bleon
27.06.08, 13:02
Witajcie
Założyłem, że moje leczenie boreliozy przebiegnie szybko i sprawnie
(max do roku), ale się przeliczyłem. Dlatego zdecydowałem się opisać
mój przypadek, bo czuję się ostatnio gorzej. Może ktoś z Was
dostrzeże jakiś błąd w moim leczeniu? Pozwoliłoby to uniknąć moich
błędów innym.
2002-2003: ugryzienie przez kleszcza, po którym pojawił się rumień
(nie skojarzyłem go z ugryzieniem przez kleszcza)
2006-2007: co jakiś czas powtarzające się objawy grypopodobne (bóle
lędźwi, bóle karku, gorączka, ból mięśni poruszających gałkami
ocznymi, ból gardła), powtarzające się problemy z oddawaniem moczu
(ból przy oddawaniu moczu, krwiomocz), lekki ból/zmęczenie mięśni
rąk (triceps), uczucie ucisku w klatce piersiowej, podwyższone
ciśnienie (do tej pory bardzo niskie), podwyższony cholesterol.
Leczyłem się u lekarza rodzinnego, kardiologa, urologa - bez efektu.
Zaczynam kojarzyć, że plama, którą miałem na nodze mogła być
wynikiem ugryzienia przez kleszcza. Borelioza? Test Lyme (Elisa?) w
pobliskim laboratorium wychodzi ujemnie. Na pół roku daję sobie
spokój z podejrzeniem o zachorowanie na boreliozę. Ale pojawiające
się problemy z drogami moczowymi ponownie każą mi się udać w tym
kierunku. Robię test WB w katowickim SANEPID'zie. Wynik: Test
Western blot Borrelia IgM - dodatni p41+; OspC+++ [B. garinii; B.
sensu stricto; B. afzelii]. Więc jednak borelioza.
Październik 2007 – rozpoczynam leczenie w Bielsku-Białej
1 miesiąc leczenia (październik/listopad 2007):
Doxyratio 2x2
Azitrox 1x1 co 2 dzień
Tynidazol 2x1/14 dni w trakcie jedzenia, następnie 14 dni przerwy
Nystatyna 2x2 przed antybiotykami
Probacti 4 1x1 po antybiotykach 2h
2 miesiąc leczenia (listopad/grudzień 2007)
Doxyratio 2x2
Azitrox 1x1 co 2 dzień
Tynidazol 2x1/14 dni w trakcie jedzenia, następnie 14 dni przerwy
Nystatyna 2x2 przed antybiotykami
Probacti 4 1x1 po antybiotykach 2h
3 miesiąc leczenia (grudzień 2007/styczeń 2008):
Urotrim 2x1
Xitrocin 2x2
Tinidazol 2x1/14 dni
Nystatyna 2x1
Candida Clear 2x1
Probacti 4 1x1
Lactiv-up 1x1
09.01.2008 – badania na koinfekcje w IMW w Lublinie:
- jersinioza – dodatni 35 jedn.
- babeszjoza – ujemny
- mykoplazmoza – test ELISA IgM ujemny, test ELISA IgG ujemny
- chlamydioza – Ch. psittaci ujemny, Ch. trachomatis ujemny, Ch.
pneumoniae ujemny
- anaplazmoza (erlichioza) granulocytarna – ujemny
- bartoneloza – B. quintana ujemny, B. henselae ujemny
4 miesiąc leczenia (styczeń/luty 2008):
Tetracyclini 2x3
Xorimax 2x1/7 dni na zmianę z Tinidazol 2x1/7 dni
Viregyt K 1x1
Polprazol 1x1 wieczorem
Flucofast 1x1 rano
5 miesiąc leczenia (luty/marzec 2008)
Helicid 2x1
Rifampicyna 2x1
Flucofast 1x1 rano
Xitrocin 2x1
Tinidazol 2x1/14 dni
6 miesiąc leczenia (marzec/kwiecień 2008)
Rifampicin 2x1
Xitrocin 2x2
Tynidazol 2x1/14 dni
Viregyt K 1x1
Helicid 2x1
Centerol
Fisioflor
7 miesiąc leczenia (kwiecień/maj 2008)
Rifampicyna 2x1 (skończyła się po 3 tygodniach)
Ceftriakson 1x1 ampułka (dożylnie)
Jakie inne lekarstwa – muszę poszukać kartki od pani dr.
8 miesiąc leczenia (maj/czerwiec 2008):
Jakie lekarstwa – muszę poszukać.
Probiotyki + witaminy:
Trilac 1x2
Fisioflor 1x1
Bodymax Plus 1x1
Omega-3 forte 1x1
Magne B6 1x1
9 miesiąc leczenia (czerwiec/lipiec 2008):
przeciwgrzybiczy 2x1/7 dni + probiotyki i witaminy
następne 28 dni:
Rifampicyna 2x1 lub 1x2 (biorę rano 1x2)
Duomox 3x2
Klarmin 2x1
Tinidazol 2x1
Flucofast 1x1 rano
Trilac 1x2
Fisioflor 1x1
Bodymax Plus 1x1
Omega-3 forte 1x1
Magne B6 1x1
Leczenie rozpocząłem w momencie, kiedy nie miałem napadów bólu przy
oddawaniu moczu. Lekki ból/ucisk czułem tylko pod kolanami. Mój stan
ogólny nie był najgorszy, ale bałem się powtórki z drogami moczowymi
Test WB wyszedł dodatni, więc zdecydowałem się podjąć leczenie.
Na początku leczenia problemy z drogami moczowymi się już nie
powtórzyły, choć niewielki ból przy oddawaniu moczu pozostał.
Niewielki ból lędźwi, pod kolanami, tricepsu. Pojawił się ból
prawego stawu łokciowego, szczególnie przy ucisku w
Po włączeniu Rifampicyny pojawiły się bóle łydek. Po trzech
miesiącach Rifampicyny samopoczucie względnie dobre. Po odstawieniu
Rifampicyny powrót bólu łydek i obręczy barkowej.
Ogólnie – mój stan na początku lekko się pogorszył (pojawiły się
lekkie bóle mięśni i stawów, których przed leczeniem nie miałem),
później (kwiecień) było względnie dobrze, od maja stan zaczął się
znowu pogarszać. Po wizycie u dr Beaty w Bielsku 10 czerwca pani dr
zaproponowała odstawienie antybiotyków na tydzień i zażywanie tylko
leku przeciwgrzybiczego i obserwowanie efektów.
9 miesiąc leczenia:
Po odstawieniu antybiotyków stan się pogorszył – bóle łydek, pod
kolanami, tylna część ud, obręcz barkowa, ogólne uczucie zmęczenia
nasiliło się.
Po włączeniu antybiotyków najpierw lekka poprawa, później powrót
problemów z bólem nóg i barków, ból „wędrował” – raz bolały okolice
łopatki, następnym razem mięsień klatki piersiowej w okolicy pachy,
innym razem biceps, mięśnie pośladków. Ogólne osłabienie, senność,
ból przy oddawaniu moczu jakby się nasilił. Uczucie
drętwienia/mrowienia w palcach rąk i w nogach. Ból/odrętwienie
barków, szczególnie prawego, ból w prawym mięśniu klatki piersiowej.
Trudności z koncentracją, problemy z pamięcią. Uczucie ciężkiej
głowy, senność, przyspieszone tętno.
Dieta:
Odstawiłem słodycze, ciasta. Poza tym jem wszystkie pozostałe
produkty, także chleb. Staram się unikać produktów zawierających
cukier (ketchup, majonez). Jem również różne owoce, warzywa, także
te słodkie (pomidory). Piję dużo wody mineralnej, w tym także
gazowanej.
Co dalej?
Kontynuować leczenie mimo pogarszającego się ostatnio (od 2
miesięcy) stanu?
Powtórzyć wlewy ceftriaksonu?
Powtórzyć badanie na chlamydia trachomatis? Objawy podobne do moich.
Wydaje mi się jednak, że pani dr poszła trochę w tym kierunku
(rifampicyna, klarmin), więc może jednak to jakieś herxy po powrocie
do rifampicyny?
Zdecydować się na miesięczny pobyt w szpitalu? Przychodnia
przyszpitalna w Bytomiu zapisuje na kwiecień 2009 r.
Zmienić lekarza? Leczę się w Bielsku. Ostatnio moja lekarka
powiedziała, że będzie kontynuować leczenie przez rok, czyli jeszcze
do listopada, później daje sobie spokój. Nie powiem, podłamało mnie
to trochę. Do Krakowa też nie mam zbyt daleko, choć słyszałem, że
pani dr nie przyjmuje ostatnio nowych pacjentów.
Klinika na Węgrzech? Choć pewnie mnie i moją rodzinę zrujnowałoby to
finansowo.
Obawiam się o moją pracę. Senność, problemy z myśleniem,
zapominanie, trudności z koncentracją mogą się dla mnie źle
skończyć. Nie wiem za co finansowałbym wówczas leczenie.