Gość: Muzyk IP: *.mpss.osi.pl 23.12.05, 12:53 Jak napisać skuteczny system gry na kontraktach? Pomóżcie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: I-N-W Re: System IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 13:56 Jak dobrze pisać? Zacznijmy od podstaw. W literaturze polskiej występują zasadniczo trzy systemy wersyfikacyjne zwane numerycznymi. Są to: sylabizm (wiersz sylabiczny), sylabotonizm (wiersz sylabotoniczny), tonizm (wiersz toniczny) oraz nieregularne odpowiedniki tych wierszy. Poza tym wyróżniamy także wiersze nienumeryczne: średniowieczny wiersz zdaniowo-rymowy oraz współczesny wiersz wolny. Pierwszym regularnym systemem wersyfikacyjnym w poezji polskiej był sylabizm. Mówiąc coś, musisz zrobić sobie co jakiś czas przerwę na zaczerpnięcie powietrza. Jeśli chcesz podkreślić zdanie, to mówisz głośniej, jeśli chcesz zadać pytanie - odpowiednio je intonujesz. W tekście pisanym funkcję taką spełniają znaki interpunkcyjne. Kropki, przecinki, średniki, wykrzykniki, nawiasy itp. znaki są po to, żeby odpowiednio oznaczyć dany tekst, podzielić go na logiczne części. Dzięki temu części tekstu nie zlewają się ze sobą i nie męczymy się podczas czytania. Pamiętaj, że posiadanie zaświadczenia o dysleksji czy dysortografii nie zwalnia Cię z obowiązku ćwiczenia poprawnego pisania. Może i ktoś spojrzy na te papierki w podstawówce czy gimnazjum, ale na studiach czy w pracy po prostu wyśmieją taką wymówkę. Pisząc poprawnie, pokazujesz swoją klasę. Drobna rzecz, a cieszy. Warto jest pokazać się z dobrej strony! Powodzenia ! ! ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polonista Re: System IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.05, 14:13 Jak widać z tymi systemami to prosta sprawa. Ale zauważyłem pewien błąd w poprzednim poście - przed sylabizmem był pro - sylabizm i jego to trzeba traktować jako pierwszy regularny system wersyfikacyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
o90 Re: System 24.12.05, 12:36 dodam nieskromnie ze gdy chmura Altostratus daje opady, mają one zwykle charakter ciągły i występują w postaci deszczu, śniegu lub gradu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: System IP: *.icpnet.pl 24.12.05, 12:58 Co wy pieprzycie!! Zasada nieoznaczoności (zasada nieokreśloności) mówi, że niepewność zawsze będzie częścią każdego przewidywania dokonanego przez naukę. Postęp może ją tylko zmniejszać aż do pewnej granicy. Nieoznaczoność nigdy nie będzie równa zeru. Dla niektórych problemów nie da się dokładnie wyliczyć, co się stanie w przyszłości Zasada nieoznaczoności mówi, że nie można z dowolną dokładnością wyznaczyć jednocześnie położenia i pędu cząstki. Odkryta i sformułowana przez Wernera Heisenberga w 1927 roku, jest konsekwencją dualizmu korpuskularno-falowego. Matematyczna postać zasady: gdzie: Δx - nieokreśloność pomiaru położenia (wariancja położenia), Δp - nieokreśloność pomiaru pędu (wariancja pędu), h - stała Plancka, π - pi. Jest uogólniana na inne pary (kanonicznie sprzężonych) wielkości fizycznych, np. czas i energię - nie można z dowolną dokładnością wyznaczyć jednocześnie czasu życia nietrwałej cząstki i energii stowarzyszonej z nią fali de Broglie'a. Ważne jest by podkreślić, że Δx, itd. nie są błędami pomiarowymi wynikającymi z niedoskonałości urządzeń lub metody pomiarowych, ale rozrzutami wyników (wariancją) wynikających z istoty samego pomiaru lub istoty samej mechaniki kwantowej (interpretacja Kopenhaska). Z matematycznego punktu widzenia zasada nieoznaczoności jest konsekwencją braku komutacji operatorów położenia i pędu gdzie komutator [A,B]=AB - BA. W mechanice kwantowej operatory opisujące wielkości fizyczne (obserwable) nie muszą komutować (być przemienne). Konsekwencją tego jest zasada nieoznaczoności. Zachodzi ona dla dowolnych dwóch obserwabli (A i B) gdy tylko [A,B] jest różne od zera. [Edytuj] Kwantowe implikacje W świecie kwantowym nie ma możliwości dokładnego pomiaru jednocześnie położenia i pędu cząstki, gdyż każdy pomiar z samej swojej natury wpływa na badany obiekt, zmieniając jego właściwości. Można przewidywać jedynie średnie wyniki z serii wielu pomiarów. Ważne jest by podkreślić, że Δx, itd. nie są błędami pomiarowymi wynikającymi z niedoskonałości urządzeń lub metod pomiarowych, ale niepewnościami wyników (wariancją) wynikających z istoty samego pomiaru. Sam pomiar bowiem w przeważającej większości przypadków zmienia stan układu. Przykładowo, obserwując dany obiekt oświetlamy go fotonami. Im dokładniej chcemy zbadać położenie obiektu, tym krótsza musi być długość fali używanych do obserwacji fotonów. Fotony o krótszej długości fali niosą większą energię i pęd, a przez to bardziej zaburzają badany układ. Stała Plancka h = 6.626 * 10 − 34Js wyznacza tu pewną charakterystyczną skalę. Obiekty, dla których długość fali jest zbliżona do ich wielkości, nabierają na skutek działania niesamowite własności. Przykładem może być tu elektron, który na skutek tunelowania, może przejść przez odpowiednio wąską barierę potencjału mimo, że jego energia jest mniejsza od wysokości tej bariery. Jednak obiekty fizyczne znacznie większe od długości Plancka nie mają takich własności. Przykładowo, mrówka o masie 0,1 g i długości 1 mm, która w czasie 1 s pokonuje drogę 1 mm ma pęd równy 0,1 g mm/s. Zgodnie z zasadą nieoznaczoności jej pozycję i pęd można równocześnie zmierzyć z dokładnością nie większą niż do 10 miejsca po przecinku. Taka dokładność jest zupełnie wystarczająca w codziennych doświadczeniach, dlatego efekty kwantowe nie są tu możliwe do zaobserwowania. [Edytuj] Minimalna długość i czas Naukowcy spierają się co do skutków zasady nieoznaczoności. Jedną z jej implikacji jest istnienie pewnej elementarnej długości Plancka, która wyznacza granice pomiarów. Jej wartość szacuje się na 10-35 metra. Wartość tą można interpretować w ten sposób, że każda inna długość jest jej wielokrotnością. Idąc dalej niektórzy naukowcy uważają, że czas też nie płynie w sposób ciągły, lecz zmienia się skokowo. Na jedną sekundę przypada ok. 5 x 1044 elementarnych kroków, w których zmienia się stan naszego otoczenia. Odwrotność tej liczby określa się jako czas Plancka. Jednak długość Plancka i czas Plancka znajduje, się daleko poza zasięgiem dokładności pomiarów nawet w największych akceleratorach cząstek. [Edytuj] Praktyczne implikacje Zasada nieoznaczoności wydaje się mieć niewielki wpływ na codzienne życie. Postęp techniki i nauki zdaje się dowodzić, jak precyzyjnie fizyka determinuje wszystkie cechy świata wokół nas. Jednak obraz ten jest bardzo zwodniczy. Osiągnięcia w technice sprowadzają się do zdolności budowania maszyn, których konstrukcja redukuje do minimum element niepewności. Jeżeli jakieś zjawisko, jest zależne od kwantowych fluktuacji, to nie jest ono stosowane w technice. Technologia nie wymaga całkowitego zrozumienia otaczającego nas wszechświata, żeby budować działające maszyny. Istnienie elementu losowego powoduje jednak, że ogromna ilość zjawisk wokół nas jest bardzo nieprzewidywalna. Niektóre wytwory natury są bardzo podatne na efekt motyla. Oznacza to, że małe przypadkowe zdarzenie w kwantowym świecie prowadzi do bardzo dużych zmian. Zjawisko to dotyczy wytworów ewolucji, a więc i ludzi. Przykładem może tu być proces replikacji DNA, w którym zasada nieoznaczoności nieuchronnie prowadzi do błędów i starzenia oraz śmierci. Podobnie jest z działaniem ludzkiego mózgu. Gdybyśmy postawili obok siebie dwóch ludzi będących identycznymi co do atomu kopiami, to po kilku latach okazało by się, że obaj staliby się zupełnie innymi osobami. Kwantowa niepewność spowodowała by, że ich umysły w kluczowych momentach podejmowały by zupełnie inne decyzje i ich drogi życiowe potoczyły by się w różnych kierunkach. [Edytuj] Ogólna postać zasady Jeżeli w danym stanie kwantowym wektory i są prawidłowo określonymi wektorami stanu, to zachodzi: gdzie: σ - wariancja - dowolne obserwable Odpowiedz Link Zgłoś