Dodaj do ulubionych

Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO???

06.07.08, 17:03
Witajcie,
nasz hidstoria jest długa, ale streszczę ją krótko.
Moja 4 letnia córeczka, w tamtym roku miała za uchem nimfe kleszcza,
szybko wyciagnieta itd. Po 3 miesiącach gorączki, wszelkie mozliwe
testy i badania, szpital (borelioza ujemna).
Lekarze oczywiście bagatelizowali w wywiadzie kleszcza i mowili ze
koinfekcje to egzoteczne choroby na ktore choruja krowy.
Przeslismy przerozne diagnozy.
W listopadzie okazalo sie jednak, ze coreczka ma bartonelle.
Przeszla zapalenie wsierdzia i teraz ma wade serce.
Domzslacie sie wiec jakie kleszcze wzbudzaja we mnie uczucia +
panika!!!!

W tzm czasie przeprowadzilismz sie za miasto, ze nibz to lepiej dla
dzieci i niestety. Coreczka znowu zlapala kleszcza.
Jestem przerazona bo chzba musi bzc ich tu duzo.
Maz wzszedl do garazu i mial duzego kleszcza na bluzie. Potem znowu
dziecko mialo na kurtce a dzis rano znalazlam kleszcza niezywego
przczepionego do kuchennej szmatki.
jestem zalamana, nie wiem co mam robic zebz uchronic nas przed tym
wstretnym owadem.
przed kazdym wyjsciem psikamy sie wszedzie. wytrzepujemy ubrania. w
przedpokoju mam nawet taka krateczke od ktorej wszzstkie owady.
zdychaja.
dzisiejszy incydent pokazuje jednak, ze nie jestem dobrze
zabezpieczona.
Moze ktos zna jakies inne sposoby_
podobno w stnach jest jakis srodek ktory rozsypuje sie po trawie (w
formie granulatu). Ale w polsce nie ma nic.
Ja oszaleje, chce sprzedac dom i wrocic do miasta, ale maz nie chce
o tym slyszec.

Obserwuj wątek
    • truethompson Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 06.07.08, 17:08
      pl.wikipedia.org/wiki/Kleszcz
      • anyx27 Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 06.07.08, 17:10
        Czy corcia zostala juz wyleczona z boreliozy?
        • anyx27 Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 06.07.08, 17:27
          z tego, co wyczytalam w twoich kilku watkach, to corcia byla zle
          zdiagnozowana.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=69385478&a=69385478
          • estocek Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 06.07.08, 21:51
            Na początku oczywiscie nie mozna bylo postawic diagnozy.
            Borelioza byla ujemna ale bartonella byla i to 2 rodzaje.
            Sadze ze zostala wyleczona, w szpitalu zpedzilysmy 3 miesiace i non
            stop antybiotyki.
            Anyx27 sugerujesz ze miala tez borelioze?
            • anyx27 Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 06.07.08, 22:20
              Estocek, ja nic nie sugeruje, tylko jestem ciekawa, jakie badania na
              borelioze miala robione i czym byla leczona? czy teraz ma
              jakiekolwiek objawy, ktore cie niepokoja?
              • estocek Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 06.07.08, 22:37
                Córka ma teraz niestety wadę serca. Ma zniszczoną zastawkę i czeka
                nas operacjasad
                Do chwili ukąszenia ponownego przez kleszcza w tym roku nie miała
                objawów, które by mnie niepokoiły (oczywiście poza związanymi z
                serduszkiem).
                Niestety 6 czerwca miała nimfę kleszcza (Czy to tak jest, ze
                kleszcze "lubią" niektórych ludzi szczególnie?)
                Od jakiegoś czasu mówi o drętwieniu nozki czy raczki oraz o tym, ze
                łaskoczą ją końcówki palców.
                Bardzo się więc boję, bo u nas baketria oznacza możliwośc ponwnego
                zaplaenia wsiedzriasad((
                W szpitalu była leczona na zapalenie wsierdzia. lekarze nie bardzo
                wiedzą jak postepowac z odkleszczowymi chorobami.
                Brała: klindamecyne, biodacyne, vancomecynę, wczesniej tez jeszcze
                kilka antyb. ale nie dosc skutecznie bo wyladowalismy z rozpoznaniem
                zapalenia wsierdzia w innym szpitalu.
                Dla mnie to jest horror, ja nie wiem co mam robić
                Jutro chcę jej pobrać krew, ale gdzie wyslac>?
                Myslalam o panelu w Poznaniu.
                Przedtem w Lublinie wyszło nam bartonella IGG 256 a potem w
                Warszawie 64 co uznano za wynik ujemnny.
                Co robić?
                Aha, po tegorocznym kleszczu brała przez 14 dni Zinat. czy to ja
                zabezpiecza?
                • anyx27 Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 06.07.08, 22:41
                  i jest to najlepsze, co mozesz teraz zrobic. caly panel z poznania,
                  ale musi brac przed badaniem citrosept. najlepiej, jak
                  skontakatujesz sie z ktoryms z forumowych lekaryz, bo bez wyleczenia
                  boreliozy (jesli ona jest, a duzo wskazuje na to, ze tak), nie ma co
                  myslec, o wyleczeniu choroby serca. jesli moge w czyms pomoc, pisz
                  na maila. a_olszewska_wroclaw@o2.pl pozdrawiam
                  • estocek Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 06.07.08, 22:43
                    Nie dam jej citroseptu bo dzieki niemu bakteria przedostaje sie do
                    krwi a u nas oznacza to bardzo duze zagrozenie.
                    Choroby serca u nas sie nie wyleczy, niestety
                    • anyx27 Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 06.07.08, 22:49
                      fakt, ze citrosept "sprowadza" z powrotem bakterie do krwi, ale
                      pamietaj, ze one sa teraz uspione w cystach i predzej czy pozniej i
                      tak sie otworza. i baz leczenia i z leczeniem. moge podac ci na
                      maila nr kontaktowy do p. dr z bielska. Pani dr leczy borelioze u
                      dzieci, jest lekarzem zakaznikiem.
                  • anyx27 Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 06.07.08, 22:46
                    niestety, to leczenie na borelioze, ktore miala corcia nie jest
                    wystarczajace sad bardzo wam wspolczuje, sama jestem mama 3,5- latki
                    z wrodzona babeszjoza i byc moze borelioza. na szczescie jest
                    bezobjawowa (zeby nie zapeszyc!). twoja corcia ma juz niestety
                    objawy i bez leczenia to jej nie przejdzie sad masz jednak to
                    szczescie, ze tutaj trafilas i na pewno dostaniesz odpowiednia
                    pomoc. trzymaj sie mocno, na pewno bedzie dobrze smile
                    • estocek Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 06.07.08, 22:51
                      Ale skad pewnosc ze miała czy ma borelioze (Test WB był ujemny).
                      Nie zawsze przeciez jak sie ma bartonelle to jest tez borelioza.
                      Moja córcia ma 4 latka.
                      • anyx27 Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 06.07.08, 22:58
                        ja nie mam pewnosci, czy twoja corcia ma borelioze. wnioskuje to po
                        tym, co piszesz. nie zawsze przeciwciala sa we krwi. ja mam WB tez
                        ujemny, tylko pcr w poznaniu dodatni. a objawy, jak najbardziej
                        boreliozowe, lecze sie od 6miesiecy.
                        • estocek Czegoś tu nie rozumiem 08.07.08, 15:24
                          Wyganiacie mnie do swojego watkusmile
                          to znaczy ze ja ESTOCEK już zawsze jakiekolwiek pytanie mam zadawac
                          tutaj??????
                          Przecież jest tak, że w końcu przestaje się śledzić starsze wątki, a
                          poza tym zadaje się NOWE pytanie, zupełnie inne.
                          Nie rozumiem....
                          • estocek Re: Czegoś tu nie rozumiem 08.07.08, 15:31
                            Skoro zostałam wygoniona to pytam w swoim watku.
                            Ile kosztuje badanie kleszcza?
                          • anyx27 Re: Czegoś tu nie rozumiem 08.07.08, 15:32
                            Estocek, generalnie jest tak, ze wszystko, co dotyczy ciebie i
                            twojego leczenia (pytania, informacje), piszesz u siebie w watku.
                            ten watek, jak bedziesz w nim pisac, to nie zniknie i bedzie
                            utrzymywal sie "na gorze". jesli natomiast masz jakies pytanie czy
                            informacje, ktore dotycza ogolnie boreliozy i moga sie przydac
                            kazdemu, to mozesz zalozyc nowy watek. ale wczesniej musisz
                            sprawdzic w wyszukiwarce, czy juz nie bylo takiego watku, ktory
                            dotyczyl tego problemu. jesli byl, to dopisujesz to do tamtego.
                            • anyx27 Re: Czegoś tu nie rozumiem 08.07.08, 15:33
                              badanie kleszcza to koszt ok. 100zl.
                              • estocek Re: Czegoś tu nie rozumiem 08.07.08, 15:42
                                Dzieki Anyx jestes chyba najaktywnijsza forumowiczkasmile))
                                • anyx27 Re: Czegoś tu nie rozumiem 08.07.08, 15:46
                                  Nie wiem, ale moze dlatego, ze pracuje w domu przy komie i mam go
                                  wlaczonego 12h dziennie. i tak z 6h godzin pracy robi sie 12, bo
                                  nonstop "skacze" z mojej roboty na forum wink
                          • stachenka Re: Czegoś tu nie rozumiem 08.07.08, 15:57
                            > Przecież jest tak, że w końcu przestaje się śledzić starsze wątki, a
                            > poza tym zadaje się NOWE pytanie, zupełnie inne.
                            > Nie rozumiem....

                            Jak będziesz zadawać każde pytanie w osobnym wątku, to po pierwsze bedzie
                            burdel, a po drugie te wątki szybko Ci się pogubią.
                            Jak będziesz pisała wszystko w jednym, to raz, że nie będzie bałaganu, dwa, nam
                            będzie łatwiej śledzić Twoją historię, a trzy, Tobie samej łatwiej będzie
                            znaleźć odpowiedź na wcześniej zadane pytanie, bo bedziesz miała wszystko w kupie.

                            (Cholewka, ale ja wulgarna jestemwink)
                            • swigonka Re: Czegoś tu nie rozumiem 08.07.08, 16:06
                              no stachenka....strasznie! idziemy się biczować smile
                              • stachenka Re: Czegoś tu nie rozumiem 08.07.08, 16:12
                                smile
                                • anyx27 Re: Czegoś tu nie rozumiem 08.07.08, 16:14
                                  ja to bym w takim domu zwariowala! Kleszcze w domu! toz to gorsze
                                  niz duchy!
    • stachenka Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 08.07.08, 16:11
      A co do kleszczy w garażu i kuchni...
      spakować manatki, męża patelnią przez łeb, do bagażnika i pędem z powrotem do
      miasta wink
      Przecież w takim domu, to nic tylko zwariować.
      • fikemola Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 08.07.08, 16:15
        W Warszawie na trawnikach są ogromne ilości kleszczy, pies mojej
        mamy stale je przynosił do domu... Borelioza jest chorobą zawodową
        pracowników zieleni miejskiej...
        Miasto nie rozwiązuje sprawy, no chyba że ktoś będzie się trzymał z
        dala od trawy, krzaków, drzew... nie będzie miał zwierząt... a i to
        nie gwarantuje bezpieczeństwa.

        Ja się pogodziłam z obecnością kleszczy na świecie, ale rozumiem
        strach przed nimi bo go przeżyłam.
        • estocek Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 08.07.08, 22:08
          No własnie, co robić.
          Cięzko jest wytrzymać obecnośc kleszczy, kiedy przez nie moja
          córeczka byla w bardzo cięzkim stanie, przez nie ma ciężką wadę
          serca i czeka ją operacja.
          Ja nie wiem jak zyc. Kiedyś jesli Bóg da i wszystko jakoś się ułozy,
          dziecko urośnie, bedzie jeździć na obozy, kolonie, do lasu i gdzie
          popadnie. Jak ja je wtedy ochronie.
          Sprzedac dom to nie jest łatwa sprawa, tym bardziej, ze dopiero w
          marcu sie tu przeprowadzilismy, ale ja bardzo tego chce i powoli meza
          przekonuje.
          Dałybyscie rade ze świadomością kleszcza w domu, ja wyymiekam.
          • stachenka Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 08.07.08, 22:23
            > Dałybyscie rade ze świadomością kleszcza w domu

            NIE!
            Zwiałabym stamtąd nie czekając aż się kupiec znajdzie.
            • estocek Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 08.07.08, 22:31
              No własnie, mam to samosmile
              • anyx27 Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 08.07.08, 22:50
                ja bym nie wytrzymala nerwowo. na dworze, jak tylko Jula zapedzi sie
                w jakas trawe, to ja zawalu dostaje! pryskam ja offem na kleszcze,
                ubieram skarpetki, jak idzie na trawe. nie wyobrazam sobie kleszczy
                w domu!
                • utalia Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 08.07.08, 23:59
                  niedawno złapałam kleszcza ze swojej nogi....po kilku minutach
                  spaceru po chodniku.....Jak powiadaja jak ma ci cos spaśc na głowe
                  to moze to byc i cegłowka w drewnianym kościele.
    • whale123 Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 11.07.08, 12:38
      jeżeli masz taką możliwość to hoduj perliczki. Gdybym musiała wyemigrować za
      miasto to tak bym zrobiła. Podobno jedzą kleszcze. W tym wątku była o tym mowa:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=76207744&a=76207744
      • klematis7 Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 11.07.08, 16:12
        tylko przypadkiem nie jedz tych perliczek!!!!!!!!!!
    • likorek Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 11.07.08, 19:09
      A można się od ugotowanej perliczki zarazić bb?
      • truethompson Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 11.07.08, 20:49
        Nie, od ugotowanej nie. Po prostu nie jedz surowych.
        • stachenka Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 11.07.08, 22:42
          Wy to potraficie człowiekowi humor poprawić! smile
    • swigonka coś jest 23.07.08, 17:39
      www.axall.pl/707galon.jpg
      707 do wykonywania oprysków, przeciw insektom występującym w domu i
      ogrodzie

      Bezzapachowy preparat o formule osadowej działający do 60 dni.
      Zabija przez kontakt i żołądkowo mrówki, pchły, kleszcze, pająki,
      karaluchy, prusaki, mszyce, gąsienice, przędziorki oraz insekty
      latające. Do stosowania w mieszkaniach, pomieszczeniach użytecznoœci
      publicznej (szpitalach, na stołówkach), miejscach przebywania
      zwierząt domowych (kotów, psów) oraz w ogrodach i altankach. Jedno
      opakowanie wystarcza na zawilgocenie 120 m2 lub zamgławianie 10-
      krotnie większej powierzchni.

      Objętość: 3.75 l

      www.axall.pl/bjgalon.jpg
      Black Jack do wykonywania oprysków przeciw insektom biegającym i
      latającym

      Preparat typu "knock down" - zabijający natychmiast poprzez kontakt
      z powierzchnią ciała insekta. Wykorzystywany do zwalczania:
      karaluchów, karaczanów, prusaków, rybików, mrówek, pająków,
      roztoczy, pcheł, pluskiew, skorków, kleszczy oraz much, meszek
      komarów, gzów, szerszeni, os i ich kokonów. Do stosowania w
      pomieszczeniach (magazynach, salach, mieszkaniach, szpitalach,
      stołówkach, stajniach i stodołach) i na otwartych powierzchniach.
      Natychmiastowe działanie utrzymuje się przez około 4 tygodnie. Do
      stosowania wewnętrznego i zewnętrznego. Wystarcza na zabezpieczenie
      działki o powierzchni około 1000 m kw.

      Objętość: 3.75 l

      • swigonka Re: coś jest 23.07.08, 17:46
        Wybrane punkty sprzedaży detalicznej na obszarze Warszawy i okolic:

        UWAGA! Zakres oferowanych produktów przez poszczególne punkty
        sprzedaży jest różny. Komentarz ten dotyczy zwłaszcza produktów z
        serii 707 i BJ do wykonywania oprysków.

        SPRZEDAŻ ART. ZAOPATRZENIA OGRODNICZEGO

        Nadarzyn

        ul. Warszawska 3C

        ul. Mszczonowska 21

        tel. 022 729 82 09



        IRYS

        Nieporęt

        ul. Jana Kazimierza 27 A

        tel. 022 774 88 68



        POD TOPOLĄ

        Wólka Kozodowska

        ul. Dworska 3 A

        tel. 022 737 07 67



        PLANTA

        Ożarów Mazowiecki

        ul. Poznańska 224



        PRZEDSIĘBIORSTWO NASIENNICTWA OGRODNICZEGO I SZKÓŁKARSTWA

        Warszawa

        ul. Al. Krakowska 197/199



        ŚWIAT ZIELENI

        Stara Iwniczna

        ul. Słoneczna 95



        HORTORUS

        Warszawa

        ul. Płochocińska 81



        DREW LIT

        Sulejówek

        ul. Mariańska 17



        OGRÓD

        Łomianki

        ul. Kolejowa 34



        CENTRUM OGRODNICZE BARBARA BULICZ

        Warszawa-Wilanów

        ul. Przyczółkowa róg Pałacowej

        tel. 603 705 943

        e-mail: bbulicz@plusnet.pl



        SKLEP MICHAŁOWICZANKA

        Warszawa-Pruszków

        ul. Komorowska 14



        DOM W OGRODZIE

        Warszawa

        ul. Modlińska 339



        SKLEP OGRODNICZY "U JADZI"

        Warszawa

        ul. Bagatela 13



        ERWAS

        Warszawa-Wesoła

        ul. Trakt Brzeski 71

        tel. 501 108 466

        e-mail: erwas@tlen.pl

        TAKŻE SPRZEDAŻ WYSYŁKOWA



        ZIELONE STUDIO

        Warszawa

        ul. Wał Miedzeszyński 125A



        CHEM-TAR

        Warszawa

        ul. Bazyliańska 6

        tel. 022 811 78 48



        PGR BRÓDNO

        Warszawa

        ul. Św. Wincentego 92



        SDH SEZAM

        Warszawa

        ul. Marszałkowska 126/124



        Inne lokalizacje:

        HORTICO

        Wrocław

        ul. Obornicka 236-237

        www.hortico.pl

        Sklep internetowy www.e-hortico.pl


        KWIATON

        Wrocław

        ul. Opolska 197



        SKLEP OGRODNICZY

        Łódź

        ul. Reklińska (przy ogrodzie botanicznym)
      • dx771 Re: coś jest 23.07.08, 18:07
        Ciekawe co jest substancją czynną w tym insektycydzie. Jakoś producent nie
        podaje składu.
        • basia104-0 Re: coś jest 23.07.08, 18:30
          "Zwalczania kleszczy metodami chemicznymi w środowisku nie stosuje
          się z ekologicznego punktu widzenia ze względu na niebezpieczeństwo
          zakłócenia równowagi biologicznej w biotopach leśnych. Metodami
          chemicznymi możemy zwalczać szczególnie obrzeżki i kleszcze jedynie
          w pomieszczeniach, a mianowicie w : mieszkaniach, kurnikach,
          oborach, gołębnikach stosując opryskiwanie w miejscach bytowania
          tych pajęczaków. Należy podkreślić, że nie należy dopuszczać do
          gnieżdżenia się gołębi w domach mieszkalnych (na poddaszach,
          strychach, balkonach, niszach), ponieważ obrzeżki mogą zawitać do
          naszych mieszkań"
          www.wsse.waw.pl/NewsDetails.aspx?NewsID=128

          a co z zielonymi miejscami,ogródkami, parkami, skwerkami?
          • ren.ika Re: coś jest 23.07.08, 20:33
            Twoja córeczka przypłaciła utratą zdrowia kontakt z kleszczem.
            Dokładnie z tego powodu zrezygnowałabym z mieszkania w miejscu
            zagrozenia - nawet za cenę utraty własnych marzeń (dom za miastem).
            Środki chemiczne nigdy nie dają pełnego bezpieczeństwa. My swoją
            okolicę pryskamy antykomarowo - jest poprawa, ale daleko do ideału.
            Zgadzam się z tezą, że można wszędzie zostać ukąszonym, nawet w
            środku wielkiego miasta. Ale kiedy zapraszamy do wspólnego
            zamieszkania, to sami się eksponujemy na zakażenie. Pracuj nad
            mężem wink łatwo wpaść w fobie i nerwicę w takiej sytuacji

            Jak się czuła malutka na antybiotykach? Ja mam zespół Wolffa-
            Parkinsona-White'a. koszmarnie znoszę leczenie, szczególnie antybole
            i cytostatyki.

            zdrowia!

            • estocek Leczenie 29.07.08, 23:47
              Dzięki za ciepłe słowa Reniko.
              Leczenie ponowne (w styczniu wyszłysmy ze szpitala)zaczełyśmy w ubiegły czwartek
              po wizycie u dr Beaty. Małej znowu wyszła pozytywna bartonella w Poznaniu. I
              albo to jest niedoleczona z poprzedniego rokusad(( albo nowa.
              Mała dostaje dwa antybiotyki rifampicyne i rolicyn. Niestety ten pierwszy jest
              rano na czczo i wymiotuje, juz nie wiem co mam wymyslićsad((
              Czytałam Twoj watek (przykro mi kiedy dzieci muszą chorowacsad(
              Załamuje mnie tez tak restrykcyjna dieta, ja nie wiem juz jak ja zachecic do
              jedzeniasad

              A z domem jest tak, ze fajnie tu i ladnie i czyste powietrze al enaprawde nie
              wiem, co z tym kleszczowym fantem zrobicsad
              • estocek Re: Leczenie 02.08.08, 22:39
                Dla wszystkich którzy mają ziemniaczane wątpliwości wklejam to co napisała do
                mnie Pani dr z Krakowa:
                "Ziemniaki są wskazane,one wymiatają mechanicznie grzyba."
                Podobno tłuste sa lepsze czyli frytki i placki - moje dziecko się ucieszy.
                Mam pytanie do mam, które leczą dzieci. W jaki sposób podajecie probiotyki? Moja
                córeczka (4 lata) nie połknie takiej wielkiej kapsuły więc daje jej z wodą na
                łyżce, a Wy?
                • eva-79 Re: Leczenie 02.08.08, 23:34
                  Ja wysypywałam kapsułke do jogurtu lub serka.
                  • ren.ika Re: Leczenie 02.08.08, 23:49
                    Probiotyki najlepiej podawać na noc, przed snem. Wtedy mają kilka
                    godzin na spokojny wzrost. Kapsułki sa problemem. Maja niby połyka,
                    ale bardzo tego nie lubi, a i ja niechętnie patrzę, i mam fobie
                    zakrztuszenia i zatrzymania (jak u Córeczki Ewy Błaszczyk)
                    Niby można wysypać. Korzyść moze być taka, że część zostanie w
                    górnym odcinku przewodu pokarmowego- nawet w jamie ustnej, co może
                    byc wskazane. Mniej za to dotrze niżej, a powolne uwalnianie też ma
                    zalety. Może w takim razie coś dołozyć w ciągu dnia, pamietając o
                    conajmniej 2-godzinnym odstępie od innych leków (nie tylko antyboli).
                    Lakcid forte ma fajną postać. Jeśli rozpuścimy wodę w fiolce, dobrze
                    ją odstawić na 30-60 min, żeby się bakterie namnożyły.

                    Odwagi!
                    Musi być lepiej
                    • estocek Re: Leczenie 03.08.08, 09:02
                      Dzięki za odpowiedzi.
                      Renika rozumiem, ze można wysypać zawartość kapsułki do wody i odstawić??? Nie
                      wiem czy Cię dobrze zrozumiałam?
                      Nie wiem jak dawac na noc, bo bierzemy 3 razy dziennie rolicyn i raz dziennie
                      rimfapicynę. Rolicyn bierze na noc, a wybudzona w nocy płacze i nie chce wypić
                      probiotyków.
                      Zastanawiam się wiec jak mogłabym osiągnąć podanie probiotyku na nocsmile
                      Staram się by podać małej probiotyki 2 razy dziennie po rannym zażyciu antyb
                      (oczywiście po 2 godz) i potem jeszcze raz po południu.

                      Do tej pory starałam się myśleć pozytywnie, choć nie jest lekko, bo czeka nas
                      operacja na serce, ale nie bardzo wiadomo, co można tak małemu dziecku
                      zaproponować. Nie ma dla nas dobrej opcji.
                      Po drugie myślałam, że traumę z bartonellą mamy już za sobą, po tak długim
                      leczeniu w szpitalu. A tu nagle takie wieści.
                      Już się zaczęłam obawiać co z nami będzie, czy zdołamy się wyleczyć. U nas każda
                      nawet drobna infekcja obarczona jest ryzykiem z powodu wady serca i możliwości
                      ponownego zapalenia wsierdziasad(( A co dopiero obecność bartonelli we krwi.
                      Przeklinałam tegorocznego kleszcza, ale był chyba błogosławieństwem, bo dzięki
                      niemusmile zrobiliśmy badania i dowiedzieliśmy się o bakterii.

                      A czy słyszałyście, że np. w owsikach (które u dzieci są częstymi lokatorami)
                      może przetrwać bakteria i znów pojawić się w organizmie dzięki pasożytom, ze
                      wręcz należy się odrobaczyć. Pewnie wiecie, ale ja się do tej pory, czytając
                      Wasz posty, na to nie natknęłam.

                      A czy to jest jednoznaczne, ze wtedy takie owsiki mogą kogoś zarazić ta bakteria?
                      • eva-79 Re: Leczenie 03.08.08, 10:07
                        Odnosnie pasozytów to owszem nalezy sie odrobaczyc i niestety
                        najczesciej po tym nastepuje pogorszenie co swiadczy o uwolnieniu
                        bakterii do krwi, nalezy wiec zawsze to robic pod osłona abx.I nie
                        dotyczy to wyłącznie dzieci,u mojego taty wystapiły koszmarne bóle
                        głowy po vermoxe przez co musiał przedłuzyc leczenie.
                        pozdrawiam!
                      • stachenka Re: Leczenie 03.08.08, 14:34
                        Estocek, dajesz małej te nasze "dorosłe" probiotyki, czy próbowałaś może takich
                        dla dzieci, np. Lactoral?
                        • estocek Re: Leczenie 03.08.08, 21:31
                          Daję dorosłe - trilac i 2 inne, czasem biotyk.
                          • ren.ika Re: Leczenie 03.08.08, 22:46
                            Wzmianka o rozpuszczaniu dotyczyła lakcidu. Lek ma formę sprasowaną,
                            umieszczona w szklanej fiolce. Należy ja odlamać, zalać wodą,
                            wymieszać - i dobrze jest odstawić przed wypiciem, żeby się bakterie
                            namnożyły.
                            Nie proponowałabym rozpuszczania zawartości kapsułek dojelitowych,
                            bo to się mija z celem. Już lepiej połknąć z łyżką jogurtu.

                            Odrobaczanie - TAK. Zawsze po lecie warto odrobaczyć dzieci, nie
                            tylko chore, po prostu każde. Toksokarozy są bardzo częste.
                            Właściwie nie ma środowiska wolnego od pasożytów - place zabaw,
                            piaskownice, plaże, przedszkola, szkoły, etc.
                            Niewyjaśnione kaszle dziecka, nadpobudliwość, zły sen - to mogą być
                            robaczyce, które zapewne utrudniają leczenie (i rozpoznanie) wielu
                            innych chorób.
                          • stachenka Re: Leczenie 03.08.08, 23:29
                            estocek napisała:

                            > Daję dorosłe - trilac i 2 inne, czasem biotyk.

                            A ja sobie dogadzam tymi dla dzieci big_grin

                            Bifoval Babe - małe tableteczki do ssania, każda ponad 3mld bakterii, 25szt. w
                            opakowaniu

                            Lactoral truskawkowy/nektarynkowy/bez smaku - proszek w saszetkach do
                            rozpuszczania*, 10mld bakterii w saszetce, opakowanie 10 sztuk

                            Wszystkie zawierają cukier, ale widzę po swoim jęzorku, że są skuteczne (głębiej
                            w stachnie działa Optima).

                            Może któryś z nich oszczędziłby Wam nocnych płaczów?

                            -------
                            * ja jestem leń i pakuję go prosto na język
                            • anyx27 Robale 04.08.08, 00:30
                              Zgadzam sie, ze trzeba odrobaczac. my regularnie (srednio raz na
                              6miesiecy) odrobaczamy sie wszyscy, ale nawet, jak Julka miala w
                              badaniach owsiki (i my tez), to nie bylo zadnej reakcji po lekach.
                              trzeba jednak pamietac, ze nie tylko vermox, ale cos na lambie tez,
                              np. metro.
                      • annakamila Re: Leczenie 04.08.08, 11:40
                        Witam
                        Chcialabym polecic probiotyk a dokladnie symbiotyk ktory sie nazywa
                        BENEFLORA. Jest to proszek w saszetce (10 sztuk w opakowaniu). Jest
                        slodki w smaku bo zawiera oligosacharydy. Mozna dziecku podac w
                        formie rozpuszczonej w niewielkiej ilosci (chlodnej !)wody lub sam
                        jako proszek na lyzeczce.
                        Jesli chodzi o probiotyki w kapsulkach to w takiej formie nalezy je
                        podawac. Szczegolenie Probacti 4 bo posiada oslonke przed sokami
                        zoladkowymi. Oslonka od Lacidofilu sie bardzo szybko rozpuszcza.
                        Dicoflor dla dzieci mozna zgodnie z instrukcja na opakowaniu
                        stosowac tak jak bebeflore (rozpuscic w wodzie). Dicoflor mozna tez
                        kupic w formie saszetek.
                        Jesli moge doradzic to w przypadku dziecka ktore nie jest alergikiem
                        na mleko nalezy stale oprocz probiotykow podawac jogurty i kefiry.
                        Mozna nawet razem z antybiotykiem bo wtedy dzialaja oslonowo na
                        przewod pokarmowy.
                        Generalnie budzi moja watpliwosc podawanie antybiotyku dziecku na
                        czczo. Czym taka koniecznosc jest podyktowana?

                        Najwieksza skutecznosc probiotyku uzyskuje sie podajac go na czczo 1
                        godzine przed posilkiem. Najlepiej w zawiesinie z woda. Wtedy
                        zawiesina ta najkrocej przebywa w gornym odcinku przewodu
                        pokarmowego i zasiedla jelito czyli swoje miejsce przeznaczenia.
                        Oczywiscie w przypadku stosowania antybiotyku to zasiedlenie nalezy
                        robic minimum 2 godziny od podania dawki antybiotyku i w sposob
                        ciagly. Czyli wtedy poprzednie zdanie nie obowiazuje do czasu
                        zakonczenia antybiotykoterapi.
                        Najlepszy skutek daja probiotyki stosowane rotacyjnie czyli rozne
                        warianty np 2 rozne w jednym tygodniu a potem zmiana jednego z nich
                        i dolozenie 1 nowego.
                        Warto tez stosowac Enterol poniewaz na niego antybiotyki nie
                        dzialaja czyli stanowia niejako przeciwwage antybiotyku.
                        Przy dlugim podawaniu antybiotyku u dziecka rozwazylabym podawanie
                        rownoczesne nystatyny ( ja tak robie zawsze gdy coreczka bieze
                        antybiotyk). Przy 5 dniach antybiotyku okolo 7 dni nystatyna w
                        tabletce (moze byc zawiesina ale jest slodka).
                        Bardzo wazne by coreczka na okres antybiotykoterapi miala limitowane
                        slodycze, slodkie owoce,soki, chleb pszenny.
                        Zato kwaszony nabial np koktajl ze zmiksowanymi owocami jest bardzo
                        wskazany.
                        Pozdrawiam
                        Anna Kamila
                        • estocek Re: Leczenie 04.08.08, 15:44
                          Dziewczyny dziękuję za informacje, wprowadzam je w życie, Anno mąż właśnie kupił
                          nam benefloręsmile)
                          Co do podawania na czczo to ponoć taki wymóg przy rimfapicynie, ma brać rano na
                          1 godz przed jedzeniem, nie wiem możne ja jednak źle to robię?

                          Co do kapsułek boję się ryzykować, jak Renika mam w oczach dziecko Ewy Błaszczyksad((

                          U nas minęło ok. 1,5 tygodnia i dziś córeczka uskarżała się na bóle głowy -
                          czoło i brzuszek, biedaczka aż usnęła sobie z tego wszystkiego, poza tym bardzo
                          jest wygłodniała, wciąż stara się mnie uprosić o jabłuszko czy bananasad((

                          Dziś mamy wziąć też zentel na robalesad boję się czy nie będzie gorzej, kiedy
                          najlepiej jeśli chodzi o antyb. podać zentel. pewnie tez to wieciesmile

                          A czy próbowaliście napoju z Candidy: kiszona kapusta, ogórki, czosnek, cytryna,
                          oliwa z oliwek - to wszystko ponoc skutecznie zabija grzyba (pic najlepiej rano
                          na czczo po łyżce dziennie, stopniowo zwiększając. Ja sie zastanawiam czy nie
                          podawac dziecku po małej łyżczce.

                          A, i ważne dla mnie - po czym poznać ze grzybek atakuje?
                          Lekarze mówią - Inga miała po leczeniu bardzo obłożony język - ze język to nie
                          wskazówka. A ja widzę, że u nas już się zrobił biały i aż się boje. Dietę
                          trzymamy co prawda jemy ziemniaki (wg doktor z Krakowa można) i pomidory i chleb
                          wieloziarnisty.

                          Chciałabym wprowadzić nystatynę albo coś w tym stylu bo boje sie o grzyba
                          bardzo, to byloby kolejne wielkie dla nas (wada serca) zagrożeniecrying(((


                          • annakamila Re: Leczenie 05.08.08, 08:41
                            Rozumiem ze przy rimfapicylinie moze byc taki wymog ale przeciez gdy
                            dziecko wymiotuje to oznacza ze taka forma corce szkodzi. Co wiecej
                            nie bierze tej dawki wogole. Moze zapytaj lekarza czy nie lepiej z
                            jogurtem podac w takiej sytuacji.

                            Jesli chodzi o kapsulki to nalezy pamietac ze coreczka Ewy Blaszczyk
                            zakrztusila sie poniewaz nie wiedzac o zagrozeniu skakala z tabletka
                            w buzi. Tabletki nie sa grozne jesli dziecko siedzi i spokojnie
                            popija woda. Ale sa oczywiscie inne praparaty i nie trzeba tego
                            forsowac.

                            Nie jestem lekarzem ale powiem Ci ze taki arsenal lekow w krotkim
                            czasie to potworne obciazenie dla organizmu, zwlaszcza malego
                            dziecka. Jakie to ilosci toksyn we krwi, ile do wydalenia przez
                            watrobe. Juz same leki musza byc wydalone a co dopiero ich skutek w
                            postaci toksyn. Czasmi lepiej leczenie przedluzyc by nie wyrzadzic
                            niepotrzebnych skutkow negatywnych.

                            Dobre jest wrogiem lepszego. Pamietaj by dziecka nie glodzic!!!
                            Jesli chce owoc to podaj surowy a nie sokczek czy cos przetworzonego.
                            Jesli owoc to z najmniejsza iloscia cukru czyli lepiej jabko niz
                            winogrona. Mozesz tez kombinowac zmniejszajac indeks glikemiczny
                            podajac surowa (!) marchewke razem z owocem. Taka kombinacja bardzo
                            obniza poziom cukru we krwi calosci posilku. Marchewka gotowana ma
                            jednak wysoki indeks i tu to nie dziala.
                            Podawaj duzo oliwy z oliwek, cebuli i czosnku jesli sie uda.
                            Ale stopniowo nie wszystko na raz. Obserwuj dziecko.
                            Jesli coreczka jest chetna to stawialabym na herbatki ziolowe.
                            Znakomita jest z pokrzywy. Oczyszcza krew. Z zielonej herbaty,z
                            rumianku. Moge byc rozcienczone.
                            Rozrost grzyba jest czesta konsekwencja antybiotykoterapi. Rob
                            wszystko by do tego nie doszlo bo leczy sie go dlugo i trudno. Moze
                            spowodowac alergie pokarmowe. Ja wlasnie w tym temacie mam duze
                            doswiadczenie w walce u mojego dziecka. Teraz juz jestem madrzejsza
                            i wiem jaki to problem i jak trudno o odbudowanie rownowagi w
                            organizmie.
                            Nalot na jezyku moze byc sygnalem ze w przewodzie pokarmowym grzyb
                            sie aktywuje ale czasem oznacza tez inne zanieczyszczenie. To
                            symptom toksyn. Jezyk mojej coreczki obserwowalam prze 2 lata i
                            powiem ci ze nie zawsze jego kolor lub nalot jest symptomem mowiacym
                            o zagrzybieniu. Czasami reakcja jest przeciez opuzniona. I jeszcze
                            jedno to nie jezyk jest najwazniejszy przeciez ale to co dzieje sie
                            w jelitach. A tego nie widzisz. Wiec logika podpowiada by walczyc z
                            zagrzybieniem profilaktycznie bez wzgledu na jezyk i inne symtomy.

                            Uwazam ze pomidory sa jak najbardziej wskazane w diecie
                            antygrzybicznej (moje doswiadczenia i opinia drJanusa). Chleb
                            wieloziarnisty tez ale w niewielkiej ilosci. Zboza dostarczaja
                            przeciez witaminy z grupy B ktorych brakuje podczas
                            antybiotykoterapi. Podawaj tez kasze gruboziarniste, mozna zamiast
                            ziemniakow na obiad.Jesli coreczka moze to dawaj kiszonki. Do czego
                            sie da czosnek (jesli nie lubi mozesz kupic takie perelki z olejem
                            czosnkowym ). Ale czosnek jest ciezkostrawny wiec jego ilosc nie
                            powinna byc zbyt wielka lacznie.

                            "A czy próbowaliście napoju z Candidy: kiszona kapusta, ogórki,
                            czosnek, cytryna"
                            Tak , ale bez cytryny poniewaz moja corka jest uczulona na cytrusy.
                            Stosowalam to jako srodek odrobaczajacy profilaktycznie.
                            Nie umiem sie wypowiedziec czy dziala czy nie.

                            JEsli moge cos doradzic to pamietaj o tym jak wielkim obciazeniem
                            dla organizmu corki jest obecne leczenie. LEpiej robic to stopniowo,
                            nawet wprowadzanie diety moze spowodowac silne reakcje organizmu a
                            co dopiero silne leki.
                            Poczytaj o oczyszczaniu. To bardzo, bardzo wazne bo organizm
                            oczyszczony ma sile by walczyc z patogenami. To jest tak jakby
                            porownac odkurzacz napelniony po brzegi i taki z nowym wkladem.
                            Tak to widze.

                            Na poziomie komorkowym wazne jest dotlenienie organizmu czyli ruch.
                            Twoje dziecko moze byc jednak obecnie przemeczone i oslabione. Wiec
                            aktywnosc dostosuj do jej mozliwosci.

                            Pozdrawiam Was i zycze sukcesu w leczeniu.

                            ps. przez jaki czas macie brac antybiotyki i inne leki?



                            • estocek Re: Leczenie 05.08.08, 09:11
                              Dzięki Anno za odpowiedź, dziękuję Ci, że tyle mi opisujesz.
                              Rzeczywiście jestem nieco w tym wszystkim zagubiona. Muszę poczytać o
                              oczyszczaniu, na czym to polega.
                              Z tego co mówiła wstępnie Pani Doktor Beata z Krakowa - leczenie 1 x
                              rimfampicyna, 3 x rolicyn, probiotyki, ma trwać 3 miesiące.
                              Boj e się o wątrobę i nie tylko bardzo - bo i tak już jesteśmy po długim
                              leczeniu od września do stycznia, ale co począć.

                              Poprosiłam męża by kupił enterol i herbatkę z pokrzywy.
                              Zastanawiam się nad alveo, dr z Krakowa mówi, że można nawet owocowy.

                              A co do picia mixa kapuścianego to daje jej maleńka łyżeczkę 1 x dziennie.

                              Czosnek - wiem, ze dobry, ale gdzie go przemycić, mnie udaje się jedynie w zupie.
                              Ciężko namówić dziecko do jedzenia czegoś czego nie lubi, ot chociażby warzywne
                              leczosad A i tak muszę przyznać, ze moje dziecko wykazuje sporo zrozumienia i
                              samo się pilnuje, mówiąc np. do Cioci ze dziękuję za czekoladkę bo nie może na
                              razie.

                              A jak daje jogurt naturalny, który nie bardzo jej smakuje, mówi: "Mamusiu,
                              udawajmy, że to są lody".

                              J anie potrafię się odnaleźć w tej nowej dla nas rzeczywistości (ciężka choroba
                              i wada serca). W tamtym roku miała iść do przedszkola, bardzo pragnie kontaktu z
                              dziećmi, wszystkie plany runęły, ledwo z tego wyszła. Musieliśmy się izolować ze
                              względu na infekcje. W tym roku znowu rozważaliśmy przedszkole, nawet kardiolog
                              pozwolił, ale niestety znowu nici, bo przy takim leczeniu (plus to co przeszła)
                              nie możemy jej narażać dodatkowo.

                              A twoje dziecko w jakim jest wieku?
                              usciski
                              • annakamila Re: Lec 05.08.08, 13:51
                                Wiesz jestem pod wrazeniem madrosci u twojej corki. Wspaniale sobie
                                radzi z tym co ja spotyka. Zawsze trzeba podkreslac ze to okres
                                przejsiowy, ze bedzie kiedys normalnie bez limitow w slodyczach czy
                                jogurtach.
                                Na przedszkole tez przyjdzie czas. To jej nie ominie a swoja droga
                                dla jej zdrowia duzo lepiej gdy wiekszosc dzieci przejdzie okres
                                czestych infekcji i zarazania a ona dolaczy do nich juz na takim
                                etapie. Antybiotyki bardzo oslabiaja odpornosc i nie da sie tego
                                przeskoczyc. Bedac z toba ma za to cos innego czyli duzo uwagi,
                                akceptacji, kontroli tego co je. Gdyby cos bylo nie tak szybko
                                mozesz zauwazyc i zadzialac wiec przedszkole i kontakt z dziecmi
                                postawilabym na dalszym planie.
                                Moze organizuj spotkania z dziecmi na gruncie domowym (?).

                                O Alveo czytalam. Nie wiem czy dziala czy nie.U mojej corki nie
                                odwazylam sie ze wzgledu na alergie pokarmowa poniewaz w skaladzie
                                ma mnostwo rzeczy ktorych jeszcze nei testowalam. Natomiast sok z
                                aloesu (czysty bez dodatkow firmy Natura)stosowalam.

                                Czosnek w zupie to i tak duzo. Droga do sukcesu wiedzie przez
                                znikome ilosci tak by dziecko sie przyzwyczailo. Ja dodawalam do
                                kotlecikow mielonych, goląbków, nacieralam miesa pieczone ktore
                                potem kroilam na kanapki, nawet chodowalam szczypiorek z czosnku.
                                Zrob sobie zapas na zime takiego z bazaru bo importowany z Chin jest
                                bez wartosci. Czosnek z ogorkow kiszonych jest lagodniejszy w smaku.
                                Moja mam robi nawet pieczony podobnie jak papryke pieczona czy
                                cebulke. Cebula tez jest bardzo dobra a nie tak ciezkostrawna.
                                Sok z cebuli jest dobry na wszystko. Moj maz wymyslil sok z cebuli
                                bez cukru miazdzac cebule i dolewajac odrobine wody. Trzymamy to
                                cudo w lodowce przez pare dni i potem robimy nowy zestaw.

                                Do jogurtu naturalnego (u nas nawet tego nie moge bo coreczka ma
                                alergie na bialako mleka)mozna dodawac mnostwo rzeczy ktore smak
                                poprawiaja. Poczawszy od niewielkich ilosci drobnopestkowych owocow
                                sezonowych (porzeczki, jezyny, borowka kalifornijska),poprzez
                                orzechy, pestki dyni i slonecznika, otreby, a konczac na wersji
                                warzywnej czyli mizeria lub koktajl z pomidorem lub szczypiorkiem.

                                Naturalnie ze jest ci trudno sie odnalezc. Kazdemu by bylo.
                                Najwazniejsze bys obserwowala coreczke, byla dla niej wsparciem,
                                jesli cos budzi twoje obiekcje pytaj lekarza.
                                Ja z doswiadczenia stawialabym bardziej na moja wiedze o dziecku niz
                                najbardziej swiatlego lekarza.Masz intuicje i obserwujesz dziecko,
                                lekarz zleca leczenie ale jak kazdy moze sie pomylic a ty poprzez
                                obserwacje mozesz go na to naprowadzic.

                                Jeszcze chcialabym dodac ze jest wiele substytutow zywnosciowych.
                                Jest gorzka czekolada dajmy na to. Niektore maja bardzo malo cukru.
                                Moze znajdziecie inne formy radosci jeszcze dla coreczki dotad
                                nieznane. Czyli zamiast dotychczasowego cukierka np nowa zabawa. Cos
                                w tym rodzajau.

                                Moja coreczka ma 6 lat i 4 miesiace. Od wrzesnia idzie do 1 klasy.
                                Jest wesola, zdrowa dziewczynka. Jednoczesnie jest alergikiem
                                pokarmowym co jest skutkiem dysbakteriozy wywolanej przez stosowanie
                                antybiotykow w pierwszym roku przedszkola. Z tego powodu do
                                przedszkola zawozilam przez ostatnie 2 lata jedzenie razem z
                                corka smile. Tak ponad 2 lata. Pocieszenie dla mnie jest takie ze je
                                zdrowe jedzenie. Cala rodzina zmienilismyt nawyki zywieniowe.
                                Cukierka nie jadla od 4 lat ale mamy nasze wlasne smakolyki czyli np
                                lody z arbuza albo szarlotke bez cukru. Generalnie wiele rzeczy
                                uwazam obecnie za swinstwo zywieniowe i dlatego gdy jedziemy na
                                urlop to w bagazniku mamy paczki chlebka ryzowego, musli z samych
                                zbóż, butelki oliwy a bazary warzywne sa naszym stalym punktem
                                sobotnich wizyt. Caly czas prubuje rozszerzac diete i w tym roku
                                przeszlo nam wiele owocow z czego mala jest bezgranicznie
                                szczesliwa. Moim marzeniem jest jogurt naturalny lub kefir w jej
                                diecie. Mamy zato mleko sojowe.
                                Moja coreczka wyglada wspaniale i dorodnie co zadziwia wszystkich
                                ktorzy slysza o jej alergi i diecie. W koncu dbam o nia jak moge smile.
                                Jesienia robimy przetwory, dzemy bez cukru, mrozimy sporo
                                wartosciowych produktow. No i moglabym tak pisac i pisac.
                                Swoja droge w poszukiwaniach przeszlam dluga i caly czas sie ucze.
                                Obserwuje, czytam, chodze na wizyty do homeopatki ktora budzi moje
                                wielkie zaufanie ( w przypadku infekcji ukladu moczowego podajac
                                leki homeo uratowala corke przed koniecznoscia podania antybiotyku).

                                Glowa do gory, bedzie dobrze zobaczysz.
                                Anna Kamila
                                • estocek Wieści 06.08.08, 10:07
                                  Dzięki Anno za wyczerpujące odpowiedzismile Kochana jesteśsmile
                                  Podziwiam za zmianę i trzymanie diety.
                                  też się bardzo staramy i zdaję sobie sprawę, że początki są ciężkie (mam
                                  nadzieję). dziecko też musi się przyzwyczaić do myśli, że je inaczej i przede
                                  wszystkim do smaków.
                                  Najbardziej mi żal owoców, bo miałam nadzieję, że sobie pojemysmileże dzięki temu
                                  córeczka nabierze witamin, sił itd.

                                  Właśnie dostałam od p. Leszka optimę i mam pytanie czy rzeczywiście podawać
                                  tylko 1 kapsułkę dziennie?
                                  A może przez to, że wysypuje na łyżeczkę działanie nie będzie tak skuteczne? Ja
                                  staram się podawać probiotyk 2-3 razy dziennie, bo wydaje mi się, że takie stałe
                                  dodatki dobrych bakterii są lepsze niż jednorazowa dawka. Może się mylę?

                                  Próbuję kupić czeską herbatkę anicandin i wys0,0yłam rodziców do Czech i nic nie
                                  mogą jej namierzyćsad(
                                  • annakamila Re: Wieści 06.08.08, 14:46
                                    Probiotyki warto podawac nawet 3 razy dziennie, stale poniewaz stale
                                    je niejako wybijasz podajac antybiotyk. Podczas 2 pierwszych godzin
                                    od podania antybiotyku przyjmuje sie by nie podawac bo wszytkie
                                    zostana zabite zanim jeszcze dotra na swoje miejsce.

                                    Radzilabym podawac coreczce nystatyne zanim ( w okresie gdy nie ma
                                    dobrych bakterii)grzyby sie rozrosna. Nystatyna nie wchlania sie z
                                    przewodu pokarmowego i moze byc stosowana profilaktycznie przed
                                    zagrzybieniem w czasie antybiotykoterapi. Tak robia czesto mlodzi
                                    swiatli lekarze ktorzy o tym slyszeli na studiach lub ida z duchem
                                    czasu. Starszej daty lekarze nawet o tym nie wiedza.
                                    Poniewaz grzyby w malej ilosci znajduja sie wlasnie w przewodzie
                                    pok. u kazdego zdrowego czlowieka to w okresie wybijania ich rywali
                                    (bakterii) moga sie rozrastac w przewodzie pok. Wlasnie nystatyna ma
                                    temu zapobiec. Gdy grzyb a w tym zarodniki rozprzestrzenia sie poza
                                    jelito trzeba niestety stosowac leki silne chemicznie dzialajace na
                                    caly organizm np. flumykon. PRzeczytalam ulotke flumykonu i wlosy mi
                                    sie zjezyly ile skutkow ubocznych moze byc od niego. Ja corce
                                    podalam flumykon chyba raz dawno temu przez 1,5 tygonia i wiecej do
                                    tego nie wroce. Jestes na etapie ze mozesz zapobiegac.

                                    Pozdrawiam
                                    • estocek Re: Wieści 06.08.08, 16:02
                                      dzięki znowusmileByłam u lekarza po nystatynę i niestety nie chciała mi wypisaćsad
                                      Nie wiem gdzie mam pójść. dr z Krakowa twierdzi, ze moge podawać, ale recepty
                                      meilem nie przeslesmile

                                      Załamałam się po przeczytaniu postu Toscho a dokładnie o tym, co pisze o
                                      bartonelli, ja nie wiem czy te leki sa na wewnatrzkomorkowe bakterie.
                                      A co jesli nie uda sie tej bakterii wyrzucic z organizmu? Mamy duze obciazenie w
                                      postaci wady serca .....
                                      Jak rozmawiac z kardiologami, co oim mowic, jak oswiecicsad
                                      • zazule Re: Wieści 06.08.08, 16:31
                                        Estocek
                                        Nie mozesz sie sugerowac w tym momoencie leczniem Tosho , on jest
                                        a. dorosły
                                        B miał juz bardzo róznorodne lecznie które było bez efektu.
                                        Ty musisz zaczyanc od leczenia najbezpieczniejszego i dobrego dla
                                        dzieci.

                                        To lecznie które masz dla córeczki to jedna z opcji lecznia
                                        bartonelli, tak tez lecza w USA. Tosho miał juz ten zestaw ale bez
                                        poprawy. Miał tez leavqin to lecznie tylko dla doroslych i tez bez
                                        poprawy. Dlatego pojechał do USA ale Tobie narazie radze poczekac na
                                        efekty lecznia.
                                        Ja mam bartonele (BLO), mykoplasme pn i chalmydie pn wszystkie 3 sa
                                        wewnatrz komórkowe a lecznie jest b długie.

                                        Moje leczenie to najpierw doksy + azytro plus tini a od prawie roku
                                        roksy, rif i tini. Poprawe mam taka ze jak chorowałam jednyne na co
                                        miałam nadzieje to szybka smierc dzis mama tyle planów ze zycia mi
                                        chyba braknie na realizacjesmile Czuje sie o niebo lepiej , choc do
                                        ideału jeszcze trochę.

                                        Moja przyajciółka miala zaplenia mięsnia serca ( prawdopodbnie od
                                        mykoplasmy) ma zwłoknienia w sercu groził jej przeczep i 12 lata
                                        temu lekarze w szpitalu zdecydowali sie na 8 miesiczne abx w ciemno
                                        bo wszyskie badania wychodziły b dobrze i nic nie mogli znależć.
                                        leczenie b pomogło.

                                        Teraz od 18 miesicey jest znowu na abx ( wtedy leczyli zdecydowanie
                                        za krótko i nie zawsze dobrymi abx), stan zdrowia b przyzwoity
                                        energia tez, jakosc zycie dobra/bardzo dobra wreszcie mogła
                                        zedukowac dawki leków na serce i stale sie poprawia.

                                        powodzenia
                                        zaz







                                        • estocek Re: Wieści 06.08.08, 16:37
                                          Zazulosmile dzięki.
                                          Po prostu przeraziłam się, dlatego że w sumie też leczymy bartonellę od tamtego
                                          roku oczywiście nie podajemy tak długo antyb. Poziom przeciwciał najpierw był
                                          256, potem 64 a teraz 128, wniosek więc, ze znowu narasta no i dodatni PCR na
                                          bartonellę.
                                          U Tosho było też napisane, że dr stwierdził, ze bardzo trudno pozbyć sie bartonelli.
                                          Dr Beata z Kr mówi o 3 miesiącach brania antyb. Kardiolog z Prokocimia stuka sie
                                          w głowę, ten który sie nami opiekuje jest narazie na urlopie, alejuz sie boję co
                                          powie.
                                          • estocek Choroby dodatkowe 08.08.08, 10:19
                                            Mam do was pytanko.
                                            W związku tym, że mam 2 dzieci i synek właśnie przechodzi lekką infekcję, mam
                                            pytanie czy gdyby córeczka się od niego zaraziła potrzebne jest włączanie innego
                                            antybiotyku gdyby to była infekcja bakteryjna? jesteśmy objęte profilaktyka zap.
                                            wsierdzia, wiec przy każdej infekcji bakteryjnej musimy mieć antyb. Pewnie
                                            odeślecie mnie w razie czego do lekarza, ale ...chciałam poznać tez Wasze zdaniesmile

                                            I w związku z tym pojawia się kolejne pytanie, do was, którzy już długo się
                                            leczycie, czy zapadacie w tym czasie na infekcje? Czy wzmacniacie jakoś swoją
                                            odporność??
                                            Pozdrawiam
                                            Edyta

                                            • anyx27 Re: Choroby dodatkowe 08.08.08, 10:47
                                              Edytko, Ciezko wam pewnie z ta dieta bedzie sad ale na pewno mala sie
                                              przyzwyczai smile

                                              ja Julki nie lecze, ale ona i tak je tak, jakby byla na diecie wink
                                              uwielbia jogurt naturalny, chlebek chrupki zytni, batony musli
                                              (oczywiscie nie za czesto), wafle ryzowe, warzywa, kwasne owoce.
                                              uwielbia cytryne i czosnek! w zyciu nie miala w buzi cukierka czy
                                              lizaka, ani zadnych slodkich napojow. jak ktos ja czestuje, to mowi,
                                              ze ona nie je cukierkow.
                                              ciesze sie i jestem dumna z tego, ze od malego przyzwyczajalismy
                                              dziecko do zdrowego jedzenia i efekty widac smile
                                              Julka (mimo wrodzonej babeszjozy i prawdopodobnie boreliozy), nie
                                              byla do tej pory chora (jedynie katar alergiczny), goraczke miala
                                              raz, przy opryszczce. ma bardzo duzo energii, rozwija sie swietnie,
                                              ma zdrowe zabki.
                                              bardzo boje sie, ze choroba kiedys sie rozwinie, choc oczywiscie
                                              robie wszystko, by temu zapobiec i mam nadzieje, ze obedzie sie bez
                                              abx, oby! ale wiem, ze nawet, gdyby byla taka sytuacja, to
                                              przynajmniej z dieta nie bedzie problemu.

                                              naprawde warto uczyc dzieciaki od malego zdrowego zywienia, zreszta
                                              dla mnie to oczywiste. nie rozumiem, jak mozna dawac rocznemu czy
                                              dwuletniemu dziecku sztuczne, pelne chemii cukierki czy cole do
                                              picia. przeciez to zabojcza trucizna! mysle, ze wieksza, niz tony
                                              abx, ktore z koniecznosci musza brac niektore dzieciaki. tylko na to
                                              wplywu nie mamy, a na diete juz tak. poza tym abx bierze sie jakis
                                              czas, a upodobania kulinarne zostaja na cale zycie i naszym
                                              obowiazkiem jest, aby dziecko w tych pierwszych latach odpowiednio
                                              pokierowac.

                                              Edytko, to jest post taki ogolny. mam nadzieje, ze nie odebierzesz
                                              go jako zarzut dot. zlego karmienia dzieci. to tylko takie moje
                                              osobiste przemyslenia smile
                                  • zazule Re: Wieści 06.08.08, 16:31
                                    Optima 1x dziennie najlpej na noc
                                    • ren.ika Re: 08.08.08, 18:41
                                      Doczytałam, że przy zapaleniu wsierdzia jdnym z testów wykonywanych
                                      jest serologia bartonelli. Myślę więc, że dobry kardiolog dziecięcy
                                      rzetelnie popilotuje leczenie. W przypadku tak zagrazających
                                      infekcji nie podejmuj sama decyzji, i nie porównuj do leczenia
                                      chorych dorosłych. Tu:
                                      www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=24763&_tc=F2FB2C3761534238BF32CDD70EDBBC43
                                      www.kardiolog.pl/mod/archiwum/6124_diagnostyka_infekcyjnego_zapalenia.html

                                      Co do preparatów usuwających kleszcze z najbliższego otoczenia, to
                                      znajomy wet polecał preparat ze Stanów. chyba źle zapisałam nazwę,
                                      bo nie moge w necie znajeźć, ale dopytam (triazycyd?)

                                      Zdrowia dla serduszka Serduszka smile
                                      • estocek Wieści 19.08.08, 15:28
                                        Reniko dzieki. Będę wdzięczna jak Ci się uda wycisnąć od kolegi nazwę tego
                                        środka. Bo jednak trudno nam chyba będzie wyprowadzić się z tej podkrakowskiej
                                        wsi. Choć nie mówię, że nie robię w tym celu żadnych zabiegówsmile

                                        Za nami miesiąc antybiotyków, powtórzony a zrobiony przed antyb. test na
                                        bartonelle (PCR w Poznaniu) jest ujemny. Antybiotyki utrzymane nadal te same
                                        plus nystatyna.
                                        Staramy się trzymać dietę, ale lekko nie jest. Bo dziecko prosi i płacze o
                                        owoce, o pierogi, o soczek. Nie bardzo chce pic wodę czy herbatki niesłodzone i
                                        efekt jest taki, że bardzo mało pije. Staram się ją zachęcać, ale z miernym
                                        skutkiem.
                                        Wczoraj pozwoliłam zjeść jej 2 śliwki, na prośbę o więcej, mówię:
                                        "Więcej nie, bo będzie Cię bolał brzuszek".
                                        Na to moja czterolatka odpowiada:
                                        "A to nic nie szkodzi, bo przecież codziennie mnie boli, teraz będę wiedziała
                                        przynajmniej po czym".

                                        Ujemnymi objawami, które obserwuję to właśnie bóle brzuszka, czasem głowy. Jest
                                        bardziej marudna i częściej zmęczona.
                                        To chyba tyle, co u nas nowegosmile
                                        Pozdrawiam

                                        • anyx27 Re: Wieści 19.08.08, 16:43
                                          Mozesz robic malej sama soczki lub ewentualnie kupowac tymbark
                                          warzywny (marchew, pietruszka, seler) z jablkiem. jest pyszny smile
                                          moja mala choc na diecie nie jest, wypija dziennie pol litra
                                          takiego soczku.
                                          • estocek Mam pytanie 19.12.08, 09:51
                                            Moja córeczka jest po 3 miesięcznej antyb rimfapicyna i rolicyn. Za
                                            tydzien minie 2 miesiące od skończenia leczenia.
                                            Byłam w Cieszynie i oto wynik:
                                            IgM - ujmny
                                            IgG - 128

                                            Chciałabym, żebyście pomogli mi jak można te wyniki interpretować -
                                            konieczność leczenia?
                                            Córeczka, jak już wczesniej pisałam jest teraz pod ochorną i ma
                                            profilaktykę zapalenia wsierdzia, gdyż jest niezwykle teraz na to
                                            poddatna.
                                            Niektórzy z Was dużo czytają (także po angielksu) może są jakieś
                                            wytyczne, może wiecie coś co może nam pomóc...
                                            Prawdę mówiąc, miałam nadzieję, ze wyniki będą takie, ze nie będzie
                                            wątpliwości, ze wszystko jest ok.
                                            • anyx27 Re: Mam pytanie 24.07.09, 23:38
                                              Edytko, co u was?
    • kaja96 Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 27.07.09, 22:17
      Kobieto a do jakiego miasta ty chcesz się wyprowadzić, bo żeby
      uniknąć kleszczy to chyba na któryś z biegunów, w miastach też jest
      ich pełno. Ja mieszkam w mieście w nowym domu, mały ogródek z bardzo
      krótką trawą nic więcej, płot za płotem choinki od sąsiada. Kleszczy
      pełno w ogródku, w domu już się zastanawiałam czy się nie rozmnażają
      u mnie. Moja mama złapała kleszcza na placu zabaw przed blokiem
      huśtając moją córkę, w mieście są trawniki, drzewa, parki, kleszcze
      są wszędzie. Mając własny ogród możesz przynajmniej go spryskać, a
      na plac zabaw przed blokiem nie masz wpływu.
      • starydzwon Re: Co robić, jest ich AŻ tak DUŻO??? 01.09.09, 23:50
        Bytom Miechowice, żadne dzikie tereny
        zatrzęsienie kleszczy w parkach i skwerkach - potwierdzone od różnych rodziców
        świadmomośc chorób odkleszczowych zerowa w zasadzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka