Dodaj do ulubionych

W Warszawie szaleje choroba wściekłych deweloperów

    • bullxy W Warszawie szaleje choroba wściekłych deweloperów 11.12.12, 16:30
      nie no.... jesli chodzi o burzenie saski point to rzeczywiscie nalezaloby to mocno przemyslec bo budynek jest fajny i pasuje do otoczenia. jezeli chodzi o grzybowska (odc jpII-marszalkowska) zupelnie nie zgodze sie z autorem. akurat ten odcinek wydaje sie uporzadkowany, ze zwarta wielkomiejska zabudowa - moim zdaniem wyglada super - sklepy, knajpy, restauracje - tak powinno wygladac miasto.
    • Gość: enrico W Warszawie szaleje choroba wściekłych deweloperów IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.12, 16:41
      W W-wie szaleje straszna choroba, ale pazernych architektów i inwestorów! Za zgodą skorumpowanych urzędników, wciskają we wszystkie wolne tereny , w tym zielone, potrzebne,,płuca miasta", wielkie budynkowe bryły, często szpecące miasto. Brak polityki przestrzennej W-wy jest tu największym grzechem. Dowolność interpretacyjna jest największym szkodnictwem w zabudowywaniu W-wy. Mam za sobą- 3-letnią niestety przegraną walkę-o nie zabudowywanie ostatniego wolnego terenu przy ul. Rudnickiego 3- na 6-stanowiskową myjnię samochodową.
      Żadne racjonalne i techniczne przesłanki, stanowiące przeciwskazania dla tej inwestycji, nie zostaty uwzględnione, na siłę ją zrealizowano! Kto za tym stał - nie wiem! Ale wiem , że o wszystkim decydowały wielkie pieniądze! Reszty domyślcie sami!!!!!!!!!
    • misiek767 Plan zagospodarowania 11.12.12, 16:47
      wydaje mi sie ze istnieje plan zagospodarowania - ktory mowi co mozna a czego nie mozna budowac w tym miejscu.

      jesli Plan pozwala na zabudowanie naroznika - to trzeba go zmienic zanim inwestor otrzyma pozwolenie na budowe.

      niestety to chyba nasza narodowa cecha ze reagujemy jak cos sie dzieje i jest juz za pozno.
      sekret tkwi w odpowiednim planowaniu...

      (wbrew pozorom - jestem za tym zeby te drzewa pozostaly na swoim miejscu i zeby naroznik nie byl zabudowany)
      • Gość: :) Re: Plan zagospodarowania IP: *.dynamic.mm.pl 11.12.12, 17:17
        Jak w znanym dowcipie: ma Pan rację, wydaje się Panu.

        Obowiązujące miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego można zobaczyć na mapce, do której odsyła post Wolfa (powyżej).
    • Gość: ZTW W Warszawie szaleje choroba wściekłych deweloperów IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.12, 17:57
      Szanowny Panie Redaktorze, czy aż takie emocje są potrzebne? Warszawa to miasto, które nie może trwać, lecz musi się rozwijać. Czy to co mamy obecnie w Warszawie, to miasto Pana marzeń, które trzeba jedynie chronić i konserwować? Nasza stolica to jedynie architektoniczna spuścizna różnych stylów (niestety, z wyjątkiem pięknej Starówki, głównie z okresu PRL-u). Z pewną przekora można powiedzieć, że tak na prawdę nie ma zbyt wielu fragmentów miasta, które powinny zostać nienaruszone. Także nie rejon, o którym Pan pisze. Grzybowska dzisiaj, to ulica miasta o aspiracjach europejskiej metropolii, a nie - przepraszam za określenie - zapyziały zaułek sprzed kilkunastu lat, z żałosną siedzibą d.ZSL (też były protesty!). Kolejna ładna (o ile taka będzie) inwestycja w tym rejonie tylko nada jej charakteru, którego tam ciągle, uważam, brak. Warszawa nie ma wyboru, musi "iść w górą". Tylko w ten sposób może uzyskać pewien architektoniczny rys, który będzie zauważalny, odróżniając W-wę od wielu innych dużych miast. To, co jest teraz to ewidentnie pewien stan przejściowy w "stylu" miasta, o ile w ogóle można już mówić o jakimś stylu...Jeśli efektem będzie swoisty "Manhatan" na miarę naszych możliwości - a dlaczego nie? Czy to co mamy obecnie, jest lepsze? Tylko ktoś bez architektonicznego wyczucia mógłby odpowiedzieć, że tak.
      Oczywiście, Pan Redaktor ma rację pisząc, iż trzeba budynki rozsądnie "utylizować" przy rozbiórce, wykorzystując powtórnie wszelkie dostępne materiały. Tak własnie postąpiono przy wyburzaniu hotelu Mercure, o którym Pan wspomniał...
    • snowbird1 Warszawa i tak jest bardzo brzydka.... 11.12.12, 18:00
      .. wiec o co robic sprawe?
    • bling.bling Re: W Warszawie szaleje choroba wściekłych dewelo 11.12.12, 18:32
      autor zapomniał że komuna się skończyła a swoją własnością można dość (pomimo zbyt dużych ograniczeń) dysponować dowolnie.
      Odwoływanie się do magicznego ogółu "my dokończmy" jest bzdurne i nie oparte na zwykłej głupocie i nieznajomości rzeczy. Ci źli deweloperzy dlatego wolą przebudowywać nawet niedawno powstałe nieruchomości ponieważ jest zbyt mała podaż terenów niezabudowanych. Dlatego śródmieście pnie się do góry, bo takie są prawa podaży i popytu. Z tą różnicą, że w Polsce prawa podaży są bardzo ograniczane procedurami administracyjnymi. Stąd presja do przebudowywania tego na co jest szansa dostać odpowiednie zezwolenia (161 miejsce na świecie wg banku światowego)
      • Gość: x Re: W Warszawie szaleje choroba wściekłych dewelo IP: *.free.aero2.net.pl 11.12.12, 18:45
        Prawa podaży i popytu sprawiają też, że potrzebujący gotówki młodzieńcy rabują czasem zamożne staruszki, o czym nawet napisano znaną powieść. Społeczeństwo nie zawsze źle wychodzi na ograniczaniu swobody jednostek.
        • Gość: awaszraw Re: W Warszawie szaleje choroba wściekłych dewelo IP: *.sydskane.nu 11.12.12, 19:26
          " Prawa podaży i popytu sprawiają też, że potrzebujący gotówki młodzieńcy rabują
          > czasem zamożne staruszki, o czym nawet napisano znaną powieść. Społeczeństwo ni
          > e zawsze źle wychodzi na ograniczaniu swobody jednostek."

          Bardzo głupio i dogmatycznie napisałeś. Sugerujesz bowiem, że wolnośc polega na rabowaniu staruszek przez młodzieńców. Co jest wierutną bzdurą, gdyż rabowanie jest objęte kodeksem karnym. Ogólnie pomieszanie z poplątaniem.

          • Gość: tylkonieto Re: W Warszawie szaleje choroba wściekłych dewelo IP: *.142.198.162.metrointernet.pl 11.12.12, 21:14
            Ale można uchwalić takie prawo, które zezwala na mordowanie staruszek. Tak samo, jak można uchwalać plany zagospodarowania i wydawać pozwolenia na budowę, które mordują miasto.
            • Gość: zenek Re: W Warszawie szaleje choroba wściekłych dewelo IP: 194.25.30.* 11.12.12, 22:57
              najwspanialsze budowle swiata wcale nie powstaly dzieki uchwaleniu planow zagospodarowania i wydaniu pozwolenia na budowe. kto uchwalil plan zagospodarowania dla piramidy cheopsa, akropolu, koloseum, pantenonu, luwru, angkoru?
              d
              • Gość: x Re: W Warszawie szaleje choroba wściekłych dewelo IP: *.free.aero2.net.pl 11.12.12, 23:20
                Tak, tak, Zenku! Ludność okoliczna się skrzyknęła i w czynie społecznym wzniosła. Zero planowania. Dawno się tak nie uśmiałem.
    • Gość: leśniczka W Warszawie szaleje choroba wściekłych deweloperów IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.12, 20:24
      "Uratowanie dwóch kasztanowców o wadze 1,5 tys. ton i trzeciego o wadze 600 ton kosztowało prawie 2 mln dol."

      WTF?? Największe, kilkusetletnie dęby mają po kilka metrów sześciennych drewna, więcej jak 10 ton raczej nie ważą. Taki stary kasztanowiec może ważyć góra dwie tony, ale to bardzo rzadko. Pewnie z tymi 2 milionami dolarów ktoś równie pofantazjował..
      • Gość: Ela Re: Chyba wściekłych dziennikarzy IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.12, 21:49
        Jakis uposledzony pisał ten artykuł ??
    • magda521 W Warszawie szaleje choroba wściekłych deweloperów 11.12.12, 21:49
      Pozwalam sobie zauważyć, że na rogu to nie tylko krzaki i banery Teatru Narodowego ale i pamiątkowy kamień, położony w 1965 roku w dwustulecie Teatru Narodowego, który stał właśnie w tym miejscu. Za chwilę Teatr będzie obchodził 250 lat i może warto pamiętać o jednej z najtrwalszych instytucji kultury
      • Gość: Pablo choroba wściekłych dziennikarzy IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.12, 21:51
        I co z tego, kamień sie przesunie, masz problem
        • Gość: fes Re: choroba wściekłych dziennikarzy IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.12, 22:44
          Gość portalu: Pablo napisał(a):

          > I co z tego, kamień sie przesunie, masz problem

          ŚWIĘTY kamień teatralny?????!!!!??
    • Gość: liebertotalsrot macie HGW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.12, 22:03
      brzydcy ludzie zasługują na brzydkie miasto.
    • Gość: Szangala W Warszawie szaleje choroba wściekłych deweloperów IP: *.204.33.175.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.12.12, 22:21
      Polska nienawiść do deweloperów. Jakże to narodowa i powszechna przywara wielu Polaków, za których mi wstyd, choćby dlatego, że często gryzą przyjaciela, a liżą wroga oraz, że dla ślepej potrzeby upustu wrodzonego malkontenctwa atakują pozytywne zjawiska, np. umniejszanie deweloperom. A któż to jest „deweloper” - pomijając tę kretyńsko-zachodnią nazwę dla tego niezwykle pozytywnego zajęcia o pięknej polskiej nazwie: budowniczy – otóż, jak zawsze pomijając „czarne owce”, zwykle jest to Birkut i Syzyf polskiej gospodarki oraz pierwiastek wykonawczy Anioła Stróża większości Polaków. Albowiem ta garstka odważnych przedsiębiorców poprzez swoje działania budowniczych inicjuje i generuje samo dobro dla tego kraju i społeczeństwa, czyli niebywale dużą ilość miejsc pracy, pkb, mieszkania, podatki, sens istnienia wielu zawodów, stanowisk i instytucji. I kto by budował mieszkania, które niewątpliwie są potrzebne – rząd ? politycy ? urzędnicy ? wojskowi ? – nikt, za to byłoby sporo szałasów i ziemianek. Niestety treści „dziennikarskich” artykułów pokazują, że „oświeceni” dziennikarze podsycają tę antypatię wobec budowniczych.
      • Gość: x Re: W Warszawie szaleje choroba wściekłych dewelo IP: *.free.aero2.net.pl 11.12.12, 23:26
        Istny Atlas zbuntowany, co? Prawdziwy kapitalista rodzi się w domu, który zbudował własnymi rękoma. :)))

        Ileż prostej radości spływa na mnie pod wieczór. To miło, że sympatycy inwestora wreszcie się ogarnęli i już nie tylko jeden samotny bohater broni Sprawy, spamując prymitywnie spod jednego adresu pod dziesiątkami nicków. Jest postęp w przyrodzie. Jest jeszcze nadzieja dla Ojczyzny.
      • 1stanczyk Re: W Warszawie szaleje choroba wściekłych dewelo 11.12.12, 23:57
        Pitolisz propagandowe brednie.

        Budownictw w naszym kraju to od czasów PRL-u jest złodziejską mafia.

        Była pieszczona przez "dyktaturę proletariatu" posługującą się podobna do Twojej "argumentacja".

        W latach kryzysu inwestycyjnego będącego konsekwencja upadku komuny dla spółdzielni mieszkaniowych budowały przedsiębiorstwa, których szefami byli prezesi spółdzielni: nic dziwnego, ze akceptowali najzwyczajniej złodziejskie kosztorysy.

        To była zwyczajna mafia: wystarczyło obserwować co działo sie na zebraniach członków spółdzielni. Wybory do władz to była fikcja. Administracja spółdzielni byłą i do dzisiaj niejednokrotnie jest częścią budowlanej mafii podobnie zresztą jak administracja lokalna.

        Złodziejskie partactwo i szwindle jakie latami bezkarnie odchodziły przy budowie super i hiper marketów zachodnich sieci dystrybucji były kolejnym etapem w rozwoju tej bardziej mafijnej niż budowlanej "przedsiębiorczości"

        Budowlany bum bankowy oparty na łatwych kredytach jeszcze bardziej rozzuchwalił ta nasza krajowa złodziejską budowlana hołotę.

        Później przyszła kolei na drogi, których budowa w naszym kraju kosztuje niejednokrotnie drożnej niż w krajach zamożnych.

        Złodziejstwo, korupcja brakoróbstwo i fuszerka to jest to co "inicjuje i generuje" garstka nie tyle odważnych przedsiębiorców co bezczelnych budowlanych oszustów !!!
    • 1stanczyk Jak ma byc inaczej skoro krajem od dwudzistu kilku 11.12.12, 23:15
      rządzi pokolenie warcholskich debilów które koniecznie chce się wykazać, ze "coś" robi.
      To "coś" w wykonaniu tych zasranych podwórkowych gnojków to obecnie głównie długi, emigracja, żebranina, i ta nieostająca miedzy nimi wściekła jatka o miejsce przy korycie która dostarcza tyle "szczęścia" tej naszej odmóżdżonej sforze dziennikarskiej, ze bez niej popadliby pewnie wszyscy w depresje .

      Tak jak się dzieje nie dzieje się przez przypadek.

      Takie a nie inne decyzje inwestycyjne to nie jest choroba tylko "interesy" ?
      A jakie to trzeba, najlepiej pod rygorem sadowym, pytać tych co je robią !!

      W Warszawie szaleje choroba wściekłych deweloperó
    • smokull Autor krytykujac Chiny pokazuje swoja ignorancje 12.12.12, 00:16
      W Chinach miasta są imponujące. Już dawno przeskoczyły USA jeśli chodzi o rozmach i nowoczesnośc ! Już nie mówiąc o Europie , która zawsze była daleko w tyle. Np w takim Hongkongu jest trzy razy więcej wieżowców niż na Manhattanie ! A co do tego że burząc marnuje się zasoby i energie - to nie autora zasoby ani nie moje , więc po co się o to martwic ? Skoro inwestor przeliczył że mu się to jakoś tam opłaca - jego sprawa !
    • karo80.0 Choroba wściekłych... "dziennikarzy" 12.12.12, 00:19
      "Mas nuworyszy, wściekle chorych na kasę deweloperów"... Żenada. Takie teksty świadczą o tym że poziom Gazety zrównał się już z poziomem Faktu, a frustracja lewackich bieda-mentorów z Czerskiej sięga zenitu. Owszem, jesteście już nie tylko na marginesie rynku mediów w Polsce (na skutek nieudolności styropianowych "menedżerów" Agory), jak i myślenia o nowoczesnym państwie (na skutek osobistych fobii, frustracji i pospolitej nieudolności "dziennikarzy" Gazety). Przaśna, polska żenada.
    • forscience W Warszawie szaleje choroba wściekłych deweloperów 12.12.12, 00:59
      "Bla bla bla chciałbym mieszkać na wsi i w mieście jednocześnie, zlikwidujmy kluby i wprowadźmy ciszę nocną od dobranocki." Niby dlaczego Warszawa ma nie wyglądać jak azjatyckie metropolie? Przecież wyglądają fantastycznie, a to, że w ścisłym centrum Wa-wy stoją postkomunistyczne baraki pokroju pawilonu Emilii, to szansa na zbudowanie wysokiego Śródmieścia z prawdziwego zdarzenia (bo nie stoją tam tysiącletnie kamienice czy drzewa).
    • Gość: Wacław Autor fantazjuje, o nieruchomościach nie wie nic IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.12, 02:13
      Działka w centrum dużego miasta ma dużą wartość i ma na siebie zarabiać. Jej właściciel chce wyciągnąć z niej maksimum kasy i ma do tego prawo, pod warunkiem, że wybuduje coś, co mieści się w planie zagospodarowania przestrzeni i pod warunkiem, że na jego działce nie stoi zabytek. Kilkunastoletni budynek nie jest zabytkiem i można go śmiało wyburzać, a dziennikarzom nic do tego. Autor chce za pieniądze prywatnego inwestora "dokańczać miasto'? Wolne żarty. A może autor jeszcze chce zakazać wyburzania kilkunastoletnich budynków, bo się do nich przyzwyczaił?
      • Gość: x Re: Autor fantazjuje, o nieruchomościach nie wie IP: *.free.aero2.net.pl 12.12.12, 12:36
        Święta racja. To teraz odpowiedzmy sobie na pytanie, dlaczego przez 23 lata suwerenności nie uchwalono dla tego kawałka Warszawy (podobnie jak dla wielu innych jej rejonów) żadnego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, wskutek czego inwestor może postawić tam choćby i budynek wyższy od PKiN, byle tylko znalazł przychylnego urzędnika (a tacy, o dziwo, niemal zawsze się znajdują, potem czasami wylatują z roboty, ale zwykle nawet i to nie).
    • Gość: Tirinti Burzyć póki można IP: *.toya.net.pl 12.12.12, 02:39
      Jak się nie wyburzy w porę to budynek zostanie okrzyknięty zabytkiem i później robi się ruderlandia jak na Pradze. Ostatnio pracuję w Łodzi i to dopiero jest masakra. Biedne miasto nie zostało wyburzone w czasie wojny i teraz jest pełne stuletnich ruder i wąskich jednokierunkowych ulic.
    • Gość: pandzik W Warszawie szaleje choroba wściekłych deweloperów IP: *.telpol.net.pl 12.12.12, 07:40
      Generalnie stek bzdur.

      Do tego drzewka po 1500 ton. Brawo. :-)
    • Gość: h2o W Warszawie szaleje choroba wściekłych deweloperów IP: *.szczecin.mm.pl 12.12.12, 09:47
      czy wy tam w tej warszawcy wszyscy siedzicie w kieszeniach developerów ? ta kasta która w ostatnim czasie dostała od naszego głupiego państwa chyba najwięcej, chce nadal to kontynuować, teraz będą burzyć to co sami wybudowali... jak można tolerować dyktat nuworyszy nie mających pojęcia o urbanistyce ?
    • betrayer19770 W Warszawie szaleje choroba wściekłych deweloperów 05.02.13, 04:11
      W Śródmieściu nie powinno być blokowisk, które są porozrzucane na dużej przestrzeni, a jak wiadomo nie jest to opłacalne dla miasta i prędzej czy później powstaną tam biurowce.W czasach prl, kiedy wszystko było państwowe władze mogły pozwolić sobie na taką rozrzutność.Zresztą wiele bloków przy Marszałkowskiej, Świętokrzyskiej itd zbudowano tylko po to żeby czymś na szybko zapełnić pustą przestrzeń, po chwilowym budowaniu z rozmachem w latach 50-tych i jednoczesnych masowych wyburzeniach przedwojennych kamienic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka