Dodaj do ulubionych

Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa

30.06.09, 11:44
z KRP
"Straż Pożarna z Siedlec prowadzi obecnie działania na kanale przez
który płynie woda z ”Muchawki” do zalewu: „Działania polegają na
zabezpieczeniu przepływu tej wody słomą, ponieważ na odnośniku
pojawiła się prawdopodobnie substancja ropopochodna. Nasze działania
będą trwałe i będą zmierzać do usunięcia substancji niebezpiecznej
oraz przy współpracy z Inspektoratem Ochrony Środowiska określimy
jaki to rodzaj substancji i skąd się ona wzięła.”
Dlaczego odnośnik a nie donośnik, czy zasilacz? W TS była to
przyducha.
www.tygodnik.siedlecki.pl/t5863-przyducha.ryb.htm
Obserwuj wątek
    • siedlczanin13 potrzebna kontrola 30.06.09, 12:33

      przy okazji tej interwencji niech skontrolują ile prywatnych posesji
      odprowadza ścieki i szamba wprost do tego kanału !!!



      • falszywy_klamca Re: potrzebna kontrola 30.06.09, 14:17
        Chciałbym zauważyć, że jest to nielegalne. Zatem nikt tego nie robi.
        • siedlczanin13 Re: potrzebna kontrola 30.06.09, 14:29
          miło mi, że zauważyłeś ale kontrola nie zawadzi,
      • kerac32 Re: potrzebna kontrola 30.06.09, 19:03
        siedlczanin13 napisał:

        >
        > przy okazji tej interwencji niech skontrolują ile prywatnych
        posesji
        > odprowadza ścieki i szamba wprost do tego kanału !!!

        Zgadzam się całkowicie. A dlaczego, wyjaśniam tu:

        fotoforum.gazeta.pl/72,2,1007,97301212.html
        • siedlczanin13 Re: potrzebna kontrola 01.07.09, 07:42
          potwierdzasz moje przeczucia, są odpowiednie służby ochrony
          środowiska, gospodarki wodnej, Straż Miejska, Sanepid, może spacer
          po łące nie nadwyręży ich urzędniczych nóżek, właściwie to są od
          kontrolowania i szeroko pojętego dbania o nasze zdowie,
          • krzycho1252 Re: Akcja nad Dmuchawką 01.07.09, 08:48
            Z KRP
            "„Akcja, która prowadzona była przez Straż Pożarną na terenie
            Dmuchawki do naszego zalewu wskazała, że substancje, jakie mogły się
            dostać do donośnika mogły być to niewielkiej ilości substancje
            ropopochodnych lub innego pochodzenia, które spłynęły z opadami do
            tego odnośnika.” – powiedział młodszy brygadier Adam Dziura –
            rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w
            Siedlcach."

            Fajna nazwa - Dmuchawka. Redakcja nie poprawiła a całe zdanie jest
            takie "strażackie".
            • kerac32 Re: Akcja nad Dmuchawką 01.07.09, 13:20
              substancje, jakie mogły się
              > dostać do donośnika mogły być to niewielkiej ilości substancje
              > ropopochodnych lub innego pochodzenia,

              Pan brygadier próbuje "dmuchać" publikę. Podczas swojej wczorajszej
              przechadzki nad zalewem nabrałem w dłoń tej zawiesiny z wody
              i powąchałem. Jestem całkowicie przekonany, że nie był to zapach
              ropy czy czegoś podobnego, śmierdziało wyraźnie szambem.
              Jeszcze wczoraj za pośrednictwem TS próbowali wciskać ciemnotę, że
              to przyducha spowodowana spływającą z łąk wodą zanieczyszczoną w
              wyniku procesów gnilnych.
              • krzycho1252 Re: Akcja nad Dmuchawką 01.07.09, 15:22
                kerec32 napisał
                > Pan brygadier próbuje "dmuchać" publikę.

                Brygadier to dawny pułkownik i nie powinien mylić nazwy naszej rodzinnej rzeki a
                tym bardziej kręcić z ropą. Ciekawe gdzie te słomę zutylizowali?
          • kerac32 Re: potrzebna kontrola 01.07.09, 09:15
            Wczoraj po 20.00 byłem nad zalewem jeszcze raz. Nic się nie poprawiło
            a wręcz przeciwnie. Jak po południu śmierdziało tylko przy samym
            donośniku, to wieczorem już prznajmniej do połowy zalewu.
            Po północnej stronie, na odprowadzalniku wody z zalewu i na rzece
            w miejscu wpadania kanału burzowego utrzymywały się kożuchy jakiej
            substancji, podobne do tych ze zdjęciach z donośnika, a panujący
            wokół smród ścieków wykręcał nos. Jestem przekonany, że to jakaś
            grubsza sprawa z tymi zanieczyszczeniami i nie jest to jakiś
            jednostkowy incydent z wyciekającym szambem. Na forum TS ludzie
            informują również o okropnym smrodzie na Sekule i śniętych rybach w
            rzece. Uważam, że Sanepid i Inspekcja Ochrony Środowiska powinny
            zabrać się tu poważnie do roboty i na bieżąco monitorować stan wody
            w Muchawce i zalewie. Obecny stan wód w tych akwenach może stanowić
            poważne zagrożenie dla kąpiących się ludzi i żyjących w niej ryb.
            • kerac32 Re: potrzebna kontrola 01.07.09, 09:19
              Miało być ..ze zdjęć.., a nie ..ze zdjęciach.. Sorki :)
              • krzycho1252 Re: potrzebna kontrola 01.07.09, 09:42
                Podobno woda śmierdzi i przed młynem na Sekule. Dyskretnie zapytam,
                gdzie ścieki z zakładu mięsnego w Mościbrodach odprowadza K.W.
                Borkowski?
    • malavida Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 30.06.09, 14:47
      Zaledwie dwa dni temu podobny incydent wydarzył się w podłukowskich
      Łazach. www.tygodnik.siedlecki.pl/t5846-masowe.sniecie.ryb.htm
      Dziwny trochę ten zbieg okoliczności. Mam nadzieję, że nie mamy do
      czynienia z jakąś katastrofą ekologiczną na większą skalę.
      • oxylog Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 01.07.09, 11:27
        Ciekawe czy badający sprawę wzięli pod uwagę gdzie wylewa się gnojowicę z
        gospodarstw ? Wielokrotnie widziałem wylewanie na łąki i nieużytki, które teraz
        zostały mocno zlane deszczem i wszystko spłynęło do rzek i strumyków.
        • emektb Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 01.07.09, 13:43
          rolnicy od wieków wylewają gó... na łąki i pola. nazywa się to
          nawożeniem. wiedzą dokładnie ile łajna można wywalić by nie
          przedobrzyć.
          inaczej to wygląda jeśli chodzi o dużych producentów. i tu
          nawiązując do wypowiedzi krzycha podam kilka przemyśleń.
          dwie duże ulewy. przy takich opadach poziom wody w stawach może być
          zbyt duży i wtedy można z nich troszkę wody wypuścić. z kolei kiedy
          rybki karmi się poprodukcyjnym ścierwem, które w całości nie jest
          przecież zżerane, to to ścierwo osadza się w zbiorniku. kiedy też
          część ścierwa wylewa się na własne pola, bo dajmy na to
          oczyszczalnia postawiona za unijną kasę nie wyrabia, to to
          śmierdzące ścierwo spływa z pańskich pól do pańskich stawów, a to
          już niedobrze. z obu tych powodów deszczowych trzeba otworzyć
          grodzie i puścić nadmiar wody do muchawki (po strażacku -
          dmuchawki). dlatego właśnie później śmierdzi w zalewie i poza nim
          już zresztą też.
          z kolei gdy deszcz nie pada długo w zalewie też jest bryndza, bo
          pańskie stawy są zailane własnie wodą z muchawki i gdy opadów nie ma
          pan zasila stawy i w dupie ma jakiś tam zalew.
          ropę to niektórzy mają w mózgach, a siano w kieszeniach
          • krzycho1252 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 01.07.09, 15:17
            Nikt tego nie ruszy bo były wicemarszałek sejmiku mazowieckiego, obecny radny
            tego sejmiku i przewodniczący Społecznej Rady Szpitala Wojewódzkiego, obecnie
            poseł na Sejm (za Kalinowskiego) jest jednym z największych reklamodawców w
            okolicy. Chyba żeby jakiś TVN przyjechał?
            Te stawy za Białkami skąd biorą wodę?
            Dzięki emektb za wnikliwą analizę. Ze strażackim pozdrowieniem- Czuwaj lub Czuj
            Duch.
            • kerac32 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 01.07.09, 16:41
              > Te stawy za Białkami skąd biorą wodę?

              O ile mi wiadomo, to nie z Muchawki, zasilane są wodami gruntowymi
              i częściowo z rowów melioracyjnych. Właścicielem jest p.Jastrzębski.


              • krzycho1252 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 01.07.09, 22:13
                O ile mi wiadomo, to nie z Muchawki, zasilane są wodami gruntowymi
                > i częściowo z rowów melioracyjnych.

                Ryby wyzdychały? Rowy melioracyjne przechodzą najczęściej przez łąki i pola a
                tam procesy gnilne też mogły zrobić przyduchę i... Dobrze,że nie kupuję ryb
                śródlondowych oprócz czeskiego karpia na Wigilię.
                • kerac32 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 01.07.09, 22:30
                  > Ryby wyzdychały?

                  O ile mi wiadomo, to przeciwnie, mają się świetnie. Stawy zaś mają
                  charakter terenów rekreacyjnych i łowiska wędkarskiego. Wody z nich
                  nie były, zdaję się, spuszczane od chwili wybudowania tj. od 3 lat.
                  Ryby są łowione wyłącznie na wędkę przez amatorów "moczenia kija"
                  • krzycho1252 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 01.07.09, 22:46
                    Tak mi się zdawało. Osobista prośba do ciebie, do mpppk i do innych co czytają
                    forum - zróbcie w końcu zdjęcie zbiornika retencyjnego kanału Ulgi. Jest w nim
                    woda czy nie ma i co z nią jest po dużych deszczach? Czy jakieś kaczki,
                    łabędzie, perkozy, nury już się tam zadomowiły? Czy cośkolwiek w nim żyje?
                    • kerac32 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 01.07.09, 22:50
                      > - zróbcie w końcu zdjęcie zbiornika retencyjnego kanału Ulgi.

                      Ja nawet nie wiem gdzie on się znajduje :)
                      • krzycho1252 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 02.07.09, 08:21
                        > gdzie on się znajduje :)

                        Od drogi papieskiej (Północnej) wjeżdżając od Kazimierzowskiej w prawo. Za
                        topolami w kierunku stawów. Polna droga więc po deszczach tam się nie dostanie.
                        I zbiornik retencyjny mógł wylać.
                    • kerac32 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 02.07.09, 17:58
                      Zdjęcia zbiornika retencyjnego "Ulgi" są tu:

                      fotoforum.gazeta.pl/72,2,1007,97388512,97388512.html
                      fotoforum.gazeta.pl/72,2,1007,97388801,97388801.html
                      fotoforum.gazeta.pl/72,2,1007,97389203,97389203.html
                      Może trochę nie najlepsze, ale nie będę się tłumaczył ;)
                      • emektb Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 02.07.09, 19:59
                        fatycznie nie za duży ten zbiornik. również myślałem, że będzie dużo
                        większy
                        • krzycho1252 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 02.07.09, 20:09
                          Też myślę, że mały zbiorniczek a miała być taaaaka Ulga. Kijanki pływają, brzeg
                          powoli zarośnie i będzie oczko wodne. Robota z unijne pieniądze a schody do
                          piaskownika się sypią.Pewnie piżmaki podgryzły? Wstawili kraty aby ktoś nie
                          chciał iść pod prąd. Wszedł do Ulgi i wyszedł przy szkole nr. 7. Dobry skrót.
                          Teraz trzeba poczekać aż kanał zacznie ogrzewać płytę stadionu.
    • krzycho1252 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 01.07.09, 15:46
      Z KRP
      "Bialski SANEPID ostrzega przed kąpielą w Krznie oraz innych rzekach w naszym
      regionie.

      Kontakt z wodą przy obecnym stanie cieków może powodować poważne zagrożenia dla
      zdrowia. Zagrożenie jest spowodowane licznymi rozlewiskami, w których stojąca
      woda miesza się z gnijącą roślinnością tłumaczy Państwowy Powiatowy Inspektor
      Sanitarny w Białej Podlaskiej Zofia Badach."
      i też o procesach gnilnych napisali.
      • macoszka Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 02.07.09, 18:37
        o rany lllludzie, to ciągle capi. jak dla mnie taką ścierą w której zatęchła woda. nie mam pojecia ile to jeszcze potrwa, ja opuszczam to bagno na 2 miesiące...
        zastanawiam się nad stanem nozdrzy, spojówej i płuc ludzi uczulonych na ścierwo typu; pleśń, grzyby i tepmu podobne historie... Zyrtec za darmo!!!
        • malavida Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 02.07.09, 21:19
          Mamy już temat o gó...ano-kurzym smrodzie forum.gazeta.pl/forum/w,262,79364850,,Ten_smrod_.html?s=1
          teraz doszły do tego problemy z cuchnącą wodą w zbiornikach wodnych.
          Nie sądzicie, że z naszym środowiskiem dzieje się w ostatnich latach
          coś bardzo niepokojącego...?
          • kerac32 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 02.07.09, 22:44
            O 21.00 byłem nad zalewem. W okolicach donośnika i od strony grobli
            smród taki, że nos wykręca. To śmierdzi woda w rzece, na rozlewiskach
            i w zasilaczu. Wreszcie ktoś pomyślał i i zrobili w rowie zaporę z
            worków z piaskiem. Tylko dlaczego tak późno? Ile tego badziewia,
            przez te ponad dwie doby wpłyneło do zalewu. Od strony południowej,
            przy brzegach potworzyły się kożuchy jakiejś zawiesiny i woda też ma
            lekko zmieniony, nieprzyjemny zapach. Całe szczęście, że dalej jest
            już normalny. Ludzie, jak mi mówili wędkarze, kąpią się jakby nigdy
            nic - nie wiedzą nic o skażeniu? Ciekawe jakie byłyby teraz wyniki
            badań bakteriologicznych?



            • oxylog Kto tu udaje, że nie ma problemu ? 02.07.09, 23:41
              Najgorsze jest to, że zarówno Sanepid jak i lokalna prasa prasa udaje, że nie
              wie o co chodzi. Zajmują się pierdołami, ale ważne dla regionu problemy są
              bagatelizowane i zamiatane pod dywan, czyżby wokół sami "znajomi i krewni królika" ?
              A może tak zamiast w samozachwycie robić komuś reklamę toru kartingowego, złapać
              za aparat i kamerę i uwidocznić na taśmie kto tu wokół truje i nie daje żyć innym ?
              Nie dobrze mi się robi od kolesiostwa i kumoterstwa w tym mieście, chyba czas na
              zmianę otoczenia...
              • macoszka Re: Kto tu udaje, że nie ma problemu ? 03.07.09, 09:16
                odpuściło...
                • kerac32 Re: Kto tu udaje, że nie ma problemu ? 03.07.09, 11:01
                  > odpuściło...

                  Nic nie odpuściło, tylko zmienił się wiatr. Zaczekaj do wieczora,
                  jak zacznie wiać z pn.-zach., znowu będziesz mogła się "delektować"
                  "perfumerią" :/
                  • macoszka Re: Kto tu udaje, że nie ma problemu ? 03.07.09, 11:38
                    eee, zamiast wyczekiwać jak Afrykańczyk autobusu, ja po prosto otwieram okna i sacze kawke na tarasie. w koncu... bez niuchania i znaków zapytania w głowie:)
              • siedlczanin13 Re: Kto tu udaje, że nie ma problemu ? 03.07.09, 09:44
                Autor: oxylog 02.07.09, 23:41
                >Nie dobrze mi się robi od kolesiostwa i kumoterstwa w tym mieście,

                dożyliśmy czasów, że nawet smród może być polityczny :)))

                >chyba czas na zmianę otoczenia...

                lepiej w otoczeniu !
                • kacperek111 śmierdzi jak jasna ... 03.07.09, 11:48
                  Zeby się przekonać co tak pachnie zapraszam na ul Domanicką w
                  okolice młyna. całe łąki(pastwiska)są zalane przez wodę z muchawki
                  leżą na tych łąkach setki kilogramów zdechłych ryb które się
                  rozkładają i wydzielają straszny zapach. Ponadto łąki te sa w
                  wiekszości torfowe więc zalegająca tam woda ma kolor kawy. Wszystko
                  to spływa do muchawki oraz znajdującego się tam kanału zasilającego
                  Zalew. kanałem więc płynię czarna cuchnąca breja. Myślę że obecnie
                  powinno się zabronić kompieli w Zalewie otworzyć grodzie
                  upuszczające wodę z zalewu i pozwolić na jak najszybszą wymiane
                  wody. Moim zdaniem gdyby nie padało sytuacja poprawi się po jakiś 2
                  tyg. Jeśli nadal będą opady i muchawka będzie rozlewała się po
                  łąkach sytuacja nie poprawi sie wogóle:-((
                  • kerac32 Re: śmierdzi jak jasna ... 03.07.09, 15:19
                    w Zalewie otworzyć grodzie
                    > upuszczające wodę z zalewu i pozwolić na jak najszybszą wymiane
                    > wody.

                    Też wymyśliłeś :) Całe szczęście, że zalew wypełniony jest
                    maksymalnie. Ta śmierdząca woda, która dotąd do niego wpłynęła uległa
                    znacznemu rozcieńczeniu i być może nie zaszkodzi w jakiś znaczący
                    sposób środowisku. Gdyby, zgodnie z Twoją radą, otworzyć zastawki i
                    spóścić część wody, to czym i kiedy udałoby się wyrównać ten ubytek?
                    Tą z Sekuły, z pływającą w niej padliną? Przecież innego,
                    znaczącego, źródła zasilania zalewu nie ma.
                    • kerac32 Re: śmierdzi jak jasna ... 03.07.09, 15:23
                      Oczywiście miało być spuścić a nie spóścić :)
                  • emektb Re: śmierdzi jak jasna ... 03.07.09, 16:39
                    ja tam się nie znam, ale czy te ryby, żeby stać się padliną to nie
                    musiały przyzpadkiem najpierw trafić na łono rybiego abrahama? no a
                    jeśli trafiły, to chyba też nie od nadmiaru słońca?

                    tak tylko wątpliwości małe mnie naszły...
                    • krzycho1252 Re: śmierdzi jak jasna ... 03.07.09, 17:08
                      > tak tylko wątpliwości małe mnie naszły...

                      To wszystko w pobliżu wodonośnych pól (zbiorników,jezior). Pijemy dzisiaj wodę
                      sprzed 500 lat a co będzie po nas?
                      "Łono Rybiego Abraham" - dobre. A udar słoneczny jeszcze lepszy.
                      • emti1 Re: śmierdzi jak jasna ... 03.07.09, 22:07
                        Nosz do kur... nedzy jak smierdzi :(


                        Zeby nie bylo...Nie jestem wielkim panockiem ktoremu przeszkadza byle smrodek ale ta aromatyczna mieszanka zdechlych zwierzat+fekaliow+huk wie czego doprowadza mnie do mdlosci :(
                        • kerac32 Re: śmierdzi jak jasna ... 03.07.09, 22:46
                          Tak mnie zaintrygowały te opowieści, Kacperka111 i wędkarzy z nad
                          zalewu, o tych setkach kilogramów śniętych ryb na Sekule, że
                          pojechałem tam dzisiaj aby zobaczyć na własne oczy ten stan klęski
                          ekologicznej. Ku memu wielkiemu zaskoczeniu żadnej padliny nie
                          znalazłem, nawet jednej sztuki. Co więcej nawet za bardzo tam nie
                          śmierdzi, a już na pewno nie tak jak nad zalewem od strony grobli.
                          Można powiedzieć, że przy zalewie, to maciejka ;) Nie twierdzę, że
                          te opowieści o gnijących setkach ryb są wyssane z palca, być może
                          one gdzieś tam daleko, setki metrów od mostu, leżą na łąkach ale ja
                          nic nie znalazłem, a na łąki można dostać się tylko w woderach.
                          Zresztą przy samym moście jest sucho, jak również nie widziałem aby
                          strefa ochrony sanitarnej studni głębinowych była podtopiona.
                          • kacperek111 Re: śmierdzi jak jasna ... 06.07.09, 09:25
                            kreac32 a czy wybrałeś się na podtopione łąki i tam się rozejrzałeś
                            czy tylko poczyniłeś obserwacje z mostu. Wszak pisałem że leża tam
                            zdechłe ryby a nie wieloryby każdy po 2-3 tony. włóż chłopie
                            gumaczki bo bez nich strach wchodzić i zejdz na pobliskie łąki (Stan
                            z wczoraj woda z łąk opada fetor jeszcze dość nieznośny dopływ wody
                            do zalewu naszczęście zamkniety a teraz to juz z tych ryb tylko
                            głowy z oczami pozostawały i kregosłupy, )
                            • kerac32 Re: śmierdzi jak jasna ... 06.07.09, 10:34
                              Kacperek, może zanim zaczniesz komuś odpowiadać, to przeczytaj
                              najpierw dokładnie co ten ktoś napisał, a nie bierzesz się od razu
                              do pukania w klawiaturę niepotrzebnie podgrzewając temperaturę
                              dyskusji.

                              kacperek111 napisał:

                              Wszak pisałem że leża tam
                              > zdechłe ryby a nie wieloryby każdy po 2-3 tony

                              Przecież nie zarzuciłem Ci pisania nieprawdy. Powołałem się tylko
                              na informację o zdechłych rybach leżących na łąkach, jaką
                              zamieściłeś na forum. Nie negowałem również informacji, że te padłe
                              ryby gdzieś tam nad brzegami rzeki leżą. Napisałem przecież, cytuję:
                              "Nie twierdzę, że te opowieści o gnijących setkach ryb są wyssane z
                              palca, być może one gdzieś tam daleko, setki metrów od mostu, leżą
                              na łąkach ale ja nic nie znalazłem,..."

                              > włóż chłopie
                              > gumaczki bo bez nich strach wchodzić i zejdz na pobliskie łąki

                              Właśnie tak zrobiłem i przeszedłem się od mostu, aż do Gołoborza.
                              Nie udało mi się zbytnio zbliżyć do koryta rzeki, bo wysokość
                              gumiaczków i stopień rozmiękczenia podłoża, oraz głębokość
                              rozlewisk, na to nie pozwalała. Napisałem, cytuję: "...na łąki można
                              dostać się tylko w woderach." Nigdzie nie udało mi się podejść do
                              Muchawki bliżej jak na kilkadziesiąt metrów, mimo że stałem w wodzie
                              niemal do kolan. W zasięgu wzroku śniętych ryb nie było.

                              Ps. Rozkładającej się ryby, to Ty chyba w życiu nie widziałeś ;)
                              Jak można twierdzić, że, cytuję: "...a teraz to juz z tych ryb
                              tylko głowy z oczami pozostawały i kregosłupy..."
                              Dla Twojej wiadomości: pierwsze, co ulega rozkładowi i znika u
                              padliny to właśnie oczy.
    • pewniak64 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 05.07.09, 09:41
      ja jako wędkarz i milośnik przyrody przeprowadziłem swoje własne śledztwo i już
      wiem kto zatruł Muchawkę LIWIEC,Krznę i Kostrzyń.Nie są to zakłady mięsne.
      straży i inspektorowi życzę owocnego dochodzenia do prawdy.
    • pewniak64 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 06.07.09, 09:17
      Rzeki Mazowsza zostały zatrute

      Rzeki :MUCHAWKA , KOSTRZYŃ ,KRZNA, ŚWIDER, TYŚMIENICA zostały zatrute, wyginęło
      w nich wszelkie życie. Wpadając do Bugu zatruły i tą rzekę, dalej jest zalew
      zegrzyński i Wisła .Nikt nie chce skojarzyć faktu, że w piątek zanim zaczęły
      snąć ryby nad lasami pod Łukowem krążył wielki boening lotu i awaryjnie zrzucał
      tony paliwa. Jest na to setki świadków. Nad sprawą panuje zmowa milczenia,
      chociaż minął już przeszło tydzień.
      • kacperek111 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 06.07.09, 09:34
        ciekawe... ale chyba to nie to wszak substancji ropopochodnych ponoć
        ta woda nie zawiera. Już nie raz przed ladowaniem na Okęciu były
        awaryjne zrzuty paliwa moim zdaniem to jednak niczyja wina tylko
        wysokiego poziomu wód zagniwających płodów rolnych zgnitego siana
        oraz rozkładu ryb taka breja się zrobiła.

        W niedziele udałem się nad j. Firlej wszystkie rzeczki po drodzę tak
        śmierdzą jak nasza muchawka. Jezioru w miarę czuściutkie smrodu
        brak.
        • kacperek111 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 06.07.09, 11:31
          www.tvn24.pl/-1,1608366,0,1,tony-snietych-ryb-zagrozony-bug--wojsko-w-pogotowiu,wiadomosc.html
          • kerac32 Zalew zamknięty! 06.07.09, 14:29
            Dzisiaj na siedleckim zalewie został wprowadzony, do odwołania, zakaz
            kąpieli i wędkowania. Ciekawe, czy to wyniki badań
            bakteriologicznych wody okazały się alarmujące (czy w ogóle je
            przeprowadzono?), czy też zrobiono to na wszelki wypadek, w myśl
            zasady, "jeśli coś pieprznie to żeby nie było na nas"?
            • krzycho1252 Re: Zalew zamknięty! 06.07.09, 20:26
              KRP podaje za sztabem kryzysowym:
              "Władze podkreślają, że stan wody w zalewie jest codziennie sprawdzany i można z
              niego bezpiecznie korzystać. Apelują jednocześnie do wędkarzy, by przez
              najbliższe dni nie stosowali żadnych zanęt.
              • emektb Re: Zalew zamknięty! 07.07.09, 09:35
                a co ma zanęta do wiatraka?
                • krzycho1252 Re: Zalew zamknięty! Zalew czysty jako łza 07.07.09, 12:06
                  Mówią, że bimber jest tak czysty. A o to ze strony miasta
                  "Mówiąc o sytuacji na rzece Muchawce i w siedleckim Zalewie prezydent Kudelski
                  poinformował, że całą sytuację oglądał z bliska a wykonywane dotychczas
                  czynności i badania potwierdzają, że obecnej sytuacji nie spowodował błąd
                  człowieka, ale czynniki naturalne. - Po silnych opadach woda występuje z koryta
                  rzeki. W tej sytuacji na terenach zalewowych wystąpiły procesy gnilne i one
                  spowodowały zmianę koloru wody oraz nieprzyjemne zapachy - powiedział prezydent
                  Wojciech Kudelski.Naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta
                  Stanisław Mrówczyński powiedział, że od tygodnia zbiornik nie jest zasilany wodą
                  z rzeki Muchawki. Decyzję o odcięciu doprowadzalnika od zalewu podjęto ze
                  względu na całkowity brak tlenu w doprowadzaczu i samej Muchawce. Tymczasem -
                  jak wykazują badania - w Zalewie nie ma zagrożenia dla życia biologicznego. Nie
                  zauważono również ani jednej śniętej ryby. Zastępca komendanta miejskiego
                  Państwowej Straży Pożarnej Andrzej Celiński zaznaczył przy tym, że
                  przeprowadzone badania wykluczyły obecność jakichkolwiek substancji
                  ropopochodnych w rzece. "
                  Jednym słowem ..."wszystkie rybki śpią w jeziorze. ciurara, ciurara, ra" ....
                  Zanęta może zakłócić życie biologiczne w zalewie.... a jak rybki zejdą z głodu?
            • kerac32 Re: Zalew zamknięty! 07.07.09, 15:14
              Wprowadzony wczoraj zakaz kąpieli i wędkowania nie obowiązywał nawet
              doby. Przed wieczorem zostały usunięte wszystkie, informujące o tym,
              ogłoszenia. Z docierających do mnie informacji dowiaduję się, że
              jedynym ograniczeniem będzie zakaz nęcenia dla wędkarzy. Działania
              naszych siedleckich decydentów zaczynają być coraz bardziej nerwowe.
              Próbują wykazać się jakimiś osiągnięciami, tylko nie bardzo wiedzą
              co, i gdzie robić. I w końcu padło na "moczykijów" i wyszło jak
              w przysłowiu: "Koń zawinił, kozę powiesili" :/
    • marka33 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 07.07.09, 07:18
      Wczoraj rano widziałem jak pobierali próbki wody do badań, być moze
      już coś wyszło niedobrego. A swoją drogą zawsze się dziwiłem czemu
      rodzice pozwalają dzieciom kąpać w takiej wodzie. I nie chodzi tu
      nawet o tegoroczne lato. Żeby woda mogła być w miarę chociaż czysta
      musi być dobry przepływ, jeśli go nie ma to woda musi być głęboka.
      • emektb Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 07.07.09, 09:36
        łał
        • krzycho1252 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 07.07.09, 12:19
          Co po wylewie wody? Kiedy wylewał Nil było to szczęście dla Egiptu gdy wylał
          Liwiec, Muchawka zrobiło się nieszczęście.
          "To katastrofa, nad którą ręce załamują nie tylko ekolodzy, ale także rolnicy.
          Dotknęła ona wszystkie doliny rzek w naszym regionie. Muchawka, Kostrzyń czy
          Liwiec wyglądają jak kolektory ściekowe. Płynie nimi czarna, cuchnąca ciecz. W
          wodzie pozbawionej tlenu giną tysiące ryb. Podtopione łąki od dawna już nie są
          zielone. Pokrywa je czarny szlam z rozkładającej się roślinności. Okropny fetor
          czuć na kilka kilometrów."
          www.tygodnik.siedlecki.pl/t5932-stracony.sezon.htm
          Taki czerwiec i lipiec mogą się powtarzać co roku. Trzeba się modlić aby nasze
          rzeki wylewały w lutym i w marcu gdy nie będzie roślinności.
          • emektb Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 07.07.09, 14:25
            no, egipcjanie też się modlili
            • krzycho1252 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 07.07.09, 20:20
              emektb napisał:

              > no, egipcjanie też się modlili

              Do Ozyrysa. I tu mamy kłopot. Oni chcieli wylewów a my aby woda trzymała się
              koryta. Myślałem, że koryto jest zarezerwowane dla polityków.
              Do Ozyrysa kto dzisiaj potrafi?
              • emektb Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 07.07.09, 23:28
                to nie kwestia umiejętności a wiary
                • onkelgebels SMROD JAKI :) 08.07.09, 16:38
                  Kiedys po tej wielkiej powodzi gdy przejezdzalem samochodem w
                  okolicach Odry, panowal podobny zapach...a raczej smrod.

                  Historia lubi sie powtarzac, i tak zima zawsze zaskakuje drogowcow,
                  tak samo powodz zaskakuje miasta i wsie.

                  A wystarczy sie przygotowac, uregulowac rzeczke tu i tam oddalic od
                  miasta rozlewisko budujac betonowe lub kaminne sciany kanalow...
                  wszystko mozna tylko po co ?? Przeciez duzo fajniej udawac, ze sie
                  jest zaskoczonym przez takie wydarzenia jak opady sniegu, przymrozki
                  lub powodzie...

                  Szkoda gadac - moze w koncu rzazdacym mozgi "zaskocza"
    • niunianiu Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 10.07.09, 08:56
      pzyszedł czas na zalew zegrzyński
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6807696,Sanepid_zamknal_kapieliska_nad_Zalewem_Zegrzynskim.html
      • krzycho1252 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 10.07.09, 09:41
        Mamy szczęście w nieszczęściu bo gdyby nasz zalew był większy i zasilany
        bezpośrednio przez Muchawkę, też musiałby być zamknięty. Chyba... chyba, że
        Sanepid w Siedlcach ma inne aparaty do pomiaru wody?
        • pewniak64 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 17.07.09, 13:12
          Naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego w Starostwie Powiatowym w Łukowie Jan
          Strzyżewski w rozmowie z Informacyjną Agencją Samorządową zdementował też
          pogłoski o rzekomym zrzucie paliwa z samolotu pasażerskiego nad rezerwatem JATA.
          Wprawdzie Polska Agencja Żeglugi Powietrznej przyznała, że zrzut miał miejsce,
          ale około 300-400 kilometrów od Łukowa. Natomiast nad Siedlcami samolot
          dokonywał jedynie wypalania paliwa, ale nie mogło spowodować plam na Krznie.
          • krzycho1252 Re: Nikt nie będzie drążył 17.07.09, 23:10
            Z TS;
            "Dr Jan Żelazny
            Państwowy Instytut Weterynarii, Zakład Chorób Ryb

            Opisaną sprawę warto podrążyć. W moim odczuciu zniszczenia środowiska wodnego, o
            jakich teraz alarmują z różnych miejscowości, są w pewnym stopniu pochodną
            urbanizacji wsi. Wybudowano wodociągi, ale ludzie, w ramach źle pojętej
            oszczędności, wciąż beczkowozami wylewają ścieki do rowów, na pola i łąki.
            Podczas silnych opadów, jak te, których byliśmy świadkami ostatnio,
            zanieczyszczenia z pól są spłukiwane do wód w rzekach i innych zbiornikach. A
            tam mamy do czynienia z wieloma reakcjami z pogranicza biologii i chemii. Woda
            się oczyszcza lecz potrzebuje do tego tlenu. Im wyższa temperatura, tym
            zdolności wiązania tlenu w wodzie są mniejsze, a procesy gnilne większe i
            zapotrzebowanie na tlen rośnie. Potrzebują go także ryby. Tym więcej, im
            temperatura otoczenia jest wyższa. Przy pechowym zbiegu okoliczności, gdy
            wystąpiło kilka z wymienionych, szkodliwych czynników, wystarczyła kropla, by
            przepełnić czarę. Warto teraz zadawać pytania czy ze swe pracy są zadowolone
            wszystkie służby działające na rzecz ochrony środowiska, czy dobre samopoczucie
            mają ci, którzy szkodliwe nieczystości wprowadzają do środowiska i czy żadna z
            oczyszczalni ścieków nie ma sobie nic do zarzucenia. A ryby? Cóż, nie słychać
            jak krzyczą, więc mało kogo obchodzą."
            I po sprawie.
    • krzycho1252 Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 14.07.09, 23:58
      Jest lepiej. Jedna myśl nie daje mi spokoju - co ta przyroda, natura wyprawia?
      Szkodzi sama sobie? Widocznie tak miało być i tak być może.
      Modły, zaklęcia, polityka, wróżby nic nie zmienią. Katastrofa ekologiczna i
      jakaś tam katastrofa, o której za tydzień nikt nie będzie pamiętał, że to u nas
      na zielonym Podlasiu trochę większe deszcze wydusiły ryby, raki i bobry. Czysta
      woda będzie płynąć i przejrzysta jak deszczówka. Dobrze, że teraz nie padają
      kwaśne deszcze. Optymistycznie zakończyłem.
      • wredzioch Re: Sabotaż, dywersja, zalew, przyducha i ropa 18.07.09, 10:56
        za to "dresy" sikają do zalewu jak to ktoś zauważył w innym wątku :/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka