprawy. potem okazalo sie, ze mimo 2
        negatywnych wynikow na babeszje, to jednak przez nia.
        • bleon Re: Zwierzenia długodystansowca 04.07.08, 20:59
          Dziękuję, anyx. Powtórzę test na babeszję, tym razem w Poznaniu.
          Zrobiłem też posiew z krwi i moczu. Niestety, po oddaniu próbki
          moczu dowiedziałem się, że pojemnik musi być sterylny (można taki w
          aptece kupić). Ja miałem zwykły sad
          Dziś jestem jakiś rozbity. Nie mogę sobie miejsca znaleźć. Ręce i
          nogi całe zdrętwiałe. Mrówki w palcach rąk i nóg. Do tego żołądek
          coś zaczyna mnie pobolewać, czuję taki ucisk w dołku. Przed
          rozpoczęciem leczenia też taki ból czułem. Zastanawia mnie też lekki
          ból w dolnej części cewki moczowej. Może wybiorę się do urologa?
          Martwi mnie to pogłębianie się problemów z mięśniami i stawami.
          Przed rozpoczęciem leczenia nie czułem się tak źle pod tym względem,
          dolegało mi raczej coś innego. A mnie od 2 miesięcy coraz bardziej
          bolą mięśnie i czuję coraz większe drętwienie w rękach i nogach. Czy
          to mogą być herxy? Do abx wróciłem już 2 tygodnie temu. Czy mogą się
          przez te 2 tygodnie nasilać? A może to grzyb mnie zżera? Nie mogę
          się doczekać na wyniki posiewu.
          Martwi mnie też ta przerwa w braniu rifampicyny. Ale w pierwszym
          okresie jej zażywania czułem się lepiej, więc postanowiliśmy z panią
          dr, że do niej wracamy.
          Dziwne dla mnie jest też to, że w tygodniowej przerwie w braniu abx,
          kiedy brałem tylko flukonazol, witaminy i probiotyki, czułem wyraźne
          bóle mięśni. Teraz, po powrocie do abx czuję mniej bóle mięśni, a
          bardziej drętwienie całych kończyn, z taką jakby utratą czucia w
          palcach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka