Dodaj do ulubionych

Otylia Jędrzejczak w cięzkim stanie!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 18:43
Trzymaj się, cała Polska jest z Tobą i z Twoją rodziną. Niech Dobry Bóg ma
Was w swojej opiece.
Obserwuj wątek
    • Gość: szok!!! Re: Otylia Jędrzejczak w cięzkim stanie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 18:45
      wiadomosci.onet.pl/1172988,11,item.html
    • Gość: kuba Re: Otylia Jędrzejczak w cięzkim stanie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 19:52
      tak to juz jest,ze slawa nei broni przed niebezpieczenstwem :(
    • bambii Ile jeszcze !!!???!! 01.10.05, 20:17
      Wczesniej Gloas, wczoraj 13 licealistów , dzisial Otylia i jej brat, ile jeszcze
      osób musi zginąc na drodze żeby zaczac budować te cholerne autostrady !!??!!
      • emenemki Re: Ile jeszcze !!!???!! 01.10.05, 20:39
        bambii napisał:

        > Wczesniej Gloas, wczoraj 13 licealistów , dzisial Otylia i jej brat, ile jeszcz
        > e
        > osób musi zginąc na drodze żeby zaczac budować te cholerne autostrady !!??!!

        Gołaś to akurat zginął w Austrii, a nie na dziurawych polskich drogach. Poza
        tym, trochę dziwny apel - przyczyną wypadków jest brak autostrad?? A może brak
        rozsądku wśród kierujących?

        PS>> Gorąco popieram autostrady, ale nie uważam ich za warunek wystarczający do
        zmniejszenia liczebności wypadków.
        • bambii Re: Ile jeszcze !!!???!! 01.10.05, 20:45
          Tak mówisz jak policja z drogówki : "przyczyna wypadków jest nadmierna prędkosć"
          wiec ograniczmy ja do ZERA i to jest 100% pewność że nie będzie wypadków !!.

          Dwu-pasmowe drogi zmniejszają liczbę wypadków i to nie jest wymysł !.


          P.S.
          Gołasia wspomniałem ze względu na fatum , niekoniecznie na te autostrady .
          • emenemki Re: Ile jeszcze !!!???!! 01.10.05, 22:43
            Ale nie chcesz chyba powiedzieć, że poprawa stanu dróg (również budowa
            autostrad) wyeliminuje wypadki?
            Ja wcale nie piszę o nadmiernej prędkości. Tylko o tym jak kierowcy zachowują
            się na drodze. Wyprzedzanie na trzeciego, wymuszanie pierwszeństwa przejazdu,
            oszczędzanie akumulatora poprzez niewłączanie świateł i kierunkowskazów...
            I nie mówię też, że autostrady nie zmniejszają liczby wypadków. Ale są również
            badania z których wynika, że w większości przypadków winę ponosi człowiek - tzw.
            niedostosowanie prędkości do panujących warunków.
            I coś w tym jest, bo jeżeli zaczeniemy przyczyn wypadków szukać jedynie w
            czynnikach zewnętrznych - to za chwilę dojdziemy do wniosku, że w żywotnym
            interesie kierowców leży wyeliminowanie deszczów i przymrozków.
            • Gość: Westwind Dr Robert Śmigielski (siedlczanin) powiedział IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.05, 00:34
              w Panoramie w TVP2, że stan zdrowia Otylii daje szansę na wyzdrowienie i
              pozytywną rehabilitację. Gorzej z psychiką, z powodu brata ...
            • bambii Re: Ile jeszcze !!!???!! 02.10.05, 08:29
              > tzw
              > .
              > niedostosowanie prędkości do panujących warunków

              Dokładnie o tym pisze , większość wypadków jest wynikiem wyprzedzania na
              dwukierunkowej drodze. Co więcej śmiertelność w takich wypadkach jest wyższa bo
              sa to najczęściej zderzenia czołowe. Czy tego chcesz czy ne budowa autostrad
              zmniejsza liczbę wypadków - nie ma bardzo ryzyzyownego wyprzdzania gdzie z
              naprzeciwka jedzie drugie auto (oświetlone czy nie to juz nie ma znaczenia).
              Autostardy zmniejszają liczbę wypadków co więcej upłynniają ruch.
              Mówie to z doświadczenia ponieważ pomimo tego że nie jestem kierowcą zawodowym
              rocznie wykonuje 40 tyś km autem. Stan naszych drów jest katastrofalny i ciagle
              się pogarsza. Aut przybyło a drogi te same czy nawet coraz gorsze.
              Co do deszczy to tylko w Polsce jest tak że po deszczu w koleinach pozostają
              kałuże o głebokosci 5-10 cm i jazda po tym to jak jazda na nartach wodnych bez
              kontorli - ale wypadki spowodowane przez te koleiny sa kwalifikowane jako (jakże
              ulubione przez nasza drogówkę): "niedostosowanie prędkości jazdy". Oczywiście
              kierowca powinien się zatrzymać widząc taki stan nawierzzhni w ten sposób
              dostosowując się do warunków ?? (zgodnie z Twoja tezą). Jeśli chodzi o
              przymrozki to auto wpadające w poślizg albo ląduje na drzewie (chory pomysl
              sadzenia drzew obok drogi) albo na aucie z naprzeciwka - w obu przypadkach
              najczęściej wyrok : śmierć. Emenemki nie przekonasz mnie - za dużo jeżdzę, a na
              drodze giną obok wariatów drogowych Bogu ducha winni ludzie !.
              • emenemki Re: Ile jeszcze !!!???!! 02.10.05, 11:16
                bambii napisał:

                > Czy tego chcesz czy ne budowa autostrad
                > zmniejsza liczbę wypadków - nie ma bardzo ryzyzyownego wyprzdzania gdzie z
                > naprzeciwka jedzie drugie auto (oświetlone czy nie to juz nie ma znaczenia).
                W zupełności się z Tobą zgadzam. Jak będą autostrady - będzie mniej wypadków.
                Ale już teraz można coś zrobić - jeździć ostrożniej.

                > Co do deszczy to tylko w Polsce jest tak że po deszczu w koleinach pozostają
                > kałuże o głebokosci 5-10 cm i jazda po tym to jak jazda na nartach wodnych bez
                > kontorli - ale wypadki spowodowane przez te koleiny sa kwalifikowane jako (jakż
                > e
                > ulubione przez nasza drogówkę): "niedostosowanie prędkości jazdy".
                Ale tak nie jest? Z tych kałuż wychodzi Pan Wodnik i spycha samochody z drogi
                czy jednak jest to w pewnym sensie wina kierowcy?
                Sam miałem taką sytuację - jak idiota wziąłem się za wyprzedzanie w deszczu na
                koleinach. Przez moment czułem się jak w Gwiezdnych WOjnach (Kieruj się mocą!).
                Ale mojej sytuacji winien byłbym tylko ja - bo przecież zdawałem sobie sprawę i
                z warunków i ze stanu nawierzchni. Mogłem nie wyprzedzać.

                Oczywiście
                > kierowca powinien się zatrzymać widząc taki stan nawierzzhni w ten sposób
                > dostosowując się do warunków ??
                jw.

                (zgodnie z Twoja tezą). Jeśli chodzi o
                > przymrozki to auto wpadające w poślizg albo ląduje na drzewie (chory pomysl
                > sadzenia drzew obok drogi) albo na aucie z naprzeciwka - w obu przypadkach
                > najczęściej wyrok : śmierć.
                jw.
                Rozwiązaniem jest większa uwaga na drogach. Nie mówię oczywiście, że
                infrastruktura nie powinna być poprawiana - ale czekanie tylko na to i
                usprawiedliwianie wszystkiego złym stanem dróg i pogodą jest zbyt łatwe.

                > drodze giną obok wariatów drogowych Bogu ducha winni ludzie!.
                Tak. Bardzo i zbyt często. Giną, bo mieli pecha znaleźć się na tej samej trasie
                co jakić kretyn popisujący się samochodem, gdzieś się śpieszący, lub po prostu w
                3 dupy pijany. Na tę ostatnią grupę nawet najlepsze drogi nie poradzą.

                Jeszcze raz. STAN POLSKICH DRÓG JEST FATALNY! ZGADZAM SIĘ! Ale uważam również,
                że za stan bezpieczeństwa na drogach odpowiadają również kierowcy.
                • emenemki Re: Ile jeszcze !!!???!! 02.10.05, 11:26
                  Jeszcze kamyczek do ogródka bezpiecznych kierowców:
                  za:

                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2946366.html
                  Po godz. 17 nie padał deszcz, szosa była sucha (cut)... zdecydowała się
                  wyprzedzać ciężarówkę; była już na lewym pasie, gdy nagle zauważyła, że z
                  naprzeciwka nadjeżdża fiat uno... (cut) Nie mogę zrozumieć, dlaczego wtedy nie
                  próbowała hamować albo skręcać na pobliskie pole. W każdym razie nie wskazują na
                  to ślady pozostawione przez auto.

                  Zdaniem prokurator Cybulskiej, wytłumaczenie takiego zachowania może być tylko
                  jedno: nadmierna prędkość. - Nadmierna do tego stopnia, że nie było czasu na
                  reakcję - uzupełniali obecni na miejscu policjanci.

                  Dalej już ja (em) - Pierwszą zasadą jakiej mnie nauczono przy wyprzedzaniu - to
                  upewnienie się, czy z naprzeciwka ktoś nie nadjeżdża. W tym przypadku nie
                  zadziałało.
                  Przykro mi z powodu wypadku - ale to tylko kolejny przykład na to, że po
                  polskich drogach jeżdżą wariaci, którzy za nic mają innyc życie. Bardzo smutny
                  przykład...
                  • atom1000 Re: Ile jeszcze !!!???!! 02.10.05, 13:08
                    Bardzo współczuję Otylii i jej bliskim, tylko dlaczego pędziła 150 - 180 km/h.
                    G...niana droga + szybki samochód (jak twierdzą w reklamach - bezpieczny) +
                    nadmierna prędkość + młody kierowca = katastrofa. Całe szczęście, że nie doszło
                    do czołowego z nadjeżdżającym z przeciwnego kierunku punto. Drogi służą do
                    przemieszczania się, ścigajmy się na torach do tego przeznaczonych.
                    • beri20 Re: Ile jeszcze !!!???!! 02.10.05, 13:34
                      To jest jej wina ewidentnie.... Przykre ale prawdziwe. Wyobraźnię powinies
                      posiadać kazdy kierowca !
                  • bambii Re: Ile jeszcze !!!???!! 02.10.05, 14:36
                    Zaraz mnie przekonacie ze drogi mamy swietne a kierocow do doopy (przepraszam za
                    slownictwo ale takie mi sie cisnie na usta).
                    Jedynym sposobem na poprawienie bezpieczenstwa w naszym kraju jest ustawianie
                    ograniczen predkosci, ustawianie fotoradarow i malowanie ciaglych linii. Co do
                    wyprzedzania to wypadki tego typu sa najczestsze i jest to najtrudniejszy
                    manewr dla kierowcy. Ale zwalanie na kierowcow calej winy jest nieprawdziwe i ma
                    na celu odciaganie od prawdzicywch przyczyn. Jak to jest ze na zachodzie
                    smiertelnosc uczestnikow wypadkow jest nizsza ??
                    Nie raz jechalem za ciezarkowka jadaca z predkoscia 60 - 70 km/h ktora
                    smierdziala przy tym strasznie.
                    Do tego wypadku by nie doszlo gdyby w okolicach Płońska (znam tamten odcinek)
                    zostala poprowadzona dwu-pasmowka tak jak to jest tuz za Plonskiem w kierunku na
                    Warszawe.
                    Jazda po naszych drogach wymaga naprawde doskonalych umiejetnosci od kierowcy :
                    waskie krete drogi prowadzone przez wioski gdzie pełno pijanych lub/i
                    nieoświetlonych rowerzystow.
                    Emenemki to tak jakbys miał pretensję do dziecka ze idac po nierownym podlozu
                    przewraca sie ciągle. A przy tych samych umiejetnosciach to dziecko sobie radzi
                    na prostym doskonale - co wcale nie zonacza ze sie nie przewroci ale nie bedzie
                    to tak czesto. Ciagle zapominamy do czego sluza drogi ? jakie jest ich
                    przeznaczenie?. Nie pisze o aspektach ekonomicznych choc mialbym wiele do
                    powiedzenia na ten temat ale moze innym razem. Cala ta dyskusja przypomina mi
                    zdanie : operacja sie udala ale pacjent zmarł.
                    • n_l Re: Ile jeszcze !!!???!! 02.10.05, 14:49
                      > Zaraz mnie przekonacie ze drogi mamy swietne a kierocow do doopy
                      bo tak jest, nie potrafią się dostosować do panujących
                      na drodze warunków, a i umiejetności często
                      pozostawiają wiele do życzenia...
                      (o stanie technicznym pojazdów pisał już nie będę)
                      • bambii Re: Ile jeszcze !!!???!! 02.10.05, 15:31
                        > bo tak jest,

                        n_l ile rocznie wykonujesz km autem jako kierowca (nie w miescie bo to nie jest
                        reprezentatywne)? - pytanie tendencyjne na ktore znam odpowiedz ale tak czy
                        inaczej napisz prosze :)
                        • n_l Re: Ile jeszcze !!!???!! 02.10.05, 15:47
                          robiłem ok 15-18k rocznie łącznie,
                          teraz, jak wiesz, nie jeżdżę :-)
                          • n_l Superata 02.10.05, 15:52
                            jeżdżę od 1978 roku :-)
                            • bambii Re: Superata 02.10.05, 16:15
                              No to dadam iż ten stan znacznie sie pogorszył w ciagu ostatnich 4 lat.
                              Nie chciałbym aby wyglądało na to że nasi kierowcy jeżdzą doskonale moim zdaniem
                              jezdzimy tak jak wszedzie nie lepiej i nie gorzej. Jestemy slabiej wyszkoleni
                              ale na naszych drogach trudno sie nauczyc dobrze jeździć.
                              • n_l Re: Superata 02.10.05, 16:19
                                > ale na naszych drogach trudno sie nauczyc dobrze jeździć.
                                jestem odmiennego zdania, tylko ekstremalnie trudne warunki :-)
                                pozwolą nabrać odpowiedniego doświadczenia
                                o ile wcześniej, przez własny brak wyobraźni, nie skończymy
                                na cmentarzu lub na wózku inwalidzkim
                                • bambii Re: Superata 02.10.05, 16:28
                                  > jestem odmiennego zdania

                                  i ja to szanuje, ale argumenty mnie nie przekonuja :)

                                  > tylko ekstremalnie trudne warunki

                                  Dlatego swoje dziecko uczę w sposób systematyczny od łatwych zadań do
                                  trudniejszych , ekstremalne zachowuje na koniec - moze tym sie roznimy ? :)

                                  a wlasnie z takiego powodu aby nie skonczyc :

                                  >"na cmentarzu lub na wózku inwalidzkim"
                                  • no_login Re: Superata 02.10.05, 16:35
                                    skoro podejrzewasz mnie o rzucanie "rzut juniorem na głęboką wodę" :-)
                                    widocznie nie jest to zła mtoda, już długo ją stosuję,
                                    łącznie 32 lata bez zadnego uszczerbku na zyciu i zdrowiu
                                    potomków i nawet nieźle sobie radzą w życiu
                                    off topicowo się zrobiło, proponuję dokończyć
                                    rozmowę w wiadomym miejscu w terminie który uzgodnimy,
                                    telefon znasz
                    • emenemki Re: Ile jeszcze !!!???!! 02.10.05, 18:10
                      bambii napisał:

                      > Emenemki to tak jakbys miał pretensję do dziecka ze idac po nierownym podlozu
                      > przewraca sie ciągle.

                      Ależ ja nie mam pretensji. To, że dziecko się przewraca na nierównej nawierzchni
                      jest w zupełności zrozumiałe. Tylko, że dziecko przewracając się, nie czyni
                      nikomu (poza sobą) krzywdy. A w przypadku kierowcy jest inaczej.
                      Pomijając ten fakt, dziecko niekoniecznie sobie zdaje sprawę z konsekwencji
                      chodzenia po nierównym podłożu - kierowca powinien.

                      > Ciagle zapominamy do czego sluza drogi ? jakie jest ich
                      > przeznaczenie.

                      Tak, racja. A przeznaczeniem gazu jest ogrzewanie posiłków (m.in.). Tymczasem
                      ile jest ludzi, którzy rzeczonym się parzą, czy nawet doprowadzają do wypadków?
                      Wszystko to kwestia odpowiedzialności.

                      PS>> Popieram prośbę n_l o spotkanie na neutralnym gruncie. Mylna??
                      • Gość: mariano Re: Ile jeszcze !!!???!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 20:40
                        emenemki napisał:
                        > PS>> Popieram prośbę n_l o spotkanie na neutralnym gruncie. Mylna??
                        I nie zapomnijcie o mnie - telefon znany:)
                        A do dyskusji - większości się wydaje, że mają doskonałe umiejętności i stąd
                        brawura i wypadki. W kwestii dróg - niejednokrotnie miałem problemy w wyniku
                        złej nawierzchni i jest to niewątpliwie czynnik. ktory zwiększa
                        niebezpieczeństwo. Stąd rada - wolniej jedziesz dalej zajedziesz:)
                        • Gość: kuba Re: Ile jeszcze !!!???!! IP: 217.153.224.* 03.10.05, 10:41
                          do mnie tez znacie telefon, proponuje weekend od 14 pazdziernika :)


                          a co do samochodow i ruchu. Jeszcze poltora roku temu, przebycie trasy 500km, z
                          domu do miejsca pracy zajmowalo mi 5,5-6h. Teraz zeby przejechac w 7h to jest
                          juz niezle wyzwanie. Autostrade na mojej trasie buduja w imponujacym tempie,
                          ale odkad ciezarowki moga tam jezdzic za darmo, wcale nie jest tak bezpiecznie.

                          Paliwo drozeje, ruch sie zwieksza. Pociagi sa szybsze i wygodniejsze niz
                          samochod, ale ostatnio jak chcialem przyjechac, to juz w poniedzialek nie bylo
                          miejscowek na 1 klase mojego pociagu (tylko jeden wagon jedynki)
                          Gdzie ci ludzie tak jezdza???

                          Moze wprowadzic zwyczaj jezdzenie po pare osob w samochodzie?
                          Tylko jak to zrobic?
      • n_l Re: Ile jeszcze !!!???!! 02.10.05, 13:55
        > osób musi zginąc na drodze żeby zaczac budować te cholerne autostrady !!??!!
        no to jeszcze kilka linków, wszystkie na drogach lepszych niż nasze
        i wszystkie z udziałem polskich kierowców
        hotnews.pl/artswiat-635.html
        wiadomosci.wp.pl/kat,1356,wid,7903381,wiadomosc.html?ticaid=64a5
        fakty.interia.pl/kraj/droga/news?inf=665240
        ww2.tvp.pl/124,20050818236889.strona
        www.tur-info.pl/p/ak_id,23753,,wypadek_polskiego_autokaru.html...
      • Gość: trol Re: Ile jeszcze !!!???!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 10:25
        > Wczesniej Gloas, wczoraj 13 licealistów , dzisial Otylia i jej brat, ile jeszcz
        > e
        > osób musi zginąc na drodze żeby zaczac budować te cholerne autostrady !!??!!

        Zgadza, się wszystkiemu winne koleje rządy które nie wybudowały autostrad.
        Każdy kierowca który się rozwalił przy wyprzedzaniu powinien dostać odszkodowanie.
    • Gość: Westwind Dr Robert Śmigielski (siedlczanin). który IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.05, 23:27
      jest głównym lekarzem polskiej ekipy olimpijskiej, ze Otylia z tego fizycznie
      wykaraska się bes większego szwanku. Prawdziwym problemem będzie (jest) jej
      psychika. Dodał jeszcze, że nadzieja w tym, iż jest osobą bardzo wierzącą i że
      są przy niej jej rodzice.
      • Gość: ble Re: Dr Robert Śmigielski (siedlczanin). który IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 02:16
        Zabiła człowieka powinna ponieść karę ... Jest zwykłym piratem drogowym do
        więźnia z nią.
        • razowiec Re: Dr Robert Śmigielski (siedlczanin). który 03.10.05, 11:20
          > Zabiła człowieka powinna ponieść karę ... Jest zwykłym piratem drogowym do
          > więźnia z nią.

          Może i tak, ale na pewno nie piratem. Raczej niedoświadczonym kierowcą i tylko
          szkoda, że za naukę musi ponieść tak wielką cenę. Kłania się tu również
          szkolenia kierowców, nie tylko w jej przypadku.

          Jej osobista tragedia jest niewyobrażalna i nic tu nie dadzą bardzo przemądrzałe
          wypowiedzi niektórych forumowiczów.
          • tramwajsiedlecki Re: Dr Robert Śmigielski (siedlczanin). który 03.10.05, 14:27
            Biegły i prokurator rejonowy z Płońska przeprowadzają w poniedziałek oględziny
            techniczne samochodu, którym w sobotę jechała Otylia Jędrzejczak ze swoim bratem
            Poinformowała o tym zastępczyni prokuratora rejonowego w Płońsku, prok. Anna
            Wiśniewska. W sobotę samochód uderzył w drzewo w okolicach Czerwińska; zginął
            19-letni brat Otylii - Szymon.

            - W tej sprawie zostało wszczęte śledztwo z art. 177 par. 2 - chodzi o wypadek
            drogowy ze skutkiem śmiertelnym - wyjaśniła prok. Wiśniewska. Podkreśliła, że
            na tym etapie postępowania jest zdecydowanie za wcześnie, by wypowiadać się na
            temat ewentualnego postawienia komuś zarzutów.

            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2948716.html
            • bambii Re: Dr Robert Śmigielski (siedlczanin). który 03.10.05, 15:14
              > Biegły i prokurator rejonowy z Płońska przeprowadzają w poniedziałek oględziny
              > techniczne samochodu

              mms://stream.onet.pl/media.wsx?/info/200510/1e20e2a136.wmv
    • bambii STOP WARIATOM DROGOWYM 03.10.05, 16:59
      ciekawe czy zmieni sie stosunek po ostatnich tragediach do tej akcji ?
      • emenemki Re: STOP WARIATOM DROGOWYM 04.10.05, 06:38
        Wczoraj dużo o tym mówili w wiadomościach, a wcześniej w faktach. Wniosek jeden
        - kampanie są fajne, ale niewiele dają, bo ludziska patrzą na obrazki i
        wyobrażają sobie kogoś innego. Prawie nigdy siebie.
        Ja mam trochę inaczej, chociaż akurat akcja wymieniona w tytule jakoś do mnie
        nie przemawia. Bardziej podoba mi się OSTATNI WYSKOK. Może dlatego, że sam
        kiedyś byłem w podobnej sytuacji. Tylko, że pasy miałem wtedy zapięte...
      • n_l Re: STOP WARIATOM DROGOWYM 04.10.05, 07:09
        ostatnie wypadki zdarzyły sie już PO (nie mylić z niczym)
        rozpoczęciu kampanii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka