Sosnowiec odstaje od reszty?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.04, 14:22
Ciekaw jestem co sądziscie o aktywności mieszkańców Sosnowca na forum?
Inne miasta pomimo, że mają zdecydowanie mniej mieszkańców biją nas w liczbie
uczestników forum Gazety.
    • Gość: Darek Re: Sosnowiec odstaje od reszty? IP: *.local.pl / 62.233.185.* 03.05.04, 10:23
      Przeciez nie o ilość chodzi, tylko o jakość (mam na myśli wątki i posty,
      oczywiscie :-)).
      POzdrawiam
      • fkk31 Re: Sosnowiec odstaje od reszty? 03.05.04, 10:44

        > Przeciez nie o ilość chodzi, tylko o jakość (mam na myśli wątki i posty,
        > oczywiscie :-)).

        Jeśli chodzi o jakość to posty Sosnowieckie nie różnią się od postów innych
        miast, natomiast jeśli chodzi o ilość to znacznie odstajemy do tyłu od innych
        miast. Już ten wątek był poruszany i nic to nie zmieniło i nie zmieni.
        Tacy już są Sosnowiczanie, a szkoda.

    • Gość: ciota Re: Sosnowiec odstaje od reszty? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 16:53
      Obawiam się, że mało mieszkańców Sosnowca wie o tym, że na portalu GAZETY jest
      takie forum.
      Może powinno się go troszkę zareklamować w Gazecie, tak aby obudzić uśpione
      społeczeństwo?
      • fkk31 Re: Sosnowiec odstaje od reszty? 03.05.04, 20:16

        > Obawiam się, że mało mieszkańców Sosnowca wie o tym, że na portalu GAZETY
        jest
        > takie forum.
        Ciekawe że tak mało mieszkańców Sosnowca wie o forum Gazety. pl , a tak wielu
        mieszkańców mniejszych miast wie o tym forum :)?

        Może powinno się go troszkę zareklamować w Gazecie, tak aby obudzić uśpione
        > społeczeństwo?
        Może mieszkańcy Sosnowca wogóle powinni się obudzić?

        • seena Re: Sosnowiec odstaje od reszty? 27.12.05, 23:13
          Faktem jest, ze na forum Gazety zagladam juz od dluzszego czasu, a dopiero dzis
          i to zupelnie przypadkiem, trafilam na forum Sosnowca, nie mialam pojecia, ze
          cos takeigo istnieje, ale teraz bede tu zagladac czesciej. Mieszkancy sami sie
          nie obudza, takie to juz mamy spoleczenstwo w naszym miescie... Pozdrawiam
          seena
          • blajpios teraz trochę ogólniej... 28.12.05, 02:51
            Przepraszam, bo z góry zamierzam wkleić tę samą wypowiedź w kilku tematach, które się zazębiają. Sam sobie się dziwię, bo raczej dość sceptycznie podchodziłem ostatnio do tego wypowiadania się w tematach poruszających kwestie tożsamości zagłębiowskiej. Podchodziłem tak do tego tematu zwłacza po ostatniej IV Sesji Zagłębiowskiej, na której polonista mylił się w odmianie słowa Zagłębie (chcąc coś zadedykować "Zagłębiowi"), Prezydent Miasta mówił wyraźnie o tym, że jest to Śląsk a prelegentka określała się za pomocą skalkowanego "Zagłębiaczka" - co wszystko razem koreluje zresztą dobrze z faktem, że mozolnie w ostatnich latach wydawany polski 50-cio tomowy słownik języka polskiego nie zna ni Zagłębia Dąbrowskiego ni Zagłębiaka i Zagłębianki (podobnie PWNowski, który w wersji internetowej, żeby było śmieszniej, na przykład Zagłębia Węglowego podaje Dolnośląskie Zagłębie, niemniej nic z Zagłębiem Dąbrowskim nie kuma).
            Tak się jednak stało, mimo wszystko, że tych parę przez niektórych ostatnio wypisanych głosów, znów mnie podkusiło, by powtórzyć parę tez, które zdają się oczywiste, tyle że jakoś nie zbliżamy się do zaangażowania w nie ponadwirtualnego.
            Tezy te, to m.in. stwierdzenie, że potrzebne jest ponadhobbystyczne, ponadfolklorystyczne rozumienie Zagłębia, bo inaczej wobec faktu zadekretowanej przez rząd likwidacji specyfiki Zagłębia, stanie się ono takim folklorystycznym związkiem. Jeżeli tak miałoby się stać rzeczywiście, to lepiej zaś od razu chyba włączyć się jako Ślązacy w wykasowanie zagłębiowskiej specyfiki - można bowiem zająć wtedy lepsze pozycje w strukturach. _
            Dalej. Od dawna też powtarzam, że dla wykształcenia realnie znaczącego poczucia Zagłębia, konieczne jest przekroczenie granic mentalnościowych, mówiących jedynie, iż "Zagłębie to nie Śląsk": a trzeba wykształcić pozytywną, własną charakterystykę Zagłębia, nie tylko przez zaprzeczenie Śląska. Względem Śląska zresztą nie tylko nie chodzi o wrogość, nie tylko nie chodzi o odcinanie się - ale potrzebne jest znalezienie modus vivendi. W skrócie powyższe pytania, to mniej więcej teza: przyjaźń wobec Śląska? - tak, to oczywiste. Niemniej trzeba odpowiedzieć: wewnątrz, czy w sąsiedztwie Śląska? Jeżeli nie wewnątrz, obok - to konieczne jest i przeciwstawienie się ześląszczaniu, które przemożnie jest realizowane, począwszy od czynników oficjalnych. Trudno jednak o nim mówić, gdy wspomniany Prezydent Miasta mówi, jak to wyżej przytoczyłem a Miasto pod jego zarządem, np. jakby się uparło, by wyższej edukacji u siebie nie wspierać innej niż śląska: tylko uczelnie z tą nazwą przewidziane są w miejskim budżecie.
            Tymczasem, gdyby chcieć jednak rozwoju Zagłębia, jako Zagłębia, trzeba dookreślenia tego, jakim Zagłębie się w historii stawało - i to Wielkiego Zagłębia. Nie ostanie się region, jeżeli zbudowany miałby być na 3 lub 4 miastach najwyraziściej postrzeganych, bo będących granicą ze Śląskiem. Potrzeba doprecyzowania tej tożsamości zagłębiowskiej we wszystkich granicach, które historycznie przez Zagłębie się przewijają, czyli aż poza Zawiercie, Olkusz, Jaworzno. Czyli, jak wyżej: potrzeba Wielkiego Zagłębia. Potrzeba też sięgnięcia nie tylko w przestrzeni ale i w historii szerzej: czyli ponad jedną tradycją robotniczą w 4 miastach z przełomu XIX i XX wieku: trzeba Wielkiego Zagłębia, czyli sięgającego i korzeni tych terenów w Księstwie Siewierskim, dumnego, że na jego terenach są jedne ze starszych nawet w skali europejskiej śladów kultury ludzkiej. Jak również i w innych wymiarach historii między Jurą, Ziemią Chrzanowską i Śląskiem trzeba umiejętnie do korzeni sięgnąć - opierając się na fakcie Małopolski Zachodniej, która jest historycznymi korzeniami Zagłębia. Umiejętne wykorzystanie tego faktu, który jest prawdziwy, jako nadawanie owej głębi historycznej, bynajmniej nie musi oznaczać zrywania czy wrogości wobec Śląska.
            Przede wszystkim zaś - potrzeba zdynamizowania pośród ludzi, którzy tu żyją, potrzeba zdynamizowania zagłębiowskiego. Tymczasem, jak jest - to tak jak z koniem. "Każdy widzi". No cóż - lub mamy z drugiej strony inną perspektywę, wniosek, jaki się może nasuwać, że należy zacząć dzieci, wnuków uczyć mówić: "słuchajcie, jako Ślązacy, którymi jesteście z dziada pradziada"... To bowiem może być roztropne posunięcie?
            • Gość: ABC Re: teraz trochę ogólniej... IP: *.telpol.net.pl 28.12.05, 08:14
              A który to polonista?
              • Gość: Blajpios cóż, nie wywodzący się z Zagłębia polonista... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 21:08
                w tej chwili nie wiem, czy konieczne jest podawanie nazwiska, bowiem "wypsnęło" się mu to w sytuacji poszukiwania sformułowania w odpowiedzi na jakiś problem, gdy wydaje się, iż samo jego zaangażowanie było formą też okazania szacunku wobec swego Mistrza, zasłużonego Profesora Uniwersytetu - no i w tym całym ambarasie "bombę" taką pchnął, skoro to wszystko dla niego obczyzna. Sam zaś fakt w sobie, polonisty tak się zaplątującego w odmianie, gdy niby chodzi o Zagłębie - moim zdaniem jest wystarczająco wymowny, tak, jak o tym pisałem. Niestety
                • Gość: ABC Re: cóż, nie wywodzący się z Zagłębia polonista.. IP: *.telpol.net.pl 29.12.05, 09:16
                  A może to tzw. pomyłka freudowska? On podświadomie kocha Zagłębie Dąbrowskie? Albo ma kompleks Zagłębia Dąbrowskiego?
                  • Gość: Blajpios cóż. Przecież Zagłębie nie może być nie kochane! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 23:28
                    Trudno natomiast stwierdzić, jaką miłością, po freudowsku, czy po ludzku ów polonista to Zagłębie kocha. Jakiś związek pozytywny zapewne jest i dlatego nie chcę tak "po nazwisku" się pastwić - jak również i dlatego, że szerszy tu problem. Indywidualnie, jak pisałem, była to chwila jakiegoś takiego napięcia, szukania, dla mnie to niekoniecznie był związek z Zagłębiem, przynajmniej nie jakiś taki pierwszoplanowy: natomiast zdawał się to być ludzki, dobry związek szacunku, przywiązania wobec idei bliskich mistrzowi. Natomiast istotniejsze do zajęcia się jest coś innego jeszcze: tendencja działań podskórnych, która może tu wyszła na jaw. Może też i obecność tegoż polonisty może być wiązana i z pewną koncepcją, którą podjęto w zarządach, tyle że w ostatniej chwili jej realizację na Forum akurat pomniejszono do ogłoszenia tej zadecydowanej w mieści polityki, bez podjęcia następnego etapu. Mówię tu o obwieszczeniu przez K. Górskiego, że prymarny jest fakt: Zagłębie to Śląsk. Potem, w ramach drobniejszych ustaleń, już na szczeblu nie wadzącym nikomu wyżej (w ramach hobby?) - można sobie mówić, że ważna jest tożsamość Zagłębia. Najpierw jednak, to Śląsk. (nie wgłębiam się tutaj). Elementem przyzwyczajania Zagłębiaków, czy wdrażania ich na tę drogę i zdobywania punktów "u wyższej administracji" mogło być planowane jakieś wystąpienie o Górnym Śląsku (nie pamiętam w tej chwili, ale w zapowiedziach było podawane) - i w ostatniej chwili usunięto go z programu. Niemniej nie dało się usunąć z podświadomości i mentalności - a jest ona taka właśnie, że współgra z "kalkowaniem" określeń naznaczonych śląskością. Tak więc tego przejaw słyszeliśmy (nie mówi się zrobić coś Śląsku, tylko Śląskowi - więc i Zagłębiu zapewne. Nie jest się Ślązanką tylko Ślązaczką, więc zapewne nie może się inaczej w głowach niektórych pojawić, jak tylko Zagłębiaczka... Tak zaś przecież słyszeliśmy).
                    Tak. Tu jednak znów wychodzimy na szersze wody. Nie rozstrzygam też stanowisk. Rozumiem logikę takiego myślenia: decydujące jest, jaka jest obecna siła. Jeżeli to, co czujemy jako wiążące, jeżeli łączność godną zainwestowania wysiłku jako tożsamość zagłębiowska oceniamy za zbyt słabą, by wybroniła realne swe istnienie - jeżeli w Zagłębiu nie ma tej woli bycia, radości i zjednoczenia w byciu razem na tyle silnej: to (myśleć mogą niektórzy) najlepszym wręcz wyjściem dla Zagłębia a przynajmiej dla niektórych Zagłębiaków jest uprzedzić fakty, zająć jakieś miejsce w śląskich strukturach. Hm. To jednak już jest inna kwestia...
    • cover_wielki Re: Sosnowiec odstaje od reszty? 03.05.04, 23:38
      Biorąc pod uwagę ruch z przed powiedzmy 6 miesięcy jest wyrażna poprawa, życze
      wytrwałości. Zirnko do ziarnka....
      • michaelus Re: Sosnowiec odstaje od reszty? 05.05.04, 00:24
        Wpisów na forum jest dużo tylko wtedy, gdy:
        - zdenerwują się uczniowie:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=264&w=8750881
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=264&w=7894450
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=264&w=7913298
        - zadziała prezydent
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=264&w=7785874
        A tak to mizeria.
        • Gość: Witz Re: Sosnowiec odstaje od reszty? IP: *.gronet.pl / 83.16.105.* 10.05.04, 18:44
          Nie wiem co ma piernik do wiatraka?
          • Gość: Bolesław Re: Sosnowiec odstaje od reszty? IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 14.05.04, 19:14
            Też to zauważyłem.. Może się wstydzą skąd są? Tak tak! - W Polsce mało kto wie, gdzie
            nasze miasto jest.. Na serio! 230 tys. mieszk. to 14 miasto w kraju i co z tego??? Kiedyś bylo
            265 tys (1988/1989)
            Powiedz komuś z Elbląga skąd jesteś, to spyta gdzie ta "miejscowość", lub co gorsza, gdzie
            ta "wioska"!!!!! No nieeeee! ;-/ 3majcie mnie!!!!!!! - Ku... mać - nie mogę......
            Jak powiesz, że 2-gie miasto w woj. śląskim, zaraz po K-cach, to w porzo..
            Szczególnie kobiety pod tym względem są zdezorientowane... no wybaczcie.
            Kiedyś wkręciłem studentce z W-wy, że Sosnowiec to wieś koło K-c..i uwierzyła!!!
            Luuuudzie!!! Żartowałem wtedy, ajaj...
            Wstyd i hańba...(...)
            Czy tylko studenci geografii wiedzą (bo muszą) czym Sosnowiec jest???!!!!???

            **** Przecież są miasta wojewódzkie mniejsze od S-ca (230 tys)- przykłady:
            - Opole (130 tys)
            - Kielce (210 tys)
            - Rzeszów (160 tys)
            - Olsztyn (175 tys)
            - Toruń (200 tys)
            - Gorzów z Zieloną Góra (po 115 tys)
            - Koszalin i Słupska też chcą mieć woj. środkowo-pomorskie (ok.100 tys)

            Mało?!?! A co było przed 1999 r. ??? - 49 województw z miastami typu Sieradz, po ok. 50 tys
            mieszk. Taaaak! Infrastrukturę mają do dzis, ale upadają... Jak S-c..

            Tłumaczyć można pozycję Sosnowca z racji jego położenia... Koło K-c.. Inwestycje tam
            idą.. Jeszcze co ludzie znają z woj. śl. to Gliwice, Zabrze, Chorzów, Tychy, czy nawet Bytom.
            Sosnowiec to zresztą nie Śląsk.. Ale wytłumacz im, że to Zagłębie Dąbrowskie, że jest
            Brynica, inna historia i kultura - że mentalnie bliżej już nam do Małopolski.. Ech!
            Zresztą zagraniczni inwestorzy wolą jednak W-wę, Kraków, Łódź, Poznań czy Wrocław,
            Trójmiasto, czy ew. Szczecin... Bo wielkie.. i wojewódzkie!!!!!!!

            A poza tym u nas w lokalnym społeczeństwie znieczulica społeczna (uliczna) prawie jak w
            W-wie... Duże miasto, moloch, a dla nie wtajemniczonych - enigmatyczne miasto niewiadomo
            gdzie...

            Jedyna nadzieja jeszcze w Zagłebiu Sosnowiec. Dzięki niemu np. w 1 lidze, bylibyśmy
            bardziej rozpoznawani (marzenia) - ale 2 liga już pewna... Może stąd te 11 tys. kibiców na
            meczu z WKS Śląsk Wrocław?
            Konsolidacja społeczna jest potrzebna, bo większośc z nas to potomkowie przyjezdnych z
            całej Polski - Kielecczyzna, Pomorze, Mazowsze czy Małopolska (i inne...)

            Widać problem wielopoziomowy...

            3majmy się więc, chociażby na forum... POZDR ;-0


            • michaelus Re: Sosnowiec odstaje od reszty? 14.05.04, 20:00
              Muszę Cię niestety poprawić:
              Gość portalu: Bolesław napisał(a):

              > Na serio! 230 tys. mieszk. to 14 miasto w kraju i co z tego
              > ??? Kiedyś bylo
              > 265 tys (1988/1989)

              Niestety całkiem niedawno Radom nas wyprzedził :-( -15 msc

              > > Jak powiesz, że 2-gie miasto w woj. śląskim, zaraz po K-cach, to w porzo..

              Niestety 3-cie; jest jeszcze Częstochowa

              A tak ogólnie tozgadzam się z tobą. W Sosnowcu wiedzą, gdzie jest Kętrzyn,
              Jędzrejów i inne wioski, co mają nie więcej niż 20 tysięcy. A jak im się powie,
              że jest sięz Sosnowca to oni zaraz, gdzie to jest. (No może w Jędzrejowie nie
              ;-))
              • Gość: Bolesław Re: Sosnowiec odstaje od reszty? IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 15.05.04, 01:08
                Fakt.. drobne błędy.. ale co tam!!! Drastycznie nie zawyżyłem. lokalny patriotyzm :P
                Konsolidacji nam trza! To sprawa pewna...(...) Pozdr Michaelus, kumaty ziom jesteś!
                • fkk31 Re: Sosnowiec odstaje od reszty? 15.05.04, 11:42
                  Ja jeszcze tylko pozwolę sobie dodać iż w Sosnowcu mieszka ok. 110 tys mężczyzn
                  i ok.120 tys. kobiet. Dane z czerwca 2003 roku. To dobra wiadomość chłopaki :)
    • barthez_06 Re: Sosnowiec odstaje od reszty? 14.05.04, 22:15
      Mamy niestety kiepskie poczuci tożsamości. Nie każdy wie o forum.A ile osób wie
      co kryje się pod pojęciem Zagłębie i jaka jest jego historia. Nie mówię tu o
      histori Sosnowca bo najmłodsze pokolenia też o nim za wiele nie wiedzą. Choć
      gdy byłem na meczu Zagłębia i zobaczyłem flagę- "Zagłębie Dąbrowskie.
      Sosnowiec, Będzin, Dąbrowa, Czeladz" to serce mnie zakłuło. jest duża
      poprawa.Kiedyś tego nie było.
      • Gość: Micha Re: Sosnowiec odstaje od reszty? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.04, 16:09
        Tak to już jest w Sosnowcu, że życie kulturalne nie jest zbyt wyrafinowane -
        chociaż mamy teatr, kino i kilka imprez organizowanych przez władze miasta. No
        ale podobnie nie od razu Kraków zbudowano, a szkoda:(
      • Gość: fikus Re: Sosnowiec odstaje od reszty? IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 16.05.04, 15:24
        w koncu Sosnowiec jest młodym miastem i większość ludzi to przyjezdni. Zatem
        to wladze miasta i szkoła powinny zacząć działać w temacie rozwoju świadomości
        mieszkańców.
        Dlatego proponuję, aby w szkołach podstawowych lub w gimnazjach wprowadzić
        obowiązkowo elementy historii maszego miasta.
        • michaelus Re: Sosnowiec odstaje od reszty? 16.05.04, 22:11
          A do tego jakiś konkurs z historii miasta organizowany przez UM.
          • barthez_06 Re: Sosnowiec odstaje od reszty? 17.05.04, 09:17
            Treści regionalne śą realizowane w szkołach w ramach przedmiotu regionalizm.
            Oczywiście wszystko je st uzależnione od chęci, kasy i dyrektora placówki.
            • cover_wielki Re: Sosnowiec odstaje od reszty? 12.11.05, 23:43
              Treści treściami, ale aktywnośc to już sprawa samych internautów bardziej chęci
              niż kasy .
    • Gość: m Re: Sosnowiec odstaje od reszty? IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 13.11.05, 02:54
      Ostatnio nic dobrego o nas nie mówią w kraju. Syn studiuje poza S-cem i dostaje pytania- to u was tak piją (rekordy na Wszystkich św.) biją(Agatka, Ostrogórska) gwałcą (wiadomo)....
      U nas tylko złe? Już tacy zdegenerowani jesteśmy? Fakt, że napływowoa ludność zaczęła życ wg wyobrażeń, odcinając się od własnych tradycji, od wiejskich zwyczjów, na modłę i wyobrażenie( błędne) miasta, ale aż tak nas zakręciło?
      Czy może u nas większa bieda i więcej hipermarketów(lodów do lizania przez szybę).
      • Gość: Heniek Re: Sosnowiec odstaje od reszty? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.05, 13:04
        A może po prostu nie ma innych tematów. We Wrocławiu, Łodzi, Krakowie, czy
        Poznaniu, wszędzie tam głośno o nowych inwetycjach. A u nas o tym, który
        inwestor nas opóścił:(
        • blajpios czy to jednak nie dlatego, że to my tacy jesteśmy? 13.11.05, 22:28
          Niestety. Tu trochę "osobiście" dopiekę - jeżeli np. uważamy, że nie warto się pofatygować już na sąsiednie forum, Zagłębiowskie? Jeżeli chcemy pisać o negatywach, je eksponować, epatować nimi? Przecież - jak porusza temat "zagłębiowski", to tylko dopóki można powylewać żale, względnie się powkurzać na Ślązaków, nawet słusznie albo i nie. Jednak jak się rzuca hasło: scharakteryzujmy "pozytywnie", czyli wskazując na jakieś cechy, charakter zagłębiowski a nie tylko "odcięcie" od Śląska: cisza. Jak się proponuje - wpiszmy np. sukcesy (ostatnio urządzenie prototypowe w Zawierciu, tytuł wicemistrzyni Europy w szabli dla Sosnowiczanki, nawet taki "lekki", jak swoiste sławy (choć to różnie będzie postrzegane) - na sosnowieckiej uczelni (prof. Bralczyk inauguracja, Ryszard Bugaj profesorem uczelni) itd... Jednak - to nas nie interesuje. Tylko emocjonują psie kupy, nie udania inicjatyw, gwałty, brud miasta, aberracyjne plwociny na własne wszystko np. pewnego maxaxl czy coś takiego. To racja, że niektóre sprawy są prawdą. Niemniej - przecież to od nas zależy, którą część i czy tylko część zauważamy, czy ksztatłujemy lepszą! Chciejmy jednak coś budować, to obraz się zmieni. Przepraszam, że tak trochę "personalnie", ale akurat się trafił wątek.
          • Gość: Heniek Re: czy to jednak nie dlatego, że to my tacy jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 19:38
            nie bardzo wiem o czym piszesz? Czy nie jest faktem, że w innych rejonach jest
            troszkę lepiej w temacie sciągania inwestorów? Czy to moja wina, że jedyna
            inicjatywa jaka pojawia się w mieście to forum na Gazecie? Również chciałbym
            zrobić coś dla tego miasta, ale ... głowna inicjatywa należy do rządzących i to
            oni powinni rządzić tak aby nam wszystkim żyło się lepiej. Jak trzeba to
            oczywiście również mogę zakasać rękawy, tylko musi znaleźć się dyrygent, tak
            jak to było przed wojną z J.Piłsudzkim. A może to jest za duże wymaganie?
            • cover_wielki Re: czy to jednak nie dlatego, że to my tacy jest 14.11.05, 20:27
              Faktem jest że blajpios nie pisze zwięźle i łatwo się go nie czyta (tak ma) ale
              tym razem jest krótko, dośc jasno i przyznaje mu racje.

              "Niemniej - przecież to od nas zależy, którą część i czy tylko część zauważamy,
              czy ksztatłujemy lepszą! "
              Racja. Od nas zależy które wątki beda "u góry" te o kupach czy te o kulturze.

              "Również chciałbym zrobić coś dla tego miasta, ale ... głowna inicjatywa należy
              do rządzących i to oni powinni rządzić tak aby nam wszystkim żyło się lepiej.
              Jak trzeba to oczywiście również mogę zakasać rękawy, tylko musi znaleźć się
              dyrygent,..."

              Inicjatywa zależy od mieszkańców, rządzący to tylko władza wykonawcza. Rządzą
              źle ? zmień ich ! to mozesz. Wystarczy odpowiednio zagłosować. A w tej chwili
              możesz pisac na forum... że co ? to nic nie daje... no cóz jesli na forum swoje
              zdanie prezentuje 5 osób z 230 tys. mieszkańców a najczęstrzy watek to "gdzie
              znależć fryzjera" to trudno sie przejąć.
              Jeśli chcesz to zakasaj rękawy, zaloguj się, i odwiex dalsze strony forum,
              wątków gospodarczych jest sporo. Pisz, agituj, domagaj się, bądź słyszalny.
              Takie fora spełniaja rolę tuby "opinii społecznej". Tylko wiecej osób musi
              wziąc udział i wypowiedzieć się. Nie czekaj na drygenta, sam zacznij grać.
              • Gość: Praktyk Re: czy to jednak nie dlatego, że to my tacy jest IP: *.polanet.pl 17.11.05, 10:50
                Zgadzam się z coverem_wielkim "Pisz, agituj i bądź słyszlny". Cover...
                uczestnicz także czasem w www.ystotny.prv.pl i poleć znajomym.
            • blajpios dyrygent napewno sięprzyda, ale... i Cover marację 15.11.05, 23:48
              Oczywiście, że jeżeli praca nad konsolidacją i tożsamością ma pójść do przodu, to potrzebna jest większa aktywność, do której na pewno nie wystarczy liczyć na polityków takich, co chcieliby tylko zadbać o popularność - ale chodzi o szeroki ruch, między innymi i uczących młodzież. Tu na pewno - przydatny jest dyrygent. Niemniej - jeżeli nie ma, to koordynacja kilku "zawodników środka pola", nawet jeżeli żaden nie jest typowym reżyserem gry, może być skuteczna. Mam nadzieję, że takie głosy na forum, jak choćby mój, choćby nawet "przysyłany internetem z oddali", mogą bodźca dodać. Nawet, jeżeli do sukcesu konieczna jest duża mobilizacja. Niemniej, jak napisał Cover_wielki: nie ma wytłumaczenia (no, on jest grzeczny, nie napisał tak ostro), nawet jeżeli ktoś nie jest prowodyrem, nie zorganizuje spotkania typu "spotkajmy się w realu" itp: może choćby na forum wybierać na przykład dobre wątki, zaniedbane a spychać w niebyt te o brudzie, kupach itp. Zresztą, godzi się zauważyć, że cover_wielki robi to sukcesywnie i z zaangażowaniem już dłuższy czas, podsuwając dobre tematy. To przede wszystkim my musimy uwierzyć, co było jasne przed wojną (były banki, gazety, radiowa podrozgłośnia, wydawano znaczki własnej poczty), że "Sosnowiec jest miastem jak Rzym, Paryż, Londyn": że Zagłębie jest specyficznym, dynamicznym regionem a Chłopak z Sosnowca, Zagłębia, to termin, który na całym świecie powinien być znany. Bez tego, jak pozostaniemy w tym skarleniu, które wniósł PRL, to będziemy potrafili za horyzont myślowy mieć tylko to, co nieudane, kupy i brud. Dlatego, jakbym dołączał się do obu głosów. Na pewno trzeba szukać tych, co koordynują - ale też zabierzmy się za działania budujące. Przy okazji zaś, dziękując za wyrozumiałe i życzliwe słowa Covera_wielkiego, dodam, że zdaję sobie sprawę, gdy widzę że ktoś życzliwie podchodzi i mimo wszystko czyta: iż bywam zawiły. Bardzo często - z pośpiechu, z intensyfikacji treści i znaczeń. Niemniej, o ile wkurza mnie, gdy ktoś od razu "odpuszcza" i nie chce mu się pomyśleć - to jednak, gdy widzę ten wysiłek, robi mi się nawet głupio, że ktoś się musiał męczyć. Na pewno natomiast jestem wdzięczny za ten trud - i liczę, że może da się coś pomyśleć nad tym, co napisałem. Trudno natomiast - tak wszystko na nowo opracować, zwłaszcza koło północy, gdy rano trzeba dalej... Dzięki i pozdrawiam.
              • Gość: Praktyk Re: dyrygent napewno sięprzyda, ale... i Cover ma IP: *.polanet.pl 17.11.05, 10:44
                Zgadzam się. Nalezy stawiać na młodzież. Na wszelkie inicjatywy oddolne.
                Pobudzanie aktywności społecznej mieszkańców Sosnowca jest też możliwe przez
                umożliwienie ludziom interakcji. W tym celu m.in. powstała z ramienia
                Stowarzyszenia "Istota" z siedziba w Sosnowcu, strona dot. Kultury w Zagłębiu
                ==> "Ystotny PortaL" ( http:www.ystotny.prv.pl ) to forum dyskusyjne, które ma
                być przestrzenią do samoorganizowania się ludzi, do samoinformowania sie, do
                wymiany poglądów i MIĘDZYPOKOLENIOWEJ interakcji. Przynajmniej sprawy kultury
                niech nie dzielą. Nie stać nas na reklamę dlatego liczymy na rozpowszechnianie
                się wieści drogą "z ust do ust", zapraszam do współpracy.
                Ponieważ strona ma kilka dni, proszę nie zrażać się jej skromniością. Jej
                rozwój zależy tylko i wyłacznie od propagowaniu tego adresu przez mieszkańców
                Sosnowca i innych miast Zagłębia.
                • Gość: Praktyk Re: dyrygent napewno sięprzyda, ale... i Cover ma IP: *.polanet.pl 17.11.05, 10:46
                  Dokładnie miał to być taki adres: www.ystotny.prv.pl Pozdrawiam.

                  (ludzi dobrej woli, jesli wierzyć piosence, jest więcej...)
    • Gość: m Kierunki? IP: *.smstv.pl / 81.210.104.* 18.11.05, 08:12
      1. Jak sami siebie postrzegamy jako mieszkańcy, o czym rozmawiamy, jacy jesteśmy.
      2. Jak nas widzą inni. A jak nas widzą tak piszą....Obraz S-ca w Polsce: Dziwne miejsce, zagranica dla Katowiczan, centrum kultu lat 70, zbieranina ludzi, w której rdzenni+przybysze sprzed 30lat próbują wygrzebać tradycje zagłębiowskie, ale to trudne, bo 30 lat to miasto było we władaniu ludności głownie wiejskiej, która nagle stała się miejską. I teraz skutki tego.

      Ja mam wrażenie, że to miasto się starzeje, że więcej w nim przedwczesnych emerytów, którzy nie wyjechali jeszcze, niż młodych, bo ci już wyjechali(bo pracy nie ma sensownej!)

      Ciekawe byłyby aktualne zestawienia statystyczne. Ilu tu młodych, ilu emerytów, ilu bez pracy-bo nie ma (obecne notowania pokazuja nie bezrobotnych, ale zarejestrowanych do ubezpieczenia zdrowotnego- przecież niektórzy z nich pracują).
      Ile osób ma stały dostep do netu...
      Oj i mogłoby się okazać, że wcale nie tak wielu w skali miasta.
      A może forum mało zreklamowane? Może gdyby znalazło się na chwilę na pierwszej stronie gazety...może...
      • Gość: Praktyk Re: Kierunki? IP: *.polanet.pl 18.11.05, 16:10
        Problemy tu opisane, to poważne problemy kulturowe, można je poruszać także na
        młodym forum dotyczącym kultury Zagłębia www.ystotny.prv.pl , w dziale
        Problemy Kultury w Zagłębiu. Każdy może stworzyć swój temat i zapraszać do
        szczegółowej, merytorycznej dyskucji. Zachęcam.
        • cover_wielki Re: Kierunki? 18.11.05, 21:28
          Praktyk agitacja agitacją ale nawet od słodyczy mozna się porzygać. Nie spamuj.
          Założyłes watek że cos powstało, okey ale wpisując to samo w kazdym wątku
          tutaj, zaczynasz śmiecić i będziesz za chwilę uznany za natreta a to nie
          pomaga. :)
          • Gość: Mono-Lit Re: Kierunki? IP: *.cafekontakt.pl 19.11.05, 21:19
            Nie wiem co tak z Blajpiosem ustawiacie wszystkich na tym forum? A może jest
            to forum autorskie, albo po prostu Cover Wielki i Blajpios to jedna i ta sama
            osoba?
          • Gość: Praktyk Re: Kierunki? IP: *.polanet.pl 21.11.05, 00:04
            W sumie...masz rację. To moje agitacyjne natręctwo ze szlachetnych intencji
            wynika, jednak muszę się z Toba zgodzić. Pozdrawiam.
      • blajpios właśnie, co dalej 19.11.05, 21:35
        Już trochę chyba wyjaśniła się kwestia propagadny ystotych, przy której trzeba zacząć od tego, że tu widać jakąś chęć działania kreatywnego młodych, więc trzeba zacząć od akceptacji i radości z tego faktu. Zarazem jednak - dawać bodźco do tego, by rzeczywiście takie ich działania służyły wspólnym dobrym inicjatywom a nie stawały się np. spamowaniem.
        Warto jednak iść dalej. No, właśnie. Czyli teraz - jakby chodziło o to, by "zmusić" dalszych Obywateli tego Miasta, choćby tych młodych "ystotnych", do wypowiedzi co sądzą na te tematy, choćby te powyżej napisane. Sądzę, że trudno mówić o Forum na pierwszej stronie gazety, bo inne fora "też by chciały" - ale można mówić innym osobom, by zachęcić. Obraz Sosnowca rzeczywiście niezbyt ciekawy, zaś nie ma pasjonata na miarę śp. Jana Przemszy- Zielińskiego z czasu już po PRLu, który by podkreślał dumną przecież przeszłość początków Sosnowca i Zagłębia. Może są więc choćby jakieś sposoby na "wpłynięcie" na nauczycieli wiedzy o regionie, coś, co już z pół roku temu pojawiało się na forum?
        Dalej - pojawiały się propozycje różnej aktywizacji i np nadawania charakteru miastu, choćby przez cykl rzeźb czy liter- figur przestrzennych "Sosnowca, mojego kochanego miasta". Może warto wracać do tego typu pomysłów? Prócz tego przywołania - zamiast dyskusji, czy Plastyk Miejski rozum sprzedał, kupił, znalazł czy zgubił a jego opary w jaki sposób kształtują Tęczę i co ona oznacza: zaproponujmy, jak barwy miasta, regionu: wprowadzić w życie codzienne?
        Może warto - "zająć się" na poziomie Siasta strategię rozwoju Sosnowca - na poziomie Zagłębia: strategie rozwoju Zagłębia (na stronach UM w S-cu a i zapewne innych miast: www.sosnowiec.pl/default.aspx?newsId=391; niemniej spotkałem się wcześniej, choć już pewnie inicjatywy oklapły m.in. z takimi, co już nie pamiętam wskazówek, gdzie szukać i z takimi strategiami, które gdzieś jeszcze jakby "dogorywały": www.puls-zaglebia.pl/krz/krz.html czy www.zporr.zar.org.pl/index.html)
        Może warto dać jakiś czas sobie, na zapoznanie i jakieś postawić zagadnienie do dyskusji? Ponoć jeszcze można do miast-gmin składać uwagi na temat tej oficjalnej dyskusji: może warto, by głosy te "wypływały" z dyskusji?
        • Gość: Praktyk Re: właśnie, co dalej IP: *.polanet.pl 21.11.05, 01:06
          Dziękuję. Spamowanie -okropne zjawisko tego medium - przerywamy. Przynajmniej
          na niniejszym forum. Więc już nie agituję tak "perfidnie" "Ystotnego PortaLu",
          postaramy się w najbliższych miesiącach o oficjalną drogę promocji, poprzez
          maile itp. licząc także (a może przede wszystkim) na drogę "z ust do ust".
          Jeśli chodzi o dyskusję na tym forum, pragnę poruszyć kilka wątków, podzielić
          się kilkoma spostrzeżeniami. A czy słusznymi...poddaję ocenie:

          Jeśli chodzi o aktywność mieszkańców naszego miasta na tym forum Gazety... cóż,
          aktywność ta, moim zdaniem, koresponduje silnie z takimi faktami jak:

          1) nikła ilość występowania w mediach regionalnych typu "Radio K-ce", "TV
          Katowice" itp. informacji z Sosnowca i okolic;
          2) brak silnej tożsamości miejskiej, tożsamości "bycia mieszkańcem"; nasze
          miasto jest młode i o silnej migracji ludności, S-c zamieszkują w większości
          ludzie którzy dorastali na innym terytorium Polski,a także nie w kulturze
          miejskiej lecz niejednokrotnie w wiejskej, zatem brak poczucia tradycji i więzi
          z tą przestrzenią implikuje niską aktywność; oto ludzie mają problem z
          tożsamością przestrzenną, silniejsza o wiele była do niedawna tożsamość zawodowa
          (bycie górnikiem, hutnikiem, kolejarzem) niż regionalna. To pozostałość po
          latach minionych.
          3) jest szansa,że troszkę większą aktywność społeczną, publiczną,... tu
          zaryzykuję, możemy widzieć niebawem tj.w najbliższych latach, kiedy to osiągnie
          jakąś tam dojrzałość społeczną pokolenie lat 80, a więc w dużej mierze dzieci
          "osadników" z lat 70. Zatem Ci, którzy mieli szansę wychować się i dorastać w
          Sosnowcu.Piszę tu m.in.obserwując siebie i znajomych. Nie jestem tu jednak
          "hurra optymistą".

          A jeśli chodzi o kierunki rozwoju miasta to upatrywałbym tu sens w myśleniu o
          tym w kontekście całego regionie Zagłębia, podobnie jak współpracują ze sobą
          miasta Górnego Śląska, które - a propos - silnie jednoczą się wokół swoich
          korzeni kulturowych. No jeśli już mowa o kulturze, kulturowości itp...to ważne
          jest szukanie takich rozwiązań, aby Sektor Kultury mógł przynosić dochody
          miastu, bezpośrednie i pośrednie. Ale to temat na osobną dyskusję.
          Powiedziałem co wiedziałem i uważałem.
          • cover_wielki Re: właśnie, co dalej 21.11.05, 10:34
            Nikogo nie ustawiam to była bardzo zyczliwa uwaga bo siedze na forum gazety, tu
            i na innych, wiem jak to jest odbierane. Plecam zalogowac się i w sygnaturce
            załozyc linka. Racja Blajpios że warto wracać do pomysłów typu "cykl rzeźb".
            Praktyk - Wasze forum poczytałem, całkeim ciekawie tam jest w sferze kultury.
            Pozdrawiam.
    • Gość: OLO Re: Sosnowiec odstaje od reszty? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.05, 13:22
      Nie tylko Sosnowiec odstaje od reszty, ale reszta, szczególnie w naszej okolicy
      również nie wykazuje zbyt dużej inicjatywy:( Moze nie ma skąd czerpać wzorów?
      • Gość: m Re: Sosnowiec odstaje od reszty? IP: *.smstv.pl / 81.210.104.* 20.11.05, 14:04
        A czy my sami wiemy, co chcemy mieć?
        Czy więcej osób na tym forum, czy więcej ciekawych, twórczych miejsc, większy dostęp do aktywnego spędzania wolnego czasu, czy rozwój miasta wszechstronny, no w jakim kierunku idziemy?
        Mamy władze, samorząd, są różne organizacje- dlaczego wszystko choć niby idzie naprzód, stoi w miejscu.
        I ile osób tego chce...garstka nas-na forum? czy mieszkańcy. Za rok ybory samorządowe, już teraz należy o nich mysleć, by nie stracić szansy.
        A kiedy jej nie stracimy-gdy wybierzemy odważnych, mądrych, uczciwych. No trzeba brać pod uwagę ich siłę przebicia w kraju-bo jak W-wa nie da, to nawet dobra wola K-c nam nie pomoże.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja