Dodaj do ulubionych

Zibi pomoz, pliiiiiz :-)

IP: 149.156.220.* 23.02.05, 13:19
Wybacz Zibi za taki topic ale troche zaczynam panikowac :-) Szukam konkretnej
porady a ty wydajesz mi sie najbardziej kompetentna osoba na tym forum (bez
umniejszania innym- to tylko moje subiektywne odczucie). Oczywiscie porady i
uwagi innych forumowiczow beda rowniez mile widziane. Tylko prosze nie
opieprzajcie mnie za bardzo :-)
A teraz do rzeczy: jestem gieldowym zoltodziobem i niestety dalem sie naciac
na zakup akcji Enapu, Wawelu, Kompapu i Sterpro na szczytach. I teraz nie
wiem co robic. Tzn. Wawel juz sprzedalem, reszte trzymam. Ale zastanawiam sie
czy czekac az sie zmienia tendencje czy sprzedac poki malo trace i
ewentualnie kupic co innego.
I jeszcze nieszczesny Getin, ktory kupilem juz troche wczesniej (po 3.31).
Zgodnie z pogladem chyba wiekszosci te akcje trzymam, licze na zysk w
dluzszym terminie.
Pozdrawiam wszystkich i licze na wasze liczne komentarze...
Obserwuj wątek
    • Gość: Zibi Re: Zibi pomoz, pliiiiiz :-) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.05, 14:47
      Decyzję co dalej to niestety będziesz musiał sam podjąć. Ja nie mogę decydować
      za Ciebi ani też w jakikolwiek sugerować co Ty powinienes zrobić. Moge
      natomiast przyblizyć Tobie podstawowe zasady jakimi powinien kierować się
      inwestor oraz ocenić prawdopodobny kierunek dalszych zmian kursu poszczególnych
      spółek. Zaznaczam na wstępie, że za wyjątkiem Getinu żadna z wymienionych przez
      Ciebie spółek nie leżała w sferze moich zainteresowań ( nie znaczy to , że są
      one złe lub dobre - tylko to, że nie można się wszystkim interesować). Nie znam
      wynikó czy prognoz finansowych żadnej z wymienionych spółek, stąd nie mam
      pojęcia czy wybicia w górę niektórych z tych spółek miały jakieś podłoże
      fundamentalne, czy tylko były zorganizowane przez spółdzielców a Ty dałeś się
      nabrać na hasło typu " jutro up" , wgóre o 100% lub temku podobne.

      Decyzję będziesz musiał sam podjąć na podstawie oszacowanie poziomu strat jaki
      dopuszczasz przy spadku kursu każdej z tych spółek. Dopuszczalne poziomy strat
      powinieneś mieć ustalone w momencie wchodzenia na rymek (zakupu akcji danej
      spółki). Jeżeli kurs idzie w górę ty też przesuwasz te poziomy w górę,
      natomiast jeżeli spada i przekracza twój dopuszczalny poziom sprzedajesz mimo,
      że wszystcy wokół trąbią, że już jutro odbije się i pójdzie w górę.

      Bardzo ważną zasadą jest tzw "ucinanie strat" tak szybko jak tylko można.

      ENAP - kurs wybił się w górę z długoterminowego trendu bocznego. Nie znam
      przyczyn tego wybicia. Obecnie w krótkoterminowym trendzie spadkowym.
      poziomy wsparcia:
      3,3 zł - min. ceny z 11.02 ( dosyć słabe)
      2,87 poziom odpowiadający poprzedniemu poziomowi oporu (w przybliżeniu)
      2,5 -2,6 poziom do którego może dążyc kurs po wybiciu się z formacji W na
      przelomie grudnia i stycznia.

      WAWEL - Długoterminowo tren rosnący. Niestety wzrosty były coraz szybszae
      (hiperbola - przyspieszające linie trendu). Najbliższymi wsparciami są
      wspomniane linie trendu. W czoraj było odbicie w górę od takiej lini trendu (
      na wykresie świecowym). Jak mocne - nie wiem. Nie przypuszczam aby był to
      koniec spadków. Najmocniejsze wsparcia w pobliżu 95 zł. Poziom dość długo
      stawiam opór wzrostom. duże obroty w pobliżu.
      Kompap - nawet nie potrafię się ustosunkować. Najbliższy poziom wsparcia w
      okolicach 4.25 (50% zniesienia ostatniej fali wzrostowej).
      Sterpojekt - od połowy luteko kurs porusza się wewnątrz formacji klina
      zniżkującego. Teoretycznie wybicie powinno być w górę. Ale tylko teoretycznie
      Każde dojście do górnej krawędzi klina powoduje zwiększenie obrotów i dalszy
      spadek. Musisz sam narysować sobie wykres i ocenić. Jeżeli kurs wyjdzie dołem z
      klina - zasada postępowania mówi żeby sprzedać. W górę - wiadomo trzymać tylko
      przesunąć swój poziom bezpieczeństwa w górę. Ale kurs może wyjść również bokiem
      co będzie wskazywało na dalszą ko0ntynuację trendu bocznego i ruch zarówno w
      górę w dół czy bok jest możliwy.
      Getin. Akcjonariusze są niezbyt zadowoleni z proponowanych warunków nowej
      emisji. Cżęść graczy stara się zdyskontować te wiadomości aby max zbić kurs w
      dół. I to może sie udać ale co do tego nie ma pewności. Wczoraj była taka
      generalna pruba ściągni9ęcia kursu w dół. Kurs powróci w górę ale juz nie na
      poprzedni poziom. Co dalej - sam chciałbym wiedzieć.
      ŚĄrednioterminowo kurs poruszał sięwewnątrz trójkąta równoramiennego z którego
      wybił się dołem co sugeruje dalszy spadek.
      Długoterminowo ( od czerwca 2004)jest w trendzie rosnącym w kanale, przy czym
      wczoraj kurs odbił się od górnej linii wcześniejszego kanału pokonanego w
      grudniu 2004r rysując bardzo ładną i obiecująca świeczkę - młot.

      Przedstawiłem tutaj bardzo ogółną ocenę natomiast podejrzewa, że kurs
      większości wymienionych przez Ciebie spółek bedzie zachowywał się tak jak cała
      WGPW a ta w dużym stopniu powtarza zachowanie giełdy w NY.

      Jeżeli są w błędy literowe, ortograficzne i stylistyczne to z góry przepraszam
      ale nie jestem w stanie czytać w małym okienku tego co napisałem.
      • Gość: emplo Re: Zibi pomoz, pliiiiiz :-) IP: 149.156.220.* 24.02.05, 09:28
        Ogromne dzieki! Oczywiscie nie nastawialem sie na jasna odpowiedz w stylu KUP
        albo SPRZEDAJ. Bardziej wlasnie zalezalo mi na konkretnej diagnozie obecnej
        sytuacji. I to wlasnie dostalem. A przy okazji zrobiles mi maly wyklad z
        analizy technicznej i uswiadomiles mi, jak niewiele umiem i ile jeszcze przede
        mna :-) Teraz musze to wszystko przetrawic i podjac jakas decyzje. A to na
        pewno nie bedzie latwe. Ale co tam, do odwaznych swiat nalezy!
        Dzieki i pozdrawiam.
        PS. Bede mogl kiedys uderzyc do ciebie droga mailowa w razie jakichs pytan czy
        watpliwosci? Jesli tak to napisz na emplo@o2.pl zebym mial twoj adres. Nie bede
        go naduzywal, obiecuje :-)
      • Gość: HARRY PORTIER Dorzucam moje 3 grosze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 12:15
        Ten post widziałem już wczoraj, ale z tzw. przyczyn rodzinnych nie mogłem
        odpowiedzieć - zrobię to dzisiaj.
        Co do strategii i Twojej decyzji - niczego lepszego od tego, co napisał Zibi
        nie wymyślę, tego się lepiej powiedzieć nie da [sorry Zibi, że Ci tak kadzę :-)]
        Spróbuję za to się skupić na 2 części postu Zibi'ego czyli na technicznym
        obrazie spółek.
        Na wstępie - wogóle nie inwestuję na WGPW (tylko gdzie indziej) i dlatego stać
        mnie na w miarę bezstronny i nieemocjonalny ogląd sytuacji w Warszawie, wadą
        tego jest to, że nie interesuję się informacjami nt. spółek, stąd nic nie wiem
        o ich fundamentach. Wszystko, o czym piszę poniżej to czysta Analiza
        Techniczna, a ta ma także swoje ograniczenia - najlepiej sprawdza się tam,
        gdzie jest wielu uczestników rynku, a kursy nie są sztucznie prowadzone np.
        przez jakąś "spółdzielnię".
        Jestem też "mądrzejszy" od Zibi'ego o kolejną sesję - to czasem sporo :-).
        Wszystkie analizy wykonałem na "obrazkach" w skali logarytmicznej. To do rzeczy:

        1. GETIN - przyznam się szczerze, ze mi ta spółka się nie podoba. Niby wszystko
        OK, trend wzrostowy od sierpnia 2002 ale: od stycznia akcje w konsolidacji,
        tyle, że ta konsolidacja zupełnie inna od wcześniejszych. Wcześniej obroty po
        wykreśleniu szczytu i przejściu w ruch boczny szybko spadały, teraz cały
        styczeń do początków lutego były nadal wysokie dopiero w lutym zaczęły wyraźnie
        spadać. To jeszcze za wcześnie, by stwierdzić, że to koniec wzrostów, ale takie
        zachowanie wskazuje na dystrybucję.
        22.02. padł sygnał sprzedaży na japońskiej technice Kagi, potwierdzony wzrostem
        obrotów i kurs zapewne dojdzie do strefy w okolicy 3,0 - 3,10 zł, gdzie
        krzyżują się 2 linie trendu wzrostowego po dołkach z sierpnia i listopada '04
        oraz ważniejsza po najistotniejszych dołkach trendu wzrostowego - z sierpnia 02
        i listopada 03 - stycznia 04. Nawet jeśli to już koniec wzrostów, to w 90%
        przypadków takie linie nie pękają od razu - powinno nastapić od nich odbicie i
        to CHARAKTER TEGO ODBICIA powie, czy to już koniec wzrostów, czy nie - jeśli
        będzie na małych obrotach, anemiczne, to koniec wielce prawdopodobny. Jeśli zaś
        odbicie od linii będzie na dużych obrotach, z wyraźnymi wzrostami w trakcie
        sesji, jakimiś lukami itp. - wzrost będzie kontynuowany - do tego czasu
        wszelkie wydawanie wyroków na tę spółkę jest przedwczesne, choć mi akurat ona
        się "nie podoba" - ale przeczucia przeczuciami, a to RYNEK ma decydujący głos i
        jego, a nie przeczuć trzeba słuchać!!!

        2. KOMPAP - tu dla odmiany jestem dużo większym optymistą (o ile wzrostem nie
        kręci spóldzielnia, choć na razie nic na to nie wskazuje). Spółka przebiła dwie
        linie trendu spadkowego - jedną po szczytach z 1997 i 2004 r. i drugą, po
        szczytach z 2001 i 2004. Ta korekta, która trwa od 8.02.br nosi wszelkie
        znamiona "nawrotki" do przełamanych linii trendu, ktore teraz akurat znajdują
        się w okolicy 4,2 - 4,4 zł - wyraźny spadek obrotu na spadkach sugeruje raczej
        korektę przed dalszym marszem w górę. W okolicach 4,4 zł pojawiają się dolne
        cienie na świecach, co sugeruje, że tu właśnie ustawia się spokojny popyt,
        raczej zainteresowany bardziej zbieraniem akcji, niż ich szybkim wywindowaniem
        i sprzedażą (cecha spółdzielni). W krótkim terminie widzę tu trend boczny w
        okolicach 4,5 zł, z dolnymi cieniami na 4,4 zł. Na początku marca linia trendu
        wzrostowego, ciągnięta po dołkach z 5, 14 i 19.01 br. dojdzie w rejon strefy
        4,4 - 4,5 zł, co może ożywić kurs akcji i wypchnąć go znowu w górę, co najmniej
        w rejon szczytu 5,55 zł, choć moim zdaniem ten szczyt pęknie, a wtedy droga co
        najmniej do 8 zł (a bardziej nawet w rejon 10 zł) będzie stała otworem.
        Jeśli wspomniana linia trendu, ciągnięta po styczniowych dołkach nie zadziała ,
        to akcje mogą dłuższy czas ugrzęznąć w trendzie bocznym - po takich
        dynamicznych wybiciach takie zachowanie nie byłoby niczym nadzwyczajnym.
        Cały scenariusz weźmie w łeb, jeśli któregoś dnia na zamknięcie na dużym
        obrocie kurs spadnie poniżej 4,0 zł.

        3. ENAP - prawdopodobnie korekta w trendzie wzrostowym - wyraźny spadek obrotów
        sugeruje, ze to nie jest dystrybucja. Wsparcia: 3,3 zł i mocniejsze - okolice
        3,0 zł (obecnie tam przebywa linia trendu wzrostowego, prowadząca kurs od
        wrześniowego wybicia). Najbardziej prawdopodobne - albo zejście w rejon 3,0 na
        małym obrocie, albo boczne "kołysanie się" w strefie 3,3 - 3,8 zł do czasu, aż
        wspomniana linia trendu dotrze do tej strefy (przełom I i II dekady marca).
        Jeśli kurs odbije się gwałtownie od tej linii i ruszy w górę, powinien wyjść
        ponad szczyt na 5,0 zł - wtedy silny opór to strefa 6,7 zł - dołek z 10.1998 i
        strefa konsolidacji w spadkach z przełomu 2000/2001.
        Podobnie jak przy Kompapie - jeśli linia trendu wzrostowego nie zadziała,
        przygotuj się na dłuższy ruch boczny w strefie 3,3 - 4,0 zł - tak więc jak w
        Kompapie wyjaśnienie do polowy marca.

        4. STERPRO - wygląda, jakby budował prawe ramie odwróconej RGR, co byloby dużym
        pozytywem i dawało szanse na wzrost co najmniej do 12 zł. Sygnałem zakończenia
        budowy odwróconej RGR będzie wybicie na dużym obrocie powyżej 8,0 -8,3 zł.
        O RGR i odwróconej RGR poczytaj np. tu:
        bossa.pl/analizy/techniczna/elementarz/
        (z lewego boku są niebieskie hiperlinki)
        Od stycznia br. trend boczny na spadających obrotach. Linia trendu wzrostowego
        po dołkach z października, listopada i grudnia '04 jest obecnie na poziomie ok.
        7,1 - 7,2 zł i sądząc po spadających obrotach powinna podtrzymywać kurs.
        Tak jak we wszystkich powyższych analizach - spadek poniżej linii trendu
        wzrostowego na dużych obrotach powoduje, że całą prognozę można wywalić do
        kosza.
        Prognozy są istotne, ale ważniejsze jest patrzenie na rynek i bieżące
        weryfikowanie ich wartości - jeśli coś idzie nie tak, nie trzeba trzymać się
        prognoz, tylko szukać czegoś innego -tylko podchodząc tak elastycznie do rynku
        można na nim cokolwiek zdziałać.

        A decyzję sprzedać czy trzymać, a jesli trzymać to do jakiego poziomu, musisz
        podjąć SAM - nikt z nas nie wie, jak ważne są dla Ciebie te pieniądze, czy
        zainwestowałeś w akcje np. czesne na studia i czynsz za dom (olbrzymi błąd -
        NIGDY TAK NIE RÓB!!!) czy luźny nadmiar gotówki, którego strata boli, jak każda
        strata, ale w zasadzie to bez żalu możesz tę kasę pożegnać.

        W sumie obraz Twojego portfela nie wyszedł mi aż tak pesymistyczny, ale to
        niepowiedziane, że mam tu na pewno rację. Patrząc wstecz na swoje prognozy, ok.
        40% z nich nie trafiałem - tak jak wspomniałem, ważniejsza od prognoz jest ich
        codzienna weryfikacja przez RYNEK.
        Trzymaj się i życzę sukcesów.
        H

        • Gość: Zibi Re: Dzięki Harry za uzupelnienie. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.05, 13:55
          Nie tylko nie obrażam się jeżeli inna osoba uzupełnia moją wypowiedź, a wręcz
          przeciwnie jestem zadowolony. Takie podejście umożliwia mnie samemu zapoznać
          się z tym, co na ten sam temat myślą inni. Nawet gdyby Twoja opinia negowała
          moją, to zmusiła by mnie tylko do głębszej analizy.
          Ja znam swoją wartość - nie mam kommpleksów natomiast nie uważam , że wiem
          wszystko najlepiej. Zarówno w życiu zawodowym jak i podczas gry na giełdzie
          (przepraszam w tym miejscu urażonych inwestorów) miałem sukcesy jak i porażki.
          I nie spotkałem ludzi nieomylnych.

          Wracając do wczorajszej analizy to była robiona ad hoc i to w bardzo krótkim
          okresie czasu ( widać to chociażby po ilości błędów literowych itp za które na
          zakończenie postu przeprosiłem. Analiza sprowadziła sie wyłącznie do
          znalezienia linii trendów i ewentualnie poziomów wsparcia. Nie miałem czasu na
          analizę volumenu. Jeżeli zainteresuję się którąś z omawianych spółek
          wykorzystam Twoje uwagi.
          Z wymienionych spółek jestem zaangażowany ( sporą częścią kapitału) w Getin. Ja
          tutaj też mam duże wątpliwości co do dalszego zachowania sie kursu w
          przyszłości. Mój punkt widzenia wypaczony jest trochę przez osobiste
          zaangażowanie się w tą spółkę, z której napływają czasami dobre a czasami złe
          wiadomości. Wg mnie ostatnie dni były próbą zdyskontowania źle odebranych przez
          inwestorów nowych emisji szczególnie tych bez pp. Była też próba (nieudana)
          zwalenia kursu do poziomu linii trendu długoterminowego (chyba gdzieś w tej
          chwili około 3.05.
          Ja na akcjach Getinu sporo zyskalem i takie próby obniżenia kursu jakie były
          ostatnio robione nie robią na mnie wrażenia. Ja i tak mam większe
          prawopodobieństwo zakończenia zabawy z Getinem na plusie jeśli oczywiście nie
          nastąpi jakieś generalne załamanie kursów na GPW.

          Pozdrawiam i życzę samych udanych transakcji.
    • Gość: keli Re: Zibi pomoz, pliiiiiz :-) IP: *.veranet.pl 25.02.05, 11:29
      Witam.

      Uznalem ze pora cos napisac, zwlaszcza ze moj poprzedni post narobil troszke
      zamieszania. Mowie o tym poscie, w ktorym to nazwalem Harrego "nowym guru i
      wodzem dla mas"... Wiec gwoli wyjasnienia...

      Po pierwsze... Nie mam nic przeciwko Harremu, Zibiemu i wszystkim innym
      forumowiczom. Nie bylo moim celem atakowac kogos osobiscie. Wiec jesli ktos
      poczul sie urazony to przepraszam :) Podobnie jak wiekszosc forumowiczow,
      podziwiam wiedze i doswiadczenie Harrego i mam swiadomosc jak duzo wysilku i
      pewnie bolu kosztowalo go ich zdobycie. Takze zachecam Harrego by nie
      rezygnowal z publikowania swoich przemyslen na forum, gdyz sam chetnie je
      czytam i bylaby to spora strata, gdyby jednak taka decyzje podjal.

      Po drugie...Moim celem bylo zwrocenie uwagi innym na pewne zjawisko. A
      mianowicie chodzi o takie "rzucanie lista spolek" z prosba o jej ocene (w
      domysle o rade czy kupic czy sprzedac). Oczywiscie mnie to w ogole nie dziwi i
      rozumiem zarowno intencje pytajacych jak i odpowiadajacych. W "karierze"
      kazdego inwestora czy gracza jest taki etap, w ktorym to poszukujemy "doradcow"
      i "guru", ktorzy powiedza nam co kupic, co sprzedac i dlaczego. Nie dziwia mnie
      takie prosby zwlaszcza teraz, gdy nieuchronnie zblizamy sie do konca hossy a na
      rynku jest pelno zoltodziobow, nie majacych bladego pojecia o gieldzie. I oni
      rzeczywiscie potrzebuja takich porad, bo byc moze ochroni ich to przed
      zrobieniem wielkiego glupstwa. Byc moze...ale moim zdaniem takie rady to sa
      g... warte (bez obrazy). A dlaczego? O tym dalej.

      Po trzecie...W poprzednim akapicie w dosyc mocnych slowach wyrazilem sie o
      przydatnosci takich "rad". Lista powodow, dla ktorych mam takie zdanie jest
      dluga ale przytocze moze tylko te najwazniejsze.
      — wiekszosc poczatkujacych stosuje analize "pseudofundamentalna" tzn czytaja te
      same gazety i artykuly w necie,a w nich rekomendacje tych samych analitykow i
      doradcow i robia dokladnie to samo. Maja jakies wyobrazenia i przeczucia (ta
      spolka ma miliard zysku! nie mozna na niej stracic!) co do spolki i mysla, ze
      dokonali obiektywnej analizy. Tymczasem tylko przyswoili sobie czyjes opinie i
      uwazaja je teraz za wlasne. Dodatkowo informacje na temat spolki przyswajali
      sobie wybiorczo. Jesli chcieli kupic to "widzieli" tylko dobre informacje,
      jesli chcieli sprzedac to tylko zle. I nie oszukujmy sie, jesli nawet ktos
      zwraca sie do nas z prosba po rade, to przyjmie ja tylko wtedy, jesli bedzie
      ona zgodna z jego dotychczasowymi przekonaniami. Jesli nie odczuje bolu, jaki
      powoduje blad i strata, to nic sie nauczy i zadne nawet najwymyslniejsze
      analizy i porady go nie przekonaja.
      - jesli chodzi o "wymyslnosc" analiz to Harry jest tu profesjonalista. Naprawde
      imponuje mi jego wiedza, rzucanie ciagle jakimis ciekawostkami, o ktorych nawet
      nie mialem pojecia. Jego analizy naprawde wygladaja super i bardzo
      profesjonalnie. Moim zdaniem sa pisane jednak z "maniera zawodowego analityka"
      tzn ze Harry uwzglednia mnostwo informacji, scenariuszy itp ale czy cos z tego
      dla nas wynika? Byc moze moja ignorancja jest wielka, ale wychodze z
      zalozenia "Jak najprosciej, glupcze". Na gieldzie istnieja tylko 3 scenariusze:
      wzrost, spadek albo waski trend boczny. Wszystkie inne to wariacje na temat.
      Kazdy z tych scenariuszy ma ok. 30%-towe prawdopodobienstwo realizacji.Czy
      naprawde trzeba wiedziec cos wiecej? Na gieldzie nie chodzi przeciez o to by
      przewidywac przyszlosc i bawic sie w wrozke, ale o to by skutecznie zarabiac
      pieniadze. A to sie robi reagujac odpowiednio na terazniejszosc, a nie
      przyszlosc.
      - jeszcze trudniej zarobic pieniadze, reagujac na rady innych jak choragiewka
      na wietrze. On powiedzial tak, wiec kupie...a ona tak, wiec sprzedam. Nie dosc,
      ze takie rady sa subiektywne i obarczone takim samym prawdopodobienstwem bledu
      jak nasze wlasne decyzje, to jeszcze istnieje niebezpieczenstwo, ze wszelka
      odpowiedzialnosc za bledy bedziemy zrzucac na tych "innych", a nie brac je na
      siebie. A to jest chyba jeden z najwiekszych bledow jaki mozna popelnic.

      Konczy mi sie czas, wiec moze dokoncze ten temat innym razem. Ale jeszcze zanim
      pojde...

      Jesli chcecie zarabiac na gieldzie to koniecznie:
      - opracujcie PROSTY system transakcyjny, w ktorym nacisk bedzie polozony na
      ZARZADZANIE WIELKOSCIA POZYCJI i SYGNALY ZAMKNIECIA POZYCJI
      - sygnaly wejscia sa rownie wazne, wiec tu tez trzeba nad tym popracowac. Ale
      nie szukajcie jakiejs cudownej metody. Wiekszosc bardzo dobrych i swietnych ma
      skutecznosc 30-40%. Niech to bedzie waszym celem.
      - dodajcie do tego DYSCYPLINE w stosowaniu tego systemu i nic wiecej wam nie
      potrzeba

      Czlowiek to taka dziwna istota, ze zawsze musi wszystko komplikowac :) Wydaje
      mu sie ze to co proste nie moze dzialac. Tymczasem do skutecznej gry na
      gieldzie wystarcza narzedzia, rownie proste jak konstrukcja cepa :) Od nas
      tylko zalezy jak bedziemy sie nimi poslugiwac :)
      • Gość: emplo Re: Zibi pomoz, pliiiiiz :-) IP: 149.156.220.* 25.02.05, 12:39
        No to mi sie oberwalo :-) "Rzucanie listy spolek" na forum w celu ich analizy
        przez innych forumowiczow oczywiscie nie ma wiekszego sensu jesli sie oczekuje
        jasnej odpowiedzi KUP albo SPRZEDAJ. Ja (co zreszta juz podkreslilem) nie
        liczylem na taka odpowiedz ale raczej na diagnoze tego co sie dzieje na rynku.
        I wlasnie dlatego, ze wiekszosc zoltoddziobow stosuje
        analize "pseudofundamentalna" taka pomoc ze strony innych inwestorow jest nam
        (mi oczywiscie tez, do czego przyznaje sie bez bicia) potrzebna.
        I wcale nie chodzi mi o to, ze trzeba uwierzyc w analizy i intuicje Zibiego czy
        Harrego, ale przy ich pomocy probowac samemu dojsc do jakichs sensownych
        wnioskow. Niestety najpierw trzeba sie troche pomeczyc i poczytac pare madrych
        ksiazek co osobiscie mam zamiar zrobic.
        Zastanawia mnie to co napisales o "wymyslnosci" analiz Harrego. Mi tez czasem
        wydaje sie, ze wszystkie analizy techniczne sa nieco naciagane, ze wszystkie
        formacje sa na sile znajdowane i ze tak naprawde nigdy nie wiadomo w ktora
        strone skieruje sie linia wykresu (30% szans dla kazdego mozliwego trendu).
        Niemniej jednak zbyt wiele osob sie tym zajmuje na powaznie, zeby mozna bylo
        stwierdzic ze wymyslne analizy to jedna wielka bujda. Oczywiscie pisze to z
        punktu widzenia gieldowego zoltodzioba. Za pare lat, jak dobrze pojdzie, moja
        opinia bedzie podparta licznymi przykladami i dowodami.
        Nie zgadzam sie jednak z twoim stwierdzeniem, ze "na gieldzie nie chodzi o to
        by przewidywac przyszlosc i bawic sie w wrozke, ale o to by skutecznie zarabiac
        pieniadze". Argument przeciwko tej tezie napisales sam w nastepnym zdaniu: "A
        to sie robi reagujac odpowiednio na terazniejszosc, a nie przyszlosc". Na
        jakiej bowiem podstawie reagujesz na terazniejszosc? Sprzedajesz akcje tylko
        dlatego, ze na jednej sesji ich kurs spadl o 2%? Czy trzymasz bo jestes
        przekonany, ze w dluzszej perspektywie pojda jednak w gore? W pierwszym
        przypadku po prostu reagujesz na terazniejszosc, w drugim opierasz sie na
        analizie technicznej (albo na intuicji). A zarabianie pieniedzy na gieldzie to
        chcac niechcac jendak zabawa we wrozke :-)
        Pozdrawiam wszystkich i dzieki za wszystkie wasze opinie!
        • Gość: keli Re: Zibi pomoz, pliiiiiz :-) IP: *.veranet.pl 25.02.05, 15:20
          Spoko stary...nie traktuj moich wypowiedzi tak osobiscie :)
          Analiza techniczna to nie jest "wielka bujda", ale tez nie jest zadna cudowna
          metoda, swietym Graalem, jak to wiekszosc nazywa. Analiza techniczna to po
          prostu narzedzie. W odpowiednich rekach calkiem skuteczne. Ja sam opieram moja
          gre na gieldzie na analizie technicznej, wiec mam nadzieje ze nie zrozumiales,
          iz wg mnie do niczego sie nie nadaje.

          Co do "przewidywania przyszlosci"... Poczatkujacym trudno zrozumiec, co
          naprawde mialem na mysli mowiac iz gielda to nie zabawa w wrozke...
          Jesli chodzi o twoj przyklad...
          Ruch w strone przeciwna do mojej pozycji albo skonczy sie jej zamknieciem na
          linii obrony, albo sie od tej linii "odbije" i pojdzie w strone, zgodnie z
          ktora otwarlem pozycje (kurs moze tez stac w miejscu, ale ja gram na walorach
          plynnych i takie sytuacje bardzo rzadko maja miejsce...a jesli juz to zamykam
          taka pozycje). Kurs moze tez od razu pojsc w "przewidywana" przeze mnie strone
          (pozycja i tak w koncu zostanie zamknieta na linii stopu, tyle ze wyzej niz
          poczatkowa). Rzeczywiscie nie da sie ukryc tu pewnej sprzecznosci w moim
          wywodzie. Skoro "przewidywana" to jednak bawie sie w wrozke...Ale tylko
          pozornie. Scenariusze sa tylko trzy i ja obstawiam kazdy z nich, chociaz
          pozycje otwieram tylko w jedna strone (zgodnie z trendem dlugoterminowym).
          Chcac czy nie, zawsze jakies przewidywania mamy. Generalnie chodzilo mi o to,
          by nie robic jakis niesamowitych wizji i scenariuszy, z mnostwem informacji,
          szczegolow itd. Rynek i tak idzie zawsze tam, gdzie on chce.
      • Gość: HARRY PORTIER Re: Zibi pomoz, pliiiiiz :-) - Kele'mu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 12:59
        Witam, piszesz:
        >Mowie o tym poscie, w ktorym to nazwalem Harrego "nowym guru i
        > wodzem dla mas"... - no wreszcie ktoś mnie docenił :-)))))))))ale prawdziwie
        mnie docenisz, jak prześlesz drobny datek na moje konto :-))))
        Żarty na bok.
        Powiedz, A CO INNEGO MOGĘ ZROBIĆ, JAK PRÓBOWAĆ POMÓC ŻÓŁTODZIOBOM??
        Mogę:
        a) przyjąć pozę wyniosłego mędrca (a niech te robaki cierpią, ja też tak miałem
        parę lat temu, ja muszę patrzeć wyłącznie na siebie)

        b) urządzać sobie "zabawy", jak niektórzy tutaj, typu : Jutro np. Netia czy
        inny Instalkrk +20% w górę, koniecznie kupuj za całość kasy!! - to akurat wbrew
        mojemu charakterowi - nie jestem sadystą

        c) próbować pomóc tak, jak potrafię - chciałbym lepiej, ale nie umiem. Uważasz,
        że lepiej, bym nie próbował wcale??

        Widzisz, nie mam złudzeń, jak skończy większość tych "zielonych" - przeciętnie
        na 20 z nich tylko jeden przetrzyma bessę, która przyjdzie, gdy hossa się
        skończy.
        Mnie chodzi o to, by Ci z nich, którzy się w czasie bessy zniechęcą, co jest
        nieuchronne, mogli przynajmniej powiedzieć - ale spotkałem w tym środowisku
        uczciwych ludzi, którzy pewne rzeczy rzetelnie mi mówili, a nie wynieśli
        odczucia, że giełda to takie kolejne towarzystwo kanciarzy, jak politycy,
        biznesmeni itp., które tylko patrzy, jak oskubać "świeże mięso". Mówiąc wprost,
        chciałbym by zostało im choć jedno dobre wspomnienie z tego epizodu w życiu.
        Za dużo i zbyt patetyczne? Być może
        Co do wiedzy - to najłatwiejsza rzecz w tym wszystkim - ja mam po prostu talent
        do przyswajania sobie wiedzy, tak jak inni np. do biegania.
        Zgadzam się, prosty system - tyle, że każdy system "się zużywa"- to powie Ci
        każdy systemowiec, zobacz np tu:
        futures.onet.pl/4,124,6,914108,0,0,forum-futures.html
        Po latach wiem, że najważniejsze jest poznanie samego siebie, swoich skłonności
        do kozactwa, strachu pychy itp.
        To moje cechy charakteru przede wszystkim, a nie prosty czy skomplikowany
        system odpowiadają za większość moich strat!!!
        Pzdr.
        H.
        • Gość: keli Re: Zibi pomoz, pliiiiiz :-) - Kele'mu IP: *.veranet.pl 25.02.05, 14:48
          Harry...tak jak pisalem wczesniej, ciesze sie ze udzielasz sie tu na forum,
          piszesz analizy, udzielasz rad. Naprawde uwazam, ze jesli ktos uwaznie czyta
          twoje posty moze duzo skorzystac. Wszelaka pomoc jest mile widziana. W sumie ja
          staram sie robic to samo ;) Moze dlatego czasem wypowiadam sie dosc stanowczo i
          chamsko, zeby zwrocic uwage na pewne sprawy. Po prostu chce zeby ci, co to
          czytaja, nie brali opinii innych za pewnik, chocby nie wiem jak wspaniale
          wygladaly. Ani twoich, ani tym bardziej moich. Ale doceniam twoje szlachetne
          pobudki :) W koncu ktos nawet powiedzial, ze najlepiej uczymy sie wtedy kiedy,
          przekazujemy innym swoja wiedze.

          Co do systemow to masz racje, ze sie zuzywaja. Tego absolutnie nie kwestionuje.
          I przeciez wcale nie mowie, zeby slepo trzymac sie jednego systemu, ktory od
          dawna nie przynosi zadnych korzysci (a moze wogole nie przynosil). Dlatego
          mowie ze trzeba nad tym popracowac. Poza tym wiekszosc systemow oparta jest na
          analizie technicznej, a nie kazdemu ona odpowiada. Ale obecna "aura" na
          gieldzie nie sprzyja rozpoczynaniu nowych inwestycji fundamentalnych. Co
          najwyzej "pseudofundamentalnych". Chyba zgodzisz sie, ze na rynku rzadzi teraz
          psychologia a nie fundamenty? Systemy maja wady, ale chyba mi nie powiesz ze Ty
          inwestujesz na intuicje? Nie uwierze...

          I doszlismy w ten sposob do kwestii, w ktorej sie zgadzamy. Mianowicie, ze o
          sukcesie na gieldzie decyduja nasze emocje, a raczej zdolnosc do dzialania
          pomimo emocji. Strachu, pychy, chciwosci, radosci, rozczarowania, bolu,
          euforii, wscieklosci, paniki, milosci i nienawisci itd...
          "Nasz najwiekszy wrog to my sami" - wlasnie o to mi w tym wszystkim chodzi. By
          nie mamic innych, ze sukces zalezy od tego, czy trafnie "wywrozymy przyszlosc".
          Nasze emocje maja miejsce tu i teraz, przezywamy je na biezaco, a nie w
          przyszlosci. Mozemy miec racje, mozemy prawidlowo przewidziec ruch rynku
          (indeksu)z dokladnoscia do jednej setnej...ale co z tego, jesli nasze emocje
          nas sparalizuja i nie bedziemy w stanie wykonac zadnego ruchu, zadnego
          dzialania. O czlowieku swiadcza jego dzialania, a nie mysli i przewidywania.

          Harry...podziel sie lepiej z nami wiedza o tym, jak udaje ci sie walczyc z tymi
          emocjami, opowiedz o swoich doswiadczeniach w tej kwestii. Podejrzewam, ze
          bardziej skorzystamy na tym, niz na twoich analizach spolek, chocbys mial nawet
          100% racji i kazdy kto by z nich skorzystal, zarobil na porsche i mercedesa dla
          zony...
    • Gość: pawel sprzedaj wszystko kup jeszcze dzis elektrim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 14:43
      i czekaj spokojnie do 10 zł.
      • Gość: Zibi Re: sprzedaj wszystko kup jeszcze dzis elektrim IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.05, 21:44
        Dzisiaj +30 a w poniedziałek może być - 50%. albo następne +30. Budowanie
        strategi na przewrocie pałacowym jest olbrzymim ryzykiem. Jeśli się uda
        niewątpliwie będzie dalszy wzrost. Jeśli się nie uda będzie pogłębienie spadku.
        Ja nie wiem na jakiej zasadzie odbył sie przewrót i jakie są podstawy prawne.
        wg komentatorów ten sam Sąd wydał dwie sprzeczne ze sobą decyzje.
        Jak na razie nowy zarząd jest tylko z nazwy bo stary trzyma budynek. Ciekawe
        jak to się zakończy. A swoją drogą jest to typowa bezpardonowa walka o
        pieniądze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka