Witam,
podobnie jak większość z Was szukam przyczyn mojego złego
samopoczucia, objawy... cóż - jak u wielu z Was, nie będę
przynudzać, robiłam badanie Elisa w PZH w W-wie, dzisiaj
telefonicznie usłyszałam wynik - jak w temacie: IgM dodatnie, IgG
ujemne. Pan doktor, z którym rozmawiałam swierdził, że jeśli Igg
jest ujemne, to nie możemy rozmawiać o żadnym zakażeniu, IgM
natomiast może się utrzymywać na dodatnim poziomie przez wiele lat
po, jak to określił "zduszonej" przez antybiotyk przypadkowy
boreliozie. Nia wiem co o tym myśleć, to moje pierwsze zetknięcie
się z tematem, poczytałam Wasze wpisy na forum ale nie jestem w
stanie ocenić i wyciągnąć wniosków z takiego wyniku ..

Kleszcza
miałam dwukrotnie lecz bardzo dawno - 13 i 8 lat temu. Po pierwszym -
a byłam wtedy w ciąży, dostałam wysokiej temperatury, bez rumienia
i oczywiście antybiotyk - jaki, nie pamiętam, na pewno jakiś klasyk
do stosowania przez 7 dni. Jeśli ktoś z Was mógłby udzilić wskazówek
co dalej mam zrobić - byłabym wdzięczna, wg P. dr (podczas rozmowy
tel) nie powinnam robić nic gdyż boreliozy nie ma, jeśli bardzo chcę
to zaproponował powtórzyć Elisę za ok 2 miesiące i porównać wyniki.
Hmmmm.