nike.com 06.07.10, 21:46 Co sądzicie o "Panamie" w Siedlcach? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mistulis Re: sklepy.... 08.07.10, 15:01 daj spokój... co wejdę, to inny pracownik. Nikt nie wie co się tam dzieje, a ceny co najmniej za wysokie... Odpowiedz Link Zgłoś
efaster Re: sklepy.... 08.07.10, 15:49 Nie wiem, kto jest właścicielem, ale złe traktowanie pracowników da się mocno wyczuć, a to dobrze na klienta nie działa, jak widzi wystraszoną dziewczynę czy chłopaka latającego ze słuchawką w uchu, i co chwila patrzącego w kamery żeby pokazać się szefowi, że się działu pilnuje. Większość Siedlczan to porządni ludzie, raczej wchodząc do sklepu nie mają zamiaru niczego kraść, owszem są wyjątki, ale ich jest mniejszość. Serio zadowolenie sprzedawcy, oddziaływuje bardzo pozytywnie na klienta, wtedy aż chce się kupować nawet, jeśli jest parę (ale bez przesady) złotych drożej. Odpowiedz Link Zgłoś
nike.com Re: sklepy.... 08.07.10, 19:05 Tam już 3/4 Siedlec pracowało.a ogłoszenie o naborze do pracy wciąż leci... Odpowiedz Link Zgłoś
iszto-host Re: sklepy.... 08.07.10, 20:55 Ja tam nie chodzę bo nie mam po co. w Cropie jakoś ciuchów raczej nędzna a sportowe ciuszki w maxymalnach cenach też mnie nie bawią. A z tego co czytam to pracowników traktuje się tam źle a tego nie lubię. więc moja noga tam więcej nie stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
zokusie Re: sklepy.... 08.07.10, 23:17 ludzie... tragedia... to jest prawda tam się pracowników nie szanuje w ogóle!co tam się dzieje to się w głowie nie mieści! wiem bo pracowałam...odradzam i nie polecam zarówno pracy tam jak i bycia klientem tego sklepu...dno dno dno Odpowiedz Link Zgłoś
efaster Re: sklepy.... 09.07.10, 11:46 A tak straszono kiedyś biedrą, że tam pracowników jak w obozie pracy traktują, ale co widzę po kasjerkach i to w różnych częściach kraju, to źle im nie jest, nie mówię, że tam super extra mają, ale nikt ich na kamerach nie śledzi. Ciekawe czy szefostwo lotos styl (właściciel tegoż sklepu) zdaje sobie sprawę, że źle traktując pracowników przy okazji zraża do siebie klientów, po pierwsze skoro jak piszecie tyle osób się tam przewinęło (jako pracownicy) a każdy z tych osób ma rodziny, znajomych etc. i opowie, w jakich warunkach pracował, ci opowiedzą swoim znajomym, a tamci kolejnym. To myślicie ile osób już będzie zrażonych do tego sklepu. druga ważniejsza sprawa będąc w sklepie, że coś jest nie tak, to się takie rzeczy wyczuwa, że atmosfera pracy jest nie dobra, nie pomogą super odpicowane regały z towarem z najnowszej kolekcji. Zresztą zawsze, kiedy tam kupowałem obsługa była bardzo miła, nigdy bym złego słowa nie powiedział o nich, i to opinia wielu moich znajomych, a mimo to ciągle są zmiany kadrowe, bo ile można pracować za najniższą krajową. Moim zdaniem kierownictwo więcej by zyskało dając im godziwą podwyższę a przedewszytkim bardzo polepszyło atmosferę pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
brat_szczepana Re: sklepy.... 09.07.10, 11:52 > Moim zdaniem kierownictwo więcej by zyskało dając im godziwą > podwyższę a przedewszytkim bardzo polepszyło atmosferę pracy. Bardzo uprzejmy jesteś pisząc - "kierownictwo". To jest właścicielstwo i przykład tego, co się dzieje w tzw. małych rodzinnych sklepach. Tacy właściciele byli organizatorami głupiego referendum, oni się boją galerii i sklepów sieciowych, ponieważ osłabiają możliwość panoszenia się takich sklepikarskich szykan. Odpowiedz Link Zgłoś
falszywy_klamca Re: sklepy.... 10.07.10, 00:50 A dokładniej? Co tam takiego się wyrabiało? Bo szef gonił do roboty? Bo nie dał posiedzieć i olewać klientów? W pracy się pracuje, a nie odpoczywa... . Umiejętność sprzedaży jest tak istotna, że pierwszy lepszy burak nie zdaje sobie z tego sprawy. Sprzedawca nie może klienta olać, musi umieć go przekonać, ale nie być natarczywy. Znaleźć dobrego sprzedawcę graniczy z cudem. No i te panienki co się zatrudniają do sprzedaży. Wyskoczyła taka spod opieki mamusi, co to nosek wytarła i skarpetki uprała i nagle ktoś dał jej po łbie, bo przestał się z nią cackać, a zaczął wymagać. I co tu się dziwić, że jest narzekanie? Odpowiedz Link Zgłoś
zokusie Re: sklepy.... 10.07.10, 09:04 od razu widać ze nie wiesz o czym mowa... z całym szacunkiem ale to co mówisz mija się z prawda..przekonywanie i obsługiwanie klienta to jedno a ciągła kontrola pracownika patrzenie mu na ręce i wyniki sprzedaży to drugie.wyścig szczurów tak to się chyba nazywa...oczywiście ze się pracuje w pracy ale gdy nie ma klientów w sklepie chyba raz na 8 godzin jak się usiądzie albo oprze o coś to się nic nie stanie prawda?bo ileż razy na dzień można przecierać ta sama półkę albo poprawiać te same buty czy ubrania?!albo gdy stoisz przy kliencie i widzisz ze się rozgląda i pytasz grzecznie czy w czymś pomoc a on odpowiada stanowczo ze na razie takiej pomocy nie potrzebuje, dajesz mu trochę "swobody" w oglądaniu towaru a w słuchawce od razu ktoś się drze żeby się nim zając i nie stać tak to to tez się chyba mija z celem prawda? co innego wymaganie od pracownika a co innego zwalnianie go bez konkretnej przyczyny... falszywy_klamca popracowałbyś/popracowałabyś tam trochę to byś zrozumiał/a... wiec radze nie osadzać póki się nie wie ocb... Odpowiedz Link Zgłoś
kerac32 Re: sklepy.... 10.07.10, 11:14 gdy stoisz przy kliencie i widzisz ze > się rozgląda i pytasz grzecznie czy w czymś pomoc a on odpowiada stanowczo ze > na razie takiej pomocy nie potrzebuje, dajesz mu trochę "swobody" w oglądaniu t > owaru a w słuchawce od razu ktoś się drze żeby się nim zając Ja właśnie jestem tego rodzaju klientem ;) W sklepię lubię się najpierw rozejrzeć sam, bez nachalnej pomocy sprzedawcy - zawsze mówię, że na razie sobie radzę i jak będzie potrzeba to poproszę o pomoc. Nie przyszło mi nigdy do głowy, że ta moja samodzielność może się w jakiś negatywny sposób odbijać na personelu. Taka, jak opisywana tu inwigilacja pracowników przez właścicieli jest z mojego punktu widzenia niedopuszczalna. Nigdy nie zgodziłbym się pracować w takich warunkach. Obiecuję jednak, że gdy przydarzy mi się okazja bycia w podobnej placówce to przynajmniej trochę "poflirtuję" z dziewczyną, żeby nie było można zarzucić jej, że się nie zajmuje klientem :) Odpowiedz Link Zgłoś
wredzioch Re: sklepy.... 10.07.10, 16:17 najpierw się upewnij czy nie jest na podsłuchu bo też ją zwolnią za flirtowanie a nie wpychanie towaru :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kerac32 Re: sklepy.... 10.07.10, 17:38 O tym też pomyślałem. Co zaś do samego flirtu, to nie chodziło mi o działanie w dosłownym znaczeniu tego słowa, dlatego też napisałem je w cudzysłowie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
anonimek555 Re: sklepy.... 10.07.10, 21:01 Trafilam tu przypadkiem i widzę toczącą się dyskusję na temat mojego "byłego"miejsca pracy...Niestety to co ludzie tu piszą jest zgodne z prawdą.Wieczna obserwacja przez kamery,wieczne telefony do kierownictwa odbijały się na nas pracownikach.Nie powiem-fizycznie bardzo lekko,ale psychicznie gorzej jak kiedys w "biedronce". Teraz popatrzmy na to z innej strony...Jeśli by bylo tak super -załoga nie zmieniała by się przynajmniej raz w tygodniu.Nie byłoby wiecznych ogłoszeń...Bardzo lubiłam swoją pracę,ale kiedy psychika siada i odbija się to na innych-trzeba z czegos zrezygnowac. Jak to kiedyś ktoś z tamtąd powiedział??!"nie ma ludzi niezastąpionych" ,ale kiedyś tych ludzi zabraknie.. Odpowiedz Link Zgłoś
donvito52 Re: sklepy.... 10.07.10, 10:57 brat_szczepana 09.07.10, 11:52 Odpowiedz > Moim zdaniem kierownictwo więcej by zyskało dając im godziwą > podwyższę a przedewszytkim bardzo polepszyło atmosferę pracy. Bardzo uprzejmy jesteś pisząc - "kierownictwo". To jest właścicielstwo i przykład tego, co się dzieje w tzw. małych rodzinnych sklepach. Tacy właściciele byli organizatorami głupiego referendum, oni się boją galerii i sklepów sieciowych, ponieważ osłabiają możliwość panoszenia się takich sklepikarskich szykan. Zastanawiałem się JAK ci odpowiedzieć. To co w pierwszej chwili napisałem wyrzuciłem, było równie chamskie jak tekst który ty napisałeś. Nie wiem gdzie pracujesz, może w urzędzie ? gdzie panuje nepotyzm, bezduszność i niekompetencja !! Może w szkole gdzie jak wyżej, nepotyzm i głupota. Może w dużej firmie gdzie pracownik wychodząc na przerwę jest oklepywany przez ochronę i traktowany jak złodziej ... może .. Wszędzie zdarzają się patologie, działa to na obie strony. Pracownicy też bywają różni, zdarzyło się mi złapać kilku na kradzieży ale nie uogólniam że wszyscy kradną. Są firmy, małe rodzinne gdzie jest duża rotacja kadr. Są firmy ... no dobra, firemki ... jak moja gdzie pracownicy trzymają się roboty od lat. Najdłużej pracująca jest od 19 lat, powróciła do nas po urodzeniu i odchowaniu dzieci. Druga pracuje od 7 lat, przyszła na miejsce bratowej która poszła na macierzyńskie. A pomysł budowy galerii na stadionie jest głupi i byłem przeciw. Takie galerie w mieście wielkości Siedlec powinno się budować poza centrum. Na Brzeskiej, w Iganiach ... Dwa, budowa galerii doprowadzi do degradacji obecnego centrum. Tak naprawdę też to mam budowę/rozbudowę galerii eS w niewymownym. Po pierwsze, skończy się tak jak jest, powstaną małe, słabo zaopatrzone sklepiki. Taki ciut lepszy bazarek. Przyjdzie też parę dużych firm które wyprą lokasów z rynku, zawyżą ceny, zatrudnią kilku sprzedawców za lokalną płacę a podatki odprowadzą w Wwie. I jakby co, mam swoją niszę ekonomiczną i taka galeria mi może ... Nie robi mi więc różnicy, będzie czy nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
hyperactive1 Re: sklepy.... 10.07.10, 23:27 Galerie handlowe i markety maja powstawać zarówno W centrum, jak i POZA nim, tak jak ma to miejsce w każdym normalnym, polskim mieście. Takie też są plany względem Siedlec - ex. stadion przy Wojskowej + centrum w Grabianowie/Białkach + kilka pomniejszych (np. Sokołowska/Żytnia, róg Wiszniewskiego/Starowiejskiej). Celowo użyłem określenia 'normalnym', ponieważ Siedlce już od lat dramatycznie odstają pod tym względem od reszty kraju i to w sposób wręcz niesmaczny - zwyczajnie WSTYD tłumaczyć przyjezdnym, że u nas zakupy robi się w jakiś skarlałych wydaniach Tesco (o połowę mniejszym, niż w malutkim Łukowie, gdzie dodatkowo mają Kaufland, Lidla i MarcPol), Biedrach i i wiecznie, niczym Lenin żywych Społem... Stan infrastruktury handlowo - usługowej w Siedlcach jest NIEPOROZUMIENIEM na skalę ogólnokrajową i tak długo, jak to się nie zmieni, będę przy każdym związanym wątku wstawiał podobne komentarze, bo zwyczajnie ręce i nogi opadają i wk...ienie podnosi ciśnienie do niebezpiecznych wartości... Świerzy przykład: nowo postawiona kamieniczka przy Piłsudskiego. Parter: drogeria 'Uroda'... liczyłem na kolejnego Rossmanna, wszak ten przy Wojskowej permanentnie dusi się pod naporem klientów... a skąd, kolejny lokalny wynalazek na 'miarę' Carlosa. O ile to jeszcze JAKOŚ da się przeżyć, tak I piętro tego budynku, to jakaś paranoja...ODZIEŻ UŻYWANA... Czy ja dobrze widzę? W byłej, zabytkowej kamienicy, W ŚCISŁYM CENTRUM MIASTA powstał regularny LUMPEKS!!! Swego czasu, jeszcze przed wyburzeniem na parterze była galanteria skórzana i Private Member (swoją drogą całkiem porządna marka odzieżowa). Czy taki upadek, Waszym zdaniem jest NORMALNY?! Czy, w ogóle ktokolwiek panuje w tym mieście nad tym, co i gdzie jest lokalizowane? Obawiam się, że nie... Za moment w nowym budynku po byłej księgarni (kilka metrów dalej) pojawi się całodobowa sprzedaż ziemniaków hurt-detal! A jak! Przaśnie i swojsko - DO OPORU! Siedlce welcome to! Co do mobbingu i innych chorych działań KEROWNICTFA - takowe mają miejsce od osiedlowych warzywniaków do wielkich sieci, i jak jestem miłośnikiem tych drugich, tak obiektywnie stwierdzam, że należy z tym WALCZYĆ! Pracownik ma prawo do godnych warunków pracy, klient ma prawo do swobodnej, luźnej atmosfery dokonywania zakupów. Wybitnie wk....a mnie, kiedy zaraz po wejściu do sklepu słyszę: 'w czym mogę pomóc?' Genialnie skomentował to W. Cejrowski w którymś ze swoich odcinków: 'tak, mam posesję do odśnieżenia!(czy jakoś tak). Pracownik gnębiony = pracownik dostrzeżony, tyle, że w sposób niekorzystny i o tym zdają się zapominać KEROWNICY. Ludzie... to już nie są czasy PRL-u, czy 'radosne' początki handlu lat '90, gdzie wystarczyło pokazać coś kolorowego z zachodu i naród rzucał się jak szczerbaty na suchary. Teraz klient jest nie dość, że o wiele bardziej bardziej świadomy, np. różnicy cen i swoich praw konsumenckich, ale również coraz częściej dobrze ogarnia prawa rządzące marketingiem i sprzedażą i jest w stanie dostrzec niezdrową atmosferę w firmie, a to skutecznie zniechęca do zakupów! Jednak... KEROWNICY placówek handlowych często pozostają ślepi w swoim 'modelu' zarządzania... Na koniec przykład ekstremalny, pokazujący, do czego mogą doprowadzić zwyrodniałe pomysły KEROWNICTWA, mające, zapewne, w chorych głowach KEROWNIKÓW przyczynić się do zwiększenia wydajności pracy pracowników obiektów handlowych: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8116916,Pracownicy_Carrefoura_pojda_do_WC_jak_stana_na_kropce_.html Debilizm, sk.......two i prostactwo KEROWNICTWA Carrefoura sięgnęło w moim odczuciu DNA!! Do siedleckiego ich przybytku nie chodzę już od dawna, tak czy inaczej - raz, że mam zbyt daleko, dwa, że nie mają niczego, jak dla mnie, ciekawego do zaoferowania, trzy - ŻE ŚMIERDZI ZZA ZAPLECZA UTYLIZACJĄ/SKŁADOWANIEM STAREGO TOWARU NA SALI(identycznie jest w węgrowskim Expresie)!!! Odpowiedz Link Zgłoś
goodyy Re: sklepy.... 11.07.10, 08:09 Proszę Państwa, nie denerwujmy się, szkoda nerw, ja już dawno zaakeptowałam fakt że żyję na prowincji,czyli w Siedlcach, zakupy odzieżowe robię wyłącznie przez internet, i tylko znajomi z Wrocławia którzy mnie odwiedzaja mówią,, u ciebie w Siedlcach to tylko sklepy społem i odziez na wagę " ,, cóż prowincja" odpowiadam, a co mam odpowiedzieć , na tak trafne spostrzeżenia przyjezdnych.... Odpowiedz Link Zgłoś
falszywy_klamca Re: sklepy.... 10.07.10, 23:35 Takie galerie > w mieście wielkości Siedlec powinno się budować poza centrum. Na Brzeskiej, w I > ganiach ... Dwa, budowa galerii doprowadzi do degradacji obecnego centrum. Z jakiego powodu powinno się je budować poza centrum i o jakiej degradacji piszesz? > Po pierwsze, skończy się tak jak jest, powstaną małe, słabo zaopatrzone sklepik > i. Taki ciut lepszy bazarek. Przyjdzie też parę dużych firm które wyprą lokasów > z rynku, zawyżą ceny, zatrudnią kilku sprzedawców za lokalną płacę a podatki o > dprowadzą w Wwie. Przyjdzie parę dużych firm i wg. Ciebie będą słabo zaopatrzone? Wejdzie na rynek więcej firm, więcej sklepów, to oznacza większą konkurencję, więc nie ma mowy o zawyżeniu cen. Druga sprawa to powstaną nowe miejsca do handlu, czyli cena wynajmu na Piłsudskiego spadnie, bo sklepy mogą nie być już w najbardziej atrakcyjnym miejscu. Budowa takiej galerii to rozwój miasta, czy tego chcesz czy nie. Nie można więc obrażać się i mówić - my wolimy bazarek. Bazarki i tanie ciuszki będą - spokojnie, nie dojdzie do sytuacji, że nagle ceny koszul zdrożeją i Siedlczanina nie będzie stać na kupno nowej koszuli na niedzielę. Ucierpią faktycznie handlarze, którzy mają przeciętny i słaby towar za stosunkowo wysoką cenę i już teraz ledwie zipią. Oni powinni szukać już teraz nowych rozwiązań. Odpowiedz Link Zgłoś