Dodaj do ulubionych

emerging markets

18.08.06, 15:57
Ciekawy artykuł, wygląda na to że nie powinno być tragedii na rynkach EM:

"
With U.S. economic growth showing signs of slowing, as evidenced by the
Federal Reserve's decision to pause last week in its credit-tightening
campaign, some investors are betting that they can find hotter stock
prospects abroad. "In Asia, in particular, people are focusing on growth in
their own economies," said Clark Winter, global investment
strategist for Citigroup Private Bank in New York. Fear of rising interest
rates had been a key trigger of the mid-May to mid-June dive in stocks
worldwide. Even though rates are expected to continue rising in many
countries overseas, investors appear to be less worried now that higher rates
could choke off growth abroad.
The hunt for growth also has brought investors back to markets of emerging
economies such as India, Mexico and Russia, many of which have generated
spectacular stock returns since 2000.
U.S.- and Europe-based mutual funds that invest in emerging markets had a net
cash inflow of $373 million in the seven days ended Wednesday, according to
Emerging Portfolio Fund Research in Cambridge, Mass. That's the largest
weekly inflow since mid-May, just before stock prices began to tumble, said
Cameron Brandt, global markets analyst at the firm. The funds tracked by
Emerging Portfolio Fund Research have total assets of $122 billion.
Although the spring dive in emerging markets was dramatic — the Russian
market, for example, dropped 30% from May 6 to June 13 — a pullback had been
widely expected because of the wild run-ups in many of those markets from
January to April.

Instead of frightening foreign investors away, the sell-off in emerging
markets came as a relief to many potential buyers of those stocks, Brandt
said.
"Quite a bit of money has just been waiting for a decent entry point," he
said.
"

jak widać jedni widzą besse ... drudzy widzą dobry moment na zakupy :)
Ciekawe kto będzie miał racje.. Ja jestem optymistą i myslę że rynki
wschodzące sobie poradzą, nawet jezeli ÓSA dostanie czkawki ;)

"
Obserwuj wątek
    • gorbibanki Re: emerging markets 18.08.06, 16:03
      Po tym jak Chiny podniosły dzisiaj stopy to kasa która miała iść do Chin w
      większośći wyląduje na naszym EM :) Zwłaszcza, że przed chwilą podali skalę
      wzrostu PKB Polski przez najbliższe 2 lata na poziomie 5.5% :)

      P.S. Niech żyje Schengen, niech żyje IBM, niech żyje Talex :)
      • druop22 Re: emerging markets 18.08.06, 16:20
        i emax ;))
        Dałem dupy ostatnio, jak cena szalała koło 128zł (po wezwaniu na akcje
        uprzywilejowane ;) po 147zł i rekomendacji 164zł...)mogłem sprzedać wszystko
        zarobiłbym średnio 11zł na papierze ;) teraz mógłbym odkupić po 113zł hurtem ...
        Myślałem że cena jednak będzie rosła ;) i ta hossanna potrwa dłużej. Myliłem
        się i znowu kisze kase ...
        • gorbibanki Re: emerging markets 19.08.06, 08:44
          Miałeś pecha bo nie zauważyłeś, że wezwanie jest tylko na akcje uprzewilejowane
          a nie te na rynku. Nie chciałem Cię denerwować dlatego nie wspomniałem o tym a
          zoriantowałem się pod koniec tamtego dnia.
      • imre_kiss Re: emerging markets 19.08.06, 19:52
        Podzielam ten optymizm, choć nie mam zbyt wielkiej wiedzy ale jak patrzę na wykres Wig to juz widzę to wybicie w górę i nowy rekord. :-)

        Znam Twoją historię z tym Talexem, życzę jak najlepiej może też kupię trochę ale dopiero jak zacznie rosnąć. Jestem leszczem i na giełdzie inwestuję od kilku ledwie tygodni. Ale zacząłem tak że muszę się pochwalić. Był to pewien lipcowy dzień, usługi maklerskie w mBanku zostały aktywowane parę dni wcześniej więc postanowiłem kupić jakieś akcje za zarobione w Irlandii pieniądze. Tego dnia debiutował akurat E-Card, kurs rósł więc kupiłem 500 akcji za 2,76 sądząc że się ustabilizuje na ok 3zł. A tu niespodzianka - rósł dalej i dalej aż następnego dnia gdy doszedł do 4,5 nie wytrzymałem i sprzedałem i jak sie okazało na samym szczycie za 4,7!!! 970 pln w jeden dzień! Jakie to piekne i jakie proste, byłem wniebowzięty. Skoro tak zaczynam - myślałem sobie - to wkrótce będę miał portfel jak Warren Buffet. Mimo tego sukcesu w żadne spekulacje się już nie pakowałem i na razie nie mam zamiaru. Po pierwsze - nie tracić, to moja maxyma. Potem kupiłem sobie Betacom za 18,25 i przez pare tygodni miałem doła bo spadł ale teraz jest ok. Kupiłem też Agore za 37, sprzedałem za 29,7. Poza tym mam w portfelu: Hutmen za 25zł (znów wielki fuks, kupiłem tuż przed wybiciem), BRE za średnio 223, Rafako za 31,50, Atm za 105, Action za 12,60 i Qumaka za 8,5. W poniedziałek dokupię może jeszcze trochę Rafako. Póki co wartość mojego portfela rośnie choć rynek w trendzie bocznym albo nawet lekko spadkowym. Kupiłem sobie kilka podręczników i się uczę. Z tego co piszą amerykańscy eksperci wynika że najlepsza strategia to kupować dobre firmy w aktualym trendzie wzrostowym i natychmiast ucinać ewentualne straty. Będę się starał tego trzymać i zobaczę jakie to daje wyniki na naszym rynku.
        Natomiast Qumaka kupiłem jakby eksperymentalnie - długoterminowo. Jak oceniacie, szanowni forumowicze perspektywy tej spółki i w ogóle całego mojego portfela?
        • jozek77 Re: portfel 19.08.06, 20:36
          Kiedy znowu wybierasz się do Irlandii?
          Pytam tylko dlatego,zeby oczekiwane wybicie na wigu nie kolidowalo ci z kolejnym
          wyjazd.
          Jeśli jestes przekonany do kolejnych rekordów na wigu to moze pora osłabić
          czujnośc i wchodzic w bardziej dynamiczne spólki a nie pakować portfel
          "obligacjami".Acha mógłbys okreslic jak rozumiesz te słowa na przykładzie
          twojego portfela?Po sprzedazy Agory mozna sądzic,ze słowo"natychmiast" jest
          troche naduzywane
          cytat.
          "natychmiast ucinać ewentualne straty "
          • imre_kiss Re: portfel 19.08.06, 21:59
            Na razie się nie wybieram, bo tam trzeba pracować a ja wole siedzieć przed kompem i patrzeć jak mi rosną akcje :-)
            Agory nie dało się sprzedać wcześniej bo kurs spadł nagle w ciągu jedego dnia z 37 do 30 po złych informacjach.
        • gorbibanki Re: emerging markets 21.08.06, 08:55
          Ja też jak zaczynałem miałem kupę szczęścia. Handlowy płacił akurat mega
          dywidendę i załapałem się na wzrost kursu akcji. Później ściągnąłem jeszcze
          kilka dywidend i skończyło się szczęście. Jak trzeba było grać bez dywidend to
          nie potrafiłem. Zgubiła mnie porywczość i strach. Później udało się wyjść na
          zero na Orlenie na początku 2006 roku. A później za bardzo się rzucałem i
          traciłem. Postanowiłem się uspokoić i wszedłem na 2 lata w Talex. Siedzę już od
          pół roku, płacę odsetki i już bardzo dużo się nauczyłem. Niestety na kasę
          trzeba będzie poczekać 2 lata.
    • harryportier Re: Sympatyczna wizja - szkoda, że nieprawdziwa 18.08.06, 18:30
      "In Asia, in particular, people are focusing on growth in
      > their own economies," said Clark Winter, global investment
      > strategist for Citigroup Private Bank in New York.

      Clark Winter zapomina o 2 rzeczach:
      1. Eksport do USA to zasadnicza część azjatyckiego eksportu (np Chiny-33%)
      2. Także w Azji podnoszone są stopy procentowe (Korea Płd, Chiny, wkrótce
      Japonia).
      Aby wyrównać w skali globalnej spadek konsumpcji w USA o 1% potrzebny byłby
      wzrost konsumpcji w Japonii o ponad 3%, o innych nawet nie ma co mówić...

      > U.S.- and Europe-based mutual funds that invest in emerging markets had a net
      > cash inflow of $373 million in the seven days ended Wednesday, according to
      > Emerging Portfolio Fund Research in Cambridge, Mass. That's the largest
      > weekly inflow since mid-May, just before stock prices began to tumble, said
      > Cameron Brandt, global markets analyst at the firm. The funds tracked by
      > Emerging Portfolio Fund Research have total assets of $122 billion.

      Rekordowy napływ do funduszy często pojawia się w okolicach szczytów. Byłbym
      ostrożny z bardzo optymistycznym podejściem do takich danych.

      >Ja jestem optymistą i myslę że rynki
      > wschodzące sobie poradzą, nawet jezeli ÓSA dostanie czkawki ;)
      Jeśli USA dostanie czkawki, EM na pewno sobie NIE poradzą. To z EM fundusze
      będą wycofywać pieniądze, nie patrząc na nic.
      Próbkę ich zachowania miałeś w maju - czerwcu. Zrobią dokładnie to samo, gdy US
      zacznie słabnąć.
      Nie łudź się, a lepiej opracuj jakąś sensowną dla siebie strategię na gorszy
      czas...

      • harryportier Re: Sympatyczna wizja -uzupełnienie 20.08.06, 16:28
        W uzupełnieniu polecam tekst Marka Pryzmonta, zwłaszcza końcowe akapity:
        www.parkiet.com/weekend/index.jsp?idn=452709
        oraz cytowany tamże tekst Stephen'a Roacha w oryginale:
        www.morganstanley.com/GEFdata/digests/20060814-mon.html#anchor0
        Materiał do przemyślenia.
        • druop22 Re: Sympatyczna wizja -uzupełnienie 21.08.06, 13:24
          ale czy jest możliwa długoletnia bessa biorąc pod uwagę wzrosty gospodarek EM?
          sytuacja makroekonomiczna jest bardzo dobra (coby nie mówić nawet u nas w
          Polsce), koniunktura utrzyma się jeszcze długo bo nawet jeżeli gospodarka USA
          słabnie to nie na tyle gwałtownie aby mówić o jakiś poważnych konsekwencjach
          dla konsumpcji globalnej, nie wygląda to tak jakby ktoś zaciągnął ręczny
          hamulec przy 200km/h ;) Widać poza tym już pierwsze reakcje FEDu na to
          spowolnienie w postaci ostatniej decyzji.
          Polska ma wiele atutów - dobrze wykształcona kadra, niskie koszty pracy, coraz
          lepsza infrastruktura, dodatkowo napływ kasy z UE na modernizacje i
          restrukturyzacje (co przełoży się na wynik rodzimych firm realizujących
          kontrakty). Na odpływ inwestycji myslę że jeszcze nie pora, ok zgodze się że
          przy globalnym schładzaniu nikt nie będzie szastał kaską i poziom inwestycji
          może nie być tak optymistyczny, ale gdzieś tą kaskę muszą ulokować? Jeżeli
          korporacje chcą być konkurencyjne to muszą inwestować tam gdzie im się opłaca,
          a nasz kraj zalicza sie do takich miejsc. I jak do tych możliwości rozwoju
          miałby się bessa? Ja rozumiem że są momenty korekt spowodowane różnymi obawami
          (infalcja, wojny, ceny surowców itp.) gdzie żadne fundamenty się nie liczą i
          nie ma co brać pod uwagę dziesiątek wyliczeń, wskaźników gdy na rynku panika
          (połowa maja) ale generalnie jeśli systucaja makroekonomiczna jest dobra i ma
          być jeszcze lepsza to ceny spółek giełdowych w dłuższym okresie powinny być
          wyższe, bo trudno mi sobie wyobrazić sytuację gdy np. kghm wypracuje zysk 5mld
          zł netto i zapłaci 20zł dyw. podczas gdy na rynku bessa i akcje po 55zł ..
          byłoby to nienaturalne i wbrew logice.
          Jesli chodzi o polityków to popatrz że wzrost PKB na poziomie 5% jest niezły
          biorąc pod uwagę że rośnie sama bez ingerencji naszych mędrców typu Dorn,
          Gosiewski, Kurski, Wierzejski, Lepper, Giertych itp.
          A jest nadzieja że będzie i tu również lepiej - Kluza:
          "
          (...) Jednakże dzisiejsza sytuacja makroekonomiczna jest wręcz świetnym
          momentem na podjęcie wysiłku reform fiskalnych. W zasadzie nigdy na przestrzeni
          siedemnastu lat transformacji w Polsce nie mieliśmy splotu tak korzystnych
          uwarunkowań makroekonomicznych. Taka sytuacja pozwala przeprowadzić, w sposób
          mniej kosztowny i mniej dotkliwy dla podatników oraz społeczeństwa, bardzo
          potrzebne reformy w obszarze podatków. Na przykład w przyszłym roku planowane
          jest obniżenie „klina podatkowego” poprzez zmniejszenie składki rentowej i
          chorobowej. Z punktu widzenia finansów publicznych, oznacza to ubytek ok. 10
          mld zł. Jednak z punktu widzenia stymulowania gospodarki i wpływu na dalszą
          koniunkturę jest to sprawa o fundamentalnym znaczeniu. Uważam, że tak dobry
          okres (jak nigdy wcześniej), należy wykorzystać do reformowania finansów
          publicznych.
          "
          • gorbibanki Re: Sympatyczna wizja -uzupełnienie 21.08.06, 14:41
            Nie wysilaj się Druop22 bo oni nigdy Ci nie powiedzą,że masz chociaż cień
            racji. Ich problemem jest to, że biorą pod uwagę zbyt dużą ilość danych i
            wagowo największe znaczenie przypisują nie tym danym co trzeba i im zawsze
            wychodzi że będzie źle.
            Nie twierdzę, że zawsze będzie dobrze ale potwierdzam to co zauważyłeś, ż na
            razie jest i będzie dobrze.
          • harryportier Odpowiem, wbrew osądowi Gorbibanki'ego 21.08.06, 15:52
            druop22 napisał:
            > ale czy jest możliwa długoletnia bessa biorąc pod uwagę wzrosty gospodarek EM?
            > sytuacja makroekonomiczna jest bardzo dobra (coby nie mówić nawet u nas w
            > Polsce), koniunktura utrzyma się jeszcze długo bo nawet jeżeli gospodarka USA
            > słabnie to nie na tyle gwałtownie aby mówić o jakiś poważnych konsekwencjach
            > dla konsumpcji globalnej, nie wygląda to tak jakby ktoś zaciągnął ręczny
            > hamulec przy 200km/h ;)

            A co jest pierwsze - najpierw zaczyna się bessa, czy najpierw reaguje
            gospodarka? Zawsze giełda wyprzedza gospodarkę realną, z reguły o ok.6-12 m-cy.
            Tak samo będzie i tym razem.

            >koniunktura utrzyma się jeszcze długo bo nawet jeżeli gospodarka USA
            > słabnie to nie na tyle gwałtownie aby mówić o jakiś poważnych konsekwencjach
            > dla konsumpcji globalnej

            Niezupełnie. Większość EM to Azja + Ameryka Łacińska. Dla nich głównym odbiorcą
            eksportu jest USA. Tu reakcja będzie względnie szybka. Obserwuj brazylijski
            indeks Bovespa - on dużo Ci wyjaśni w tej sprawie.

            I jak do tych możliwości rozwoju
            > miałby się bessa? Ja rozumiem że są momenty korekt spowodowane różnymi
            obawami
            > (infalcja, wojny, ceny surowców itp.) gdzie żadne fundamenty się nie liczą i
            > nie ma co brać pod uwagę dziesiątek wyliczeń, wskaźników gdy na rynku panika
            > (połowa maja) ale generalnie jeśli systucaja makroekonomiczna jest dobra i ma
            > być jeszcze lepsza

            A to dlaczego ma być jeszcze lepsza? Gospodarka już zaczyna spowalniać, na
            razie lekko, w reakcji na świat:
            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3562472.html
            Wydaje się, że raczej osiągnęliśmy już szczyt tempa ekspansji.
            Ten wskaźnik sentymentu gospodarczego (niemiecki ZEW- patrz na wykres na dole)
            www.zew.de/en/presse/presse.php?action=article_show&LFDNR=622
            bardzo silnie się koreluje z poziomem polskiego eksportu, z opóźnieniem ok 4 m-
            cy dla naszego eksportu. Póki co, eksport jest nadal kołem zamachowym polskiej
            gospodarki, choć ostatnio konsumpcja ruszyła, ale to akurat jest w Polsce
            typowe dla późnej fazy wzrostowej cyklu. Jeśli ta korealcja ZEW/eksport nadal
            się utrzymuje, a na razie nie ma podstaw, by sądzić, że jest inaczej, to w
            czerwcu-lipcu tego roku mieliśmy szczyt eksportu, patrząc na to, że ZEW miał w
            lutym '06 szczyt.

            > to ceny spółek giełdowych w dłuższym okresie powinny być
            > wyższe, bo trudno mi sobie wyobrazić sytuację gdy np. kghm wypracuje zysk
            >5mld
            > zł netto i zapłaci 20zł dyw. podczas gdy na rynku bessa i akcje po 55zł ..
            > byłoby to nienaturalne i wbrew logice.

            Dlaczego wbrew logice? Gdy kończy się faza wzrostowa cyklu gospodarczego spółki
            często wykazują super zyski, a rynek już spada, dyskontując PRZYSZŁE
            pogorszenie. Giełda patrzy w przyszłość - wyniki to już historia. Giełda liczy
            raczej na PRZYSZŁE wyniki i te szacuje.

            > (...) Jednakże dzisiejsza sytuacja makroekonomiczna jest wręcz świetnym
            > momentem na podjęcie wysiłku reform fiskalnych.

            Ktorych zaniechano i do których się nie wróci. W efekcie po pewnym czasie wrócą
            problemy, które wymusiły na SLD sformułowanie zarzuconego potem planu Hausnera.

            >Jeżeli
            > korporacje chcą być konkurencyjne to muszą inwestować tam gdzie im się
            opłaca, a nasz kraj zalicza sie do takich miejsc.

            Zgadza się. Tylko po co inwestować w coś nowego, jeśli wiesz, że za chwilę
            zmniejszy Ci się sprzedaż produktów z tego zakładu, który już masz wybudowany?
            Ale nie martw się, cykl inwestycyjny ma zawsze pewne opóźnienie w stosunku do
            cyklu gospodarczego - najpierw muszą wzrosnąć zapasy niesprzedanych produktów,
            by firmy spowolniły proces inwestycyjny, jakiś czas będą się więc tu jeszcze
            pakować z nowymi inwestycjami.

            >Widać poza tym już pierwsze reakcje FEDu na to
            > spowolnienie w postaci ostatniej decyzji.

            FED nie jest znany z tego, by skutecznie manewrował w trójkącie: Stopy
            procentowe - gospodarka-inflacja. Historycznie rzecz biorąc w 85% przypadków
            jego działania kończyły się recesją.
            Na dzień dzisiejszy rynek akcji uważa, że wszystko się uda -czeka nas miękkie
            lądowanie i tylko lekkie spowolnienie, problem w tym, że nawet najcięższa
            recesja na początku zawsze wygląda jak łagodne spowolnienie.
            Płaska krzywa dochodowości z amerykańskich papierów dłużnych jest poważnym
            ostrzeżeniem.
            PZDR
            PZDR
            • druop22 Re: Odpowiem, wbrew osądowi Gorbibanki'ego 21.08.06, 16:11
              Dzięki za wpunktowanie paru oczewistych rzeczy, które pominałem w swoim
              rozumowaniu na temat gospodarka-giełda! Wnioskuje że przewidujesz rychły koniec
              wzlotów na naszym grajdole :]
              Pzdr.
              • gorbibanki Re: Odpowiem, wbrew osądowi Gorbibanki'ego 22.08.06, 09:14
                Kiedyś w końcu będzie ale na pewno nie teraz. Zwała to będzie jak amerykańce
                zaskoczą i podniosą niespodziewanie stopy ale według mnie to już nam absolutnie
                nie grozi.
            • druop22 Re: Odpowiem, wbrew osądowi Gorbibanki'ego 29.08.06, 12:57
              na razie u nas jednak gospodarka nie zwalnia, mam nadzieję że czeka nas jeszcze
              jedna fala wzrostowa, eksport się jakoś trzyma a myslę że konsumpcja wewnetrzna
              bedzie tylko rosła w następnych kwartałach..

              "Wskaźnik wyprzedzający koniunktury informujący o przyszłych tendencjach w
              gospodarce pozostał w sierpniu na poziomie zbliżonym do wartości z poprzedniego
              miesiąca, czyli 134 pkt - podał badający koniunkturę BIEC.

              Wskaźnik niemal nieprzerwanie od jesieni ubiegłego roku pnie się do góry. W
              gospodarce ciągle przeważają siły wzrostowe, choć tempo poprawy poszczególnych
              składowych wskaźnika jest zdecydowanie wolniejsze niż miesiąc wcześniej. Obecne
              zatrzymanie dotychczasowego tempa wzrostu nie zagraża jednak rozwojowym
              tendencjom w najbliższej perspektywie" - napisała Maria Drozdowicz z Bureau for
              Investments and Economic Cycles (BIEC).

              Spośród ośmiu komponentów wskaźnika sześć poprawiło się, jeden pozostał na
              poziomie sprzed miesiąca i jeden uległ pogorszeniu.

              "Tempo napływu nowych zamówień w przedsiębiorstwach produkcyjnych było nieco
              wolniejsze. O ile w ubiegłym miesiącu przybywało głównie zamówień
              przeznaczonych na rynek krajowy, zaś zamówienia eksportowe były nieco słabsze,
              to w tym miesiącu obserwujemy sytuację odwrotną - portfel zamówień krajowych
              uległ niewielkiemu ograniczeniu, zaś zdecydowanie szybciej przybywało zamówień
              od zagranicznych odbiorców" - napisano w podsumowaniu badania.

              Według BIEC, ograniczenie zamówień krajowych ma najprawdopodobniej charakter
              krótkookresowy, gdyż jak do tej pory, szereg innych czynników przemawia za
              ożywieniem popytu wewnętrznego.
              "
              • gorbibanki Re: Odpowiem, wbrew osądowi Gorbibanki'ego 29.08.06, 13:30
                Nie ma prawa zwolnić :) Na lata 2007-2013 dostaniemy z Unii 60 miliardów tylko
                nie pamiętam już czy euro czy złotych ;) NBP zapowiedziało stały przyrost PKB o
                5,5 % w ciągu najbliższych 2 lat :)
      • druop22 Re: Sympatyczna wizja - szkoda, że nieprawdziwa 21.08.06, 10:35
        no fakt jest tu troche racji. Ależ mnie to ÓSA fascynuje i zastanawia zarazem -
        jak 280mln konsumentów może dyktować warunki globalnej gospodarce, bijąc stara
        europę i Azję.. jak oni to zrobili że mają tyle szmalu? Mają jakąś prostą
        recepte na sukces w każdej dziedzinie? Dlaczego nikt w Polsce nie potrafi
        skopiować takich wzorców u nas?
        • gorbibanki Re: Sympatyczna wizja - szkoda, że nieprawdziwa 21.08.06, 10:44
          Mieli święty spokój a za sąsiadów Kanadę i Meksyk a nie Rosję i Niemcy. Do
          Ameryki ciągnęli emigranci i to nie tylko Ci najgłupsi ale też najmądrzejsi.
          Oto w wielkim skrócie przyczyna sukcesu Amerykańskiej gospodarki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka